Dodaj do ulubionych

Domy opieki -pomocy !!!

09.04.08, 15:28
Witam wszystkich tych którzy mogą lub chcą wypowiedzieć sie w tym temacie,a
mianowicie\od jutra kuzynka daje mi pod opieke babcie która ma 79 lat,jest po
2 wylewach,ma zaawansowaną miażdzyce,i niekontroluje swoich potrzeb.Babcią ma
się zająć synowa ponieważ dzieci już nieżyją,mama moja czyli synowa nie ma
warunków na utrzymanie i opieke poniewż wychowuje 3 wnócząt,bo córki i
zięciowie pracują.Doradcie czy można załatwić jakiś dom opieki,słyszałam że
jest taki ośrodek przy szpitalu na Bony,czy można załatwić ,czy długo sie
czeka?co byłoby najlepsze i dla nas i dla niej...
Obserwuj wątek
    • Gość: MM ad.Hospicjum w Cz-wie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:51
      Jeszcze jedna rada: wrzuć w przegladarkę/np.w google/ hasło :
      Hospicjum Częstochowa i będziesz miała większe rozeznanie w tym
      temacie-/pomocy hospicyjnej / a warto zorientowac się ,jakiej pomocy
      i czego możesz szukać .Prócz tego mozesz popytać w Miejskim Ośrodku
      pomocy Społecznej-tam tez jakieś informacje mozesz uzyskać/
      Powiatowy Ośrodek Pomocy Rodzinie chyba tak się nazywa to
      bliżej/.Powodzenia.
      • Gość: xxxx Re: adresy IP: 80.54.174.* 09.04.08, 20:36
        to wstyd zeby nie bylo miejsca w rodzinie tylko trzeba szukac
        osrodka a Hospicjum to jest dla ludzi ktorzy maja raka a nie dla
        starszej osoby Wy tez kiedys bedzicie starszymi osobami to tez Wam
        tak odplaca jak Wy .WSTYD i jeszcze raz WSTYD
        • Gość: "Cybull" J.S. Re: adresy IP: *.eranet.pl 03.05.08, 02:12
          widzę że "XXX " to tylko umie się wymądrzać, a brak odwgi ,żeby sie
          podpisać.....Powiem krótko,, "xxx" to ma albo za dużo pieniędzy,czasu, albo nie
          musi sie nikim opiekować ,albo jest tak tępy że widzi tylko koniec swojego nosa,
          bo żadne inne rzeczy i realia tego popieprzonego kraju raczej do niego nie
          docierają ,.Ciekaw jestem jakby "XXX"np.znalazł sie w takiej sytuacji jak ta
          osoba która rozpoczęła temat-lub w sytuacji takiej jak ja się znajduję(dlatago
          Bardzo rozumiem tą osobę) "XXX"-może się zamienimy miejscami??? Bo wymądrzać
          sie i osądzać innych to każdy pierwszy lepszy baran potrafi......Ja nie mam
          pracy stałej,mieszkam z żoną w ciąży , z psem i chorą matką która wymaga opieki
          przez 24h/dobe na 28m/kwadratowych (w kawalerce) w miasteczku w którym na prace
          i jakąs poprawe życiową można liczyć tak samo jak na to że ten kraj zadba godnie
          o obywatela.... utrzymuje sie z tego co zarobie dorywczo (bo do stałej pracy
          nawet jakbym chciał to nie mogę iść przez zdrowie mamy)....to moze
          wymądrzający/a "XXX" da mi rade co mam robić??? Tylko bardzo prosze nie pisać
          tych wszystkich bzdur...Może poprostu sie zamienimy a np.za rok zaczniemy innym
          prawić morały i kazania.... coś czuje ze "XXX" to nic inneo jak jakiś
          "MOCHEREK"ktury nie opiekowałsie w zyciu niczym innym jak tylko rybkami w
          awarium- a i nad tym bym sie zastanowił(czy nie zdechły)....DZIEKUJĘ ZA UWAGĘ
          "CYBULL"
    • 31anna Re: Domy opieki -pomocy !!! 09.04.08, 20:54
      wiki:
      1. opiekunka środowiskowa z MOPS w Częstochowie, w zalezności od tego gdzie
      bedzie ta wymagająca opieki osoba przebywać
      tak samo jeżeli chodzi o załatwianie miejsca w domu pomocy społecznej - wszystko
      odbywa sie za posrednictwem MOPS w Częstochowie, jeżeli osoba wymagająca opieki
      jest osoba mieszkająca w Częstochowie.
      albo: rejon koło Kilińskiego, albo waszyngtona, albo niepodległości - tam
      znajduja się Rejonowe zespoły pomocy społecznej
      2. zakład opiekuńczo - leczniczy
      ul. Bony 1/3 - tam osoba moze przebywać do 1/2 roku - całą dokumentację załatwia
      pielęgniarka środowiskowa z przychodni gdzie ta osoba jest zadeklarowana
      bądź Zakład opiekuńczo - leczniczy na ul. Ogrodowej - prowadzą to siostry
      zakonne - bardzo dobre - tez papiery załatwia pielęgniarka środowiskowa
      bądź prywatny zakład opiekuńczo - leczniczy na ul. łuksińskiego "Zdrowie" też
      zapewniaja pobyt dla osób schorowanych
      Hospicjum nie zapewnia miejsca pobytu
      Jeszcze ewentualnie pomoc przy opiece nad chora moga zapewnić siostry PCK
      to tak na szybko co mi przychodzi do głowy
      Powodzenia zycze
    • Gość: MM dot.informacji wcześniejszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 22:27
      pisząc o Hospicjum czy MOPS miałam an mysli głównie ich pomoc w
      kierunku ułatwienia rodzinie Wiki opieki nad babcią w ich domu -a
      glównie dochodzącą opiekunkę czy pielęgniarkę i jak pisałam nic nie
      zastąpi opieki rodziny nad schorowaną i starszą bliską osobą i
      należy zrobić wszystko by taki członek rodziny mógł liczyć na swoją
      wlasną rodzinę i dożyć w niej końca swego życia ...Może jednak
      zięciowie i córki zwrócą się do innych czlonków swych rodzin-by
      synowa tej babci/czyli matka Wiki/ mogła zająć się swoją tesciową?
      Przecież nie jest chyba jedyną bliską dla tych wnuczek....
      • Gość: Wujek dobra rada Re: dot.informacji wcześniejszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 23:58
        Teściowa matki Wiki - to inaczej matka ojca , zatem dla Wiki po prostu babcia.
        Czyli najbliższa rodzina. Gratuluje pomysłu, babcię wywalić do DPS bo stara i
        niesprawna. A matka Wiki musi się przecież zająć własnymi wnukami, czyli dziecmi
        Wiki bo ta z mężem pracuje.CZYSTY EGOIZM W KRYSTALICZNEJ FORMIE. Proponuję
        wynająć nianię bachorom albo oddać je do np. do domu dziecka, bo też pewnie nie
        mówia kiedy w pampersy nawalą.
        • Gość: Angella Re: dot.informacji wcześniejszych IP: *.138.inds.pl 11.04.08, 11:34
          Czlowieku czy ty masz pojecie co to znaczy opieka nad osoba starsza i do tego
          jeszcze chora???????????????? Chyba nie...Brak mi slow jak widze takie wpisy na
          forum.Ludzie zajmijce sie swoimi sprawami i dajcie innym w spokoju zyc! Nie
          zycze tym :wujkom dobra rada" aby kiedykolwiek musieli zajmowac sie taka
          osoba...chociaz moze los powinien im dac "szanse"!!!!!!!
            • Gość: MM A co czeka kiedyś nas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.08, 22:58
              To ładnie z twojej strony ,że podziekowalaś nam.Jednak szkoda,że tak
              wielu starych schorowanych ludzi-naszych bliskich bardzo osób z
              najbliższej i bliskiej rodziny jest i bedzie oddawanych do takich
              placówek albo domów opieki społecznej....Wiadomo,że tam raczej nie
              mogą liczyć na serce i cierpliwość oraz oddanie jakie może mieć taka
              osoba w swojej rodzinie...No i będzie na pewno czuć się samotna i
              odrzucona oraz rozgoryczona.A jaki los spotka nas za kilkanascie czy
              kilkadziesią lat gdy też będziemy starzy i schorowani ??? Czy nas
              też dzieci czy wnuki oddadzą do Domu Opieki Społ. nie daj Boże ...??
              I będziemy tam zdani na łaskę i niełaskę znieczulonego na wszystko
              personelu oraz rzadkie odwiedziny rodziny ...?? Dlatego -jeśli tylko
              naprawdę nie musimy-nie oddawajmy swoich bliskich do takich placówek
              jak te wymienione wyżej-niech dożywają wśród nas -swoich rodzin
              ostatnich lat swego życia-bo my na pewno nie chcielibyśmy być na ich
              miejscu.Chocby dlatego ,żeby los nam nie zgotował tego samego...
              • Gość: gosc Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 09:12
                Nikt z was nie ma o opiece nad starszymi bladego pojecia.Ja musiałam zrezygnowac
                z pracy i mieszkania z własna rodzina zeby zaopiekowac sie babcia.Była cudowna
                osoba kochałam ja bardzo ale kiedy zaczeła widziec nieistniejace osoby to sama
                myslałam o domu opieki bo nie dawałam rady.Babcia zasłabła i zabrali ja do
                szpitala na Barbary.To horror opieka skandaliczna ,babcia zmarła bo eypisali ja
                do domu z ciezka niewydolnoscia krazenia.Kiedy sami bedziecie musieli
                zaopiekowac sie taka osoba to wtedy pogadamy.Najbardziej wpieniaja mnie ludzieco
                to mowia wstyd a sami pozbywaja sie starszych ludzi .
                • Gość: anna Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.gprs.plus.pl 20.04.08, 17:40
                  Ja doskonale rozumiem Twoją sytuację bo w mojej najbliższej rodzinie
                  też taka miała miejsce... Trudno jest podjąć decyzję o "oddaniu"
                  starszej osoby do DPS-u ale czasem jest to konieczne i nie uważam,że
                  to coś bardzo złego jak piszecie.W większości takich ośrodków jest
                  fachowa opieka lekarzy i pielęgniarek,której w domowych warunkach
                  nie jesteśmy w stanie zapewnić... Trudno też żeby młodzi ludzie
                  rzucali pracę i poświęcali całe swoje życie dla osoby schorowanej,
                  kiedy można ją oddać pod opiekę specjalistów i odwiedzać choćby
                  codziennie. Problemem jest tylko brak miejsc w takich ośrodkach,
                  długie kolejki i dość wysoki próg emerytury by taki starszy człowiek
                  mógł w takim ośrodku przebywać - ok 1500zł. Pozdrawiam
                  • Gość: Aga Re: A co czeka kiedyś nas? IP: 80.54.174.* 20.04.08, 22:37
                    ość portalu: anna napisał(a):

                    . Trudno też żeby młodzi ludzie
                    > rzucali pracę i poświęcali całe swoje życie dla osoby schorowanej,
                    > kiedy można ją oddać pod opiekę specjalistów i odwiedzać choćby
                    > codziennie.

                    Babcia pewnie całe stare zycie poswieciła wiki opiekujac sie i podcierajac tyłek
                    a teraz wiki szuka przytułku dla schorowanej niedołężnej babci.Ja tez miałam
                    ojca ,był dla mnie prawie jak dziadziuś bo urodziłam sie jako trzecie dziecko w
                    dosc pożnym wieku rodzicow i nigdy nie przyszłoby mi do głowy by oddac tak
                    kochana osobe w obce niepewne rece.Pracowałam,mam dwoje dzieci,obowiazki jak
                    kazdy.Tato miał emeryture ,z tych pieniedzy opłacałam pania ktora do południa
                    siedziała przy tacie,,po południu ja,a noce na zmiane z mezem.Nic
                    trudnego,trzeba miec odrobine dobrej woli,poprostu jak sie kogos darzy uczuciem
                    napewno sumienie nie pozwoli na taki krok.
                    Pani ktora napisała ze nie mozna poswiecac swojego zycia dla takiej osoby to nie
                    kobieta,to hiena ktora wykorzysta matke,tesciowa etc a pozniej kopa do
                    przytułku.Nawet zwierzeta mysla inaczej.Wstyd droga pani,mam nadzieje ze pani do
                    przytułku sie nie dostanie,w samotnosci bedzie pani czekac na swoja kolej.Pozdrawiam
                    • Gość: eeewkaaa Re: A co czeka kiedyś nas? IP: 89.174.23.* 20.04.08, 23:18
                      Nie masz prawa oceniać wiki i nikt nie ma. Czsem są sytuace, że trzeba podjąc
                      taką decyzję. My też chcieliśmy opiekować się babcią męża kiedy po udarze mózgu
                      wypisali ją ze szpitala.Wtedy lekarz powiedział: nie dacie rady. Byliśmy
                      pewni,że damy.Były pielęgniarki pomagające w pielęgnacji wszystko co możliwe. A
                      potem przychodziła noc gdy babcia jakimś sposobem wyciągała sobie sondę do
                      karmienia, wyrywała cewnik, rzucała się na łóżku i mogła spaść. Po kilku razach
                      pogotowie odmówiło przyjazdu, kazali przywozić babcię do szpitala na wkładanie
                      sondy samemu. To oznaczało znoszenie nieprzytomnej /cały czas bez kontaktu/
                      babci z 4 piętra i do szpitala, potem to samo z powrotem. Po 2 tygodniach nie
                      daliśmy rady.Nie będę pisać o 2 latach depresji teściowej, która wyrzuca sobie
                      do dziś oddanie babci na Bony.Kto nie miał do czynienia z opieką której nie
                      można podołać, z poczuciem bezsilności w takim przypadku ma buzię pełną frazesów
                      o poświęceniu, obowiązku.
                      Trzeba dodać,że pielęgniarki wynajęte do pomocy zaraz na wstępie informowały o
                      chorym kręgosłupie co oznaczało, że nie pomogą przy podnoszeniu babci. Wyrwana
                      sonda nie założona przez fachowca oznaczała nie karmienie lub zadławienie.
                      Wyrwany cewnik - problem z nerkami. Są naprawdę sytuacje kiedy nawet jak się
                      chce to nie zawsze można. Tym, którzy tak łatwo osądzają też nie życzę
                      znalezienia się w podobnej sytuacji. Obłożnie chory to nie zawsze tylko zmiana
                      pampersa, nakarmienie łyżką, posiedzenie, czy nawet czuwanie w nocy. U nas o
                      żadnym spaniu w nocy nie było mowy
                      • Gość: Aga Re: A co czeka kiedyś nas? IP: 80.54.174.* 21.04.08, 09:22
                        Taaaak ,oczywiscie ty wiesz lepiej.Pracowałam obok tego oddziału na Bony,jest on
                        tam od niedawna bo wczesniej był na Zawodziu ale nigdy w zyciu nie oddałabym tam
                        swojej bliskiej osoby i nie mow ze twoj przypadek jest taki sam jak wiki.SA
                        ludzie ktorzy przywoza na interne (bardzo zalezy im na leczenbiu)starszych
                        rodzicow czy dziadkow na okres wyjazdu na wakacje,swieta etc.Choremu trzeba
                        poswiecic czasu,pielegniarka zostajaca na dyzurze rowniez nie jest w stanie
                        upilnowac chorego i wszystkich opatrzec.Tam tez trzeba przychodzic i robic przy
                        chorym.Ludzie stosuja metode spychowa,po co sie meczyc lepiej oddac i miec
                        swiety spokoj.Babcia zrobiła swoje babci miejsce jest w przytułku.Ludzie
                        poprostu chca miec wszystko za darmo.Płacic osobie ktora chciałaby pomoc za kase
                        to juz duzy problem.
                        • Gość: opieka jak sobie poscielesz-tak sie wyspisz IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.08, 10:10
                          Kazdy ma swoje sumienie i swoje zycie.
                          Mowimy tu o BLISKICH...........
                          A jesli ta Cudowna babcia nie byla dobra babcia tylko jedzą, ktora
                          wiecej szkodzila jak pomagala?, ktora teraz akurat potrzebuje
                          pomnocy to co wtedy?
                          Czasami zycie nie jest takie proste jak sie wydaje w necie.
                          Ludzie oddaja bliskich bo nie radza sobie z opieka, bo nie maja jak
                          poswiecic sie tej osobie, albo nie maja zadnego dobrego wspomnienia,
                          zeby teraz ''odwdzieczac'' sie za ''dobro''.
                          A same wiezi krwi nie sa obowiazkiem. PRAWNYM SA ALE MORALNYM ni
                          musza byc.

                          Dlatego moze lepiej oddac taka osobe pod opieke i nie robic niz z
                          przymusu.

                          Nie znam tematu Wiki, wiec nie oceniam.
                          Sama tez opiekowalam sie prawie dwa lata chorym i oddalam MU cale
                          swoje umiejetnosci, ale robilam to z sercem i miloscia, bo na to
                          zasluzyl.
                          • sara-marco Re: jak sobie poscielesz-tak sie wyspisz 21.04.08, 13:12
                            Pewnie,babcie sa tylko wtedy dobre jak całe swoje zycie poswieca najpirw swoim
                            dzieciom,pozniej wnukom i daj Boze jeszcze uda sie prawnukom.Wtedy mowimy ze
                            babcia była dobra i bardzo kochana bo nbigdy nie powiedziała NIE.Nie powiedziała
                            NIE bo wiedziała ze szakale nie podadza sz\klanki wody i oddadza do Domu
                            Starcw.I tak zle i tak niedobrze.

                            > A jesli ta Cudowna babcia nie byla dobra babcia tylko jedzą, ktora
                            > wiecej szkodzila jak pomagala?, ktora teraz akurat potrzebuje
                            > pomnocy to co wtedy?

                            A ty jestes zawsze cacy,tak dobra,taka usłużna wszystkim w rodzinie,dasz sie
                            wykorzystywac dlatego ze boisz sie DOSpoł.
                            Moja babcia miała 8-ro dz\ieci,16 wnuczat i wszyscy zesmy ja odwiedzali,kochali
                            za to ze jest a nie za to ze cos daje,pomaga(nie dawała bo sama nie miała,nie
                            bawiła nas bo by jej rak brakło) i zmarła przy rodzinie.Była zwykłym normalnym
                            człowiekiem ktory ma złe i dobre dni a przy tym humorki starcze.Za to mielismy
                            jej nie kochać? Nie pisz bzdur kobieto bo sama jeszcze nie wiesz na czym siedzisz.

                            Sama tez opiekowalam sie prawie dwa lata chorym i oddalam MU cale
                            > swoje umiejetnosci, ale robilam to z sercem i miloscia, bo na to
                            > zasluzyl

                            Czymze janie pani tak zasłużył?samo dobre serduszko chyba by jak czuje nie
                            wystarczyło.
                              • Gość: malwing Re: jak sobie poscielesz-tak sie wyspisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 13:45
                                ja również jestem zdania, że nikt nie ma prawa oceniać drugiego
                                człowieka.
                                sama zajmuję się Babcią, która nie chodzi, ma zaniki umysłu i od
                                czasu do czasu rozmazuje kał i mocz po dywanie.
                                dwie jej córki wogóle do niej nie przychodza (bo nagle na stare lata
                                maja wielki żal..., bo nie maja o czym z Nią rozmawiać, bo beka im w
                                twarz)...
                                wierzcie mi dla jednej osoby to i tak za dużo - a jednak szkoda mi
                                ją oddawać - bo pamiętam czasy jak mnie wychowywała ...

                                a swoją drogą w tą niedziele byłam świadkiem takiego zajścia: ul.
                                Kopernika - leży Babulinka na chodniku i krzyczy, że ją bardzo boli
                                głowa . wezwaliśmy z mężem pogotowie. nagle parkuje obok nas
                                samochód i wychodzi z niego kobieta z córką - mówią, że Babulinka
                                wyskoczyła z okna i że nie ma sie czym przejmować , i że zaraz
                                wstanie bo to już trzeci raz ...
                                pytam skąd to Pani wie - a Ona na to - jestem Jej córką ...
                                Babulinka wypadła z wysokiego parteru - więc ja się pytam czy nie
                                można pościągać klamek z okna?
                                i może lepiej jednak w takich przypadkach osoby zagrażające życiu
                                innych bądź sobie samym umieszczać w placówkach do tego
                                przeznaczonych ?
                        • Gość: Vispera Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.eranet.pl 03.05.08, 02:57
                          Opieka nas moją teściową spadła na nas nagle gdy ojciec męża zmarł. Poznałam tą
                          kobietę jedynie z tej strony, że gdy tylko mnie zobaczyła zaczęła mnie wyzywać
                          od szmat, kur...w, itp. Wymaga 24 godzinnej opieki. Gdy mąż jeszcze pracował
                          zostawałam z nią sama, bojąc się zrobić cokolwiek żeby nie zostać zbluzganą. Z
                          resztą nie musiałam nawet nic robić. Gdy po pół roku poszłam na studia miałam
                          już takie lęki, że bałam się odezwać do ludzi. Chodziłam jak strzępek nerwów. A
                          gdy płakałam w domu ta "kochana starsza osoba", którą przecież trzeba się
                          opiekować śmiała mi się w twarz. Fajnie co? A poza tym to nie zawsze jest tak,
                          że rodzic czy babcia po prostu się wypalał/a. Czasami ludzie sami doprowadzają
                          się do koszmarnego stanu - i czy oni wtedy myśleli o swoich dzieciach??? Mąż w
                          końcu zrezygnował z pracy bo teściowa zagrażała sobie i innym - brała leki bez
                          opamiętania gdy np. wyszłam do sklepu, gaz trzeba wyłączać bo może wywalić blok
                          w powietrze, trzeba się z nią szarpać żeby nie zabrała popielniczki i nie JADŁA
                          petów. Ja nie mam obowiązku opiekować się tą osobą - rozumiem, że mąż tak, ale
                          taki sam mamy obydwoje obowiązek stworzyć godne warunki życia dla naszego
                          dziecka, które wkrótce przyjdzie na świat - nie w domu z awanturami. Teściowa
                          przez alkoholizm sama doprowadziła się do rozpaczliwego stanu. Czemu teraz ja
                          mam za to płacić. Ja też mam matkę, która też cierpi po śmierci mojego ojca -
                          ale przez to, że dbała o siebie jest teraz druga w kolejce do opieki nad nią,
                          tak? (mieszka 200 km. dalej, w innym mieście). Bo jeszcze sobie radzi. A gdzie
                          sprawiedliwość? I co wy wszyscy zakłamani pseudo altruiści??? Gadać każdy może,
                          pisać, osądzać, a później wyłaczyć komputer i wrócić do swojego życia.... BTW, a
                          propos tego co napisał/a, że osoba starsza ma 8ro dzieci i 16cioro wnucząt,
                          które ją odwiedzały - spoko, jasne, też miałam pradziadka i też go wszyscy
                          odwiedzaliśmy - ale tylko odwiedzaliśmy bo mógł funkcjonować samodzielnie.
                          Pomieszkaj z taką osobą - uwierz, że zmienisz zdanie. Poza tym, w 8mkę raczej
                          łatwiej się kimś zaopiekować niż samemu (co dwa tygodnie jedna osoba ma wolne).
                          ... Z resztą szkoda mi na was słów. Wiesz co Wiki, lepiej rób to co czujesz i
                          musisz i nie zwracaj się na fora bo tu pełno tych "najmądrzejszych" na świecie.
                          Zwróć się bezpośrednio do placówek, a jeśli Twój MOPS jest w porządku (nie to co
                          u nas - pełna korupcja) to tam się poradź, a jak nie to do wyższych instancji.
                        • Gość: orany Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 07.04.13, 09:38
                          Odpowiadajac na pytanie zawarte w temacie - nedzna emerytura i bol glowy. Jak czytam odpowiedzi w tym watku to nie wierze, ze takimi zasadami kieruja sie ludzie. Co to jest dwa, czy trzy domy na cala Czestochowe. Co wstyd ma tu do rzeczy? Czy naprawde uwazacie, ze poswiecenie rodziny w celu opieki nad osoba starsza to cos normalnego? Zapewne ta osoba placila jakies skladki cale zycie i po co? Polska, to nie jest kraj trzeciego swiata (chyba) i takich domow opieki, dla ludzi o rozych potrzebach powinno byc w czestochowie 100, a emeryture to sobie dziadki powinny odkladac, zeby czekolade wnuczkom kupic, a nie zeby 70% (tylko) oddawac. Tragedia, jak sie to czyta. Tragedia.
                    • Gość: "Cybull" J.S. Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.eranet.pl 03.05.08, 02:27
                      no właśnie tatuś miał emeryturke z której wszystko opłacał......a córeczka teraz
                      sie wymądzra bo pewnie też emeryturka bedzie wysoka i na wszystko
                      starczy,......Ja wiki rozumiem......Pani od hien -mam propozycje:zapraszam do
                      mnie dam pani na rok napróbę moją mame i jej 440 zł miesięcznie renty socjalnej
                      i nie pani kupi za to lekarstwa i opiekuje sie mama /na kawalerce z dziecmi,bez
                      pracy/ za rok pogadamy i zobaczymy czy nadal bedziemy madrzy/domyslam sie ze
                      pani za rok tez bedzie widziała nieistniejace osoby itp....Tak to i ja mógłbym
                      być taki cwaniak i sie wymadrzał jak pani....wiki nie słuchaj ich bo nie warto
                      "CYBULL" hihi sami madrzy/...
                    • Gość: "Cybull" J.S. Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.eranet.pl 03.05.08, 02:40
                      A tak na marginesie, Może zajmijcie sie swoimi sprawami ,nie macie ludzie
                      żadnych problemów....? kobieta potrzebuje rady ,pomocy,,,,a nie umoralniających
                      tekstów,bo co niektórzy sie tak wymądrzają a to i tak jej w niczym nie pomoże,,,
                      LUDZIE NIE MACIE SIE JUŻ KIM OPIEKOWAĆ, że szukaie kolegów na necie z tymi
                      waszymi "MĄDROŚCIMI"???
                      to na tyle "C"
                      • Gość: malwing Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 05:47
                        a zastanawiałaś sie nad domem opieki prowadzonej przez siostry zakonne?
                        trudno tam umieścić osobę, ale może będziesz miała szczęście. poza tym jest
                        jeszcze szpital na bony i tu jest ponoć bardzo łatwo - fachowy personel,
                        życzliwość z ich strony - osoba może przebywać tam tylko do pół roku.
                        ps. mnie jakby osoba wyskoczyła z takim tekstem jak przedmówczyni to nie
                        miałabym tyle serca ... - zaraz pewnie ktoś wyskoczy z tekstem - ogólna znieczulica.
                        trzym się dziewczyno i nie poddawaj się - wszystko będzie dobrze!
                          • Gość: tata Re: A co czeka kiedyś nas?Pomagajmy sobie! IP: *.net.stream.pl 07.04.13, 11:13
                            To wszystko brak dobrych wzorców i wychowania JAKIE KTOŚ OTRZYMAŁ.
                            Jabłko niedaleko pada od jabłoni.
                            Jeśli ktoś oddaje najbliższą osobę DO TAKIEJ INSTYTUCJI POWINIEN BYĆ ŚWIADOMY ŻE DOKŁADNIE TAK SAMO POSTĄPIĄ JEGO NAJBLIŻSI ( dzieci , wnuki) w razie jakichkolwiek problemów.
                            Takie instytucje powinny być tylko brane pod uwagę w wyjątkowych okolicznościach np. brak rodziny .W innych przypadkach to wg. mnie chowanie głowy w piasek i wygodnictwo. ( można przecież mieć pomoc dochodzącą itp.)
                            Czy niektórzy na tym forum myślą ze tylko w ich rodzinie są starzy i schorowani ludzie? Czy wszystkich " niesamodzielnych" wydalić z rodziny?
                            Tak, WYDALIĆ POZBYĆ SIĘ bo to właśnie o tym tutaj mowa. Żadne mydlenie oczu że" będą mieli lepiej w DPS-ie" faktu nie zmieni że ich rodzina chce się kogoś pozbyć- bo to ONA CHCE MIEĆ LEPIEJ.
                            Starość, zniedołężnienie i choroba są integralną częścią naszego życie tak samo jak młodość i zdrowie.
                            Po to jest rodzina by przejść przez życie wspólnie.Pomagamy w wychowaniu wnuków czy prawnuków ale też oczekujemy że i nami się rodzina zaopiekuje na starość czy w razie problemów zdrowotnych.
                            Zatracacie stopniowo wszelkie pozytywne cechy ludzkie na rzecz zimnego wyrachowania.
                            • Gość: orany Re: A co czeka kiedyś nas?Pomagajmy sobie! IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 08.04.13, 13:07
                              Wychowanie i wzorce nie maja tu specjalnego znaczenia. Poza tym jesli kierowac sie, blednym kolem zaprezentowanym przez przedmowce - Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie, to ktos kiedys musial albo nie wychowac, albo oddac dziadka/babcie do przytulku, jak sie tu ladnie nazywa instytucje, ktore nie powinny byc instytucjami z definicji. To nie powinny byc instytucje. Jedyne, z czym sie zgadzam, to fakt, ze starosc jest czescia zycia i wszyscy, w tym nasze kochane panstwo, a nie tylko rodzina powinny pomagac ten etap zycia godnie przezyc i zakonczyc.
                    • ineslemon Re: A co czeka kiedyś nas? 07.04.13, 15:27
                      > Babcia pewnie całe stare zycie poswieciła wiki opiekujac sie i podcierajac tyłe
                      > k
                      > a teraz wiki szuka przytułku dla schorowanej niedołężnej babci.Ja tez miałam
                      > ojca ,był dla mnie prawie jak dziadziuś bo urodziłam sie jako trzecie dziecko w
                      > dosc pożnym wieku rodzicow i nigdy nie przyszłoby mi do głowy by oddac tak
                      > kochana osobe w obce niepewne rece.Pracowałam,mam dwoje dzieci,obowiazki jak
                      > kazdy.Tato miał emeryture ,z tych pieniedzy opłacałam pania ktora do południa
                      > siedziała przy tacie,,po południu ja,a noce na zmiane z mezem.Nic
                      > trudnego,trzeba miec odrobine dobrej woli,poprostu jak sie kogos darzy uczuciem
                      > napewno sumienie nie pozwoli na taki krok.
                      > Pani ktora napisała ze nie mozna poswiecac swojego zycia dla takiej osoby to ni
                      > e
                      > kobieta,to hiena ktora wykorzysta matke,tesciowa etc a pozniej kopa do
                      > przytułku.Nawet zwierzeta mysla inaczej.Wstyd droga pani,mam nadzieje ze pani d
                      > o
                      > przytułku sie nie dostanie,w samotnosci bedzie pani czekac na swoja kolej.Pozdr
                      > awiam

                      Ty wiesz najlepiej jak to babcia poświęciła się dla podcierania tyłków,Ty obserwowałaś to każdego dnia i masz teraz święte prawo wydawać osąd.Jesteś śmieszna ,żenująca a Twój pseudo altruizm po prostu porażający.
                      Zyczę Ci aby taka kochana osoba każdego dnia smarowała Ci ściany,podłogi i wszystko inne własnym gównem,wyła całe noce nie pozwalając zmrużyć Ci oka żeby Cię okładała,wyzywała od najgorszych...Zyczę Ci tego z całego serca,bo musisz koniecznie sie przekonać jakie to piekne i ujmujące zajmować się kimś takim...mam nadzieję,że kiedyś sprawdzisz się w takiej sytuacji...bez pozdrowień.
              • ineslemon Re: niech młodzi poczytają 07.04.13, 16:57
                Z góry zakłada się tutaj,że starsi pomagali młodym...a co jesli nie pomagali,mieli głęboko gdzieś jak młodzi godzą pracę z wychowywaniem dzieci...Jest taka możliwość czyż nie?
                Póki dziadzio z babcią są samowystarczalni poza czubem swojego nosa świata nie widzą,gorzej jak potrzebują na starość pomocy,zaczyna się szukanie po rodzinie.
                Nie twierdzę,że tak jest zawsze bo to nieprawda,ale zdarza się często a zależność jest taka;ile dajesz tyle bierzesz.
              • segel Re: niech młodzi poczytają 07.04.13, 17:13
                Jeśli nie można zapewnić bliskiej osobie opieki, to trudno. Teraz się pracuje za marne pieniądze, spłaca kredyt mieszkaniowy. Gdzie tu jeszcze kasa na dochodzącą opiekunkę? Starsi emeryturę też mają coraz bardziej symboliczną.
                Mam 52 lata, być może za jakiś czas nie będę mogła samodzielnie mieszkać i dawać sobie radę. Nie chciałabym utrudniać moim synom życia, gdyby nie mogli mi zorganizowac opieki w domu. Nie należę do ludzi, którzy dzieciom wytykają, że wychowali ich w trudzie i znoju i teraz wszystko mi się od nich należy. Moi synowie wiedzą za to, że to co ja im poświęciłam mają obowiązek oddać swoim dzieciom.
                Nie zawsze dom opieki, to tragedia. Miałam w rodzienie taki przypadek. Starsza kobieta (po 80) na przemian agresywna i leżąca. W sumie nawet lekarze za bardzo nie wiedzieli, co jej jest. Różne możliwości finansowe i zdrowotne dzieci i wzajemne oskarżenia i pretensje. Parę lat mordęgi i wzajemnych oskarżeń między jej dziećmi, bo co ludzie powiedzą, jak oddamy do domu opieki. Kobieta już nie żyje, wrogość między jej dziećmi została - po co?
                I inna historia, starsza matka, też w domu, perfekcyjna opieka córki, kilka lat rezygnacji z odpoczynku i zadbaniu o własne zdrowie. Efekt? Starsza pani, dobrze po 80 przeżyła o ponad dwa lata swoją 60 letnia córkę.
                Nie zawsze życie jest takie proste, jak nam się wydaje. Nie należy ludzi osądzać, ani im ubliżać.
                • ineslemon Re: do segel 07.04.13, 20:18
                  Oby większość tak myslała,byłoby miło...
                  Póki co większość zajmuje się osądzaniem sytuacji o których pojęcie raczej blade.
                  • Gość: do ineslemon Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.play-internet.pl 08.04.13, 14:47
                    Ciekawa jestem jakie ty masz oczekiwania i przemyślenia o życiu.Nic nie krytykuję i dyskusja ma prawo być różna jak może przebiegać starość człowieka i czy starsza osoba ma wogóle prawo oczekiwać pomocy od dzieci a może i rodziny?Bo moim zdaniem wychowanie dziecka przez te chociaż około 22 lata też zobowiązuje do jakiejś opieki na stare lata -a przecie to jest nikła sprawa aby ktoś musiał się opiekować starszą osobą przez 22 lata.To są właśnie takie czasy ,że wiele młodych ludzi zastanawia się w dzisiejszych czasach czy wogóle warto mieć dzieci?
                    • ineslemon Re: A co czeka kiedyś nas? 08.04.13, 20:44
                      Gość portalu: do ineslemon napisał(a):

                      > Ciekawa jestem jakie ty masz oczekiwania i przemyślenia o życiu.Nic nie krytyku
                      > ję i dyskusja ma prawo być różna jak może przebiegać starość człowieka i czy s
                      > tarsza osoba ma wogóle prawo oczekiwać pomocy od dzieci a może i rodziny?Bo moi
                      > m zdaniem wychowanie dziecka przez te chociaż około 22 lata też zobowiązuje do
                      > jakiejś opieki na stare lata -a przecie to jest nikła sprawa aby ktoś musiał si
                      > ę opiekować starszą osobą przez 22 lata.To są właśnie takie czasy ,że wiele mło
                      > dych ludzi zastanawia się w dzisiejszych czasach czy wogóle warto mieć dzieci?

                      Oczywiście,że warto,jest tylko jedno małe ALE-ja widzisz[chyba w przeciwieństwie do Ciebie] NIE OCZEKUJĘ od swoich dzieci takiej wdzięczności.Jeżeli będę udręką,która smaruję się wlasnym stolcem,wydziera całe noce i daleko będę miała do swojej głowy-co się niestety często zdarza w stanie demencji starczej nie chcę aby moje dzieci i ich rodziny musiały rezygnować z normalnego życia w zamian za opiekę nade mną.
                      Co do moich przemyśleń to powiem Ci,że ja nie mam czasu na przemyślenia,ja po prostu bardzo dużo sytuacji o których mowa widzę codziennie w swojej pracy,wyciągam wnioski i uważam,że każdy ma prawo do swoich decyzji.
                      ...i jeszcze jedno-na podstawie wieloletnich obserwacji stwierdzam,że w zdecydowanej większości rodziny wcale nie mają ochoty zajmować się zdemenciałymi staruszkai,najlepiej najwygodniej wozić od szpitala do szpitala...Najbardziej upierdliwi są Ci,którzy najwięcej krzyczą o swoim pseudo altruizmie[również tu na forum].
                      • Gość: o rany Re: A co czeka kiedyś nas? IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 08.04.13, 20:57
                        Bardzo dobrze napisane ineslemon.
                        To wozenie od szpitala do szpitala, to wlasnie dlatego, ze nie maja gdzie dziadka/babci "wstawic". Albo kolejka do domu za dluga, albo za duzo kasy to kosztuje, albo stan staruszka nie pasuje do niczego.

                        Chcialabym jeszcze wrocic do slowa "warto"
                        Czy warto miec dzieci? To takie materialistyczne slowo - warto to zainwestowac w interes czy cos co da sie przeliczyc na srodki materialne. Nie chcialbym byc taka "inwestycja", bo moglabym sie nie zwrocic.

                        • Gość: agata Re: A co czeka kiedyś nas IP: *.play-internet.pl 09.04.13, 12:32
                          Wszystkie wypowiedzi są jednak jakąś cząstką naszego życia i warto coś napisać na ten temat.Są to przeżycia ,wspomnienia,dygresje a może i pomoc dla innych jak zachować się nieraz
                          w stosunku do starszych ludzi.Niemal każdego starość ma prawo dosięgnąć i co wtedy-trzeba jednak o takiej chwili pamiętać.Niestety układy rodzinne zaczynają być coraz trudniejsze i skomplikowane.
                          • Gość: Aa Re: A co czeka kiedyś nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 13:27
                            Ja przez lata opiekowałam się mamą chorą na demencję ( i zajmuję dalej), prócz tego pracowałam na cały etat, zajmowałam dwójką dzieci. Potem do tej opieki doszedł tata. Rodzice mieli opiekunkę 3 razy po dwie godziny w tygodniu. Na szczęscie mieli taką emeryturę, że ich było na to stać- ale w końcowym okresie życia taty było to zbyt mało. Pamiętam moment, gdy po prostu nie wiedziałam co robić- czy zająć się mamą, która mieszkała już u mnie czy tatą, który do mnie nie chciał się przeprowadzić i nie chciał opieki 24/h, twierdząc, że ja daję sobie swietnie radę... Oraz wieczne poczucie winy, że będąc z jednym- nie jestem z drugim. I jak to wszystko zorganizować, by samej nie oszaleć..Bo rady nie dawałam- ani fizycznie, ani psychicznie, ani czasowo.
                            Mój tata na ostatnie kilka tygodni życia trafił do hospicjum ( do końca życia będę wdzięczna za opiekę jaką ojca otoczono)- bylismy tam codziennie. Ale to było tylko kilka tygodni..
                            Nikt, kto nie był w takiej sytuacji nie wie co by zrobił. Ja też lata temu twierdziłam,że domy opieki to koszmar i są tam osoby samotne, bez rodziny, zapomniane. Ale nieraz nie ma innego wyjscia. I nie oceniam pochopnie ludzi, którzy w takim domu umiescili swoich bliskich.
                        • Gość: rozsadek Re: A co czeka kiedyś nas? IP: 195.205.171.* 09.06.13, 18:36
                          A co z starym schorowanym kawalerem po 80,który nie miał żony ani dzieci, kto ma się nim zaopiekować? Rodzeństwo jest w podobnym wieku również schorowane i co dzieci jego rodzeństwo maję się nim zaopiekować? Oni mają swoje rodziny,dzieci i pracę i pomagają swoim rodzicom (wizyta u lekarzy,leki itp.)
                          Dlatego są domy opieki bo nie ma identycznych sytuacji,nikt nie zwolni się z pracy by opiekować się taką osobą bo dziś trudno wyżyć z dwóch pensji i trzeba na emeryturę "zarobić" nikt na starość nas nie sfinansuje jak nie będzie wkładu własnego.
                          Piszą tu niektórzy co nic o tym niewiedzą ale wymądrzać się potrafią, klawiatura wszystko przyjmie.
    • domseniora123 Re: Domy opieki -pomocy !!! 13.02.14, 19:18
      Witam.
      Rozpocząłem procedurę budowy wygodnego- luksusowego pozbawionego barier architektonicznych domu opieki dla osób starszych .Dom jest położony w Częstochowie, okolica jest bardzo czysta i spokojna; przewidywany termin otwarcia początek grudnia 2014 r. Proszę osoby zainteresowane zamieszkaniem "na stare lata" oraz ich rodziny o kontakt’.
      Tel 508 321 690
      • hjupyd Re: Domy opieki -pomocy !!! 15.02.14, 14:14
        Chwała Panu za to, że buduje Pan tego rodzaju Dom Opieki, ale pewnie barierą nie do przeskoczenia dla niektórych osób będą finanse, niestety. Znam problem, bo najpierw pracowałam z chorymi dziećmi przez 35 lat, potem dziesięć lat, na zmianę z Siostrą opiekowałam się chorą Mamą na Alzheimera, a teraz mam problem z "odpływającym" mężem. Co to znaczy wiem chyba tylko ja, bo mam to na co dzień. Czasami wyszłabym z domu....i nie wróciła.Nikt, kogo nie dotyczy TEN PROBLEM-nie zrozumie! Najgorsze jest w tym wszystkim osamotnienie. Ja też kiedyś, w młodości, inaczej myślałam. Takie życie....
    • koniecznypiotrek3 Re: Domy opieki -pomocy !!! 14.06.18, 15:43
      Niedaleko Częstochowy w Żarkach Letnisko w gminie Poraj jest bardzo fajny prywatny dom seniora nazywa sie "Sosnowy Dworek" bardzo fajna okolica i bardzo fachowa Pani tym kieruje, także z calego serca moge polecić na stronie znajdziecie informacje i zdjęcia domseniora-dworek.pl/
    • x1y Re: Domy opieki -pomocy !!! 23.10.18, 11:28
      Jeśli opieka domowa jest niewystarczająca a opieka całodobowa jest wymagana, warto wówczas rozważyć pobyt w dobrym domu opieki, gdzie nie brakuje empatii, cierpliwości, wyrozumiałości a panująca atmosfera jest atmosferą domową. Nowoczesne Domy Opieki www.opieka-justynadom.pl Częstochowa i okolice Justyna DOM
      • pabloby Re: Domy opieki -pomocy !!! 17.01.19, 12:52
        Troszkę przesada :) Jednak zgadzam się, dom www.domsenioraczestochowa.pl/ jest bardzo dobrym miejsce jeżeli chcemy umieścić bliską nam osobę w godnym zaufania domu seniora. Wykwalifikowany personel oraz przede wszystkim doinwestowane sale w przyrządy rehabilitacyjne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka