Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie

08.04.08, 22:23
z jednej strony dobrze bo beda chronione zagrozone gatunki roslin, ale z drugiej zakaza pewnie jazdy na rowerach, spacerowania poza wyznaczona droga itp.
    • Gość: vox populi Jurajski Park Narodowy musi powstać IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:45
      żadnego zakazu wjazdów rowerów nie będzie. Mam nadzieje tylko że
      wytępią quadowców (te muszą mieć rejestrację). A ścieżek na tym
      terenie jest przecież dużo. Szkoda że Pietrzykowskiego odwołali,
      może jeszcze wróci i JPN powoła, chyba że znajdzie się druga taka
      osoba, której by tak zależało.
    • Gość: K2 wspaniale:) !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 23:45
      Wreszcie cos sie w sprawie rusza, sama idea jest piękna i mam nadzieję że bedzie zrealizowana zanim quadowcy i terenówki rozjeżdżą te tereny
    • Gość: lukasz Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.as.kn.pl 08.04.08, 23:46
      co do chodzenia poza wyznaczona droga, to chyba dobrze. po to sa szlaki, zeby po
      nich chodzic a nie walesac sie miedzy drzewami. co do jazdy na rowerach, mysle
      ze nie zakaza jazdy wszedzie, tylko w niektorych miejscach...ale tez tylko po
      szlakach. wtedy utworzenie parku ma sens...no i oczywiscie powinno sie strzelac
      do jezdzacych na quadach po terenach chronionych.
    • Gość: bransoleta posprzedawali działki i sie migaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 08:10
      od dawna wiadomo, ze ktos z urzedasow ukrecił interes na działkach na wzgorzu,
      obiecujac ludziom,ze beda tam sie mogli budowac...to jest sprawa dla gazety
    • Gość: kuku Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.com.pl 09.04.08, 09:33
      Uważam, że największym obecnie zagrożeniem są niewyżyci quadowcy,
      którzy rozjeżdżają szlaki piesze i rowerowe. Jednym z pierwszych
      posunięć powinno być określenie miejsc, które mogą być dla nich
      przeznaczone: nieczynne wyrobiska piasku, kamieniołomy, dukty polne.
      Już obecnie widać duże zniszczenia na Pustyni siedleckiej, jeszcze
      parę lat, a energetycy będą musieli przestawić słup linii wysokiego
      napięcia!
      Dobrym pomysłem było wytyczenie ścieżek spacerowo / rowerowych w
      okolicach Diabelskich mostów.
      • Gość: odstrzał lasy blachowni też rozjeżdżają Quady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:24
        prominenckich dzieciaków, a gdzie jest leśniczy???wystarczy przyjść do lasu na
        działkach, by zobaczyc co robia tam quadowcy niszczą drzewa,sciołkę i płosza
        zwierzyne
        • Gość: spacerowicz Re: lasy blachowni też rozjeżdżają Quady IP: 82.160.246.* 15.04.08, 10:54
          precz z quadami
    • Gość: obserwator Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.gprs.plus.pl 09.04.08, 10:24
      A poki co wycina sie kilkudziesiecioletni las pomiedzy wsiami
      Krasawa Druga a Suliszowicami-Szczypie. Pewnie pod nowy park.
    • Gość: Gośc2 Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 11:10
      Prace są zaawansowane, tylko proszę mi napisać-wyjaśnić , jak będzie pięknie
      wyglądał Jurajski Park Narodowy do do wejścia którego będzie chronić i strzec
      wieża telefonii komórkowej której budowa jest przewidziana w planie
      zagospodarowania przestrzennego gm. Olsztyn i co na ten pomysł budowy do
      powiedzenia ma Pan prof. dr hab. Janusz Hereźniak i Pan Marek Broda, dyrektor
      Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego.
      Czy widok takiego masztu w Olsztynie przy parku przypadnie im do gustu.
      • Gość: lukasz Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.as.kn.pl 09.04.08, 11:42
        widzialem kiedys artykul w necie, na temat przekaznikow telefonii komorkowych,
        ale tez innych nadajnikow. otoz, robiono z nich atrapy. mianowicie, gdy masz
        stawiano w okolicach lasu, to zrobiono konstrukcje, ktora imitowala drzewo, co
        prawda wyzsze niz inne, ale efekt byl ciekawy. innym razem zrobiono wiatrak,
        itd. mysle ze pomyslow jest wiele. w kazdym razie wszystko zalezy od miejsca,
        gdzie ma sie dany maszt znajdowac i jego wysokosci. bo wiadomo, ze jesli bedzie
        bardzo wysoki, to niewiele mozna zrobic. w takim razie najlepiej byloby zeby
        znalezc dla niego nowa lokalizacje.

        • Gość: gość 2 Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 11:48
          50m to raczej wysoki maszt trudno by znaleźć taki sztuczny odpowiednik sekwoi
        • Gość: przyrodnik, a co do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:10
          Jurajski Park Narodowy będzie śmieszny - będzie chyba najbardziej
          zurbanizowanym, zabudowanym i przekształconym działalnością ludzką
          Parkiem Narodowym w Polsce. Przeciez to właśnie skutkiem tego będzie
          śmieszny z innego powodu - będzie się składał z dwóch części! To
          oznacza, że między enklawami przyrody: olsztyńską i złotopotocką nie
          ma obszaru tak cennego przyrodniczo, żeby nadawał się na ochronę w
          postaci PN. Sokole Gory sa cennym obszarem chronionym jako rezerwat,
          a ich otuliną po utworzeniu Parku Narodowego będą sosnowe drągowiny,
          bez jakichkolwiek walorów przyrodniczych. W Parku Narodowym! Ze
          szczytów skałek i wzgórz wkoło widac jedną wielką zabudowę i
          infrastrukturę, a zwiedzającym źródła Wiercicy w Złotym Potoku cały
          czas towarzyszy hałas dochodzący od ruchliwej drogi powiatowej! Park
          narodowy ma być z założenia również "świątynią przyrody", a czy w
          tak zurbanizowanym terenie można poczuć się jak w miejscu, gdzie
          króluje i rządzi przyroda?! Zgoda, że park narodowy zapewni lepszą
          ochronę przytulii, skalnicy i warzuchy niż park krajobrazowy czy
          rezerwaty, ale park narodowy musi mieć również zwarty obszar o
          walorach cennych przyrodniczo, a nie kilka wysepek przyrody,
          otoczonych infrastruktura i innym badziewiem, którego branie na siłe
          pod ochronę (żeby park miał zgodnie z ustawą wymaganą powierzchnię)
          powoduje powstanie takiego kuriozum, jak 2-częściowy park narodowy!

          Reasumując: kilka skałek z endemitem i reliktem oraz źródlisko ze
          sztucznym stanowiskiem innego endemita NIE NADAJĄ SIĘ do objęcia
          formą ochrony, jaką jest Park Narodowy. To jest przerost formy nad
          treścią.
          • Gość: Leppiej Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.ing.uj.edu.pl 09.04.08, 13:00
            Ot, i ciekawa wypowiedz...

            A moze te dragowiny sie zrenaturalizuja gdyby je objac ochrona? To
            co prawda postawienie sprawy na glowie, ale w tak silnie
            przeksztalconym rejonie moze jest to jakas droga? Na razie nie ma co
            chronic, ale gdyby tak pozostawic te tereny bez ingerencji ludzkiej,
            to moze za 100 lat juz bedzie co chronic?

            Podzielony park narodowy to zreszta nic nowego. Z dwoch czesci
            sklada sie np. swietokrzyski, choc to oczywiscie troche inny ciezar
            gatunkowy...
            • Gość: Wietnamski kucharz Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:44
              Karkonoski jest również podzielony. Na północy jest wzgórze z
              zamkiem (przylegające do Jeleniej Góry) a 25 km dalej pasmo
              Karkonoszy. I jeszcze jedna, mała wysepka parku - wodospad Szklarki
              w Szklarskiej Porębie.

          • Gość: gość2 Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 14:09
            do przyrodnika a co
            co ty rozumiesz jako przyrodnik -badziewie.
          • Gość: K. Pierzgalski Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: 212.87.240.* 09.04.08, 17:13
            Weźmy pod uwagę ssaki: 3 gatunki nietoperzy wymienione w załączniku II DS. UŁ
            jako priorytetowe; 4 gatunki z Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt; 5 gatunków
            objętych Konwencją Berneńską o ochronie europejskiej fauny i flory oraz jej
            siedlisk. Do tego dodajmy jedną z większych w Polsce populacji popielicy,
            gatunku gryzonia również wymienionego w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt.
            Taka lista przyprawia biologów z zachodniej Europy o zawrót głowy.
            O florze i roślinności nie ma tu miejsca na rozpisywanie się. Wystarczy wymienić
            np. 3 gatunki buławników i storzana bezlistnego (storczykowate), paprotnika
            kolczystego; rzadkiego, puszczańskiego grzyba soplówkę gałęzistą; jedne z
            najlepiej zachowanych poza Karpatami, bardzo zbliżone do naturalnych lasy
            bukowe; unikatowe murawy naskalne i kserotermiczne. Lista gatunków chronionych
            jest bardzo długa. Do znudzenia wymieniana warzucha polska nie ma tu żadnego
            znaczenia, tym bardziej, że od kilku lat w Źródłach Zygmunta nie ma już ani
            jednego osobnika.
            Wyżyna Częstochowska posiada inny typ krajobrazu niż Płaskowyż Ojcowski – tam
            dolinki, tutaj wzgórza ostańcowe. Dlatego dla ochrony całości zjawisk krasowych
            w Polsce tak ważne jest utworzenie Jurajskiego Parku Narodowego. Gdyby ten park
            powstał kilka lat temu, pewnie zabudowa nie zbliżyłaby się tak blisko Sokolich
            Gór i innych enklaw przyrodniczych. Nikt nie planowałby osiedla na Małych
            (Dalszych) Lipówkach. Obecnie Parkowe i Sokole Góry, jak i inne rezerwaty nie są
            praktycznie wcale chronione. Każdy robi tam co chce: pod jaskiniami Komarową i
            Olsztyńską są stałe miejsca biwakowe. Kłady rozjeżdżają roślinność i
            uruchamiają erozję nawet na wierzchowinach. Dlaczego tak jest? Ano Nadleśnictwo
            troszczy się o lasy gospodarcze, a instytucja Parków Krajobrazowych, czy to z
            racji braku możliwości, czy może innych priorytetów, nie jest obecna w terenie.
            Poza kilkoma , nieskutecznie chronionymi rezerwatami, Park Narodowy objąłby
            m.in. kompleks wspaniale zachowanych buczyn w Górach Gorzkowskich (dawno
            proponowanych do ochrony jako rezerwat) i pokryte murawami wzgórza ostańcowe
            okolic Olsztyna - również wnioskowane do ochrony jeszcze przez Andrzeja
            Skalskiego (Góry Towarne , Biakło, Lipówki i inne). Czy wobec tego Jurajski Park
            Narodowy jest zbędny i śmieszny? Rozumowanie typu: skoro zniszczyliśmy już
            trochę, to zniszczmy resztę nie wymaga komentarza.
            Podobnie niedorzeczny jest argument, że dwuczęściowy Park Narodowy nie ma racji
            bytu. A Bieszczadzki? Nawiasem mówiąc olsztyńska i janowsko-niegowska część dają
            się objąć wspólną otuliną.
            • Gość: lukasz Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.as.kn.pl 09.04.08, 18:13
              3mam kciuki za powodzenie tej inicjatywy.
            • Gość: przyrodnik, a co Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 20:14
              Nie lubię się powtarzać, ale tym razem to zrobię.

              Wyżyna Częstochowska posiada niekwestionowane i bezcenne walory
              przyrodnicze i zgodzę się, TRZEBA JE CHRONIĆ. Tyle tylko, że są one
              skupione na niewielkich skrawkach terenu i otoczone terenami, które
              nie kwalifikują się do ochrony w formie parku narodowego. Ustawa o
              ochronie przyrody przewiduje różne formy ochrony dla różnej
              wielkości obiektów i obszarów cennych przyrodniczo. Dlatego nadal
              uważam, że obejmowanie tych terenów parkiem narodowym to
              niepotrzebne mnożenie bytów i przerost formy nad treścią. Problem
              tkwi w złym zarządzaniu mniejszymi formami ochrony i z tym
              należałoby coś zrobić. Dla Gór Gorzkowskich dobra formą ochrony
              byłby rezerwat, a dla Skał Olsztyńskich uzytek ekologiczny - po co
              więc od razu park narodowy?

              Po co nam kolejny park narodowy, w którym jest tak wiele
              infrastruktury??? Wystarczy, że mamy Wigierski i Ojcowski, które z
              ww. powodu nie spełniają kryteriów IUCN (Międzynarodowej Unii
              Ochrony Przyrody), kóra na pierwszym miejscu stawia PRZYRODĘ. Nic tu
              nie da tłumaczenie, że obok miejsc przyrodniczo cennych są miejsca
              cenne kulturowo - tu zameczek, tu klasztor, tu zadbana wioska albo
              skansen - to właśnie te elementy dominują w tych parkach, a nie
              przyroda, dla ochrony której powołuje się park narodowy! Ja po
              prostu NIE WYOBRAŻAM SOBIE, żeby tak przekształcony i pozbawiony
              naturalności teren, pocięty siecią dróg i "zaśmieconym" krajobrazie
              jak teren projektowanego Jurajskiego Parku Narodowego, miał taka
              sama rangę w systemie ochrony przyrody, jak np. park narodowy
              Magurski, Gorczański czy Białowieski. Ten teren NIE ZASŁUGUJE na
              miano Parku Narodowego.
          • Gość: Mariusz Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.08, 12:24
            Człowieku, właśnie dlatego warto je ochronić parkiem, żeby powstrzymać dalszą degradację! Operat wykazał że warto, a Ty to negujesz? W Polsce są już Parki Narodowe równie silnie przekształcone - ot, choćby Kampinoski, Karkonoski, Wigierski, Bory Tucholskie czy Ujście Warty. Są także Parki rozczłonkowane - Świętkorzyski który ma 4 fragmenty (2 duże i 2 małe) i przede wszystkim Poleski mający dwie duże, odległo od siebie części : częśc właściwą oraz Bagno Bubnów. Więc z całym szacunkiem dla wiedzy jaką posiadasz o walorach naszej okolicy - piszesz brednie.
          • Gość: Eliza Kwiatkowska Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.czestochowa.agora.pl 10.04.08, 14:55
            Do przyrodnika! Ośmielę się nie zgodzić. Wiele parków jest
            podzielonych na takie kawałki. Przykładem jeden z najstarszych -
            Pieniński Park Narodowy.
            • Gość: zozol109 Re: do wszystkich - przeczytajcie to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 19:58
              Pani Elizo, może umówimy się na wywiad, którego nie będzie pani mogła zamieścić?
              Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: b Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.dclient.hispeed.ch 09.04.08, 12:10
      naturalnie dostana kasse i wszystko gra i buczy po polsku....
    • Gość: Nieekolog Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: 212.87.240.* 09.04.08, 13:54
      Leśnicy wycięli ostatnio kawałek lasu przyległy do Ostrężnika nie
      oszczędzając najstarszych sosen. Nie mogłem się nadziwić dlaczego
      nie pozostawiono otuliny leśnej dla rezerwatu.Podobnie uczyniono
      przy Zielonej Górze. Teraz rozumiem - czują pismo nosem. Gdy
      powstanie Park Narodowy wycinki w takich miejscach nie będą już
      możliwe. Aż skóra cierpnie gdy pomyśleć co jeszcze w pośpiechu mogą
      powycinać.
    • Gość: Mariusz Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.08, 12:36
      Ja bym się jeszcze pokusił o dołożenie do J.P.N. trzeciej części, a mianowicie Przełomu Warty - również niezwykłego skrawka naszej Jury, szkoda by było żeby go pozostawić nadal bez jakiejkolwiek ochrony...
      • Gość: kuku Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.com.pl 11.04.08, 09:20
        Pamiętam czasy, gdy Warta w okolicach Jaskrowa nie była uregulowana,
        bardzo mi się podobały jej meandry. Teraz po jej regulacji w latach
        70 - tych (chyba), to miejsce znacznie straciło swój urok. Może by
        tak meandry przywrócić?
    • Gość: c Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 14:12
      c
    • Gość: turysta Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 20:50
      Niech wójtowie rozwarzą co im się oferuje, z jednej strony ochrona
      terenu z drugiej zapaść gospodarczą i dla ludności i dla gminy,A
      może lepiej chronić małe enklawy przyrodnicze niż słuchać
      specjalistów z Jurajskich Parków z siedzibą na śląsku.Śmieci do
      dzisiaj są problemem na Jurze i nie ma mądrego by temu
      zaradzić.Wysługiwanie się młodzieżą sprawy nie załatwi.Kłady,
      motory, nie wychowani turyści to pole do popisu dla gmin,policji,
      leśników i okolicznej ludności.To od ich postawy zależy jaka
      przyroda ostanie się w Jurze.Edukacja i egzekwowanie prawa w sposób
      poważny to droga do zachowania przyrody. A tych co w pośpiechu
      wycinają las i dewastują przyrodę należy rozliczyć z tej
      działalności i zwolnić z pracy .
    • Gość: a Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.sfc.pl 12.04.08, 21:14
      a
    • Gość: zozol109 Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 19:56
      Można by nawet napisać nową sztukę - p.t."Pośpiech przy rąbaniu lasu"
      A jakie tempo.
      Posty pana przyrodnika, to skandal, ale to właśnie jest ta nasza nowa droga. Ale
      sztuka autorefleksji - to trudna sprawa i nie dla wszystkich.
      Czy park musi oznaczać zapaść ekonomiczną dla mieszkańców. Mieszkańcy sami sobie
      robią zapaść z głupoty - quady na Jurze i tiry i śmieci w lesie, to nie ci z
      Częstochowy to urządzają, mogłabym nawet zrobić donos obywatelski, bo wiem kto,
      tylko komu?
      Wielokrotnie próbowałam już coś na ten temat wzniecić na forum, i ostatnio nawet
      z coraz większym pozytywnym odzewem, i tak marzy mi się, żeby odezwał się wójt
      Olsztyna i wypowiedział się na temat tirów e charakterze aut osobowych ( nawet
      po papierosy podjeżdża się tirem, jak się go ma) , śmieci na wzgórzu zamkowym i
      odpadów palonych wbrew wszelkim przepisom , działek sprzedawanych i kupowanych w
      pewnych konkretnych celach - na zaś, powyrywanych tablic informacyjnych w
      przyszłym parku - przy drodze, nawet nie trzeba wchodzić w las. Przy wzgórzu
      zamkowym zniknęły już zakazy wjazdu i i samochody wjeżdżają w sam środek lasu, a
      że tam jakieś sarny ??? A kogo to obchodzi?
      nawet zadzwoniłem do gminy i usłyszałam, że śmieci na wzgórzu i quady - to
      wspólnota chłopska, a tony szkła, gruzu budowlanego, starych kineskopów, opon w
      lesie - to Nadleśnictwo.
      To wójta nie obchodzi. Więc jeżeli nie to, to co. I tak też będzie z Parkiem.
      Kogoś to musi obchodzić. Po rozmowie z panią sekretarką w gminie poczułam tylko
      bezradność.

      Żaden reporter gazety , jakoś nie ma ochoty wybrać się do lasu i zrobić paru
      zdjęć dla przyrodnika. Otulina wzgórza zamkowego to skandal - czy istnieje
      jakieś prawo budowlane?
      I tak sobie znowu pogadamy na tym forum, a rozwiązanie dla nas chyba tylko jedna
      - bardzo liczna straż leśna i egzekwowanie przepisów - już teraz mieszkańcy
      gminy nieźle by na tym zarobili.
    • Gość: zozol109 Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:27
      I co już nam się nie chce walczyć o Jurę?
    • Gość: zozol109 Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:29
      I co? Już nam sie nie chce walczyć o Jurę?
    • Gość: CS_OD Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 00:47
      Gry Towarne cd. Do zainteresowanych,wysłałem meile i fotografie do
      dyrekcji parku,dzienikarza GW i Urzędu Wojewódzkiego.
      GW zbyła mnie milczeniem.Z UW dostałem odpowiedź,potem z Dyrekcji
      Parków .
      Poinformowano mnie ,że 18.04.2008 odbyły się oględziny
      terenowe.Potwierdzono wszystkie nasze obserwacje,stwierdzono
      faktyczną dewastację GT,powiadomiono policję w Poczesnej,"wskazując
      GT jako miejsce przeprowadzenia weekendowego patrolu"
      Trzymajmy tak dalej,może coś dzięki temu zostawimy tym którzy
      przyjdą po nas.Sporty motorowe są ciekawe i godne propagowania ale
      nie na terenie rewzerwatów.Jest wiele terenów gdzie można jeżdzić na
      czym tylko się chce,ale nie dajmy niszczyć "TAKICH PEREŁ JAK NP.GÓRY
      TOWARNE"Cieszyć może szybka reakcja UW w Katowicach,zobaczymy co
      dalej,smutne że inni których powiadamiałem o dewastacjach woleli
      zajmować się rzeczami naprawedę drugorzędnymi.Pozdrawiam CS.


      • Gość: K2 Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:13
        Wątpie że te weekendowe patrole cos dały, no ale zobaczymy?? Zawsze to jakies działnie
        • Gość: zozol109 Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 22:13
          Też zrobiłam zdjęcia i też porozsyłam. I znowu zacznę gnębić sekretarkę gminy
          Olsztyn, bo z wójtem mnie nie połączą.
          To że Gazeta Wyborcza milczy już mnie od dawna nie dziwi.
    • Gość: mieszkaniec Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: 212.160.86.* 24.04.08, 10:47
      Ustawa o ochronie przyrody z 6 kwietnia 2004 r. w artykule 6 wymienia formy
      ochrony przyrody. Wymienia wiele różnych form nie tylko "park narodowy" a to
      oznacza, że te formy też mają być stosowane,bo gdyby nie to ustawodawca by ich
      nie wprowadził. Ale w polskiej rzeczywistości każdy chce się poczuć ważny, więc
      pan Broda ma ambicje by być dyrektorem PN bo bycie dyrektorem PK już mu nie
      wystarcza. Tworzy się więc takie hybrydy. Wspomniana ustwa określa w art.8, że
      PN musi mieć min. 1000 ha, dlatego na siłę próbuje się taką powieszchnię
      znaleźć. Park krajobrazowy, funkcjonuje w myśl zasady zrównoważonego rozwoju,
      tzn. ma chronić przyrodę, ale ma uwzględniać także potrzeby ludzi. Tereny o
      których mowa są silnie z urbanizowane, działka na której mieszkam i wioska,
      znajdują sie na terenie PK, cd.
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 11:01
        Bo chodzi o to by chronić wszystko, a nie tylko krajobraz. Sankcje
        za łamanie przepisów i możliwości ich stosowania są zupełnie inne w
        parkach narodowych niż krajobrazowych.
    • Gość: mieszkaniec Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie cd mieszk IP: 212.160.86.* 24.04.08, 11:16
      cd. A mimo to mogę swobodnie gospodarować (żyć)zarówno na swojej posesji jak i
      na gruntach rolnych, które w przypadku PK pozostają "w gospodarczym
      wykorzystaniu". Jeśli chgodzi o PN sprawa ma się zupełnie inaczej, zabronione
      jest praktycznie wszystko. Mieszkańcy nie są poinformowani jakie konsekwencje
      niesie utworzenie PN, a to my tutaj żyjemy na codzień, a nie Wy "niedzielni
      przyrodnicy" z Cz-wy i okolic. O tym że nastąpi zapaść inwestycyjna niech
      świadczy to co się dzieje w TPN gdzie na Słowacji mimo że tęz jest PN, powstaje
      infrastruktura dla narciarzy i turystów- u nas nic wojna o wszystko.
      Kolejny argument- już teraz jest problemem np. utworzenie ścieżki rowerowej
      (biegnącej przy trasie więc nie niszczącej żadnych wartości)ścieżki która jest
      potrzebna i dla turystów i dla mieszkańców, procedury trwają miesiące.
      "Przyrodnicy" chcą PN a nie potrafią wprowadzić planu ochrony PK, który nakazuje
      wprowadzić
      ustawa o ochronie przyrody, obecna jak i poprzednie. Wytknęła to Najwyższa Izba
      Kontroli. Rodzi to nadużycia i jak wspomniałem zrealizowanie tak prostych i
      niewątpliwie
      potrzebnych inwestycji jak ścieżka rowerowa trwa miesiące, a obradują nad tym
      każdorazowo specjalne komisje. To wszystko powoduje że jestem przeciwny PN i
      będę uświadamiał o tym wszystkich. Bo przyrodnicy
      wskazują tylko plusy, a o minusach nic nie mówią. Jeśli chodzi o
      quady i innych "turystów" to w parku krajobrazowym obowiązują zakazy
      z art 17 ustawy, nic tylko je egzekwować i nakładać mandaty karne. Są powołane w
      PK odpowiednie służby, jest policja, czemu nie interweniują? Może specjalnie.
      Jeśli nie potrafią wyegzekwować mniejszego katalogu zakazów to jak chcą to robić
      w przypadku tak restrykcyjnych ograniczeń jakie obowiązują w PN. Wystarczy żetelnie
      egzekwować i realizować to co jest, a nie wyrzucać pieniądze na przerośniętą
      administrację PN. Jeszcze słowo odnośnie Zespołu Parków Krajobrazowych
      Województwa Śląskiego. Park ten, według mnie,działa nielegalnie: 1)został
      utworzony na podstawie "zarządzenia" wojewody z 1999 r. podczas gdy aktem prawa
      miejscowego wydawanym przez wojewodę w tamtym okresie już od dawna było
      "rozporządzenie" 2)nie przeprowadzono procedury uzgodnieniowej (wymaganej w
      takim wypadku co wynika z ustawy o ochronie przyrody, tej i poprzedniej)z
      radami gmin. Procedury uzgodnieniowej nie opiniodawczej, opinia nie jest
      wiążąca, uzgodnienie tak. Słowo na koniec, podchwytując pewne pomysły
      ,zastanówcie się jakie rodzą konsekwencje, bo później płaczecie że u nas nie ma
      dróg, wyciągów, infrastruktury itp., a na Słowacji jest. Droga 46, która biegnie
      przez wszystkie gminy i wioski po drodze, aż prosi się o odpowiednik, który
      omijałby te "regionalne metropolie", zapomnijcie o tym jeśli powstanie PN, teraz
      w terenie zabudowanym i tak tniecie szybciej niż max V dopuszczalna,widzę to i
      sam święty nie jestem, ale to się skończy, naustawiają fotoradarów, stworzą
      straże gminne, kupią dodatkowe ople vectry i Cz-wa - Kielce nie 1,5 h tylko 3h
      murowane.

      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie cd m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 13:24
        Znaczy że jesteś przeciwny przestrzeganiu prawa? Choćby prawa o
        ruchu drogowym. Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało że
        napisy "CHWDP" na skałach są twoim dziełem...
        Przyznaj się - ile parków narodowych widziałeś? Bo sądząc po
        bzdurach jakie piszesz o drogach w otoczeniu parków to niewiele.
        Czy termin "normalne gospodarowanie" rozumiesz jako możliwość
        wysypywania własnych śmieci pod krzaczek w najbliższym lesie,
        zorganizowanie wypożyczalni quadów lub prowadzenie jakiejś
        smrodliwej produkcji?
        Stosunkowo niedaleko stąd jest chyba najmniejszy z naszych parków -
        Ojcowski. Może któregoś pięknego weekendu oderwij się od telewizora
        i rusz tyłek by zobaczyć że tam również żyją ludzie. I bardzo sobie
        chwalą. A nie wyobrażam sobie jak wyglądałyby te okolice gdyby nie
        stanowiły terenu parku narodowego.
      • Gość: K2 Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie cd m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 07:44
        masz rację, ale PK różni się od PN przedewszystkim tym że PN ma swoja straż a PK nie, sam napisałeś że prszepisy są wystarczy je egzekwować, niestety tutaj jest polska i wiadomo jak maja się przepisy do żeczywistości.
        Sam nie mam nic przeciwko statutowi PK tylko do licha nie ma kto tego chronić
    • Gość: mieszkaniec Park narodowy polemika IP: 212.160.86.* 24.04.08, 16:39
      Chyba nie czytałeś uważnie mojej wypowiedzi, jestem za przestrzeganiem prawa.
      Jestem za tym by zakazy jakie obowiązują w PK były egzekwowane. By były
      egzekwowane naprawdę. Jeśli tak będzie nie trzeba będzie tworzyć PN. Taki był
      sens mojej wypowiedzi, ale Ty nie zrozumiałeś, nie podajesz rzeczowych
      argumentów dla poparcia swojego stanowiska tylko sprowadzasz dyskusję do poziomu
      "ty taki czy owaki" polemika z Tobą chyba nie ma sensu. Nie wyrzucam śmieci do
      lasu, nie niszczę przyrody, niczego nie wypisuję (chyba że na forum), jeśli
      chodzi o przepisy ruchu drogowego, zdarzyło mi się je naruszyć i jestem
      przynajmniej w stanie to powiedzieć, a Ty kolego możesz zgrywać się na świętego
      czy na ostatniego sprawiedliwego, jeśli jesteś kierowcą to nie wierzę, że nigdy
      nie naruszyłeś jakiegoś przepisu, ale sam fakt naruszenia nie świadczy o tym że
      jest się za nie przestrzeganiem prawa ale to już inna sprawa. Ja podaję
      argumenty i nie mów że to są bzdury, nie mów że komuś gdzieś żyje się lepiej, bo
      hasło "by żyło sie lepiej" to ja już słyszałem i jakoś się nie żyje. Termin
      "pozostawia się w gospodarczym wykorzystaniu" wprowadza ustawodawca, nie ja w
      ustawie o ochronie przyrody (wysil się znajdź ustawę, przeczytaj to będziemy
      mogli rzeczowo poskutować). Oznacza to nie wysypywanie śmieci (swoją drogą każde
      gospodarstwo musi się wykazać umową z firmą wywożącą nieczystości) nie mówię że
      nie ma ludzi którzy chcąc zmniejszyć częstotliwość usuwania odpadów wywożą je
      np. do lasu, ale by temu przeciwdziałąc istnieją powołane do tego służby. Swoją
      drogą mój drogi "przyrodniku" zobacz ile śmieci zostaje po weekendzie po
      turystach w lesie, ale w żadnym wypadku nie upoważnia mnie to do
      generalizowania, że wszyscy turyści śmiecą , bo tak nie jest. Ja nie
      generalizuję Ty tak. Różni nas poziom prowadzenia tej dyskusji. Głównym
      argumentem zwolenników utworzenia PN o czym na pewno wiesz jest ochrona przyrody
      przed dewastacją przez ... turystów, właśnie turystów. Więc to nie tylko my
      mieszkańcy na tym ucierpimy ale też Wy turyści. Teraz kolejna kwestia jeśli
      utworzenie PN ma ograniczyć ruch turystyczny to jak można okłamywać mieszkańców
      że zyskają na utworzeniu PN bo przybędzie turystów. Mogę natomiast stwierdzić że
      w wyniku utworzenia PN nie będzie mogła być prowadzona gospodarka leśna. Dlatego
      przeciwni utworzeniu PN sa nawet lesnicy(tj. Panstwowe Gospodarstwo Lesne Lasy
      Panstwowe)moze mi powiesz ze oni szkodza przyrodzie. Oni prowadza racjonalna
      gospodarke lesna, Ty znowu powiesz ze to degradacja srodowiska, a oni wycinaja
      jedne drzewa, ale nigdy nie z obszarow rezerwatu (oczwiscie pozyskane drewno
      sprzedaja), a sadza nowe i to oni dbaja o przyrode a nie Ty kolego wypisujacy
      bzdury. Podobnie kola lowieckie, na naszym terenie nie ma naturalnych
      drapieznikow np dla saren, ktore regulowaly by ich ilosc i jakosc, dlatego
      slabe, czy chore osobniki usuwane sa w sposob sztuczny. Odbiorcami drewna sa
      okoliczne tartaki, ktore daja miejsce zatrudnienia kilkudziesieciu osobom, czy
      jesli teraz te osoby
      straca prace Ty im ja dasz. Nie badz egoista, jesli opowiadasz sie za jakims
      rozwiazaniem zastanow sie jakie niesie skutki i jesli jestes taki madry to jak
      ten problem rozwiazesz. Jak powiedzialem turystow wcale nie przybedzie no i nie
      kazdy przeciez zajmie sie agroturystyka. Ja sobie bardzo cenie okolice w ktorej
      mieszkam i zalezy mi zeby ten krajobraz chronic, ale zalezy mi takze na tym bym
      mogl tu zyc. Moje grunty rolne przewidziane sa jako te ktore maja wejsc w sklad
      projektowanego PN tzn ze w przeciwienstwie do sytuacji w PK nie bede mogl na
      nich gospodarowac. Nie bede mogl siac zboz ani kosic lak. Jesli posiadam
      zwierzeta gospodarskie to moze Ty mi je wykarmisz. Spróbuj teraz przeczytać ten
      teks ze zrozumieniem, jeśli nie dajesz rady to powtórz ćwiczenie jeszcze raz,
      trzymam kciuki może wreszcie Ci się uda.
      • Gość: CS_OD Re: Park narodowy polemika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 23:08
        Po co tyle zlśliwości? Mieszkańcy sa tymi którzy będą stale
        przebywać w okolicy parków.Sądzę ,że ich obawy są niepotrzebne,w
        innych parkach np. pieninskim nikt nie zabrania upraw a nawet
        zezwala się mieszkańcom na korzystanie z łąk górskich.Wszystko da
        się pogodzić .Z moich obserwacji na przestrzeni lat,sądze że
        sąsiectwo parków narodowych jest korzystne dla mieszkańców
        np.TPN ,nie pokołchoźniany słowacki park z cyrkiem na zapleczu,ale
        nasz park z gazdą w wielkiej chałpie i na swoim .Chylę czoło przed
        mieszkańcami,mam przyjemność znać się z niektórymi z nich.Nie
        wyobreażam sobie ,żeby to oni wywalali te śmieci do lasu.Mają za
        dużo godności własnej,zresztą stać ich na te pare złotych za wywóz
        smieci. Spójrzcie na północ ,częstochowski Władysławów,okolice
        Białej czy inne miejscowości prawie w całości "zamieszkałe " przez
        pozamiejscowych którzy tu kupili czy wybudowali domy. Nieliczni
        stali mieszkańcy,są dozorcami ich posesji.Nie są rzadkością , na
        dragach do Częstochowy ,przychamowywujące "bryki" za 100 i więcej
        tysięcy " z których do rowów i lasów lądują wory ze śmieciami-
        wiedzą jak oszczędzać i zarabiać.
        Jeżeli chodzi o śmiecących turystach ,przykre ale "mieszkaniec" ma
        rację.Krew człowieka zalewa ,widząc te śmieci które zostawiają
        niedzielni turyści - czemu oni nie jeżdżą na wysypiska śmieci-
        powinno im się tam podobać.Po co oni właściwie jeżdżą "do lasu"?
        Chyba odreagować to,że w domu chodzą w skarpetach ,gościom podsuwają
        chapcie.Może trzeba zrobić tak jak w czeskiej bajce o kreciku,zebrać
        te śmieci i zanieść im do domu ?
        Rozpisałem się ,moim zdaniem mieszkańcy okolic parków, zwłaszcza
        narodowych nigdy na tym sąsiedztwie źle nie wyszli.Pozdrawiam
        Mieszkańców Jury i Prawdziwych Turystów. CS_OD
        • Gość: mieszkaniec Re:odpowiedź mieszkańca do CS_OD i K2 IP: 212.160.86.* 25.04.08, 19:12
          Dziękuję wam za rzeczowe argumenty, w końcu znalazły się osoby które podnoszą
          poziom dyskusji.
          Do K2: masz rację że PN różni się od PK, PN ma formację o nazwie Straż Parku
          Narodowego, Park Krajobrazowy takiej formacji nie posiada ale: 1)jak stanowi art
          105 ustawy o ochronie przyrody "Na terenie zarządzanym przez Państwowe
          Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, znajdującym się w granicach parku
          krajobrazowego, zadania w zakresie ochrony przyrody wykonuje samodzielnie
          miejscowy nadleśniczy, zgodnie z ustaleniami planu ochrony parku krajobrazowego,
          uwzględnionym w planie urządzenia lasu" a nadleśniczy posiada taką formację a
          nazywa się ona Straż Leśna
          2)Wspomniana ustawa określa że zadania związane z ochroną przyrody wykonuje
          Służba Parku Krajobrazowego, ok powiecie że służba to nie straż, ale
          rozporządzenie Ministra Środowiska pt Stanowiska oraz wymagania kwalifikacyjne,
          jakie powinni spełniać pracownicy zatrudnieni na poszczególnych stanowiskach w
          Służbach Parków Krajobrazowych określa że stanowiska te to dyrektor PK, zastępca
          dyrektora PK, Kustosz... wymienione tak zostaje 30 stanowisk, stanowisko nr29 to
          starszy strażnik a nr30 to strażnik,.Reasumując PK nie posiada formacji o nazwie
          Straż posiada innąformację w skład której wchodzą strażnicy. Jeśli ktoś powie że
          jest ich mało lub nie wykonują swoich zadań to czyja to wina czy utworzenie PN
          uzdrowi sytuację?Ja wątpie.
          Odp do CS_OD
          JA sadze że moje obawy sa uzasadnione, wynika to z tego że funkcjonowanie parku
          krajobrazowego jak juz pisalem opiera się na zasadzie zrównoważonego rozwoju, w
          PN natomiast człowiek jest elementem zbędnym i jest czynnikiem szkodzącym
          przyrodzie, liczy się tylko przyroda. Moj sprzeciw wynika z faktu że obszar
          planowanego PN ma objąć własność prywatną między innymi moje pola uprawne, a
          jego otulina równiez nieruchomość na której mieszkam, sytuacja ta dotyczy
          większości miejscowości w gminie Olsztyn. Wypowiedź pana Krzysztofa
          Pierzgalskiego na tym forum, że aby zlikwidować niespójność planowanego PN można
          objąc tereny olsztyńskie i janowskie wspolną otuliną jest dolaniem oliwy do
          ognia, bo oznacza to że jeszcze więcej miejscowości zostanie objętych
          ograniczeniami jakie wynikają z PN. A dlaczego obszar planowanego PN musi objąc
          tereny prywatne, wywołując
          tym samym sprzeciw, no bo żeby PN mial wymagane min. 1000ha trzeba włączyć
          wszystko co się da, gdyby Huta Częstochowa leżała bliżej pewnie też objęto by ją
          otuliną, lata tradycji to przecież niewątpliwa wartość tylko czy przyrodnicza.
          Organy samorządowe w gminie Olsztyn wykręcają się od problemu na wszelkie
          sposoby, śmieszny argument "najważniejszej" osoby- bo ja sie nie znam, po to się
          zostało wybranym żeby się znać. Nie mam monopolu na rację, niech zostanie
          podjęta decyzja, ale świadoma, decyzja która weźmie pod uwagę za i przeciw,
          mieszkańcy gdyby znali te "przeciw" nie siedzieliby spokojnie. Najlepiej by ta
          decyzja została podjęta w drodze referendum lokalnego, ale zainicjować może je
          albo rada gminy
          , która "też się nie zna" i nie widzi problemu dotąd dokąd nie dotknie ich to
          osobiście. Drugi sposób to zebranie 30% podpisów mieszkańców- nie realne
          ostatnio ta wielkość została przez radę podwyższona z przyczyn politycznych (tak
          to już jest że Ci na dole i Ci na górze nie potrafią wprowadzać potrzebnych
          aktów prawnych, ale przy zmianach w ordynacji wyborczej i regulacjach
          ustrojowych czy statutowych są pierwsi i jedni i drudzy, jakby się dało wprowadzili
          by dożywotność urzędu i dziedziczność). Zostaje jeszcze jedna możliwość
          właściciel prywatny nie zgadzający się na utworzenie PN zostaje wywlaszczony,
          tak stanowi ustawa, teraz pytanie- ludzie wreszcie się obudza i skąd wziąć takie
          pieniądze na wywłaszczenie tylu osób, których ten problem dotknie? Zaraz cd
          • Gość: mieszkaniec Re:cd odpowiedź mieszkańca do CS_OD i K2 IP: 212.160.86.* 25.04.08, 19:30
            Zakazy jakie obowiązują w PN wymienia art15 ustawy o ochronie przyrody (zachęcam
            do zapoznania się z nimi) W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody
            zabrania się:
            1) budowy lub rozbudowy obiektów budowlanych i urządzeń technicznych, z
            wyjątkiem obiektów i urządzeń służących celom parku narodowego albo rezerwatu
            przyrody;
            2) rybactwa, z wyjątkiem obszarów ustalonych w planie ochrony albo w
            zadaniach ochronnych;
            3) chwytania lub zabijania dziko występujących zwierząt, zbierania lub
            niszczenia jaj, postaci młodocianych i form rozwojowych zwierząt, umyślnego
            płoszenia zwierząt kręgowych, zbierania poroży, niszczenia nor, gniazd, legowisk
            i innych schronień zwierząt oraz ich miejsc rozrodu;
            4) polowania, z wyjątkiem obszarów wyznaczonych w planie ochrony lub
            zadaniach ochronnych ustanowionych dla rezerwatu przyrody;
            5) pozyskiwania, niszczenia lub umyślnego uszkadzania roślin oraz grzybów;
            6) użytkowania, niszczenia, umyślnego uszkadzania, zanieczyszczania i
            dokonywania zmian obiektów przyrodniczych, obszarów oraz zasobów, tworów i
            składników przyrody;
            7) zmiany stosunków wodnych, regulacji rzek i potoków, jeżeli zmiany te nie
            służą ochronie przyrody;
            8) pozyskiwania skał, w tym torfu, oraz skamieniałości, w tym kopalnych
            szczątków roślin i zwierząt, minerałów i bursztynu;
            9) niszczenia gleby lub zmiany przeznaczenia i użytkowania gruntów;
            10) palenia ognisk i wyrobów tytoniowych oraz używania źródeł światła o
            otwartym płomieniu, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych przez dyrektora parku
            narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez organ uznający obszar za rezerwat
            przyrody;
            11) prowadzenia działalności wytwórczej, handlowej i rolniczej, z wyjątkiem
            miejsc wyznaczonych w planie ochrony;
            12) stosowania chemicznych i biologicznych środków ochrony roślin i nawozów;
            13) zbioru dziko występujących roślin i grzybów oraz ich części, z wyjątkiem
            miejsc wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody -
            przez organ uznający obszar za rezerwat przyrody;
            14) amatorskiego połowu ryb, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony
            lub zadaniach ochronnych;
            15) ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z
            wyjątkiem szlaków i tras narciarskich wyznaczonych przez dyrektora parku
            narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez organ uznający obszar za rezerwat
            przyrody;
            16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem
            miejsc wyznaczonych w planie ochrony oraz psów pasterskich wprowadzanych na
            obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne
            dopuszczają wypas;
            17) wspinaczki, eksploracji jaskiń lub zbiorników wodnych, z wyjątkiem miejsc
            wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez
            organ uznający obszar za rezerwat przyrody;
            18) ruchu pojazdów poza drogami publicznymi oraz poza drogami położonymi na
            nieruchomościach będących w trwałym zarządzie parku narodowego, wskazanymi przez
            dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez organ uznający
            obszar za rezerwat przyrody;
            19) umieszczania tablic, napisów, ogłoszeń reklamowych i innych znaków
            niezwiązanych z ochroną przyrody, udostępnianiem parku albo rezerwatu przyrody,
            edukacją ekologiczną, z wyjątkiem znaków drogowych i innych znaków związanych z
            ochroną bezpieczeństwa i porządku powszechnego;
            20) zakłócania ciszy;
            21) używania łodzi motorowych i innego sprzętu motorowego, uprawiania sportów
            wodnych i motorowych, pływania i żeglowania, z wyjątkiem akwenów lub szlaków
            wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez
            organ uznający obszar za rezerwat przyrody;
            22) wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu;
            23) biwakowania, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych przez dyrektora parku
            narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez organ uznający obszar za rezerwat
            przyrody;
            24) prowadzenia badań naukowych - w parku narodowym bez zgody dyrektora
            parku, a w rezerwacie przyrody - bez zgody organu uznającego obszar za rezerwat
            przyrody;
            25) wprowadzania gatunków roślin, zwierząt lub grzybów, bez zgody ministra
            właściwego do spraw środowiska;
            26) wprowadzania organizmów genetycznie zmodyfikowanych;
            27) organizacji imprez rekreacyjno-sportowych - w parku narodowym bez zgody
            dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody bez zgody organu uznającego
            obszar za rezerwat przyrody.
            Musimy zdać sobie sprawę że zakazy te dotyczą także otuliny gdyż: "Projekty
            studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin,
            miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, planów zagospodarowania
            przestrzennego województw w części dotyczącej parku narodowego i jego otuliny
            wymagają uzgodnienia z dyrektorem parku narodowego w zakresie ustaleń tych
            planów, mogących mieć negatywny wpływ na ochronę przyrody parku narodowego" a
            jak pokazują sytuacje z TPN dyrektor jest panem na wlościach i jest w stanie
            blokowaćwszelkie działania i inicjatywy tak samorządów jak i inwestorów,
            wszystko oczywiście dla "dobra przyrody".
            Ad 1 oznacza że powstanie PN spowoduje nie dopuszczenie do powstawania nowych
            domów, jeśli nie jesteś na tyle zamożny by kupić sobie dzialkę gdzie indziej to
            czeka Cię wizja trzypokoleniowej rodziny w jednym domu, bo Twoje dotychczasowe
            grunty (mowię do rdzennych mieszkańców gminy Olsztyn)które posiadasz od pokoleń,
            do tej pory budowlane już takimi nie będą. Zahamuje to inwestycje gminne-jakas
            nowa hala, jakas ścieżka rowerowa, tereny rekreacyjne, nowa infrastruktura
            gastronomiczna, problemem będzie zrealizowanie czegokolwiek, ale dla wlodaży
            będzie to jakaś wymowka na zarzut nic nie robienia.
            Ad 5 koniec z grzybobraniem i chodzeniem na jagody
            Ad 11 bez komentarza, przejdźmy najlepiej od razuwszyscy na zasiłek, albo
            stwórzmy najliczniejszą w kraju bo ponad 5 tysięczną Straż Jurajskiego Parku
            Narodowego
            Ad 12 jak uprawiać pola V i VI klasy bez nawożenia, niech mi ktoś odpowie,
            Polanie dawali radę, no ale najpierw wypalali obszar pod uprawę co też jest
            jakąś formą nawożenia, no i szybko wyjalawiali ziemię.
            Ad 15 zapomnijcie o tych trasach, gdzie jak jest to tak mały i tak cenny obszar,
            konie do Wloch a zamiast tego konik ... na biegunach
            Ad 17 no i dobrze łażą, łażą, a później albo spadają albo się gubią.
            Ad 27 te wszystkie imprezy są przecież takie nudne
            • Gość: CS_OD Re:cd odpowiedź mieszkańca do CS_OD i K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 21:50
              Najgorsza jest obojętność i lekcewarzenie.Do "mieszkańca",to co
              cytujesz to są uprawnienia jakimi dysponuje ustawodawca,zwróć uwagę
              na to ,ze większość tych przepisów jest w pewnym stopniu
              dostosowywana do moiżliwości.Nie można mieszkańców zamknąć w
              skanseny.Nawet bez istnienia parku nie można samowolnie wznośić
              budowli-istnieją różne uwarunkowania min. plany zagospodarowania
              przestrzennego,rodzaj użytków na którym chcerz budować itd.Te
              przepisy obowiązują.Parki "swoich mieszkańców " zmuszone są
              traktować inaczej od pozostałych, i nie jest to widzimisie dyrekcji
              tylko konkretne ustalenia .Kwestia wywłaszczeń ,teraz też to można
              stosować ,w zależności od konkretnej potrzeby, być może że
              zaistnieją takie okoliczności w których trzeba będzie kogoś
              wywłaszczyć, ale te możliwości istnieją już dziś - potrzeba budowy
              dróg ,kanaółów itp .Kwestie zbieractwa - można poczkać ,bez PN za
              jakiś czas -jeżeli zniszczenia będą następować w takim tępie nie
              będzie co zbierać - nie jest to "pompa"-obejrzyj się dookoła ile
              zostało jeszcze lasów gdzie jest czysto i gdzie jeszcz można
              cokolwiek zbierać.Przerażające jest to ,że miasta w tej chwili są
              czystrze od lasów.Wysypywane śmieci ,opróżniane szamba itd.Z reguły
              parki regulują kwestie zbieractwa tak samo jak w tej chwili
              leśnictwa.Mam nadzieję ,że park uratuje,to co można jeszcze ocalić a
              mieszkańcy - znając przepisy i prawa odniosą jeszcze większe
              korzyści z tego powodu.Te otuliny i te okolice staną się bardziej
              atrakcyjne w każdym wymiarze , przedewszystkim ocaleje to co
              decyduje o ich atrakcyjności.
              Pozdrawiam CS_OD
          • Gość: K2 Re:odpowiedź mieszkańca do CS_OD i K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 20:50
            PK to prawda posiada odpowiednią komórke chroniącą teoretycznie takowy park, tylko że chodzi o to że liczba strażników w czymś takim jest nieproporcjonalnie za mała do połaci terenu jaki muszą chronić i w zasadzie zwykły las (poza terenem PK) w swoim okręgu traktują tak samo jak PK.
            Straż w PN ma nieporównywalnie większe fundusze na działalność a do tego maja duże uprawnienia i chronią tylko i wyłącznie wyznaczone komórki.
            Zgadzam się z tobą że można by położyć większy nacisk na działające już służby leśne, ale niestety wiem jak to się odbywa w praktyce "to se ne da":) oto polska nie przeskoczy się tego przynajmniej w tym pokoleniu.
            A co do osób odpowiedzialnych w gminie olsztyn za dział ochrony środowiska to jak one mogą cokolwiek wiedzieć o tej tematyce jak wcześniej się pracowało w dziale komunikacji a potem gdy ten wydział został przeniesiony do starostwa to panie za poprzedniego wójta zostały wkręcone do "spokojnego działu OŚ"
            Ciekawe czy któraś z tamtejszych osób (w gminie olsztyn) ma odpowiednie wykształcenie, bo z tego co wiem raczej nie (może się coś zmieniło w tej kwesti)
            • Gość: K2 Re:odpowiedź mieszkańca do CS_OD i K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 20:58
              Cytujesz tutaj ustawy, wiem, wiem ..., my w polsce w tej chwili mamy jedne z najlepszych praw w UE dotyczących ochrony środowiska tylko co z tego skoro nie ma tego kto egzekwować.
              Jednym słowem fajnie to wszystko wygląda na papierze, ale życie pisze inny scenariusz.
              Dopiero nowe projekty uwzględniają to prawo.

              A my sobie tutaj piszemy a na drodze między kusiętami a olsztynem niedaleko Gór Towarnych ktoś znowu wypieprzył pare ton gruzu:\
    • Gość: CS_OD Do "mieszkańca" CS_OD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 21:55
      Najgorsza jest obojętność i lekcewarzenie.Do "mieszkańca",to co
      cytujesz to są uprawnienia jakimi dysponuje ustawodawca,zwróć uwagę
      na to ,ze większość tych przepisów jest w pewnym stopniu
      dostosowywana do moiżliwości.Nie można mieszkańców zamknąć w
      skanseny.Nawet bez istnienia parku nie można samowolnie wznośić
      budowli-istnieją różne uwarunkowania min. plany zagospodarowania
      przestrzennego,rodzaj użytków na którym chcerz budować itd.Te
      przepisy obowiązują.Parki "swoich mieszkańców " zmuszone są
      traktować inaczej od pozostałych, i nie jest to widzimisie dyrekcji
      tylko konkretne ustalenia .Kwestia wywłaszczeń ,teraz też to można
      stosować ,w zależności od konkretnej potrzeby, być może że
      zaistnieją takie okoliczności w których trzeba będzie kogoś
      wywłaszczyć, ale te możliwości istnieją już dziś - potrzeba budowy
      dróg ,kanaółów itp .Kwestie zbieractwa - można poczkać ,bez PN za
      jakiś czas -jeżeli zniszczenia będą następować w takim tępie nie
      będzie co zbierać - nie jest to "pompa"-obejrzyj się dookoła ile
      zostało jeszcze lasów gdzie jest czysto i gdzie jeszcz można
      cokolwiek zbierać.Przerażające jest to ,że miasta w tej chwili są
      czystrze od lasów.Wysypywane śmieci ,opróżniane szamba itd.Z reguły
      parki regulują kwestie zbieractwa tak samo jak w tej chwili
      leśnictwa.Mam nadzieję ,że park uratuje,to co można jeszcze ocalić a
      mieszkańcy - znając przepisy i prawa odniosą jeszcze większe
      korzyści z tego powodu.Te otuliny i te okolice staną się bardziej
      atrakcyjne w każdym wymiarze , przedewszystkim ocaleje to co
      decyduje o ich atrakcyjności.
      Pozdrawiam CS_OD


    • Gość: K. Pierzgalski Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: 212.87.240.* 26.04.08, 10:03
      Szanowna Gazeto, czy mogłabyś przy następnej okazji wydrukować na
      swoich łamach mapkę z naniesionymi granicami parku? Rzecz w tym, że
      od jakiegoś czasu dyskusja ma charakter abstrakcyjny, dotyczy
      jakiegoś bliżej nie określonego w przestrzeni tworu, który ma
      spowodować zapaść gospodarczą gmin. A przecież w granicach parku
      mają się znaleźć tereny absolutnie najcenniejsze przyrodniczo, na
      których nie do pomyślenia są inwestycje ingerujące w ekosystemy.
      Lasy zajmują ponad 80% tego terenu. Pozostała część to głównie
      tereny wykorzystywane rolniczo, zwykle jako pastwiska (choć dzisiaj
      już raczej można o tym mówić w czasie przeszłym), a więc wzgórza
      pokryte murawami, często najeżone skałkami. Włączenie parku
      przypałacowego jest logiczną, choć moim zdaniem nie konieczną
      konsekwencją. Jakież to ważne gospodarczo inwestycje miały by mieć
      miejsce np. na Górze Bukowie koło Trześniowa, lub Biakle koło
      Olsztyna? Zacytuję fragment broszury autorstwa prof. J. Hereźniaka
      p.t. Tworzymy Jurajski Park Narodowy: „Cały ten nie uzasadniony
      niepokój, a nawet podejrzliwość i brak zaufania – dotyczy
      niewielkiego obszaru gruntów prywatnych oraz wspólnotowych, zwykle
      niskiej przydatności rolniczej i gospodarczej (np. murawy piaskowe
      i kserotermiczne na odlesionych wzgórzach wapiennych, które
      stanowią 19% projektowanego parku i obejmują w poszczególnych
      gminach zaledwie 3,4% (Niegowa), 2,5% (Janów), 2,3% (Olsztyn), i
      0,97% (Żarki) ich ogólnej powierzchni. Od czasu gdy zostały
      napisane te słowa projektodawcy zrezygnowali jeszcze z kilku
      oddziałów leśnych otaczających rezerwat Kaliszak koło Apolonki,
      pozostawiając je jedynie w otulinie. Mała wieś Hucisko jest
      wykrojona z granic parku. Przeciwnicy JPN od lat skutecznie
      zasiewają szkodliwą propagandę, jakoby ma on utrudnić życie
      mieszkańcom gmin. W istocie walka toczy się o to, by ocalić
      ostatnie fragmenty naturalnego i półnaturalnego krajobrazu Wyżyny
      Częstochowskiej, wraz z jego unikatowymi ekosystemami, które
      stanowią wartość ponadregionalną! Te fragmenty są perełkami, dzięki
      którym gminy mogą pochwalić się, że posiadają coś wyjątkowego,
      czego inni mogą pozazdrościć. Rolnictwo w ekstensywnej postaci nie
      jest wykluczone na terenie parku narodowego. Wręcz przeciwnie, są
      pewne środowiska w których jest wręcz pożądane. Takie znajdują się
      choćby w okolicach Gorzkowa, Ludwinowa i Trzebniowa. Problem w tym,
      że np. we wsi Góry Gorzkowskie jest dwóch gospodarzy, a reszta to
      przybysze z miast. Czy istniejący za płotem park narodowy będzie im
      przeszkadzał? Na koniec chcę odnieść się do kwestii otuliny.
      Obejmowanie obydwu „wysp” wspólną otuliną nie jest konieczne, ale
      też jest bardzo łatwe przy odrobinie dobrej woli. Proszę spojrzeć
      na mapę: iglasty kompleks leśny na południowy-wschód od Sokolich
      Gór dociera do Pustyni Siedleckiej i wzgórza Dupka ze znaną
      jaskinią. Nieco bardziej na południe, w okolicach wsi Podlesie i
      Szczypie, wąskim jęzorem przyległym do odlesionego wzgórza ze
      skałkami Płaska, Dziurawa, Samcowizna, łączy się z następnym,
      kompleksem leśnym. Ten liściasty las, kryjący w sobie mrowie
      pięknych skałek komunikuje się już z Ostrężnikiem i Parkowym. Tym
      sposobem, bezkonfliktowa i uzasadniona merytorycznie otulina może
      objąć cały park. Drągowiny sosnowe w jej obrębie nie muszą być
      wyłączone z gospodarki leśnej. Chodzi tylko o to, by pełniły rolę
      korytarza ekologicznego.
    • Gość: itd do przeciwników JPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:19
      Do przeciwników PN -mieszkiańców.
      Bez PN rozjeżdżą was quady i terenówki.Zaleją was odchodami z
      szamb.Wykupią Was nowobogadzcy.
      Ograniczenia które przyniesie ze sobą PN ,są poto ażeby Was ochronić
      przed tym.Po degradacji tego terenu ,nikt nie będezie się Wami
      interesował.Ceny Waszej ziemi są takie jak w centrum Częstochowy i
      wyższe.Napewno nie zmieni się to po utworzeniu PN.
      Kiedy braknie walorów przyrodniczych ,to , to się zmieni,zejdziecie
      do poziomu innych terenów ,gdzie metr ziemi kosztuje 1 zł a nie 100-
      250 zł.
      Podcinacie gałąś na której siedzicie.Są takie miejscowości w ok. Cz-
      wy ,gdzie nikt nie chce tam jeżdzić.Zawsze możecie sprzedać swoje i
      kupić za te pieniądze 10 razy weięcej gdzie indzej.Trzeba zdać
      sobie sprawę gdzie się mieszka i co decyduje o walorach okolicy i z
      tego korzystać.Ziemie tych okolic nie należą do wartościowych
      rolniczo , mimo to są bardzo drogie. Czy wiecie dlaczego?
      • Gość: K2 Re: do przeciwników JPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 10:46
        co prawda to prawda:)
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: do przeciwników JPN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.08, 11:45
        Sęk w tym że mieszkańcy będą musieli zmienić swój styl życia i co miesiąc płacić
        dwie dychy więcej za wywóz śmieci. Jeden z nich wypowiadał się tu że lasy są
        zaśmiecane przez turystów a nie mieszkańców. Że też nikt do tej pory nie wpadł
        na to że stare telewizory i pampersy z wypełnionych po brzegi dołów u podnóża
        Sokolich Gór pochodzą z częstochowskiej Północy. Północ i Raków słyną również z
        tego, że każdy tam trzyma w piwnicy quada i w weekendy jedzie nim do Olsztyna.
        Oczywiście prócz pani Zosi spod szesnastki która zamiast quada ma w piwnicy
        skuter wodny i jeździ do Poraja...
        W podolsztyńskich lasach są także doły wypełnione poprodukcyjnymi odpadami z
        zakładów miejscowych przedsiębiorców.
        Najaktywniejsi przeciwnicy parku narodowego są najzwyczajniej w świecie
        niedoinformowani - ktoś im pokazał jedynie jedną, pełną zapisów o ograniczeniach
        ustawę. Zresztą nie mają zbyt wielu sensownych argumentów. Najlepiej ich
        mentalność oddaje wypowiedź jednego z nich że jeśli dojdzie do utworzenia parku
        to policja kupi sobie nowe samochody. A policji tam nie lubią - zawsze może się
        taki radiowóz zatrzymać i zapytać dlaczego ta wyładowana szkłem przyczepa skręca
        do lasu...
        Nikt nie pokazał tym ludziom korzyści które mogą osiągać dzięki parkowi. Jeśli w
        ten sposób ma przebiegać promocja idei utworzenia JPN to czarno to widzę.
        • Gość: zozol109 Re: do przeciwników JPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 12:35
          A kupy szkła w Sokolich Górach mnożą się porozrzucane artystycznie. Sekretarka
          gminy poinformowała mnie, że to nie niestety nie sprawa gminy, tylko
          Nadleśnictwa, a że tylko kilkaset metrów od siedziby wójta, no cóż wójt do lasu
          nie chodzi.
          Podejrzewam, że mieszkańcy dokładnie wiedzą ,kto wyrzuca , gdzie i co, ale
          trudno donosić na kuzyna.
          Genialnie proste są wypowiedzi K2 i Wietnamskiego Kucharza, którzy dokładnie
          wiedzą o ci chodzi, tylko ta nasza moc sprawcza na forum jest żadna. Może
          rzeczywiście oficjalne nękanie pisemne Działu ochrony środowiska gminy Olsztyn
          da nam przynajmniej jakąś satysfakcję, z posiadanego zdrowego rozsądku. Dzisiaj
          już widziałam cztery quady po zamkiem, Na ulicy Karlińskiego - otulina wzgórza
          widziałam sześć TIRów - dwa na drodze, cztery na 'uroczo wysprzątanym placu' pod
          samym zamkiem. Ale pewnie ich właściciele mieszkają na Północy i tylko tak
          sobie bezinteresownie przyjechali poszkudzić i napaskudzić w Olsztynie ?
          Innym pytaniem jest dlaczego GW, organ opiniotwórczy nigdy jeszcze nie zrobił,
          żadnego fotoreportażu, dlaczego telewizja w Częstochowie - sama proponowałam
          temat - nic nie chce w tej sprawie zrobić?
          Czy muszę to sobie tłumaczyć oczywistymi powiązaniami wójta gminy z GW i Urzędem
          Miasta?


          Niestety samoświadomość mieszkańców wspaniałej miejscowości jest - na szczęście
          z parowa wyjątkami - jest żadna.
          I to wszystko jedno tak naprawdę ,czy park będzie krajobrazowy, czy narodowy,
          jeżeli mieszkańcy gminy nie zrozumieją ,że przymykając oczy na quady, tiry,
          palone śmieci, wyrzucanie odpadów do lasu, wylewanie szamba na pole sami sobie
          robią bardzo źle.

          Z turystów można bardzo dobrze żyć! Ale trzeba o nich dbać.
          A Olsztyn jest taką chyba ostatnią w Polsce enklawą sobiepaństwa na wspólnym.






    • Gość: mieszkaniec Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: 212.160.86.* 07.05.08, 11:26
      Ma pan rację, szkoda że Gazeta nie zamieściła mapki proponowanego terenu PN i
      otuliny. Mówi pan o polach i w pastwiskach w czasie przeszłym, jednak są tacy
      którzy te tereny rolniczo (czyli zgodnie z przeznaczeniem) użytkują.
      Ja nie mam przeświadczenia, że ktokolwiek mnie rozjeździ, zaleje albo wykupi, a
      zakazy obowiązujące w PN chronią nie mieszkańców tylko przyrodę, przeczytaj
      kolego ustawę i poprzednie artykuły, to wtedy to zrozumiesz.
      Kolego wietnamiski kucharzu, widzę że nauka czytania ze zrozumieniem nie
      powiodła się, ale odpowiadam dla pozostalych osób czytających te posty. Jesteś
      jak propaganda z czasów PRL, wszystko dopasujesz do swoich potrzeb. Nie wkladaj
      w moje usta tego czego nie wypowiedzialem. Znowu generalizujesz, oskarżasz że
      mieszkańcy wywożą śmieci do lasu itd. pewnie jakiś procent tak robi, ale nie mów
      że robią tak wszyscy czy większość. Mowisz że ja opieram się tylko na jednej
      ustawie. Tak bo ona jest tutaj kluczowa. Podaj inne mądralo, Ty nie potrafisz
      przyswoić sobie tej jednej. Uznawana ona jest za bardzo dobry akt prawny. Jej
      wykonanie jest już odrębną kwestią. Podam przyklad: w tą niedzielę była w
      Olsztynie impreza, efekt w poniedziałek był taki- rynek cały zaśmiecony, 5
      autobusow MPK zdewastowanych, od razu dodam że nie byłem na tej imprezie, bo byś
      napisal że to znowu ten "mieszkaniec". Na imprezie byli na pewno i turyści i
      miejscowi, śmiecili pewnie jedni i drudzy, jeśli chodzi o autobusy to raczej
      dewastacji dokonali "turyści", musiała interweniować policja ze względu na
      bójki. Teraz moje pytanie jeśli doszło do takich sytuacji, jeśli dzialania
      policji byly spóźnione, jeśli do dziś nie ujęto sprawców którzy dopuścili się
      dewastacji to czy to oznacza że mamy od razu wprowadzać "stan wyjątkowy".
      Ochrona i kontrola na pewno będzie wtedy lepsza, pewnie nie dojedzie do takich
      sytuacji. Podobnie jest z PN czy jeśli coś (czyli PK)jak mówicie nie działa
      sprawnie (chociaż to też jest sprawa dyskusyjna)to od razu z grubej rury trzeba
      sypnąć tworząc PN. Kolego kucharzu nie urządzaj sobie wycieczek personalnych bo
      może się jeszcze okazać że widzialem więcej PN niż Ty.
      Do zozol109 wypowiedzi wietnamskiego kucharza faktycznie są genialnie, ale nie
      proste tylko prostackie.
      Za to Twoja wypowiedź odzwierciedla to jaką to korzyść będą mieli mieszkańcy z
      utworzenia PN. Jeśli człowiek zajmuje się transportem drogowym,a siedziba jego
      firmy mieści się w jego domu to chyba jasne jest że swoje samochody trzyma na
      swoim placu, gdzie ma je trzymać może w lesie. Jeśli z was są tacy przyrodnicy
      że umiecie jedynie wejść na wzgórze zamkowe i oglądać co kto ma na placu to ja
      na prawdę boję się o przyrodę. Z Twojej wypowiedzi jasno wynika że w "waszym" PN
      zabroniona będzie wszelka dzialalność. Czym zajmie się w tedy ten przedsiębiorca
      i inni, kóz na zamku raczej mu nie będzie wolno wypasać. Nikt z lokalnych
      przedsiębiorcow nie wykonuje swojej dzialalności w lesie, każdy robi to na
      terenach na których wolno to robić. Nikt z nich jak sądze nie wyrzuca śmieci do
      lasu, bo stać ich
      na wywóz nieczystości. Co innego "przyrodnik" z colą, chipsami i piwkiem,
      któremu jest za ciężko donieść odpady do kosza lub zabrać do swojej miejskiej
      samotni. Jeśli chcecie chronić przyrodę to zmieniaj cie świadomość i nastawienie
      ludzi. Byłem ostatnio z córeczką na spacerze, rosly prześliczne przylaszczki,
      caly dywan ,nie zrywaliśmy ich bo są pod ochroną i piękniej wyglądają rosnac.
      Zacznijcie od tego. Da to o wiele lepszy efekt. To że nie niszcze przyrody jest
      efektem światopoglądu, świadomości spolecznej i kultury osobistej a nie obawą
      przed komandosem ze straży parku narodowego, który wyskoczy z krzaków i nałoży
      na mnie mandat karny.
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Park narodowy nie taki jak chcą wójtowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:05
        Bardzo łatwo, mieszkańcu, zarzucać komuś prostactwo, brak
        umiejętności czytania, nieznajomość przepisów i co tam jeszcze komu
        ślina na klawiaturę przyniesie. Dużo trudniej jest pochylić się nad
        indywidualną osobą, jej problemami i odczuciami. Czyli nie
        generalizować. Patrzysz na świat ze swej perspektywy, perspektywy
        mieszkańca, lecz również nie udaje Ci się uciec od generalizowania.
        W Sokolich Górach byłem dziesiątki razy i nie zostawiłem tam nawet
        jednego papierka, lecz nawet przez myśl mi nie przyjdzie oburzanie
        się na stwierdzenie że turyści śmiecą. Zaśmiecają Jurę na potęgę i
        nikogo nie obchodzi fakt że ponad połowa żadnych śmieci po sobie nie
        zostawia. Zaś co do prowadzących działalność mieszkańców - opowiem
        Ci jedną historię - jeśli jesteś mieszkańcem to bez trudu
        zorientujesz się o kogo chodzi. Do właściciela pewnej olsztyńskiej
        firmy co kilka tygodni zgłaszał się pewien starszy pan. Z wyglądu
        (wypłowiały od słońca drelich) i z profesji wydawać by się mogło że
        jest to jeden z braci Strach - właścicieli firmy odbierającej
        odpady. Człowiek ten na swoją furmankę ładował kilkadziesiąt lub
        kilkaset kilogramów odpadów z produkcji oraz śmieci z domu szefa i
        wywoził "w nieznanym kierunku". Dodam jeszcze że bardzo trwałych i
        ciężkich odpadów. Ten "nieznany kierunek" to między innymi jamy
        wygrzebane w piachach pomiędzy Olsztynem a Skrajnicą. Tam gdzie
        teraz wy, nowi obywatele Olsztyna stawiacie swoje wypasione chaty.
        Właściciel firmy miał oczywiście podpisaną umowę na wywóz śmieci, i
        zawsze dbał by śmieciarka nie odjeżdżała pusta, lecz 3/4 jego
        odpadów bytowych zabierał smutny, starszy pan. Czasami część odpadów
        poprodukcyjnych również odbierała jakaś firma traktując je jako
        surowiec dla swej działalności - tak więc odpowiednie kwitki i
        papierki były w jak największym porządku. Jak wspomniałem starszy
        pan pojawiał się na posesji firmy co kilka tygodni i można z
        powodzeniem przypuszczać przez owe kilka tygodni nie spał. A że jak
        głosi stare przysłowie - z jednej dziury i kot nie wyżyje, to należy
        domniemywać że ten czas spędzał na wygrzebywaniu innych dziur w
        piachu. Dla innych mieszkańców... To było już jakiś czas temu i nie
        wiem czy starszy pan nadal prowadzi swój proceder, czy może ma
        jakiegoś następcę. A może nie - wszak czasy się zmieniają. Lecz
        zdecydowanie wolniej zmienia się mentalność mieszkańców. Dziś każdy
        jadąc do rynku po piwo może zabrać do samochodu worki ze śmieciami i
        zboczyć te kilkaset metrów. Wychodzi szybciej i taniej niż umawianie
        się ze starszym panem. I to niestety widać - gór pampersów w workach
        nie przywożą z sobą turyści.
        I co? Znowu zarzucisz mi że generalizuję, że przekręcam fakty? Że
        mieszkańcy nie śmiecą bo Ty akurat nie śmiecisz?
        Bardzo dobrze że jak byłeś z córeczką na spacerze nie zerwałeś
        pszylaszczek, ale nie rozumiem dlaczego nie chciałbyś by w razie
        zerwania roślin chronionych wyskoczył zza krzaka "komandos ze straży
        parku narodowego". Jeśli nie zrywasz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja