Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala?

03.04.08, 22:42
Takich ludzi trzeba bezwzględnie zamykać w szpitalach psychiatrycznych o
zaostrzonym rygorze.Jeśli są niebezpieczni dla otoczenia,to trzeba ich
izolować od normalnych ludzi.A zamiast tego na nich się chucha i dmucha,bo są
'niepełnosprawni'.Bo kiedy coś komuś zrobią,wtedy łaskawy sąd uzna,że byli
niepoczytalni.I dalej będą groźni.
    • Gość: car Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 23:54
      Sprawa jest prosta jak budowa cepa.Jeżeli biegły sądowy odpowiadałby
      karnie za współudział w przestępstwie popełnionym przez taką osobę
      wg.biegłego zdrową pomyślalby 20 razy przed wydaniem opinii
      • iolaiola Re: Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? 06.04.08, 11:14
        do car To nie jest choroba tylko złośliwość ludzka i glupota,tylko ze nie każdy sie na tym zna i umie zapanowac nad nią. Wszędzie się ludzie gnebią i mszczą na sobie i na wątku też tu jest taki i napisał o sobie tylko przewrotnie.Trzeba dofinansowac policje i wymagac od niej uczciwej roboty, albo niech za to odpowiadają,tak jak to pan wczesniej napisał. pozdrawiam
    • piedrole Re: Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? 04.04.08, 09:14
      smierdzaca policja ma wszystko w du.piet tylko premie i podwyzki chca!
    • Gość: franek Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 00:57
      Znam tych dwóch braciszków. Ten bardziej nerwowy chodzi i krzyczy po całym
      osiedlu. Strach przechodzić w pobliżu bo on biega w te i z powrotem, wyzywając
      otaczające powietrze. Widziałem jak kiedyś na działkach rzucał cegłówkami do
      wirtualnych ludzi przeklinając od najgorszych. Gdy jest w ciepło krzyczy i
      wyzywa przez otwarte okno. Mieszkam w sąsiednim bloku a dobrze wiem o kogo
      chodzi, bo ci panowie zwracają na siebie mocno uwagę. Współczuję tej pani
      takiego nieszczęścia. Ale taki człowiek jest nieobliczalny
    • jedynykowal Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? 06.04.08, 10:30
      Faktycznie jest to uciążliwa i delikatna sprawa ponieważ dotyczy ludzi którzy nie zdaja sobie zapewne sprawy z tego co robią. Ale czy zajął sie ktoś ich leczeniem choćby farmakologicznym? czy ktoś tego pilnuje oprócz oczywiście ich opiekuna prawnego. Myślę że gdy dojdzie jeszcze do jakiegoś incydentu a wszystko na to wskazuje oczywiście wszyscy obwinią biegłych którzy wydali opinię. I nic z tego (co najgorsze) nie wyniknie bo sprawa się rozmyje.
    • 31anna Chcieliby pomóc, ale prawo im nie pozwala? 07.04.08, 16:34
      hm, znam tę sprawę od podszewki.. Szkoda tylko, że redaktor piszący artykuł
      zebrał informację po łebkach i brakuje wielu faktów, które sa znane m. in. MOPS
      w Częstochowie...
      Współczuje bardzo mieszkańcom bloku - bo to faktycznie strach i jedna wielka
      niewiadoma..
      A co do działania Prokuratury w Czestochowie i naszego sądu - moze więcej uwagi
      ktos poświęciłby przeczytaniu akt sprawy i rozpoznał by sprawy w trybie pilnym -
      zamiast wystawiac bzdurne opinie i sądy - ale to tylko tak na marginesie...
Pełna wersja