Praca w lewiatanie - ars

03.07.08, 19:24
Witam. Chcialam sie dowiedziec jak Wam sie pracuje w lewiatanie i jak tam z
zarobkiem oraz z atmosfera. Chcialabym pracowac w lewiatanie, ale czekam na
Wasze opinie. Za odpowiedzi z gory dziekuje i pozdrawiam.
    • Gość: master Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.205.202.* 03.07.08, 20:54
      ogłoszenia o przyjeciach do arsa ukazują sie stale,wiec o czym to świadczy ?
      odpowiedz sobie sam
      • Gość: gosc Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:21
        koło mnie jest lewiatan, pracują tam takie dwie młode siksy, brrr.....jakie nie
        przyjemne. Nie wiem czy one tak mają czy po prostu praca takie potwory z nich
        zrobiła.
        • Gość: vchb Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 04.07.08, 16:49
          Mnie denerwuja tylko te kolejki. Ogolnie to Panie sa sympatyczne.
          • Gość: beata Re: Praca w lewiatanie - arsDziałoszyn IP: *.146.158.97.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.12.10, 08:12
            W tym markecie praca jest okropna kierownictwo nie miłe współpracownice to same kapusie, na dziale mięsnym tak ich kierowniczka dość .że nie miła to paskudna i nie uprzejma, wogóle sklep nie posiada żadnych zalet.
            • Gość: kasjer lewiatan do Re: Praca w lewiatanie - arsDziałoszyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 23:29
              kasjerki moze i nie sa mile ale jak maja byc skoro skoro non stop na nogach a do ich obowiazkow nalezy wszystko wylozenie towaru sprawdzenie terminu ważności przejecie towaru a na dodatek musze pałacic za przeterminowany towar badz kradzież nie polecam tam pracy nikomu sama tam pracuje i szukam innej oczywiscie miedzy czasie jak mam wolne bo i to jest pod wielkim znaqkiem zapytania
        • kama580 Re: Praca w lewiatanie - ars 24.08.10, 10:35
          koło mnie też jest lewiatan pracownice są fajne ale nie wszystkie jest ich
          tam 13 a z paroma można się tylko dogadać ale cóż to wpływ chyba kierowniczki
          bo wyżywa się na nich pilnuje porządku ale tak na prawdę swojej kasy chce być
          NAJLEPSZA i zbierać kasę gdy zbliża się koniec miesiąca szaleje bo chce
          zdobyć największą prowizje a pracownikom nic nie dokłada a przecież to oni
          pracują na NIĄ ma jednak swoje ulubienice i im daje więcej kasy a tak
          naprawde powinni wszyscy być traktowani jednakowo odradzam kto wybiera się tu
          pracować za 1100 zł nie warto bo pracujesz za dwóch a czasem za trzech
      • bransoletkaa Re: Praca w lewiatanie - ars 14.02.09, 11:09
        Też się nad tym zastanawiam, bo często dają ogłoszenia.
        • Gość: monika Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 20:18
          Jak masz isc do pracy do ARSA TO LEPIEJ SIEDZ SPOKOJNIE SOBIE W
          DOMKU PRACA JEST OKROPNA PONIEWIERAJA TOBA STRASZNIE JA PRACOWALAM W
          TEJ SIECI SKLEPOW I NIESTETY MUSIALAM ODEJSC STRACILAM POL SWOJEGO
          ZDROWIA PSYCHICZNEGO WSZYSTKO CO ROBISZ TO JEST ZLE POMIATAJA TOBA I
          NIC SOBIE Z CIEBIE NIE ROBIA A PRZED PRZYJECIEM OBIECUJA ZLOTE GORY
          ROTACJA JEST BARDZO DUZA I DLATEGO CIAGLE SIE OGLASZAJA Z CALEGO
          SERCA ODRADZAM CI TEJ PRACY
      • Gość: anka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.146.215.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.02.10, 17:34
        u mnie pod blokiem mam lewiatana, stałych pracownic może 3 a reszta co dwa
        tygodnie inna trudno coś stwierdzić
      • Gość: morlinka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.Red-88-29-12.staticIP.rima-tde.net 03.03.10, 18:01
        hej ja pracowalam na armii krajowej i nie narzekalam jest tam bardzo
        fajna kierowniczka Kasia ktora baaaardzo serdecznie pozdrawiam i
        wszystkich pracownikow tego sklepu.Pewnie ze trzeba sie narobic jak
        na kazdym sklepie ale praca owocuje w postaci dobrego wynagrodzenia
        o ile pracujesz dobrze i nie zajmujesz sie pierdolami a jak nie
        chcecie pracowac za 1100 zl to proponuje wyjazd za granice.
    • Gość: on Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 06.07.08, 10:54
      mnie sie pracuje bardzo dobrze.
      • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.08, 20:45
        Witam, ja pracowalam w Arsie i było fajnie, oczywiscie czasami
        trzeba sie narobic.A wynagrodzenie nie jest zle jak ja odchodzialam
        w zeszlym roku dostawalam na reke ok 1400zl, ale teraz jest napewno
        lepiej.Pozdrawiam,
    • Gość: asd Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 23:27
      na kierownika czy vice...?;)
      • Gość: o nie!!! Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 07.07.08, 18:02
        ??
        • Gość: ona Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 08.07.08, 20:54
          Aja jestem zadowolona z pracy!!!
          • Gość: ja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 16.07.08, 20:06
            a ja pracuje juz ponad 3 miesiace i jestem zadowolona. wynagrodzenie tez calkiem
            niezle
            • Gość: ola Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 13:38
              ludzie nie pracujcie tam kierownictwo jest mega niemile i nie rozumie takich
              ludzi jak my oni tylko patrza jak na nas zarobic i nic wiecej kupuja sobie nowe
              samochody a tobie podwyrzki i tak nie dadza bo powiedza ze jestes malo wydajny
              tak jest syffff
              • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.08, 19:24
                to prawda jeden wielki syff,latem bez dnia wolnego i bez urlopu,dotego nie ma
                ludzi bo kto będzie robił za 1100zł.ludzie nagminnie sie zwalnieja i przychodzą
                nowi nieświadomi,dyrekcja wykorzystuje tak kierownictwo że siedzą po 12godz i
                nie płacą za te godziny.żadna kontrola nic nie zdziała dopóki my nie będziemy
                wiedzieć co chcemy.jak by nie było chętnych do takiej roboty to i pęsje zaraz by
                wzrosły.
                • Gość: I. Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 80.54.174.* 04.08.08, 10:09
                  dobrze piszesz gosc. dlatego tez ja juz nie lece do takich robot, jak mam malo
                  zarabiac, to chce wiedziec dlaczego malo zarabiam (czyt malo robie) a nie
                  zapieprz i zero szacunku i z gory i ze strony klientow...
                  • Gość: Jedna z nich Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 85.202.148.* 04.08.08, 18:40
                    A ja sie nie wypowiadam na ten temat. Dopoki nie sprobujesz nie bedziesz
                    wiedziala jak jest.Ja dlugo pracuje i nie narzekam. Pozdrawiam.
                    • Gość: ana Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 22:58
                      po co próbować?i się wnerwiać,zobaczymy co będzie jak otworzą GALERIę
                      • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 16:51
                        no i wtedy zobaczymy skąd prywaciarze wezmą ludzi do pracy za miskę ryżu.
                        • Gość: doswiadczona Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 89.174.23.* 27.11.08, 15:16
                          Jak masz iloraz inteligencji na poziomie przedszkolaka to do tej pracy się
                          nadajesz, brak wrażliwości i szacunku dla własnej osoby to będzie Ci się dobrze
                          tam pracowało i możesz liczyc na Awans. W przeciwnym razie nie zaczynaj.
                          • magda_grubaka_777 Re: Praca w lewiatanie - ars 29.12.08, 16:19
                            Ha! Ja robiłam w arsie na sportowej 28. Mam niemiłe wspomnienia.
                            Kierownictwo to banda arogantów i samolubów. Dbają tylko o siebie.
                            kierownic>ka fawory$uje wybrane pr$e$ siebie osoby.
                            Cie2ka praca - istne piekło , słabe płace i brak S2ac2unku dla pracownikiów a
                            najbardiej tych stars<ych - tym mo2e pochwalić się "Lewiatan - ARS"!
                            Nie polecam.

                            P.S
                            KIEROWNIK KA?E S?PR?EDAWAĆ STARE MIĘSO, W SKLEPIE ŚMIERD?I!
                            • Gość: wierny klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.01.09, 15:03
                              Ja nie chodzę do lewiatana bo drogo i rzeczywiście stare
                              przeterminowane rzeczy sprzedają, jak się nie boją sanepidu ?
                              Mięso to strach kupić , sama sprzedawczyni powiedziała żebym nie
                              brał tej kiełbasy.Sprzedają mleko dla niemowląt PRZETERMINOWANE!!
                              A pracownicy przedwszystkim w BLASZAKU NA PCK TO CHAMY PIERWSZEJ
                              KATEGORI POTRAFIĄ WYZWAĆ KLIENTA OD NAJGORSZYCH , POTFORNOŚĆ , CHYBA
                              MAJĄ NAJWYŻEJ PODSTAWÓWKĘ UKOŃCZONĄ, W PODSUMOWANIU : BRAK KULTURY
                              AROGANCJA NO I ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA. SYF
                              • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 18:51
                                POTFORNY wierny kliencie-żal mi ciebie,a szczycisz się chociaż podstawowym
                                wykształceniem?
                                • Gość: zumi Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.02.09, 07:45
                                  popieram cie.
                              • Gość: danoslaw Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.hsd1.nj.comcast.net 12.06.09, 17:37
                                Dołączam się do komentarzy pracowników ars lewiatan nie nie rozumiem faktu że
                                ludzie którzy tam pracowali mogą się zjednoczyć i wytoczyć proces karny lub
                                cywilny w zależności od czynów jakie popełniło kierownictwo w stosunku do
                                pracowników już sprawy zostały wygrane za znęcanie się nad pracownikami przez
                                kierowniczkę w sklepach Biedronka która to robiła fale wojskową i kazała
                                pracownicom myć podłogę szczoteczką do zębów to są czyny karygodne tak dżwiganie
                                i ciągnięcie ciężarów ponad normę określoną przez BHP ja znam sklep przy ul
                                Kosmowskiej i byłem świadkiem jak zachowuje się kierowniczka jest jak kapo w
                                obozie koncentracyjnm jak by miała pałę to by biła jej mina jest nie miła i
                                apodykcyjna ja tu jestem panią juz wolę robić zakupy na ul Kukuczki czytałem
                                skargi pracownikow iklientów i w całej rozciągłości przychylam się do tych
                                wypowiedzi nie dajcie się w jedności siła dając ogłoszenie w prasie możecie się
                                zjednoczyć i wnieść pozew z powództwa cywilnego lub karnego za znęcanie się na
                                pracownikiem i wykrzystywanie go nie zgodnie z obowiązującymi przepisami w handlu
                              • ad-an Re: Praca w lewiatanie - ars 22.08.09, 04:43
                                Ciekawie
                              • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 19.12.09, 19:54
                                Kochany, podstawówkę to Ty chyba skończyłeś conajwyżej - słowo
                                POTWORNY piszę się prze W a nie F. Sanepid w sklepach jest
                                regulanie, podobnie jak inpekcja handlowa i PIP. Żal mnie ściska jak
                                słyszę takie pierdoły. Drogo... Pojęcie względne - niektóre produkty
                                są taniej, niektóre drożej - tak jak we wszytskich marketach. W
                                twoim przydomowym prywatnym sklepiku jest na pewno drożej :). Na
                                szczęście tak niezadowolnych z życia ludzi jak Ty jest mniej, niż
                                tych normalnych i dlatego Arsy cieszą się dobrym zdaniem i coraz
                                większą popularnością - dzieki czemu mogą zatrudniać i dawać pracę
                                coraz większej ilości ludzi.
                          • Gość: gonzo Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.net.stream.pl 05.04.10, 16:05
                            w sklepie na dekabrystów jest jedna dobra ekspedientka na stoisku
                            monopolowym, starsza i sympatyczna.
                • Gość: pracownk Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.rev.inds.pl 13.02.09, 19:05
                  witam guzik prawda to co piszesz nie wiem skad masz takie
                  informacje jestem pracownkiem arsa juz od lati twoja opinia jest
                  błędna. Pozdrwiam
              • Gość: ala Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.09, 19:35
                jak piszesz podwyżka przez "rz", to nic dziwnego,ze jej nie
                dostajesz...a od kiedy w arsie wydajność się liczy???
    • Gość: ffddd Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 94.251.139.* 30.12.08, 13:23
      Moze ktos napisac w którym lewiatanie aktualnie sa przyjecia ?
      • Gość: natali Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.gprs.plus.pl 30.12.08, 21:16
        Jak jest w Arsie na Wręczyckiej?
        • Gość: alex Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 77.87.124.* 28.01.09, 12:55
          nie wiem jak tam jest , ale dziewczyny mają fajne i bardzo miłe, fakt zawsze
          trafi sie jakaś koz , ale mysle ze na Wreczyckiej tylko jedna by sie znalazła, poz
          • Gość: kim Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.01.09, 10:23
            taaa, racja, ale nie zycze nikomu pracy na Kosmowskiej, kierowniczka
            beznadziejna, reszta ok.
            • Gość: kania Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 14:00
              we Wręczycy potrzebuja do pracy w lewiatanie.Pisało w poniedz.GW
            • Gość: starsza Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.09, 16:56
              pracuje również w jednym z punktów lewiatana i stwierdzam że praca owszem jest
              ciężka i czasem mało doceniana przez przełożonych ale za to klienci są mili i to
              podtrzymuje na duchu.
          • Gość: ????? Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.09, 19:43
            zastanawiam się czy to może ja jestem tą kozą z wręczyckiej :)
            pozdrawiam
            • Gość: były pracownik Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.03.09, 23:12
              Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i stwierdziłam że te co się dobrze wypowiadają
              to są kierowniczkami lub ich dupowłazami ogólnie jest kicha w blaszaku na PCK
              nie tylko nowe pracownice są poniżane przez kierowniczkę ale i przez stare
              pracownice jest tam po prostu stosowany mobbing.Osobiście odradzałam kupno
              starych produktów klientom.Bo mi było wstyd coś takiego sprzedawać.Nawet sama
              ochrona podkładał pracownicą świnie chowając towar przy dostawie.Zastanawiam
              się gdzie są pieniądze jak np. przy rozliczeniu kasy miałam nadwyżkę i ona była
              mi zabierana a przy brakach musiałam płacić z własnej kieszeni nie zawsze z
              mojej winy.Zanim pójdziesz pracować do ARSA zastanów się czy nie lepiej zbierać
              puszki po śmietnikach lepiej na tym wyjdziesz!!!! Chyba ze jesteś po podstawówce
              i chcesz być zastępca kierownika .
              • Gość: Daria Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.2.99.* 13.03.09, 11:03
                Pracowałam w Arsie jakiś czas temu i doszłam do podobnych wniosków.
                Pieniądze z nadwyżki traktowane były jako "ukradzione" klientowi. Co
                śmieszniejsze, najczęściej były to pieniądze z groszowych różnic w
                rachunkach, które pozostawiał klient. Jeśli się rozliczyłaś a miałaś
                np. 2 zł więcej- to szło to do kasy biura- pewnie na kawę dla niego.
                Jak brakowało, to dokładałaś z własnej kieszeni i nikt nie pytał się
                z kąd wzięła się różnica- zdarzało się też tak że różnica wynikała z
                błędu oprogramowania, niezgodności wpłat portali.
                Masz rację, że stare pracownice pomiatają nowymi- ja miałam
                wrażenie, że nawet niekiedy są gorsze od Kierownictwa.
                Ciekawi mnie jednak jak to jest że zatrudniają nowe pracownice,
                szkolą a potem okazuje się że miejsca niema- oczywiście umowa
                zlecenie. Ostatnio czytałam ogłoszenia o naborze do sklepów które
                jeszcze nie powstały. Paranoja. Naciągają pracownice na oferty które
                są totalną blagą. Ciekawe ile już tak przerobili...
                • Gość: vip Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.172.77.tvksmp.pl 18.03.09, 11:39
                  Jesli chcecie pracowac w Lewiatanie wszystko ok jesli chodzi o place, ale jesli
                  o wspolprace to K_O_M_P_L_E_T_N_E Z_E_R_O nie mowiac
                  depresja:]bynajmniej na ul. Kosmowskiej 3. Wynagrodzenie ok 1100 - 1200 ale
                  wszystko zalezy od tego kto jest pupilkiem "szefowej" bo wazeliny zawsze dostaja
                  wiecej.
                  Praca wyglada z pozoru ciekawie i nawet kiedys bylo niezle, ale teraz siwa
                  blondi jest kierowniczka, rzadzi na sklepie, udaje nie wiadomo kogo, a prawda
                  jest taka, ze sama pracowala tam kiedys na kasie, ale coz juz jakas klientka
                  zwrocila uwage na to, ze nie pamieta wol jak cieleciem byl.... POPIERAM!!! Tak
                  to jest jak na kierownika biora kogos komu wlasna dzialalnosc upadla...

                  Teoretycznie pracujesz 5 dni w tyg i taka jest wersja oficjalna, a w praktyce__
                  fiu fiu___ mozesz sie modlic zeby 8 czasem -nasty dzien byl wolny, zeby
                  "szefowa" miala dobry humor - rzadko.. Ona zyje z tego, ze przychodzi do pracy i
                  moze sie powyzywac na pracownikach - co jakis czas bezwzglednie zaznacza, ze ona
                  jest kierowniczka, ona wydaje polecenia!!! TO JEST KIEROWNIK!!! Zero podejscia
                  psychologicznego wzgledem pracownika, nie wazne ze masz dzieci, ze ktosw domu na
                  Ciebie czeka w domu, pracujesz w Arsie - musisz byc dyspozycyjnym bo np
                  zadzwonia do Ciebie ok 14.oo i powiedza, ze masz przyjsc do pracy,bo jest malo
                  ludzi.. bo ciagle odchodza pracownicy, taka rotacja chyba tylko na Kosmowskiej.
                  Kierowniczka przed przelozonymi sie ladnie usmiecha, a za plecami wyzywa. WIEC
                  PYTANIE: czy warto za te pieniadze lepiej isc do reala bynajmniej dostaniesz
                  bony.. a tak tutaj za bony dla pracownikow, monitoring zalozono.. zero
                  socjalnego, zero zrozumienia i w ogole ZERO! Moze jak zmienia kierowniczke,
                  pracownicy beda chetniej zostawac i nie odchodzic po miesiacu pracy.. bo chyba
                  to jest najwazniejsze???? - PRACOWNIK ZADOWOLONY - PRACOWNIK EFEKTYWNIEJSZY!!! a
                  tak zatrudniany jestes jako Kasjer - sprzedawca, a w rzeczywistosci pracujesz na
                  kasie, na wedlinach (bo przeciez 1 osoba na taka lade przy swietach i jeszcze
                  bez przerwy musialaby robic?), wykladasz towar, przyjmujesz towar, dogladasz na
                  warzywa, bo 1 os na wazywa i nabial to malo! PRZESADA - moze kiedys bedzie lepiej;]
                  • Gość: była pracownica Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 19.03.09, 12:03
                    Nie tylko na Kosmoskiej tak jest bo i w Blaszaku od nie całego roku z tamtąd
                    odeszło kilkoro dziewczyn które dość długo pracowały ale z taką kierowniczką i
                    jej zastępczynią która więcej się sra niż ma to długo nikt nie wytrzyma
                    wyzwisk,upokorzeń,obrażania.Tam mogą pracować osoby które nic nie robią tylko w
                    biurku siedzą i donoszą że K powiedziała to a Z powiedziała tamto ale sama poza
                    plecami kierownictwa psy na nich wiesza.Kiedy tam pracowałam to nigdy dobrego
                    słowa nie słyszałam albo żeby się do mnie uśmiechnęła porozmawiała jak mi minęła
                    niedziela jak to robiła z dziewuchami które jej włażą do d.... Z tego co
                    słyszałam to potrafiła obciąć dziewczynie wypłatę o 200zł.za to tylko że jej
                    powiedziała że odchodzi.Nie wiem czy prezesi wiedzą i czytają jakie opinie piszą
                    ludzie którzy u nich pracowali ja nawet zastanawiałam się czy tą kierowniczkę
                    nie podać do sądu o stosowanie mobingu .A faktycznie żeby dostać dzień wolny bo
                    masz coś ważnego do załatwienia albo dostać sobotę wolną bo chcesz jechać do
                    rodziny na weekend to zawsze słyszałam że sobót wolnych to tam niema-niema ale
                    nie dla wszystkich.
                    • Gość: klient Re: Praca w lewiatanie - artne IP: *.54.172.77.tvksmp.pl 24.03.09, 15:38
                      Witam! tu masz rację ze kierowniczka w Blaszaku to kompletne dno. Nie dziwię się
                      ze dziewczyny odchodzą stamtąd - mam podobne zdanie co do niej z taka
                      histeryczką też bym nie mogła pracować, ale może kiedyś też ją zwolnią z tego
                      pie...nego ARSA i pójdzie siedzieć na kasę do REALA lub na Kosmowską 1 i
                      zobaczy jak to jest być poniżaną - życzę jej tego z całego serca. a w ogóle to
                      samo dotyczy się KOSMOWSKIEJ 1.Nic dodać nic ując- raczej nie polecam tego bagna.
                      • Gość: super gość Re: Praca w lewiatanie - artne IP: 195.205.171.* 28.03.09, 23:08
                        Pisząc ten komentarz z pewnościa spogladałas w lustro i pisałas o sobie.Sama
                        jesteś kompletnym dnem i zdesperowaną histeryczką,która nic nie potrafi ,więc
                        próbuje obrażać innych.Lepiej zgłoś się do psychiatry,bo widac kierowniczka w
                        Blaszaku nie była w stanie Ci pomóc.
                        • Gość: obiektywna dusza, Re: Praca w lewiatanie - artne IP: *.pcz.pl 02.12.10, 16:28
                          "Pisząc ten komentarz z pewnościa spogladałas w lustro i pisałas o sobie.Sama
                          jesteś kompletnym dnem i zdesperowaną histeryczką,która nic nie potrafi ,więc
                          próbuje obrażać innych.Lepiej zgłoś się do psychiatry,bo widac kierowniczka w
                          Blaszaku nie była w stanie Ci pomóc"
                          hmmm....fiu fiu kierowniczka to ma poziom.....taka renome sobie na forum robic:) i potwierdzac to co pisza:) tez Ci rozumek:)haha
              • Gość: xxx Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 23:29
                a ja myślę że to ludzie zgotowali sobie samym taki los.Jśli każdy z was
                zarobiłby odpowiednią kasę napewno nie byłoby takiego smrodu.Pleps się żre
                między sobą a właściciele zacierają śmierdzące łapy.wielcy własciciele to oni
                stosują mobbing,płacąc ludziom ochłapy i zwalają winę na kryzys.tylko czemu oni
                od gęb sobie nie odejmą.w arsach to już nawet dyrektorki odchodzą bo nie chcą z
                bydłem pracować za jałmużnę.gó... robią sobie z ludzi .to oni łamią prawo.
                WIELCY WłAśCICIELE ARSóW.TYLKO NIC NIE IDZIE W PRóżNIE ,CAłA KRZYWDE LUDZKą
                ODCZUJą KIEDYś,OLIWA NIE żYWA...BYDłO I JESZCZE RAZ BYDłO.OTWARLI TYLE ARSóW ZA
                CO? ZA KRZYWDę LUDZKą.ludzie olejcie ich.
                • Gość: klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.172.77.tvksmp.pl 24.03.09, 15:45
                  no właśnie jeszcze też dostaną po dupie Właścieciele ARS-ów, jeszcze przyjdzie
                  taki czas jak im się dobierze PIP tak jak kiedyś było głośno o BIEDRONKACH- w
                  kierunku zmiany na lepsze.
                  • Gość: zumi Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.03.09, 11:41
                    powiem wam wszystkim co mysle o takim forum,wszyscy co pisza niemile
                    sprawy to naprawde nie maja wiekszych problemow tylko zajmoja sie
                    glupotami .praca w lewiatanie jest ok mnie jest dobrze z ekipa z
                    ktora pracuje ,kierowniczka jest ok,kasy nie brakuje a wy wszyscy co
                    piszecie same bzdety to zajmijcie sie czym innym ...
                    • Gość: były pracownik Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.03.09, 13:48
                      Jeśli tak myślisz to jesteś taka sama.Na początku jak zaczęłam tam pracować to
                      każda z was ostrzegała mnie przed każdą z was że non stop będą skarżyć na mnie
                      po prostu żebym uważała co mówię o kim i do kogo ale sama nie powiedziała żebym
                      uważała na nią samą bo ona też donosi a nie mówić że ona nie chodzi nie donosi
                      bo ona jak ma coś danej osobie dopowiedzenia to mówi bezpośrednio tej osobie. To
                      są bzdury jakich jeszcze nie widziałam w Blaszaku stare pracownice zachowują się
                      jak małe dzieci co się skarżeniem podlizują nauczycielowi.Zarobki jak za pracę
                      to nie były złe ale za pracę w ciężkich warunkach bo niestety warunki tam nie są
                      miłe i spokojne to za mało.
                      • Gość: gosć Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 22:24
                        panno K...zajmij się swoją nowa pracą a nie wypisywaniem bzdur bo nabawisz się
                        naprawdę problemów ..
                        • Gość: byla Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.03.09, 19:34
                          to zobaczycie ci sie teraz bedzie dzialo ...
                          • Gość: klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.205.171.* 29.03.09, 20:58
                            Czytam te bdury,które wypisuja byłe pracownice (albo jedna ) i oczom nie
                            wierze.Oczerniacie kierowniczki starsze pracownice,a nie piszecie nic o
                            sobie.Skoro byłyscie (lub byłas)takie super pracowite,uczciwe,koleżeńskie,to
                            dlaczego się Was pozbyto?Odpowiedż jest prosta.Byłyscie do niczego,chodziłyscie
                            po sklepie jak te błędne owce i myslałyście ,że wszystko za Was zrobią stare
                            pracownice.Jestem stałą klientką w Blaszaku i widzę co tam się dzieje.Nowe
                            osoby,które przychodzą do pracy są po prostu do niczego.Nic nie potrafia
                            robić,nie mówiac juz o kasowaniu klientów,a najwazniejsza jest dla nich
                            przerwa.Tak samo było jak pacowała jedna młoda kasjerka,której na szczęście już
                            tam nie ma.Robiła łaskę,ze wogóle podeszła do kasy bo była kolejka,dziewczyny
                            wołały ja czasami po kilka razy.Nie raz byłam świadkiem jak owa kasjerka
                            potrafiła przeklinac klientów i gdyby nie kierowniczka,która zawsze jej
                            broniła,wyleciałaby juz na początku swojej pracy w tym sklepie,gdyz wielu
                            klientów się na nia skarżyło.Mogłabym tak wymienic jeszcze kilka osób,które tam
                            pracowały,a na szczęście dla nas klientów już ich nie ma,więc zastanówcie się
                            czyja to naprawde wina,że musiałyście stamtąd odejść.Współczuje kierowniczce
                            ARSA w Blaszaku,bo tak naprawde nigdy nie wiadomo kogo się przyjmuje do pracy,a
                            Wam brak odwagi,żeby się podpisac.
                            • Gość: olka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 15:55
                              Szefowa w "blaszaku" to akurat osoba chora na rządzenie, gnębienie
                              ludzi sprawia jej przyjemność, przez to sie dowartościowuje.Ale taką
                              ma nature i już.
                              Odnośnie całego Arsa - chcecie wiedzieć jak wygladał IX wieczny
                              kapitalizm w XXI wieku.Iddzie tam popracowac to zobaczycie.
                              I tyle na ten temat.
                              • Gość: do klienta Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.03.09, 19:36
                                jako klient niewiele ma Pani lub Pan pojecia jak wyglada tam praca i
                                widzi tylko to co chce widziec z zewnatrz, w sprostowaniu napisze
                                tylko ze nikt sie nikogo nie pozbyl wysarczy troche poszukac zeby
                                sie dowiedziec ze 90% samo sie zwolnilo, dopowiem jeszcze ze
                                kasjerki maja prawo miec zly humor jesli: przyjmuja towar,
                                rozkladaja towar, dokladaja towar, pilnuja towaru, i czasem za niego
                                placa jak KLIENT ukradnie.
                                Pracowalem jakis czas w arsie i zawsze bede wspolczul dziewczynom na
                                Kosmowskiej i w Blaszaku, bo to co tu jest napisane to akurat bardzo
                                przykra prawda.
                                • Gość: pracownik Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.alfanet24.pl 21.08.09, 12:39
                                  strasznie jest w tych marketach
                            • Gość: tysz klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 19:56
                              Oczywiście "klient" podpisał się z imienia i nazwiska ?
                              • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 31.03.09, 15:40

                                hahaha
                                • Gość: lona Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.xdsl.centertel.pl 01.04.09, 14:22
                                  Pracuję w realu ale mam zamiar podjąć pracę w arsie.Zastanawiam się
                                  czy warto bo mogę wpasć z deszczu pod rynne.Może ktoś mi doradzi.
                                  • Gość: bystry Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 15:06
                                    Zostań w "Realu"
                                    • Gość: Kasia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 15:55
                                      Stanowczo ci odradzam najgorsze bagno jakie moze byc Osoby ktore tam
                                      juz troche dluzej pracuja tylko zajmuja sie pie...mi i
                                      donosicielstwem STANOWCZO CI ODRADZAM szkoda twoich nerw
                                  • Gość: klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.172.77.tvksmp.pl 07.04.09, 16:42
                                    Z deszczu pod rynnę to mało powiedziane z deszczu w szambo, gorzej być nie może.
                                    nie polecam pracy w tym syfie.
                            • Gość: inny Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.175.215.tvksmp.pl 25.04.09, 16:47
                              a z tego co mnie wiadomo to zwalniaja sie dziewczyny same(niektore) a nie je
                              zwalniaja a jak klient jest upierdliwy to juz inna sprawa...sam przychodze do
                              arsa i widze jak stare pracownice wykorzytstuja te mlode..
                            • Gość: pracownik Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.175.215.tvksmp.pl 28.04.09, 14:41
                              to jest wogole skandal co sie dzieje na tym forum..90% ludzi z arsa pozwalanialo
                              sie samych a ten kto pisze,ze jest fajnie i dobrze zarabia to zapewne siedzi w
                              biurze i wprowadza towar!szkoda was "KLIENCI" ze nie skarzyliscie sie na
                              dziewczyny osobiscie tylko wypisujecie bzdury na forum..a zapewne pod
                              pseudonimem " KLIENT" chowa sie pracownik arsa ktory zamiast taszczyc towar tak
                              jak dziewczyny siedzi sobie w biurze i je ciastka.Mozna zaznaczyc jeszcze ze na
                              kase nie mozna sie dowolwac co 2 osoby a nie zawsze jednej i tej samej bo zadnej
                              sie nie chce obslugiwac bandy zakapiorow ktorzy wiecznie maja o cos
                              pretensje!piszesz ze przerwa najwazniejsza,OCZYWSICIE bo po dwoch godzinach
                              stania i patrzenia na wasze geby kazdy ma ochote isc i napic sie wody albo
                              strzelic sobie w leb i tak jestem pod wrazeniem ze dziewczyny tyle
                              wytrzymuja!trzeba miec stalowe nerwy!a tekst "wszystko zrobia stare pracownice"
                              juz wyszedl z mody bo to zawsze nowe wszytsko robia za "stare"!Wyzywanie na
                              klientow? oczywiscie skoro przychodzi buractwo do sklepu i nie potrafi sie
                              zachowac ...najpierw nauczcie sie sami kultury DRODZY KLIENCI a dopiero pozniej
                              wypowiadajcie sie naforum
                            • Gość: pracownik ochrony Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.xdsl.centertel.pl 13.09.09, 11:43
                              Pracuję w Arsie w ochronie, rok czasu, jestem co tydzień na innym sklepie i
                              wierzyć mi się nie chce że ludzie potrafią tak oczerniać kierowniczki sklepów.
                              Wychwalając siebie, jakie to one są pracowite. Według mnie kierowniczki są
                              odpowiednimi ludźmi na tych stanowiskach, dbają o pracowników i o wygląd
                              sklepów, o jakoś towaru dla klientów, i nie prawdą jest że stosują mobbing. Bo
                              tylko te próżniaki tak oceniają sytuację, skarżą się na wszystko a nie robią
                              nic. Chciałyby brać pensje za obijanie się i nie chętnie załatwiać klientów.
                              Kierowniczki sklepów jak i prezesi spółki stają na głowie żeby to wszystko
                              wyglądało jak najlepiej, ale widzę czy to pracownice czy ludzie podstawieni,
                              oceniają kierownictwo i prezesów. Ludzie zastanówcie się co robicie. A co do
                              urlopów są należycie przyznawane i wolne dni dostaje każdy pracownik na bieżąco.


                              Pracuję tam jako ochroniarz.
                            • Gość: obiektywna dusza Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.pcz.pl 02.12.10, 16:37
                              wielkie mi kierowniczki:) pf... poterznego arsa...dla mnie kierownik to ktos kto ma wyzsze wyksztalcenie a nie jakas tam... pani sklepowa na wyzszym szczeblu... wolala bym swoj interes prowadzic a nie na arsa robic... i garba jak inni pracownicy sie dorobic
                        • Gość: abcd Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.175.215.tvksmp.pl 07.04.09, 17:08
                          ARS TO JEST JEDEN WIELKI SYF!!!i jeszcze ludzi strasza ze sie probelmow nabawia
                          za pisanie na forum hahahahaha masakra dupolizy ,jak nie jestes wazelina to
                          nawet wolnego w sobote nie dostaniesz!a bony na swieta tez dostajesz tym wiecej
                          i wieksza jestes walizelina.Jak ktos ma swoje zdanie to za kare idze magazyn
                          sprzatac hahahaha idiotki
                          • Gość: Ja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 11:17
                            A co sądziecie o nowym Lewiatanie na Herberta?
                            • Gość: forum Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.54.175.215.tvksmp.pl 25.04.09, 16:44
                              a co ma byc taki sam syf na pewno jak wszedzie....
                • Gość: obiektywna dusza, Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.pcz.pl 02.12.10, 16:32
                  nie wiem kogo nazywasz bydlem...bo sa rożni ludzie jak w kazdej branzy ...ale nie kazdy kto pracuje w lewiatanie jest "bydlem"poniewaz pracuja tam równiez studenci którzy pomagaja swoim rodzicom odciążyc budzet...a studenci to podobno przyszlosc...poza tym pracuja matki polskich dzieci i normalne osoby ktore sa pracowite...a to ze mamy taki kraj i taka wladze i polityke to nie nazywaj zwyklych obywateli "bydlem" smieciu
    • Gość: kaziu nowy market na lisincu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 21:09
      z tego co slyszalem to bedą przyjecia w nowym markecie na lisincu
      przy ul. wręczyckiej/ sosnowieckiej wiec udajcie sie tam za pracą.
      ciekawe jaka tam bedzie praca
    • Gość: rrrrrrrrrrrrrrrrrr Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.rev.inds.pl 19.08.09, 16:07
      Podpiszecie ankietę aby zwolnić kierownika z kosmowskiej ?????
      • Gość: ja1 Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.rev.inds.pl 19.08.09, 16:12
        Pewnie. Oszukuje swojego pracodawce. Kręci jak może a tak naprawdę nie daje
        rady, ludzie jej nie lubią. Jak wyjdzie na sklep to ma minę jak by chciała
        wszystkich wygonić. Jest bardzo zakłamana.
        • Gość: Anna Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: 188.33.25.* 21.08.09, 10:44
          Taka mi się uwaga nasuwa przy tym temacie. Panie kasjerki w Arsie na Wręczyckiej
          przez cały czas stoją obsługując klientów. Przy ani jednej kasie nigdy nie
          widziałam krzesła.
          Litości nie mają zwierzchnicy nad tymi kobietami!!!
          Im krzesła od biurek pozabierać i kazać tak pracować!
          • Gość: mirabel Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.09, 18:54
            Mają krzesła, tyle że na dłuższy odcinek czasu poprostu wygodniej
            jest trochę postać, a kiedy stoisz przy takiej kasie niema miejsca
            na krzesło obok kasy. trzeba je wynieść.
            Panie na Wręczyckiej nie odchodzą od kas, reszta sklepu ich nie
            interesuje, co innego na reszcie arsów...
            • Gość: Lila Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.08.09, 20:56
              idz Na Kosmowska to zobaczysz, tam cie interesuje wszystko doslownie
              a pania Kierownik NIC
              • Gość: mandarynka Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.2.11.42.tvksmp.pl 13.09.09, 21:45
                To jeszcze nie wiecie co się dzieje w lewiatanie na Herberta, syf totalny na
                zapleczu, tygodniowo znika kilkadziesiąt kilogramów wędlin (nie wiadomo co się z
                nimi dzieje), szefowa zwalnia dziewczyny, bo jest zazdrosna i myśli, że
                pracownice podrywają jej męża (jakby było co...), personel zmienia się dosłownie
                co chwilę, rotacja jakiej nie ma chyba nigdzie. A płaca... odradzam!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: sprawiedliwa Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: 212.87.241.* 17.09.09, 17:42
                  Witam wszystkich - prawda jest taka, że praca w tym sklepie, nie różni się
                  niczym od pracy w innym sklepie. ARSY to kilkanaście marketów- nie można
                  zarzucić, że ma złych kierowników - bo czy wszystkich?. W większości ludzie
                  zawsze mówią źle o swojej pracy, którą zostawili lub z której ich wyrzucili.
                  Sugerowanie się czyjąś opinią jest niezwykle głupie. Rotacja- gdyby pracownicy
                  dobrze się spisywali i byli świetni to by jej nie było.Czy Mało to jest wśród
                  nich złodziei i nierobów? Oczywiście, możecie nie pracować za (nie wiem ile
                  dają ale ok) 1100zł, tylko gdzie zapłacą wam lepiej z wykształceniem i
                  doświadczeniem które posiadacie? Nikt nikogo do pracy nie zmusza. Niektórzy wolą
                  siedzieć rodzicom na garnuszku albo brać socjalne, czyż nie?? Osoby, które
                  opowiadają tu jak to strasznie jest i jaki towar okropny - powinny się wstydzić
                  za siebie. Zapewne 3/4 tych obelg to zmyślone i celowe działania na szkodę
                  sklepów. Nie jest ani gorzej, ani lepiej niż w Realu czy Tesco. Jeżeli chcesz
                  pracę w sklepie i wiesz z czym to się wiąże - to jest jedna z lepszych ofert.
                  • Gość: mariola Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: 195.205.202.* 17.09.09, 21:36
                    witamy Szefową !!!!!!!!!! :-)
                    • Gość: xxx Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 17:22
                      Tak sobie czytam to co Pisaliście no i cóż wnioski mam takie :
                      płace słabe
                      warunki niezbyt dobre
                      kierownictwo straszne
                      pracy za dużo
                      za mało wolnego
                      itd...
                      co mnie dziwi?
                      to, że nadal tam pracujecie - tylko dlaczego?
                      skoro wszędzie jest tak zajebiście to idzcie , nikt was nie trzyma
                      na siłe, skoro wszyscy jestescie tacy dobrzy, pracowici, sumienni to
                      wynagrodzi was zapewne inne osoba w innej firmie

                      ale nie wy wolicie narzekac zamiast cos zrobic w tym kierunku
                      tak wiec macie za swoje
                      • Gość: aaa Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.09, 15:26
                        Witam,bardzo fajnie sobie poczytałam wasze posty, kiedys pracowałam w tej sieci,
                        odeszłam na własna prośbę, kiedy podjełam nową prace nie wierzyłam, że tak można
                        pracować, mam na myśli warunki pracy które w końcu były normalne, ludzkie. To
                        prawda co piszecie negatywnego o samej pracy i stosunkach międzyludzkich, ktoś
                        kto nie pracował na stanowisku kasjer-sprzedawca nie wie jak traktują Cię inni
                        tzn.kierowniczka+starszy personel,to prawda że jedni na drugich
                        kablują,kierowniczki maja przerost ambicji nad możliwościami,na awans nie ma
                        szans bo wprowadzaja osoby które im pasują i je lubia, to prawda że premie sa
                        urozmaicone, pracownicy ochrony są inaczej traktowani bo mają swojego
                        kierownika, niech mottem do zapamiętania będą słowa: "Ludzie ludziom zgotowali
                        ten los". I gdybyśmy okazywali każdemu człowiekowi dużo więcej szacunku nie
                        dochodziłoby do takich sytuacji, wystarczy tylko dobra ludzka wola bo i tak na
                        sam koniec wszyscy spotkamy się w jednym miejscu a w jakim to się domyślcie.
                        Pozdrawiam.
                  • Gość: Magda Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.rev.masterkom.pl 09.12.09, 22:37
                    Ma Pani słuszną rację!
            • Gość: niunia Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.play-internet.pl 20.01.11, 21:14

              a tutaj jakiś biedny pracownik "reszty arsów"
          • Gość: llll Re: Praca w lewiatanie - ars - ul Wręczycka IP: *.pcz.pl 02.12.10, 16:40
            to jest niedopuszczalne przez przepisy bhp...podobnie w galerii.... 12 na nogach ale z usmiechem trza stac ...nawet jak Ci odcisk juz wrasta
    • Gość: gosc Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.2.140.50.tvksmp.pl 20.10.09, 19:09
      Odradzam pracowalam w tej sieci to nie zaklad pracy to obozy pracy
      zeby nie oddawac ci wolnego dnia za przepracowana sobote pracujesz
      po 7godzin dziennie tak ze w miesiacu masz raptem trzy dni wolnego
      bo musisz zaliczyc jedna niedziele co do atmoswery miedzy
      personelem to wczesniej tam ktos pisal kabel na kablu jeszcze nie
      skonczysz muwic a kierownik juz wie o wszystkim ps dziwie sie tylko
      ze szukasz tam pracy za 1100zl jezeli nie masz co obic z czasem
      toprosze ale odradzam
      • Gość: zoi Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.chello.pl 30.11.09, 20:54
        chciałam się dowiedzieć jak jest w arsie na karsińskiego?
        • Gość: lili Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.chello.pl 01.12.09, 20:09
          jakie są zarobki w lewiatanie ? jaka jest umowa ?
    • Gość: Swieta Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 07.12.09, 19:26
      No jak tam mroweczki?? Czy w tym roku tez nic nie dostaniemy na swieta ?? Poza
      wieksza iloscia pracy ;p Pewnie nie, bo po co nie ??!!
      • Gość: sprawiedliwa Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.net.stream.pl 08.12.09, 23:07
        Tak sobie czytam i powiem tyle (do byłych prawcowników, którzy
        próbują oczernić Arsy) - weźcie się do roboty! W życiu nie ma nic za
        darmo, trzeba się trochę wysilić. W obecnych czasach nigdzie nie ma
        lekko.
        Tak, jestem pracownikiem Arsa - i pracuje mi się dobrze! Prawda jest
        taka - wszędzie są plusy i minusy, ale trzeba chcieć. A jak ktoś ma
        negatywne podejście - to życzę powodzenia gdzie indziej!
        • Gość: ja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.rev.inds.pl 09.12.09, 09:40
          Jaka ty jesteś mądra. Takie rady zachowaj dla siebie.
          Jak dobrze ci się pracuje to sobie pracuj. A inni może faktycznie nie widzą w
          tym syfie przyszłości bo jej tam nie ma. Po to poświęcasz się pracy aby dobrze
          zarobić. Od czasu do czasu być pochwalonym. A taka jest prawda że nigdy nie będą
          mieli stałych pracowników bo tam się ich nie docenia. Zresztą każdy jest mądry
          na swój sposób
          • Gość: sprawiedliwa Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.net.stream.pl 09.12.09, 20:15
            Bzdury wypisujesz - jest bardzo dużo wieloletnich pracowników, ale
            oni nie szukają tego forum po to, by rzucać obelgi. Kiedyś w innej
            pracy też mi się źle pracowało - już tam nie pracuję. Po prostu
            poszukaj sobie "lepszej" pracy. Bo jeśli tak się wyrażasz o tej
            firmie, to z pewnością marny z ciebie pożytek.
            • Gość: ja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 15.12.09, 11:50
              a co dostaniemy na swieta ?? hahahaha
              • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.net.stream.pl 17.12.09, 11:41
                Czy wiecie może coś na temat sklepu na ul.Mehoffera?
                • Gość: gruby Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 77.255.79.* 18.12.09, 19:42
                  Fajne są tam kobitki,,,,,,,,,,,,,,,,
              • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 19.12.09, 19:44
                Naprawdę jak czytam niektóre wątki to żal mi się was robi, biedni
                wykorzystywani leserzy.... JAK CO ROKU na święta są dodatkowe
                gratyfikacje i już przestańcie z taką żałością opowiadać jakie to te
                arsy są złe. Tylko że dodatkowe wynagrodzenia (w różnej formie) są
                przyznawane odpowiednio do stażu pracy i osiągnięć - jesli nic nie
                dostałeś pracowniku - to znaczy że się nie napracowałeś. Jeżeli są
                na tym forum jeszcze cwaniaczki, którzy mówią o dużej rotacji to
                mówie wam: macie problem ze sobą i swoimi kompleksami i nigdzie nie
                zagrzejecie miejca. Wszycy pracownicy arsów - od poczatku istnienia
                są w ogromnej większości już ponad 10 lat. Więc chyba nie pracuje im
                się najgorzej. Wracają po urolpach macierzyńskich więc też o czymś
                to świadczy. Żal mi was, ludzie z mega kompleksami, którzy sami nie
                potrafią radzić sobie w życiu i robią wszystko, by innym utrudnić
                życie. A czemu się nie podpiszecie pod tym co piszecie? Być może
                wtedy by ktoś wziął na poważnie to co tu wygadujecie. Ludzie, którzy
                szukają pracy potrzebują obiektywnych opinii. Pracownicy, którzy nie
                narzekają na pracę w arsach- nie wchodzą na takie fora - bo są
                zajęci poważniejszymi sprawami.Życzę wam aby w te święta gwiazdka
                zaświeciła wam w głowach i może niejednemu rozum rozjaśniła.
                • Gość: klientArmiaKrajowa Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.12.09, 19:06
                  Od wielu lat robię zakupy w sklepie przy Armii Krajowej i jest tam wyjątkowo uprzejma,cierpliwa obsługa / no,może z wyjątkiem starszej drobnej,malutkiej pani z działu WĘDLIN,która miewa nastroje- raz jest uprzejma,a innym razem daje klientowi do zrozumienia,że w dniu dzisiejszym jest on dla niej złem koniecznym,no,ale może kobieta ma problemy życiowe,więc jej zawsze wybaczam.../.Mam wrażenie,że relacje między paniami tam pracującymi są bardzo fajne /przynajmniej tak to wygląda/.Dziewczyny są zawsze uśmiechnięte/z wyjątkiem "starszej malutkiej" /,choć czasami zmęczone,wobec siebie koleżeńskie i wyrozumiałe,bo to się słyszy,spacerując po sklepie. Wiele z tych osób pracuje tam od lat i darzę je szczerą sympatią. Zdarzyło mi się kilka lat temu serdecznie współczuć jednej ze stałych pracownic,siedzącej na kasie,która poprosiła o pomoc w odblokowaniu chyba kasy osobę często tam bywającą /może jakaś kierowniczka,gdyż nie była w fartuchu - osoba o wyglądzie mężczyzny,ze zmarszczonym czołem,zawsze w spodniach,która,w mojej - KLIENTA!!! - obecności zaczęła obrzucać inwektywami to biedne,blade ze strachu dziewczę na kasie / nawiasem mówiąc - bardzo miła dziewczyna /. Byłam tak zbulwersowana tym zajściem,że nawet miałam gdzieś z tym pójść i od tej pory szczerze nienawidzę tej baby,choć,tak jakby troszkę spokorniała / od tego zajścia minęło ze dwa lata /.Właśnie dlatego dzisiaj o tym tu piszę,popierając przedmówców - OD PRACOWNIKA TRZEBA WYMAGAĆ,ALE TRZEBA GO TEŻ SZANOWAĆ!!! Moim zdaniem - zadowolony,mający poczucie bezpieczeństwa pracownik jest znacznie bardziej wydajny,niż ten terroryzowany
                • Gość: mandaryna Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.205.202.* 29.12.09, 22:46
                  <<Pracownicy, którzy nie
                  narzekają na pracę w arsach- nie wchodzą na takie fora - bo są
                  zajęci poważniejszymi sprawami.>> Wiązaniem końca z końcem ?Czy to ma Pan/Pani
                  na mysli? Nie wiem bo sam/sama nie podpisana .
                  • Gość: zoli Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.chello.pl 30.12.09, 21:04
                    A moim zdaniem praca w arsie to syf wykorzystują ludzi za 1100 zł na rękę sześć dni w tygodniu umowa zlecenie przez cztery miesiące i mówią że dla firmy trzeba się poświęcać ciekawe czy firma dla nas by się poświęciła .Ochrona w arsie to czysty mobbing dla nowych pracowników stare pracownice idą na przerwę na pół godziny czasami więcej a nowa jak pójdzie to nawet nie zdąży zjeść bo już palant się drze na sklep i to natychmiast a gostek chodzi po sklepie i dłubie w nosie dosłownie i myśli że jest szefem mądrych ochroniarzy to jest dosłownie dwóch serdecznie odradzam prace w tym syfie.
                    • Gość: sprawiedliwa Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.net.stream.pl 05.01.10, 22:54
                      A co to znaczy "wykorzystują"? Wydawało mi się, że człowiek dorosły
                      świadomie podejmuje decyzje, a "bez pracy nie ma kołaczy"...
                      • Gość: pracus Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.12, 09:06
                        Jestem pracowita, bardzo, pracy sie nie boje, prace w sklepie uwielbiam,klienci mnie lubia. Niedawno pracuje w lewiatanie, bo nas przejeli. Bardzo ciezko pracuje, bo taka jest praca,nie narzekam, bo to lubie. Nigdy nie uslyszalam milego slowa, ciagle jest cos nie tak, nie z mojej winy, nie bede pisac bo sie moga kapnac o kogo chodzi, atmosfera jest okropna, idac tam nie czuje sie czlowiekiem , traktuja nas z gory, ale nie powiem sama szefowa jest w porzadku ma klase. To ze trzeba wchodzac do sklepu oddac portfel, telefon i nie wolno na kasie miec nic do picia , to jeszcze wytrzymam, bo jestem twarda, tylko ta atmosfera? zeby tylko docenili prace,ja czuje sie niedoceniona i to jest smutne.
                        • Gość: JA PRACOWNIK Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.96.241.100.tvksmp.pl 04.02.13, 22:39
                          Powiem tyle niech Pan Prezes W...... przeniesie sobie całe biuro na Gajcego to może mu sie oczy otworzą i zobaczy co robią na Wręczyckiej w biurze ?
                          • Gość: Dla mnie OK Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.13, 13:47
                            Ja pracuje w Arsie i nie narzekam, ważne że jest praca zarobki moze nie najlepsze ale gdzie teraz jest dobrze, moze na za rok Prezesi przewidują jaks podwyżkę, póki co czekam :)
                            A na biuro nie ma co narzekać wynagrodzenia na czas i na zaświadczenia nie trzeba długo czekać. Kierowniczka na sklepie wymagajaca, ale kto nie wymaga ten nie ma, wiadomo że jak znajdzie sie lepsza praca to nie ma co sie oglądać.
                            • Gość: Agata Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 29.08.13, 19:18
                              Mam wrażenie że za tym postem stoi ktoś podstawiony, a to dlatego że identyczną odpowiedź przeczytałam jakiś czas temu na forum PS Food a pochodziła z 2010 roku!!
                              Pracowałam w Lewiatanie i szczerze nikomu nie polecam. Chyba że chcecie być traktowani jak szmaty, że nie rusza Was jak kierownik mówi do was że jesteście od tego jak dupy od srania, że pracujecie czasami po 220 h/m-c a nadgodzin nie ma kiedy odebrać, że Was trzepią, sprawdzaja na każdym kroku i każdy pracownik jest potencjalnym złodziejem i (szczególnie dla matek) jak każą Wam zostać w pracy do odwołania pod groźbą zwolnienia, chociaż macie w domu małe dzieci, którymi nie ma się kto zająć.
                              Praca w tej firmie to pomyłka. Przynajmniej od czasu kiedy to zaczęli przyjmować ludzi z Worka i mając tanią siłę roboczą, wykorzystują to jak tylko mogą.
                              Szczerze nie polecam!!!!
                    • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 06.01.10, 16:24
                      hmmm no mnie się zawsze wydawało, że jest różnica - miec 1100zł, a
                      nie mieć 1100zł. widać mówią to niedoświadczone osoby, bo ja
                      pamiętam czasy, kiedy pracowało sie za 600 i 800zł w różnych firmach
                      i na czarno. Ach i owszem pracuja po 6 dni w tygodniu ale po 7
                      godzin.... Zapraszam panie do Reala, albo do Tesco. Po 12h na kasie
                      za 900zł, bez przerwy na sikanie. Jeżeli znajdziecie tam
                      kogokolwiek, kto zaiteresuje się waszym strasznym losem - gratuluję.
                      Dla firmy nie trzeba się poświęcac- wystarczy wykonywać swoje
                      obowiązki. Słowo "wykorzystwane" doprowadziło mnie do nieprzerwanego
                      godzinnego napadu śmiechu- czasu komunizmu się już dawno skończyły i
                      nie ma obowiązku świadczenia pracy. Nikt w żadnej pracy nie zakuwa w
                      kajdanki i nie stoi z batem nad pracownikiem. Jesli ktoś sie czuje
                      wykorzystany, to nie musi świadczyć pracy w danej firmie. A może....
                      nie macie wystarczającej wiedzy lub doświadczenia by startować
                      gdziekolwiek idzniej? No, ale to już chyba wasza zasługa? To może
                      czas na studia - politologia- zostańcie politykami, albo prawo-
                      prawnikiem, albo medycynę - lekarzem... jest tyle pięknych zawodów.
                      I dobrze płatnych :)hmmm ale to chyba wymagałoby za dużo zachodu co?
                      Trzeby było sie poświęcic nauce... i znowu biedacy musielibyście
                      się "poświęcać"... hmm no to może roznoszenie ulotek... też nie, bo
                      trzeba stac na dworze i marznąc w pogodę i niepogodę i chyba płaca
                      mniej niż 1100zł i umowa zlecenie albo wogóle bez. Naprawdę, nie da
                      się zadowolić wszystkich.... A co do "nowych" i "starych"
                      pracowników - chyba zawsze na początku trzeba się pokazać i
                      udowodnic, że jesteś warta/y zaufania. Ty tez kiedyś
                      będziesz "starym" pracownikiem....i nie tylko wtej, ale w każdej
                      innej firmie, nic nowego z tego tytułu Cię nie spotka. Nikt nikogo
                      nie wita z otwartymi ramionami "o jak się ciesze że jesteś, całe
                      zycie na ciebie czekaliśmy kochany pracowniku, czy 5000zł na
                      poczatek wystarczy?". :) hihi. żal mi tych, co uważają się za
                      wyjątkowych, niezastapionych pracowników - biedych i skrzywdzonych,
                      że nie urodzili się w królewskiej rodzinie, że musza cięzko
                      pracować, a mogliby przecież lezec do góry ..... i nic nie robić.
                      Zawsze będzie was więcej niż tych uczciwych. To narzekanie to
                      prawdopodobnie wina waszych rodziców, którzy nie nauczyli was
                      poszanowania dla pracy i innych ludzi, wychowali was i rozdziadowali
                      podstawiając zawsze wszytsko pod nos i utwierdzali w przekonaniu że
                      nalezy sie wam wszystko co najlepsze. Żałosne ale prawdziwe.
                      Pozdrawiam wszystkich czytelników tego forum.
                      • Gość: obca dla forumowiczow IP: *.pcz.pl 02.12.10, 17:10
                        tak sie składa ze ja mam wyzsze wyksztalcenie, a w tej chwili i drugi fakultet i pamietam czasy gdy w arsie pracowala moja kolezanka ,która dorabiala do studiow...pracowala tam nawet po studiach...jakis czas...potem dostala prace w zawodzie...ale drogi/droga poprzedniczko nie nalezy ublizac ludziom, którzy tam pracuja bo rózne w zyciu sytuacje sa... sa ludzie co szkoly zawalili a sa zyciowo madrzy ( niekoniecznie maja pociag do nauki) ale nie uzywaja obelg i takiego typu slow...a sa tacy , którzy sa wyksztalceni i obrazaja, poniewieraja ludzmi, i robia krzywde fizyczna i nawet psychiczna , a sa zerem...mysle ze charakter i dobroc dla drugiego nie ma tu nic wspolnego z wyksztalceniem...a raczej z rozumem i szacunkiem. wiec drodzy czytelnicy tego oto paskudnego forum...wezcie sie za swoje charaktery i nie ublizajcie ludziom bo takie wyksztalcenie maja czy siakie...bo czy wasze babcie byly az takie madre i wyksztalcone? a moze je powyzywac bo pracowaly w polu na wsi?? a pamietacie jakie kochane byly?no wlasnie....czy madrosc zyciowa jest powiazana tylko i wylacznie z wyksztalceniem? uwazam ze nie, poniewaz znam wielu ludzi z wyzszym wyksztalceniem, którzy sa oziębli i skrzywdzeni przez swoja wlasna nature, a znam ludzi bez wyksztalcenia którzy sa pogodni i zyczliwi, madrzy zyciowo...wiec czlowiek ktory pracuje na kasie to nie cymbal jak to mysli wielu z Was, ale to czlowiek który cos chce robic w swoim Panstwie które jest jakie jest i oferuje to co oferuje...ale to sa matki, corki, studentki, mezowie, ojcowie...czy chodzby dlatego na szacunek nie zasluguja???

                        a co do drugiej historii to bylam kiedys swiadkiem jak pan idac przez real z corka w wieku "nascie" tlumaczyl ze musi sie ona uczyc, bo bedzie stala jak te (ja- student i kolezanka- licealistka) panie na promocji...ludzie!!! obudzcie sie bo kazdy kto ma mniej ambitna prace waszym zdaniem na cos zarabia...jeden na ksiazki lub wakacje bo pracuje na promocji jeszcze w liceum, drugi na studia by odciazyc rodzicow, jeszce inny bo musi bo mu nikt na sudia nie daje, a chce do czegos dojsc przez wlasnie ten cel...(bo nie ma kochanych rodzicow)...rozne sa sytuacje, a zadna praca nie daje hańby ... hańbą jest błedne myslenie tego pana, który pouczal corke zeby sie uczyla bo bedzie na promocjach stac...a kolezanka z która ja pracowalam na promocji , rowniez chodzila do liceum tyle ze byla na tyle madra ze pomagala rodzicą domowy budzet wzmocnic pracujac na promocjach... ale czy jego corka byla madrzejsza skoro trzeba bylo jej tlumaczyc zeby sie uczyla skoro ta dziewczyne, ktora obrazil nikt nie musial zmuszac ani do pracy ani do szkoly tekstami typu " bo bedziesz glupia i zmuszona stac na promocji".... wiec kto kolwiek pisze obelgi na pracownikow to niech sobie to przeanalizuje... bo kazdego mozna obrzucic blotem nie slusznie...
                        • Gość: zuk Re: dla forumowiczow IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 10.11.11, 13:05
                          Lewiatan Minimarket 42-2
                      • Gość: kasia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 31.42.5.* 13.11.11, 19:24
                        mam prośbę,napiszcie ile sie teraz zarabia w lewiatanie słyszałam różne wersje.Nie wiem czego się trzymać a mam zamiar wybrać się tam do pracy.Za odpowiedż z góry wam serdecznie dziękuję.
                      • Gość: TYM do Gość: :) IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.12, 16:53
                        wiekszych pierduł to juz dawno nei czytalem czemu bo to co Ty opisujesz to godzi w godnosc czlowieka a zatym idzie niewolnictwo Chnczyk w firmie na miejscu dostaje 800zl na poczatek aby pozniej dostawac na reke na nasze 1500zl, i tu Ciebei cwaniaku zaskocze do tego dostaje oplate za mieszkanei oraz wyzywienie o widze glupi usmiech co nie to sa fakty!!!!!skad wiem proste firma jest w Chinach ludzie ktorzy tam pracuja to Chinczycy co robia a tak samo zapierzaja jak tutaj wiec jaki jest moral ano taki ze ty opieprzasz ludzi w swym pisaniu a ci ludzie tobie powinni do....
                        • Gość: ja Re: do Gość: :) IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 13:17
                          no i jak po podwyżce?
                          • Gość: mimi Re: do Gość: :) IP: *.rev.masterkom.pl 13.02.12, 19:48
                            łyso... jakoś różnicy brak
                            • Gość: kasia Re: do Gość: :) IP: *.96.241.100.tvksmp.pl 14.02.12, 10:14
                              Są podwyżki ale pewnie o premiach to możemy zapomnieć .
                    • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 06.01.10, 16:26

                      hmmm no mnie się zawsze wydawało, że jest różnica - miec 1100zł, a
                      nie mieć 1100zł. widać mówią to niedoświadczone osoby, bo ja
                      pamiętam czasy, kiedy pracowało sie za 600 i 800zł w różnych firmach
                      i na czarno. Ach i owszem pracuja po 6 dni w tygodniu ale po 7
                      godzin.... Zapraszam panie do Reala, albo do Tesco. Jakie tam sa
                      warunki?. Jeżeli znajdziecie tam
                      kogokolwiek, kto zaiteresuje się waszym strasznym losem - gratuluję.
                      Dla firmy nie trzeba się poświęcac- wystarczy wykonywać swoje
                      obowiązki. Słowo "wykorzystwane" doprowadziło mnie do nieprzerwanego
                      godzinnego napadu śmiechu- czasu komunizmu się już dawno skończyły i
                      nie ma obowiązku świadczenia pracy. Nikt w żadnej pracy nie zakuwa w
                      kajdanki i nie stoi z batem nad pracownikiem. Jesli ktoś sie czuje
                      wykorzystany, to nie musi świadczyć pracy w danej firmie. A może....
                      nie macie wystarczającej wiedzy lub doświadczenia by startować
                      gdziekolwiek idzniej? No, ale to już chyba wasza zasługa? To może
                      czas na studia - politologia- zostańcie politykami, albo prawo-
                      prawnikiem, albo medycynę - lekarzem... jest tyle pięknych zawodów.
                      I dobrze płatnych :)hmmm ale to chyba wymagałoby za dużo zachodu co?
                      Trzeby było sie poświęcic nauce... i znowu biedacy musielibyście
                      się "poświęcać"... hmm no to może roznoszenie ulotek... też nie, bo
                      trzeba stac na dworze i marznąc w pogodę i niepogodę i chyba płaca
                      mniej niż 1100zł i umowa zlecenie albo wogóle bez. Naprawdę, nie da
                      się zadowolić wszystkich.... A co do "nowych" i "starych"
                      pracowników - chyba zawsze na początku trzeba się pokazać i
                      udowodnic, że jesteś warta/y zaufania. Ty tez kiedyś
                      będziesz "starym" pracownikiem....i nie tylko wtej, ale w każdej
                      innej firmie, nic nowego z tego tytułu Cię nie spotka. Nikt nikogo
                      nie wita z otwartymi ramionami "o jak się ciesze że jesteś, całe
                      zycie na ciebie czekaliśmy kochany pracowniku, czy 5000zł na
                      poczatek wystarczy?". :) hihi. żal mi tych, co uważają się za
                      wyjątkowych, niezastapionych pracowników - biedych i skrzywdzonych,
                      że nie urodzili się w królewskiej rodzinie, że musza cięzko
                      pracować, a mogliby przecież lezec do góry ..... i nic nie robić.
                      Zawsze będzie was więcej niż tych uczciwych. To narzekanie to
                      prawdopodobnie wina waszych rodziców, którzy nie nauczyli was
                      poszanowania dla pracy i innych ludzi, wychowali was i rozdziadowali
                      podstawiając zawsze wszytsko pod nos i utwierdzali w przekonaniu że
                      nalezy sie wam wszystko co najlepsze. Żałosne ale prawdziwe.
                      Pozdrawiam wszystkich czytelników tego forum.
                      • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.chello.pl 11.01.10, 09:11
                        można i pracować za 1100 zł na miesiąc jak jest przestrzegany kodeks pracy a nie tyrać po 14 dni i z łaską ci dadzą wolne
                        • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.chello.pl 11.01.10, 09:13
                          pracuje w realu na 6/8 etatu i mam wolne i nie narzekam nie ma pracy na kasie po 12 godzin panienka jakaś nie douczona jest :))) i mam 900zł
                          • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 24.01.10, 11:18
                            Nie douczony to jest ktoś kto pisze o 9:11 że pracuje w arsie, a o
                            9:13 że w realu. No cóż, każdy robi to co uważa za słuszne. Każdy
                            market na swoje zasady rekrutacji i zatrudnienia pracownika - trudno
                            powiedziec kto robi dobrze, a kto źle. Jeżeli kogoś satysfakcjonuje
                            6/8 etatu (jaki pracodawca wymyśla takie etaty??) i 900zł to jego
                            sprawa.Być może musi się douczyć, zeby zasłużyć na pełen etat i
                            1100. Byłoby miło, gdyby ludzie przestali leczyć swoje kompleksy na
                            takich forach. Dajcie juz spokój z tym narzekaniem i weźcie się do
                            roboty (obojętnie czy w Realu, Tesco, Auchan czy Lewiatanie).
                  • Gość: zygzak Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 12:03
                    Bagno,kierowniczki co niektóre beznadziejne....
                    • Gość: ona Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:07
                      Zwłaszcza ta z Mechofera 61
    • Gość: gzyms Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 10.02.10, 10:51
      cos nowego slychac u arsowiczow??
      jak po podwyzkach ?? hahahaha
      • Gość: cyc Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.147.14.32.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.10, 17:28
        Praca w lewiatanie jest zajebi*** ,płacą jak wcześniej ,wolne (w
        pamięci) szefostwo - w porshe ,a pracownicy ... na podglądzie w
        internecie.Powodzenia my szukamy innej pracy.
        W miare dobrych zarobków i troszkę wolnego dla rodziny.
        Szczęściem pracownika jest mieć prawa ale w lewiatanie pracownik nie
        ma szczęścia do prawa!?
        Życzmy sobie szczęścia do prawa!
        • Gość: kasia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 16.02.10, 17:23
          ooo tak potwierdzam , ale spokojnie kiedys trafi kosa na kamien ;p











          • Gość: :) Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 212.87.241.* 28.02.10, 11:34
            oj macie kompleksy macie. Odezwijcie się jak też już w nowej pracy
            zarobicie na porshe. Cały czas nie rozumiem czemu was interesuje
            czym jeżdzi własciciel firmy. Jak im zazdrościcie to załóżcie własną
            firme i zaróbcie na to porshe! Jest oferta pracy w żabce na
            krakowskiej - 5zł za godzinę, od 14 do 23 cały tydzień :D goraco
            polecam skoro lewiatan wam nie odpowiada.
            • Gość: warlock Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.205.202.* 28.02.10, 12:08
              Wlasciciel woli aplacic za prace mniej niz wiecej. To pewnie normalne,ale to co
              Wy szefowie Arsow soba reprezentujecie wola o litosc i wspolczucie,chytrusy :)
            • Gość: ja cóż znaczy porhe.........? IP: *.centertel.pl 11.04.10, 21:37
              Wobec tej tragedii, która wydarzyła się wczoraj może warto pomyśleć?
              Życie ludzkie jest tak ulotne, tak niewiele trzeba, żeby je
              stracić.Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi, nikt nie zabierze do
              grobu tego co zdobył za życia.Pozostaje o nas tylko pamięć i może
              warto aby to właśnie kiedyś oby jak najpóźniej bo nikomu źle sie nie
              życzy, pozostało po właścicielach firmy właśnie dobre wspomnienie?
              Przecież będąc pracodawcą można też być człowiekiem?Tak niewiele
              trzeba, wystarczy tylko godziwie zapłacić ludziom ich uczciwą pracę.
              Ci mali, którzy przyczyniają się do zysków firmy tez chcieliby
              godnie zyć.
          • Gość: 8888 Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.88.28.* 20.08.10, 20:38
            to ile się teraz zarabia w arsie - lewiatanie? a w ogóle to są przyjęcia?
          • Gość: kasia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.88.28.* 22.08.10, 17:21
            ile się teraz zarabia w ars- lewiatan? czy są teraz przyjęcia?
      • Gość: kasia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 195.88.28.* 14.10.10, 18:04
        JAK TAM NOWA KIEROWNICZKA NA KUKUCZKI?
        • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 193.138.241.* 05.11.10, 20:38
          nowa kierowniczka na kukuczki hahahahahahah a jest tam jakaś tam tylko mumnia a sklep już tam lepiej nie przychodzcie to cmentarz dziadostwo ja muszę po bułki rano to chodze ale jaka kierowniczka taki sklep
    • Gość: bożena Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.147.248.209.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.04.10, 02:23
      w arsie jest okey jeśli ktoś chce pracować uczciwie
      • Gość: l Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.04.10, 21:53
        tylko dlaczego Oni nie sa uczciwi ...
        • Gość: śpioch Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 22:42
          widzicie, moi Mili, wszyscy patrzą na teraźniejszość, a ja prowadziłem kiedyś
          sklep i pamiętam tych gości z hurtowni Sygel. Na początku lat 90-tych we trzech
          otworzyli hurtownię i pamiętam jak sami osobiście zapieprzali przy rozładunku
          towaru, jak wydawali towar klientom (również mnie), jak własnymi rękami
          przerzucali tony towaru (a takich wózeczków jak są teraz w makro jeszcze wtedy
          nie było). Jest tylko mała różnica, im się chciało, a ja spocząłem na laurach,
          bo nie wierzyłem, że u nas mogą powstać super i hiper markety, bo to było
          przecież tak daleko od nas, oni myśleli trochę do przodu, trochę szybciej od nas
          zgorzkniałych, którym się nie udało, którym się nie chciało, a teraz mamy do
          nich pretensje, że potrafią się świetnie znaleźć w tym drapieżnym świecie. Na
          dzień dzisiejszy cieszę się, że mam pracę, rodzinę i jestem zdrowy. Przestałem
          zazdrościć tym, którzy potrafią zrobić i zarobić więcej ode mnie. Pozdrawiam
          wszystkich Śpiochów i Zgorzkniałych.
          • Gość: znajoma Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.2.142.156.tvksmp.pl 24.05.10, 11:01
            Czy ktoś z Was może miał okazję po miesiącu zostać kierownikiem? Czy
            jest to wogóle możliwe?
            • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 20:09
              Nie jest to możliwe, po m-cu czasu, jeśli wcześniej nie pracowało się w handlu,
              nikt nie zrobi nikogo kierownikiem. Kierowniczka na nowym arsie na
              Czartoryskiego została kierowniczką, ale wcześniej pracowała 1,5 roku na
              sklepie. W m-c czasu człowiek się nie jest w stanie na tyle nauczyć, żeby zostać
              kierownikiem.
              • Gość: były klient Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.alfanet24.pl 08.06.10, 14:36
                Lepiej zlikwidujcie kolejki w tych Arsach , zygać sie chce jak mam stac w
                kolejce do kasy bo tylko jedna kasa działa
                • Gość: xxx Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.cdma.centertel.pl 09.06.10, 14:42
                  W dupie sie poprzewracało co niektórym,
                  jak można traktowac innych jak swoich sługusów,
                  Były klijencie zapamietaj że ci ludzie ciężko pracują za marne wynagrodzenia i muszą znosić jeszcze takich jak ty!!!!
                  Być może w Twojej pracy traktuja cię jak śmiecia i dlatego wyrzywasz sie na kims innym -tak najłatwiej
                  • Gość: Ktoś Podziękowanie IP: 213.25.14.* 01.12.10, 15:27
                    Wszystkim kliientom sklepu Groszek-Lewiatan ,ul.Mechofera w Częstochowie za otrzymane wyrazy sympatii,ciepłe słowa,za wszystko.Byliście i jesteście najlepszymi kliientami jakich poznałam.Trzymajcie się ciepło.Mam nadzieję ,że jeszcze was spotkam.Pozdrawiam serdecznie..
                    • Gość: bryza Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 12:23
                      a lewiatan przy ul Krakowskiej to jakieś takie niewydarzone indywiduum,panienki raczej lekcewazące klienta,w sklepie brudno,wędliny najpodlejsze pod słońcem a o "ciemnych sprawach jest coraz głosniej..obrzydliwość
                      • Gość: ona Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:07
                        dokładnie, miałam przyjemność być tam z 2 razy. Łaskę robią,że cię obsłużą, przy czym takie miny strzelają .....
                      • Gość: do bryzy Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 16:33
                        potwierdzam,że lewiatan na ul.Krakowskiej to chamstwo i arogancja personelu,bud totalny ,ostrzeżenie dla kupujących "patrzcie na ręce tych bab bo oszukuja a najlepiej tam nie chodzić
                        • Gość: Karol Re: Podziękowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 16:42
                          Nie znam sklepu przy ul. Krakowskiej ale moge sie wypowiedziec o sklepie Lewiatanu na Parkitce. Obsluga ponizej krytyki ,panie ktore tutaj pracuja powinny byc juz dawno przeniesione do innego sklepu ,juz sa tutaj tak zasiedziale ze wyzej s...a niz pupy maja.Ordynarne.zarozumiale,a w szczegolnosci p.Beata i p.Ania obie sa z osiedla.Jedynie p.Basia kierowniczka zasluguje na pochwale-bardzo dobry czlowiek'
                          • Gość: dominik jeden z klientow lewiatana IP: *.net.stream.pl 09.12.10, 19:30
                            Ja chodze na zakupy na Armii Krajowej. Nie narzekam, mila obsluga, pracowite dziewczyny i zazwyczaj usmiechniete. Na szczescie nie ma juz "malej czarnej", teraz czasami przypomina ja wiewiora. Oby wiecej takich sklepow...
                    • Gość: Gość Re:szczury IP: *.2.143.40.tvksmp.pl 27.12.10, 12:01
                      Na Stradomiu szczury biegają po sklepie , brrrrr....
                      • Gość: wielki big Re:szczury IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 11:06
                        Nie tylko szczury na mehoffera w lewiatanie..............................................robale w cukierkach ,a kierowniczka ma wszystko w du.........e.
                        • Gość: klijent Re:szczury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.11, 16:51
                          Kierowniczka na Mechofera to wspaniała kobieta,czego od niej chcecie? Zarabia 1.100 zł ,bidulka pracuje po 15 godzin.
                          • Gość: adonis Re:szczury IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.11, 17:28
                            Jaka kierowniczka na Mehoffera,ta kobieta wiele się musi uczyć by byc kimś a przede wszystkim szanować,a nie obgadywać..................ludzi.I mniej plotek do przedstawicieli..
                            • Gość: przedstawiciel Re:szczury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 13:03
                              Pani D.K pozbawiona jest jakiejkolwiek kultury.Powinni ją wywalić na zbity pysk
                          • Gość: . Re:szczury IP: *.rev.masterkom.pl 14.01.11, 17:29
                            sam kliencie nie wierzysz chyba w to co piszesz
                            • Gość: Basia zmiana hrabianek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 17:07
                              Powinni zmienic zaloge sklepu na Parkitce-bardzo niemile paniusie,ordynarne nic sobie nie robia z klienta.
                              • Gość: Kebab Re: zmiana hrabianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 22:53

                                A według mnie panie są całkiem miłe :)
                                • Gość: pracująca w Lewiat kierownik na 6 ludzie na 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.11, 19:45
                                  Kierownikczka super dziewczyna,,,ale ludzie ...Poszłam tam z własnego wyboru , i wiem że dzięki koleżanką z pracy muszę odejść . Napiszę kiedyś więcej. Pozdrawiam.
                                  • smzolwik_81 Re: kierownik na 6 ludzie na 1 13.05.11, 17:45
                                    Moi Drodzy byli lub obecni pracownicy sieci Lewiatan,
                                    zakładam sprawę tej firmie, przez pół roku pracowałem na umowie zlecenie.
                                    Każdy z Was krócej lub dłużej w ten sposób był wykorzystywany przez siec PS-Food, bez prawa do urlopu, do zasiłku chorobowego w przypadku choroby itd, wiec jeśli chcecie zeznawac w sadzie przeciwko Lewiatanowi, a przy okazji moze spróbowac uzyskac zadoścuczynienie dla siebie, zapraszam do kontaktu ze mna na prywatnym mailu smzolwik_81@tlen.pl

                                    kiedys pracownicy sieci Biedronka wywalczyli sobie godne warunki pracy, czas zrobic porządek z lewiatanem, koniec z wyzyskiem!!!!
                                    • Gość: tak tylko pytam Re: kierownik na 6 ludzie na 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 13:33
                                      Pani Henryka Bochniarz, prezydent Lewiatana stwierdziła ostatnio w mediach, że trzeba zatrudniać pracowników na umowy zlecenia lub przez firmy pośredniczące, bo wtedy łatwiej jest "regulować stan zatrudnienia". No i o co chodzi?
                          • Gość: klijent Re:szczury IP: *.apus-net.pl 20.01.11, 16:40
                            szczury to prawda skandal towar ponadgryzany pracownicy zawsze ganiani pani kierownik brak kultury zawsze warczy na personel i popycha plotki na wszystkich niby taka biedna pani kierownik tylko narzeka na wszystko i wszystkich a tak naprawde sama nic nie robi wysługoje sie innymi tyle o tym sklepie
                            • Gość: klijentka Re:szczury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 13:00
                              Im bardziej nadajesz do kierowniczki D.K na innych tym większą masz premię.
                          • Gość: gość Re:szczury IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 22.01.11, 15:11
                            Człowieku sam nie wiesz co napisałeś o zarobkach kierowniczek,za 1100 zł,to Jej nie było by tak wesoło.
                            • Gość: aga chołotą trzeba umieć rządzić IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.11, 15:34
                              Taka prawda....kto pracuje w takich sklepach długo?? Ja nie znam koleżanki po studiach, która pracuje tam dłużej niż rok........kiedyś coś jeszcze 6napisze papa....klikam z wi.fi sąsiada:)))pa
                      • Gość: gość Re:szczury IP: *.2.143.40.tvksmp.pl 27.01.11, 16:12
                        Gdyby kierowniczka z Mehoffera ,D.K. miała choć odrobinę taktu ,to sama by odeszła,nawet jej szefowie nie mają o niej dobrego zdania,a personel znosi ją bo musi,dawna kierowniczka to była super kobieta,a TA szkoda gadać...........L E Ń Ś M I E R D Z Ą C Y i tyle.I dziwią się ,że klientów ubywa,ja już sam tam nie chodzę,tylko personelu żal,że muszą z nią wytrzymywać........
                        • Gość: Gość Re:szczury IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.01.11, 13:37
                          Faktycznie ta kierowniczka sklepu nadaje się tylko na wywalenie z pracy! Nic nie robi i tylko myśli o tym jak by tu wejść w d..e tym na górze żeby dostać wyższą premie! Jak ktoś śmie się odezwać wchodzi na czarna listę osobistą pani kierownik i następnie może już być pewien że długo nie popracuje, a o premii to już może zapomnieć!!!
                          • Gość: gość Re:szczury IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.01.11, 13:40
                            To święta prawda!!! Sam się o tym Przekonałem!!! moja znajoma tam pracowała i dzięki kierowniczce (TYLKO DZIĘKI KIEROWNICZCE) już tam nie pracuje!Ta bab powinna odejść!!!
                            • Gość: Gość Re:szczury IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.01.11, 13:42
                              Dziwie się ,że właściciele tej firmy nie reagują na to w taki sposób w jaki powinni! Ja na ich miejscu dawno bym się jej pozbył!!!
                              • Gość: klijent Głosowanie IP: 213.25.14.* 09.02.11, 16:26
                                Pani DK powinna zastanowić się nad swoim zachowaniem.Jeśli nie radzi sobie to powinna odejść ,a nie zatruwać życia innym.Ale nie dla niej liczy się tylko kasa no i pracownice ,które donoszą jedna na drugą.Takie tam są od kliku lat,to jej ,,pupilki,,Swoja droga zastanawiam się,było tam kilka fajnych osób ,czemu ich już nie ma?
                                Ogłaszam plebiscyt na najfajniejszą pracownicę z mechofera 61,co wy na to?
                                Napiszmy kogo lubimy ,a kogo nie cierpimy!
                                • Gość: gość Re: Głosowanie IP: *.2.143.40.tvksmp.pl 20.06.11, 12:52
                                  kierowniczka z Mehoffera 61 to totalne DNO,aż dziw że tyle czasu tam pracuje a jeszcze jej nie wywalili.
                                  • Gość: gosc Re: Głosowanie IP: *.centertel.pl 24.09.11, 20:27
                                    Nie dajcie się robić w balona zatrudniając od samego początku na umowę zlecenie.Proście o umowę o pracę.Na umowie zleceniu nie ma żadnych praw.
                                    • Gość: zosia opinia IP: *.cdma.centertel.pl 25.09.11, 00:20
                                      hej tak zastanawiam sie na praca w arsie- co sadzicie o Niepodległosci tam miałabym
                                      w miare blisko - moze ktos zna ten sklep i ekipe no i kierownika - bede wdzieczna za oipinie
                                      dzieki
      • Gość: Kicia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.09.12, 19:16
        A co sądzicie o lewiatanie na Dekabystów (koło akademików) ?
    • Gość: zuk Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 10.11.11, 13:04
      Lewiatan Minimarket 42-2
      • Gość: kaja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 31.42.5.* 02.01.12, 19:36
        a co sądzicie o sklepie na wręczyckiej?
        • Gość: klientka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 62.233.175.* 24.01.12, 19:35
          nie wiem jak Ty ale ja jestem bardzo zadowolona z zakupow w tym miejscu :)
          • redogr Re: Praca w lewiatanie - ars 07.02.12, 22:17
            Powiem krótko dno,kłamstwa ,pomówienia i brak profesjonalizmu,na zakupy wybieram się do Biedronki a Szefom polecam paczcie lepiej na ręce bo się obudzicie z ręka w ..., nie polecam tej firmy.
            • Gość: ola Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.12, 12:33
              Nareszcie wypieprzyli kierowniczkę z Mechofera.Po remoncie sklepu niech uda sie do urzedu pracy.
            • Gość: klientka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 62.233.175.* 13.02.12, 14:00
              redogr co sie takiego stało? opisz sytuacje.

              Ja zawsze spotykam sie z bardzo miłą obsługą.

              Daj znać!

              • Gość: Ania Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.96.241.100.tvksmp.pl 15.03.12, 19:52
                Co tam w Arsie co taka cisza wszyscy się boją,czy wszyscy tacy zadowoleni :(,:)
                • Gość: xxx Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.play-internet.pl 17.03.12, 19:16
                  Wszyscy zadowoleni :) a Ty?
                  • Gość: ja Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.play-internet.pl 09.04.12, 16:17
                    ja zadowolona nie jestem. podwyżkę jedynie w garbie można odczuć. a to chyba nie satysfakcjonuje. miłej pracy
                    • Gość: gocha Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.play-internet.pl 12.04.12, 21:51
                      A ja jestem bardzo zadowolona. Uczciwy częstochowski pracodawca!
                      • Gość: do Gochy Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.ip.netia.com.pl 19.04.12, 17:00
                        Gocha ty chyba żartujesz.
                        • Gość: marcelina Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.96.241.27.tvksmp.pl 20.04.12, 10:43
                          a co myślicie o lewiatanie na Herberta?
                          • Gość: agnieszka Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.12, 18:02
                            Ogólnie co moge powiedzieć to firma jako firma jest beznadziejna,żądają od pracownika za dużo i za wiele za marne pieniadze,choć ludzie się starają oni tego nie doceniają.......
                            • Gość: gocha Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 22:28
                              Powiem tak.

                              Odbylam szczera rozmowe z kierownikiem sklepu i jestem zadowolona.

                              Firme szczerze z serca polecam.
                            • taniarada Re: Praca w lewiatanie - ars 22.04.17, 18:24
                              upss
                      • Gość: do gocha Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.play-internet.pl 24.04.12, 21:24
                        może i uczciwy, bo płaci na czas tylko czemu tak mało? ale jak widzą takie komentarze jak Twoje to nic mnie nie dziwi.chyba,że pracujesz dla idei, bo mąż dużo zarabia i jest Ci wszystko jedno, bo za naszą pensję żyć normalnie się nie da.
                        • Gość: gocha Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 62.233.175.* 25.04.12, 15:40
                          duzo to znaczy ile?
                          • Gość: gość Re: Praca w lewiatanie - ars IP: 31.42.0.* 27.04.12, 09:15
                            Ludzie czemu łączycie arsa z lewiatanem -to dwie różne sieci i nie mają ze sobą nic wspólnego.Jedyne co łączy te dwie sieci to marne zarobki i wykorzystywanie do maksimum pracowników!!
                            • Gość: Kicia Re: Praca w lewiatanie - ars IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.09.12, 19:17
                              A co sądzicie o lewiatanie na dekabrystów (koło akademików)?
    • sylwia425 Re: Praca w lewiatanie - ars 02.10.14, 22:41
      pracuje w lewiatanie i nie polecam wyzysk i nic wiecej a jeśli dziwicie sie dlaczego kasjerki sa nie miłe,to moge wam powiedziec że po wejściu do tego sklepu już mi sie chce wyjść bo ciągle opieprz,my robimy zamówienia wykładamy towar sprawdzamy terminy ,zjeby przy klientach aż w końcu jeden jej powiedział że pracownik to nie jakieś popychadło i ogólnie jej nawstawiał,a jak nie daj boże cena na sklepie sie nie zgadza tym co wychodzi na kasie i klient oburzony to też kierowniczka po nas jezdzi chociaż to nie w naszym obowiązku bo od tego jest pracownik do tego przeznaczony,dla mnie to obóz pracy i tyle.nawet klienci nam współczują.
      • gosc.1991 Re: Praca w lewiatanie - ars 09.10.14, 20:09
        Witam chce wam oisac sklep a nawet i panie ktore pracuja na ul:Gornej Wildzie ktore sa sprzedawczyniami w LEWIATANIE maja zawsze problem z obsluga klienta ciagle im cos nie pasuje,a w ladzie maja balagan stare pietki. od szynek sprzed tygodnia zamiast to zrobic na bigosowe i sprzedac po tanszej cenie to spredaja to klienta i twierdza ze to tez jest szynka ktora mozna zjesc i ze my jako klienci mamy zawsze problem jak chemy z nowej szynki Jak wchodze do tego sklepu i chce kupic cos do opkladu to mnie odrzuca i wole isc do konkurencji i wiem ze dostane swieze i bez zadnych pietek czy tez porozwalane plasterki.
        • basik798 Re: Praca w lewiatanie - ars 22.04.17, 17:01
          jeżeli chodzi o mięso i wędliny to zależy jaki sklep lewiatana bo każdy lewiatan ma innego właściciela u nas jest super mięso i wędliny ale jeżeli chodzi o pracę to wyzysk w pracy każdy musi robić wszystko czuję się jakbym robiła na produkcji na akord tyle że na produkcji lepiej płacą. Ja jako kasjerka mam kasować klienta wykładać papierosy, alkohole, wykładać warzywa, wiadomo druga kasjerka nie da rady i tylko kasuje a ta pierwsza musi latać tu i tu i jeszcze wykładać i ściągać gazety a nie daj boże jakaś się zawieruszy to trzeba płacić. Mega dużo dźwigania, codziennie są dostawy towaru a ludzi za mało. Zapomnij o 15 minutowej przerwie jesz w biegu albo godzinę przed końcem zmiany. Jeszcze jakby płacili rozsądnie..... to można tyrać a wynagrodzenie to najniższa krajowa niby są premie ale ich nie ma bo z czegoś trzeba pokrywać kradzieże i obniżki na nabiał z krótkimi datami ważności. Nadgodziny płacone jak zwykła dniówka nie ma 50% czy 100% za nadgodziny. Żałuję że się zatrudniłam i uciekam z tąd po okresie próbnym. Jeszcze zapomniałam, że w tym sklepie jest się jeszcze sprzątaczką trzeba pomyć, pozamiatać i wymyć kible. Rozbijesz coś to musisz kupić i odpowiedzialność finansowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja