Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickiewicza

28.02.08, 16:21
Wczoraj minęły 3 tygodnie od porodu w szpitalu na
Mickiewicza.Wszystko było w porządku do momentu,kiedy dzieciakami
zajęła się ekipa z oddziału noworodków.Co do pielęgniarek z tegoż
oddziału nie mam nic,bo cała akcja rozegrała się w 6-tej dobie po
porodzie,kiedy do ów akcji wkroczył pan ordynator Jaszczak.Jest to
moja druga córka i podobnie jak pierwsza dostała w 3-ciej dobie
żółtaczki,więc musiałyśmy zostać dłużej ponieważ była nagrzewana
specjalną lampą.Przez tę lampę małej zaczęła się odparzać pupa,więc
poinformowałam o tym pana ordynatora-On stwierdził-nie
bezpośrednio,ale dając do zrozumienia,że ja do tego
doprowadziłam,żle myjąc córkę.Więc zapytałam czy można zastosować
jakikolwiek krem lub maść na pupę i krocze,bo dziecko bardzo
cierpi.Pan doktor jednak powiedział,że u Niego na oddziale nie
stosuje się żadnych kremów,maśći,chusteczek do pupy-tylko i
wyłącznie woda z mydłem.Więc zapytałam dlaczego nie mogę użyć nic
aby pomóc dziecku w cierpieniu,bo małej zaczęła się robić skorupa na
pupie,a On na to,że to jest Jego oddział i takie wprowadził
zasady,których się trzyma-już miałam zapytać dlaczego w takim razie
używa się pampersów a nie tetrówek,skoro nie popiera nowoczesnych
kosmetyków do pielęgnacji noworodków,ale z tego wszystkiego się
rozryczałam,bo niewiadomo było kiedy wyjdziemy z córką do domu.Nie
pomógł mój płacz,bo na Nigo kobiece łzy nie działają-dla Niego
najważniejsze jest dobro dziecka,więc jakim prawem dopuścił do
takiej rany,że zaczęła się goić dopiero tydzień po przyjściu do domu?
Nie był w stanie wytłumaczyć mojemu mężowi dlaczego tak traktuje
matki i dzieciaki,cały czas mówił o tym że to On sobie takie wymogi
wprowadził.Powiem Wam szczerze,że moim zdaniem taka osoba jak pan
doktor Marek Jaszczak nie powinien zajmować tego stanowiska,które
zajmuje,na dodatek zauważyłyśmy z koleżankami,że cały oddział jest
zastraszony przez Niego.Dziwię się tylko dlaczego przez tyle lat
(ponad 8 jest ordynatorem)nikt ani z personelu,ani tym bardziej z
pacjentek nie złożył skargi na Niego.Mam nadzieję,że odezwią się
tutaj inne mamy,które miały problem z tym doktorem.Dla Niego nie
liczy się zdanie matki,a tym bardziej zdrowie dzieci,bo oprócz mojej
córki jeszcze jednemu dziecku w tym samym czasie wyszło
odparzenie.Pan doktor powiedział tylko tyle,że u Niego na oddziale
żaden dzieciak nie ma pryszcza,krostki,a tym bardziej odparzenia,a
jednak... Pozdrawiam wszystkie siostry z tego oddziału oraz z
oddziału porodowego i poporodowego-dużo zdrowia i zadowolenia z
pracy! Agnieszka G.
    • Gość: ewa Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.tktelekom.pl 28.02.08, 16:44
      ja myślałam, że na Mickiewicza ordynatorem jest dr Olek...
      • Gość: wiki2001 Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 18:35
        tak Olek jest ordynatorem od oddziału ginekologicznego....
        • Gość: eeewkaaa Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: 89.174.23.* 28.02.08, 23:50
          Popełniłaś błąd przy pielęgnacji dziecka a teraz zwalasz winę na
          dr.Jaszczaka.Nie było na niego skarg bo nie było widocznie powodu.Jest jednym z
          najlepszych pediatrów i tyle
          • Gość: siemens Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 00:58
            aj, były, były!
          • Gość: ja Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 15:56
            Gość portalu: eeewkaaa napisał(a):

            > Popełniłaś błąd przy pielęgnacji dziecka a teraz zwalasz winę na
            > dr.Jaszczaka.Nie było na niego skarg bo nie było widocznie powodu.Jest jednym
            > z
            > najlepszych pediatrów i tyle


            Prosze mnie nie rozsmieszac stwierdzeniem "jednym z najlepszych" !!
          • Gość: agnieszkagolda1979 Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:04
            Nie pisałabym o tym i nie miałabym pretensji,gdyby nie to,że jestem
            po raz drugi matką i nie zdarzyło mi się nic takiego do tej pory
            przy starszej córce.A poza tym wiem,że nie tylko ja miałam przeboje
            z tym lekarzem,bo jak można głodzić dziecko na oddziale,nie
            pozwalając Go dokarmiać sztcznym mlekiem, kiedy matce brakuje
            pokarmu?Być może Ty nie miałaś spięcia z doktorem i wszystko było u
            Twojego dziecka w porządku,ale ja tylko próbuje ostrzec matki,czego
            mogą się spodziewać mając dziecko pod opieką tego lekarza,a po
            drugie dlaczego od razu najeżdżasz na mnie,że to ja jestem winna
            temu co się stało-być może jesteś Jego znajomą bądż kimś z Jego
            rodziny lub nawet Nim samym.Mam nadzieję,że nie spotka Ciebie ani
            żadną inną matkę taka sytuacja jak mnie.Pozdrawiam wszystkie
            przyszłe i terażniejsze mamuśki!
            • Gość: agnieszkagolda1979 Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:07
              Nie neguję tego,że pan doktor Jaszczak jest naj...lekarzem
              pediatrą,ale ja żadnego mojego dziecka nie oddam Jemu do leczenia,a
              najlepszym według mnie jest doktor Zimoląg.
              • Gość: interregnum Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.rev.masterkom.pl 01.03.08, 11:22
                tos trafiła kula w byczy płot... hihihihihihihihihihiiiiii
                bbbuuaaahhhahahahahaaaaaa
                • Gość: wd40 Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 19:57
                  Madziu,cóż cię tak rozbawiło ?
                  • Gość: mądrala Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 17:07
                    Trza się było nie smyczyć tyle to byś rodzić nie musiała.
          • Gość: 2 x mama Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.tktelekom.pl 29.02.08, 22:26
            Eeewkaaa, czasami naskórek noworodka ulega zmacerowaniu wodami płodowymi,
            jeszcze przed urodzeniem dziecka. Inne dzieciaczki mają nadwrażliwą skórę np. na
            wybielacze/balsamy pielęgnacyjne/inne środki zawarte w pampersach. Z
            zaniedbaniami higienicznymi nie ma to często najmniejszego związku. I wtedy
            preparaty lecznicze na skórę są jak najbardziej na miejscu.
            A co mógłby mi zrobić dr Jaszczak, gdybym używała na oddziale noworodkowym
            kosmetyków dla dziecka? Zadzwoniłby po kuratora sądowego albo policję, he he?
    • Gość: maślana Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 13:58
      do eeewkaaa:

      a Ty pedałko co??? stukasz się z nim że tak bronisz tego mondzioła??
    • Gość: mieszkaniec Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 23:23
      nigdy żadnego dziecka nie dałbym pod opiekę tego lekarza, nie neguję jego metod, bo każdy ma swoje sposoby i może jego czasami się sprawdzają, ale jego podejście do leczenia jest dla mnie nie do zaakceptowania.
      Co do innego nazwiska jakie padło w tej dyskusji (zimoląg) to powiem tak, z dala od tego człowieka. Wiem, niektórzy powiedzą że ma wiele zasług(prawdpodobnie 1/4 cz-wy przeszła przez jego ręce - ja również), ale obecnie to już nie ten sam człowiek, nie ta wiedza i nie te metody. Czasy, technologia się zmieniają a ludzie czasami nie. Ponadto rozmowa (tzn. monolog o ile wydobędzie z siebie jakieś słowo) nie jest rozmową pacjenta/rodzica z lekarzem. Brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej.
      • Gość: atena12345 Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: 88.220.79.* 03.03.08, 10:52
        przeszłam z moją córcią przez różnych pediatrów - równiez przez
        Jaszczaka, w końcu trafiłam do Zimoląga. I rzeczywiście na początku
        można sie przerazć jego metodami :-) rysunkami :-) i wykładami, ale
        nie zamienię go na innego, bo dopiero on wyleczył moje dziecko z
        zapalenia ucha. Oczywiście to rodzice odpowiadają za dziecko i nie
        zawsze muszą ślepo robić to co lekarz zaleci - czasem instynkt
        podpowiada, że to jest niedobre. A co do rozmów - żaden znany mi
        lekarz tak dokładnie nie tłumaczy mi wszystkiego
        • Gość: Akagi Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 15:50
          Toś chyba kobieto nie była u Janczarkowej,ta to dopiero potrafi wytłumaczyć :)))
          Najlepiej chodzić do niej z dyktafonem :)
    • Gość: xxl Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 19:25
      Urodziałam córkę dokładnie 13 lat temu, ale doskonale pamietam
      wymienionego doktora; niezwykle filozoficzne podejście, krytyka
      matki, byłam mloda, świeżo po studiach i ze łzami milczałam, gdy sie
      wymadrzał, ale za to świetnie kasował na prywatnych wizytach
      (wezwałam Go raz, ale i dziasiaj ta kwota byłaby kosmiczna,) i nie
      pomógł. Podejrzewam, że poziom pewności siebie i filozofii znacznie
      sie podniósł, wytrwałości młode matki i nie dać się, każdy ma prawo,
      żeby być traktowana jak człowiek, nawet matka po porodzie, gdy Jej
      emocje sa bardzo zaburzone.
      • Gość: jj Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 20:01
        No coż,ja wyjatkowo na człowieka złego słowa powiedziec nie moge,pomocny,miły
        uprzejmy ale może takie zachowanie było spowodowane pewnymi czynnikami.....

        p.s. Nie blefowałem z tym bejsbolem Panie Doktorze
        • Gość: loloek Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: 89.174.23.* 01.03.08, 21:34
          Złozci oficjalna skarge na pismie bo tak powiedza (nigdy skarg nie było }
          • Gość: ja Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.08, 23:27
            mnie ani mojemu dziecku dr Jaszczak nic złego nie zrobił,mimo to nie
            przypadły mi do gustu jego metody.Koleżanka uroziła niedawno na
            Mickiewicza.Przeciągi,pootwierane okna są na porządku dziennym,oboje
            z dzieckiem się pochorowali.Ja sama rodziłam na Mickiewicza i
            odradzam ten szpital.Łapówkarstwo na każdym kroku i rządy dr
            Jaszczaka plus koszmarne pielęgniarki od noworodków,które w sposób
            parszywy traktowały młode,niedoświadczone matki.Nie tylko ja mam
            takie doświadczenia.Przyszłym matkom radzę wybrać inny szpital
            • Gość: Akagi Re: Uwaga na doktora Jaszczaka ze szpitala Mickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 15:57
              Tak czytam Was kobiety i ogarnia mnie przerazenie.Żadna nie ma jezyka w
              gebie,zeby opierd.. co poniektórych ?
              Moja zona rodziła na Mickiewicza 3 lata temu,po 2 godzinach dzwoni
              zapłakana,wystarczyła rozmowa motywująca z 2 osobami.
              Pomijając poczatek,pobyt wspomina miło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja