Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M

06.11.08, 15:49
Dzisiaj okolo 14.00 weszli do UM czestochowscy kibice żuzla.
Urzad Miasta byl zabezpieczony przez "sily porzadkowe" Policji i Strazy Miejskiej.
Mlodzi i starsi kibice weszli grupa do UM, a nastepnie rozlozyli transparent z
pieknym haslem
"SPORT DLA MIASTA MIASTO DLA SPORTU"
stali chwile na sali obrad z poddniesionym transparentem, lecz nie zauwazylam
zadnej reakcji wladz.

Nastepnie cala grupa wyszla przed budynek UM i po rozwinieciu transparentu
skandowala okrzyki zadajace wiecej pieniedzy dla sportu.

Ciekawe jak zareaguje nasza Wladza.
jak wytlumaczyc mlodym mieszkancom, ze kasa jest na
POMNIKI , a nie ma jej na sport?
    • ja_corka Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M 06.11.08, 15:51
      zdjecia z pikiety

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,ja_corka.html
      /za zgodą pikietujacych/


      Brawo MLODZI.....oby Wam cos to dalo
      Trzymam kciuki
      • Gość: asdf Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.alfanet24.pl 06.11.08, 16:04
        Lepiej jak wytłumacyc tym ludziom, ze pieniadze są, ale dla
        czestochowian uprawiajacych sport, a nie na jakis obcokrajowcow co
        przyjadą do Czewy 15 min przed spotkaniem i za chwile pojadą do
        swojego domu poza Czewa. Marnotrastwo pieniedzy!
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI pikieta odbyła sie juz po dyskusji w radzie miasta IP: *.um.gov.pl 06.11.08, 16:38
        Podczas dzisiejszej sesji dyskutowano na temat relacji między
        miastem a spółką prawa handlowego CKM Włókniarz, przeżywającą
        problemy finansowe.
        O dotychczasowej współpracy mówił m.in. prezydent i członkowie
        Stowarzyszenia CKM Włókniarz. Prezes spółki żużlowej Marian Maślanka
        musiał ze względów biznesowych opuścić wcześniej salę i nie
        uczestniczył w dyskusji.

        - Współpracę z klubem – spółką prawa handlowego oceniam pozytywnie.
        Jak każda spółka musi mieć zysk i bilans swojej działalności. W
        przypadku tej spółki produktem, który się sprzedaje jest widowisko
        sportowe – mówił prezydent – Czasy gdy klub rozpoczynał jako spółka
        a my remontowaliśmy stadion nie były łatwe. Związek motorowy
        postawił duże wymagania dla organizatorów i obiektów sportowych.
        Pamiętam moje trudne rozmowy z PZM-otem na temat przesunięcia
        terminu remontów, wówczas odbudowywanego przez nas stadionu. Od
        czasu gdy zostałem prezydentem zrobiliśmy wiele dla obiektów
        sportowych.Włożyliśmy przede wszystkim 24 mln złotych w stadion
        żużlowy, który jest w tej chwili uznawany jako jeden z
        najpiękniejszych w Polsce. Wygraliśmy wtedy razem z Przemysłówką
        wyścig z czasem, a kibice dobrze ocenili efekty i powstały obiekt.
        Wtedy powstał problem z utrzymaniem, bo Włókniarz ponosił wszystkie
        koszty związane z tymi wydatkami. Podjąłem decyzję, że od następnego
        sezonu miasto przejmie wydatki związane z utrzymaniem obiektu –
        koszty wyniosły 500 tys. złotych. W roku 2008 MOSiR, który zarządza
        stadionem ponosił wydatki z jego utrzymaniem i inwestował w stadion
        oraz jego otoczenie, np. modernizacje garaży, warsztatów, kupiono
        telebim i tablicę świetlną .
        Na podstawie uchwały budżetowej przekazano Klubowi 140 tys. na
        promocję miasta poprzez sport. Bilans MOSiR-u zamknął się stratą 182
        tys. złotych, czyli tyle musiał MOSiR dołożyć z własnych pieniędzy
        do tego co zarobił na imprezach organizowanych na stadionie.
        Dzisiaj możemy mówić tylko o budżecie na przyszły rok, jednak
        również znajdą się środki na promocję poprzez sport, będziemy o tym
        dyskutować z radnymi.
        Na początku października mieliśmy spotkanie na szczycie. Pan prezes
        Maślanka powiedział, że zakończył się sezon i ma duży deficyt, że ma
        duży problem z kontraktami Pedersena i Hancocka. Czy miasto ma przy
        pomocy publicznych pieniędzy stworzyć spółkę, w której będzie
        negocjować kontrakty z zawodnikami? Po to właśnie w Polsce kazano
        stworzyć spółki sportowe, aby oddzielić sport zawodowy, prywatne
        spółki od publicznych pieniędzy. Czy w Londynie Abramowicz prosi o
        wsparcie finansowe miasto?
        Tymczasem u nas stwarza się wrażenie dla szerokiej publiczności, że
        miasto nie chce wspierać żużla. Mówi się przy tym, że miasto MUSI i
        powinno przelać pieniądze żeby zbilansować konto. Większość z
        udziałowców jest przedsiębiorcami prywatnymi i wie jak prowadzi się
        przedsiębiorstwo, jak się je bilansuje...
        Czytam w dzisiejszej prasie, że „Miasto musi podjąć uchwałę i
        wyłożyć pieniądze.” Miasto nie może przelać publicznych pieniędzy do
        prywatnej spółki. Jest to niemożliwe. Nawet gdyby postanowiła tak
        Rada Miasta. To jest po prostu prawnie niemożliwe.
        Czym innym jest promocja miasta poprzez sport. Nie ma jeszcze
        uchwalonego budżetu Miasta na przyszły rok i będziemy o tym
        dyskutować.
        Tymczasem zrobiono spotkanie, na które nie byłem zaproszony.
        Może powinno się skoncentrować się na tym, aby poszukać dodatkowego,
        drugiego sponsora? Złomreks już wiele zrobił dla częstochowskiego
        żużla. My rozumiemy Złomreks i to że jest jakiś kres jego
        zaangażowania.
        Podam przykład AZS-u. Tam wzięto się do pracy, znaleziono nowych
        sponsorów, znaleziono młodzież, trwa tam szkolenie i przystąpiono do
        rozgrywek. Nikt tam nie rzucał w nas kamieniami. Czy wypada w
        przeddzień rozmów robić manifestację i mówić, że „miasto ma dać„?
        Jeśli ktoś chce znaleźć kozła ofiarnego po ostatnich wynikach w
        postaci Miasta, to nikomu się to nie uda. Ktoś inny odpowiada za
        spółkę i jej finansowy bilans.
        Jeśli już mówimy o spółce. Proponowaliśmy spółkę na zagospodarowanie
        stadionu. Dwukrotnie, ale nie została przyjęta.
        Wszystkie problemy można rozwiązać – rozmawiając spokojnie i
        wykazując szacunek dla siebie. Wiceprezydent Betnarski spotyka się
        jutro ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, by o tym porozmawiać.

        - Stowarzyszenie powstało po to, by szkolić młodzież. Wcześniej
        było w klubie tak, że młody człowiek przychodząc do klubu musiał
        sobie kupić motocykl i dokładać do tego pieniądze. Obecnie
        przychodząc do Stowarzyszenia dostaje to od nas za darmo –
        powiedział wiceprezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Dariusz Głębocki -
        Nie wyobrażam sobie, żeby od kilkunastu lat nie było wychowania
        młodzieży. Jeśli nie zasadzimy sadzonek lasu nie będzie.
        Nie ma z naszej strony żadnych działań, które szkodziłyby klubowi.
        Wręcz przeciwnie, jeśli wychowamy zawodnika i klub go przejmie
        będziemy szczęśliwi. Kupiliśmy motocykle na dobrym poziomie,
        zrobiliśmy warsztaty, prowadzimy szkolenie. To spółka będzie zbierać
        tego owoce. Spółka nie ma czasu na szkolenie młodzieży. Ludzie,
        którzy zajmują się sportem na wysokim poziomie muszą być zajęci
        sprawami klubu.
        My robimy czarną robotę, wy możecie zbierać owoce naszej pracy –
        powiedział prezes zwracając się do przedstawicieli klubu - Junior
        kosztuje dziś bardzo dużo. Mamy już gwiazdki, które klub może
        sprzedać i zarobić duże pieniądze.
        Spójrzmy na Szwecję – tam większość klubów dziś to bankruci. Tam
        krocie zarabiało nieliczne grono gwiazd, nie było tam szkolenia
        młodzieży. My w Częstochowie mamy sytuację idealną – mamy
        minispeedway, mamy szkolenie młodzieży, mamy klub. Jeśli to wszystko
        sobie poukładamy, Częstochowa będzie w znakomitej sytuacji i
        będziemy mieć wyniki.

        Ireneusz Leśnikowski


      • Gość: miki Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.08, 02:22
        to była żenada. 30 badzo młodych ludzi ( dlaczego nie w szkole???
        przeciez klub ma wychowywać) krzyczacych cos tam bez sensu, pod
        dyktando jakiegos wypasionego wieprza. tak wlasnie młodziez daje
        soba manipulowac. tu chodzi o duża kase, dla kilku dorosłych.
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.um.gov.pl 06.11.08, 16:31



      Podczas dzisiejszej sesji dyskutowano na temat relacji między
      miastem a spółką prawa handlowego CKM Włókniarz, przeżywającą
      problemy finansowe.
      O dotychczasowej współpracy mówił m.in. prezydent i członkowie
      Stowarzyszenia CKM Włókniarz. Prezes spółki żużlowej Marian Maślanka
      musiał ze względów biznesowych opuścić wcześniej salę i nie
      uczestniczył w dyskusji.

      - Współpracę z klubem – spółką prawa handlowego oceniam pozytywnie.
      Jak każda spółka musi mieć zysk i bilans swojej działalności. W
      przypadku tej spółki produktem, który się sprzedaje jest widowisko
      sportowe – mówił prezydent – Czasy gdy klub rozpoczynał jako spółka
      a my remontowaliśmy stadion nie były łatwe. Związek motorowy
      postawił duże wymagania dla organizatorów i obiektów sportowych.
      Pamiętam moje trudne rozmowy z PZM-otem na temat przesunięcia
      terminu remontów, wówczas odbudowywanego przez nas stadionu. Od
      czasu gdy zostałem prezydentem zrobiliśmy wiele dla obiektów
      sportowych.Włożyliśmy przede wszystkim 24 mln złotych w stadion
      żużlowy, który jest w tej chwili uznawany jako jeden z
      najpiękniejszych w Polsce. Wygraliśmy wtedy razem z Przemysłówką
      wyścig z czasem, a kibice dobrze ocenili efekty i powstały obiekt.
      Wtedy powstał problem z utrzymaniem, bo Włókniarz ponosił wszystkie
      koszty związane z tymi wydatkami. Podjąłem decyzję, że od następnego
      sezonu miasto przejmie wydatki związane z utrzymaniem obiektu –
      koszty wyniosły 500 tys. złotych. W roku 2008 MOSiR, który zarządza
      stadionem ponosił wydatki z jego utrzymaniem i inwestował w stadion
      oraz jego otoczenie, np. modernizacje garaży, warsztatów, kupiono
      telebim i tablicę świetlną .
      Na podstawie uchwały budżetowej przekazano Klubowi 140 tys. na
      promocję miasta poprzez sport. Bilans MOSiR-u zamknął się stratą 182
      tys. złotych, czyli tyle musiał MOSiR dołożyć z własnych pieniędzy
      do tego co zarobił na imprezach organizowanych na stadionie.
      Dzisiaj możemy mówić tylko o budżecie na przyszły rok, jednak
      również znajdą się środki na promocję poprzez sport, będziemy o tym
      dyskutować z radnymi.
      Na początku października mieliśmy spotkanie na szczycie. Pan prezes
      Maślanka powiedział, że zakończył się sezon i ma duży deficyt, że ma
      duży problem z kontraktami Pedersena i Hancocka. Czy miasto ma przy
      pomocy publicznych pieniędzy stworzyć spółkę, w której będzie
      negocjować kontrakty z zawodnikami? Po to właśnie w Polsce kazano
      stworzyć spółki sportowe, aby oddzielić sport zawodowy, prywatne
      spółki od publicznych pieniędzy. Czy w Londynie Abramowicz prosi o
      wsparcie finansowe miasto?
      Tymczasem u nas stwarza się wrażenie dla szerokiej publiczności, że
      miasto nie chce wspierać żużla. Mówi się przy tym, że miasto MUSI i
      powinno przelać pieniądze żeby zbilansować konto. Większość z
      udziałowców jest przedsiębiorcami prywatnymi i wie jak prowadzi się
      przedsiębiorstwo, jak się je bilansuje...
      Czytam w dzisiejszej prasie, że „Miasto musi podjąć uchwałę i
      wyłożyć pieniądze.” Miasto nie może przelać publicznych pieniędzy do
      prywatnej spółki. Jest to niemożliwe. Nawet gdyby postanowiła tak
      Rada Miasta. To jest po prostu prawnie niemożliwe.
      Czym innym jest promocja miasta poprzez sport. Nie ma jeszcze
      uchwalonego budżetu Miasta na przyszły rok i będziemy o tym
      dyskutować.
      Tymczasem zrobiono spotkanie, na które nie byłem zaproszony.
      Może powinno się skoncentrować się na tym, aby poszukać dodatkowego,
      drugiego sponsora? Złomreks już wiele zrobił dla częstochowskiego
      żużla. My rozumiemy Złomreks i to że jest jakiś kres jego
      zaangażowania.
      Podam przykład AZS-u. Tam wzięto się do pracy, znaleziono nowych
      sponsorów, znaleziono młodzież, trwa tam szkolenie i przystąpiono do
      rozgrywek. Nikt tam nie rzucał w nas kamieniami. Czy wypada w
      przeddzień rozmów robić manifestację i mówić, że „miasto ma dać„?
      Jeśli ktoś chce znaleźć kozła ofiarnego po ostatnich wynikach w
      postaci Miasta, to nikomu się to nie uda. Ktoś inny odpowiada za
      spółkę i jej finansowy bilans.
      Jeśli już mówimy o spółce. Proponowaliśmy spółkę na zagospodarowanie
      stadionu. Dwukrotnie, ale nie została przyjęta.
      Wszystkie problemy można rozwiązać – rozmawiając spokojnie i
      wykazując szacunek dla siebie. Wiceprezydent Betnarski spotyka się
      jutro ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, by o tym porozmawiać.

      - Stowarzyszenie powstało po to, by szkolić młodzież. Wcześniej
      było w klubie tak, że młody człowiek przychodząc do klubu musiał
      sobie kupić motocykl i dokładać do tego pieniądze. Obecnie
      przychodząc do Stowarzyszenia dostaje to od nas za darmo –
      powiedział wiceprezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Dariusz Głębocki -
      Nie wyobrażam sobie, żeby od kilkunastu lat nie było wychowania
      młodzieży. Jeśli nie zasadzimy sadzonek lasu nie będzie.
      Nie ma z naszej strony żadnych działań, które szkodziłyby klubowi.
      Wręcz przeciwnie, jeśli wychowamy zawodnika i klub go przejmie
      będziemy szczęśliwi. Kupiliśmy motocykle na dobrym poziomie,
      zrobiliśmy warsztaty, prowadzimy szkolenie. To spółka będzie zbierać
      tego owoce. Spółka nie ma czasu na szkolenie młodzieży. Ludzie,
      którzy zajmują się sportem na wysokim poziomie muszą być zajęci
      sprawami klubu.
      My robimy czarną robotę, wy możecie zbierać owoce naszej pracy –
      powiedział prezes zwracając się do przedstawicieli klubu - Junior
      kosztuje dziś bardzo dużo. Mamy już gwiazdki, które klub może
      sprzedać i zarobić duże pieniądze.
      Spójrzmy na Szwecję – tam większość klubów dziś to bankruci. Tam
      krocie zarabiało nieliczne grono gwiazd, nie było tam szkolenia
      młodzieży. My w Częstochowie mamy sytuację idealną – mamy
      minispeedway, mamy szkolenie młodzieży, mamy klub. Jeśli to wszystko
      sobie poukładamy, Częstochowa będzie w znakomitej sytuacji i
      będziemy mieć wyniki.

      Ireneusz Leśnikowski


      • Gość: Menel Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 20:27
        Czy na pikiecie byl wierny kibic Włókniarza , kolega Ullisess?
        • Gość: stefan Gdzie ulisses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 22:09
          Radny Krawczyk jak się dostał do żłobu, to wszystko ma gdzieś. Przed wyborami 24
          godziny siedział przed kompem, był w każdym wątku. a dzisiaj...
          Wiadomo władz uderza do głowy i deprawuje, chociaż jaką on ma władzę?
          • ulisses_czwa Odpowiadam 06.11.08, 23:03
            Czy miarą pracy Radnego ma być przesiadywanie przed komputerem na forum mierzone w godzinach?
            Jeżeli jest jakaś sprawa problematyczna, to staram się ją rozwiązać bezpośrednio w Urzędzie Miasta. Podobnie z interwencjami w sprawach mieszkańców, których przyjmuję i nie mogę narzekać na brak zgłaszanych zadań. Moją pracę można obserwować m.in. na mojej www. Daję taką możliwość, choć z pewnością na www nie da się wszystkiego zamieścic - np. wielogodzinnych prac w poszczególnych komisjach rady - jestem członkiem 3-ech + 1 rewitalizacyjnej. Dodam, że przyjęty standart to dwie komisje... Wnioski proszę wyciągnąć samemu.
            Mam się żalić na forum? Przecież po to mnie wybrano, abym działał, a nie tylko klikał. Takie zarzuty już na tym forum padały.
            Na forum jestem obecny - czytam i piszę - jednakże wypowiadam się w tematach dot. spraw miasta, a nie w każdym po 10 razy. Proszę sprawdzić.
            Co do sprawy Włókniarza, to zająłem stanowisko, które w formie pisemnej - najprawdopodobniej jako jedyny Radny - skierowałem osobiscie na ręce Prezesa Mariana Maślanki. Odniosłem się w nim do konkretnych spraw, o które pytano. Dzisiaj podczas sesji Rady Miasta dwukrotnie głosowałem za wprowadzeniem punktu do porzadku obrad dot. informacji Prezydenta nt. współpracy ze spółką żużlową CKM Włókniarz SA. Za drugim razem udało się przegłosować wniosek, dzięki czemu odbyła się dyskusja na sesji. Zabierałem również głos na sesji w tej sprawie i podtrzymałem wcześniej prezentowane spółce stanowisko. Nie słyszałem, aby ktokolwiek miał do mnie pretensje o jakiekolwiek zaniechanie, brak działania, brak pomocy lub niewłaściwe zachowanie ze strony CKM Włokniarz SA.
            Na proteście nie byłem, gdyż pracowałem na sesji w sprawie podatków, natomiast dyskusja odyła się w godzinach przedpołudniowych. Protest kibiców był wyrażeniem niezadowolenia, ja takowe wyraziłem z racji możliwości podczas sesji.
            Jutro kluczowe rozmowy w UM Częstochowy.
            Pozdrawiam
      • Gość: okija Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.116.125.36.tvksmp.pl 06.11.08, 22:05
        Cyt. "Od czasu gdy zostałem prezydentem zrobiliśmy wiele dla obiektów
        sportowych.Włożyliśmy przede wszystkim 24 mln złotych w stadion
        żużlowy, który jest w tej chwili uznawany jako jeden z
        najpiękniejszych w Polsce"

        Panie Prezydencie litości niech Pan przestanie wciąż powtarzać to samo jak
        mantrę - podejrzewam, że nie odniesie to takiego skutku jaki by Pan chciał.
        Ludzi raczej nie uda się zaczarować.
        Chwalenie się wydaniem wspomnianych dużych pieniędzy na remont stadionu raczej
        powinno być Pana i pańskiej ekipy wstydem, bo pieniądze na przebudowę i
        modernizację miały być z dotacji unijnych i tylko Wasze błędy sprawiły że tych
        pieniędzy nie było a że wszem i wobec obiecał Pan ten remont to zrobiono go z
        kasy miejskiej. A teraz Pan non stop używa tego argumentu jako pańską "hojność"
        w dawaniu pieniędzy na sport.
        Odnośnie innych obiektów sportowych to też niekoniecznie znajdzie się jakieś
        dobrodziejstwo z pańskiej strony, no chyba żeby zaliczyć do tego wydanie
        kilkunastu tys. zł na projekt przebudowy stadionu Rakowa (który
        najprawdopodobniej dostał dożywocie w archiwum.
        • Gość: Kasa Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.08, 22:49
          A ja się zastanawiam KTO zbiera pieniądze z co niedzielnej giełdy handlowej na
          stadionie.
          Jak by tak zliczyć stanowiska, ze które pobiera się opłate, to chyba w skali
          miesiąca niezła kasa jest.
          Tylko kto nią zarządza i gdzie te pieniądze idą?
          FAKT jest, że jak się nie wzmocni szeregów sportu , każdego, nie tylko żużla, to
          przecież nie można wymagać od młodzieży jakiegos zainteresowania.
          Dawniej były w szkolach SKS-y, byla rywalizacja między szkołami a dzisiaj?
          Pieniądz rządzi światem i rządzi żle.
          • Gość: miki Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.08, 02:27
            jestes gleboko nie w temacie. kase z giełdy dostaje ho ho od lat
            Stowarzyszenie ckm Włókniarz.. szkoli mlodziez, trza było dzis byc
            na sesji to bys dowiedzial sie wielu ciekawych rzeczy od tych ludzi,
            okazuje sie ze kiedys za Maślankóww trzeba bylo sobie kupic motocykl
            a teraz daja mlodym na szkoleniu za darmo zeby sobie pojeżdzili
        • Gość: xx Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.man.poznan.pl 06.11.08, 22:59
          Nie chodzi o to czy z unijnych pieniedzy czy nie bo akurat z
          pieniedzy unijnych nie mozna wydawac na stadiony.

          Chodzi o to ze te pieniadze wydane na stadion beda zmarnowane jesli
          nie bedzie komu na tym stadionie jezdzic - ta inwestycja okaze sie
          wowczas bezsensowna.
        • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.um.gov.pl 07.11.08, 10:28
          To typowy przykład ohydnego kłamstwa i chyba amnezji bo człowiek
          który nie jest ślepy tak napisać nie może.
          Nawet starać się o pieniądze na remont z funduszy unijnych nie było
          można bo takowych funduszy na sport nie było.
          Były za to obiecanki niektorych działaczy partyjnych, że pogadają z
          kolegami w rządzie i województwie, w wyniku czego załatwią pieniądze
          z ministerstwa etc, etc, Przypomnmieć kto wtedy rządził? Prezydent
          został na polu walki sam i stadion MUSIELIŚMY wyremontować w całości
          z budżetu miasta.
          Na szybko z pamięci:

          - remont stadionu miejskiego co oczywiste, ale nikt tego wcześniej
          nie robił z tą ruiną, tylko obiecanki cacanki
          - budowa pełnowymiarowego boiska treningowego ze sztuczną
          nawierzchnią na Rakowie z oświetleniem, remont budynków klubowych
          Rakowa i hali
          - budowa kompleksu boisk na Północy dla młodzieży
          - budowa hali przy Norwidzie
          - budowa hali przy Koperniku
          - budowa skateparku i toru rowerowego na promenadzie
          - budowa skateparku i roru roewerowego na Błesznie
          - przejęcie stadionu Włodara
          - generalny remont i przebudowa pływalni przy MDK
          - budowa boisk ze sztuczną nawierzchnią w ośrodku MOSiR przy ul.
          Sobieskiego z wymianą amoniaku w instalacji mrożącej lodowisko

          - teraz budujemy Orlika - oddanie lada dzień
          - w przyszłym roku budujemy kompleks boisk podobnych do tego na
          Północy - na Błesznie




          • Gość: RKS Re: Dyskusja o żużlu podczas sesji rady Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 11:19
            Jeszcze może porozmawiajmy o jakości tych inwestycji, np. remontu budynku
            klubowego i SALI gimnastycznej - bo hala panie Ireneuszu to dopiero miała
            powstać wg tego marnego projektu. O przeciekającym dachu i innych usterkach.
            A oswietlenie przy boisku treningowym to kto fundował - pytam się z ciekawości,
            bo słyszałem, ze to jednak nie miasto.

            W tej całej wyliczance, brakuje przede wszystkim jednego - remont stadionu
            Rakowa. Obiecany, niewykonany, niweczy to w oczach kibiców wszystkie te
            pozostałe inwestycje.

            • Gość: I.LEŚNIKOWSKI przesada... IP: *.um.gov.pl 07.11.08, 12:39
              Pozwolę się nie zgodzić. Uważam że takie podejście do sprawy to
              dziwna przesada i to gruba. Bo to by znaczyło, że lepiej nic nie
              robić niż robić dużo i spotykać się ze stwierdzeniem, że za to lub
              za tamto (wyremontowane :-)) trzeba zlinczować.
              Przypomina mi się takie powiedzenie, że jak się nic nie robi to jest
              fajnie, bo gdy się ruszy palcem natychmiast to zauważą. Gorzej jak
              się ciągle haruje, bo gdy przyśnie w pracy to będą mu to właśnie
              wypominać.
              Jestem przekonany,że obiektywna ocena zwycięża i ocenia się "po
              całości". Jeśli dobrze policzyć to pewnie okaże się, że w ciągu
              ostatnich lat w Częstochowie wartość obiektów sportowych zyskała o
              połowę. o ile nie więcej.
              Po powstaniu hali i rozpoczęciu Rakowa, to już w ogóle...
              A tragedia dla niektórych to nie daj Boże :-) znalezienie inwestora
              dla akwaparku :-)). Stąd nie sadzę żeby można było się spotkać
              z "masowym :-) wsparciem", raczej wręcz odwrotnie.
              • Gość: RKS Re: przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:48
                A uwaza pan panie Ireneuszu, ze ten remont budynku zrobiono jak należy ? I jak
                to w końcu z tym oświetleniem było ?
                Nie neguje, ze wykonano kilka waznych inwestycji, ale były pewne obietnice...
                • Gość: harley Re: przesada... IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.08, 03:58
                  daj se chłopie spokój dostałes auto i masz pretensje ze bieznik
                  krzywy
                  • Gość: K2 Re: przesada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:35
                    :) heh
                    • Gość: RKS Re: przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 13:35
                      Gorzej jak dziś jest to krzywy bieznik, a jutro będą to zepsute hamulce.
                      Wypadałoby, żeby miasto inwestując w coś przecież nie małe pieniądze wykonało to
                      profesjonalnie.
                      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: przesada... IP: *.um.gov.pl 09.11.08, 15:59
                        Materiały eksploatacyjne, klocki hamulcowe i opny nie obejmuje
                        gwarancja. Co innego gdy mamy wadę fabryczna silnika. Klocki
                        hamulcowe i opny powinien wymieniać
                        użytkownik. O ile się nie mylę, to administruje stadionem MOSiR...
                        Jeśli prace były na gwarancji cóż za problem kazać naprawić?

                        • Gość: RKS Re: przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 22:54
                          Gwarancja może nie obejmuje, ale obejmuje ustawa o szczególnych warunkach
                          sprzedazy konsumenckiej.
                          I jak to w końcu z tym oświetleniem było panie rzeczniku ?
                          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI ?? IP: *.um.gov.pl 10.11.08, 12:17
                            Oświetlenie boiska treningowego na Rakowie powstało systemem
                            gospodarczym. MOSiR zdobył sponsorów (niektórzy odbierają darowiznę
                            w godzinach użytkowania boiska) i wybudował oświetlenie przy
                            wsparciu tych firm. Jedni dali stal na maszty, drudzy lampy lub
                            robociznę, albo jedno i drugie.

                            Co pana tutaj zaskakuje? Bo jest pan strasznie tajemniczy :-). To
                            dobre działanie - tego oczekujemy wszyscy od naszych firm. A MOSiR
                            jest zakładem miasta.
                            • Gość: RKS Re: ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 22:15
                              A tam zaraz tajemniczy, po prostu słyszało się tu i tam różne plotki, ze to nie
                              miasto zbudowało tylko ktoś za sponsorował. Korzystając z aktywności Pana na
                              forum chciałem rozwiać te wątpliwości.
    • Gość: K2 Może trochę o niszowych dyscyplinach panie Irku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:18
      Ja się nie zgadzam żeby miasto finansowało śmiechogwiazdeczki włókniarza gdy tymczasem młodzi ludzie trenujący na Budowlanych nie mają na buty, radziłbym się temu przyjrzeć panie Irku. Nie wiem ile miasto daje na CKS ale prezes z trenerami cały czas się żalą że miasto im wogóle pieniędzy nie daje a tymczasem lekoatletyka jest jednym z najbardziej wartościowych sportów... juz nie wspomnę czemu taki Jelonek czy inni po przekroczeniu 19 roku zycia uciekają z częstochowy... bo zostają bez pieniędzy do życia!!!
      • Gość: K2 Re: Może trochę o niszowych dyscyplinach panie Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:20
        NIE ZGADZAM SIĘ na tak głębokie finansowanie włókniarza!!!
        • Gość: 1946 Re: Może trochę o niszowych dyscyplinach panie Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 14:53
          A kim Ty w ogóle jesteś by się zgadzać lub nie? Powiedz mi ilu kibiców
          przyciągają zawody (o ile takowe są) na Budowlanych? Zastanów się jaką wizytówką
          miasta jest Włókniarz a jaką Budowlani? Jaka jest różnica kosztów między żużlem
          a lekkoatletyką? Możesz się zgadzać lub nie, ale miasto kładzie ... (wpisz co
          chcesz) na WSZYSTKIE częstochowskie kluby! Począwszy od Włókniarza przez AZS,
          Raków po jakieś tam ping pongistki... Swego czasu rozmawiałem z pewnym
          urzędnikiem, kiedy spytałem go dlaczego miasto jest takie toporne w sprawie
          Włókniarza, to dostałem odpowiedź "bo zaraz zgłosi się AZS, Raków", no więc
          zaraz, jeśli daje się klubom minimalne pieniądze na rozwój, na jako takie
          funkcjonowanie, a stawia się 100 pomników czy wydaje się 100 tysięcy na
          oświetlenie muzeum Dudy-Gracza to jest w porządku? Spójrz ile w tym mieście
          roztrwoniono pieniędzy, zepsuta III Aleja, pomniki, kościoły... Powiadam, za
          kilkanaście lat, jak miasto już "wykończy" w Częstochowie sport, to będziecie
          wszyscy kwiczeć że zostaliście zalani przez mohery, bo nic tu więcej nie będzie.
          I niech pan Leśnikowski bzdur więcej nie pisze o sponsorach, bo doskonale pan
          wie jak został potraktowany (i traktowany jest nadal) Złomrex.

          Btw, K2, trochę szacunku, nazwy drużyn piszemy dużymi literami...
          • Gość: K2 Re: Może trochę o niszowych dyscyplinach panie Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 17:28
            Sam bywam na Włókniarzu, ale topić tam naprawdę masę kasy to nie tędy droga, a to że daje toruń czy leszno to wcale nie znaczy że Częstochowa tez musi dawać. A od wykładania pieniążków są sponsorzy których władze klubu powinni szukać. A jeśli chodzi o Budowlanych to tam nie jes wymagany nawet ułamek procenta pieniążków który jest wykładany na CKM żeby naprawdę masa dzieciaków mogła spokojnie trenować.
            • ckm1946wlokniarz Re: Może trochę o niszowych dyscyplinach panie Ir 11.11.08, 18:46
              Więc lepiej topić kasę w oświetlenie muzeum na Katedralnej albo w spapraną III
              Aleję?
              • Gość: K2 tak lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:37
                III aleja i wogóle centrum miasta stały się naprawdę reprezentacyjnym miejscem w mieście, niebawem dołączy 2 aleja

                Osobiście bym wolał żeby miasto dało na odnowę jakiejś kamienicy niż na gwiazdeczki CKMu co to w przyszłym roku będą jeździć w innym mieście, ten rok to dobitnie pokazał że drużyna zbudowana za największe pieniądze nie gwarantuje sukcesów a śladu po sobie nie zostawi no może poza brązowymi krążkami.
                Nie mówię żeby miasto na CKM nic nie dawało ale nie mozna opierać działalności klubu na pieniądzach z miasta. Powtarzam raz jeszcze władzami klubu nie jest pan Wrona ani radni powiatu tylko prezes Maślanka i on ma swoich ludzi którzy powinni być odpowiedzialni za znalezienie sponsorów. Miasto z naszych pieniędzy i tak juz wiele zrobiło dla Włókniarza a inne kluby i dyscypliny potraktowało troche po macoszemu.
                Autorze nie wiń władz miasta za niepowodzenia władz CKMu
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Proszę bardzo... IP: *.um.gov.pl 09.11.08, 16:09
        Mam pytanie:
        ile kosztują buty
        ile kosztują koszuliki
        ile kosztuje wyjazd na zawody etc.

        Czy klub ma jakiegoś sponsora?
        Czy w klubie jest ktoś kto zajmuje się podobnymi sprawami, tzn.
        sponsorami?
        Czy przystapiono do jakiegokolwiek konkursu?
        Czy zapytano o mo.żliowści dofinansowania z różnych źródeł np.
        pełnomocnika ds. organizacji pozarzadowych?
        Czy w klubie zapytano taką osobę u kogo była, gdzie wysłała listy
        (konkrety, konkrety) zamiast mowy trawy w stylu "nikt nie chce dac".

        Jeśli nie ma to powinien być. Jeśli jest i nie umie znaleźć drobnego
        sponsora na koszulki to trzeba wymienić taką osobę, także prezesa,
        bo to on za wszystko odpowiada.

        Już był taki precedens - koszykówka - podobno upadła bo zabraklo
        kilku tysięcy złotych. Tylko, że nikt o tym nie wiedział. Zwłaszcza
        potencjalni sponsorzy.
        • Gość: K2 do Pana Ireneusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:21
          Bardzo dobrze wiedzieć poprostu potwierdził Pan to co robią a raczej co nie robią władze CKSu, tylko do licha czy miasto nie ma wpływu na to co się tam dzieje. Przepraszam ale o co by nie zapytać to nie ma pieniędzy i oczywiści wina jest zwalana na miasto, tylko za przeproszeniem "dupy" się co niektórym tam osobą ruszyć nie chce.
          Ja tam dawniej trenowałem ale to co dzieje się teraz to przechodzi już wszelkie granice... wystarczy popytać rodziców zawodników w okolicach 17-18 roku życia... większość po przekroczeniu dorosłości rezygnuje a władze biją punkciki na nowych dzieciakach i tak w kółko odkąd nie pamiętam kiedy... a rodzice kładą kłada i kłaść będą jak się nik za to nie weźmie.
          Składam do Pana oficjalny protest! i chciałbym żeby się Pan w jakims stopniu przyjrzał tamtejszym praktykom w dziedzinie oszukiwania młodych zawodników i ich rodziców.
          Ale ma Pan rację że mamy demokracje i to klub powinien oglądać się za sponsorami a nie tylko patrzeć co miasto rzuci:/
        • Gość: W Re: Proszę bardzo... IP: *.vf.shawcable.net 09.11.08, 23:26
          Przygladam sie tej dyspucie i troche sie dziwie, bo rzecznik
          wlasciwie podpowiada to co kazdy chcacy uprawiac sport powinien
          robic samodzielnie. To na barki zawodnikow i rodzicow powinno w
          pierwszej kolejnosci spadac koszty utrzymania chcacego uprawiac
          kazda dyscypline sportu. Potem dopiero sponsorzy i ulatwienia UM.
          A pieniadze? publiczne zbiorki na rzecz druzyny szkolnej,
          srodowiskowej, czy osiedlowej. CHocby poprzez sprzedaz drobnych
          gadzetow klubowych, slodyczy, itp...
          Misto jesli juz to powinno dbac o obiekty na kazdym wiekszym
          osiedlu. Moze do spolki ze spoldzielniami i szkolami. Obiekty typu
          basen, czy lodowisko powinny byc dostepne dla publicznosci i platne.
          Mysle, ze bardziej przydalyby sie niz finansowanie zuzlowej szkolki.
          W koncu coraz wiecej widac w Cz-wie i kolicach motocyklistow
          crossowych, ktorych nikt nie szkolil, a z takich w koncu wyrastali
          Penhale i Ermolenki.
          Pomysl z rozbudowa zaplecza na Wlokniarzu wydaje sie byc rozsadny. Z
          tym, ze stadion wykorzystany wylacznie tak jak dotychczas to strata
          pieniedzy. takie obiekty powinny "pracowac" na swoje utzymanie
          samodzielnie. W koncu na wiekszych obiektach tego typu daje sie
          organizowac roznorodne formy na ktore przychodza widzowie. Chocby
          zawody crossowe. Odnosze wrazenie, ze cz-wa jest zbyt bogata, zeby
          zarabiac na stadionie.
          Moze Misto wyslaloby kogos na przeglad jak takie obiekty prosperuja
          kawalek dalej. Do Czechow, Niemcow itp. Ile kosztuje ich budowa i
          kto w niej partycypuje, a potem na jakich zasadach dzialaja.
          Watek jest o mlodych...ale w koncu miasto powinno zadbac i o
          stworzenie warunkow rekreacji ruchowej dla starszych, bo to tez sie
          przeklada na ..przepustowosc szpitali:)
          • Gość: K2 W nie zgodzę się z tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:29
            Napisałeś że na barki rodziców powinno w pierwszej kolejności spadać takie podstawowe rzeczy ja buty, odżywki, koszulki i etc... tylko należało by się zastanowić kto potem czerpie z tego zyski, i na jaki poziom uprawiania sportu to starczy? Czemu młodzi i zdolni uciekaja z Budowlanych, co roku ucieka z Budowlanych 2-4 lekkoatletów którzy weszli w wiek młodzieżowca, seniora.
            No i trzeci argument to weźmy np że dzecko chcące uprawiac sport ma biednych rodziców których nie jest stać nawet na najtańsze kolce za 200zł nie wspominając o obozach, czy ma być skreślone tylko dlatego że rodzce nie mają pieniędzy.
            • Gość: W Re: W nie zgodzę się z tobą IP: *.vf.shawcable.net 10.11.08, 14:49
              K2. Nie musisz, ale sprobuj pomyslec nad tym conapisalem zanim sie
              nie zgodzisz.
              Zastanow sie czy chcesz finansowac z wlasnej kieszeni kogos kto za
              chwile bedzie UPRAWIAL sport ZAWODOWO i zarabial takie kwoty o
              jakich Ty mozesz tylko marzyc.
              Dzis kluby sportowe sa przedsiebiorstwami, ktore obracaja milionami
              zlotych i dolarow, czy euro. Zatrudniaja zawodnikow[pracownikow]
              takich na jakich je stac dajac im zarobki ktorych nie bedzie mial
              nigdy placacy podatki do budzetu miasta emeryt, rencista, czy
              kioskarz, albo inny sprzedawca warzyw.
              Albo inaczej klub/przedsiebiorstwo sprzedaje produk/usluge w postaci
              igrzyska i na tym zarabia pieniadze. Jesli chcesz to kupujesz te
              uslugi, jesli nie chcesz, to twoja wola.
              To klubowi powinno zalezec, zeby sprzedac "produkt" w postaci
              igrzysk i to klub powinien szkolic gladiatorow, a czy zrobi to w
              porozumieniu z rodzicami, szkolami, czy ww inny sposob, to juz jego
              sprawa.
              A teraz co miasto moim zdaniem moze, albo powinno zrobic. Wspomagac
              poprzez budowanie boisk rekreacje na osiedlach, i w dzielnicach.
              Wspoluczestniczyc w budowaniu obiektow, organizowac imprezy
              amatorskie nawet niech to bedzie maraton miedzy pomnikami papieza,
              albo od JG do Przeprosnej Gorki:) itp

              Pytasz czemu sportowcy uciekaja do innych klubow, Proste, bo inne
              kluby lepiej placa. Dlaczego chcesz zeby miasto i podatnicy ktorzy
              nie lubia sportu finansowali pensje zawodowych sportowcow, a nie
              klub, ktory ich dotychczas zatrudnia?

              A co do biednych kandydatow na sportowcow, to nic nie stoi na
              przeszkodzie, zebys utworzyl fundacje i ...zbieral fundusze na takie
              przypadki. Zorganizuj loterie fantowa, daj sie wykazac mlodemu
              adeptowi przy zbiorce zlomu, makulatury itp pracach spolecznych,
              zeby wiedzial, ze nie ma nic za darmo i ze jesli chce byc w
              przyszlosci Globem, Cieslakiem, czy Drabikiem, to musi napierw na to
              zapracowac. Tak samo jak te wszystkie Pederseny, Sulivany, czy Holty.
              • Gość: K2 Do W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:02
                Zgoda z wszystki co napisałeś się zgodzę, tylko chyba mnie źle zrozumiałeś bo nie chodziło mi o bajeczne kontrakty dla zawodników włókniarza tylko o bardzo skromne w porównaniu z żużlem dofinansowanie młodzieży z innych dyscyplin (zresztą duzo tańszych). Sam jeste BARDZO przeciw dla utrzymywania CKMu prze miasto.

                A jeszcze inna sprawą jest dopilnowanie aby te pieniążki trafiły do odpowiednich osób a nie np. do kieszeni prezesa:/
          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI homo sovietikus sportoviensis IP: *.um.gov.pl 10.11.08, 12:29
            Najfajniejsze, że ten sposób myślenia: "homo sovietikus
            sportoviensis" propagują w naszym mieście i utrwalają w świadomości
            częstochowscy żurnaliści podobno zajmujący się (?) sportem. Ja od
            dawien dawna nie miałem pytania od tzw. dziennikarzy sportowych na
            jakikolwiek temat. Z niektórych redakcji nawet od lat. Za to
            potrafią oni wytworzyć w ciągu tygodnia jakieś analizy i kilka stron
            na temat relacji między miastem a jakimś klubem.
            A także potrafia być przeciwni szkoleniu młodzieży i budowie hali
            sportowej w Częstochowie :-))).

            Widać to jasno, potrzeba marketingu, starań o fundusze i sponsorów.
            Czyli XXI wieku a nie przyzwyczajeń z czasów PRL-u.
            • Gość: oko Apel do prez. Wrony - p.Irek L potrzebuje urlopu ! IP: *.chello.pl 11.11.08, 00:44
              Puszczają chłopu nerwy.
              Litości p. prezydencie, proszę dajże pan rzecznikowi urlop !
              I kolejna propozycja dla p. prezydenta przekażcie obiekt i giełdę Gaude Mater
              będą rzetelnie zarządzane i żaden prokurator nie zarzuci, że miasto wspomaga
              publiczną kasą prywatną spółkę.
              Aczkolwiek znając życie przychody z giełdy już uszczuplone jeszcze zmaleją ale
              liczy się idea !
              AMEN !
              • Gość: W Re: Apel do prez. Wrony - p.Irek L potrzebuje url IP: *.vf.shawcable.net 11.11.08, 01:32
                Nie wiem czy puszczaja rzecznikowi nerwy, ale moim zdaniem tlumaczy
                calkiem logicznie co miasto moze i dlaczego pewnych spraw po mysli
                chciejcow zalatwic nie moze.
                Malo tego podpowiada co zainteresowani funduszami powinni zrobic,
                zeby do kasy wplynely jakies ekstra pieniadze.
                Moze czasem warto posluchac tego co mowi i skorzystac z rad, a potem
                jesli okaza sie nietrafione obsobaczyc:)))
                Ale to potem, a nie na zapas.
            • Gość: Kaka Re: homo sovietikus sportoviensis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 15:50
              Mam pytanie do Pana Leśnikowskiego.
              Skąd wzięły się fundusze na "nową hale"? Dlaczego (ponoć) są
              pieniądze na "nową hale", a nie ma ich na stadion Rakowa?
              • Gość: azs Re: homo sovietikus sportoviensis IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 00:01
                z unii europejskiej na inwestycje prorozwojową. stadion rakowa nigdy
                taka nie bedzie. pozdrawiam
                • Gość: Kaka Re: homo sovietikus sportoviensis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 20:11
                  Co to znaczy, że stadion Rakowa nigdy nie będzie "inwestycją
                  prorozwojową"?
                  Dlaczego stadion Rakowa taką inwestycją nie będzie, albo dlaczego
                  stadion taką inwestycją nie jest?
    • Gość: ryry Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.prenet.pl 09.11.08, 21:31
      w którym sklepie można kupić gadżety włókniarza?
      • Gość: jestem ZA! Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.08, 23:08
        Moze Misto wyslaloby kogos na przeglad jak takie obiekty prosperuja
        kawalek dalej. Do Czechow, Niemcow itp. Ile kosztuje ich budowa i
        kto w niej partycypuje, a potem na jakich zasadach dzialaja.
        Watek jest o mlodych...ale w koncu miasto powinno zadbac i o
        stworzenie warunkow rekreacji ruchowej dla starszych, bo to tez sie
        przeklada na ..przepustowosc szpitali:)
        Nalezy tez pomyslec o matkach z malymi dziecmi, ktore nie maja gdzie latem
        popluskac sie w wodzie, czy zima pojezdzic na sankach i lyzwach.
        Jeden basen, czy jedno lodowisko to za malo na takie duze miasto
      • Gość: azs Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 00:02
        gadzetów Włókniarz nigdzie nie kupisz bo nikt ich jeszcze nie
        wyprodukował chyba
    • storima Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniarza 11.11.08, 18:12
      To już te czasy, których ślady wygasając prowadzą nas w legendy.
      Kiedyś Bronisław Idzikowski to zawsze był Włókniarz, Jastrzębski, Cieślak.
      Dziś tak to jest w żużlu jakby zawodnik Madrytu w środę grał w barwach Milano,
      myśląc o sobotnim spotkaniu dla fanów Manchester United.
      • Gość: Kaka Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 18:26
        Dlatego właśnie nie rozumiem żużla i jakoś tak koło tego zamieszania
        przechodzę obojętnie.
        Wole zapłacić 50 zł i obejrzeć naszych chłopaków w II lidze, niż dać
        25zł i oglądać jakieś gwiazdy brytyjskiej i duńskiej prowincji.
        • ckm1946wlokniarz Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 18:44
          Widocznie niezbyt znasz się na żużlu, bowiem te gwiazdy duńskiego żużla to
          aktualny mistrz świata. Szczerze wolę oglądać mistrza świata z Danii niż
          polskiego średniaka. Z różnych sondaży także wynika, że kibice wolą oglądać
          takich zawodników, bo to oni gwarantują jakiś konkretny wynik, gwarantują żużel
          na najwyższym światowym poziomie. A najlepszym dowodem na to jest choćby
          coroczny Złoty Kask, rozgrywany na torze trzeciego klubu ekstraligi z
          poprzedniego sezonu, gdzie widzów przychodzi garstka. W Częstochowie na ligę,
          myślę, średnio chodziło około 10 tysięcy ludzi (były mecze, gdzie kibiców
          przybyło parę tysięcy, a były też takie, gdzie ich było ponad 10k).
          • pluto37 Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 19:32
            Storimo!
            Nawet nie masz pojecia jak. Takze kibice. Zareczam, ze nie
            poszedlbys ze swoim potomstwem na mecz ligowy, chyba, ze sprawilbys
            nieletniemu stopery do uszu.
            Gdyby od kazdej k...wy, c...ja i podobnego ozdobnika jaki uslyszalem
            w czasie ostatniego meczu ktos dal mi tylko stowe, to bylbym
            milionerem:)))Poniewiera sie luboscia kibicami druzyny przeciwnej,
            zawodnikami, a i Wrona- dobroczynca fundujacy kibolom za grube
            miliony miejsce rozrywki zbiera rynsztokowe salwy wyzwisk.

            ckm1946wlokniarz napisał:

            > Widocznie niezbyt znasz się na żużlu, bowiem te gwiazdy duńskiego
            żużla to aktualny mistrz świata. Szczerze wolę oglądać mistrza
            świata z Danii niż polskiego średniaka.
            Dobrze! Tylko za ogladanie MISTRZOW sie placi. Bilety powinny byc na
            klub z MISTRZEM nie po 25 zlp, a po 150ZLP!
            Wtedy Wlokniarz bedzie mial za co placic MISTRZOWI.
          • Gość: grande Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 20:08
            Potwierdzasz tylko opinie ze kibice zuzla to kibice sukcesu. Trudno zreszta sie
            dziwic, ze kibice ci, w wiekszosci obrazili sie na wartość jaką jest lojalnosc
            skoro dla samych zawodnikow juz dawno słowo to stracilo jakiekolwiek znaczenie.
            A ten Duńczyk jest mistrzem czego ? Ile zdobył medali na Olimpiadzie ? Mistrzem
            żużla ? Toz to jest sport motocyklowy drugiej, jak nie trzeciej kategorii.
            To tak jakbys wygral mistrzostwa w hokeju na rolkach i stawial się na równi z
            gwiazdami NHL.
            • ckm1946wlokniarz Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 20:21
              A do kogo ja porównuję gwiazdy żużla?
              • Gość: grande Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 20:55
                Nie ważne. Ważne żebyś zdał/a sobie sprawę, że to, ze ktoś jest w czymś mistrzem
                świata, nie znaczy, ze musimy się tym zachwycać i w tym wypadku robienie z
                Pedersena super gwiazdy jest nieodpowiednie. Bo przypuszczam, że w USA więcej
                osób wie kto jest mistrzem swiata w jedzenie hot-dogów na czas niż kto jest
                mistrzem żużla.
                • ckm1946wlokniarz Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 22:45
                  Ale Ty w ogóle zmieniasz temat, nie wiem dlaczego oO Nie wiem w ogóle do czego
                  zmierzasz, nie rozumiem tego. Oczywiście zgadzam się, że jest to sport niszowy,
                  ale i tak Pedersen jest tu najlepszy, lepszych nie ma. I nieważne czy w Stanach
                  wiedzą kto to jest Pedersen, to tak samo ja nie wiem nic o baseballu, to niczego
                  nie zmienia w tej kwestii, czy ktoś jest w danej dyscyplinie najlepszy, czy też nie.
                  • Gość: grande Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 00:49
                    Bo żeś wyjechał z tym mistrzem świata po tym jak gość nazwał tych żużlowców
                    gwiazdami z prowincji. I jak dla mnie to ma rację...
                  • Gość: Kaka Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 20:29
                    "Włókniarz" - ja pisząc o "gwiazdach prowincji" miałem na myśli
                    fakt, że Pedersen furorę robi tylko w Polsce i jak widać po
                    wysokości jego kontraktów - gość zdaje sobie z tego doskonale
                    sprawe.
                    Nie chciałem wypominać, że żużel jest sportem niszowym wszędzie
                    tylko nie w Polsce - taka jest niestety prawda, a o tym, że Pedersen
                    jest Mistrzem Świata wie zapewne tyle samo amerykanów, co i
                    duńczyków, czy brytyjczyków; mimo, że w tych krajach są przecież
                    stosunkowo mocne ligi. Tyle, że te ligi duńskie, brytyjskie, czy
                    szwedzkie ograniczają się jedynie do miasteczek wielkości naszego
                    Poraja - dlatego właśnie napisałem, że żużlowcy - nawet Ci
                    najwspanialsi, poza naszym krajem są TYLKO gwiazdami lokalnych
                    środowisk żużlowych - prowincji.

                    Dalej podtrzymuje swoje zdanie - wole oglądać naszych na szlace
                    (chyba tak to się pisze), niż obcokrajowców (tzw. gwiazdy), mimo, że
                    na żużlu zbyt mocno znał się nigdy nie będe, to jednak od czasu do
                    czasu na Olsztyńską zajrze.

                    A twoją teorie odnośnie kogo wolą ludzie oglądać pozwole, sobie
                    podważyć - otóż w tym sezonie jak dobrze pamiętam nie było
                    rewelacyjnej frekwencji, a zaspół przecież w fazie zasadniczej
                    spisywał się znakomicie. Wiadomo, że w meczu o złoto byłoby
                    20tysięcy, ale nie co tydzień jeździ się o złoto. Nieprawda?

                    Pozdro.
          • Gość: K2 Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:45
            no wszystko fajnie tylko wskarz mi kraje w których na lige zużla przychodzi średnio około 5 tys ludzi.
            Ja ci dam odpowiedź jest to Polska a za nami GB i szwecja i to by było na tyle ... co by nie mówić żużel jest sportem mocno niszowym (uprawiany na serio w paru krajach).
            Zapytaj kogoś w stanach kto to jest J.Scren... gościu jest zupełnie anonimowa postacią a kase na życie zarabia w europie bo w USA nikt tego sportu nie uprawia.
            A teraz zapytaj w USA kto to jest Gebreselasi czy M.Jonsson, dlatego sądzę że w lekkoatletyke powinno się tez inwestować bo to uprawia cały świat podobnie jak piłkę nozną
            • ckm1946wlokniarz Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 22:49
              Ale chłopie, żyjesz w Polsce, nie w Stanach! Co wyście się tak uparli na to?
              Podałem przykład baseballu, uprawianego tak samo w kilku krajach. I co, dlatego
              w Stanach mają władze nie dawać na to pieniędzy? Bo to sport popularny głównie w
              USA? Jeśli masz takie podejście to naprawdę pogratulować.
              • Gość: K2 Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 23:05
                baseball może uprawiać każdy kto ma ręce nogi i całą resztę, a do żużla potrzebne są spore pieniążki, taka jest różnica a i pzoziom polularności jest o niebo większy i w tamtejszej lidze graja w większości amerykanie. A w klubach żużlowych jeżdżą sami obcokrajowcy.

                Też kiedyś żużel lubiałem i było to wcale nie tak dawno, cos się w tym sporcie ostatnio popsuło:/
                • ckm1946wlokniarz Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar 11.11.08, 23:57
                  To się popsuło, że nie ma medali i sukcesów, drogi Kibicu ;)
                  • Gość: K2 Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 10:06
                    Kibicy drogi doskonale pamiętam czasy drugiej ligi i jak jeździł jeszcze Loram (loramski) i Sullivan, i pomimo tego że jeździli w drugiej lidze to jakoś tak fajnie było no i potem awans i mistrzostwo w 2003, a potem zaczeło się spędzanie stranieri którzy nic wspólnego z Częstochową nie mieli i mieć nie będą:/
          • Gość: azs Re: Zuzel zmienil sie w Polsce od czasow Wlokniar IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 00:03
            na żuzel srednio przychodzi 3-4 tysiace. sam wasz prezes płakał z
            tego tytułu
    • Gość: rekreant Re: Pikieta Mlodych Kibicow Żuzla w U. M IP: *.gprs.plus.pl 11.11.08, 21:54
      Pytanie do Pana rzecznika: Ilu mieszkańców miasta uprawia ten sport w klubie?
      Jestem ciekawy jak to wygląda w porównaniu z innymi dyscyplinami. Chciałbym
      zobaczyć ile miasto daje na szermierkę, boks, pływanie, jazdę konną, itp.
      chodzi mi o sport powszechny i rekreację a nie jakieś widowiska, które w żadnej
      mierze nie przyczyniają się do podniesienia zdrowotności mieszkańców i
      upowszechnienia kultury fizycznej.
      Jak dla mnie wydatkowanie środków publicznych na "promocje miasta poprzez sport"
      to jest zbyt duża ekstrawagancja. Mam nadzieję że fundusze idą ze środków na
      promocję a nie ze środków na sport i rekreację.

      Pozdrawiam
      Mieszkaniec miasta, fan sportu(uwielbiam oglądać w TV)z nadwagą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja