aquamaniek
08.01.08, 16:50
Co jakiś czas jestem nakłaniana do przepraszania. Dotychczas odmawiałam, bo
nie miałam za co przepraszać. Teraz jednak postanowiłam pójść za głosem, nie
tyle serca, co prawdy. Dlatego przepraszam. Przepraszam za Kościół katolicki w
Polsce. Za to, że – jak napisałam kilka lat temu - jest pięć razy be. Bogaty,
bezkarny, bezideowy, bezduszny i bezczelny.
Przepraszam za to, że doi państwo i swoich wiernych. Za to, że pobiera opłaty
za posługi religijne, a nawet udzielanie sakramentów. Za to, że zamiast
ewangelizować w ramach swojej misji, bierze pieniądze z budżetu państwa.
Przepraszam za to, że Kościół zapomniał o miłości bliźniego i nie ma
wyrozumiałości dla ludzkich grzechów. Za to, że ukrywa i bagatelizuje afery z
udziałem duchownych. Przepraszam, że Kościół, z pomocą poddanych sobie
prawicowych polityków, uczynił naszą Ojczyznę Klechistanem.
Szczególnie mocno przepraszam za hierarchów Kościoła katolickiego, którzy
rozmijają się z tożsamością Narodu Polskiego. Przepraszam za to, że
najwznioślejsze idee są gotowi zamienić na kasę. Za to, że Świątynię
Opatrzności, czyli Dom Boga przekształcają w Dom Kultury za 30 milionów
tuskowych srebrników. Przepraszam, że kłamią, a przyłapani na kłamstwie idą w
zaparte, jak w przypadku kryteriów ocen z religii. Przepraszam, że biskupi
alergicznie reagują na prawdę. Przepraszam, że odrzucają słuszną krytykę i nie
chcą porzucić swoich grzechów. Zwłaszcza pychy, chciwości i gniewu.