maverick9991
27.07.08, 07:34
Powinienem powiedzieć: " A słowo ciałem się stało..." i dalej
rozkoszować się letnim słońcem jak dynia na łące...
Triumf Kazimierza Odnowiciela w tym współzawodnoctwie dla mądrych
inaczej nie wprawił mnie w zachwyt, ale jest dowodem na to, iż cuda
Platwormy Obywatelskiej w dziedzinie ochrony zdrowia po mianowaniu
pani Kopacz wyczerpały się i naprawa Rzeczpospolitej na tym odcinku
niewiele PO interesuje...
Ale nie byłbym maverickiem, gdybym rzekł, że perspektywa rychłej
porażki Odnowiciela mnie cieszy. Bo ta porażka nie bedzie wcale
przegraną jednego człowieka. Będzie mianowicie przegraną nas
wszystkich. A zatem nas- personelu, który pragnął wzrostu nakładów
na swiadczenia i sprawnego zarządzania oraz nas i was, pacjentów,
dla których oferta swiadczeń zdrowotnych bedzie sie systematycznie
kurczyć. I nie dziwi mnie wcale brak bystroumnych chętnych do
poprowadzenia tej (i innych) lecznicy, skoro do dyspozycji ma sie
jedynie 1/3 wymagalnego budżetu... Choć niewątpliwie na początek
Pankiewicz zanotował jeden sukces: ma zdecydowanie wiecej hektarów
do przedreptania niż jego połowica...