emerytwojsko
19.06.08, 14:52
Obserwuję czasem starszego i młodszego panów, jak namawiają
właścicieli (na ogół najdroższych) samochodów, parkujących między
budynkami UM koło NOT-u, na umycie szyb. Po uzyskaniu zgody, jeszcze
w obecności odchodzącego kierowcy spryskują szybę niewielką ilością
płynu. Po odejściu właściciela pozostałe szyby czyszczą na sucho
bardzo brudnymi szmatami. Później inkasują pieniądze. Co sądzicie o
takiej usłudze?