Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw

19.06.08, 20:39
Ja osobiście zgadzam się z ludźmi, którzy we własnym mieszkaniu chcą
mieć trochę spokoju, a nie wysłuchiwać pisków i krzyków hordy
rozwydrzonych dzieci. Place zabaw powinno umieszczać się z dala od
budynków mieszkalnych, aby nie przeszkadzały innym ludziom, którzy
też mają prawo do odpoczynku, bo spokój nikomu nie przeszkadza a
hałas niestety tak.


    • Gość: gosc Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.08, 23:07
      No jak Wozniak obiecała to znaczy sprawa sie przeciagnie bo ta paniNIC NIGDY NIE
      ZAŁATWIŁA I CHCE NA CIEPŁEJ POSADCE DOCZEKAC EMERYTURY.
      • Gość: Lee lamenty ... IP: 83.2.141.* 19.06.08, 23:25

        może taki byby lepszy tytuł pasjonujacego artykułu (nadaje sie do 'skandali'
        jedynie -ktoś je pamięta) .. bo starsze osoby które tłumno-leniwie wylegaja na
        ławki przed blokem nie chcą by dzieci grały w piłke vel hasały i dokazywały ..
        to skandal ... to co mają robic ? zamknięte w mieszkaniach maja grać ma
        komputerach ? ja wiem że ci starsi ludzie dostaja mierne emerytury/renty i żółć
        się w nich totalnie przelewa 24h ale to nie znaczy że mają swą zółćia zarażac
        innych ... za dużo radia maryja w tamtych stronach sie odbiera ?

        i na koniec najlepsze : kierowniczka administracji niejaka wozniakowa stwierdza
        : "... najbliższych dniach na placu postawimy nowe hustawki, może wtedy będzie
        mniej miejsca do gry w piłkę ... " ha ha ... ale bardzo cierpkie to haha z mej
        strony .. oj gdyby to leo usłyszał .. stara zołza -to ode mnie dla pani
        kieroniwniczki ... rety co za ludzie pełnia takie funkcje ...

        --------------------------------------------------------
        a my i tak swoje ! mistrz mistrz CKM !! zielonka nasza
    • Gość: marta z grosza Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 07:06
      jasne,getta dla dzieci zróbmy,nikomu nie będą przeszkadzać ,szlag mnie trafia
      jak czytam takie komentarze , pieprzone miasto nie oferuje niczego dla dzieci,
      zapisać dziecko do przedszkola graniczy z cudem, wiecznie wszystkim dzieci
      przeszkadzają,a te cholerne gołębie które wszędzie srają? i stosy gotowanych
      ziemniaczków, makaronów wyrzucanych dla ptaszków nikomu nie
      przeszkadza?pozdrawiam wszystkie mamy które na co dzień zmagają się z
      dziurawymi, zaplutymi chodnikami, zasranymi trawnikami,kiepskimi placami zabaw i
      chamskimi kierowcami autobusów;-))
    • Gość: gosc portalu Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.prenet.pl 20.06.08, 08:29
      a ja tu mieszkam i tylko przy zamknietym oknie idzie jakos wytrzymac.nawet uczyc sie na egzaminy nie daje rady...a okno trzeba od czasu do czasu otworzyc bo inaczej jest duszno,wiadomo. i zgadzam sie ze plac zabaw powinien byc jednak oddalony od blokow mieszkalnych.jak rodzice chca miec je na oku to niech wychozda z nimi z domu a nie spogladaja przez balkon lub okno od czasu do czasu i drą się "Ania chodz siku zrobic!"
      • Gość: rodzic Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:02
        A co zapomniał wół jak cielęciem był. Zgroza, ach strach pomyśleć czy Ty nie
        studiujesz na AJD lub innej uczelni pedagogicznej - bo biada dzieciakom,
        których ewentualnie będziesz uczyć w przyszłości.
        • Gość: inna Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 20:20
          dzieci maja prawo sie bawic a zwlaszcza na placu zabaw a jak starszym przeszkadza to za pieniadze ze skarpety niech kupia sobie domek w lesie
    • big.panda Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw 20.06.08, 21:21
      Widać po wypowiedzi niektórych osób, jaki styl dyskusji prezentują,
      że np. „ niech ci, co chcą mieć spokój kupią sobie domek za
      miastem”. To ja odwrócę tę wypowiedz i powiem, że ci, co chcą, aby
      ich dzieci hałasowały bez opamiętania niech kupią sobie domek poza
      miastem i niech się drą do woli. Ludzie czy wy nie widzicie, że taka
      postawa jest wychowywaniem egoistów z przeświadczeniem, że im się
      wszystko należy.
      • taki_i_owaki Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw 21.06.08, 09:27
        taka postawe prezentuja wszystkie wspolnoty na tym osiedlu. Wykupili sobie
        mieszkanka, i nagle po 30 latach zaczelo im wszystko przeszkadzac, smietniki,
        lawki, hustawki, krzaki, drzewa, trawniki, parkingi. Teraz oni maja te 2 m2
        ziemi i oni rzadza. ZSalujcie, ze nie widzicie tych ludzi na codzien.

        Jedni z nich to sobie nawet swoj smietnik (dla bloku) zamykaja na klucz zeby im
        smieci nie podrzucac, a sami laza wyrzucac smieci do innnego, parking tez sobie
        wydzielili ze tylko niby dla tego bloku a i tak parkuja na pozostalych.

        Teraz im przeszkadzaja dzieci od lat bawiace sie na placu zabaw bo im elewacje
        ubrudza ? a co moze jak nikt jej nie bedzie dotykal to 40 lat bedzie czysta ??
      • Gość: inna Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.08, 09:28
        a ja zauwazylam ze ostatnio wszystko wszystkim przeszkadza.stad moja wypowiedz.plac zabaw jest dla dzieci jak sama nazwa wskazuje słuzy do zabawy.fakt nie powinien byc pod oknami.
        • Gość: inna Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.08, 09:31
          i jeszcze jedno p-ytanie do Big.pandy

          ma pan(i) dzieci???i czy kiedykolwiek byl(a) pan(i) dzieckiem????
    • Gość: gość Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.centertel.pl 21.06.08, 18:21
      budujmy place zabaw koło cmentarzy - tam ludzie śpią do woli i nic im nie przeszkadza ! a najlepiej to trzymajmy dzieci w szafie , żeby były cicho . koło mojego bloku mieliśmy kiedyś duuuży trawnik do grania w piłkę , to teraz jest pawilon handlowy i parking . wszędzie są parkingi , nawet na okolo drzewa zrobią parking jak trzeba . tylko co zrobić z dziećmi ?
    • big.panda Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw 21.06.08, 21:11
      Odpowiadam >Innej< chyba niezbyt uważnie czyta moje wypowiedzi na
      forum lub ich po prostu nierozumie. Ja nie wypowiadałem się
      przeciwko placom zabaw dla dzieci, bo rozumiem ich potrzeby tylko
      umieszczaniu tych placów w miejscach takich na osiedlach
      mieszkaniowych, aby niebyły one uciążliwe dla inny ludzi. I tyle.
    • Gość: lktk Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 22:32
      Ok, załóżmy, że place zabaw znikną spod okien bloków. Jakieś (racjonalne) pomysły na zagospodarowanie tak powstałej przestrzeni?
      • Gość: inna Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.08, 22:42
        oki,zgadzam sie w takim badz razie z Big.Panda ,piski centralnie pod oknami sa uciazliwe,wiem o tym a w szczegolnosci jak sie przyjdzie z pracy po nocce.pozdrawiam.
    • Gość: Joan Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 23:40
      U nas na osiedlu też jest taki moherowy element, który wydziera się na bawiące
      się (raczej cicho) dzieci.
      Szkopuł w tym, że posiadanie dzieci i ich zabawy na podwórku to zupełnie
      normalna życiowa sprawa. W moim bloku trzydzieści lat temu mieszkało
      kilkanaścioro dzieci. Tych samych emerytów, którym dzisiaj przeszkadzają inne
      dzieci. Wtedy to naprawdę był czad, bo od kwietnia do października czas wolny
      spędzało sie na podwórku.
      Na tych samych placach w mojej dzielnicy, na których w dzień bawią się dzieci,
      wieczorem przesiaduje podchmielona młodzież (zachowują sie głośniej niż dzieci,
      a pora jest znacznie późniejsza. Mnie to nie przeszkadza póki nie tłuką butelek
      - odgłosy takiej "imprezy plenerowej" są całkiem sympatyczne, jeszcze się nie
      zdarzyły dłuższe pijackie ryki:)
      Czasami siedzą też menele - tu już jest gorzej (bijatyki, przekleństwa). W obu
      przypadkach mohery nie reagują.
    • mr.whiskers Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw 21.06.08, 23:56
      Ja tam wolę piski dzieci niż smród samochodów. Ale wolna wola. Niedługo
      niektórzy będą chcieli parkować zaraz przy drzwiach. A co mi tam. Tylko nie
      skarżcie się "jaka-ta-dzisiejsza-młodzież", skoro nie dajecie jej alternatywy na
      spędzanie wolnego czasu.
    • Gość: mieszkanka Re: Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: *.prenet.pl 25.06.08, 23:05
      witam wszystkich. Dzis na rzeczonym placu zabaw...haha dobre jedna licha
      piaskownica, marna hustawka i karuzela a dzieciakow...serio tak na oko to 40. I
      ok niech sie bawia..ale dlaczego wiekszosc dzieci nie jest z tego podworka??
      Przeciez ze skosnej to jakies 15 max dzieciako bedzie. Ale przy poprzedzających
      blokach tych ze wspolnot to nawet 1 lawki nie ma tylko drzewka bozonarodzeniowe
      i krzaki.Gdyby i tam byl jakis placyk, na skosnej nie byloby takiego halasu. A
      tak w ogole pan wrona zagospodarowal pieknie skwer za magiczna kraina, duzo
      zieleni...lawek..oswietlenie( zeby pijaczkom wieczorami widno bylo )...szkoda ze
      zapomnial ze tez sa dzieci :(. Ani jednej hustawki.:(
      • Gość: Teresa Maria W. Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 13:42
        Takie właśnie hasła, na drewnianych tabliczkach wbijanych w ziemię,
        utkwiły mi w pamięci.Takimi hasłami ozdabiano trawniki pod blokami,
        ażeby uchronić zieleń.I nie daj Boże, żeby na takim trawniku usia -
        dły bawiące się dzieci.
        Zaangażowani działacze osiedlowi skrupulatnie przestrzegali prawa.

        Więc,grałyśmy w piłkę na jezdni, przeskakiwałyśmy przez skakankę
        na chodniku, drażniąc przechodzących, a bawiłyśmy się na kocyku,
        rozłożonym na płytkach pod blokiem np w dom, szyłyśmy ubranka
        dla lalek. Była jeszcze piaskownica, ale tam chłopcy budowali
        fortece i bardzo szybko przeganiali przeszkadzające ''baby''. Były
        też dwie huśtawki, na których chłopcy lubili amatorki
        huśtania, rozhuśtać do tzw ''dechy''.

        Dzisiaj,kiedy patrzę na dzieci bawiące się radośnie pod moim
        blokiem, na obrośniętych terenach, pośród zieleni i krzewów,
        przywołuję te ciekawe wspomnienia z dzieciństwa.
        Zapanowała normalność.







        • Gość: Teresa Maria W. Re: Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 18:49
          No i jeszcze był trzepak podwórkowy na którym można było siedzieć,
          zwisać bez ''trzymanki'', fiknąć koziołka, huśtać się.

          • Gość: Teresa Maria W. Re: Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:14
            A najgłośniejsze wrzaski dochodziły podczas zabawy w ''wojnę
            światową,''a zaczynało się tak, na cały regulator: '' wywołuję,
            wywołuję, wywołuję do III wojny światowej...''
            Graliśmy też w rysowanego kredą albo kawałkiem cegły na chodniku,
            ''chłopa'' albo ''klasy''. Przeskakiwałyśmy przez kręconą z obu
            stron skakankę, aż do ''skuchy'' aniołek, fijołek, róża, bez,
            konwalia, balia, zdechły pies''.
            Nie można zapomnieć o skakaniu ''w gumę'' kostki, kolana, uda.
            Nie muszę mówić, ile było przy tym kłotni i hałasu.


        • Gość: Teresa Maria W. Re: Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:19
          A najbardziej denerwowało, nietóre sąsiadki odbijanie piłki o mur
          bloku, ''przeskakiwanka'', ''baba'' albo ''zbijak''.
          • Gość: driver Re: Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.08, 19:40
            To pierwsze a po drugie,jesli chcemy miec pilkarzy,tenistow i innych
            sportowcow z prawdziwego zdarzenia,to trzeba pozwolic na zabawe i
            sporty dzieci bez wzgledu na miejsce.W koncu to tylko
            dzieci.Bardziej nalezy ograniczyc poruszanie sie autami i smrod
            spalin a nie czepiac sie dzieci.
            • Gość: ... Re: Szanuj trawniki, deptaj chodniki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 16:27
              Więcej swobodnych, zielonych terenów wokół miejsc zamieszkania,
              Blok przy bloku i na przeciwko, okno w okno, mieszkanie w bloku
              czteropiętrowym z widokiem na wieżowieć.



    • Gość: Czarodziejka Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: 80.54.171.* 29.06.08, 10:07
      Mój blok stoi przy samej ulicy i okna muszą być zamknięte,bo własnych myśli nie
      słychać. Plac zabaw spółdzielnia zrobiła w tzw.parku przed szkołą nr 48, ale to
      plac dla maluchów takich 2-5 lat, a co zresztą dzieci?? Te starsze siedzą pod
      blokiem i sie wydzierają i nie mam do nikogo pretensji. Piłkarzyki i stoły do
      ping ponga zajmuje młodzież 17-18 lat, albo więcej. Siedzą przy nich piją i się
      wydzierają i to nikomu nie przeszkadza, ale za to przeszkadza to, że pies
      szczeknie, albo ktoś włączy głośniej muzykę i bawiące się dzieci oczywiście. U
      mnie koło bloku jest plac zabaw : piaskownica i karuzela,ale nikt z dziećmi na
      nim nie przesiaduje,bo okupuje go młodzież pijąca i wydzierająca się. A moherowy
      klan przesiaduje na ławkach i wszystkich
      obgaduje do o koła i narzeka na te biedne dzieci, które teraz podczas wakacji
      nie ma co z sobą zrobić. Przykre to. Uważam,że moje dzieciństwo było o wiele
      lepsze niż teraz tych dzieciaków. Te dzieciaki żyją teraz tylko komputerowym
      światem i komórkami są rozpieszczone, wulgarne ( nie wszystkie oczywiście
      )Czasami gdy idę z psem na spacer to widzę i słyszę jak się zachowuje większość
      dzieciaków - ręce opadaja.
    • Gość: Czarodziejka Jedni chcą ciszy, drudzy placu zabaw IP: 80.54.171.* 29.06.08, 10:11
      Plac zabaw powinien być w pobliżu bloku, a nie gdzieś na drugim końcu osiedla.
      Osobiście wole bawiące się dzieci niż jak mam patrzeć z okna na pijackie mordy i
      słuchać samych przekleństw. Walczcie o to, aby plac zabaw pozostał. Jestem z
      wami. Powodzenia!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja