Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ??

26.07.08, 02:05
Tysiace autokarow z calej Polski jezdza po czestochowskich drogach a miasto
nic z tego nie ma..Moze by wprowadzic oplate dla autokarow za wjazd do
centrum????..Jak to jest np w Rzymie, czy innych "pielgrzymkowych"
miastach..Dla kosztow jednego autokaru nie jest to duzo a miasto w
perspektywie roku zarobi sporo pieniedzy...Dlaczego tylko Jasna Gora ma
czerpac korzysci z pielgrzymow.??.
    • Gość: Stary Praktyk Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 08:33
      ......ano dlatego, że kuriewna wierchuszka w życiu nie wyrazi zgody
      na to, by to ktoś inny aniżeli kościół zarabiał na ciemnych pielgrzymach.
      Jak Ty to sobie wyobrażasz, nagle Wrona wydaje polecenie by kasować autokary z pielgrzymkami?????
      Toż natychmiast dostaje wezwanie do kurii na dywanik!
      Tam go zrugają jak burą sukę i przy następnych wyborach może sobie tylko pomarzyć o ciepłej posadce na prezydenckim stolcu.
      To o czym piszesz, jest realne ale w normalnych, cywilizowanych krajach. W naszym Klechistanie niestety nie.
      Jest jednak szansa na to, by to zmienić. Po prostu pamiętaj o tym, przy następnych wyborach nie zapominając jednocześnie aby
      schować mamusi i babci dowody osobiste bo znowu wybiorą Ci tego
      kogo wskaże proboszcz z ambony.
      Pozdrawiam.
      • Gość: sublokator Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.08, 11:21
        niestety miasto nie ma pomysłu na rozwój miasta, ani na to, co zrobić, żeby
        "wydoić" nieco pielgrzymów. pomysł z autokarem jest godzien rozważenia. powinno
        się też wokół Jasnej Góry zorganizować jakieś tereny rozrywkowe, żeby pielgrzymi
        po mszy od razu nie uciekali do autokarów i rozjeżdżali się w 4 strony świata.
        dlaczego nie powstała żadna strategia, mająca na celu zatrzymanie ich w mieście
        na dłużej? ale równie dobrze można się spytać dlaczego w mieście nie ma dobrych
        dróg, nie ma miejsc do wypoczynku także dla jego mieszkańców, dlaczego nie
        wykorzysta się szansy na rozwój miasta związany z Euro2012 poprzez rozbudowę
        infrastruktury sportowej i hotelowej i dlaczego w mieście przeważają inwestycje
        "bez głowy" jak np. budowa pomnika, czy skrzyżowanie na Obrońców Westerplatte...itd
        • czarodziejka.0 Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? 26.07.08, 11:51
          Wrona rzadzi to czego Wy oczekujecie..U nas nawet porzadnych noclegow nie
          ma.Wszystko co jest to tylko Jasna Gora...
          • Gość: jasiu... Narzekać każdy może. IP: *.pools.arcor-ip.net 26.07.08, 17:50
            Tylko cóż z tego narzekania wynika? Miasto nie zarabia na autokarach i stąd nie
            ma pieniędzy na kolejny pomnik, czy kolejną sygnalizację świetlną. Bo gdyby
            zarabiało, to pewnie ktoś od razu przekopałby Mirowską, oczywiście z troski o
            pielgrzymów.

            Na całym świecie miasteczka (tak miasteczka!), które są miejscami kultu są
            maleńkie. W takim miasteczku inaczej, niż "przy świętym miejscu" funkcjonować
            się nie da. Przykłady - a proszę bardzo. W tym celu posłużyłem się danymi z
            wikipedii:

            Fátima (...) Struktura miejscowości jest typowo wiejska. Przeważa działalność
            usługowa, ze względu na pielgrzymów dobrze rozwija się handel i hotelarstwo.

            Lourdes (...) Według danych na rok 1990 gminę zamieszkiwało 16 300 osób

            Mariazell (...) Około 1,7 tys. mieszkańców.

            Altötting (ze strony miasteczka) Einwohnerzahl: 12.681 (Stand 31.12.2007) -
            niektórzy rozumieją.

            Loreto (...) Wg danych na rok 2004 gminę zamieszkuje 11 261 osób.

            Może warto uświadomić sobie fakt, w jakie środowisko ktoś wepchnął nasze miasto,
            jakie są nasze "miasta partnerskie". I wcale za ten cudzysłów nie przepraszam.
            "Miasta", które potrafią ściągać nawet większe rzesze pątników, niż Częstochowa.
            To tłumaczy fenomen takiej popularności Lichenia. Niestety, Częstochowa w tym
            otoczeniu (nie chodzi mi o prestiż miejsca kultu, ale wielkość miejscowości)
            wygląda trochę śmiesznie.

            To mają być częstochowskie miasta partnerskie? Nie te, które mogą się pochwalić
            podobnymi problemami, przemysłem, wielkością, rozwiązaniami urbanistycznymi itp.
            Czy wyobrażacie sobie np. seminarium miast partnerskich Częstochowy na temat:
            "Problemy komunikacyjne" czy "Edukacja ponadlicealna". Ciekawe co na ten temat
            mógłby powiedzieć ktoś z tamtych maleńkich miejscowości i jakimi doświadczeniami
            się z Częstochową podzielić?

            Opodatkowanie autokarów, to dobre na taki właśnie Licheń, czy w ostateczności
            Kalwarię Zebrzydowską. Częstochowa jest o wiele za duża, żeby w takie interesy
            się pakować. To miasto ma prawo żyć własnym życiem, niezależnym od życia
            klasztoru. Na inwestycje powinny znaleźć się pieniądze z podatków, a nie od
            rodziny "Radia Maryja", która lubi sobie w Częstochowie zorganizować spotkania.
            Oczywiście, Jasna Góra i Częstochowa powinny żyć ze sobą w symbiozie, korzystnym
            partnerstwie, ale robienie z Jasnej Góry jedynej atrakcji i pępka
            ćwierćmilionowego miasta jest przesadą. Niech istnieje osiedle podjasnogórskie,
            może nawet z wszystkimi obostrzeniami, jakie wskazane są dla takich miejsc, ale
            niech te obostrzenia obejmują podobną liczbę osób, jak właśnie w innych
            ośrodkach pątniczych.

            No i wreszcie może warto rozejrzeć się w końcu za miastami partnerskimi na miarę
            wielkości Częstochowy. Popatrzeć, jak one rozwiązują swoje problemy, bo
            oglądając światową prowincję (a takie są te nasze miasta partnerskie) nasi
            notable przywożą prowincjonalne rozwiązania na częstochowski grunt. Czyżby żadne
            większe miasto nie chciało Częstochowie partnerować?
      • Gość: angrusz Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 16:15


        Do starego praktyka :

        Rzadko ale jestem pielgrzymem , może i wśród nich sporo jest
        ciemnych tak jak wśród forumowiczów .

        Ja się za takiego nie mam .( ani pielgrzyma ani forumowicza )
        i nie dam sobie demoagogii wciskać - przez forumowiczów .
    • Gość: sebo Bo Jasna Góra ma gospodarza . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 14:00
      Częstochowa to dobre miasto - ale bez gospodarza.
    • Gość: RSC Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? IP: 195.205.202.* 26.07.08, 16:09
      był już podobny wątek, ulisses tłumaczył, że się nie da, nie ma przepisów, które by na to pozwalały
    • Gość: angrusz Re: Dlaczego miasto nie zarabia na autokarach ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 16:13

      Bo dla miasta to nie jest oplacalne .

      CKM pisze :

      "Dlaczego tylko Jasna Gora ma
      czerpac korzysci z pielgrzymow.??."

      Bo Jasna Góra to też konieczność utrzymania zabytku w odpowiednim
      stanie .

      Ty ile na to dałeś w tym roku ?

      • Gość: CZ-wianin dlaczego nie ma płatnej strefy wokól J.G. ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 18:16
        W całym centrum Cz-wy i nie tylko istnieje płatna strefa parkingowa. Nawet
        mieszkańcy zobligowani są wykupić tzw. abonament mieszkańca, co prawda za
        niedużą kwotę.
        Od ulicy Pułaskiego w górę nie ma opłat za parkowanie, chociaż nawet Ojcowie
        Paulini na swoich parkingach pobierają myto.
        W całym cywilizowanym świecie pobiera się opłaty od turystów, pielgrzymów za
        parkowanie i stanowi to poważny zastrzyk do budżetu miast i gmin. Tylko w Cz-wie
        jest inaczej...
        <<< Częstochowa to dobre miasto dla kleru i pielgrzymów >>>
Pełna wersja