Gość: Kibic Rakowa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.05.08, 20:02
Szkoda, choć trzeba przyznać że przegraliśmy raczej zasłużenie.
Dziwne, ale bardziej zdeterminowani byli goście. Oddali więcej
celnych i bardzo groźnych strzałów na naszą bramkę.
Jedyny plus tej porażki, to to, że wszyscy wreszcie nie bali się
mówić na trybunach o chorej sytuacji w Rakowie.
Pani prezes, która zniechęca do klubu wszystkie ososby, które
chciałyby pomóc (Magierowie, Kołączyk itd).
Co najmniej dziwny układ między "prowadzącym doping" a zarządem.
Brak możliwości jakiejkolwiek dyskusji z panią prezes (choć ona jest
chyba wiceprezes - prawda?).
Dziwne posunięca pani wiceprezes odnośnie "budowania marki Raków":
1. Brak pozytywnych rozmów ze sponsorami, bojącymi się powierzać
pieniędzy ludziom z zarządu (z różnych przyczyn)
2. Brak reklamy meczy Rakowa - dlaczego nie ma plakatów???
Relacje między trenerem a zarządem też są zbyt bliskie (delikatnie
mówiąc). Każdy widzi, że trenerzy Rakowa są dobrymi fachowcami w
pracy z młodzieżą (choć pewnie rodzice grajków małoletnich mają inne
zdanie), ale do pracy z seniorami to są zwyczajnie nieprzygotowani.
Warsztat pracy naszych trenerów jest bardzo anachroniczny.
Dlaczego nie damy szansy Magierze, który dużo widział, z niejednym
dobrym fachowcem pracował, jest osobą znaną, lubianą.
Wydaje mi się, ze zarząd i trener dopóki się nie zmienią - nie
dopuszczą do pracy nikogo, kto choć trochę zna się na robocie. Boją
się o swoje stołki - przecież ktoś może okazać się lepszy. Czy w
takim razie zależy im na dobrze klubu, na awansie Rakowa???