Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka

11.05.08, 18:38

W Forum wziął udział syn Jana Kobyalańskiego , jako przedstawiciel
USOPAŁ .
No a Radek chce pewne grupy Polonii ot wyeliminować
Komuna też chciała .
    • Gość: tia Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: 212.87.244.* 11.05.08, 19:33
      angrusz1 napisał:

      >
      > W Forum wziął udział syn Jana Kobyalańskiego , jako przedstawiciel
      > USOPAŁ .
      > No a Radek chce pewne grupy Polonii ot wyeliminować
      > Komuna też chciała .


      To szmalcownik i kolaborant stary Kobylański nie mógł wziąć udziału
      osobiście?
      Środowisko polonije skupione wokół Kobylańskiego,to wstyd dla
      Polaków mieszkających za oceanem.
      To takie środowisko,przez które Polacy mieszkający tutaj w Polsce
      nie mogą dostać wiz amerykańskich,bo tamci w większości siedzą tam
      nielegalnie i robią taki obciach Polsce,że aż wstyd,że amerykańskie
      społeczeństwo,myśli,że tak wygląda Polska w pigułce.
      To dlatego powstają dowcipy o głupich "polocks",którzy w istocie,są
      głupi,bo są skupieni wokół Rydzyka i współpracownika nazistów -
      Kobylańskiego.
      • Gość: sowa Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.08, 20:06
        jak czegoś lub kogoś nie rozumiesz to jest to głupie - czy może ty
        jestes ...
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 11.05.08, 19:45
      angrusz1 napisał:

      >
      > W Forum wziął udział syn Jana Kobyalańskiego , jako przedstawiciel
      > USOPAŁ .

      Co to jest ten USOPAL???
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 11.05.08, 19:55
      angrusz1 napisał:


      > No a Radek chce pewne grupy Polonii ot wyeliminować

      Radek???
    • Gość: W Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.vf.shawcable.net 11.05.08, 20:39
      angrusz1 napisał:

      >
      > W Forum wziął udział syn Jana Kobyalańskiego , jako przedstawiciel
      > USOPAŁ .
      > No a Radek chce pewne grupy Polonii ot wyeliminować
      > Komuna też chciała .

      Angruszu znowu bredzisz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia.
      Kto to jest Kobylanski to juz powinienes wiedziec. Pisaty i czytaty
      jestes, wprawdzie niekumaty, ale nawet niepelnosprawni w stadium
      miminkow wiedza kim byl i jest Kobylanski.
      Tylko zwyczajne szuje wynarodowione z polskosci zadaja sie z takimi.
      Dziwna milosc do konfidentow niemieckich i komunistycznych panuje w
      twoim srodowisku.
      Zanim Sikorski nastal w MSZcie to Kobylanskiemu pokazano srodkowy
      palec za "zaslugi".
      Kabylanski i jego funfem Moskalem narobili tyle bajzlu ze polonia
      amerykanska do dzis nie moze sie pozbierac. Przez takich Litwini i
      Estonczycy maja wieksze powazanie w US i Kanadzie niz srodowiska
      polskie.
      I jeszcze cos.
      Twoje kaczorstwo bylo na tyle tepe i zfotygowane, ze nawet palcem
      nie kiwnelo w sprawie wiz gdziekolwiek.
      Trzeba bylo dopiero Tuska i Sikorskiego, zeby do Kanady wjechac bez
      wiz. Tylko, ze tu nie ma zadnegofaszysty typu Kobylanskiego.
      Nie ma tez nikogo takiego kto robilby szemrane interesy i finansowal
      z nich prywatne "organizacje" przynoszace wstyd Polakom.
      Wiecej taki Kobylanski, a szybciej wynarodowia sie ci Polacy, ktorym
      jeszcze na polskich tradycjach zalezy....
      Ale to trzeba zobaczyc z bliska i na wlasne slepia, a nie bajdurzyc
      bo ...Ryszka co wydalil, albo inny rydzykoid, ktory o tym czym jest
      tzw Polonia ma takie pojecie jak ty o pedagogice i pracy z mlodzieza.
      • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 11.05.08, 21:01
        Gość portalu: W napisał(a):
        > Estonczycy maja wieksze powazanie w US i Kanadzie niz srodowiska
        > polskie.

        Ukraincy rowniez.
      • angrusz1 Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 11.05.08, 22:24
        Do W :

        Cokolwiek mijasz się z prawdą .
        Największe organizacje polonijne są za tym co reprezentował Moskal i
        teraz w Południowej Ameryce Kobylański .
        twoje plucie tego nie zmieni boś miernota i opluwacz forumowy
        • storima spec AngrusPolityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 11.05.08, 22:40
          angrusz1 napisał:
          > Największe organizacje polonijne są za tym co reprezentował Moskal i
          > teraz w Południowej Ameryce Kobylański .

          Tak sie sklada, ze bywalem na zebraniach Polonii w Detroit, Michigan
          i Palo Alto, Kalifornia. I przyznam, ze nie rozumiem o czym tu mowic:
          "> Największe organizacje polonijne"
          co to sa za organizacje? Bo ja, ktorym to poznal juz sie gubię;)

          Bo Wlodek, ktory jest oblatany z faktami na biezaco, wie mniej na ten temat niz
          Angrusz, ktory przezyl "komune" i wypisuje na forach, ze
          w PRL nie bylo pustych polek w sklepach i kilkuset metrowych kolejek,
          za artykulami codziennego uzytku, jak np papier toaletowy:)))
          • Gość: storima Re: spec AngrusPolityka wobec Polonii - Czesław R IP: *.d4.club-internet.fr 11.05.08, 22:49
            i nie wiem skad Ty Angrusz wyciagasz te brednie? Od posla Czeslawa Reszki???

            A kysz! Ty mi Angrusz z obrazaniem Polonii.
        • Gość: rolf Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 18:05
          Miernota i przydupasem koscielnym wydajesz sie byc Ty!
        • Gość: W Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.vf.shawcable.net 13.05.08, 01:41
          angrusz1 napisał:

          > Do W :
          >
          > Cokolwiek mijasz się z prawdą .
          > Największe organizacje polonijne są za tym co reprezentował Moskal
          i teraz w Południowej Ameryce Kobylański .

          Najwieksze? Tzn jakie? Mozesz podac przyklady i ilosc zespolonych?
          Wiesz cos na ten temat, czy znowu majaczysz po tym co ci
          zaaplikowali na niedziele w kazaniu.

          > twoje plucie tego nie zmieni boś miernota i opluwacz forumowy

          Angruszu. Juz ci tlumaczylem, ze plucie do PiSuaru to wlasciwe
          miejsce na sline przy okazji.
          Tak robia dobrze wychowani mezczyzni, ze nie na chodnik, nie na
          schody, nie na podloge i nie do windy, a do PiSuaru, albo do
          spluwaczki, choc to naczynie juz w zaniku. ZAPAMIETAJ!!! Co bym nie
          musial znowu ci przypominac o zasadach zachowania innych niz cie
          uczono na cmentarnej.
          Teraz do rzeczy. I nie do twojej wiadomosci, bo dyskutowac o
          powaznych sprawach z obuchem od siekiery, to marnowanie czasu.

          To co jest w tzw USOPALE, to popluczyny po polskich organizacjach,
          bo przyzwoici Polacy i ich potomkowie z Kobylanskim nie chca miec
          nic do czynienia.
          Krajowe barachlo zjezdza do niego bo on ma szmal i finansuje
          wycieczki "pielgrzymow".
          Podobnie bylo z Moskalem. Siedzial na zielonych i trzasl Zw.
          Narodowym, a co swiatlejski Polacy po jego wyczynach pozwiewali ze
          wszystkich mozliwych rad, bo wstyd im bylo przyznawac sie do Moskala.
          Skutek Moskalowych rzadow w KPA byl taki, ze z prestizowej i
          powazanej organizacji spadl do takiego poziomu, ze nikt do dzis nie
          chce z nimi gadac. Nie maja wstepu do powaznych urzedow, nie ma ich
          na powaznych stanowiskach, nie znacza nic w polityce lokalnej..
          O tym w niedzieli nie napisza... Bo po co maja pisac jak angrusze i
          tak nie pojma, bo z czytaniem i rozumieniem maja problem.
          • angrusz1 Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 17.05.08, 06:19

            Do W :

            Jestem polskim emigrantem z tzw. "nowej emigracji" lat 80-tych. Mimo
            że ten status wcale mi nie odpowiada, faktów zmienić nie sposób.
            Nie chcę tutaj bynajmniej rozwodzić się nad złym losem, w jakimś
            sensie sam to wybrałem, wspomnę tylko mimochodem, że wysłany do
            Meksyku przez PRL-owski Polservice, robiący niezłe pieniądze na
            eksporcie „myśli technicznej”, przez pierwszy rok przeżyłem
            na „łaskawym chlebie” u mnichów w klasztorze La Salle, gdyż kontrakt
            nie był do konca dopracowany.

            Jedyne co robił Polservice to upominanie się o swoja „dolę”. Od tego
            czasu jestem nieco uczulony na brak kompetencji zawodowych,
            szczególnie na placówkach współpracujących z zagranicą. Jedynie
            silna wola, determinacja i oczywiście wiedza zawodowa, którą uznano
            za wielce przydatną sprawiła że po dwudziestu latach doszedłem do
            stanowiska Profesora Tytularnego jednego z najlepiej notowanych
            uniwersytetów prywatnych, który jest akredytowany w SACS (Southern
            Association of Colleges and Schools), amerykańskim stowarzyszeniu
            uczelni wyższych gdzie akredytacją mogą pochwalić się jedynie cztery
            uniwersytety z całej Ameryki Łacińskiej.
            Tyle tylko, gwoli przedstawienia się i wykazania że wiem co piszę.

            Dnia 2-go Stycznia 2008 obejrzałem program w TVN, który był wywiadem
            z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim oraz z (z
            drugiego planu) wicemarszałkiem Sejmu Stefanem Niesiołowskim. To co
            zobaczyłem i usłyszałem było przerażające i porażające umysł. Oto
            moje uwagi:


            1. Wyglądało na to, że redaktor prowadzący dyskusję dyktuje
            ministrowi co ten ma uczynić, jakie decyzje podjąć. Pan minister
            bronił się dzielnie ale następnego dnia podjął decyzje odpowiadające
            mediom. Kto rządzi w Polsce? Rząd czy media?


            2. Przerażające jest z jaką swobodą i brakiem elementarnego poczucia
            sprawiedliwości pan Wicemarszałek powtarzał wyssane z palca
            i „Gazety Wyborczej” bzdury o osobie Jana Kobylańskiego. Jeżeli ma
            jakiekolwiek rozeznanie tego co się w Polsce dzieje to musi wiedzieć
            że oskarżenia przeciwko prezesowi USOPAŁ zostały zdementowane przez
            IPN a kalumnie rozpowszechniane przez „Gazetę Wyborczą” znajdą swoje
            miejsce w sądzie. My Polacy mieszkający w krajach Ameryki Łacińskiej
            wiemy, że pan Kobylański zrobił, kompletnie za darmo, dla emigracji
            polskiej w tych krajach i dla Ojczyzny, o wiele więcej niż dobrze
            płatni osobnicy zwani korpusem dyplomatycznym i akredytowani przez
            rząd RP aby służyć dobremu imieniu Rzeczypospolitej.
            Dowodem bezsensowności i braku rozeznania sytuacji jest decyzja MSZ
            zakazująca ambasadorom kontaktowania się z Janem Kobylańskim.


            3. Daleki jestem od dyskutowania o obsadzie polskich placówek
            dyplomatycznych w świecie, ale mam obowiązek wypowiedzieć się na
            temat osób które reprezentują Polskę w Ameryce Łacińskiej a
            szczególnie w Meksyku. Z trzech powodów; po pierwsze jestem Polakiem
            i nie jest mi obojętne kto reprezentuje moją ojczyznę za granicą, po
            drugie jestem prezesem Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku
            i szanując zdanie członków tej organizacji muszę wypowiedzieć naszą
            opinię. Po trzecie, jako wykładowca renomowanej uczelni wyższej
            kontaktując się z przedstawicielami meksykańskiej elity
            intelektualnej miałem nieprzyjemność słyszeć wiele słów krytycznych
            na temat tych, którzy RP reprezentują. Sam też muszę przyznać że
            Meksyk nie miał szczęścia do ambasadorów. Wiadomo, że do pewnych
            krajów na placówki dyplomatyczne wysyła się ludzi w danym
            momencie "niewygodnych" aby usunąć ich z areny politycznej, albo w
            nagrodę za coś co niekoniecznie figuruje na liście kompetencji
            wykwalifikowanego dyplomaty. Tylko dlaczego wysyłać takich do
            Meksyku? Nie można by do Rwandy, Mongolii czy jakiegoś innego nie
            mającego żadnych więzi z Polską kraju?
            Meksyk może być dla Polski znaczącym kontrahentem biznesowym, czego
            przykładem jest, chociażby, moja uczelnia.

            W kontekście polskiej polityki kadrowej korpusu dyplomatycznego
            osoba profesora Ryna jest wyjątkiem. Stworzył on od zera polską
            placówkę dyplomatyczną po reżymie Pinoczeta w Chile. Po dwu latach
            uzyskał tytuł Ambasadora Roku, najlepszego spośród 60-ciu
            akredytowanych w danym momencie ambasadorów w Santiago de Chile,
            doprowadził do podpisania niezliczonych umów o współpracy pomiędzy
            uczelniami Polski i Chile. Dzięki niemu Stocznia Szczecińska
            podpisała wieloletnie kontrakty na budowę statków, doprowadził też
            do wizyt prezydentów w obu krajach.

            Na koniec kadencji został odznaczony najwyższym odznaczeniem dla
            obcokrajowców w Chile. Napisał wiele książek o Papieżu Janie Pawle
            II, o Domeyce, o medycynie indiańskiej. Niewielu ambasadorów Polski
            w świecie może pochwalić się takimi osiągnięciami. Nic więc
            dziwnego, że za rządów PiS został mianowany ambasadorem Polski w
            Argentynie, co było ze wszech miar mądrym, sensownym a co
            najważniejsze dobrym dla reputacji Polski posunięciem. Co widocznie
            nie wszystkim się podobało. Zupełnie niezrozumiała jest postawa
            marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, który jadąc na zaprzysiężenie
            nowej prezydent Argentyny nie życzył sobie spotkania z ambasadorem
            Polski, legalnie akredytowanym przez Rząd Rzeczypospolitej? ...”
            Bałem się, że z powodu ambasadora mogę się znaleźć w niebezpiecznym
            dla reputacji Polski towarzystwie lub w dziwnej sytuacji"... z
            wypowiedzi pana Borusewicza. na łamach Wprost (nr 2, 13 I.08, s. 39).

            Decyzja Pana Marszalka naruszyła wszelkie reguły dyplomacji, nie
            tylko protokolarne. Łatwo zgadnąć jak to odebrały inne delegacje.
            Istotnie, nie mógł się już bardziej wygłupić i ośmieszyć nie tylko
            polską dyplomację, ale przede wszystkim siebie".

            Jeszcze jedna mała dygresja. Już po zakończeniu swojej misji
            dyplomatycznej prof. Ryn zorganizował "Tydzień Nauki Polskiej" w
            Chile. Przywiózł z Polski wielu znanych naukowców, m. in. rektora
            Politechniki Krakowskiej, mnie zaszczycił zaproszeniem do
            wygłoszenia wykładu na Uniwersytecie Santiago de Chile w sali
            noszącej imię Ignacego Domeyki. Zaszczyt dla mnie i odpowiedzialność
            aby wykład był na odpowiednim poziomie. Chilijczykom się podobało co
            podniosło nieco splendor naszego kraju. Jedyne co zrobił aktualny
            wówczas ambasador Polski w Chile pan Passent to zaproszenie całej
            delegacji na koktail w swojej rezydencji. To było znacznie prostsze,
            wystarczyło porozlewać, organizację całej imprezy zaś zrobił prof.
            Ryn, już nawet w Chile nie akredytowany.


            4. Rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego mianował na ambasadora w
            Meksyku pana Jerzego Achmatowicza. Kandydat ze wszech miar godny
            poparcia. Pracował kilka lat w Meksyku jako profesor uniwersytetu,
            potem wiele lat w Chile, gdzie uczył się rzemiosła dyplomatycznego
            od ambasadora Ryna.
            Wyjątkowo inteligentny, władający hiszpańskim tak jak polskim,
            aktualnie szef katedry iberystyki na Uniwersytecie Wrocławskim. W
            dorobku naukowym ma wiele publikacji i wygrany w Chile konkurs na
            essej.
            W naszej, emigrantów polskich w Meksyku, opinii idealny kandydat na
            ambasadora w tym kraju. MSZ nie popiera tej kandydatury ponieważ
            wyszła od poprzedniego rządu. O co tu chodzi Panie Ministrze, o
            godne reprezentowanie Polski w Świecie, czy o rozgrywki partyjno-
            personalne?

            „Meksyk... Panie” – mówiło się w Polsce na jakąś burdę i słusznie, w
            Meksyku niemal wszystko zmienia się co 6 lat, tyle ile trwa kadencja
            prezydencka, ale polityka prezydenta to nie wszystko. Prezydenci
            Meksyku się zmieniają, ministrowie w RP, panie Sikorski, zresztą
            też, zostają na zawsze raz zawiązane kontakty naukowe, raz zawarte
            przyjaźnie bazujące na szacunku i respekcie dla wiedzy i
            kwalifikacji zawodowych. I tego nie wolno niszczyć. Gdzie jest
            pańskie zdanie Panie Ministrze? Czy naprawdę musi Pan bić pokłony
            mediom? Czy zupelnie nie liczy się opinia nas emigrantów
            mieszkających w tym k
    • Gość: Halina Rozpondek Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 23:36
      Sorry! Co Ty tu Panie Angrusz wygadujesz???Właśnie wróciłam z VII Walnego
      Zebrania Delegatów Stowarzyszenia "Wspólnota Polska",któremu przewodniczyłam, i
      na którym zostały określone kierunki dalszego działania i wybrano nowego prezesa
      (po prof. Stelmachowskim - Maciej Płażyński). Na zjeździe byli obecni
      przedstawiciele MSZ i żadne takie sformułowania, jakie zarzucasz ministrowi
      Sikorskiemu nie padły! Co chcesz powiedzieć swoim wpisem, bo tego nie rozumiem,
      jako kilkunastoletni działacz "Wspólnoty Polskiej" Pan senator Ryszka nigdy nie
      uczestniczył w pracach na rzecz Polaków za granicą i Polonii (przynajmniej mnie
      o tym nie wiadomo), więc skąd takie dziwne wypowiedzi???
      • Gość: W.D. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 00:02
        Dzięki Bogu, że okres nieudolnego "panowania"p. Stelmachowskiego dobiegł kresu !
        Jestem rad !
        Wiktor Dmuchowski.
        • Gość: Halina Rozpondek Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 00:23
          Nie zgodzę się z Panem, to nie jest okres nieudolnego działania prof.
          Stelmachowskiego, bo On w ogóle te działania na rzecz Polonii i Polaków na
          Wschodzie rozpoczął w 1990 r. - tylko po prostu, po 18 latach trzeba było
          rozpocząć nowy etap. i rozpoczęliśmy. Czy marszałek Płazyński temu sprosta -
          zobaczymy!
          • Gość: W.D. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 00:37
            A nie zgodzę się z Panią, bo tak na prawdę to to o czym Pani wie - jest
            wierzchołkiem góry lodowej.
            Pan Stelmachowski dużo Polakom na Kresach zaszkodził, a przede wszystkim rozbił
            ich jedność. Pan Tusk i p. Walz temu też jakiś czas towarzyszyli.
            Ale nie musi się Pani ze mną zgadzać, bo to ja byłem działaczem na Kresach.
          • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 12.05.08, 00:38
            Gość portalu: Halina Rozpondek napisał(a):

            > Nie zgodzę się z Panem, to nie jest okres nieudolnego działania prof.
            > Stelmachowskiego, bo On w ogóle te działania na rzecz Polonii i Polaków na
            > Wschodzie rozpoczął w 1990 r. - tylko po prostu, po 18 latach trzeba było
            > rozpocząć nowy etap. i rozpoczęliśmy. Czy marszałek Płazyński temu sprosta -
            > zobaczymy!

            Polonia na Wschodzie?
            To chyba niemozliwe.
            W PRL wszyscy Polacy wyemigrowali ze Wschodu wg Angrusza.

            _______________________________________________________________

            Dobrze, ze mamy prof. Stelmachowskiego.
            • Gość: W.D. do "Storima" Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 00:43
              Właśnie, dobre spostrzeżenie. Mój ojciec do dziś jest /bo obywatelstwa polskiego
              się nie zrzekał/ Obywatelem Polskim. Ale ja na swoje obywatelstwo w Polsce
              musiałem czekać 15 lat, a wiadomo, że obywatelstwo dzieci dziedziczą po rodzicach.
              My Polski nie zostawiliśmy, tylko Polska i Polacy nas wszystkich mieli "w
              głębokim poważaniu". Walczyliśmy o swoje sami i żadnego p. Stelmachowskiego czy
              kogoś innego zasługi tu nie ma.
              Proszę, więc pamiętać, że nigdy nie byliśmy Polonią i nadal nią nie jesteśmy!

              Wiktor Dmuchowski.
              • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 12.05.08, 00:58
                Gość portalu: W.D. do "Storima" napisał(a):

                > Właśnie, dobre spostrzeżenie. Mój ojciec do dziś jest /bo obywatelstwa polskieg
                > o
                > się nie zrzekał/ Obywatelem Polskim. Ale ja na swoje obywatelstwo w Polsce
                > musiałem czekać 15 lat, a wiadomo, że obywatelstwo dzieci dziedziczą po rodzica
                > ch.
                > My Polski nie zostawiliśmy, tylko Polska i Polacy nas wszystkich mieli "w
                > głębokim poważaniu". Walczyliśmy o swoje sami i żadnego p. Stelmachowskiego czy
                > kogoś innego zasługi tu nie ma.
                > Proszę, więc pamiętać, że nigdy nie byliśmy Polonią i nadal nią nie jesteśmy!
                >
                > Wiktor Dmuchowski.

                Prosze Pana, to jest skandal, ze Polonia, jako Polonia, czy ze Wschodu, Zachodu,
                Polnocy, Poludnia nie istniala,
                Pan o tym lepiej wie niz ja, nie istniala.
                Jesli prof. Stelmachowski dysponowal takim nie innym poparciem funduszami to i
                zabraklo dobrej woli czyli wspolpracy
                w s z e l k i e j
                Polonii.
                Otoz ta "wszelka" Polonia, to Pan, nasze dzieci, mowiace po polsku, dzieki
                rodzicom Polakom, uczacych nas jezyka polskiego.
                I ja Pana rozumiem, 15 lat...
                ____________________________________________________

                Ma
              • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 12.05.08, 01:01
                Gość portalu: W.D. do "Storima" napisał(a):

                > Właśnie, dobre spostrzeżenie. Mój ojciec do dziś jest /bo obywatelstwa polskieg
                > o
                > się nie zrzekał/ Obywatelem Polskim. Ale ja na swoje obywatelstwo w Polsce
                > musiałem czekać 15 lat, a wiadomo, że obywatelstwo dzieci dziedziczą po rodzica
                > ch.
                > My Polski nie zostawiliśmy, tylko Polska i Polacy nas wszystkich mieli "w
                > głębokim poważaniu". Walczyliśmy o swoje sami i żadnego p. Stelmachowskiego czy
                > kogoś innego zasługi tu nie ma.
                > Proszę, więc pamiętać, że nigdy nie byliśmy Polonią i nadal nią nie jesteśmy!
                >
                > Wiktor Dmuchowski.

                Prosze Pana, to jest skandal, ze Polonia, jako Polonia, czy ze Wschodu, Zachodu,
                Polnocy, Poludnia nie istniala,
                Pan o tym lepiej wie niz ja, nie istniala.
                Jesli prof. Stelmachowski dysponowal takim nie innym poparciem funduszami to i
                zabraklo dobrej woli czyli wspolpracy
                w s z e l k i e j
                Polonii.
                Otoz ta "wszelka" Polonia, to Pan, nasze dzieci, mowiace po polsku, dzieki
                rodzicom Polakom, uczacych nas jezyka polskiego.
                I ja Pana rozumiem, 15 lat...
                ____________________________________________________

                Mam nadzieje,ze nie wysmiewaja sie z panskiego przemilego 'kresowego akcentu'.
                Bo to bylo normalne, takie sie podśmiechujki z kresowego akcentu za czasow PRLu.
                • Gość: storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.d4.club-internet.fr 12.05.08, 01:22
                  Prosze Pana. Polonia Wschodu Istnieje.
                  Pani Poslanka Halina Rozpondek, potwierdza:
                  Polonia Wschod, za PRL nasz wróg,
                  dzisiaj to jednak
                  POLONIA
                  Pan sie wpisał,
                  już tak jest;)
                  • Gość: W.D. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 11:16
                    Mnie nie obchodzi co mówi posłana Rozpondek, bo w tej sprawie dla mnie i innych
                    Polaków na Kresach nie jest ona akurat autorytetem /niech się nie obraża, bo
                    lubi/. Należy się znać na sprawie i tym żyć.

                    Pytanie o akcent. Odpowiedź brzmi: - Do dziś, ale mam to w nosie.

                    Kto z Państwa chciałby mnie zrozumieć w sprawach Polaków na Kresach odsyłam do
                    Google i wpisania tam mojego imienia i nazwiska "Wiktor Dmuchowski". Chyba na
                    dzisiejszy dzień nic nie mam do dodania, ale bardzo się cieszę, że "era"
                    wpatrzonych w siebie zarozumialców, którzy tworzyli wokół siebie aurę
                    niezastąpionych działaczy i "zbawców kresowiaków", się skończyła.
                    Życzę Panu Prezesowi Maciejowi Płażyńskiemu zdrowia i pomyślności, pozytywnej
                    energii i odwagi ! Czas pokarze - to Prawda!
                    Wszystkich pozdrawiam!
                • Gość: W.D.do Storimy Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 11:01
                  Polonia to ci, co wyjechali. Polacy na Kresach - to My, którzy zostaliśmy.
                  Na I Światowej Konferencji w Rzymie w roku 1990 prezesi organizacji polonijnych
                  ze Wschodu zadali prof. Stelmachowskiemu proste a zarazem trudne pytanie : Gdzie
                  ulokowane zostały, i komu, te środki finansowe, które zachodnie organizacje
                  polonijne przez dziesiątki lat przekazywały na pomoc Polakom w ZSRR - na
                  Wschodzie. Niech Pan odgadnie co prof. powiedział ? ....To, co powiedział p.
                  Mazowiecki - "GRUBA KRESKA". Tylko ja pytam kto za tą "grubą kreską" stoi.
                  My - Polacy tworzyliśmy i tworzymy nadal organizacje nie po to, aby nas m.in.
                  tylko zapraszano do Polski i hołubiono, ale po to, aby kulturę, język i tradycje
                  na Kresach zachować. I jeśli w Porozowie dyplomaci zabierają sprzęt przeznaczony
                  na konkretne cele edukacyjne - to jest to skandal na skalę ogólnopaństwową.
                  Kiedyś za moich czasów przekazywano do mojej organizacji książki tak podarte, że
                  ich nie można było czytać, a pieniądze wciąż z Zachodu do Polski szły,a my
                  musieliśmy się zadowolić tym co nam "rzucą". Jeśli już chcecie pomagać Polakom
                  na Wschodzie, to pierwszą zasadą jest - NIE PRZESZKADZAJCIE. Konkretną pomoc
                  możecie okazać zaopatrując polskie szkoły w podręczniki, zaś biblioteki /tu w
                  stronę Pani bibliotekarki Rozpondek/ w piękne i dobre książki. No, chociażby tyle.

                  A propos p. Stelmachowskiego i "Wspólnoty Polskiej" to nie bardzo oni chcieli
                  oprócz KGB-istów sowieckich z nikim z nas pracować. Mieli przy sobie 2-4 osoby,
                  które hołubili i od których domagali się lojalności. Ja i moi współpracownicy
                  byliśmy zawsze niezależni!

                  Pozdrawiam Storimę.
              • Gość: up Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 20:27
            • Gość: Halina Rozpondek Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 00:50
              Oczywiście proszę Pana Storimy - użyłam skrótu myślowego, powinno być Polacy
              zza Wschodniej granicy - sorry, ale ja doskonale wiem, o co chodzi , bo pracuję
              z naszymi rodakami od 16 lat.
              • Gość: angrusz Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 06:24
                Do Pani Haliny Rozpondek ,

                Może i Pani pracuje ,
                ale inni też może w innych grupach i z inna Polonią a spotkania mogą
                być i w innym miejscu .
                Proszę przeczytać felieton Cz.Ryszki w ostatniej Niedzieli a potem
                tak stanowczo protestować .
                Więcej pokory .
                Tam gdzie Pani nie ma tam też może coś się dzieje .
                No cóż członkowie partii liberalnej chyba nie czytają prasy
                katolickiej .
              • Gość: W.D. do p. R. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 11:21
                Tak Pani się tylko wydaje - o niczym Pani nie ma pojęcia i to już od dawna mi
                jest znane. Pani pomogła Polakom ze Wschodu tyle co "kaszel chorobie".
                Wstyd mi za Panią. Niech się Pani od spraw Polaków na Wschodzie odsunie .
                • Gość: storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.d4.club-internet.fr 12.05.08, 13:22
                  Czy z tego felietonu, Angruszu, dowiedziales sie, ze Kobylanski jest Persona Non
                  Grata w USA?

                  I co Ci chodzi w tym watku???
          • Gość: Wlodek Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.vf.shawcable.net 13.05.08, 02:13
            Gość portalu: Halina Rozpondek napisał(a):

            > Nie zgodzę się z Panem, to nie jest okres nieudolnego działania
            prof. Stelmachowskiego, bo On w ogóle te działania na rzecz Polonii
            i Polaków na Wschodzie rozpoczął w 1990 r. - tylko po prostu, po 18
            latach trzeba było rozpocząć nowy etap.

            - Troche pozno, ale dobre i to. Prawda jest, ze rozpoczal
            dzialalnosc Wspolnoty, ale prawda jest tez i to, ze mial swoje
            [delikatnie mowiac] ...oryginalne pomysly na te dzialalnosc. Ja
            wprawdzie jestem z Zawodzia, ale kresowiakow mam w dosc bliskim
            sasiedztwie w sporej ilosci i oni niezbyt dobrze o dzialalnosci
            Wspolnoty/Stelmachowskiego wypowiadali. Mielismy okazje goscic
            Stelmachowskiego w Vancouverze kilka lat temu i nie byl chetny do
            blizszej wspolpracy z tut. organizacjami zrzeszajacymi Polakow.
            Wschod i dawne kresy, to jedno, a reszta skupisk Polakow to tez inna
            sprawa. Nie bardzo go interesowalo chocby to, ze potomkowie Polakow
            ulegaja szybkie kanadyzacji. Gdyby nie dzialalnosc Konsulatu
            Generalnego, to dla Kolumbii Brytyjskiej i in. Wspolnota moglaby nie
            istniec..

            i rozpoczęliśmy.

            - Oby z jakimis pozytywniejszymi rezultatami.

            Czy marszałek Płazyński temu sprosta - zobaczymy!

            Co do mnie, to nie mam wiekszych zludzen.
            I uwazam, ze jest to blad techniczny wsadzanie na stolek szefa
            Wspolnoty POLITYKA.
            Takimi instytucjami powinien zarzadzac wylacznie DYPLOMATA z w
            stanie spoczynku z dlugim stazem na kilku placowkach w roznych
            miejscach i w roznych skupiskach Polakow. Takich doswiadczen napewno
            nie ma Plazynski.
            A juz takie elementy jak Ryszka, Giertych, Czarnecki itp od Polakow
            poza Polska powinny sie trzymac z daleka. Trzech skladnych zdan nie
            potrafi sklecic przed kamerami, a o problemach Polakow bedzie
            uradzal:))))
            Zalatwil cos dla Czestochowian w tym senacie?

            ps Pani Posel! Czy pani zajmuje sie w sejmie sprawami Polakow
            zyjacymi poza granicami? Czy ta Wspolnota to jedyny kontakt z tymi
            problemami>
            Jesli tak, to chetnie zglosilbym kilka praktycznych pomyslow
            usprawniajacych kontakty na linii Kraj i reszta swiata.
            • Gość: W.D. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 12:21
              Rzeczywiście, najlepszym Prezesem byłby dobry, niesplamiony polski dyplomata -
              młody emeryt - znający sprawy Wspólnoty Polskiej od podszewki. Znałem kiedyś
              dobrego praktyka i wspaniałego dyplomatę, który był rzucany prawie do "polarnych
              niedźwiedzi", aby tam tworzyć wydziały konsularne i jednoczyć środowiska
              polonijne. Był nim były konsul w Mińsku p. Kalinowski /wspaniały konsul,
              człowiek-erudyta/.

              Taka osoba mogłaby coś konkretnego i pożytecznego dla całej Polonii zdziałać.
              Te wszystkie pogadanki p. Rozpondkowej - to samo sprawianie wrażenia. Ta p.
              Poseł nic konkretnego nigdy dla Polaków na Wschodzie czy ze Wschodu nie
              zrobiła. Mam osobiste przykre doświadczenia !

              P.S.
              Nikt tu nie chce o kimś konkretnym słyszeć,bo interesiki polityczne na wszystkim
              ciążą ??

              Pozdrawiam.
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 12.05.08, 22:19
      Angrusz, szacunku wobec ludzi sie naucz!
      W tym przypadku, szacunku wobec Pani Poslanki.
      Puszczasz jakis zwitek informacyjny na forum, z ktorego rowniez moze wynikac,ze
      Senator Reszka uczestniczyl w posiedzeniu komisji senacko sejmowej w sprawie
      Polonii.

      A okazuje sie, ze Senator Ryszka spotkal sie
      p r y w a t n i e
      z grupa Polonii z Ameryki Poludniowej.

      Felieton na ktory sie powolujesz nie ukazal sie jeszcze w wersji internetowej
      NIEDZIELI

      Zaczniesz wymagac od poslow obowiazkowej prenumeraty "Niedzieli"???

    • Gość: storima Angrusz, IP: *.d4.club-internet.fr 12.05.08, 22:31
      wytlumacz Ci to wolno w jezyku, ktory powinienes zrozumiec, z Twoich zapisow o
      Twych bylych uczniach:

      wypisujesz glupoty po czym obrazasz forumowiczow w tym i szanowne osoby
      obrazasz osobiscie tu na forum zachowujac sie jak
      impertynencki szczeniak.
      • Gość: W Re: Angrusz, IP: *.vf.shawcable.net 13.05.08, 02:24
        Storimo!
        Nie zwracaj na niego uwagi. On tak ma. On sie tylko nadaje do
        rozklejania plakatow wyborczych w PiSie, bo tam wiedza co potrafi i
        do bardziej skomplikowanych robot go nie biora.
        I Storimo! Czy ratlerek udajacy nosorozca moze kogo obrazic?
        Sam przecie przyznasz, ze nie.
        A co do "szczeniak" to on jest juz letko przechodzony model tej
        marki. Gdyby on byl taki jak toto o czym piszesz, to moglbys rzec,
        ze "mlode i glupie", a w tym przypadku "mlode" to juz bylo. I to
        dawno... Choc ponoc sa tacy, co to im pustalony poziom w zwojach za
        szczeniecych lat zostaje az do przejscia w ostateczny stan
        skupienia:))) Podejrzewam mocno, ze to ten przypadek.
        Najlepszego!
        W.
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 13.05.08, 01:39
      To prezydent z ministrem obrony (Radek) zgodnie przyjeli rezygnacje ambasadora.
      Toz nie pisz bzdur Angrusz.
      A wiesz dlaczego zgodnie zdjeli pracownika Kobylanskiego i Radia Maryja?

      Dlatego, ze to nie pan Kobylanski, ani pan Rydzyk decyduja o obsadzie ambasadorow.

      Jakby niebylo pan Rydzyk nie doczekal sie jeszcze statusu podmiotu panstwowosci,
      a pan Kobylanski nie posiada polnomocnictwa reprezentacji polskiego rzadu.

      Czy felietonista Czesław Ryszka tez o tym Angruszu, pisal?
      • storima Fortuna pana Kobylanskiego 13.05.08, 02:06
        Jest doskonalym przedsiebiorca posiadajacym silna polityczna kontrole we
        wladzach centralnych poprzez te ktorych posiadlosciami włada.
        Jest to jeden z najbardziej wplywowych ludzi Regionu.
        Tam w Ameryce poludniowej struktura wladzy oparta jest na klanach.
        Klny toleruja sie wzajem wykorzystujac pracownikow jak w czasch XIX wiecznej
        Europy, a i gorzej.
        Kto tam byl to i widzial.
        Taka to latyfundia rzadzi, posiadajac, wlada
        pan Kobylanski.
        • storima Re: Fortuna pana Kobylanskiego 13.05.08, 03:54
          Ja rozumiem, ze hej tam w Polsce ludzie cenia Kobylanskiego.
          Dla nich to dobroduszny pasterz, ktory zaprasza poslow, senatorow, swych
          przyjaciol, na "pielgrzymki" do swej latyfundii.

          Goscie z podziwem odbywaja "pielgrzymke" (tak o tych wczasach mowi Kobylanski).

          To tak Stalin tez nabieral swiat pokazujac im z okien Kremla jaki to sowiecki
          socjalizm jest cudowny.
          Pan Kobylanski dorabia sie majatku na eksterminacji spolecznosci etnicznej
          Ameryki Srodkowej:
          Guardian:
          The characteristics of the European empires' white-settler states in the 19th
          and 20th centuries are well known. The settlers expropriated the land and
          evicted or exterminated the existing population; they exploited the surviving
          indigenous labour force on the land; they secured for themselves a European
          standard of living; and they treated the surviving indigenous peoples with
          extreme prejudice, drafting laws to ensure they remained largely without rights,
          as second- or third-class citizens.
          Richard Gott
          Wednesday November 15, 2006
          The Guardian
          www.guardian.co.uk/commentisfree/story/0,,1948162,00.html
          Czy ktos kto zbija fortune na kontynuacji eksterminacji Indian ma prawo do
          przeprowadzania "pielgrzymek" polskich demokratycznie wybranych poslow badz
          senatorow?
    • Gość: Dyplomatołek Polacy świetnie sra...ją na siebie IP: 212.87.232.* 13.05.08, 08:16
      Polacy są świetni w podsry...waniu sie i wzajemnym zwalczaniu, w
      szczególności widać to teraz.
      No a sikroski, młody łebek, ktoś nim steruje, ale nieumiejętnie i
      załatwia przy okazji swoje interesy i wyrównuje dawne rachunki.
      • Gość: storima Re: Polacy świetnie sra...ją na siebie IP: *.d4.club-internet.fr 13.05.08, 20:12
        Gość portalu: Dyplomatołek napisał(a):

        > Polacy są świetni w podsry...waniu sie i wzajemnym zwalczaniu,

        Nie tylko w tym, ale rowniez w promocji systemu feudalnego, niewolniczego,
        dzieki temu fortuna pana Kobylanskiego stale rosnie.
        Choc jesli przeczytales artykul z "The Guardian" supremacja Bialego Czlowieka,
        tak dla pana Kobylanskiego wszystkie pozostale grupy etniczne to sa podludzie,
        jesli wiec przeczytales ten artykul zrozumiesz, ze i tam zaczynaja sie zmiany.
        • Gość: storima Re: Polacy świetnie sra...ją na siebie IP: *.d4.club-internet.fr 13.05.08, 22:56
          > Gość portalu: Dyplomatołek napisał(a):
          > Polacy są świetni w podsry...waniu sie i wzajemnym zwalczaniu,

          I tu wielka zasluga Kobylanskiego.

          Facet o niewybrazalnej dla Was fortunie, krory wraz z rezimem,
          bo tam panuje
          d y k t a t u r a

          Tam Moi Drodzy Spowiednicy Kobylanskiego,
          nie odprowadza sie podatkow jak Wy to czynicie w demokratycznej Polsce.

          Tam getta sa odgradzane kolczastym drutem i laserami.

          W gettcie nadwyzszosci Bielej Rasy, kroluje Kobylanski.

          Nic dziwnego, ze nie jedzie do USA.

          Tak jak inni barbarzyncy Ameryki Lacinskiej.

          ________________________________________________________


          Ja sobie nie zycze, aby facet (ten Kobylanski) z jakims gosciem Rydzykiem
          swirowali obsadzajac stanowiska rzadowe niepodleglej Polski.

          Bo te "pielgrzymki" polskich poslow, mac tu senatorow to
          z d r a d a
          panstwa.
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 14.05.08, 01:16
      Nie wierze, Angrusz, ze piszesz z polecenia felietonisty Czeslawa Ryszki.

      Przeciez w TwoJego reklamy na forum wyglada na to to, zescie blizniacy.

      Trudno jets mi uwierzyc, ze jeden z senatorow
      Ziemii Czestochowskiej;
      felietonista Czeslaw Ryszka
      jest, rzeczywiscie jak
      GO
      reklamujesz
      Angrusz;
      tepym nazista.

      STORIMA.
      • storima Czesław Ryszka latyfundia Ameryki Lacinskiej 14.05.08, 01:26
        Doskonale wyostrzonym
        nazista
        prowadzacym
        pielgrzymki zdrajcow demokratycznej Polski
        jest
        Ojciec Kobylanski.
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 14.05.08, 22:07
      angrusz1 napisał:

      >
      > W Forum wziął udział syn Jana Kobyalańskiego , jako przedstawiciel

      2)Ilu bylo tych przedstawicieli USOPAŁ a iulu z innych obecnych na forum lecz
      nie wymienonych przez Ciebie Angrusz, innych organizacji polonijnych?
      1)Forum to niby z jakiej okazji gdzie i kiedy sie odbywalo, kto forum sponsorowal??
      D1A)Dlaczego Ojciec Kobylanski nie byl obecny posrod forumowiczow wysylajac w
      zastepstwie swego Syna?
      • Gość: W.D. Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.08, 22:47
        Przestańcie już rozgrywać to cyrkowe przedstawienie!
    • angrusz1 Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 17.05.08, 06:21
      Do W :

      Niżej jest opinia osoby podającej i swoje nazwisko i wizerunek .
      On ma inna opinię niż ty. Ty tzn W . Jakieś W.

      Dla mnie więc W jestes gnojkiem , gnidą , która się nie toleruje ale
      jako szkodnika niszczy .
      • Gość: driver Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.08, 06:54
        angrusz1 napisał:
        >która się nie toleruje ale
        > jako szkodnika niszczy .

        hm,bardzo "po katolicku" kolego
      • Gość: hica Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.iplus.com.pl 17.05.08, 10:03
        Niżej jest opinia osoby podającej i swoje nazwisko i wizerunek .
        > On ma inna opinię niż ty. Ty tzn W . Jakieś W.
        >
        > Dla mnie więc W jestes gnojkiem , gnidą , która się nie toleruje
        ale
        > jako szkodnika niszczy .


        Jestem pod dużym wrażemiem klasy twojej wypowiedzi ;;Co za kultura i
        finezja !!!! A czy ty jesteś tym Angruszem ,który jest belfrem .Czy
        to klon!!!
        • Gość: W Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.vf.shawcable.net 17.05.08, 14:34
          Gość portalu: hica napisał(a):
          >
          > Jestem pod dużym wrażemiem klasy twojej wypowiedzi ;;Co za kultura
          i
          > finezja !!!! A czy ty jesteś tym Angruszem ,który jest
          belfrem .Czy
          > to klon!!!

          Pytasz czy on to autentyk, czy klon?
          Na 100% autentyk. Prawdziwni polaczki tak maja, szczegolnie
          abstynenci po mszalnym. O takiej cesze jak milosc blizniego w
          chrzescianskim wydaniu.
          I klon?
          Na Boga!!!! Nie strasz ludzi w weekend!!!
          Wyobraz sobie setke takich angruszow wszedzie.
          Od urzedu miejskiego po straz porzadkowa!
          Tego typu sklonowane angrusze sprawilyby, ze w rok Czestochowa
          bylaby tak zaludniona jak Pustynia Bledowska:))))
          I jeszcze jedna uwaga.
          On nie jest belfrem, bo to zawod dla kogos kto jest pedagogiem z
          wyksztalcenia, a nie przypadkiem przysposobionym do zawodu z
          koniecznosci i przez pomylke:)))
          Co widac, slychac i ...czuc.
          Ale czy mozna sie spodziewac czegos po kims komu komuna zycie
          uratowala, bo inaczej splesnialby w piwnicznej izbie na zapleczu
          Cmentarnej:))))))

          pst do angruszu:))) przecie ty na dluzsze "autor..stwo" nie
          zaslugujesz. A cos w te rubryke musze wpisac, zebys mial jakis
          darmowy doksztalt:)))
          • angrusz1 Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 17.05.08, 15:33
            Do W :

            A coś na temat załączonego artykułu .
            Co ? Nic , zatkało ??
            Bos taki mądrala .
            Ot mundrosek UWolowy ( czy michnikowy ) na takich już się Polacy
            poznali .
            Nie zamierzają kurtuazji stosownej praktykować .
            Tak jak wobec końskiej muchy , szybki ruch i pac i po niej .
            Taki będzie i twój koniec .
            Bez litości .
            • Gość: W Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.vf.shawcable.net 17.05.08, 21:30
              angrusz1 napisał:

              > Do W :
              >
              > A coś na temat załączonego artykułu .
              Jakis "artykul" splodziles? O przyzwoitym zachowaniu sie wsrod ludzi?
              Nie wierze. Wiem ze posiadasz multum talentow, ale chyba nie w tem
              temacie.

              > Co ? Nic , zatkało ??
              - Czy w kanalizacji dorabiasz po godzinach?

              > Bos taki mądrala .
              > Ot mundrosek UWolowy ( czy michnikowy ) na takich już się Polacy
              > poznali .

              Ach! Nie wysilaj sie bos stary tetryk i zyla puscic moze.
              Chyba nie chcialbys takiej radosci sprawic mlodziezy.
              Wyjasnij Jacy Polacy? Chyba nie o sobie barmoczesz, bo nie dosc
              zes "formalny inteligent" to jeszcze bardziej na niepelnosprawnego z
              wlasnej winy wygladasz. Chiba jakies egzorcyzmy by ci sie przydaly
              bo szatany w tobie niekiepskie sie miotaja. Bo bryzgasz miloscia
              chrzecianska, ze az przyjemnie popatrzec:)))
              W twoim przypadku wszystkie wredne "polish dzoki" przestaja miec
              negatywne zabarwienie.

              > Nie zamierzają kurtuazji stosownej praktykować .
              > Tak jak wobec końskiej muchy , szybki ruch i pac i po niej .
              > Taki będzie i twój koniec .
              > Bez litości .

              Cos ty zarla i zlopala? ?
              po normalnym mszalnym chyba takich efektow nie ma:))))
              baboki z Cmentarnej cie opadly, czy niedzielny Ryszka cie nawiedzil?%
              Radzilem ci przecie zebys nie chlala byle czego.
              A ty nic. Nie dosc zes formalny inteligent, to jeszcze zeslepniesz
              od napoju i kto bedzie nam pokazywal jak wyglada prawdziwy PiSuar
              zmiksowany z niedzielnym Ryszka.
        • angrusz1 Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 17.05.08, 15:29
          Do Hica :

          A bądź sobie pod wrażeniem .
          Jak to uczniowie mówią - mi wprost w oczy gdy stawiam jedynki " a mi
          to zwisa i powiewa "
          • Gość: hica Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.iplus.com.pl 17.05.08, 15:42
            Do Hica :
            >
            > A bądź sobie pod wrażeniem .
            > Jak to uczniowie mówią - mi wprost w oczy gdy stawiam jedynki " a
            mi
            > to zwisa i powiewa "


            twoje wypowiedzi siegneły rynsztoka .i takie zerrrooo uczy
            młodziez !!!
    • Gość: babcia Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.iplus.com.pl 17.05.08, 14:31
      Straszny dwór Lecha Kaczyńskiego
      » Straszny dwór Lecha Kaczyńskiego Zamknij X

      zobacz galerię Jaki prywatnie jest prezydent Lech Kaczyński fot.
      Forum / Rafał Milach Jak wygląda życie w Pałacu Prezydenckim? Jakim
      człowiekiem prywatnie jest Lech Kaczyński? "Leszek to dobry
      człowiek. Nie potrafi opanować tego towarzystwa wokół siebie i jest
      nieszczęśliwy, bo on nie lubi być prezydentem" - mówi DZIENNIKOWI
      jego dobra znajoma.

      czytaj dalej...REKLAMA

      Pałacowy urzędnik, który odszedł do pracy w rządzie: "Powiem wam,
      dlaczego zrezygnowałem z pracy w pałacu. Ja mam naturę urzędnika,
      który wykonuje swoją robotę i z tego jest rozliczany. Na dworze
      liczy się coś innego. Trzeba umieć się uśmiechnąć, przymilić, w porę
      opowiedzieć anegdotę, która rozbawi szefa".

      Poranek

      Prezydent zabiera się do pracy około 10. Na wcześniejszą godzinę nie
      wolno umawiać mu spotkań, bo prezydent może się pogniewać.

      Polityk z PiS: "Prezydent lubi dłużej pospać. <Jestem umówiony z
      Lechem na 8.15> - pochwaliłem się kiedyś Jarosławowi Kaczyńskiemu.
      <Ktoś ci źle przekazał. Brat tak wcześnie nie wstaje> - odparł".

      Doradca Lecha Kaczyńskiego: "Prezydentowi nie można umawiać spotkań
      na zbyt wczesne godziny. Z tego mogą być problemy. Sam byłem
      świadkiem, jak zrugał publicznie Andrzeja Krawczyka, który
      odpowiadał za sprawy zagraniczne. Krawczyk na jakimś szczycie
      międzynarodowym umówił spotkanie Lecha z prezydentem Rumunii na
      9.30. Zrobił tak, bo rozmowy plenarne zaczynały się o 10. Kaczyński
      był aż czerwony ze złości. <Ty mi to specjalnie robisz!> - oburzał
      się. <Dobrze wiesz, że ja rano nie funkcjonuję. Musimy się
      zastanowić nad możliwością naszej dalszej współpracy>. Dla Krawczyka
      wyglądało to bardzo groźnie, ale po kilku godzinach prezydent o
      wszystkim zapomniał i był znów ze swoim ministrem w najlepszej
      komitywie. To charakterystyczne dla niego. Oburza się, obraża, a
      potem szybko zapomina".

      Dyplomata: "To późne wstawanie komplikuje nam kalendarz w czasie
      wizyt zagranicznych. Zazwyczaj rozmowy dyplomatyczne zaczynają się o
      10. Żeby zdążyć na spotkania gdzieś w zachodniej Europie, należy
      wylecieć z Warszawy o 7 rano. Ale prezydent ma z tym problem. Na
      początku proponowaliśmy mu takie rozwiązanie, ale odpowiadał krótko:
      <Ja tak nie mogę>. Od tej pory szef i świta: doradcy, ministrowie,
      ochrona, lekarze, tłumacze - czasem jest to kilkadziesiąt osób -
      wylatują dzień wcześniej i śpią w hotelu na miejscu. To oczywiście
      zwiększa koszty".

      Urzędnik z Pałacu Prezydenckiego: "Czasami prezydent zaczyna dzień
      od telefonu do brata. To są krótkie rozmowy. Bywa, że trwają raptem
      kilka sekund: <Wstałeś? To dobrze, cześć!>".

      Były minister Kaczyńskiego: "Prezydent wychodzi ze swoich
      apartamentów około 9.45. Apartamenty mieszczą się na piętrze pałacu.
      To dziesięć pokoi, które są świętością. Kaczyńscy mają tam gosposię,
      która sprząta i gotuje. Mało kto ma dostęp do prywatnej części
      pałacu. Niektórzy ministrowie nigdy nie zostali tam wpuszczeni.
      Przed drzwiami stoi dodatkowa straż BOR, ale żaden z oficerów nie ma
      prawa przekroczyć progu. Wyjątkiem jest Krzysztof Olszowiec - szef
      prezydenckiej ochrony, od wielu lat związany z Kaczyńskim. To taki
      okrągły blondynek średniego wzrostu, który jest prawie zawsze pół
      kroku za Lechem. On cieszy się specjalnymi względami prezydenta i
      jest na dworze ważną postacią. Prawie non stop ma dostęp do ucha
      szefa. A przy układach panujących w pałacu to kluczowa sprawa".

      Wygodny bałagan

      Prezydent wie, że jego otoczenie jest podzielone i nawet mu to
      odpowiada. Gdy nie ma ochoty czegoś robić, zawsze znajdzie się ktoś,
      kto przyzna mu rację.

      Doradca prezydenta:"U Kaczyńskiego dwór wygrał z urzędem. Co to
      znaczy? Zasada jest taka, że w sumie nie liczy się formalnie
      zajmowane stanowisko, ale to, jak blisko szefa się jest. Jak to na
      dworze. Są frakcje i koterie, podjazdowe wojenki, taktyczne sojusze
      i intrygi. Dwór widział przez te dwa i pół roku niejedną rozgrywkę.
      Padali w nich, wydawałoby się, niezniszczalni ministrowie.
      Triumfowali ci, którzy byli prawie zatopieni".

      Wieloletni pracownik Kancelarii Prezydenta: "U Kwaśniewskiego też
      były wojenki i intrygi, ale to nie wydostawało się na zewnątrz.
      Odpowiadał za to Marek Ungier, postać z cienia. Cicho i skutecznie
      trzymał całe towarzystwo za twarz. Dbał, żeby wszyscy grali na
      lidera, czyli Kwaśniewskiego. Nawet jak z prezydentem działo się
      źle, nikt nie pisnął słowa. A Kaczyński nie ma swojego Ungiera. Może
      on nawet nie chce go mieć".

      Znany polityk PiS: "Ta niespójność zaplecza jest dla Lecha wygodna.
      Podam prosty przykład. Michał Kamiński, odpowiedzialny za wizerunek
      prezydenta, namawia szefa, żeby pojechał gdzieś w Polskę i spotkał
      się ze zwykłymi ludźmi. Jeśli Kaczyński nie ma na to ochoty, to
      zawsze w jego otoczeniu znajdą się osoby, które <przekonają go>, że
      ciśnienie jest za niskie, pogoda nie taka jak trzeba i w ogóle
      wyjazd jest bez sensu, bo nie poprawi mu wizerunku".

      Kto straszy prezydenta

      Prezydent lubi tajne kwity i sekretne informacje ze służb. Łatwo
      uwierzy, że ktoś spiskuje przeciw niemu albo jego rodzinie.
      Otoczenie nauczyło się to wykorzystywać.

      Urzędnik, który odszedł z pałacu: "Lech ma problem z podejmowaniem
      decyzji. Długo się zastanawia, dzieli włos na czworo. Wykorzystuje
      to jego najbliższe otoczenie. Mistrzynią pałacowej rozgrywki i jedną
      z najbardziej wpływowych postaci w państwie okazała się Małgorzata
      Bochenek, osoba niemal kompletnie nieznana szerszej publiczności.
      Jej siła nie bierze się z urzędniczej szarży (dopiero od niedawna
      jest sekretarzem stanu), ale z zaufania, jakim obdarza ją prezydent.
      Wcześniej pozycja Bochenkowej nie była tak silna, ale pani minister
      sprytnie <wygryzła> Elżbietę Jakubiak. Jakubiak była najbliższą
      osobą prezydenta. Nawet premier Marcinkiewicz umawiał się z
      Kaczyńskim za jej pośrednictwem. Wtedy, w pierwszym roku
      prezydentury, wpływy Jakubiak były wielkie. Jej gabinet znajdował
      się naprzeciwko pokoju głowy państwa. Bliżej była tylko sekretarka i
      ochrona. Wydawało się jej pozycja jest nienaruszalna. Wydawało
      się... ".

      Znajomy Elżbiety Jakubiak: "Ela poszła na dwutygodniowe zwolnienie
      lekarskie. Po powrocie, jak zwykle, próbowała wejść do gabinetu
      szefa. Ale tam już siedziała minister Bochenek. Prezydent bardzo
      grzecznie przeprosił i powiedział, że omawia właśnie tajne
      dokumenty. Przeżyła to bardzo. Zrozumiała, że traci wpływy.
      Próbowała walczyć, ale sprawę przeciął sam Lech Kaczyński.
      Powiedział swoim współpracownikom: <To jest poza dyskusją,
      Małgorzata Bochenek ma moje zaufanie. Kto się nie może z tym
      pogodzić, ma prawo odejść>. Taki był finał wojny. Ela wkrótce
      odeszła na ministra sportu>".

      Prezydencki minister: "Dziś minister Bochenek to uszy i oczy
      prezydenta. To ona opowiada mu, jak wygląda otaczający świat.
      Opowiada, bo prezydent woli słuchać, niż studiować papiery.
      Oczywiście bzdurą jest twierdzenie, że w ogóle Lech nie czyta
      dokumentów i gazet. Czyta i to sporo, nawet <Przegląd Sportowy>.
      Doradca Lecha Kaczyńskiego: Bochenek jest pierwszym urzędnikiem, z
      którym co rano spotyka się głowa państwa. Sesja zaczyna się około 10
      i trwa godzinę, półtorej. W trakcie spotkania dopraszani są inni
      ministrowie i doradcy, ale pierwsze pół godziny jest zarezerwowane
      dla pani Bochenek. Właśnie wtedy prezydent wysłuchuje tego, co
      napisała o nim prasa polska i zagraniczna oraz dowiaduje się, co
      jest w raportach służb specjalnych".

      Oficer służb specjalnych: "Prezydent lubi tajne i ekskluzywne
      informacje przeznaczone dla niewielu uszu. Dlatego pani Bochenek
      blisko trzymała się i nadal się trzyma z generałem Zbigniewem
      Nowkiem, silnym człowiekiem służb specjalnych, do niedawna szefem
      wywiadu. To on dostarczał najsmacznie
      • Gość: do babci PO Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.08, 16:00
        Ta wypowiedź jest typowa dla pani, plotkarstwo PO-skie i tyle, taka była i jest
        pani praca na rzecz pojednania Polaków...szkoda słów
    • storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka 17.05.08, 15:59
      Hej? ej? eeej !
      Angrusz, czyz nie rozpedzasz sie na felietoniscie Ryszce???
      Miales
      Chamie zloty rog.
      Ale, Ty Angrusz, i felietonista Ryszka zyjecie, myslicie, mieszkacie,
      knujac brednie ws epoce grubo
      przed
      STANISLAWEM
      W Y S P I A N S K I M .



      A kysz z ta somola!!!A kysz, a kysz, a-ndrusz
      A KYSZ.
    • Gość: storima Re: Polityka wobec Polonii - Czesław Ryszka IP: *.d4.club-internet.fr 17.05.08, 16:10
      I jeszcze raz Ci powtowrze Angrusz:

      Ktos kto uwaza
      e k s t e r m i n a c j e
      Indian Ameryki Poludniowej
      i to Ojciec Kobylanski rozpedza przemysl przedsiebiorcy Rydzyka,
      to chyba cos nie jest tak?

      Hmm...

      P.S. Nie rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty
      R Y S Z K I .
      • storima Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty Ryszki 17.05.08, 17:41
        Nie rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty
        R Y S Z K I .
        Owszem, w niedziele,
        ale w pozostalych dniach
        Tygodnia
        zachowaj umiar.
        • storima Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R 17.05.08, 18:42
          To chyba Razem rzucaliscie kamienie
          u stop
          korowodu z trumna
          Czeslawa Milosza na krakowska Skałkę?
          • Gość: W.D.do p.Rozpondek Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.08, 20:10
            Oto Pani i Pana Stelmachowskiego działalność /niech o tym wiedzą wszyscy
            Polacy/na nic więcej Was stać nie było :
            List Polaków do Premiera D.Tuska.

            O stosunku oficjalnej Polski do Polaków na Białorusi
            Poniżej zamieszczamy apel Związku Polaków na Białorusi do premiera Polski
            Donalda Tuska, który obrazuje rzeczywisty stosunek oficjalnej Polski wobec
            Polaków na Wschodzie, świadcząc jednocześnie o nadal znaczących tam wpływach
            wstecznych sił i działaczy (podpułkownik KGB T. Gawin, A. Stelmachowski i im
            podobni). Jest to bodaj że jedyny tak hańbiący przypadek w cywilizowanym świecie
            stosunku państwa wobec swoich rodaków poza granicami. 138 działaczy – Polaków,
            objętych zakazem wjazdu do Polski, a tym samym – i do pozostałych krajów Europy
            – jest hańbą Polski w XXI wieku.
            Ryszard Maciejkianiec.
            Grudzień, 2007.
            Grodno,
            dnia 3 grudnia 2007r.
            Pan Donald TUSK
            Prezes Rady Ministrów
            Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
            Al. Ujazdowskie 1/3
            00-583 Warszawa
            Szanowny Panie Premierze,
            Społeczne Zjednoczenie „Związek Polaków na Białorusi” jest niezależną
            organizacją społeczno-kulturalną, która powstała dzięki zjednoczeniu Polaków,
            obywateli Republiki Białoruś. Za główny swój cel obraliśmy odrodzenie
            świadomości narodowej oraz rozwój szkolnictwa polskiego. Swoją działalność ZPB
            realizuje zgodne ze Statutem organizacji, który został zarejestrowany w
            Ministerstwie Sprawiedliwości RB zgodne z wymogami prawa międzynarodowego.
            Organizacja nie ingeruje w żaden sposób w sprawy polityczne, bowiem działamy
            praktycznie na terytorium Białorusi w interesach jej obywateli i nie wchodzimy w
            konflikty międzynarodowe. Organizujemy szereg przedsięwzięć: festiwale piosenki
            polskiej, święta narodowe, dni kultury polskiej, zawody sportowe, wycieczki
            krajoznawcze, a także przez swą działalność odradzamy tradycje narodowe,
            sprzyjamy rozwojowi szkolnictwa polskiego, w miarę możliwości organizujemy
            kolonie dla dzieci polskiego pochodzenia i inne. ZPB od wielu lat wydaje
            tygodnik „Głos znad Niemna” oraz kwartalnik „Magazyn Polski”.
            Pragniemy pracować w ścisłym kontakcie z Macierzą, która tak wiele poczyniła dla
            naszej organizacji.
            Mamy spory dorobek w ww. pracy. Niemniej jednak mamy wiele trudności, które po
            rozłamie w naszej organizacji, do którego doszło w marcu 2005 roku w Grodnie,
            nękają ZPB, co szkodzi społeczności polskiej na Białorusi. Utrzymanie Domów
            Polskich jest wręcz w stanie krytycznym - utrzymują się z wynajmu lub działają
            sezonowo. W Porozowie wyposażenie Domu Polskiego zostało wywiezione przez
            konsula generalnego RP w Grodnie. W Oszmianie materiały budowlane zostały
            rozkradzione. W Witebsku pieniądze zatrącono na remont gmachu, który nie jest
            własnością ZPB. W Nowogródku budowy nie ukończono.
            Szkolnictwo polskie na Białorusi wymaga wielkiego wysiłku. Mamy brak
            podręczników, szczególnie do przedmiotów ścisłych, na 5-6 uczniów przypada jeden
            podręcznik, od ponad 10 lat nie mieliśmy przedruków podręczników wydanych na
            Białorusi, nie ma wypracowanych programów nauczania, w planach nauczania
            polskiego nadal nie ma miejsca na język polski jako przedmiot itd.
            Wymienione trudności można rozstrzygnąć w porozumieniu Ministerstw Edukacji RP i
            RB. Dana propozycja ze strony Ministerstwa Edukacji RB była zgłoszona w kwietniu
            i listopadzie 2007r. stronie polskiej, lecz Ministerstwo Edukacji RP odmówiło
            przyjęcie delegacji białoruskiej.
            Placówki dyplomatyczne RP na Białorusi ignorują naszą działalność, chociaż
            zapraszamy ich przedstawicieli na wszystkie przeprowadzane przez ZPB
            przedsięwzięcia. Od ponad dwóch lat idzie podział Polaków na Białorusi, a
            wprowadzenie w życie Karty Polaka może jeszcze bardziej pogłębić ten podział.
            Sportowcy, zrzeszeni przy ZPB, nie mogą brać udziału w zawodach sportowych w
            Polsce, chociaż w poprzednich latach odnosili imponujące sukcesy w Igrzyskach
            Polonijnych. Dzieciom z Homla w kwietniu 2007r. odmówiono w udziale w festiwalu,
            a także w koloniach w Polsce. Odmawia się przyjazdu zespołom z Polski na nasze
            zaproszenia. Mamy przykłady nagonki na korespondentów polskich, którzy rzetelnie
            przedstawiali sytuację Polaków na Białorusi w mediach polskich.
            Członkowie ZPB są traktowani przez placówki dyplomatyczne RP na Białorusi jako
            osoby, nazwiska których są na indeksie państwa polskiego, których pobyt na
            terytorium Polski jest niepożądany ze względu na zagrożenie dla porządku
            publicznego i obronności kraju. Zakaz wjazdu (pierwsze zaczęto wydawać w maju
            2005r.) na terytorium Polski, m.in. – dyrektorzy oraz nauczyciele szkół polskich
            w Grodnie i Wołkowysku, prezesi oddziałów ZPB, dyrektorzy Domów Polskich,
            redaktorzy pism związkowych, sportowcy oraz młodzież.
            Do wymienionych osób należy Apoloniusz Woliński, 1921r. urodzenia, który został
            odznaczony Krzyżami Zasługi 1939r., Walki w 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki,
            Krzyżem Harcerskim, Medalami Obrońcy Warszawy, Forsowania Odry i Nysy, Medalami
            Zwycięstwa i Odznaką Grunwaldu. Jest na Białorusi pełnomocnikiem Światowego
            Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Honorowym Członkiem ZPB. W maju 2006r.
            otrzymał zakaz wjazdu do Polski.
            Podobny los spotkał Leonardę Rewkowską – prezes Rejonowego Oddziału ZPB w
            Słonimiu. Wieloletnia i oddana działaczka sprawom odrodzenia polskości na
            Białorusi, założycielka szkoły społecznej, biblioteki polskiej, zespołów
            artystycznych, inicjatorka odnowienia Polskiego Cmentarza Żołnierzy Wojska
            Polskiego w Słonimiu. Leonardę Rewkowską (całe życie przepracowała jako
            nauczycielka) w dzieciństwie los zarzucił z matką i siostrami do Kazachstanu.
            Odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej RP, Medalem Pro Memoria, Krzyżem
            Sybiraka, oznaką „Zasłużona dla kultury polskiej”, Honorowy Członek ZPB.
            Listę osób, które mają zakaz wjazdu do Ojczyzny historycznej, można przedłużać
            do 174 osób.
            Nie mamy wątpliwości, że lista została sporządzona przez ppłk. służb specjalnych
            ZSRR Tadeusza Gawina przy udziale osób mu sprzyjających.
            W sprawie łamania naszych praw oraz naruszeń Konstytucji RP, Europejskiej
            Konwencji Praw Człowieka niejednokrotnie zwracaliśmy się do Prezydentów RP
            Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Lecha Kaczyńskiego, premiera Kazimierza
            Marcinkiewicza (list udostępniono T. Gawinowi), marszałków: Senatu RP – Bogdana
            Borusiewicza, Sejmu RP - Marka Jurka, Senatu i Sejmu RP, Ministra Spraw
            Zagranicznych, Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
            W październiku 2006r. zwracaliśmy się do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z
            prośbą o zezwolenie na odwiedzenie grobów bliskich nam osób 1 listopada, lecz
            odpowiedzi nam nie udzielono.
            Wymienione osoby i instytucje ciągle nas ignorują.
            Nie możemy pozwolić na takie traktowanie Polaków, wieloletnich i oddanych
            członków Związku Polaków na Białorusi. Uważamy takie działania wobec nas za
            dyskryminacje polityczną i obywatelską. Podjęta akcja przez stronę polską w
            ewidentny sposób narusza nasze podstawowe ogólnoludzkie prawa, poniża naszą
            godność, zakłóca normalny tryb pracy organizacji – realizacje celów i zadań
            statutowych, przeszkadza w życiu publicznym danej społeczności, uniemożliwia
            kontakty rodzinne, co jest niezgodne z duchem i literą praw Unii Europejskiej, a
            w konsekwencji może doprowadzić do zaniku ruchu odrodzenia polskości i dalszego
            rozwoju szkolnictwa polskiego na Białorusi.
            Z wejściem Polski do Unii Europejskiej szereg spotkań o charakterze
            międzynarodowym odbywa się w kraju nad Wisłą, lecz Związek Polaków na Białorusi
            z powodu ww. przyczyn wziąć w nich udziału nie może.
            Prosimy o stworzenie komisji do zbadania zaistniałej sytuacji i odwołanie
            hańbiącej decyzji zbiorowej wobec Polaków – obywateli Białorusi na podstawie
            art.48 ust.1 pkt.1 ustawy o cudzoziemcach z dnia 13.06.2003r. / Dz.U. № 128 poz.
            1175 z 2003 roku.
            Z wyrazami szacunku i nadzieją na zrozumienie
            W imieniu Zarządu Głównego ZPB
            Prezes ZPB Józef ŁUCZNIK
            • Gość: Halina Rozpondek Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 23:59

              Pana problem polega na tym, że nie ma Pan zielonego pojęcia o działalności
              "Wspólnoty Polskiej" w Częstochowie. Otóż, my tu w Częstochowie, po prostu
              przyjmujemy ludzi- Polaków ze Wschodu,
              pielgrzymów zapewniając im wikt i opierunek(tak to brzmi po polsku) i staramy
              się o jak najlepszy dla nich program. Nie wiem, czy Pan wie, że najczęściej są
              to osoby, które po II wojnie po raz pierwszy odwiedziły Jasną Górę i Polskę i ja
              pracuję właśnie dla takich ludzi. Pragnę im umożliwić ponowne spotkanie z
              Ojczyzną. Pan rozpatruje mojA działalność w swoim osobistym interesie, a ja, tak
              uważam, zrobiłam wiele w interesie tysiąca ludzi, Polaków, naszych rodaków ze
              Wschodu.
              • Gość: Halina Rozpondek Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 00:20
                I żeby to podsumować - spadajcie z gadaniem,a zróbcie coś dla tych biednych,
                bardzo biednych Polaków(szczególnie z Białorusi) - bo ja to robię, bez potrzeby
                ogłaszania się o tym w mediach
                • Gość: W.D. Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 00:38
                  Dobrze, że Pani ten tekst przeczytała i dobrze, że Pani się wścieka, bo to
                  oznacza, że po pierwsze nie chce Pani ściśle ustosunkować się do tekstu i
                  polityki Rządu RP wobec kilkuset tysięcy Polaków na Białorusi, po drugie
                  potwierdza się fakt, iż Pani nic konkretnego nikomu tu nie zrobiła,a po trzecie
                  pokazała Pani swoją twarz.
                  Wie chyba Pani o czym ja mówię, jak nie to proszę - ja przypomnę.

                  Teraz co do pomocy. Wiadomo, że moim rodzicom - Polakom, braciom i moim bliskim
                  na Wschodzie Pani też dużo pomogła przez brak konkretnej pomocy w odpowiednim
                  czasie dla mnie.

                  I ostatnie - zielonego pojęcia to Pani nie ma co Pani tu wypisuje, bo to w dużym
                  stopniu dzięki mnie ten ZP na Białorusi powstał. Moje materiały leżą w
                  kancelarii Prezydenta RP i to jedyna osoba w Państwie Polskim, która zechciała z
                  nimi się zapoznać.
                  Żegnam.
              • Gość: polonus Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 00:40
                Pani poseł, dziękuję i rozumiem. Pani jest dla nas aniołem. Trzymamy za panią. A
                te gaduły nic nie wiedzą
                • Gość: Halina Rozpondek Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 01:18
                  A ty W D co zrobiłeś dla Polonii, a szczególnie dla Polaków ze Wschodu???.
                  Pozdrawiam wspaniałego Storimę!!!
                  Jesteś wielki!!!
                  • Gość: no no Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 01:45
                    I chwatit, chwatit
                  • Gość: W.D. Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 10:32
                    Ja, przy całym braku szacunku do Pani nie zwracam się "per TY".
                    Gdyby nie moja działalność nie miała by Pani posady i nie miała by Pani komu
                    "pomagać" na Wschodzie.

                    Mimo wszystko nie wierzę, że to Pani zniża się do takich wypowiedzi. Osoba,
                    której Pani poleciła podpisywać się swoimi inicjałami jest niedokształcona,
                    pełna kompleksów i chamska.

                    Ad mojej działalności odsyłam do Kancelarii Prezydenta RP, bo nawet ta
                    "Wspólnota Polska" potrafi się czasami nie mieć pojęcia co tam na Wschodzie
                    siędzieje i kto tam rzeczywiście pracuje.
                    • Gość: greg Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: 80.48.204.* 20.05.08, 13:45
                      Wow kolego W.D. jak Pan odsyła do Kancelarii Prezydenta jako
                      orędownika Pana działalności to ja dziękuje. Przecież wiadomo, że to
                      atrapa PiSu.
                      I pewnie stąd ta krytyka posłanki PO.
                      Wy PiSowcy nawet ze słusznej spawy służenia Polakom na obczyźnie
                      potraficie zrobić szambo.
                      • Gość: ...? Re: Rozpedzaj sie na slizgawkach felietonisty R IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 15:10
                        Ze wszystkiego potraficie zrobić szambo, zaś krytyka posłanki Rozpondkowej jest
                        oparta na faktach i uzasadniona. Ta Pani nic konkretnego za 16 lat działalności
                        dla nas Polaków z Kresów nie zrobiła.

                        Do wiadomości : każda Kancelaria Prezydenta rozpatruje dokumenty złożone na
                        obywatelstwo polskie. Czy wszystko musicie upolityczniać ?
Pełna wersja