Powrót szkół zawodowych?

05.11.08, 09:20

"Za jeden z celów nowe władze Kuratorium Oświaty w Katowicach
postawiły reaktywację szkolnictwa zawodowego. "

Nareszcie .
Ale w takim razie jak ocenić pomysły tych polityków - "
zarządzaczy " oświaty , którzy lansowali odmienny pogląd za rządów
Buzka . - głupi ludzie przypomnijcie sobie ich nazwiska , bo jeszcze
może funkcjonuja w środowisku oświatowym jako wpływowi ludzie .

Ale zanim przystąpi się do reaktywacji ,to może wcześniej jakieś
inne kroki , bardzo potrzebne oświacie , teraz , teraz w sytuacji
niżu demograficznego .

Obniżyć liczebności klas .

Co począć , gdy do pewnego technikum zgłasza się tylko tylu
kandydatów w danym kierunku zawodowym - mniej niż 25 . I już klasy
nie można otworzyć . A nie daj Boże , liczebność ta spadnie poniżej
25 w kolejnych latach - już nie ma podziału na grupy - czyli języki
z całą klasą , informatyka też no i zajęcia praktyczne też ( ależ
fachowcy wyrosną ).

Starosta albo UM nie godzi się ( tak było w pewnym przypadku ), może
nie zgodzić się na podział grupy ,bo to oznacza finansowanie zajęć
już w własnego budżetu a nie z subwencji oświatowej .
Czy ktoś to zauważył , bo jakoś cicho .
Tylu nauczycieli straciło , może stracić , ba straci pracę - a jest
niż demograficzny i zagrożenie bezrobociem w tym środowisku jest
ogromne .




"jest świetnym hydraulikiem, to rzadko kiedy ma uprawnienia
pedagogiczne."

Tak , tak . skończy kurs pedagogiczny ale potem " paniusia " z
kuratorium mu wytknie, że nie skończył kursu z metodyki szczegółowej
albo studiów podyplomowych w danym przedmiocie ( np spawanie rur
miedzianych ), no i już nauczyciel będzie zaszeregowany jako bez
przygotowania pedagogicznego - czyli tyle kasy mniej ( i kto
zechce , jaki fachowiec " wykładać " ten przedmiot zamiast robić
fuchę ) . Ale te " paniusie " z kuratorium lubują się w wyszkiwaniu
takich sztucznych utrudnień .
Powtarzam po skończeniu przez nauczyciela kursu pedagogicznego (
organizowany dla dużej , różnorodnej grupy i płatny przez
nauczyciela ok 1600 zł )


"Potrzebujemy fachowców - przyznaje Dorota Sobala ,naczelniczka
miejskiego wydziału edukacji."

No tak , ta pani zakłada , że absolwenci obecnych zawodówek to
fachowcy - ha, ha, ha . Niech przyjdzie pod drzwi klasy i posłucha
co tam się dzieje na lekcji , i jaki jest poziom wiedzy tych "
fachowców " .
Ba nawet absolwenci technikum są marnymi fachowcami . Wystarczy
przyjrzeć się wynikom egzaminów zawodowych .
Skąd się to bierze ?
Ano niż demograficzny.
Coraz mniej uczniów . Więc nauczyciele , bojąc się utraty miejsc
pracy , przepuszczają z klasy do klasy ewidentnych leni , nieuków ,
byle liczebność klasy była powyżej 25 osób .
No i tak się to wzajemnie pobudza .
Niski poziom umysłowy , moralny uczniów , niskie wymagania i marna
wiedza i umiejętności uczniów .

" paniusie " z kuratorium nieprzychylnym okiem patrzą na dużą liczbę
drugorocznych ( to wpływa na niską ocenę szkoły i jej dyrekcji ) .

" kształtując wizerunek szkół zawodowych, jako tych dla gorszej
młodzieży - dodaje Stępień. -"

Przede wszystkim to sami uczniowie kształtują wizerunek szkoły
zawodowej .
W społeczeństwie funkcjonują młodociani chuligani, ba zabójcy,
złodzieje , dilerzy narkotyków , narkomani - oni też się zahaczają w
jakiejś szkole i przneoszą swoje zwyjaczeje .

Do zawodówek idą już sami " abfale " .

Reszta, bardziej ambitna, wybiera technika i tam próbuje szczęścia ,
czasem , ba często , z miernymi wynikami .
No ale ocena mierna już pozwala przechodzić z klasy do klasy , to po
co się wysilać .

Trochę przykrych ocen ? Bez lukru i urzędowego optymizmu ?
Ano bo doświadczyłem tych " przyjemności " na sobie jako nauczyciel
technikum w codziennej pracy .
    • Gość: emeryt Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 17:24
      w całosci popieram poprzednika;z kpina powiem że jeśli dzisiejsi
      włodarze nie mają pomysłu to może trzeba znowu siegnąć do Buzka i
      jego ludzi a oni na pewno tym razem wymyślą kolejna rewelacyjną
      reformę ,ktora jak ta z 1999 do tej pory odbija się czkawką
    • Gość: Teresa Maria W. Lepszy dobry hydraulik od bezrobotnego magistra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 17:47
      '' Lepszy dobry hydraulik od bezrobotnego magistra -''
      Wyjątkowo nietrafione podsumowanie - bo czy z tego ma wynikać, że
      bezrobotny magister to żle przygotowany fachowiec i czy zatem ten
      dobry hudraulik na pewno dostanie, zatrudnienie i wynagrodzenie
      za które wyżyje, i czy nie znajdzie się znowu jakiś magister
      pracyjący, który powie : tyle lat uczyłem się i zarabiam to samo,
      co hydraulik po dwóch latach...
      Kiedyś do szkół zawodowych szli przede wszystkim uczniowie
      chcący jak najszybciej usamodzielnić się w życiu, mieć pracę i
      własne pieniądze - dalszą naukę kontynuowali wieczorowo.
      Krawcowa, ekspedientka, fryzjerka, tokarz, monter, ale były inne
      realia pracy i życia i inne wymagania pracodawców.
      Pracowali, uczyli się państwo łożyło finanse. Kto da dzisiaj? -
      zapewni dobre miejsce do odbycia szkolenia praktycznego zawodu?
      Uczący się w szkołach zawodowych, to była nie tylko, ta zła
      młodzież... Dzisiaj prowadzą własne zakłady i sklepy, a magister
      po trzech specjalnościach jest bezrobotny, bo niepotrzebny.
      Bo zatrudniane odbywa się głównie we własnych środowiskach i
      przy sprzyjających okolicznościach.

      I oto po latach eksperymentów edukacyjnych nagle znowu pojawiło
      się oświecenie, w sposobie spojrzenia na człowieka i jego miejsce
      w życiu.









      • Gość: MMM Re: Lepszy dobry hydraulik od bezrobotnego magis IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.08, 23:23
        W żadnym państwie nie może na jednego murarza przypadać trzech
        inżynierów. Jest to problem który ciągnie się od lat 90 . Kiedy to
        powstała moda na Licea i studia. Po co nam tysiące magistrów i
        inżynierów jak nie ma fachowców którzy wykonują najważniejszą pracę!
      • storima Re: Lepszy dobry hydraulik od bezrobotnego magis 05.11.08, 23:57
        Rozumiem co Angrusz miał na myśli.
        Bynajmniej podzielę się błyskawicznie moim doświadczeniem: USA.
        Nie wspominając magistra, doktoranci, czyli PhD, strzyżą trawa kosiarkami,
        zasuwają na budowach, pracują gdziekolwiek
        a l e
        w międzyczasie
        ci najwytrwalsi kontynuują zgodnie z wyksztalceniem swoje projekty,
        zalani potem po ciezkim dniu pracy u siebie w domu.
        Czasami zabiera to miesiąc, bądź kilka godzin, czasami lata. Badz tez, jako, ze
        dobrze wyksztalceni
        z a w o d o w o
        staja się właścicielami przez siebie stworzonych zakładów usługowych itd.

        ________________________________________________________________

        Gość portalu: Teresa Maria W. napisał(a):
        > I oto po latach eksperymentów edukacyjnych nagle znowu pojawiło
        > się oświecenie, w sposobie spojrzenia na człowieka i jego miejsce
        > w życiu.
        >

        Jak najbardziej. W Niemczech szkolnictwo zawodowe nigdy nie ustało.
        To również rzemiosło, artizana.

        Rzecz w tym, ze kształcimy kadry profesjonalistów w sektorach niezbędnych dla
        normalnego funkcjonowania usług, produkcji.
        I rzecz również w tym, profesjonalnie kształcony specjalista w szkołach
        zawodowych, zawsze ma szanse, jeśli chce, zostać mgr to nim zostanie. To taki
        mgr, z doświadczeniem zawodowym, raczej chyba?
        Jasne!
        Niestanie się kolejnym bezrobotnym.


        • Gość: Teresa Maria W. Do Prezydenta, Rady Miasta I Kuratorium... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:47
          A oto mój ciekawy pomysł, dotyczący rozwiązania kształcenia
          młodzieży w szkole zawodowej i przygotowania do nauki zawodu.
          Jak zmienić podejście uczniów i rodziców do nauki w szkole zawodo-
          wej w naszym mieście, jak dowartościować ucznia i sens jego kszta
          łcenia w danym zawodzie?... Szanowny Samorządzie -
          Postawcie w Częstochowie ciekawy, rozreklamowany budynek szkoły
          z elitarną nazwą - Częstochowska Szkoła Rzemiosła i Zawodu na
          potrzeby miasta pod patronatem Samorządu Miasta. Szkołę z ciekawym
          programem, aktywnie uczestnicząca w środowisku, współpracującą z
          miejskimi przedsiębiorcami, zgłaszającymi zapotrzebowanie na
          wykształcenie fachowców - piekarzy, ogrodników, budowniczych,
          kucharzy, monterów itp.zawodów. Przedsiębiorcy zapewniają odbycie
          praktyk zawodowych i zatrudniają u siebie absolwentów tej szkoły.
          Szkoła kształci i wychowuje wartościową młodzież, która z różnych
          powodów wybiera naukę potrzebnego i docenianego zawodu.
          Czyż to nie piękny pomysł?
          Szkoła zawodowa o takim prestiżu nie miałaby nic wspólnego ze
          stereotypem wizytówki ''zawodówki''.
          Myślę, że znależliby się chętni uczniowie do szkoły o takim prestiżu
          I to jest właśnie to oświecenie, w sposobie spojrzenia na czlowieka,
          po wielu latach eksperymentów edukacyjnych -
          Szacunek dla zawodu, pracy, danie szansy uczniowi, docenienia jego
          pracy w środowisku poprzez prestiż ukończenia szanowanej szkoły
          rzemiosła i zawodu w mieście.

          Ja, za swój rewelacyjny pomysł oczekuję zatrudnienia w tej szkole.










          • Gość: angrusz Re: Do Prezydenta, Rady Miasta I Kuratorium... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:04

            Jak ludzie potrafią daleko oderwać się od realiów :

            "Szkoła kształci i wychowuje wartościową młodzież"

            Skąd tę " wartościową " młodzież wziąć , skoro o nią walczy tyle
            szkół
            w Częstochowie i poza .

            Takie odrealnione myślenie , ba, działanie związane z dyscypliną
            spowodowało niesamowity upadek tejże w szkołach .
            Też " chciejstwo " - chuligan stadionowy ( albo uczeń o takiej
            mentalności ) będzie reagował na : uwagę w zeszycie uwag , obniżenie
            stopnia z zachowania , rozmowę z pedagogiem , ba z policjantem .
            Ha , ha, ha,

            Odsunąć takich ludzi od jakiegokolwiek wpływu na oświatę .
            • Gość: do angrusza Re: Do Prezydenta, Rady Miasta I Kuratorium... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 16:56
              Jest wiele ciekawych twoich chyba wypowiedzi.Ale zainteresowanie tym
              tematem jest słabe.Każdy chce być mgr bizmesmen- dużo zarabiający-za
              nic nie odpowiedzialny.Jak tak dalej będzie prowadzone szkolenie to
              za kilka lat zabraknie prawdziwych robotników którzy potrafią coś
              konkretnego.A studia będzie miało ukończonych 90 %ludzi-i co trugi
              będzie zatrudniony przy sprzedaży lodów,piwa lub majtek w budce
              kolorowej.Zawód zegarmistrza,praedziwego spawacza-nie
              płotków,ślusarza,prawdziwego szewca co nie tylko klei 2 elementy
              buta,-zanika.Sklepikarz modny zawód.
        • Gość: do storima Re: Lepszy dobry hydraulik od bezrobotnego magis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 10:22
          Nie potrzeba przykładów zza oceanu o przemęczających się
          doktorantach.
          w Polsce także studiujący radzą sobie jak mogą, pracują ciężko,
          ażeby sfinansować sobie akademik, ubrać się i wyżywić.
          Studenci nasi wyjeżdzają za granicę - myja auta, zmywają naczynia,
          opiekują się zniedołężniałymi, zrywają owoce, pakują mrożonki
          niw stronią od ciężkiej pracy, ani ci z dziennych, zasuwający
          przez wakacje, ani z zaocznych.
          Czy uważasz, że nasza młodzież nie jest dobrze wykształcona
          z a w o d o w o?...

          A co szkolenia zawodowego, ilu inżynierów zaczynało od szkoły
          zawodowej.
          Z każdej szkoły mozna wyjść, może bez reklamówek, czerwonych
          pasków, ale można coś osiągnąć dla siebie w zyciu, jeżeli tylko
          wystarczy siły w życiu.
          Człowiek uczy się przez całe życie.








    • Gość: . Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 23:08
    • Gość: nauczycielka Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 10:49
      To są skutki tej rewelacyjnej reformy edukacyjnej z 1999 r.



      • Gość: marian Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.chello.pl 09.11.08, 21:36
        a ja powiem ze to nieprawda co tu wypisujecie na tym forum!!!!a
        czemu tak napisalem a to proste nikt juz albo wieksza czesc
        niebedzie chiala sie uczyc bo i poco jak i tak neizarobi na swe
        zycie i utrzymanie bo to widzi po swych rodzicach wiec piszecie o
        narkotykach zlodziejach tak to tez jest zarabianie pieniedzy moja
        malzonka jest po szkole zawodowej i co z tego skoro arabia na
        akordzie na reke 900zl i wy smiecie pisac ze to wina reformy
        przestancie zartowac sobie lepiek umrzec jako nienarobiony i nie
        wymiety czlowiek niz narobiony i zchrowany po tej pracy z
        powarzaniem tym madrym gloweczka z tego forum
        • Gość: do mariana Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:50
          Ciekawe gdzie w tym akordzie pracuje.UJawni to.
          • Gość: też fachowiec... Re:Potrzebujemy fachowców. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:23
            Potrzebujemy fachowców - powiedziała naczelnik Wydziału Edukacji
            Dorota Sobala.
            • Gość: driver Re:Potrzebujemy fachowców. IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.08, 11:09
              Co by nie mowic to za komuny szkolnictwo zawodowe stalo na wysokim
              poziomie.Moj tata ta droga ukonczyl studia.
              Najpierw uczyl sie przyzakladowej zawodowej szkole samochodowej, w
              ktorej byl wyjatkowo wysoki poziom.Pozniej jak juz pracowal w MPK (
              gdzie panowala wtedy wysoka opieka socjalna) uczyl w Technikum dla
              pracujacych-MPK umoziliwialo taka nauke i pomagalo tym ktorzy
              chcieli sie ksztalcic.W wojsku moj tata podniosl jeszcze bardziej
              kwalifikacja a po sluzbie jak wrocil do MPK to podjal studia
              zaoczne -za ktore nie musial placic.Spoko sobie studiowal i pracowal
              majac juz rodzine.W obecnych czasach mowi,ze byloby to niemozliwe. W
              PRL poziom szkolnictwa byl na wysokim poziomie-nawet tego zawodowego
              i dostepny dla wszystkich bez wzgledu na stan finansowy,gdyz studia
              wieczorowe i zaoczne byly za darmo.
              • storima Re:Potrzebujemy fachowców. 13.11.08, 22:39
                Gość portalu: do storima napisał(a):
                > w Polsce także studiujący radzą sobie jak mogą, pracują ciężko,
                > ażeby sfinansować sobie akademik, ubrać się i wyżywić.
                > Studenci nasi wyjeżdzają za granicę - myja auta, zmywają naczynia,
                > opiekują się zniedołężniałymi, zrywają owoce, pakują mrożonki
                > niw stronią od ciężkiej pracy, ani ci z dziennych, zasuwający
                > przez wakacje, ani z zaocznych.

                Oczywiście, studia w Polsce nie gwarantują zatrudnienia, jak to miało miejsce w
                PRL. Dziś tekst o ludziach z doktoratami zza oceanu, zarabiającymi na życie w
                budownictwie, pielęgnując trawniki, jak potwierdziłeś; żadna to nowina.


                > Czy uważasz, że nasza młodzież nie jest dobrze wykształcona
                > z a w o d o w o?...


                W kwestii, ze jest zaradna zawodowo, to nie ulega żadnej wątpliwości.
                Będąc w ich wieku zza oceanem tez przeszedłem przez jakieś 25 zawodów. Dziś
                staje się to pewna norma dla młodzieży poszukującej zawodowego doświadczenia.

                > Człowiek uczy się przez całe życie.
                >
          • Gość: marian Re: Powrót szkół zawodowych? IP: *.chello.pl 14.11.08, 15:25
            primo cholewkarstwo sekundo obownictwo szycie wozkow
            dziececych.dnioweczka zadaniowa TRW szycie czapek szycie odziezy
            szycie kolderek jeszcze chcesz wiecej!!!!!
    • Gość: angrusz Powrót szkół zawodowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 09:33


      "Jako symboliczne określił wycofanie się z mundurków szkolnych. Jego
      zdaniem, oznacza to również wycofanie się „porządku w szkołach "

      Ocena PO przez J.Kaczyńskiego
      • storima Roznice m. PiS PO: edukacja 14.11.08, 11:26
        Gość portalu: angrusz napisał(a):
        > Ocena PO przez J.Kaczyńskiego

        Bo oto Ci chyba chodziło.
        W takim razie jakie są te edukacyjne programy i jakie są miedzy nimi różnice?
        • Gość: też fachowiec Lepszy dobry hydraulik, niż bzrobotny magister... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 16:13
          Człowiek uczy się przez całe życie...


        • angrusz1 Re: Roznice m. PiS PO: edukacja 14.11.08, 20:25

          Ano jak wszędzie powinna być dyscyplina i dobra organizacja .

          Podczas nauczania też .

          Ale ci od PO , tak tych ludzi o poglądach wychowania "bezstresowego "
          łączę albo z SLD albo z PO , zawładnęli oświatą i teraz skutek mamy
          jak widać : kosz na głowie nauczyciela
          w moim przypadku wykręcanie gąbki nad moim karkiem przez ucznia ,
          który poszedł do tablicy by wytrzeć ją - Nie czułem , że wykręca nad
          moją marynarką . Ot taka " niewinna " zabawa .
          Podobnie jak rzucanie kredą w nauczyciela - było bingo trafienie w
          twarz .
          Nikt nie widział kto to zrobił .
          Więc jak w takiej atnosferze uczyć .
          Różni durnie mówią o autorytecie .

          Ha, ha , tak to durnie . Głośniej powiem DURNIE .
          Jak wchodzi nauczyciel od razu winna być cisza , bez względu czy ma
          czy nie ma autorytetu .

          A co sądzić o dyrektorce , która pod koniec roku proponuje
          nauczycielowi " Czy zechciałby pan zrezygnować z uczestnictwa w
          komisji egzaminacyjnej " - egzaminy poprawkowe .
          Ano bo ten bezstresowo wychowany gostek przychodzi ( może , a może w
          ogóle obywa się to bez jego obecności ) i ani me ani be ani kukuryku
          ( bywało tak ) .
          No ale szkoda by nie zdał bo klasa będzie zdekompletowana .
          No i ci " nowoczesni " dyrektorzy , ba wychowacy brną w to bagno .
          To tak jakby wyposażać policje na stadionie w kropidła zamiast pał .
          Mundurki ( a w zasadzie ich brak ) to taki widoczny przejaw
          działalności tych " nowoczesnych " pedagogów .

          Tylko część tych z PO potem posyła swoje dzieci na korki bo ich
          stac .
          A reszta ? Reszta się nie liczy .
          Liczy się 5 % najbogatszych w kraju . Kupią wszystko i wszystkich .
          Ich dzieci mówią to wprost nauczycielowi przy klasie .
          • Gość: odek Re: Roznice m. PiS PO: edukacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 22:22
            Brak coraz bardziej realnych wypowiedzi.
            • Gość: tez fachowiec Re: Roznice m. PiS PO: edukacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.08, 12:44
              Nie zbaczaj z tematu, chodzi o chleb, z nie o róznice w programach
              w partii. Załóż na ten temat pddzielny post.
              Przypominam - '' lepszy dobry hydraulik, niż bezrobotny
              magister''.


          • pluto37 Re: Roznice m. PiS PO: edukacja 17.11.08, 02:28
            angrusz1 napisał:

            >
            > Ano jak wszędzie powinna być dyscyplina i dobra organizacja .

            Jest nabor do wojska. Zglos sie i bedziesz mial jak znalazl. Jeszcze
            na pagonach doloza.

            > w moim przypadku wykręcanie gąbki nad moim karkiem przez ucznia ,
            > który poszedł do tablicy by wytrzeć ją - Nie czułem , że wykręca
            nad moją marynarką . Ot taka " niewinna " zabawa .
            > Podobnie jak rzucanie kredą w nauczyciela - było bingo trafienie w
            > twarz .
            > Nikt nie widział kto to zrobił .

            Przeciez wiedza, zes niedouczony nauczyciel. Mlodziez durna nie
            jest. jak widza, ze maja do czynienia z pseudobelferkiem, to sobie
            pseudozartow nie folguja.
            i nikt nie widzial powiadasz?
            Bujasz. WSZYSCY widzieli, tylko, ze cie lubia jak psi dziada w
            ciemnej ulicy, to chetnych do kapowania nie ma:)))

            > Więc jak w takiej atnosferze uczyć .
            > Różni durnie mówią o autorytecie .

            Jak w twoim przypadku tak mowia, to faktycznie durnie.
            >
            > Jak wchodzi nauczyciel od razu winna być cisza , bez względu czy
            ma czy nie ma autorytetu .
            >
            angruszu! napisales NAUCZYCIEL, a nie niedouczony amator. NAUCZYCIEL
            to ma byc fachowiec po skonczonych studiach z naciskiem na
            pedagogike i wiedze o tym jak postepowac z mlodymi. A nie taki co
            przypadkowo trafil do szkoly, bo go powyrzucali z innych zawodow i z
            kilku zakladow, bo sie do niczego nie nadawal.

            > A co sądzić o dyrektorce , która pod koniec roku proponuje
            > nauczycielowi " Czy zechciałby pan zrezygnować z uczestnictwa w
            > komisji egzaminacyjnej " - egzaminy poprawkowe .

            Ze madra kobita i delikatnie partacza od pedagicznej roboty
            zniecheca z powodu nieuctwa.

            > To tak jakby wyposażać policje na stadionie w kropidła zamiast
            pał .
            Sprawdz u Skubisia i Ryszki, czy jeszcze nie maja kropidel
            sluzbowych w policji.

            > Mundurki ( a w zasadzie ich brak ) to taki widoczny przejaw
            > działalności tych " nowoczesnych " pedagogów .
            >
            A sam chodziles w mundurku do Slowaka?

            > Tylko część tych z PO potem posyła swoje dzieci na korki bo ich
            > stac .
            > A reszta ? Reszta się nie liczy .
            A reszta to te z PiSu?

            > Liczy się 5 % najbogatszych w kraju . Kupią wszystko i wszystkich .
            > Ich dzieci mówią to wprost nauczycielowi przy klasie .

            To jak zes taki biedny, to skad cie stac na auto? I dojazdy po 70 km
            do roboty? Ze szkolnej pensji? Spadek dostales, czy zona cie
            utrzymuje, bo z PO?
            Czyzbys sie dossal do tych dzieci, ktorych rodzice naleza do tych 5%?
            Nie wstydz sie i pochwal.
Pełna wersja