segel
13.08.08, 19:11
A właściwie nie ja, tylko mój mąż zwrócił uwagę na błąkającego się po Szymanowskiego i POW dużego psa.
Wygląda na to, że jest to Siberian Husky pl.wikipedia.org/wiki/Siberian_Husky;
Wyglądał dokładnie tak, jak na zdjęciu. Charakterystyczną cechą były wielobarwne oczy - lewe niebieskie, prawe żółte.
Pies nie wyglądał na zaniedbanego, może komuś uciekł, a może ktoś go wyrzucił.
Był bardzo łagodny, pozwolił się głaskać, usiadł przy nas, potem się rozłożył na chodniku, kiedy czekalismy na pracowników schroniska.
Trzeba przyznać, że po moim telefonie przyjechali w ciągu pół godziny, tak jak mi obiecali. Byłam mile zaskoczona, bo czytałam wiele postów na temat schroniska, gdzie internauci wieszali przysłowiowe psy na jego pracownikach, okazało się, że nie było problemu.
Straż Miejska, do której zadzwoniłam najpierw, poinformowała mnie, że pracownicy schroniska mają obowiązek przyjechać na wezwanie.
Zrobiłam psu kilka zdjęć, jeśli będzie trzeba mogę je wrzucić.
A może jeśli nie znajdzie się właściciel, komuś się spodoba i zaopiekuje się nim. Był naprawde sympatyczny.