Technikum wieczorowe -poziom nauczania

18.06.08, 00:48
Może ktoś wyjaśni mi o co chodzi?
Mam sąsiada.
Nauka nigdy mu nie szła. Z tudem opanował tabliczkę mnożenia.
Jego mama często przyprowadzała mi go na douczanie (jeszcze w
podstawóce i gimnazjum) - zawsze oczy miał utkwione w suficie tak
biedaka męczyła wszelka wiedza.
Czytać umiał, owszem -program telewizyjny, a i to z trudem, bo mu
się wiele razy udało wyraz przekręcić.
Właśnie kończy zawodową szkołę. Chodzi do niej w kratkę. Oceny
pożej wszelkiej krytyki.
I ten człowiek składa dokumenty do technikum wieczorowego!!!!!!!!!!
I niestety, z tego co się zorientowałam, to go przyjmą. Jego i jego
kolegów z klasy też, niektórzy -nie wiem jak to możliwe- ale z
ocenami jeszcze gorszymi niż jego?
No więc pytam, jaki tam jest poziom?
Jaki, do ciężkiej cholery, skoro ten chłopak ma problem z
podstawowymi wiadomościami, które posiada średnio rozgarnięty
dziesięciolatek?
Czy chodzi tylko o to, żeby była odpowiednia ilość osób na liście
uczniów i można było utworzyć klasy, a tym samym etaty dla
nauczycieli?
Innego wyjaśnienia przyjmowania do technikum wieczorowego
takich "wybitnych" jednostek nie widzę.
Do czego my w ogóle zmierzamy?
Co będzie reprezentował sobą ten człowiek legitymujący się
świadectwem maturalnym?
I jeszcze jedno pytanie. Skoro tak parzy go szkoła, po co on się
do tego technikum zapisuje?
Jego odpowiedź brzmi "Bo wszyscy z mojej klasy idą". A więc taki
owczy pęd?
    • Gość: Julka Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 01:17
      Jeśli skończył szkołę zawodową może zapisać się do technikum, na
      przykład wieczorowego.
      Szkoła go przyjmie, bo nie ma innego wyjścia. Ma świadectwo
      ukończenia szkoły zawodowej i to wystarczy.
      Nie jestem pewna, czy taki ktoś ukończy technikum. Marne szanse, by
      zaliczył choć jeden semestr. Taki ktoś nie ma szansy zdać matury,
      czy egzaminu z przygotowania zawodowego.
      Oliwa nieżywa...:)
    • Gość: m@ła Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 19:01
      Są dwie mozliwości:
      1.Poszedł owczym pędem za innymi i skończy naukę na pierwszym semestrze
      2. Zrozumiał że zawodówka niewiele mu daje i dojrzał do uczenia się

      A czas pokaże co z tego wyniknie
      • Gość: K2 :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:49
        jak sie rozpędzi to jeszcze studia skończy, poważne!

        A tak swoja drogą to śmieszą mnie te szkoły które są tylko po to aby goście do woja nie szli, weźmy pierwszy z brzegu cossinus reklamuje się tak "zaświadczenia do ZUS i WKU":)
      • Gość: Julka do m@ła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 22:19
        Masz rację. Często zdarza się
        2)Zrozumiał, że zawodówka niewiele mu daje i dojrzał do uczenia się
    • Gość: angrusz Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:53

      Do chania22 :

      Tak masz rację . Liczy się sztuka . byle byl komplet i etaty .
      A poziom . To malowazne A dyscyplina ? Jakoś się przeżyje byle nie
      podpalili szkoły .
      Takie problemy ma wiele szkół .
      Niestety żaden z częstochowskich posłów nie postawił wniosku by
      obniżyc liczebność klas po to by zachowac miejsca pracy w szkołach
      do czasu gdy ponownie zacznie rosnąć liczba uczniów .
      Szkoda .
      zapamiętam to przed kolejnymi wyborami i będę zadawał takie
      niewygodne pytania .
      A jest przecież z PO posłanka , która była nauczycielką .
      • Gość: Dyzio/walnięty Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 11:30
        Do " chani "; - moja droga, a co ma poziom kształcenia obecny w naszych szkołach, gdy pierwsze pytanie jakie zadaje mi przyszły pracodawca
        brzmi nie jak należało by się spodziewać, CO PAN UMIE? - lecz ile ma
        pan lat?
        Podejrzewałem początkowo, że jest to praktykowane w ograniczonym
        / poziomem wykształcenia / zakresie. Rozumiem, że np. szewc, kierowca,
        stolarz albo murarz może niekoniecznie posiadać średnie wykształcenie.
        Ale już lekarz, prawnik czy nauczyciel powinien / moim zdaniem /
        być wykształconym PORZADNIE. Tymczasem parę postów wcześniej masz
        opis, jak rozegrano konkurs na asystenta w częstochowskim sądzie.
        Czyli nie ważne co umiesz i czy w ogóle umiesz lecz czy masz znajomości lub czy jesteś w układzie. Czyli nadal nie liczy się
        wykształcenie lecz układy . Czyli nadal po staremu. Czyli szkoda
        było robić rewolucję i Lecha po płotach ganiać. Mógł sobie przecież coś chłopina złamać albo i portki podrzeć.
        A poziom kształcenia.............no cóż,
        spuśćmy na to zasłonę milczenia. Niech chociaż nauczyciele
        po śmietnikach puszek nie zbierają bo na to mimo wszystko
        nie zasługują. Choć to już nie ci sami którzy mnie uczyli
        i wychowywali.
        Pozdrawiam, Dyziek - walnięty.
        • Gość: angrusz Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:43


          Do Dyzia : "Choć to już nie ci sami którzy mnie uczyli
          i wychowywali. "

          Tak teraz rządzi pokolenie wychowane bezstresowo - lewako
          liberałowie .
          Byle taniej byle szybciej , na luzie , wszyscy zdają

    • Gość: optymista Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.realestate.net.pl 22.06.08, 15:22
      He, he, więcej wiary w ludzi. Nie oglądaliście "Młodych gniewnych"?? Jodie
      Foster z tumanów zrobiła prawie geniuszy.
      • Gość: angrusz Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:40

        Do optymisty :

        Może tak to na filmie .
        Przysłowie mówi : i w Paryżu nie zrobisz z owsa ryżu .
        No ale władze oświatowe niechętnie widzą zostawianie na kolejny rok .
        Nawet takie mówienie , że to jest porażka nauczyciela jest
        niestosowna .
        No ale takie pokolenie jest teraz u władzy .
    • Gość: xedos. Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.realestate.net.pl 22.06.08, 15:31
      Powód jest oczywisty - wykształcenie. Bo bez "papierka" do pracy nie ma gdzie iść.
      Poziom? - niski i to bardzo. Wpłacasz pieniądze i się " uczysz", chodzić zbytnio
      nie musisz, bylebyś opłacał czesne i na egzaminy przychodził. Nauczyciele pełni
      wiary w ucznia, nawet sami podpowiadają, rozumieją chyba to, że egzaminowany
      uczeń jest w wielkim stresie i mimo że wie, może zapomnieć. Do matury co prawda
      nie każdego dopuszczą ale średnie wykształcenie dostaje chyba każdy.
      Kuratorium chyba powinno się tym zainteresować bo skoro dają zezwolenie na taki
      tryb nauczania to powinni jakoś dbać o to żeby coś z tej szkoły uczeń wyniósł,
      prawda?
      Szkoda mi tylko tych osób, które z różnych przyczyn ( głupia młodość, złe
      kierowanie przez rodziców, itp. )zrozumiawszy to ,że wiedza jest potrzebna, z
      powodu braku czasu pokończyli te szkoły i się naprawdę uczyli muszą teraz żyć ze
      świadomością, że chodzili do szkoły z największymi tumanami i i coby nie robili
      to i tak "średnie" by dostali.
      • Gość: angrusz Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:37

        Do xedos :

        Tak , utrzymanie poziomu to problem polskich szkół .
        Mnie dyrektorka poprosiła , żebym zrezygnował w komisji do egzaminu
        poprawkowego .
        Wiadomo po co .
        Dla mnie to dobrze . Nie moje sumienie będzie obciążone i koszt
        dojazdu ( już tam nie będę uczył ) .
        Póki co matura jeszcze jest dość solidnym egzaminem - do czasu !!
    • Gość: up Re: Technikum wieczorowe -poziom nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:06
      up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja