Za to lubię Tuska.:))

28.01.08, 17:16
"Tusk do Putina: gazociąg może biec przez Polskę
"Dziennik": Donald Tusk podczas spotkania na Kremlu 8 lutego, zaproponuje Władimirowi Putinowi budowę gazociągu przez republiki bałtyckie i Polskę o połowę tańszego niż pod Bałtykiem.
W przeciwieństwie do istniejącego rurociągu Jamał, proponowany przez polskiego premiera gazociąg przebiegałby w całości przez kraje UE - Estonię, Łotwę i Litwę, Polskę i Niemcy. Według ekspertów wypowiadających się dla "Dziennika" daje to gwarancję, że w odróżnieniu od Białorusi czy Ukrainy, kraje te nie będą zawyżać opłat tranzytowych czy wstrzymywać przesyłu gazu, bo muszą respektować europejskie prawo energetyczne.

Asem Tuska podczas rozmowy z Putinem, jest zdaniem gazety, różnica kosztów projektu. Polscy eksperci obliczają, że koszt gazu dostarczanego do Niemiec drogą lądową będzie dwukrotnie mniejszy, niż jeśli rurociąg zostanie poprowadzony po dnie Bałtyku. Według "Dziennika" taki argument może trafić do Rosjan, bo spółka Nord Stream zapowiedziała, że koszt budowy Gazociągu Północnego będzie musiał drastycznie wzrosnąć, osiągając kwotę 12 mld euro.

Polscy eksperci wyliczyli, że gazociąg biegnący lądem będzie o jedną piątą krótszy. Według gazety, do projektu są skłonne przyłączyć się prócz Polski państwa bałtyckie, co obniży koszty inwestycji.

"Dziennik" pisze, że ofensywa dyplomatyczna Tuska została skoordynowana ze staraniami republik bałtyckich i państw skandynawskich. Gazeta wylicza, że Finlandia zapowiedziała, że nie zgodzi się na przeprowadzenie inwestycji przez swoją morską strefę gospodarczą przed kompleksową analizą skutków projektu dla ochrony środowiska. Estonia kategorycznie odmówiła zgody na budowę rurociągu u jej wybrzeży. Rząd Szwecji do tej pory nie udzielił Rosjanom odpowiedzi.

Zdaniem "Dziennika" w tej sytuacji zarząd konsorcjum Nord Stream traci zimną krew. Co więcej Europejski Bank Inwestycyjny odmawia udziału w finansowaniu bałtyckiego gazociągu.

Dziennik przypomina, że Nord Stream chce rozpocząć budowę pod Bałtykiem w 2009 r. i puścić nową drogą gaz dwa lata później."
    • mateusz572 Za to także. :)) 28.01.08, 17:20
      "Dziennik": zlecenie na 660 tysięcy złotych z publicznych pieniędzy załatwił
      sobie za rządów PiS, znany ze wstawiania się za inwestycjami ojca Tadeusza
      Rydzyka, profesor Mariusz-Orion Jędrysek.
      Wykorzystał do tego pełnione przez siebie stanowisko głównego geologa kraju i
      zarazem wiceministra ochrony środowiska - wynika z ustaleń "Dziennika".

      Jak to możliwe? Poszło bardzo łatwo. Najpierw prof. Jędrysek wpadł na pomysł, że
      należy wydać serię monografii geologicznych. Następnie osobiście wnioskował o
      ich sfinansowanie przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
      A na koniec wyznaczył sam siebie na koordynatora prac. "Dziennik" dotarł do
      dokumentów, które to potwierdzają.
      Chodzi o przedsięwzięcie zatytułowane "Koordynacja monografii" geologicznej
      kraju. Powstała do niego specjalna karta programowa określająca czas, zadania i
      uzasadnienie inicjatywy. I podkreślenie, że to praca naukowa. To ważna
      informacja, bo oznacza, iż nie trzeba było organizować przetargu na wykonawcę
      przedsięwzięcia.

      Pod kartą widnieje podpis... profesora Jędryska. 11 października zeszłego roku
      Mariusz-Orion Jędrysek wysyła z własną pozytywną opinią wniosek do Narodowego
      Funduszu Ochrony Środowiska o sfinansowanie w całości tego projektu. Szacuje
      przy tym, że wszystko będzie kosztowało państwo blisko 3,5 mln zł. 20 września
      2007 r. ówczesny minister środowiska Jan Szyszko wyznaczył Jędryska na redaktora
      naczelnego serii monograficznej. Prof. Jędrysek dostał tę pracę oczywiście nie
      jako wiceminister, który ją wymyślił, ale jako profesor Uniwersytetu
      Wrocławskiego. Wynagrodzenie? Sama koordynacja prac wyceniona została na ponad
      660 tys. zł brutto.

      Prace nad monografią jednak już ruszyły na dobre. Prof. Jędrysek może jednak nie
      dokończyć projektu. Jego następcy w Ministerstwie Ochrony Środowiska
      zastanawiają się, co z nim zrobić. "Wypłata tych środków zostanie wstrzymana.
      Zostanie zweryfikowana lista monografii, które znalazły się na liście
      przygotowanej przez byłego głównego geologa kraju" - mówi nam wysoki rangą
      urzędnik resortu sprawiedliwości. Co na to prof. Jędrysek? Wczoraj nie udało nam
      się z nim skontaktować. Mimo nagrań i SMS-ów o sprawie milczał też minister
      środowiska w rządzie PiS Jan Szyszko."
    • Gość: smok Rosja na kolanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 00:09
      I jak Rosjama nie ulec takiemu argumentowi :

      "Polscy eksperci wyliczyli, że gazociąg biegnący lądem będzie o
      jedną piątą krótszy"

      Polska myśl techniczna górą - Rosja na kolanach.
      • Gość: Anka Re: Rosja na kolanach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 00:21
        Ależ oczywiście ,że Rosja padnie przed Donaldem.Na pysk nawet.Już
        padła przecież ,niedowiarki ,małostkowi ludzie co nie wierzycie RAJ-
        Tuskowi...
        Przecież jest SUKCES !!! Odblokowano handel mięsem !! Pozwolenie na
        eksport do Rosji ma 6-ciu ( słownie SZEŚCIU ) naszych producentów !!
        Cieszmy się Polacy !
        Będziemy mieli rurę !!

        ps.Akurat ! Pucio,Pucio da kazde pieniądze ,aby nas mieć w
        garści.Stać go na to.
        • Gość: zet Do PIS-iulki IP: *.apus-net.pl 29.01.08, 21:04
          Aniu!
          Ty to nawet blondynką nie jesteś.

          pozdrawiam

          Jacek
      • Gość: mateusz Re: Rosja na kolanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 20:48
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > I jak Rosjama nie ulec takiemu argumentowi :
        >
        > "Polscy eksperci wyliczyli, że gazociąg biegnący lądem będzie o
        > jedną piątą krótszy"
        >
        > Polska myśl techniczna górą - Rosja na kolanach.
        Nie w tym rzecz.
        Chwała Tuskowi za to,że prowadzi politykę zagraniczną na poziomie europejskim ,a
        nie zaściankowym.
        Nawet jeżeli gazociąg będzie przeprowadzony pod dnem Morza Bałtyckiego nie
        przyniesie to ujmy naszej dyplomacji.
    • Gość: ojciec Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 08:53
      mateusz kiedy ty dorośniesz?
      • Gość: mateusz Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 20:40
        Gość portalu: ojciec napisał(a):

        > mateusz kiedy ty dorośniesz?
        Ojciec!
        Tyś to taki ojciec jak w tej reklamie proszku,parafrazując oczywiście:
        Ociec brać ?
        Brać.
        Dlatego te ludziska takie biedne w tej Twojej firmie,którą opisujesz w pokrewnym
        wątku.
        Dziwię się niezmiernie,że firma jeszcze prosperuje.
        Ale pewnie w szarej strefie duuużo lepiej płacisz.:))
        • Gość: Anka Re: Za co kocham POpaprańców:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 21:16
          Cytat tygodnia

          Zenon Laskowik: "Ja mu życzę jak najlepiej, ale ta retoryka typu cud
          gospodarczy to mnie śmieszy. To są właśnie te "raj-Tuski", jak ktoś
          to genialnie wyraził. I teraz już nawet nie chodzi o to, żeby je
          założyć, ale żeby je przynajmniej zobaczyć."
          • Gość: mateusz Re: Za co kocham POpaprańców:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 22:36
            ość portalu: Anka napisał(a):

            > Cytat tygodnia
            >
            > Zenon Laskowik: "Ja mu życzę jak najlepiej, ale ta retoryka typu cud
            > gospodarczy to mnie śmieszy. To są właśnie te "raj-Tuski", jak ktoś
            > to genialnie wyraził. I teraz już nawet nie chodzi o to, żeby je
            > założyć, ale żeby je przynajmniej zobaczyć."

            Aniu!
            Raj to będziesz miała w niebie.:)) Oczywiście pod warunkiem,że jesteś wierząca.:))
            Na ziemi to jest piekiełko.Raz mniejsze innym razem większe.Teraz po dwóch
            latach wielkiego smażenia mamy to mniejsze przypiekanie.:))
            • Gość: Anka Re: Za co kocham POpaprańców:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 23:31
              Mateusz...

              > Aniu!
              > Raj to będziesz miała w niebie.:)) Oczywiście pod warunkiem,że
              jesteś wierząca.
              > :))
              > Na ziemi to jest piekiełko.Raz mniejsze innym razem większe.Teraz
              po dwóch
              > latach wielkiego smażenia mamy to mniejsze przypiekanie.:))

              Powiedz to kierowcom i naszym kieszeniom,z których pójdą miliony
              euro na odszkodowania .Ukraina już pisze rachunki.Takiego cyrku to
              nigdy nie było.

              ps.Nomen omen,ale ''przypiekanie '' jest nie na miejscu ,szczególnie
              po upieczeniu się kierowcy TIR-a ,bo Tusek miał weekend.
    • Gość: sztukmistrz z PO Gdyby Tusk..... IP: 213.76.167.* 30.01.08, 09:29
      Gdyby Tusk:
      1)Sprywatyzował służbę zdrowia, PKP, do końca Pocztę i
      telekomunikację
      2)Zlikwidował abonament radiowo-telewiz
      3)Wstrzymał zasiłki dla pseudobezrobotnych, pracyjących na czarno i
      wprowadził obowiązek pracy
      4)przegonił prezesów spółek skarbu państwa, którzy biorą o po kilka
      milionów odprawy.
      ...głosowałbym na liberałów do końca mojego życia.
      Ale znając naszą rzeczywistość, nic z tego nie będzie.
      • Gość: czosnek Re: Gdyby Tusk..... IP: 195.116.81.* 01.02.08, 18:42
        A wiesz dlaczego tak się nie stanie? Bo jest nas za mało, aby politycy walczyli o nasze głosy.
        Ja tam popieram Donaldu. Nie uwielbiam go, ale jest dobry. A uważam, że jest dobry, bo stosuję skalę porównawczą, tj. Kaczyński i Miller. Tusku miał przynajmniej odwagę pojechać do Ruskich i spróbować. Skutek i tak pewnie będzie marny, ale chłop przynajmniej coś próbuje zrobić z tą śmierdzącą rurą. I do tego próbuje się merytorycznie przygotować, pojechać z konkretnym argumentem. Czy dobrze zrobił? Ja uważam, że to o niebo lepsze niż siedzieć na dupsku w swojej kancelarii i tylko podsycać antyruskie fobie, jak to Kaczyński miał w zwyczaju.
    • Gość: babcia Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.iplus.com.pl 30.01.08, 11:31
      A ja lubie Tuska dlatego ,z nie jest takim nadętym bufonem jak
      kaczory .Mówi a nie przemawia .
      Potrafi chodzic w swetrze .nie jest ubrany jak akwizytor,na czarno
      krawat ,koszula .
      Bo jest takim " sąsiadem który mieszka obok "
      i jeszcze dlatego ,ze nie całuje publicznie kobiety w rekę .To taki
      zasciankowy zwyczaj
      • Gość: Anka Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 14:30
        Gość portalu: babcia napisał(a):

        > A ja lubie Tuska dlatego ,z nie jest takim nadętym bufonem jak
        > kaczory .Mówi a nie przemawia .
        > Potrafi chodzic w swetrze .nie jest ubrany jak akwizytor,na czarno
        > krawat ,koszula .
        > Bo jest takim " sąsiadem który mieszka obok "
        > i jeszcze dlatego ,ze nie całuje publicznie kobiety w rekę .To
        taki
        > zasciankowy zwyczaj


        CUDOWNE !! Ni dodać ,nic ująć .Oto kryteria wyboru.Nie ,nie
        męża ,tylko premiera..hiii
        • Gość: babcia Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.iplus.com.pl 30.01.08, 15:28
          Oj Anka a ty męzula szukasz i dlatego zonaty DOnek jest "be" a
          stary kawaler jarek " cacy" .Ale zapominiałas ,że Jarek ma wieczna
          narzeczona .Ona beż walki narzeczonego nie odda !!!

          A serio jezeli któs ma dobry kontakt z wyborcami, nie sadzi sie ma
          wieksza szanse na wygrane wybory niz zadufany i wiecznie obrazony
          kaczor !!! i pamietaj ,ze premier ma byc profesjonalnym męzem stanu ,
          a nie wiecznie obrazoną królewna !!!!
          • Gość: karol Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 16:23
            Premier to nie ma być piękny i mówiący na okrągło słowami, z których nic nie
            wynika, sąsiad czy kolega.
            To ma być mąż stanu mający wizje rządzenia krajem, człowiek mądry i inteligentny
            i choćby był obrażalskim konusem, popełniającym czasami gafy, bez pozytywnego PR
            to i tak Go wolę niż premiera z plastiku pociąganego za sznurki przez otoczenie
            TVN i GW dla swoich interesów.
            • n.i.p.69 Re: Za to lubię Tuska.:)) 30.01.08, 16:42
              "..człowiek mądry i inteligentny..." to niby ma być o kwakczynskim, daj spokój,
              nie kompromituj sie!!!!A jeśli chodzi o skuteczność to donek juz zrobił 2xwiecej
              niz ten "dziobak amerykański" prze ostatnie całe dwa lata. '...Czasem
              popelniający gafy..", jarek to cała jedna chodząca gafa i to w dodatku podwójna.
              • Gość: karol Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 16:48
                Twoja zdolność do percepcji została zaburzona przez przekaz podprogowy ramówki
                TVN 24. Przy obecnym nie-rządzie możemy się co najwyżej obudzić z ręką w
                nocniku, a wtedy to już będzie "po lodach".
                • n.i.p.69 Re: Za to lubię Tuska.:)) 30.01.08, 17:25
                  człowieku może ojciec "R" jeszcze tego nie mowil. ale w nocniku to my po uszy
                  siedzimy od znacznie dłuzszego czasu, teraz dopiero zaczynamy z niego wychodzić,
                  a to niestety musi boleć.
              • Gość: Wlodek Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.st.vc.shawcable.net 30.01.08, 20:01
                A ja chocby za to, ze wyslal Sikorskiego do Ottawy na rozmowy z
                kanadyjczykami. Takze w sprawie zniesienia wiz.Don Kaczore nie mial
                czasu na takie duperele. Za to szybko poszlo mu sponiewieranie
                bylego Polski w Kanadzie. Zahipnotyzowane Stanami Kaczorstwo olewalo
                jedno z najbardziej rozwinietych panstw zachodu ze spora populacja
                Polakow.
                Jest pare dziedzin zycia, ktore moglby skorzystac na polsko-
                kanadyjskiej wymianie.
                Trzeba bylo Tuska, zeby i na tym kierunku sie cos zmienilo.
                • Gość: Anka Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 20:10
                  Ach jaka ja kocham takie wypowiedzi ....:-)Humor i satyra w krótkich
                  raj-Tuskach..

                  Babcia nadaje..

                  Oj Anka a ty męzula szukasz i dlatego zonaty DOnek jest "be" a
                  stary kawaler jarek " cacy" .Ale zapominiałas ,że Jarek ma wieczna
                  narzeczona .Ona beż walki narzeczonego nie odda !!!

                  A serio jezeli któs ma dobry kontakt z wyborcami, nie sadzi sie ma
                  wieksza szanse na wygrane wybory niz zadufany i wiecznie obrazony
                  kaczor !!! i pamietaj ,ze premier ma byc profesjonalnym męzem stanu ,
                  a nie wiecznie obrazoną królewna !!!!

                  Babciu kochana.Myślisz kryteriami sprzed wojny
                  bolszewickiej,doprawdy.A jeżeli ja zaczęłabym myśleć równie
                  mądrze,to przede wszystkim musiałabym coś zrobić z
                  mężem .Może ..garotta ? Bo co premier to premier..:-)

                  A ja lubię Tuska za to co okazało się dzisiaj..:-)
                  Gadka -szmatka o powrocie z Irlandii była podpuchą dla naiwnych
                  emigrantów,bo ustawa o podwójnym opodatkowaniu prawdopodobnie
                  zostanie.Nikt się za nią nie zamierza zabierać..

                  W końcu mamy ministra finansów bez polskiego peselu ..:-)
                  • n.i.p.69 Re: Za to lubię Tuska.:)) 31.01.08, 07:50
                    Nieźle ci "babcia" na odcisk najechała, żalsz się od wczoraj jak by "ci ojca,
                    ciupagą potraktowała" (...a skoro juz mówię o góralskim folklorze, to raczylaś
                    sobie przypomnieć jak to donek ci kasę podprowadził, chć może lepiej sobie nie
                    przypominaj bo jeszcze pójde siedzieć za współudział)
                    • Gość: Anka Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 09:18
                      do Nipa...co Ty z tymi odciskami kurna ,masz ?

                      Jak mi Donek ( ja piszę imię Twego wodza z dużej litery ,zauważ )
                      kasę podprowadził ,pisałam Ci już jak krowie na rowie,ale co mam
                      zrobić iż Ty jak ten ptak-gwarek,nauczyłeś się jednego i jesteś
                      impregnowany na oczywistą oczywistość ..:-)

                      A Babcia ? Nip !! ciszej nad tą trumną.Odpowiem Ci jeszcze w wątku o
                      cudach,bo cudoków to ja lubię szalenie.Jednego pamiętam jak białe
                      króliki z kapelusza wyciągał,ale onże nie był premierem ,tylko
                      prestigitatorem.

                      I dla Ciebie z dedykacją..
                      Prestigitator chcac się zatrudnic odbywa rozmowe z dyrektorem cyrku.
                      - Panie dyrektorze, ja potrafie nasladowac ptaki.
                      - Panie! Czy pan z byka spadl?! To numer stary jak swiat! Nie
                      potrzebujemy pana!
                      Smutny prestigitator, coz mial robic?
                      - Szkoda... - westchnal smutno i wyfrunal przez okno.
                      • n.i.p.69 Re: Za to lubię Tuska.:)) 31.01.08, 09:58
                        Powtarzasz się, "odgrzewasz" stare dowcipy, oskarżasz bez najmniejszego
                        uzasadnienia, co rusz, projektujesz, rozglaszasz wyssane z palca "prawdy" i
                        teorie.... wczoraj trąbiłaś, że tusk uległ na calej linii, dzisiaj mówisz,że
                        miał szczęście, jutro oczywiscie przyjdzie ci do główki inny pomysł ...ale
                        zostawmy to ......i skoro wiesz co tusk, robi ŹLE!, to musisz wiedzieć co byloby
                        DOBRZE! ....jak już zdarzylem cię poznać, to zaczniesz sie wykręcać, że nie ty
                        jesteś premierem itd....... ale dla ułatwienia
                        podpowiem ci, żebys wykorzystala znajomość programu panów Kwakczynskich (...z
                        duzej litery!!! oczywiscie) Bo chyba nie powiesz,że masz braki w jego znajomosci
                        albo że ten twój "mąż stanu" nie miał pomysłu hmmmm....)

                        ....czekamy na oswiecenie, wszechwiedzaca Aniu.
    • Gość: K2 Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 20:30
      Wiecie to naprawdę bardzo dziwne że teraz nagle wszystkie grupy społeczne zaczynają strajkować jak PO doszło do władzy, za kaczyńskich jakoś nikt nie strajkował, wszystkim żyło się dobrze, a co do solidarności to zostały się tam już tylko sprzedawczyki i lizusy kaczorka
      • Gość: Wlodek Re: Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) IP: *.st.vc.shawcable.net 31.01.08, 02:06
        K2 No powiedz. Z kim poszedlbys na piwo.
        Z Tuskiem, czy Don Kaczore?
        Palikotem, czy Gosiewskim?

        I nic wiecej nie trzeba:))))
        • Gość: K2 Re: Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 07:05
          oczywiście że z Tuskiem i Palikotem tamci dwaj z PiSu nie wytrzymali by:D
          • Gość: K2 Zatracone ideały Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 07:08
            Niestety, teraz tam są już w przeważającej części karierowicze, jeśli sam Wałęsa odszedł to to poprostu upewniło mnie w przekonaniu że Solidarność nie ma nic wspólnego z prawdziwym związkiem zawodowym, jest to przerośnięta instytucja z darmozjadami
            • Gość: Wlodek Re: Zatracone ideały Solidarności IP: *.st.vc.shawcable.net 01.02.08, 02:12
              Gość portalu: K2 napisał(a):

              > Niestety, teraz tam są już w przeważającej części karierowicze,
              jeśli sam Wałęs
              > a odszedł to to poprostu upewniło mnie w przekonaniu że
              Solidarność nie ma nic
              > wspólnego z prawdziwym związkiem zawodowym, jest to przerośnięta
              instytucja z d
              > armozjadami

              Tak jest ze wszystkimi zwiazkami zawodowymi ktore obrastaja
              centralami.
              W Polsce podstawowym problemem jest ilosc zwiazkow zawodowych
              mogacych "urzedowac' w jednej firmie. Poczta ma ponoc 200:)))
              W Budryku kilkanascie[?] U celnikow tez sporo...
              W tej kwestii powinienpojawic sie na poczatek jeden przepis. Zaklad
              pracy nie oplaca zwiazkowych dzialaczy. To co jest, to spadek po
              komunie.
              I powinna istniec jakas sadowa forma kontroli nad dzialaniami
              zwiazkowcow, zeby nie bylo tak, ze jeden zwiazek w duzej firmie moze
              spowodowac zatrzymanie calego zakladu mimo, ze jego czlonkowie
              stanowia kilka % zalogi.
              Dobrze, ze o tym sie zaczelo mowic, a nie straszyc kamaszami.
              • Gość: Matka_Kurka Re: Zatracone ideały Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 16:54
                Pan Bóg najpierw stworzył złodzieja, coś mu nie poszło i poprawił związkowcem!
                Cieszy mnie, że protesty są, bo jakoś tak się dziwnie dzieje, że protesty
                powodują wytężone myślenie. Dotąd było tak, że budżet jest napięty i w ogóle nie
                ma mowy, to taki uniwersalnie racjonalny argument, który z czasem stał się
                żelaznym alibi i doprowadził do opłakanego stanu nauczyciela stażystę
                dostającego 850 na rękę. Presja jest zbawienna okazuje się, że bywają takie
                sytuacje, gdzie pieniędzy nie przybywa, a wypłaty rosną, ponieważ dotąd
                pieniądze wydawano tak, że i kuwejcki szejk by tego nie wydolił. Same naciski,
                nawet histeria społecznych potrzeb nie jest dla władzy taka zła, święcie wierzę,
                że lepszej stymulacji i motywacji dla władzy nie ma. Niepokoją mnie zupełnie
                inne rzeczy.

                Po pierwsze przemieszanie porządków. Są tacy co się po pieniądze powinni do
                rządu zgłaszać i tacy co się powinni wziąć do roboty, żony górników na przykład
                i sami górnicy. Po drugie martwi mnie skala protestów i `logiczny ciąg' kończa
                jedni, zaczynają drudzy. Podejrzliwy nie jestem, niemniej węch mam dobry i
                śmierdzi mi to na dwie wiorsty skoordynowanymi działaniami central związkowych.
                Trzeba nam wszystkim przypomnieć, że w Polsce są dwie wielkie centrale
                związkowe, OPZZ i Solidarność i tak się składa, że żadna centrala nie jest
                związana z władzą, obie są związane z opozycją i obie trzymały z opozycją, kiedy
                była władzą. Ta władza jako jedyna od 17 lat nie ma wśród związkowców jednego
                przyjaciela, ma samych wrogów, czy jak kto woli partnerów społecznych. Warto też
                wiedzieć, że na przykład taki pan Broniarz, nie żyje z nauczania, ale żyje z
                politykowania, związki płaca mu ministerialne pensje, swego czasu był posłem
                SLD, gdzie kasował nie mniej i nie troskał się o 850 stażysty co się utrzymuje
                od dekady, z żenującymi korektami co parę lat. Panów Broniarzy jest więcej,
                panowie związkowcy w kitlach, proszę wybaczyć śmiałość, awanturujący się
                showmani medialni, panowie z Budryka otrzymujący ciężką kasę za każdy dzień
                strajku, panowie hierarchowie celni, co posmakowali władzy sprawowanej szantażem
                itp. związkowe typy spod ciemnej gwaizdy

                Co ja chce przez to powiedzieć? Na pewno nie to, że władza się sama wyżywi, a
                protesty mają charakter polityczny. Ja chce przez to powiedzieć, że słuszne
                pretensje społeczne są kierowane pod słusznym adresem władzy. Natomiast
                polityczny cyrk urządzany przez panów Broniarzy, lekarzy Flipa i Flapa, panów
                hierarchów celniczych, panów Budrykowców od Ikonowicza, którzy wczorajszej nocy
                mało nie dostali w ryj od ludzi pracy, jest czymś czego ja nie pojmuję. Nie
                pojmuje z dwóch powodów. Powód pierwszy to niesamowicie wyrozumiały stosunek
                władzy, siłą rzeczy podmiotu politycznego, u którego inny opozycyjny podmioty
                polityczny taki jak Broniarz żebrze o podwyższenie sobie związkowych diet, bo
                przecież było jasne, że wyprowadzenie 12 tys. nauczycieli i odśpiewanie
                Międzynarodówki, bardziej upokorzy nauczycieli niż im pomoże i podniesie pensje.
                Powód drugi, jeszcze bardziej niezrozumiały, to kompletny brak rozeznania w
                kwestii tak zwanego `nic nie robienia'. Wygląda to mniej więcej tak, jakby pan
                nic nie robiący poseł Broniarz wyszedł na ulicę i krzyczał, precz z leserem
                Broniarzem posłem SLD, niech żyje zaharowany związkowiec Broniarz.

                W całej tej ochocie, aby przyszło łatwo i przyjemnie oraz teraz i już, nie da
                się nie dostrzec tego, kto z czego i dzięki komu żyje. Związkowcy żyją z zadym,
                które uzasadniają ich niezbędność i żyją dzięki politycznemu zapleczu, dającemu
                związkowcom gwarancję medialnego lamentu przemycanego przez partyjnych
                zaproszonych gości do studia `co z ta Polską'. A w studio partyjny
                władzo-opozycyjny gość opowie jak się lekceważąco i nieskutecznie traktuje
                problemy społeczne, czytaj jak się skrzywdziło związkowych najemników i jak nie
                wracajmy do olewającej wszystko przeszłości naszej władzy, bo teraz oni rządzą.
                W zamian za zadymy, polityczne zaplecze dostaje wizerunek złej władzy i dobrej
                opozycji, która jako władza doprowadziła do stanu i skali dzisiejszych roszczeń.
                Zupełnie na boku całej zadymy funkcjonują dwa wydawałby się najistotniejsze
                podmioty, władza która mimo błędów poprzedników i hucpy związkowców musi sobie
                poradzić z problemami grup społecznych poniewieranych zarówno przez dawną władzę
                jak i nieustannie obecnych związkowców.

                Tak do końca się na tym nie znam, ale uważam, że ludziom żyłoby się dostatniej,
                gdyby na linii pracodawca pracownik wykastrować związkowych pośredników,
                żyjących i funkcjonujących tylko i wyłącznie dzięki nieustannemu wywoływaniu
                konfliktów. Widziałem dziś pana Jacka Rybickiego, kto dziś pamięta tego pana? Ów
                był jednym z najbardziej nieudolnych urzędasów w rządzie AWS, poza Wąsaczem
                najbardziej skompromitowana postać. Wiecie co on dziś robi?? Nic nie robi, w
                związkach robi. W trójkącie pracownik, pracodawca, związkowiec, dwie strony żywo
                zainteresowane są porozumieniem, co gwarantuje wydajność i dobre płace, trzecia
                strona w warunkach porozumienia traci racje bytu. Jakby to obrazowo i jednym
                zdaniem opisać, no może tak. Na sali operacyjnej jest zespół chirurgów (władza),
                pacjent (nauczyciele, celnicy itd.) i społeczny strażnik operacji, delegacja
                złożona z grabarzy i zespołu pobierającego narządy (związkowcy). Nie wiem jak
                inni pacjenci, ale ja przy prostym zabiegu wycięcia ślepej kiszki, czułbym się
                zaniepokojony społeczna delegacją na sali operacyjnej. Niby nikt nikogo za rękę
                nie złapał, jednak to zawsze chirurgów rozprasza, gdy lobby żyjące z lekarskich
                porażek zapewnia pacjentów, że wszystko będzie dobrze, bo oni patrzą chirurgom
                na ręce.

                Pan Bóg najpierw stworzył złodzieja, coś mu nie poszło i poprawił związkowcem!
                Cieszy mnie, że protesty są, bo jakoś tak się dziwnie dzieje, że protesty
                powodują wytężone myślenie. Dotąd było tak, że budżet jest napięty i w ogóle nie
                ma mowy, to taki uniwersalnie racjonalny argument, który z czasem stał się
                żelaznym alibi i doprowadził do opłakanego stanu nauczyciela stażystę
                dostającego 850 na rękę. Presja jest zbawienna okazuje się, że bywają takie
                sytuacje, gdzie pieniędzy nie przybywa, a wypłaty rosną, ponieważ dotąd
                pieniądze wydawano tak, że i kuwejcki szejk by tego nie wydolił. Same naciski,
                nawet histeria społecznych potrzeb nie jest dla władzy taka zła, święcie wierzę,
                że lepszej stymulacji i motywacji dla władzy nie ma. Niepokoją mnie zupełnie
                inne rzeczy.

                Po pierwsze przemieszanie porządków. Są tacy co się po pieniądze powinni do
                rządu zgłaszać i tacy co się powinni wziąć do roboty, żony górników na przykład
                i sami górnicy. Po drugie martwi mnie skala protestów i `logiczny ciąg' kończa
                jedni, zaczynają drudzy. Podejrzliwy nie jestem, niemniej węch mam dobry i
                śmierdzi mi to na dwie wiorsty skoordynowanymi działaniami central związkowych.
                Trzeba nam wszystkim przypomnieć, że w Polsce są dwie wielkie centrale
                związkowe, OPZZ i Solidarność i tak się składa, że żadna centrala nie jest
                związana z władzą, obie są związane z opozycją i obie trzymały z opozycją, kiedy
                była władzą. Ta władza jako jedyna od 17 lat nie ma wśród związkowców jednego
                przyjaciela, ma samych wrogów, czy jak kto woli partnerów społecznych. Warto też
                wiedzieć, że na przykład taki pan Broniarz, nie żyje z nauczania, ale żyje z
                politykowania, związki płaca mu ministerialne pensje, swego czasu był posłem
                SLD, gdzie kasował nie mniej i nie troskał się o 850 stażysty co się utrzymuje
                od dekady, z żenującymi korektami co parę lat. Panów Broniarzy jest więcej,
                panowie związkowcy w kitlach, proszę wybaczyć śmiałość, awanturujący się
                showmani medialni, panowie z Budryka otrzymujący ciężką kasę za każdy dzień
                strajku, panowie hierarchowie celni, co posmakowali władzy sprawowanej szantażem
                itp. związkowe typy spod ciemnej gwaizdy

                Co ja chce przez to powiedzieć? Na pewno nie to, że władza się sama wyżywi, a
                protesty mają charakter polityczny. Ja chce przez to powiedzieć, że słuszne
                pr
                • Gość: Anka do K2 Re: Zatracone ideały Solidarności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 18:24
                  Gość: K2 02.02.08, 14:48 Odpowiedz Lech Kaczyński jest centralnie
                  sterowany i to by bylo "dlaczego"


                  Heh..centralnie sterowany ? A gdzie centrala ? Miejmy nadzieję ,że
                  nie w Moskwie ?
                  • Gość: K2 oj anka:) psssssssssss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 18:52
                    centralnie sterowany przez....... (i tutaj werble)........ tego drugiego kaczyńskiego:)

                    A ty Aniu widzę że dalej nie możesz pojąść porządku forum, w ostatniej zauważyłem twoją odpowiedź:)



                    • Gość: Anka Re: oj anka:) psssssssssss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:41
                      Nie mogę za cholerę K2.Blondynka naturalna jestem..:-))))
                      Języki znam,samochód tyż jeździ do przodu i nawet do tyłu....a
                      tego,ani w ząb?

                      O co chodzi w tym porządku ,skoro pisze po kolei ? Hę ?

                      Acha,jeszcze dobrze gotuję i umiem piec wszystkie ciasta...a
                      tego ..NIE.
                      • Gość: jo Re: oj anka:) psssssssssss IP: *.iplus.com.pl 03.02.08, 11:12
                        samochod znasz dobrze .Szkoda tylko ,ze taka inteligentna baba daje
                        się sterowac z tylnego siedzenia .A dużó za to płaca
          • Gość: kali Re: Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 09:33
            Sam sobie odpowiedziałeś do czego nadają się ci kolesie. Jako miłe towarzystwo
            przy piwku być może, bo o rządzeniu krajem nie mają zielonego pojęcia.
            • n.i.p.69 Re: Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) 31.01.08, 10:06
              Oczywiscie, żeby rzadzić, nie jest potrzebne ani prawo jazdy, ani kąto w banku,
              nawet zona i dzieci są zbędne, za to powinno sie mieszkać z mamusią i mieć KOTA!
              hmmmmm
              • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 10:17

                n.i.p.69 napisał:

                > Oczywiscie, żeby rzadzić, nie jest potrzebne ani prawo jazdy, ani
                kąto w banku,
                > nawet zona i dzieci są zbędne, za to powinno sie mieszkać z
                mamusią i mieć KOTA
                > !
                > hmmmmm


                Kąto jest nawet wskazane,aby tam wpływały cięzko zarobione
                pieniążki .Ale wiesz Ty Nip,że Twój wódz ma konto tylko żony?
                Widzisz jaka ja jestem wszechwiedząca...

                A to takie proste.Nie należy tylko czytać GW i oglądać tefałenu ,a
                skupiś się na innych źródłach ,bardziej wiarygodnych ..

                I powiedz mi jaka to różnica w końcu,żona czy matka ? Hę ? Jest
                oczywiście,ale chyba jeżeli o konto w kącie ,to chyba nie ma ?

                ps.Nip,wiesz jaki jesteś zabawny,jak brakuje Ci argumentów ?:-)
                • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 31.01.08, 10:34
                  "..I powiedz mi jaka to różnica w końcu,żona czy matka ? Hę ? .." różnica jest
                  kolosalna, ZASADNICZA!!!! poniewaz wyznacza priorytety w zyciu doroslego
                  czlowieka, o ile kot, kąt i konto u mamusi dyskwlifikuje takiego osobnika jako
                  jednostke samodzielna, dojrzałą to juz to samo konto wspólnie z z żoną świadczy
                  własnie o odpowiedzialnosci, poczuciu więzi .......ale ty i tak nigdy tego nie
                  pojmiesz bo musałabyś zrozumieć jakimi żałośnie prymitywnymi kryteriami
                  kieruJesz sie w swoim pustym zyciu... ZALECANA PSYCHOTERAPIA!!!!
                  • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 10:54
                    n.i.p.69 napisał:

                    > "..I powiedz mi jaka to różnica w końcu,żona czy matka ? Hę ? .."
                    różnica jest
                    > kolosalna, ZASADNICZA!!!! poniewaz wyznacza priorytety w zyciu
                    doroslego
                    > czlowieka, o ile kot, kąt i konto u mamusi dyskwlifikuje takiego
                    osobnika jako
                    > jednostke samodzielna, dojrzałą to juz to samo konto wspólnie z z
                    żoną świadczy
                    > własnie o odpowiedzialnosci, poczuciu więzi .......ale ty i tak
                    nigdy tego nie
                    > pojmiesz bo musałabyś zrozumieć jakimi żałośnie prymitywnymi
                    kryteriami
                    > kieruJesz sie w swoim pustym zyciu... ZALECANA PSYCHOTERAPIA!!!!

                    Nasz Nip zaczyna się wkurzać..:-)) i pokazywać ...hmmm..miękkie
                    podbrzusze .A co ty bidoku wiesz o mim życiu ?
                    Tyle co o KĄCIE Tuska.Ono wspólne nie było ...:-))))coby Donek nie
                    pobrał se na pyffko..Może teraz jest ,bo nie uchodzi ..panie..nie
                    uchodzi..

                    ps.nie wiem w czym posiadanie kota dyskwalifikuje kandydata,a
                    posiadanie psa - nie ?
                    Wszak Clinton też miał kota,bodajże o imieniu Socks,a jaki gieroj
                    był ? Szczególnie wyczyn z cygarem przeszedł do annałów historii
                    Ameryki..
                    A jak zgubił się kot Tony'ego Blaira ,to cała prasa angielska go
                    zjechała za brak serca ,a odnalezienie kota było w newsach BBC.

                    Ale Nip,ty tego nigdy nie pojmiesz,bo musiałbyś zrozumieć jak
                    żałosnymi kryteriami kierujesz się w swoim,pustym bez kota -
                    życiu..:-))))
                    • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 31.01.08, 11:22
                      Nie bedę się z toba użerał, nie jestes na to gotowa, przerastaja cie proste
                      rzeczy, które w twoim mniemaniu sa drugorzędne lub nieosiagalne, skoro nie
                      rozumiesz róznicy pomiędzy zona i matką to zwyczajnie nie mamy o czym
                      dyskutować, ale poznaj moją łaskę i odpowiedz sobie na pytanie....CZY
                      CHCIALABYś, ŻEBY TWÓJ POTENCJALNY MAłŻONEK TRAKTOWAł CIę IDENTYCZNIE JAK SWOJĄ
                      MAMUśKĘ ????

                      powinnaś chyba jeszcze wiedziec, że
                      ... ludzie dobieraja się w pary patologiami i deficytami wyniesionymi z rodziny
                      pierwotnej
                      dobra rada>>> zamiast programu PiS poczytaj czasem coś wartosciowego np.
                      Christophera Westa (przyp...ludie wysmiewaja to czego nie pojmują)Pozdr...
                      • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 11:37
                        NIp...twa łaska mnie wzruszyła..Dzięki ci za nią.Czuję się jak
                        siedzący na krześle elektrycznym w chwili awarii elektrowni...:-)

                        A dlaczego mój potencjalny mąż ,skoro mam na niego certyfikat ?
                        Otóż chciałabym aby mnie traktował jak swoją matkę,bo kochał ją
                        bardzo.Był jej jedynym dzieckiem a ona zmarła tak młodo.MATKA to dla
                        niego słowo święte,więc sam wiesz ...trudno mi podjąc dyskusję w tej
                        materii.
                        Myślę iż to ,że jest tak dobrym mężem od wielu lat,zawdzięcza
                        właśnie tej miłości do matki,którą przeniósł częściowo na mnie i
                        swoją córkę.


                        ps.Tobie NiP trudno mi polecić jakąś konkretną lekturę,bo nawet
                        przygody Koziołka Matołka będą całkowicie na miejscu,bez urazy..:-)
                        • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 31.01.08, 12:09
                          Aniu, moze jesteś inteligentna, bystra, elokwentna i nie wiem jak tam o sobie
                          jeszcze myslisz, ale bezspornie z inteligencja emocjonalną i wglądowością jesteś
                          na bakier ( zaznaczam to nie jest zarzut!! albo sie to ma albo nie, ale znacznie
                          lepiej jest mieć)


                          kazde wypowiedziane tu słowo, to "kupa" materiału do obróbki>>>>>>>>>>>
                          > A dlaczego mój potencjalny mąż ,skoro mam na niego certyfikat ?
                          > Otóż chciałabym aby mnie traktował jak swoją matkę,bo kochał ją
                          > bardzo.Był jej jedynym dzieckiem a ona zmarła tak młodo.MATKA to dla
                          > niego słowo święte,więc sam wiesz ...trudno mi podjąc dyskusję w tej
                          > materii.
                          > Myślę iż to ,że jest tak dobrym mężem od wielu lat,zawdzięcza
                          > właśnie tej miłości do matki,którą przeniósł częściowo na mnie i
                          > swoją córkę.

                          Przeczytaj jeszcze raz i zastanow sie, kto wystepuje w jakiej roli i czy
                          chcialabyś żeby Twój mąż sypiał ze swoja matka.... i nie bulwersuj sie tak, na
                          poziomie nie swiadomym to sie zdarza bardzo czesto.....EDYP!!! kochana sie
                          klania i podtrzymuje zalecenie.
                    • Gość: chacha Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.iplus.com.pl 31.01.08, 11:51
                      Oj anka troche bromu .ja wiem możesz byc zła
                      Du..pę żal sciska po przegranych wyborach .....
                      Ale teraz trzeba wymyślic nową strategie ,bo twoja już sie
                      sprawdziła i zakończyła komletną klapa .
                      I słuchaj swojego guru .teraz macie byc łagodni jak baranki .
                      Mili grzeczni i dobrze wychowani .Bo inczej podzielicie los
                      butellierów ..... cha.cha
                      • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 12:01
                        No ty cza cza to jednak NiP-owi do pięt nie dorastasz ..
                        Out.Siędnij se murawie i patrz na mecz,bo grać nie umiesz..
                        No i zastanów się...dlaczego wy ..pełowcy strajkujecie ? Dlaczego
                        nie dacie swemu rządowi porządzić???
                        Co za durny elektorat trafił się Tuskowi..

                        Ja idę poza boisko ,jakby co.Napić się coca coli i zjeść big maca,bo
                        strasznie żeście mnie zmęczyli ,Platfusy ,własną głupotą ,która każe
                        wam podcinac gałąź na której siedzi wasz rząd.
                        Ciekawe ,tam gdzie wygrał PiS nie ma strajków,mimo że w lubelskiem
                        idzie do likwidacji jedna z najlepszych cukrowni w kraju.Ale
                        lubelskie to PiS ,więc musi ponieśc karę..
                        • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 31.01.08, 12:13
                          a jeśli pokażę ci choćby jednego strajkujacego PiS-owca to wycofasz swoja
                          niedorzeczną teorie, że to pełowcy nie daja zyć tuskowi.
                          • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 12:49
                            Nip...jeszcze tu zajrzałam i włos na głowie mi się zjeżył...

                            Jezu ,co ty insynuujesz ?
                            Czy wiesz,że podpadłeś pod KK ,a wierz mi iż wiem co mówię..
                            Wiesz,tak na wszelki wypadek weź ty i wycofaj ten post jakoś.O
                            Edypie.I o spaniu z własną matką...:-((

                            ps.Jednego PiS-owca to może znajdziesz.A może więcej.Ale nie powinno
                            być w strajkach ANI JEDNEGO PO-WIAKA !!!!

                            Pa ...na razie...
                            • Gość: K2 do anki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 20:32
                              Hmmmmmmmm kobieto, pomyśl o czymś mniej stresującym:)

                              W tej chwili nie mamy najlepszy rząd ale jest to najlepszy rząd z możliwych na dany punkt naszej histori, może kiedyś dorobimy się lepszego rządu a przedewszystkim społeczeństwa.

                              Jak to powiedział dzisiaj Wałęsa, panu prezydentowi potrzebny jest lekarz
                            • Gość: chacha Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.iplus.com.pl 01.02.08, 09:34
                              Czy wiesz,że podpadłeś pod KK ,a wierz mi iż wiem co mówię..

                              Aczy ty wiesz kobito co mówisz .tylu osobom naubliżalas na forum ,ze
                              leciutko sama powinnas się obawiac .Skoro znasz KK .to powinnas byc
                              bardzj ostrozna .Ale nienawisc przesłana ci zdolnośc logicznego
                              myslenia !!!!
                            • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 01.02.08, 10:07
                              Tu nie ma żadnych insynuacji tylko naturalne powszechnie znane mechanizmy,
                              wystepujace u kazdego, normalnie rozwijajacego sie czlowieka.Popędowość
                              seksualna, do rodzica TO AKSJOMAT! Choć tak jak przypuszczalem, nie jesteś w
                              stanie o tym rozmawiać (z resztą tu przyznam sie do błędu!!rzeczywiscie nie
                              jest to temat na forum, ale bynajmniej!!! z powodu KK)
                              Jednak aby sprowokować Cie do "myslenia" zadam kilka pytań nad którymi
                              powinnaś się zastanowić(oczywiscie nieobowiazkowo !!!)

                              zastanów sie dlaczego>>>
                              ..... mężczyźni tak często wybieraja sobie partnerki, nawet wizycznie podobne
                              do swoich matek ?(przyk. prezydent RP)
                              .... wydawaloby sie "dorosli" mężczyźni, zwracaja sie do swoich żon " MATKA"?
                              ....w reklamach TV facet mowi do żony "ten schabowy smakuje jak u mamy"?(czy
                              twoim zdaniem to komplemen?)
                              ....albo trzydziesto paro letnia kobieta ubiera sie od stóp do czubka głowy w
                              różowy kolor?
                              ...a na samym koncu odpowiedz sobie na pytanie czy piećdziesiaciolatek powinien
                              mieszkać u mamy????

                              mógłbym przytoczyć jeszcze całe mnóstwo przykladów/pytań, ale to powinno ci
                              wystarczyć, i jeśli sie przyłozysz to być może, (przy okazji, jako ciekawostka)
                              dotkniesz istoty homoseksualizmu.
                              Szczerze pozdrawiam!!!
                              • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:35
                                Dzisiaj jestem zajęta bardzo,ale ponieważ wolę cię od Tuska ,to
                                biegiem ci odpowiem.Oczywiście skoro myślenie mi idzie z takim
                                trudem,to wybacz jeśli to będzie nie po twojej myśli...:-)

                                ad 1.Zdarza się ,lecz nieczęsto.Ja nie jestem podobna do teściowej
                                ś.p..a nawet wręcz przeciwnie..

                                ad.2 ..matka o żony ? Może w familokach .Nie spotkałam się.Dałabym
                                mu matkę,kurna...

                                ad.3.Nie wiem czy komplement.Mojemu swego czasu smakował barszcz z
                                torebki .I tak ma być ..Zresztą moja teściowa jak na owe czasy była
                                kobietą wyzwoloną.Od garów na pewno,więc sam rozumiesz ,że nie mam
                                takich doświadczeń.
                                Natomiast mojemu bratu porównania wychodziły zawsze na korzyść
                                bratowej.

                                ad.4.różowy kolor ? Dzidzia piernik ,nic innego..

                                ad.5.Stanowczo powinien mieszkać z matką,jeżeli mu życie się nie
                                ułożył,a matka jest samotna.Oboje potrzebują siebie w tym samym
                                stopniu.
                                Mój brat w wieku lat 50-ciu zamieszkał z mamą ,po stracie żony i
                                wyjeżdzie jedynego dziecka.Miał ją pochować i wspierać,ale to ona go
                                pięlęgnowała po zawale i ona go pochowała..

                                NiP.w życiu nic nie jest jednoznaczne,ale dobrze się z Tobą
                                dyskutuje.
                                Serdecznie pozdrawiam..
                                • n.i.p.69 Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska 01.02.08, 12:08
                                  No dobra skoro, tak doskonale wszystko wiesz jest to dla ciebie absolutnie
                                  naturalne i żadnym stopniu Cie nie dotyczy, to możesz spać spokojnie i dalej
                                  przyjmować synowską milość męża, jako błogosławieństwo i trwały fundament
                                  waszego zwiazku.

                                  ....aaa i zapomniałaś, napisać, że homoseksualizm również się zdarza, bo mniej
                                  więcej w tym stylu odpowiedzialaś na pozostale pytania. Pozdr...
                                  • Gość: Anka Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 12:59
                                    do Nip-a ..Ty to mi kurna nie dasz pracować....na Polskie..

                                    n.i.p.69 napisał:

                                    > No dobra skoro, tak doskonale wszystko wiesz jest to dla ciebie
                                    absolutnie
                                    > naturalne i żadnym stopniu Cie nie dotyczy, to możesz spać
                                    spokojnie i dalej
                                    > przyjmować synowską milość męża, jako błogosławieństwo i trwały
                                    fundament
                                    > waszego zwiazku.
                                    >
                                    > ....aaa i zapomniałaś, napisać, że homoseksualizm również się
                                    zdarza, bo mniej
                                    > więcej w tym stylu odpowiedzialaś na pozostale pytania. Pozdr...


                                    O co ciebie biega tak naprawdę ?
                                    Że ty masz myśli -robaczywki,to każdy je mieć musi ?
                                    To ty masz kompleks zaniedbanego przez matkę ,chłopczyka.Stąd to
                                    dopatrywanie się w sprawie naturalnej,podtekstów seksualnych i
                                    homoseksualnych..
                                    A zdarza się homoseksualizm,zdarza.Znajomy mi ,sympatyczny bardzo
                                    gej,jest ojcem dwojga dzieci ze związku małżeńskiego zawartego w
                                    kościółku.Więc nie bądź tak bardzo pewny...hmm..:-)

                                    A tak w ogóle ,to strajkuje czy pracuje ? Bo czasu jak na Pełowca ma
                                    za dużo.Niech sie weźmie za jaką robotę,a jak nie ma co robić ,to
                                    niech żonie dywany wytrzepie bo pogoda jest.
                                    I niech klęknie i zmówi paciórek w intencji swojej mamusi,skoro inną
                                    tak obszczekiwał..:-)

                                    No,pozdrówka tyż..
                          • Gość: A Re: a ja wolę Nip - a niż Tuska IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 31.01.08, 17:00
                            nip odejdź od kompa bo zatraciłeś rzeczywistość, nie szkoda życia?
                            siadam po pracy przy kompie a tam tylko nip. Co ty nie pracujesz,
                            czy płacą ci za te posty?
              • Gość: Wlodek Re: Za to że nie pieprzy się ze Śniadkiem:) IP: *.st.vc.shawcable.net 01.02.08, 02:29
                n.i.p.69 napisał:

                > Oczywiscie, żeby rzadzić, nie jest potrzebne ani prawo jazdy, ani
                kąto w banku,
                > nawet zona i dzieci są zbędne, za to powinno sie mieszkać z
                mamusią i mieć KOTA

                - To juz kiedys ladnie opisal Czeslaw Bielecki...
                I tak jest. Zobacz, ze w praktyce cala koronka PiSu z realnym
                zyciem nie miala nic wspolnego.
                Nie byli liderami w przemysle, nie prowadzili firm, nie kierowali
                duzymi zespolami ludzkimi, nie brali konkretnej odpowiedzialnosci za
                podejmowane decyzje.
                Cale to PiS, to plywaki pluskajace po plytkiej wodzie w okolicach
                szlamu. W takich obszarach, gdzie latwo napaprac, a za nic sie nie
                odpowiada. Pelno tam prawnikow od siedmiu bolesci [i od SKOKow] i
                bez aplikacji sa byli tow z komitetow, jakies stadko radiomaryjcow,
                a nikogo konkretnego i chodzacego po ziemi w tym kolku rozancowym
                nie uswiadczysz.
                Jak za komuny. Towarzysze z komitetow namodzili, a za nic nie mozna
                bylo ich pociagnac do odpowiedzialnosci, bo zawsze byl jakis koziol
                ofiarny z administracji wykonujacy dyrektywy, ktorego mozna bylo
                udupic.
                I to nie tylko w PiSie, Niedawne zderzenie Frasyniuka z Pitera tez o
                czyms swiadczy. Nie tylko o braku elegancji Wladka F. Ale jako szef
                firmy transportowej frasyniuk mial sporo racji przypominajac Piterze
                od czego jest rzad i co to wszystko moze obchodzic rzadzonego.
                Rokita chyba teraz pierwszy raz zderzyl sie z realna
                rzeczywistoscia, bo dotad bujal w innych przestrzeniach.:)))
                • Gość: Anka Re: Eeeee tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 09:37
                  do K2...

                  '''Hmmmmmmmm kobieto, pomyśl o czymś mniej stresującym:)

                  W tej chwili nie mamy najlepszy rząd ale jest to najlepszy rząd z
                  możliwych na dany punkt naszej histori, może kiedyś dorobimy się
                  lepszego rządu a przedewszystkim społeczeństwa.

                  Jak to powiedział dzisiaj Wałęsa, panu prezydentowi potrzebny jest
                  lekarz.'''

                  Od kiedy to co powiedział Wałęsa liczy się w polityce ?
                  On miał czas się wykazać,nie zrobił tego.Natomiast zaczął '' wojnę
                  na górze '',więc co się dziwi teraz ?

                  Ps.Czekam na książkę o nim,która teraz może nie wyjść.Ciekawostki
                  tam będą .No cóż,czas na odbrązowienie.W końcu i J.F.Kennedy
                  doczekał się prawdy o sobie..nie ujmując zasług obu panom.


                  • Gość: K2 Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 20:42
                    Nie traktuję Wałęsy jak wyroczni, poprostu tylko podzielam zdanie byłego prezydenta, zresztą co to za prezydent którego jakieś 40% ludzi w polsce uważa za wariata i marionetke swego o pięć minut starszego braciszka
                    • Gość: Anka Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 20:57
                      Gość portalu: K2 napisał(a):

                      > Nie traktuję Wałęsy jak wyroczni, poprostu tylko podzielam zdanie
                      byłego prezyd
                      > enta, zresztą co to za prezydent którego jakieś 40% ludzi w polsce
                      uważa za war
                      > iata i marionetke swego o pięć minut starszego braciszka


                      DLACZEGO ????
                      • Gość: K2 Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 14:48
                        Lech Kaczyński jest centralnie sterowany i to by bylo "dlaczego"
                        • Gość: A Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 02.02.08, 20:02
                          K2 sterowany i opłacany za posty jak nip i to na tyle
                          • Gość: K2 Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:26
                            Gość portalu: A napisał(a):

                            > K2 sterowany i opłacany za posty jak nip i to na tyle

                            Heh ach te poczucie forumowiczów, i tutaj was troszkę zaszokuję bo np. nie podzielam polityki PO względem rosji
                            • n.i.p.69 Re: Eeeee tam Anka:) 04.02.08, 08:04
                              Chyba nikt, z wyjątkiem anki, nie przyjmuje bezkrytycznie wszystkiego jak
                              leci(...co kaczorki pierdną, to swiętość )
                              • Gość: Anka Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 09:52
                                Chyba nikt poza Nipem z takim zachwytem ,aż do bólu swego
                                jestestwa ,słucha jak Tuskowi się beknie..
                                I nikt poza Nipem ,nie interpretuje tego jako głos
                                Archanioła ,mogącego zbawić Polskę...wreszcie normalną..

                                Ps.Szykuje się strajk POCZTY...Powiariowali ci Pełowcy.Sami se rząd
                                wybrali ,a tera go rozkładają.Noooo,ale skoro takie osobliwości
                                wybierali jak nasz NIp...to ..nie ma zmiłuj.:-)
                                • n.i.p.69 Re: Eeeee tam Anka:) 04.02.08, 10:34
                                  ..... wysil sie jeszcze troszeczke, to może ci ulży.
                                  • Gość: Anka Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 11:21
                                    n.i.p.69 napisał:

                                    > ..... wysil sie jeszcze troszeczke, to może ci ulży.

                                    Nip,różnica między nami polega na tym,że ja nie muszę się wysilać i
                                    wywalać jęzora,tłukąc w klawiaturę...:-)
                                    No cóż,współczuję.Ale Nip,naprawdę nie przejmuj się tak
                                    straszliwie.Głupota nie boli..

                                    A propos strajków...
                                    Rząd Donalda Tuska coraz częściej zderza się z konfliktami
                                    społecznymi. Po lekarzach, pielęgniarkach, celnikach i nauczycielach
                                    przyszedł czas na pracowników poczty. Zapewne za chwilę zgłoszą się
                                    następni. Na premiera naciskają kolejne grupy zawodowe, których
                                    potrzeby zaspokoić można tylko kosztem innych.

                                    Tak to już jest. Nie da się żyć miło ze wszystkimi. Rząd jest od
                                    tego, aby ważyć racje i podejmować czasem miłe, a czasem
                                    nieprzyjemne decyzje. Musi jasno wskazać, gdzie są priorytety, na co
                                    możemy sobie pozwolić, a na co nie.

                                    ps.Jak to dobrze Nip,że ty nie doradzasz rządowi ...ojojoj..:-)))
                                    • Gość: Anka- jeszczio raz Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 12:34
                                      Noooo,zaczynam lubić waszego premiera,po lekturze dzisiejszych
                                      IZWIESTII...

                                      Donaldzie ,trzymaj się !!!!
                                      • n.i.p.69 Re: Eeeee tam Anka:) 04.02.08, 12:58
                                        Nooooo, widzisz?.... a tak na niego pyszczyłaś!!
                                        • Gość: Anka do Nip-a Re: Eeeee tam Anka:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:45
                                          No,no ,no...bez przesadyzmu!!!

                                          Zobaczymy jak się zachowa.Zaczynam....zaczynam ,Nip..zobaczy
                                          się.Choć nadal myślę,że to mięczak jest,to akurat Rosji nic do
                                          tego.Niech się wali...
                                          • n.i.p.69 Re: Eeeee tam Anka:) 04.02.08, 15:05
                                            Owszem, zobaczymy? ale myślę, że wiecej osiagnie "mięczak pełzajacy" od
                                            "mieczaka domatora".
    • Gość: odp. Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 12:47
      Aja go krytycznie oceniam za to,że daje się wciagnąć w koflikty a
      nie zajmuje się waznymi sprawami.
      • Gość: tuk a ja go nie lubię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.08, 13:25
        Był gabinet cieni widzieli błędy poprzedników i co NIE MAJĄ WŁASNEGO
        PROGRAMU. Nie mają osób na odpowiednie stanowiska. A społeczeństwo
        ma tego dość.
        • gazzetta.online Re: a ja go nie lubię 02.02.08, 20:22
          masz rację nie mają programu i ??
          • Gość: mordo ty moja ja go kocham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:41
            Mój idol:
            bp1.blogger.com/_t4MZURCs3sw/R59-RI2c8VI/AAAAAAAAASs/MbgpoPvpcmk/s1600-h/Tusk_narko.jpg
            • Gość: Anka do jo... Re: lubię Tuska.Ale to nie wystarczy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 17:40


              BARDZO DUŻO ..płacą...:-)))
    • Gość: l Re: Za to lubię Tuska.:)) IP: *.strefa.com 04.02.08, 08:03
      fg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja