Już 150 lat temu ...

31.08.08, 11:42

Fredro " Trzy po trzy .. "

" Niereligijność , która kraj nasz zawiała od zachodu , wychowaniu
w duchownych zakładach zrobiła koniec . Pod edukacyjnym panowaniem
francuskich guwernerów nie tylko że się gruntowna a do potrzeb
stosowna oświata cofnęła , ale , co gorzej , wychowanie młodzieży i
nadal fałszywy wzięło kierunek "

było i jest aktualne .
    • ania.scott Re: Już 150 lat temu ... 31.08.08, 14:34
      Ale to tylko Twoje zdanie, Angrusz, i do tego błędne.
      To racjonalizm popchnął świat do przodu, racjonalizm pomaga zdobywać wiedzę.
      W Polsce jakieś badania pokazują, że jako katolicy deklaruje się ponad 90%
      społeczeństwa. To źle świadczy o Was, a nie o "innych" (ateistach, agnostykach,
      bezwyznaniowcach, innowiercach - do wyboru).
      Zapraszam Cię na stronę Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów
      www.racjonalista.pl. Spojrzyj na świat z innej perspektywy. I w końcu zacznij
      myśleć samodzielnie, a nie tak jak ksiądz na mszy kazali.

      Nie próbuj wmawiać, że to niereligijność jest przyczyną problemów wychowawczych
      z młodzieżą i że z tego powodu to Ty masz problemy z okiełznaniem uczniów. Uderz
      się w pierś i zrób rachunek sumienia, czy aby jesteś odpowiednią osobą do tego,
      żeby wychowywać i uczyć młodzież.
      Posiadanie wiedzy nie jest równoznaczne z umiejętnością jej przekazywania, a
      dodatkowo obecnie mało który nauczyciel tak naprawdę jest pedagogiem, z
      odpowiednim podejściem do ucznia. Nie zrzucaj winy na "takie czasy". To Twoja
      postawa i Twój stosunek do uczniów buduje Twój autorytet i chęć zdobywania
      wiedzy od Ciebie. Twoje wypowiedzi na forum poświadczają, że pedagogiem nie
      jesteś i nie byłeś - czy będziesz, zależy wyłącznie od Ciebie. Być może masz
      wiedzę i znasz angielski, ale to wszystko, co masz, bo brakuje Ci tego czegoś,
      co sprawia, że uczniowie idą na Twoje zajęcia jakby lecieli na skrzydłach. Ja
      miałam taką anglistkę w liceum (niestety, wyszła za Anglika i wyjechała do WB).
      Wierz mi. Nie godnyś jej nóg całować... A czy była wierząca i czy jej uczniowie
      też? A KOGO TO OBCHODZIŁO?! To teraz wchodzicie z butami w życie innych, jakby
      wiara była najważniejszą cechą świadczącą o człowieczeństwie.

      Wyciąganie wniosków, jakie Ty wyciągnąłeś z chrzanienia sprzed 150 lat, jest
      pójściem na skróty i manipulacją i właśnie takie podejście uważam za przyczynę
      problemów szkolnych, a nie religijność czy jej brak.
      • angrusz1 Re: Już 150 lat temu ... 31.08.08, 16:02

        Do ani scott :

        Dyscyplina na lekcji nie jest dobrą wolą ucznia .
        To obowiązek.
        Wyeobraź sobie wojsko gdzie żołnierze będą decydowali czy słuchac
        oficera . Tego tak a w tamtego będziemy rzucac ogryzkami .

        Choc szkoła to nie wojsko ale jednak pewne wspólne elementy sa .

        Jest grupa , która musi się odpowiednio zachowywac ( dobra wola tu
        nie jest istotna - ona musi -) no i jest ten który dowodzi .

        A jak dowodzi to wykonuje się polecenia a nie może .

        Czy byłaś na lekcji w gimnazjum ( w klasie " doborowej " ,są
        takie ) , w kiepskim technikum albo w zawodówce ?

        Stawiałaś jedynki ?
        Czy może "dopy" dostawali już z góry na wstępie byle nie roznosili
        klasy i nie niszczyli twojego samochodu .
        Tak ci " nowocześni " nauczyciele postępują . A potem twierdzą ,
        że " radzą sobie jakoś " , nie mają problemów .

        Mało wiarygodne te twoje wypowiedzi .

        Tu zacytowałem człowieka , który już 150 lat temu zauważyc brak
        elementarnej dyscypliny w szkole ( w wojsku służył i wiedział co jak
        ma być ) .
        • ania.scott Re: Już 150 lat temu ... 31.08.08, 16:49
          Przykro mi, ale Twoja wypowiedź nie dowodzi, że to brak religijności jest
          przyczyną braku dyscypliny.
          A dyscyplina - racja, podstawa. Tylko że postawa nauczyciela może zniechęcić lub
          zachęcić ucznia do pracy. O tym pisałam.
          • Gość: W Re: Już 150 lat temu ... IP: *.vf.shawcable.net 01.09.08, 01:21
            Aniu!
            Cus* mnie sie zdaje, ze prowadzisz wywod z ...pierowtniakiem, ktory
            przypadkiem wdepnalbyl w cus* i nie wie z czym toto mu sie
            kojarzy:)))))))))

            Podoba mi sie ten nowy autorytet angrusza. Serio.
            Wzor polskiego KATOLIKA i edukatora jak sie patrzy.
            Jak to ten moralizator pisal w bajce o Krolewnie....?

            ""..a gdy ja s...a d..a
            to zgwalcila i biskupa,
            a gdy ten ja z...l marnie
            poszla dawac pod latarnie..."

            O tych biskupach faktycznie jest cus* na rzeczy do dzis:)))
            Taki Paez np... moze nie z krolewnami, ale ministrantem nie
            pogardzil:)))0

            Gdyby tak angrusz wszystkie madrosci wierszowane Fredry uczniom na
            lekcjach prezentowal, to ...moze by go lubili, ale jak on im psalmy
            i godzinki kaze cwiczyc, to ...go nie lubia:)))

            A z cnotami chrzescianskimi Fredry tez bylo fajnie.
            Jedna z anegdot mowi o jego pedagogicznych zacieciach.

            Studenci wypisali mu dosc zlosliwy wierszyk. Niewykluczone, ze
            niezbyt go lubili, bo stary byl i byc moze zrzeda.
            Wierszyk brzmial tak:
            Stary Fredro w portkach grzebie,
            a student mu zone j...e.

            a na to wzor agrusza:

            je..e, j..cie drogie dziatki.
            Ja j...m wasze matki
            Z czego wniosek jest jedyny
            Zescie wszyscy s...syny!!!!!

            On jest taki tepy i leniwy, ze stara ...ke z Cmentarnej zacytowalby,
            gdyby mu pasowalo do "kazania".
            Gdyby angrusz byl bardziej rozwiniety, to zajrzalby do ksiag i
            pozytal cos o 'autorytecie moralnym", ale trzy wyrazy w jednym ciagu
            logicznym, to dla niego o piec za duzo!
            Wycial z kazania jakiegos sutannowego i zrobil wrzutke.
            Co jest nic dziwnego bo juz naukowcy udowodnili, ze angrusz na widok
            mezczyzny w powluczystej czarnej sukmanie doprowadza go ekstazy:))))
            A w takim stanie szare nie dzialaja.
            Jedynie ..czuc chuc!
            Co dowodnie opisal niejaki Fredro w paru dzielach tak religijnie
            poprawnych, ze rodzina wykupywala cale naklady z drukarn:)))
    • Gość: z ukosa do piszących w tym topicu IP: 195.205.146.* 01.09.08, 13:57
      tak się zagmatwaliście w swych wypowiedziach, że radzę przeczytać Wam je jeszcze
      raz. Zdziwicie się jak pseudoerudycja, wysokie mniemanie o sobie i frustracje,
      które Wam towarzyszą dają "rezultaty" na forum. A tak BTW - macie jeszcze
      jakieś inne ciekawe koncepcje na życie???
      • Gość: W Re: do piszących w tym topicu IP: *.vf.shawcable.net 01.09.08, 14:15
        Gość portalu: z ukosa napisał(a):
        A tak BTW - macie jeszcze
        > jakieś inne ciekawe koncepcje na życie???

        Mamy. Ze dwie.
        Takie jak robotki reczne, prasowanie i ....zamiatanie.
        Wlasnie to ostatnie pocwiczylismy ja i Anna S:)))
        Nie pogniewamy sie [ja napewno nie] jesli cos zaproponujesz z
        wlasnego doswidczenia.

        • ania.scott Re: do piszących w tym topicu 01.09.08, 16:44
          Ja też się nie pogniewam, W. ;))
          Jestem otwarta na sugestie, chociaż wolę zdobywać doświadczenie samodzielnie, a
          nie na cudzym przykładzie. ;)))
Pełna wersja