6-latki w szkole: problem leży w toalecie

01.10.08, 10:09
"Barbara Mędrzyk, dyrektor SP 40 przy al. Jana Pawła II: - Remont
jest planowany w 2010 roku - mówi. - Czeka nas wymiana instalacji,
łazienek, okien i właściwie całego mnóstwa rzeczy. Nie znaczy to, że
do tej pory nic się nie robiło, ale rzeczywiście szkoła jest jedną z
tych, które w Częstochowie mają najtrudniejsze warunki"
A co niby się robiło? Połamane płyty azbestowe , okna nie malowane
od nowości (budynek rudera), teren zasrany przez pieski, wieczorami
i w nocy miejsce spotkań huliganów. Szanowna Pani Dyrektor najwyższy
czas byc dyrektorem czyli gospodarzem tej szkoły. Ta szkoła może być
naprawdę jedną z ładniejszych w naszym mieście i tego Pani życzę.
    • Gość: polonistka Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 13:59
      Dzieci w tym wieku wymagają kameralnych warunkow: czystości,
      ciepła, dostosowania sprzętów i wyposażenia.
      Tzw toalety szkolne były postrachem nie od dziś, śmierdzące,
      z pozostawionymi pływającymi rogalami, z wypisanymi ordynarnie
      ścianami. Zamknięcie na haczyk albo zepsutą zasuwkę, z możliwością
      podglądania od góry.
      Miejsce przesiadywania, nie tylko za potrzebą.
      • Gość: mama 5latka Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: 80.51.57.* 01.10.08, 18:47
        Ja planuję pozostawic mojego syna w zerowce w przedszkolu, ponieważ
        dysponuje ono lepszymi warunkami lokalowymi niż sąsiadujaca szkoła
        48, której brakuje sal lekcyjnych, dzieci chodzą na zmiany.
        • Gość: aga Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 19:22
          absolutnie poroniony pomysł...jak to w Polsce...
          • Gość: aga druga Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:34
            Mam nadzieję,że ten niewypał nie dojdzie do realizacji
        • Gość: :( Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 13:40
          Tylko , ze to koszty ponad 250 zł
    • lia.13 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 02.10.08, 00:32
      Ludzie, kto z nasz nie chodził do "zerówki" w szkole? I co, tak źle było? Czy
      nie było fajne to, że na dzień dobry nie uczono Was pisania i czytania, ale
      nauka była formą zabawy? Dokładnie tak, jak ma to miejsce w grupie Starszaków w
      przedszkolu?
      Moja sala zerówkowa była bardzo fajna, było w niej mnóstwo zabawek, duży dywan
      na środku do zabawy, zajęcia gimnastyczne, i małe toalety tylko dla maluchów i
      uczniów klas 1-3. Żadnych wulgaryzmów na ścianach, bo 6-9-latki takowych nie
      wypisują na ścianach.
      Tyle, że jak u nas nie myśli się o niczym naprzód to takie są skutki.
      Rozbrajają mnie komentarze o "zasranych" toaletach. To dla 6-latków są one
      nie-ok, ale jak dziecko skończy 7 lat, to już to szanownym rodzicom przeszkadzać
      nie będzie? Takie rzeczy powinny być ZAWSZE zgłaszane do sanepidu. Bez względu
      na wiek naszych pociech.
      • Gość: aga Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:21
        A widziałaś teraz salę dla sześciolatków w szkole?. A, jeszcze jedno. świetlice,
        likwidują je, a jeśli są to są czynne do 15. A później maluch ma pod szkołą
        czekać na mnie?
        • Gość: XKX Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.152.lesio.net 14.10.08, 07:48
          Kiedyś oświata miała nieco więcej pieniędzy w tej chwili szkoły mają
          problemy z wygospodarowaniem pieniędzy na sprawy bieżące - remonty
          itp. rzeczy są realizowane zwykle lub często za pieniądze rodziców.
          Czy teraz też rodzice maja sfinansować kolejny etap zmieniania
          czegoś co działało by całkiem nieźle gdyby:
          1 - jakaś "yntelygenta osoba nie wymyśliła gimnazjów czego efektem
          było zlikwidowanie części podstawówek bo trzeba było gdzieś umieścić
          gimnazja
          2 - likwidacje części przedszkoli bo ponoć tak było taniej.
          Czyli postawiano na głowie to co powinno stać na nogach Bo:
          1 - to że funkcjonowały zerówki w szkołach to nie znaczy że to było
          ok. Bo tak naprawdę co cały czas z tymi zerówkami szkoły miały
          multum problemów i zawsze były one traktowane jak 5 koło u wozu.
          2 - Zerówki przy szkołach powstały dlatego iż praktyczne zawsze z
          przedszkolami były kłopoty i były one swego rodzaju metodą na choćby
          częściowe odchudzenie przedszkoli z dzieci (co prawda tylko
          ostatniego rocznika - 6 latków ale lepszy rydz niż nic).
          3 – Prawda była jest i będzie taka iż miejscem najodpowiedniejszym
          dla 5 czy 6 latka jest tak w zasadzie przedszkole a nie nawet
          najlepsza zerówka w szkole podstawowej która w porównaniu z
          przedszkolem jest molochem, i w której nigdy nie da się stworzyć
          równie przyjaznych warunków. Zwłaszcza jeśli w tej chwili od lat
          trwa trend w kierunku zmieniania zerówek w coś w rodzaju I klasy.
          Pisałem już na ten temat napisze jeszcze raz - pomysł ministerstwa
          jest oczywiście realizowalny ale pod jednym warunkiem iż szkoły będą
          miały pieniądze i czas aby się dla potrzeb 5 letnich dzieci
          przystosować - problem tylko w tym iż tych pieniędzy niema nikt.
          Wobec tego chyba się to skończy jak zwykle na tym iż ministerstwo
          wymyśli a rodzice i samorządy za pomysły ministerstwa zapłacą a z
          uwagi na to iż budżety gmin nie są z gumy to z czegoś trzeba będzie
          wobec tego zrezygnować jak np. z remontów dróg czy remontów budynków
          użyteczności publicznej. Czyli się skończy jak zwykle. Efekty
          pierwszego etapu idiotycznej reformy czyli stworzenia nikomu nie
          potrzebnych gimnazjów widać juz dokładnie i chyba nikt nie ma
          koncepcji co z nimi zrobić (najlepiej było y zlikwidować ale jak
          zwykle decydentom brakuje odwagi) podobnie jak sprawa z egzaminami
          po każdym etapie szkoły czy nową maturą i brakiem egzaminów na
          studia co też się okazało idiotyzmem. Najlepiej było by wrócić do
          tego co przez lat a funkcjonowało ok. I naprawdę nie kombinować z
          tym co działa w miarę ok.
    • Gość: Ala Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 16:39
      Mam dziecko w tej szkole i też życzę powodzenia Pani Dyrektor. Czas
      zabrać sie za remonty i nie tylko nim ten budynek się zawali.
    • Gość: xkx Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.152.lesio.net 03.10.08, 07:00
      W Polsce paranoja goni paranoje. Na początku tzw. reform w ramach
      przeróbek i nowości zlikwidowano podstawówkę 8 klasową i utworzono 6
      klasowa + zrobiono gimnazja. Te ostatnie są poronionym pomysłem, co
      przyznają nawet ich twórcy. Przedtem pod koniec lat 70 -tych jakaś
      inteligentna osoba zrobiła w szkołach klasy 0 dla 6 latków i do dziś
      w większości szkół tak naprawdę nie wiadomo, co z tymi 6 -latkami i
      zerówkami zrobić - podobnie jest z programem realizowanym w klasie,
      0 który jest potem przerabiany 2x w pierwszej klasie. To cos tez
      jakby bez głowy.
      W związku z utworzeniem gimnazjów polikwidowano cześć szkół
      podstawowych, bo gdzieś te gimnazja trzeba było upchnąć. W miedzy
      czasie likwidowano tez przedszkola, bo nie ma pieniędzy na ich
      utrzymanie. Teraz defakto do szkoły mają iść, 5 latki bo zerówka
      jest obowiązkowa - a przedszkoli jest niewiele. Tylko jest niewielki
      problem z tym, iż jeśli szkoły nie za bardzo radziły sobie z 6
      latkami w zerówkach to tym bardziej sobie nie poradzą z 5 latkami w
      zerówkach i 6 latkami w 1 klasie. Tym bardziej iż szkoły od lat się
      nie zmieniły – co więcej ubyło ich wiec uczniowie uczą sie w
      ciasnocie i często gęsto na zmiany a część budynków szkolnych na
      dobrą sprawę nadaje sie do kapitalnego remontu jeśli nie do
      wyburzenia i postawienia na nowo tak aby spełniały jakieś standardy.
      • Gość: aga Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 12:40
        Bo My(jako państwo) chcemy być europejscy, tylko nam to nie wychodzi. A jest
        obecnie gorzej ze szkolnictwem niż za komuny:(
        • Gość: xx Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 13:38
          ogłupiaja nam młodzież i tyle
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 12:52
        >Przedtem pod koniec lat 70 -tych jakaś inteligentna osoba zrobiła w szkołach
        klasy 0 dla 6 latków..
        -Pierwsze zerówki eksperymentalnie wystartowały jesienią 1973.
        • Gość: xkx Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.152.lesio.net 03.10.08, 18:11
          Ale pod koniec lat 70 - tych stały się normą a były i są głupotą 6 -
          latek to jeszcze małe dziecko dla którego wtłaczanie w szkolna
          rzeczywistośc jest szokiem. Klasa 0 w szkole to nie to samo co
          STARSZAKI czy kala 0 w przedszkolu. Bo szkoła to nie przedszkole.
          Dlatego dzwił mine istniejacy juz nakaz nakazujacy realizacje w
          zerówce jakiegoś programu czyli nauki np. liter czy cyfr. Dawniej
          taka nauka obowiazywała 7 latków w 1 klasie ktoś wpadł na pomysł aby
          tego uczyć 6 latki a teraz jak sie okazuje przyjdzie czas an 5
          latki. O ile pierwsze było i jest głupota to drugie to juz nei
          głupota tylko debilizm. A powoływanai sie na inne ktraje to tez
          głupota bo po pierwsze tam zerówka to przedszkole w specjalnei
          przygotowanych klasach i z nauczycielem który est przygotowany do
          pracy z takimi dziecmi i wogóle nie istneje tam cos takiego jak
          nachalne realizowanie programu. Jak to bedzie wygladało w Polsce
          nietrudni zgadnąc patrzac na to co dzieje sie nteraznawet nie u
          zerówkowiczów a w 1 czy 2 klasie. Szkoła w Polsce metalne i loklawo
          tkwi: 80% w połowie i koncówce lat 60 - tych - tzw. tysiąclatki 10%
          w latach 80 - tych kiedy powstawały osiedla mieszkaniowe takei jak
          np. nasza północ czy raków zachód, 8% to budyni wczesniejsze z lat
          50 - tych i starsze i jedynie 2% to budynki wspólczesne projektowane
          zgodne ze wszystkimi zasadami. Jak w takich warunkach lokalowych
          przy przepełnieniu i casnocie przowadzic zajęcia z maluchami? Tego
          niewiem ale mam czasem wontpliwosci czy wiekszsc z funkcjonujacych
          budynków nadaje się dla 8 - 9 latków że o 5 latkach nawet nie bede
          wspominał.
          • pit123 Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 04.10.08, 16:37
            To zależy tez od umniejętności zarządzania. Dobrego gospodarza widać
            w niektórych szkołach wiejskich. Mają własne baseny , sztuczną trawę
            na boiskach. Od dyrektora wymaga się umiejętności pozyskiwania
            środków od sponsorów, wykorzystywania środków unijnych itp. Ale
            widać większość nauczycieli chce tylko odwalić swoje godziny
            dydaktyczne a dyrektorzy czekają tylko na pieniądze od gmin. Czy
            można inwestować w budynek o który sie nie dba? klasy nie malowane
            od lat, czy puszka lakieru na pomalowanie okna czy ścian to problem
            nie do załatwienia ?
            • Gość: XKX Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.152.lesio.net 06.10.08, 07:24
              Oczywiście stan budynku i dbałość o niego to sprawa oczywista nie
              mniej i rozwiązuje ona sprawy 5 latków w szkole. Problem w tym iż
              zerówka dla 5 latków powinna być w zasadzie przedszkolem a 1 klasa
              dla 6 latków zerówką. Najlepiej aby klasy 0 i 1 były oddzielone w
              związku z tym nawet od pozostałych klas młodszych ( 2 -3 ) a nie
              tylko od klas starszych ( 4 – 6 ). Dla 5 latka sam szkoła to już
              wystarczający szok nie trzeba do tego dodawać konieczności
              korzystania z toalet ogólnodostępnych dla reszty uczniów czy szatni.
              Oczywiście przynajmniej dal tych dwóch pierwszych lat musi być
              możliwość zapewnienia opieki tak jak w przedszkolu przynajmniej w
              godzinach 7 – 17. Bo rodzice np. pracują w godzinach 8 – 16 a do
              pracy i z pracy do przedszkola trzeba np. jeszcze dojechać a nie
              wszyscy maja samochody.
              Czy to realne w polskich szkołach gdzie problemem jest remont
              elewacji budynku czy pomalowanie ścian w klasach? Zresztą często
              gęsto nawet pomalowanie ścian nie wystarczy bo dostosowanie sal dla
              potrzeb 5 latków wymaga nieomalże całkowitej przebudowy lub nawet
              rozbudowy budynku o nowe pomieszczenia spełniające odpowiednie
              normy. Polska szkołą chyba nie jest w stanie w 90 przypadkach na 100
              spełnić takich wymagań. Wobec tego na miejscu rządu i ministerstwa
              skupił bym się raczej na rozwijaniu sieci przedszkoli by była jak
              największa i doprowadzeniu do tego by na przedszkole było stać
              każdego rodzica i aby grupy przedszkolne były jak najmniejsze a nie
              wtłaczaniu 5 latków do szkół które nie za bardzo się nadają nawet
              dla 8 czy 9 latka.
    • Gość: A SP 40 IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 05.10.08, 21:05
      Szanowna Pani Dyrektor jak można dopuścic do takiego stanu
      sanitariaty i wogóle cały budynek? Czy solidny zamek w drzwiach
      trochę farby i środki czystośći to coś nie do zdobycia? Szlak mnie
      trafia jak słyszę czekamy na remont, to znaczy że do tego czasu
      niech żyje brud i smród? Sam mieszkam w starej kamienicy mam stare
      okna, drzwi i łazienkę ale w ubikacji jest czyściutko , ściany mam
      pomalowane niedawno, drzwi i okna mimo tylu lat wyglądają jak nowe.
      Dlaczego? bo o to dbam i naprawdę niewiele mnie to kosztuje. Środki
      czystości kupione w markecie usunęły nawet stare zacieki. Przechodzę
      czasami obok tej szkoły i nie chce mi sie wierzyć, że można nie
      malować okien przez tyle lat.
      • Gość: aga Nowy wymysł Pani minister! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 10:50
        fakty.interia.pl/raport/szesciolatki_do_szkoly/news/rodzice-zaplaca-za-szkole-szesciolatkow,1189243
      • Gość: :( Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 13:33
        Czyli szkoły w tej chwili nie nadają sie nawet dla dzieci starszych
        (dzieciaki wdychają azbest, sanitariaty tylko dla desperatów, boiska
        w psich qpach)brak pieniędzy na remonty a chcą tam jeszcze upchać 6-
        cio latków. Poroniony pomysł tak samo jak gimnazja!!!!!Komu zależy
        na wychowaniu durni z naszych dzieci?
        • xkx2 Re: SP 40 06.10.08, 20:40
          Problem lezy w tym iż mam obawi że w przypadku szkoły podstawowej
          nr. 40 jedynym ratunkiem był by całkowity kapitalny remont całego
          budynku. Albo jego wyburzyenie i postawienei na nowo (nie wiadomo co
          by wyszło taniej). Podobna sytuacjea jest nei tylko z PSP 40 a
          dotyczy przynjmniej jeszcze kilku szkół w Cz-wie. No cuz budynki
          pochodza z połowy lat 60 - tych wiec najlepsze lata mają już a sobą
          a i dekapitalizacja nieremontowanych regularnie budynków robi swoje.
          • Gość: Ola Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 08:43
            I co z tego, że pochodzą z lat 60? Mieszkam w kamienicy z lat 30 i
            nie jest to ruina
            • xkx2 Re: SP 40 13.10.08, 20:32
              Obawiam się iz jest niejaka róznica w standarcie i jakości wykonania
              kamienicy z lat 30 - tych a budynku szkolnego z lat 60 - tych. To po
              pierwsze. Po drugie kamiennicy nikt na siłe nie dopasowuje do czegoś
              do czego nie była przystosowana. W przypadku budynku szkolnego nagle
              trzba go przystosować do przyjęcia wedele dzisiejszych standartów
              przedszkolaków. W tym wieku 2 lata to naprawde dużo ba nawet rok to
              sporo. I tu jest problem.
              • Gość: Zyga Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 13:09
                czyli zabierać dzieciaka z tej rudery i tyle
                • Gość: gorzko doświadczon Re: SP 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 13:25
                  W SP 40 dbają tylko o olimpijczyków i dzieci rodziców zamożnych( lekarzy,
                  adwokatów.... itp.)
                  Najważniejsza jest " dobra"? opinia w mieście( organie prowadzącym)!
                  A reszta to margines. Moje dziecko chodziło do tej szkoły i teraz bardzo żałuję,
                  że nie przepisałam do innej podstawówki.Jedyne co nauczyło się, to pogardzać
                  gorzej ubranymi( patrz; w nie firmowe, drogie ciuchy).
                  • Gość: :) Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 13:35
                    ha ha gdyby jakis zamożny rodzic widział budynek szkoły to zabrałby
                    dzieko z takiej rudery
                    • Gość: wq..ny Re: SP 40 IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 25.10.08, 10:55
                      do dyrekcji : będzie remont czy nie?
                      • Gość: zorientowany Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 09:36
                        na 100% remontu tej szkoły nie będzie
                        • gazzetta.online Re: SP 40 30.10.08, 20:39
                          dlaczego?
                          • Gość: zorientowany Re: SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:27
                            Po pierwsze od lat nic się w tej szkole nie robi, nie opłaca sie jej remontować
                            zostanie przejęta np. przez sądy. Obiecywanie remontu to tylko mydlenie oczu.
                            Prawda ulisses
    • Gość: janka 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.sejm.gov.pl 08.10.08, 19:28
      Zupełnie nieprzygotowane szkoły na przyjęcie 6- latków. Fatalny
      pomysł.
      • Gość: ja Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 15:06
        Podobnie jak gimnazja
        • xkx2 Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 13.10.08, 20:36
          Bo prawda jest tak iz należy jasno i wyraznei stwierdzić iż 6 latki
          nawe w zerówce w szkole to lekki absurd mimo iz to już sie przyjeło
          (co nei znaczy iż się to sprawdziło) 6 latki powinny mieć klase 0
          albo w zasadzie to przygotowanie typowo przedszkolne na poziomie
          tzw. zerówki w przedszkolu bo to są mijsce przeznaczone i
          przewidzane dla małych dzieci. Wtedy bez problemu mozna by 7 latki
          wysłac normalne do szkoły. Problem w tym iż barak przedszkoli
          naprawia się wysyłaniem 6 latów do 1 klasy a 5 latkó do zerówek. Co
          jest czystym absurdem jesli neima warunkó na przystosowanei szkół
    • xkx2 Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 13.10.08, 23:33

      Sprawa wygląda tak:
      Polikwidowano przedszkola bo nie było pieniędzy – zdarza się – nagle
      się okazało że to był błąd – bywa lepiej dojść do słusznych wniosków
      późno niż wcale.
      Powstał problem co z tym fantem zrobić i nagle kogoś olśniło. Jak 6
      latki damy do I klasy a 5 latki do zerówek do szkół w przedszkolach
      zrobi się więcej miejsca na 2,5 (bo żłobków już w zasadzie w ogóle
      niema) – 3 i 4 latki. Tyle tylko iż jest jedno ale: Dla tak małych
      dzieci trzeba całkowicie zmienić podejście klasa 1 dla 6 latków musi
      być czymś w rodzaju zerówki a zerówka w zasadzie musi stać się
      przedszkolem. Jest to oczywiście realizowalne ale raczej nie w
      państwowej placówce która ma problemy ze sfinansowaniem choćby
      malowania klas. Że o zakupie mebli czy o całkowitej przeróbce
      pomieszczeń nawet nie wspomnę. Co innego szkoła prywatna gdzie
      rodzice płacą spore czesne tu są środki na zapłacenie za takie prace
      adaptacyjne. Problem tylko w tym iż szkoły prywatne są w mniejszości
      a publiczne mają wystarczająco dużo problemów ze związaniem końca z
      końcem w normalnych warunkach bez koniczności robienia remontów. I
      jeszcze jedno podstawówek tez nie jest za wiele z chwilą kiedy wyż
      demograficzny wejdzie do podstawówek może się okazać ze jest ich
      naprane niewiele. Pamiętajmy iż spora ich cześć została zamieniona
      na gimnazja lub funkcjonuje razem z gimnazjami co skutkuje iż dzieci
      uczą się na 2 a nawet na 3 zmiany. Jak w takich warunkach zapewnić
      choćby minimalne standardy dla maluchów? Tego chyba nie wie nikt.
      Oczywiście wszystko jest do rozwiązania wystarczy drobiazg:
      odpowiednia ilość kasy na zapłacenie za remonty i adaptacje lub
      wyburzenie i budowę na nowo budynków szkolnych przystosowanych do
      potrzeb 5 czy 6 latków. Tylko kto da te pieniądze? Samorząd ich
      niema ministerstwo ponoć też niema to wobec tego po co kombinować z
      reformą ( i to drogą reformą) skoro na nią niema kasy? Czy nie
      wystarczy już jeden niewypał z gimnazjami? Może miast pąkować 5
      latki do szkół zastanowić się co zrobić by przybyło żłobków i
      przedszkoli bo to rozwiąże sprawę?
      • Gość: Ala Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.08, 14:20
        OK ale przedszkole kosztuje mnie ponad 200 zł miesięcznie czyli
        płacę ponad 1000 zł za półrocze czy to normalne? Zajęcia dodatkowe
        czyli angielski, rytmika, taniec, muzyka, plastyka i sama jeszcze
        nie wiem co dodatkowo płatne. Czyli dzieciak chodzi do przedszkola
        aby tam przesiedzieć przed telewizorem, że za dodatkowe zajęcia w
        godzinach pracy placówki płaci?
        • xkx2 Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 14.10.08, 14:28
          Ano to kolejny przykład na chorobę polskiej oświaty jako takiej.
    • Gość: ilona akcja Ratujmy maluchy- przylaczcie sie! IP: *.ludowa.netcominternet.pl 20.10.08, 15:36
      nie wiem czy znacie www.ratujmaluchy.pl Dotyczy wlasnie omawianego problemu.
      Zbierane byly wirtualne protesty ale oczywiscie MEN nic sobie z nich nie robi
      twierdzac ze jako wirtualne moga byc nieprawdziwe. Jest wiec kolejny pomysl,
      ktory zaraz wkleje ponizej. Temat jest pilny bo juz niedlugo los maluchow bedzie
      rozstrzygany ...

      Drodzy Rodzice!

      Razem zrobiliśmy już bardzo dużo, żeby pokazać, że reforma w obecnej
      formie to krzywda naszych dzieci. Ale nie zmienia to nastawienia
      minister Hall, która nie dopuszcza żadnych zmian w swoim projekcie.

      Jednocześnie MEN rozsiewa plotki wśród dziennikarzy, że podpisy na
      ratujmaluchy.pl są wirtualne. Musimy im pokazać, że 31 tys. osób, które
      podpisały się pod protestem istnieje naprawdę. Dlatego prosimy Was o
      udział w akcjach :

      1) FAX WIDZIALNA RĘKA: jeśli macie dostęp do faxu, prześlijcie na podane
      numery odbicie xero swojej ręki dopisując np. Ewa Kowalska mama Marysi.
      (Przykładowy wzór TUTAJ:
      www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=5
      Jeśli nie macie dostępu do xero możecie po prostu odrysować swoją rękę
      na kartce.

      Ogólnodostępne numery faxów:
      - Ministerstwo edukacji (biuro prasowe/ biuro polityczne):
      022/628-35-04, 022/347-41-46
      - Kancelaria premiera (biuro prasowe): 022/625-28-72; 022/628-48-21

      2) ZDJĘCIE RODZINNE: Prześlijcie na podane adresy krótki mail z
      załączonym zdjęciem, swoim albo rodzinnym. Możecie też napisać, że
      jesteście jak najbardziej realni, macie dzieci i jesteście przeciwni tej
      reformie.

      Adresy:
      biuro.prasowe@men.gov.pl; cirinfo@kprm.gov.pl; dks@kprm.gov.pl;
      infoobywatel@kprm.gov.pl; informacja@men.gov.pl; mg_men@men.gov.pl;
      lkrajewska@warszawa.um.gov.pl

      i jeszcze najważniejsze zadanie!

      KONIECZNIE napiszcie też do posłów, którzy uparcie popierają reformę.
      Nową ustawę oświatową będą głosować już w najbliższych dniach. Muszą
      wiedzieć, że sprawa dotknie małych dzieci! Przesyłajcie im wasze zdjęcia
      rodzinne. Będą je mieli przed oczami głosując.
      Adresy do posłów a także przykładowe listy znajdziecie na stronie
      ratujmaluchy.pl

      Do udziału w akcji zachęcajmy dziadków, znajomych oraz wszystkich którym
      leży na sercu dobro naszych maluchów.
      Napiszcie do nas na akcja@ratujmaluchy.pl, że wzięliście udział w akcji.
      Będziemy znali skalę protestu. Tylko nie przysyłajcie zdjęć bo nie mamy
      aż tak dużej skrzynki :)


    • Gość: anika Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.apus-net.pl 21.10.08, 11:05
      Nie przesadzajcie. Ja miałam 6 lat jak poszłam do szkoły i bardzo się z tego
      cieszę. Wtedy także szkoła nie była przystosowana, ale dla mnie to nie był
      problem. Tyle, że "rówieśnicy" mi dokuczali, bo byłam młodsza. Ale byłam też
      pyskata i zawsze umiałam im coś odpowiedzieć :)
      • Gość: :) Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:58
        ja jak byłem mały to toaleta była na zewnątrz budynku i co ...
    • pit123 Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 05.11.08, 17:19
      remont jest planowany w 2010 roku? zawsze był planowany co roku,
      widzę , że teraz jest planowany co dwa lata.
    • Gość: ja Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 14.12.08, 17:53
      i nadal nic
      • Gość: k. jestem na nie IP: 212.87.244.* 14.12.08, 22:08
        w przedszkolu mojego syna - grupa przyszłych sześciolatków, matki na razie
        zgodnym głosem mówią ze nie posyłają dzieci wczesniej do skzoły tylko zostawiają
        je w zerówce przedszkolnej:)
        poziom nauczania b dobry, oprócz tego dzieci dobrze sie tam czują, dostają
        sniadanie obiad podwieczorek oprócz nauki jest tez zabawa, sporo zabawek itp,
        stoliczki, ubikacje dostosowane do ich wzrostu, plac zabaw. która szkola mi to
        zapewni?
        w szkole 3 godziny siedzenia w ławkach a potem ew. zostaje świetlica - przechowalnia
        • Gość: xkx Re: jestem na nie IP: *.143.lesio.net 15.12.08, 07:47
          Ano przedszkole zawsze bedzie przedszkolem a szkoła szkoła bez
          wzgledu na to co by sie w niej nie zrobiło. Tu trzeba by zrobic
          przedszkole w szkole czyne tak jak przedszkola (czyli czesto gesto
          od 6,30 do 16,30 - 17). Niestety w warunkach naszych szkól jest to
          raczej nie możliwe. Przecież na dobra sprawę spora cześc budynków w
          których się mieszczą szkoły kwalifkuje się w najlepszym wypadku do
          kapitalnego remontu jesli nie do wyburzenia i postawiwnia na nowo.
          Przecież te budynki mają po 40 lat tak więc przynjmniej większy
          remont by się im przydał.
    • gazzetta.online Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 19.03.09, 20:09
      gazzetta.online napisał:

      > "Barbara Mędrzyk, dyrektor SP 40 przy al. Jana Pawła II: - Remont
      > jest planowany w 2010 roku - mówi. - Czeka nas wymiana instalacji,
      > łazienek, okien i właściwie całego mnóstwa rzeczy. Nie znaczy to,
      że
      > do tej pory nic się nie robiło, ale rzeczywiście szkoła jest jedną
      z
      > tych, które w Częstochowie mają najtrudniejsze warunki"
      > A co niby się robiło? Połamane płyty azbestowe , okna nie malowane
      > od nowości (budynek rudera), teren zasrany przez pieski,
      wieczorami
      > i w nocy miejsce spotkań huliganów. Szanowna Pani Dyrektor
      najwyższy
      > czas byc dyrektorem czyli gospodarzem tej szkoły. Ta szkoła może
      być
      > naprawdę jedną z ładniejszych w naszym mieście i tego Pani życzę.

      I nadal nic rudera
      • a-lfa Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie 22.03.09, 10:28
        Jest takie przysłowie: „Z pustego i Salomon nie naleje”. Jak mam
        dyrektor czy dyrektorka szkoły cos zwojować skoro nie ma środków na
        taką inwestycje? A miasto też nie da, bo ponoć niema? Ministerstwo
        stwierdzi, iż remont szkoły to sprawa samorządu i tez nie da – wobec
        tego, co czynić? Poprosić rodziców o środki? Niema sprawy to po ile
        wyjdzie na statystycznego ucznia? 500 zł czy więcej? Przecież na
        dobrą sprawę to Szkoła Podstawowa nr 40 kwalifikuje się bardziej do
        wyburzenia i do postawienia na nowo niż do remontu. Ogólne ciekawa
        sprawa. Od września pierwsze 6 latki mają iść do pierwszej klasy a 5
        latki do zerówek - nasuwa się wobec tego pytanie jak w warunkach
        walącej się szkoły będą funkcjonowały takie maluchy? Pozostawiam go
        bez odpowiedzi, bo jej dać nie potrafię. I wole nie myśleć, co
        będzie dalej z Polską oświatą w końcu Szkoła Podstawowa nr 40 w Cz-
        wie nie jest jakimś przypadkiem odosobnionym tylko takich szkół
        funkcjonujących w budynkach mających po czterdzieści parę lat i
        kwalifikujących się przynajmniej do kapitalnego remontu, jeśli nie
        wyburzenia i postawienia na nowo jest w naszym kraju sporo.
    • Gość: :( Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 12:32
      podobno SP 40 nie otrzyma pieniędzy na remont :(
    • Gość: stażysta Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 13:56
      Niestety,ustawa jest ,szkoda naszego gadania.Ustawę przegłosowano, także udziałem naszej posłanki-nauczyciela, która w swoim wystąpieniu przedstawiając swój pogląd/???/obrażała Prezydenta RP.To wystąpienie było żenujące ,bez kultury i poziomu.
      • Gość: kika Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 16:02
        Tak rzeczywiście było , widziałam w telewizji.To wystąpienie było na tak niskim poziomie,że gorzej już nie można.Oczekujemy od Pani Posłanki wyższych standardów,lepszego stylu i większego formatu.
    • Gość: asta 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.09, 23:13
      Dlaczego władze terenowe nie zgłaszają swoich uwag do tych ustaw?Powstają w oderwaniu od rzeczywistości.Nie wolno bać się odezwać.Nikt nie jest przygotowany, a ustawa wchodzi w życie.Kuratorzy nabrali wody w usta , trzęsą portkami , ale co tam samorządy sobie poradzą.
    • angrusz1 Koło się zamyka ... 22.03.09, 07:34


      Z serwisu BBC :

      Dr Alan Maryon Davis, president of the UK Faculty of Public Health,
      said: "I think there is a common social pattern emerging here.

      "Children who are unhappy and disinterested in school often come
      from households where parents are disinterested and there is a lot
      of deprivation.

      "That leads to them not doing well at school and not doing well at
      work and falling into this cycle."



      • Gość: :) Re: Koło się zamyka ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 09:10
        very good
    • Gość: zainteresowana SP 40 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 13:02
      będzie remont tej szkoły czy nie?
      • Gość: stażysta Re: SP 40 IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 13:28
        Kto tutaj odpowie!?Chyba nikt odpowiedzialnie,więc warto zapytać dyrektora szkoły albo naczelnika wprost.
    • Gość: zainteresowana Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 30.03.09, 17:56
      co z remomtem SP 40?, czy warto zapisać tam dziecko?
      • Gość: F. Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.dsl.bell.ca 30.03.09, 18:47
        Przydala by sie specjalna osoba zwana..."toaleta"...ktora robila by
        kolo ...nawet tym z siodmej czy osmej klasy.
      • Gość: :( Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 13:44
        W budżecie na 2009 są środki na remont i przebudowę SP 40 ale czy będzie remont szkoły czy jakiegoś kościoła zobaczymy
        • Gość: Zen Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 09:19
          a co dyrekcja na to? należy zapytać w szkole
    • Gość: lol Re: 6-latki w szkole: problem leży w toalecie IP: 193.93.91.* 15.04.09, 13:02
      travian.pl/?uc=pl3_35988
    • Gość: ... SP 40 brak gospodarza IP: *.czest.pl 17.04.09, 16:33
      na terenie SP 40 spotykają sie ćpuny i alkoholicy. Rano walają się
      puszki i butelki po piwie, jest pełno szkła po rozbitych butelkach
      niestety taka jest prawda a jeszcze ..oczywiście mozna wdepnąć w
      psią qpę bo okoliczni mieszkańcy wyprowadzają tam pieski
Pełna wersja