a.wolanski 12.05.08, 10:17 Jkaie mielsicie rozmowy i jakie nr zestawow? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: F. Re: Jak tam po ustnym angielskim...? IP: *.apus-net.pl 12.05.08, 12:19 ja mialam 15 nawet prosty,w pierwszej trzeba zapytac o droge,cene biletu,godziny otwarcia muzeum,w relacjonowaniu mialam o złodzieju:jak wygladal,co ukradl i kto byl poszkodowany w trzeciej mialam kupic jakas pamiatke obrazek:dwie spacerujace kobiety w gorach pytania do obrazka:jaka jest pora roku i dlaczego tak myslisz i czy lubie jezdzic w gory i dlaczego niby banał chociaz stres robi swoje ale zaliczylam na 18 ptk:) podobno duzo bylo o niepelnosprawnych ,ekologii,biednych ludziach proponuje sobie przypomniec zycze powodzonka:) Odpowiedz Link Zgłoś
a.wolanski Re: Jak tam po ustnym angielskim...? 12.05.08, 13:38 Ok, dzieki wielkie, a mogalbys dokladniej opisac 3 rozmowe? Tak stres niestety robi swoje. Ja zdaje 15-go i az mam ciarki:) Musze teraz wszystko gruntownie powtarzac na zmiane z nauka na polaka:) Jeszcze raz wielkie dzieki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: Jak tam po ustnym angielskim...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 19:57 Stres ? To prowadź tłumaczenie delegacji ważnej amerykańskiej firmy , która przyjeżdża w celu prywatyzacji ważnego zakładu wokół Częstochowy a potem cały dzień ( do 15.00 ) chodź z częścią delegacji i tłumacz w każdym miejscu ( cały cykl technologiczny i biuro ) no a potem po południu do późnego wieczora tłumacz rozmowy przy stole . Wtedy zobaczysz co to stres i wyczerpanie . Matura , cóż to takiego . Pestka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: Jak tam po ustnym angielskim...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 20:11 Wjątkowo zgodzę sie z angruszem. matura ustna z angielskiego to bzdura. jeszcze rozumiem rozmowe kwalifikacyjna na studia jezykowe, ale wasze roczniki są niepelnosprytne i nawet rozmów juz nie ma. pogadaj sobie poltorej godziny z obcokrajowcem, to matura nie straszna :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Jak tam po ustnym angielskim...? IP: *.prenet.pl 12.05.08, 22:50 A ja z angruszem się nie zgadzam. Prawdopodobnie angrusz opisał swoje zmagania z amerykańską delegacją, kiedy to dorabiał sobie tłumaczeniem, ale co to za porównanie: angrusz, który szczyci się certyfikatami z angielskiego i uczeń, przystępujący do matury! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: Jak tam po ustnym angielskim...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 22:53 Do XXX : Masz rację i moje umiejętności i wiedza od czasów matury znacznie się zwiększyły ( bez popadania w samouwielbienie ). Ale jak zdasz tę maturę i pójdziesz na studia ( na dobrą uczelnię np Pol.Śl np chemia ) to zobaczysz co to jest stres związany z egzaminami i kolokwiami , których będziesz miał co semestr tyle co na maturze . Odpowiedz Link Zgłoś