Kanary częstochowa - co zrobić?

29.09.08, 16:50
Zostałem dziś spisany przez kanara częstochowskiego ponieważ nie skasowałem
drugiego biletu dającego łącznie 2,50! na nic zdały się tłumaczenia że w
ferworze walki zamiast dwóch biletów skasowałem tylko jeden (takie ku...a
dziadostwo jest po podwyżkach!! że sprzedawają doklejki)
Dane z dowodu spisane z wyjątkiem że nie podpisałem tego świstka Kanar
twierdzi że ni ma czasu na słuchanie wyjasnień i że moge się dochodzić
bezpośrednio z MPK!
I teraz pytanie co zrobić: iść tłumaczyć się i błagać - czy to coś da?
Zrozumieją ze nie jestem złodziejem-gapowiczem tylko zapomniałem skasować
drugi bilet. Czy olać sprawę (nie ma mojego podpisu) i zapomnieć o temacie -
co może MPK zrobić -jakie konsekwencje. Miał ktoś podobny przypadek?
    • Gość: do brylant1 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 16:56
      1.Czy kanar był w mundurze jaki nakazuje mu ustawa?, bez umundurowania nie może
      sprawdzać biletów!
      2. Czy widziałeś dane "kanara", tzn, legitymowac może tylko w mundurze i za
      zgodnościa biezącej legitymacji oraz uprawnień!
      wiec jak by ło bo takych uchybień w częstochowskim MPK jest tysiace i nie zgodne
      z ustawą, wiec zastanów się jak było?, od twojej pamięci zalezy co będzi edziało
      się dalej!!
      • Gość: stef63 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 16:59
        Zdarza mi się bardzo często spotykać "kanarów", ale jeszcze nigdy nie widziałam
        ich w mundurach.
        • Gość: adolf Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.09.08, 17:36
          olej to stary nic ci nie zrobia
          • Gość: Abc Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.alfanet24.pl 29.09.08, 17:39
            Jezeli nie podpisywales, to rownie dobrze mozesz powiedziec, ze Ty o
            niczym nie wiesz!?

            Przeciez, kanar mógł wypisac Ci mandat na slepo, wymyslic dane i
            akurat trafił...

            Jesli nie ma podpisu, a nawet jelsi kanar cos tam napisze, to
            pokazesz dowod, ze Ty masz inne pismo i podpis, niech oni sie
            martwia, co zrobic ze sfalszowanym podpisem - zawsze mozesz isc do
            prokuratury, jesli go podrobią.:)
            • Gość: gościuuu Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 80.54.172.* 29.09.08, 23:05
              Gość portalu: Abc napisał(a):

              > Jezeli nie podpisywales, to rownie dobrze mozesz powiedziec, ze Ty o
              > niczym nie wiesz!?
              >
              > Przeciez, kanar mógł wypisac Ci mandat na slepo, wymyslic dane i
              > akurat trafił...

              Zabiłeś mnie koleś :D. Spróbuj wymyślić jakieś imię, nazwisko, adres i do tego
              dopasować nr, dowodu tożsamości i pesel. Jak już wymyślisz i okaże się, że
              trafiłeś to idź wyślij totka bo jeśli z tymi danymi trafiłeś to z szóstką też
              problemów mieć nie będziesz :). I kanarowi, któremu udaje się tak "trafiać" też
              radzę zagrać w totka, a na pewno zmienić pracę, zostać jasnowidzem i czesać
              niezłą kasę :).
              "Akurat trafił" - tak to można powiedzieć o polskim piłkarzu, że akurat udało mu
              się trafić w piłkę :D.
              • Gość: hfj Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.pcz.pl 05.10.08, 16:46
                ty koles jestes dobry.... niema podpisu, niema mandatu, przeciesz sasiad mogl podac twoje dane....
              • Gość: puszkin Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 23:20
                mandat niepodpisany jest nieważny nawet jeśli są na nim twoje dane włącznie z nr
                pesel i nr dowodu
        • Gość: ja. Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.prenet.pl 20.12.08, 22:15
          ja tez nie.. NEVER :/ a to ciekawe
      • Gość: qqq` Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.08, 17:50
        Możesz zacytować ustawę która nakazuje kontrolerom biletów nosić mundury?
        • brylant1 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? 29.09.08, 17:55
          tylko merytorycznie proszę!! owszem zapomniałem skasować 1,25zł ale NIE JESTEM
          ZŁODZIEJEM i kupiłem ten cholerny bilet - kanar zwęszył okazję do skubnięcia ale
          w swej chciwości chyba popełnił wiele gaf w tym ta że nie ma na tym kwicie
          mojego podpisu!! - proszę o opinie ludzi którzy być może byli w podobnej
          sytuacji i jak postąpili.

          P.S w ten sposób to mogliby na chybił trafił wystawiać kwitki na dusze i żądać
          kasy podpisując tylko "odmowa"!!
          • Gość: natalia Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 195.205.202.* 29.09.08, 18:23
            ja byłam w trochę podobnej, ale jednak innej sytuacji. Otóż zostałam
            spisana za brak legitymacji świadczącej do korzystania z przejazdu
            ulgowego. Podpisując mandat przyznałam się do tego w przeciwieństwie
            do Ciebie co może w twoim przypadku było słuszne. Wydaję mi się, że
            nie masz się co martwić. Ja pojechałam do mpk i tam zapłaciłam jakoś
            ulgowo bo z jednym chłopem się dogadalam na twoim miejscu zapomniała
            bym o całej sprawie pozdrawiam
      • Gość: Poema 21 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 195.16.88.* 29.09.08, 20:15
        Jakby kanarzy nosili mundury to osoba, która nie ma biletu wsiadając
        do autobusu i widząc kanara od razu wysiadłaby-normalne. Dla nich
        oznaczałoby to bankructwo, bo dochody z mandatów zmniejszyłyby się o
        90 proc.
      • Gość: gościuuu Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 80.54.172.* 29.09.08, 22:56
        A w jaki niby sposób osoba spisywana przez kanara ma udowodnić jak było? Iść do
        MPK i powiedzieć "kanar był bez munduru i się nie wylegitymował"? Kanar powie
        "wylegitymowałem się i byłem w mundurze a dodatkowo legitymowany mnie obraził
        więc obraził funkcjonariusza na służbie". I co, jak myślisz, komu MPK uwierzy?
        Słowo przeciwko słowu, zero świadków, więc nie piernicz, że od czyjejś pamięci
        zależy co będzie działo się dalej. Gdyby od czyjejś pamięci zależały takie
        rzeczy, to by policja nigdy sprawcy kolizji nie wskazała, bo każdy by mówił "ja
        pamiętam, że miałem zielone" i lipa.
        Jedyna nadzieja, to nieważność mandatu bez podpisu ale odmówić podpisu może
        każdy i taka sytuacja na pewno nie zamyka sprawy. Kanar przecież z czegoś spisał
        PRAWIDŁOWE dane. Ciężko jest je zmyślić i o dziwo trafić, więc ta możliwość też
        jest z kosmosu. Skoro kanar dane posiada, to znaczy że wskazała mu je osoba
        zainteresowana. Skoro mu je wskazała, to chyba logiczne że została
        wylegitymowana i poinformowana o tym, że spisuje się ją bo musi zapłacić mandat.
        Teraz osoba legitymowana będzie musiała udowodnić, że kanar się mylił
        (przedstawić bilety) ale to będzie trudne. Jak się uprą to kasę z niego ściągną
        i niczyja pamięć nie ma tutaj nic do rzeczy.
        • Gość: ally Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.08, 23:12
          Jakiego funkcjonariusz na służbie? Toż to zwykły kontroler biletów.
          • Gość: gościuuu Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 80.54.172.* 01.10.08, 23:29
            Naucz się czytać między wierszami.
        • Gość: mu Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.nso.pl 05.10.08, 17:30
          nie wziales pod uwage tego ze teoretycznie mogl sobie poprostu
          gdzies znalezc dokument potwierdzajacy jego tozsamosc i ot tak sobie
          spisac dane...ja bym to rzucila w niepamiec skoro nie ma podpisu, a
          dopiero jak cos przysla poszla wyjasniac sprawe. a ze i tak nie maja
          podpisu no to nic gosciowi nie bedzie
        • Gość: fifi Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.net.stream.pl 02.08.09, 23:26
          Taka prawda karany to jeba*e złodzieje.Mnie spisali, ja miałem bilet ledwo wsiadłem bo biegłem(wsiadlem ostatnimi drzwiami)i ide do kasownika bo jest pośrodku autobusu lub na początku a Tu KU... kanar Bilet z ryjem do mnie!!a ja mu pokazuje i mowie ide skasowac,a on teraz? zdziwiony.Więc mowie chlopowi ze jestem w autobusie niecałe 10sek.autobus pełny i jak mam sie dostac na poczatek?przeleciec?;/on na to autobus jedzie a ty masz nieskasowany bilet.i kazał mi sie wylegitymowac...niechce mi dalej pisac/bo final jest taki ze wysiedlismy i wziol odemnie 30 zł.Pzdr
    • Gość: fan Unikam polskiego dziadostwa i chodzę na piechotę IP: *.strefa.com 29.09.08, 19:05
      Nic nie zrobisz. Przyjąłes karę, podpisałeś się. Kanar jest na
      prawie.
      Ja unikam polskiego dziadostwa, tych doklejek po 30 gr, starych
      rozlatujących sie autobusów, które aż cud że jeszcze sie nie
      zapaliły. Chamstwa kanarów w ubraniach cywilnych jak tajniacy.
      Zachowują sie tak, że ma sie wrażenie że zaraz ci przypier....
      firma przewozowa to typowy przykład prowincjonalnego polskiego
      dziadostwa o cisnocie myślowej i niezorganizowaniu. Byle tylko
      klienta wykiwać a przy okazko zgnoić.
    • Gość: jasiu... I to jest Częstochowa właśnie. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.09.08, 19:07
      Wszyscy doradzają, w jaki sposób człowiek powinien się wyplątać ze zdarzenia, w
      które odruchowo wdepnął. Nie ważne, że miał powiedzmy skasowany bilet ulgowy.
      Ważne, że według przepisów jego bilet nie upoważniał do jazdy. Ponoć zapomniał,
      zgoda, a co będzie, jeśli jego dziewczyna zapomni wziąć pigułki? Również założy
      post, żeby się spytać, co ma w takiej sytuacji zrobić?

      Kanar miał 100% racji, spisując faceta, który może się przecież łatwo
      wytłumaczyć, przedstawiając dowód, czyli bilet uprawniający go do jazdy. Problem
      w tym, że takiego biletu nie ma. Bo do jazdy upoważnia bilet, o określonej
      wartości. Nie wiem, jakie są zasady, ale przypuszczam, że gość zostanie
      potraktowany ulgowo, bo przecież jakiś bilet miał, a że nie taki jak trzeba, to
      może połowę kary każą mu płacić?

      Ale ja o czymś innym. Gościu twierdzi, że zapomniał skasować drugi bilet. Nasuwa
      się pytanie: Czy to na pewno było zapomnienie. Mnie się wydaje, że wiele rzeczy
      robimy odruchowo, bezwiednie, zupełnie nie myśląc, nie zastanawiając się nad
      celowością, a w gruncie rzeczy sposobem przeprowadzenia danej czynności. No bo
      takie kasowanie biletu, kto by się nad tym zastanawiał, że pani w kiosku kazała
      kasować dwa. Przecież to taka trywialna czynność.

      Tylko że automatyzując swoje czynności człowiek lekceważy je. Czasem kosztuje to
      tylko jakieś pieniądze, zapomnienie pigułki potrafi niektórym przynieść nawet
      "pociechę".

      Może warto na chwilę obejrzeć się dokoła siebie, i przerwać proces stawania się
      automatycznym cyborgiem. To zbyt drogo kosztuje, żeby dać się ponosić rutynie,
      nawet kasując bilet autobusowy.

      A tobie gościu i tak życzę, żeby ci się jakoś upiekło. Pewnie olać nie warto, bo
      jak ich olejesz, to oni są na tyle silni, że mogą cię narazić na prawdziwe
      koszty. Ale negocjacje na pewno mają sens. Coś się wówczas może upiec. Życzę, by
      ci się upiekło jak najwięcej.
      • Gość: do Jasia Re: I to jest Częstochowa właśnie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:02
        Przepisy nie uwzględniają prawa człowieka do tzw pomyłki.
        W tym momencie jesteś po prostu gapowiczem.
        Usprawiedliwienia nie ma.
        Za gapowe się płaci.
        • Gość: flup Re: I to jest Częstochowa właśnie. IP: *.apus-net.pl 06.10.08, 09:23
          prawda jest taka podpisałeś czy nie podpisałeś i tak zapłacisz jak się jedzie
          bez biletu to się płaci karę i mam nadzieję że zapłacisz cała,nasze
          społeczeństwo jest dziwne zero uczciwości wszyscy patrzą tylko jak się od kary
          wymigać.
          • bluegrazyna Re: I to jest Częstochowa właśnie. 24.10.08, 18:35
            DO FLUPA
            bardzo mądry człowieku powiedz mi proszę na jaką stratę naraziłam MPK
            jeżeli nie skasowałam sieciówki .
            kanar sprawdzi ,wystawi mandat ,nie zapłace .
            Mpk skieruje sprawę do sądu i co ???
            Sąd stwierdzi ,ze jechałam na gapę ?
            Na jakiej podstawie ,ja przecież opłaciłam z góry za wszystkie
            możliwe przejazdy w miesiącu
            Chociaż w czestochowskim sądzie wszystko jest mozliwe !!!
    • Gość: szkiełko1 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? do brylanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:26
      Z ciebie to naprawdę jest "brylant". Bidula skasował jeden bilecik, a zapomniał
      o drugim. Czy myślisz, że ktoś Ci w to uwierzy? Zawsze masz prawo do odmowy
      podpisania mandatu. Olej sprawę tak jak radzą Ci inni tak mądrzy jak Ty. Nie
      zdziw się tylko, jak nie będziesz mógł dostać kredyciku, bo zostałeś wpisany na
      listę dłużników. Wizyta komornika po na przykład dwóch latach też nie powinna
      Cię wtedy zdziwić.
      JECHAłEŚ BEZ WNIESIENIA NALEŻYTEJ OPłATY I POWINIENEŚ ZAPłACIĆ KARĘ.
      Rozumiem Twój ból i cierpienie. No cóż - tym razem nie udało się orżnąć
      przewoźnika na darmową jazdę.
    • Gość: Miko Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.ghnet.pl 06.10.08, 11:47
      Skasować bilet.
      • Gość: Nodi Re: Kanary IP: *.eranet.pl 24.10.08, 16:42
        Ja mieszkam w Starachowicach, tam trzy razy w tygodni jestem sprawdzany przez
        kanarów i dają mandaty nawet jeśli brakuje ci podpisu na legitymacji a jak nie
        pokażesz im dokumentu tożsamości jak chcą ci wlepić mandat to jedziesz na
        komendę i płacisz 300zł na dodatek nie chociaż znam z widzenia wielu kanarów to
        i tak ci nic nie daje bo jak jesteś w autobusie i widzisz kanara na przystanku
        to i tak nie wyjdziesz bo stają w drzwiach i nie pozwalają wysiąść.Macie sposób
        na takich chamskich kanarów?Może zapytać ich o jakieś dokumenty albo zezwolenia
        których mogą nie mieć?
        • Gość: Menel Re: Kanary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 17:26
          Hmmm, albo napisz do TVN-u, albo wejdz na strone Rzecznika Praw
          Obywatelskich i wypelnij na tej stronie formularz z zapytaniem, czy
          tak moga postepowac. Mozesz tez isc do waszego MPK-a i zapytac
          kompetentna osobe o prawa i obowiazki kontrolerow (nie wiem czy
          bezposrednio ich zatrudniaja czy korzystaja z uslug firmy
          zewnetrznej). Zreszta duzo sie teraz mowi o kanarach w Trojmiescie,
          ze sa nadgorliwi, wiec korzystaj:)
        • Gość: loko Re: Kanary IP: *.ghnet.pl 24.10.08, 21:42
          Rozwiązanie jest proste: skasuj bilet!
          • Gość: c Re: Kanary IP: *.trustnet.pl 27.10.08, 09:35
            gdyby byli w mundurach.to wszyscy mieli by bilety, a przeciez o to
            chodzi mpk
            • Gość: kanar_czestochowa A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.08, 22:54
              Pracuje w MPK już jakiś czas, co do spisywania ludzi wygląda to tak, że nie trzeba podpisywać "Wezwania" to co dostajecie (mowie o gapowiczach), piszę wtedy na wezwaniu w miejscu podpisu "odmowa", i możecie wziasc sobie kopie bądź nie (wezwanie nie upoważnia pasażera do dalszej jazdy!!), jeżeli gapowicz nie przyjmuje wezwania wtedy dopisuje się odmowa odbioru, automatycznie sprawa w MPK jest inaczej traktowana, jeżeli z kartką która się weźmie zgłosi się do MPK w ciągu 7 dni kara jest niższa o 30% (czyli np. z 202.50 schodzi do 142.50) z możliwością rozbicia sobie kwoty na raty, zawsze można zapłacić u kontrolera 140zł (wydaje pokwitowanie, każdy kontroler ma przy sobie zawsze 2 takie druczki), kombinacja nie mam dokumentów kończy się ZAWSZE POLICJĄ, w przypadku tramwaju postojem, jeżeli dłuższym niż 5 min, kara jest powiększona o 500zł czyli 702.50 łącznie bez możliwości ulgi 30% w terminie 7 dni, w przypadku autobusów zjechaniem z trasy (j.w dodatkowa oplata, bez zniżek), zawsze lepiej rozbić sobie na 3 raty 140zł, a najlepiej.... kupować i kasować bilety ;), co jeżeli nie zaplacimy kary mimo wezwań z MPK?? Na dzieńdoberek sprawia trafia do firmy windykacyjnej, jeżeli ta nie ściągnie po dobroci, przykro, ale trafia do sądu, (dodatkowe opłaty koszty sadowe, manipulacyjne firmy windykacyjnej, i z ~200zł robi się 400-500 + odsetki ustawodawcze), tu juz do boju wkracza komornik sądowy, znajdujemy się w BIK, a kto kiedykolwiek znajdzie się w BIK wie czym to pachnie. Komornik sądowy to już inna bajka, wchodzi na wypłatę, hipotekę, na co tam (gapowicz) posiada i sobie ściąga (ma na to 15 lat na stan dzisiejszy!!) przy okazji rosną odsetki :) jazda na gapę naprawdę się nie opłaca:)
              • Gość: kanar_czestochowa Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.08, 23:02
                a co do mundurów, nie mamy (kontrolerzy) ich noszenia w MPK, jesteśmy
                pracownikami MPK, mamy status pracownika publicznego, podczas kontroli mamy
                prawo OKAZAĆ (nie dawać do rąk) identyfikator, na którym jest nasz numer i
                zdjęcie, żadnych danych osobowych, co do spisywania może sie ono odbywać tylko w
                pojeździe, nie możemy spisywać na przestankach, tylko i wyłącznie w pojeździe, w
                momencie gdy gapowicz stawia opór, grozi itp itp, poczytać sobie jak to sie ma z
                pracownikiem publicznym, jakie są za to wyroki itp itp, tu już nie ma zawiasów
                za uderzenie :) mamy prawo do zatrzymania w pojeździe gapowicza jeżeli stawia
                opór, wtedy wzywana jest policja, wyjazd na najbliższy komisariat i 500zł
                dodatkowej kary.
                • Gość: policjant Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.11.08, 23:10
                  jacy wy jesteście funkcjonariusze publiczni??? Wam już sie w głowach popie...ło!!!
                  • Gość: kanar_czestochowa Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 08:26
                    czytanie ze zrozumieniem..... status pracownika publicznego - nie
                    funkcjonariusza policji - wiec zanim coś napiszecie pomyśl Policjant
                    • Gość: złośliwa Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.prenet.pl 20.12.08, 22:31
                      a ciebie KAnarze zeby posrało.... w autobusie..na najdlużym odstępie miedzy
                      przyustankami.
                  • Gość: ppp Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.apus-net.pl 12.11.08, 08:44
                    a z policjanta to taki policjant jak ze mnie ksiądz
                • vvrotka Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) 28.01.15, 22:30
                  Jeśli masz na myśli, że kontroler ma status funkcjonariusza publicznego to się grubo mylisz:
                  cyt: Uprawniony do kontrolowania biletów w autobusach 
czy tramwajach nie jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu kodeksu karnego.
                  Sąd Najwyższy bez najmniejszych wątpliwości odpowiedział na pytanie jednego z sądów rejonowych: kontroler biletów nie jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu kodeksu karnego. Nie korzysta więc ze szczególnej ochrony, jaką kodeks przewiduje dla takich osób.


                  wyrok sądu
              • Gość: gapowicz Re: A teraz wam powiem jak jest naprawde :) IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.11.08, 23:14
                Nie bójcie sie !!!! Nie płaćcie mandatów!!! Tylko straszą i tyle!!
                Przyjdzie parę pisemek , później że sprawa w sądzie a później umorzenie za małą
                szkodliwość czynu lub przedawnienie!!!
    • Gość: dziki_pikol Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 213.199.204.* 12.11.08, 00:11
      rok czasu maja na ściągnięcie z Ciebie należności.
      Wynika to z prawa transportowego. Możesz nie płacić i liczyć na to,
      że przez ten czas nikt nie wyśle do Ciebie listu poleconego z
      wezwaniem do zapłaty (wtedy po herbacie - zwindykują Cię). Albo
      zapłacić i mieć z głowy.
    • Gość: fifi Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.11.08, 06:34
      Po 2 latach dostaniesz żądanie zapłaty z firmy windykacyjnej z pięknie
      wyliczonymi odsetkami.Idż teraz do MPK i utarguj trochę, póki sprawa świeża.
      Zapłaciśz z pewnością mniej, ale nie trzeba to szybko załatwić.
      • Gość: dziki_pikol Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 213.199.204.* 12.11.08, 07:35
        po 2 latach ta należność będzie przedawniona - wystarczy się powołać
        na odpowiedni artykuł z prawa transportowego.
        • Gość: realista Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 09:02
          To poczytaj kodeks cywilny. Nie ma to jak odsetki ustawowe. Nigdzie nie
          dostaniesz takiego oprocentowania . Czekaj dalej. Dopiero później będzie
          zdziwienie ile cię pokosztuje jazda bez biletu ( lub tak jak Ciebie - bez
          wniesienia należytej opłaty za przewóz ). Nie bez znaczenia jest fakt, że jazda
          bez biletu to ZWYKłA KRADZIEŻ. Ktoś dla ciebie podstawił autobus lub tramwaj,
          przewiózł Cię, a ty masz go w głębokim poszanowaniu i nie płacisz za tę usługę.
          Najgłośniej krzyczą tu Ci, którzy robią to na co dzień. Dla mnie jeżdżący bez
          biletów (oprócz do tego uprawnionych) to zwykli złodzieje. Żyjcie z tym mianem.
          Pozdrawiam
          • Gość: Prawnik Nie przesadzaj IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 09:20
            > To poczytaj kodeks cywilny. Nie ma to jak odsetki ustawowe.

            Rozumiesz, co to znaczy przedawnienie ?

            > Nie bez znaczenia jest fakt, że jazda
            > bez biletu to ZWYKłA KRADZIEŻ.

            Wiec po co tez zwykly zlodziej kasowal bilet o zanizonym nominale?
            Czy zwykly zlodziej kradnacy Ci portfel, zabierze Ci wszystkie piniadze, czy
            moze 30% odesle Ci przekazem pocztowym ?

            > Ktoś dla ciebie podstawił autobus lub tramwaj,
            > przewiózł Cię, a ty masz go w głębokim poszanowaniu i nie płacisz > za tę usługę.

            A jesli idziesz do fryzjera, zawsze placiles 30 zl, wiec tyle pieniedzy bierzesz
            a tu po strzyzeniu slyszysz ze nalezy sie 50 to jestes zlodziejem, skoro masz w
            kieszeni tylko 30 zl ?
            Czy nie poczujesz sie obrazony gdy fryzjer zarzuci Ci, ze chcesz go okrasc?

            > Najgłośniej krzyczą tu Ci, którzy robią to na co dzień. Dla mnie
            > jeżdżący bez biletów (oprócz do tego uprawnionych) to zwykli
            > złodzieje. Żyjcie z tym mianem.

            Moze dodaj do tego zalozenie, ze musza robic to umyslnie, bo w przeciwnym razie
            bedziesz wszedzie widzial zlodziei.

            A teraz zagadka:

            Czy przedsiebiorstwo komunikacyjne/ motorniczy/kierowcy, ktorych pojazdy
            spozniaja sie 15 min, albo wcale nie przyjezdzaja, przypadkiem nie okradaja
            pasazerow, ktorzy zaplacili za okreslona usluge ( w postaci biletu miesiecznego
            ) ? :)
            • Gość: realista Re: Nie przesadzaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 10:36
              Jak na "Prawnika" to masz ciekawy sposób rozumowania. Moje odpowiedzi na twoje
              pytania :
              1.Bo myślał, że mu się uda, a jak go złapią to będzie miał okoliczność
              łagodzącą.
              2.Nie żądaj usługi na która Cię nie stać. Upewnij się ile co kosztuje
              przed zakupem.
              3.Spóźnienie sie, lub nie przyjechanie autobusu czy tramwaju musi być
              spowodowane czynnikami zależnymi od przewoźnika. Wtedy możesz
              dochodzić odszkodowania za nie wykonaną lub niewłaściwie wykonana
              usługę. Bilet miesięczny jak zapewne wiesz jest tak naprawdę umową
              cywilno-prawną pomiędzy Tobą a przewoźnikiem.
            • Gość: anty prawnik Re: Nie przesadzaj IP: *.apus-net.pl 12.11.08, 19:55
              prawnik a może taki autobus stał w korku i co miał przelecieć nad
              korkiem a pożniej wylądować na twoim podwórku głąbie
              • Gość: xcv Re: Nie przesadzaj IP: *.54.173.32.tvksmp.pl 12.11.08, 20:32
                Gość portalu: anty prawnik napisał(a):

                > prawnik a może taki autobus stał w korku i co miał przelecieć nad
                > korkiem a pożniej wylądować na twoim podwórku głąbie

                Myślałem sobie: jaka zadziwiająco rzetelna i uprzejma dyskusja! I to na
                CZĘSTOCHOWSKIM forum! A tu nagle Twój post i BUM! bańka pękła.
            • Gość: ciekawa Re: Nie przesadzaj IP: *.prenet.pl 20.12.08, 22:34
              ciekawe czy mozna w takiej sytuacji cos zrobic.. np. jade autobusem nie ma Z
              czyli powinnnien jechac do konca trasy.i pani mowi ze jedzie tylko do estakady
              bo ma zjazdowy..ja np.wysiadam zwykle 2przystanki dalej. ze kasuje bilet
              jednorazowy wiec musze wydac kolejen 2.5 i co w takim wypadku ja moge zrobic ?
              • Gość: ciekawy. kto odpowie ??? IP: *.prenet.pl 27.12.08, 21:50
                ...ciekawy jestem.
    • Gość: Ryszard Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 89.174.23.* 18.12.08, 16:10
      Sluchajcie !! mialem kanara w trenwaju,nie mialem na bilet wiec nie kupilem i
      wsiadl mi i kazal dac legitke do wylegitymowania -powiedzialem ze nie mam wiec
      zaczol cos gadac ze dzwonimy po psy.,
      nic mu nie odpowiedzialem i nie wyciagalem legitki, moja kolezanka powiedziala
      ze moze potwierdzic moje dane ,kanar sie zgodzil- wiec podalem mu dane (nie te
      co bylo trzeba)a on wziol legitke od kolezanki i jej odal i wziol podpis ze
      potwierdza moje dane .CO moze sie z tym stac??? mam mandat >? placic czy jak to
      nie moje dane to nic nie bedzie. co z kolezanka ?
      • Gość: gosc Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 94.251.141.* 18.12.08, 16:12
        Ty więzienie, ona więzienie. Lepiej zapłać.
        • Gość: Ryszard21 Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 89.174.23.* 18.12.08, 19:27
          bez sciemy :) jakie wiezienie.. jakas tam kara pieniezna wieksza i cos jeszcze
          najwyzej zawias..:.
          A jak bym szedl zaplacic to mam podac dane falszywe ktore podalem czy powiedziec
          ze w stresie zle podalem dane i chce je zmienic i uregolowac mandat ..??
          • Gość: kanar_czestochowa Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 05:59
            heh.. kolezanka potwierdzla tozsamosc, jezeli nikt sie nie zglasza, itp itp, nie
            ma danych to sprawa wedruje na policje, ona kontaktuje sie z kolezanka i sama
            ponosi za to odpowiedzialnosc, wiec Tobie nic nie zrobia ale ona poswiadczajac
            dokumentem Twoja osbe ma niemila sytuacje:D
            • Gość: Boki_czwa Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 85.219.229.* 19.12.08, 10:00
              Generalnie wkopałeś koleżankę - jeżeli dojdzie do podjęcia jakichś kroków
              prawnych to ona ma przekopane, gdyż własnoręcznym podpisem "poświadczyła
              nieprawdę".

              Ps. więc krótko mówiąc burak z Ciebie, bo wrobiłeś kumpele.

              pozdr.
              • Gość: donżuan Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 13:47
                do kanara:

                Pracownik zwany "kontrolerem biletów" w MPK, zwany dalej w
                powszechnym obiegu językowym "kanarem", ma obowiązek na żądanie
                okazać legitymację tak, by interesant miał możliwość spisania jego
                danych identyfikacyjnych.

                A dalej: kontrolerzy mogą spisać osoby które nie
                dokonały "elektronicznego skasowania" biletu. Spisują jego dane z
                biletu, w systemie są pełne dane identyfikacyjne. Dlaczego spisuje
                się (podkreślając, że recydywa sytuacji spowoduje konsekwencje
                karne) pasażera, który płaci np. 89 złotych (więcej niż w stolicy)
                za bilet, tylko nie mógł/zapomniał go skasować?
                Ano ku temu, by móc śledzić ile razy wsiadamy do autobusu w ciągu
                jednego dnia. A potem wyskakuje z ust prezesa genialny pomysł na
                portmonetkę, która nie wiadomo dlaczego miaąłby zastąpić bilet
                swobodnej komunikacji droższy niż w stolicy, powtarzam.
                Ano więc okazuje się, ze systemowe dane oraz obliczenia specjalistów
                od arytmetyki wykazują, że jak wprowadzić portmonetkę to na
                większości można by sporo zarobić.
                A dlavczego chcą karać tych, którzy ważny bilet mają, ale nie
                przywitali się z systemem MPK poprzez skasowanie? Bo wtedy uchylamy
                się od podawania tak ważnych informacji na podstawie których można
                by stwierdzić, że jeździmy dwa razy tyle, za ile płacimy gdybyśmy
                płacili normalnym biletem za kazdy przejazd tj. 2,5.
            • Gość: Gia Pytanie do kanara IP: *.net.stream.pl 03.08.09, 10:22
              Do Kanara

              Pytanie z innej beczki , jaka kara jest przewidziana jesli mam bilet
              pol godzinny i powiedzmy przekroczylam czas o 2-3 minuty , czy taka
              sama jak bym nie miala wogole biletu ?
              Z gory dziekuje za odpowiedz .
    • Gość: quistiska Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: 89.174.23.* 19.12.08, 23:44
      ale sie tlumaczysz. Jak ja zapomne skasować jednego biletu to jadę na gapę. Jak
      ty zapomnisz skasować drugiego, to wielkiś niewinny?
      • Gość: student prawa do kanara częstochowa IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:44
        Przytocz mi kanarze częstochowa jakiś przepis/ustawe które definiują kto to jest
        pracownik publiczny! Nie istnieje coś takiego jak pracownik publiczny, no ale
        jeśli jesteś uparty to zajrzyj sobie do KK i sam sprawdź. I NIE WPROWADZAJ LUDZI
        W BŁĄD!
        • Gość: motorniczy Re do jeżdżacych za darmo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 13:45
          Czy ma ktoś wątpliwości ,że trzeba płacić za bilet jeśli jedzie się
          środkiem komunikacji???Czy kupując papierosy lub piwo zapomniałeś za
          niego zapłacić??????Więc po co te dziwne wypowiedzi.PRzedszkolaki
          nie jeżdżą same autobusami ti nie płacą!!!Ja też chcę dostać wypłatę
          za swoją pracę.
        • Gość: pac Re: do kanara częstochowa IP: 94.251.143.* 28.12.08, 17:55
          Nie płać. Ja miałem kiedyś taką sytuację. Posiadałem bilet
          miesięczny, ale zostawiłem w domu przy wyjmowaniu jakiegoś świstka z
          portfela. Pech chciał że, trafiłem na kanara, akurat takiego łysego
          pseudo na mieście chyba „globus”. Dla świętego spokoju dałem się
          spisać. Na drugi dzień odwiedziłem MPK. W kasie się wykłócałem, że
          nie zapłacę bo bilet posiadam, data zakupu biletu jest, wpisane dane
          imienne są. Pani z kasy skierowała mnie do jakiegoś bubka na 1p w
          budynku MPK. Pan nawet miły, uśmiechnięty, zaczął swoje że tak nie
          można, chciał negocjować kwotę karę. Wyśmiałem chłopka, zostawiłem
          kwitek i wyszedłem. Sprawa była ok. 9 lat temu, do tej pory żadnej
          interwencji, żadnego pisma.

          P.S.
          Zostawcie kanarów. To zgorzkniali ludzie, często wyglądem
          przypominający uliczny margines, osoby mało zarabiające, więcej
          chyba mają premii za zapłacone mandaty niż podstawy. Osoby, które
          nie potrafią sobie poradzić w życiu, nic niepotrafiące, niemające
          żadnych ambicji.
          • Gość: falcon Re: do kanara częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 13:26
            powiem tak... ja tam ich nie lubię jak większość ludzi... kanary.. komornicy...
            taką mają pracę... a żadna praca nie hańbi.
            Polacy niestety przyzwyczaili się do jeżdżenia na gapę i jest to tolerowane
            przez ogól społeczeństwa.. a prawda jest taka, że to normalne OSZUSTWO i
            ZŁODZIEJSTWO. Nie słuchaj podpowiedzi typu: "olej to". To już nie te czasy.
            Teraz MPK sprzedaje długi Kaczmarskiemu INKASSO albo innej mafijnej
            instytucji..a oni już dopilnują żeby to z Ciebie ściągnąć. Procedura sądowa
            wygląda inaczej niż kiedyś. Teraz MPK ma 5 lat kalendarzowych (6) na ściągnięcie
            długu. Dodatkowo wystarczy, że komornik(kaczmarsk) czy inny, któremu MPK
            sprzedało sprawę raz w roku wyśle do ciebie pismo i nazywa się to czynność
            egzekucyjna. Jeśli taka czynność wystąpi w trakcie tych 5 lat.. kolejny okres
            ściągalności przesuwa się i trwa od ostatniej takiej czynności. Tak jest
            prawnie... a odsetki lecą...
            zapłać jak przystało, co najwyżej kłóć się o o wysokość, bo posiadałeś połowę
            biletu. Pytanie czy jesteś w stanie to udowodnić..
            Z doświadczenia... wiele kar nigdy nie ujrzało światła dziennego.. za wiele
            zapłaciłem dużo więcej.. jeśli sprawa jest u komornika.. zapłać kwotę należną
            jemu za czynność egzekucyjną (250zł)... resztę olej :P:) komornik umorzy sprawę :P
            • Gość: aneta Re: do kanara częstochowa IP: *.xdsl.centertel.pl 06.04.09, 18:04
              Do panów z MPK.Widziałam na wlasne oczy jak młodzież dziewczyna i
              chłopak ok 17/18 lat nie miała biletów.I co zrobił kontroler?
              Pozwolił im wysiąść,bo oniemiał jak mu odparli,że nie mają biletów i
              już.Kontroler zdębiał i wzrokiem ich odprowadził do drzwi.Ludzie!!!
              Ja wjechałam na ambicję tym panom,a oni na to NIC!Kogo wy tam
              zatrudniacie MPK!!!?
              • Gość: abc Re: do kanara częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 22:55
                odpowiedź na pytanie Anety:

                > P.S.
                > Zostawcie kanarów. To zgorzkniali ludzie, często wyglądem
                > przypominający uliczny margines, osoby mało zarabiające, więcej
                > chyba mają premii za zapłacone mandaty niż podstawy. Osoby, które
                > nie potrafią sobie poradzić w życiu, nic niepotrafiące, niemające
                > żadnych ambicji.

                dobrze ujęte. już nie raz byłam świadkiem jak ktoś zapomniał skasować biletu
                elektronicznego i kanar z satysfakcją poprosił dokumenty. i też nie raz
                widziałam jak w jednym autobusie dwoje ludzi jadących osobno (czy też nie) nie
                miało biletów i kanary odpuściły... to się nazywa konsekwencja...
    • Gość: dfsfsdf Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 06.04.09, 23:17
      sdfsf
      • Gość: do kanara Re: Kanary częstochowa - co zrobić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 13:20
        Mam prawo spisać twoje dane osobowe, chłopie, jesli wciskasz mi
        niezgodny z faktami stan rzeczy (tzw. stan przeczeń). Próba
        wyłudzenia pieniędzy za zapomnienie skasowania biletu
        elektronicznego opłaaconego z góry jest oszustwem i manipulacją
        niezgodną z prawem, spisanie wtedy nastąpić nie może.
    • chachotterie Re: Kanary częstochowa - co zrobić? 26.01.15, 17:08
      Miałam niedawno sytuacje z bezczelną kanarką (w niebieskiej kurtce i niebieskiej czapce, bardzo masywna i ma ciemne włosy z nia byla taka drobna wymalowana dookoła czarna kredką na twarzy i białą czapką)

      Wsiadłam do autobusu i usiadłam przy kasowniku zeby wyciagnac bilet z torby(nie mialam na to czasu wczesniej bo bieglam na autobus). Jak już miałam wyjęty bilet i wstałam do kasownika w tym samym momencie ruszyła ta w niebieskiej kurtce zeby zablokowac kasownik. Podeszłam do niej i tłumaczę, że wyciągałam bilet, co widziała z resztą, na co usłyszałam, że już i nie skasowałam, absurd! Powiedziałam, żebyśmy usiadły i kulturalnie jej wytłumaczyłam dokładnie jak to było, na co ona powiedziała że kłamię i ze siedziałam przez caly czas z biletem w reku?!Absurd! tylko warczała co chwile na przystankach na cały głos zeby zablokować drzwi i stała przez cały czas nade mną. Do tego wszystkiego pan który jechał w tym samym przedziale potwierdził moją wersję, co w ogole nie interesowało kanarki. Czułam się osaczona i jak kryminalistka bo ów "pani" zarzucała mi, że to ja kłamię i przywołała swoją koleżankę która również stanęła nade mną blokując przejście i usłyszałam od niej parę innych absurdalnych rzeczy: że ja to jechałam już wczesniej w autobusie ( mowi kanarka ktora stala na drugim koncu autobusu). Pan obok tez sie zdenerwował, bo nie wierzyl w to co sie dzieje.
      Dodatakowo im mowie, ze przeciez regularnie doladowuje bilet co mogą sobie sprawdzić itd, ale mialy to gleboko w dupie, jeszcze zastraszały mnie po tym jak zapytałam czy maja jakas prowizje od mandatu ( bo juz bylam tak zrezygnowana, nie wierzylam ze to sie po prostu dzieje, taka niesprawiedliwość.. to usłyszałam : dopisz jej jeszcze że obraze podczas wypisywania mandatu) Totalne nadużycie z ich strony...
      Do tego wszystkiego powiedziałam ze zadam wyjasnienia sprawy z policją, tutaj moje glupstwo bo jedna z nich powiedzila no dobrze, wprawdzimy czy ma pani wany bilet i cholera tym zawalilam boim pokazalam a one mi wypisaly mandat. Powiedziałam ze tego nie podpisze i porozmawiajmy z policją, na co na chwile odeszly, kazaly mi siedziec, krzyknely zeby zablokowac drzwi z tylu jeszcze raz, a same na nastepnym przystaku doslownie wyskoczyly z autobusu!

      Czy ktoś miał z was podobną sytucję z kanarkami i chce wybrać się do sądu? Co radzicie w takiej sytuacji..?
      • echoman Re: Kanary częstochowa - co zrobić? 29.01.15, 17:03
        Ale kanarów to chyba obecnie w Czestochowie bardzo mało. W ogóle ich nie widać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja