Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach

21.11.08, 08:57

Trochę przesada .

Samo bycie radnym zajmuje sporo czasu : sesje , komisje ,
dokumenty , kontakt z władzami , ba z wyborcami itp .

Praca w kilku miejscach jest możliwa ale do pewnych granic .
Po prostu trzeba podliczyć czasowo ile muszę być tu ile czasu na
dojazd tam itd . Trzeba zapytać się chorych ile czasu czekają w
poradni .

Sam pracowałem w kilku szkołach ( niestety nie był to mój wybór )
ale ja musiałem być na lekcji i musiałem mieć czas na dojazd , tak
by nie zpóźnić się nawet gdy jest ślisko na drodze .
Było to wyczerpujące ale dawało większy dochód .
Teraz niestety nawet takiej mozliwości nie ma - niż demograficzny .
    • Gość: sikariotes Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.rev.masterkom.pl 21.11.08, 10:11
      Pani Monika zapomniała dodać tzw. "dyżury pod telefonem"... 15 w
      miesiącu... Entliczek, pentliczek, zaradny Kaziczek!
    • Gość: a Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 10:33
      Ten wątek też zasługuje na uwagę

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=82661187&v=2&s=0
    • Gość: robo Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 11:13
      A może Pan Marszałek zainteresuje się dyrektorem Stacji Pogotowia Ratunkowego w
      Częstochowie ? O ile wiem to poprzedni dyrektor pan Strzelczyk został zwolniony
      z tej funkcji za to iż nie mógł piastować dwóch funkcji, czyli być dyrektorem
      pogotowia i jednocześnie ordynatorem na Parkitce. Gdy obecny pan dyrektor
      obejmował funkcję ( po raz kolejny z krótkimi przerwami )miał się określić czy
      będzie dyrektorem pogotowia czy będzie z-cą ordynatora i lekarzem w Blachowni. A
      zastanawia się już około 6 lat i nadal piastuje obie funkcje. Służba zdrowia
      jest podobno "biedna" ale stać "nas" na to aby dyrektor pogotowia brał
      miesięcznie kilka tysięcy złotych za to że jest w pogotowiu JEDNĄ GODZINĘ
      TYGODNIOWO. Jeśli Pan Marszałek się tym nie zainteresuje to będzie musiało się
      zainteresować Ministerstwo Zdrowia i media ogólnopolskie.
    • Gość: fan75 Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.xdsl.centertel.pl 21.11.08, 12:03
      lekarz ile by nie zarabiał to zawsze będzie mu mało i będzie kombinował.Zrobić z
      tym porzadek!
      • Gość: lekarz Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 17:52
        wypraszam sobie kazimierz nie jest lekarzem on wykonuje zawod
        dyrektor
    • Gość: znajoma Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.realestate.net.pl 21.11.08, 12:10
      Może Pan Kazio pozbędzie się jednego etatu a za zaoszczędzone
      pieniązki przyjmie obsadę na izbę przyjęć ginekologiczną.W godz
      nocnych izba powinna nie działać ponieważ nie ma zatrudionego na nią
      personelu średniego-jednak działa.Obsługują izbę położne ,które
      wychodzą z oddziału zostawiając 30 pacjentek samych bez
      opieki.Wniosek -Kazio bieże kasę a położne nie!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: sikariotes Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.rev.masterkom.pl 21.11.08, 12:18
        Bo Kaziczek Ma moralność Kalego:"Jak ktoś Kalemu ukraść krowę to
        źle, ale jak Kali ukraść krowę komuś, to świetnie!"
        • Gość: lanselot Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 14:06
          No to w pogotowiu tez sie fajnie dzieje. To juz nie pierwszy post o rzadach w
          pogotowiu i o dyrekcji. Moze faktycznie tam cos jest nie tak ale jak zwykle
          wladza ma to gleboko w d...ie. A zwiazkow zawodowych to tam nie ma zeby zrobic z
          tym porzadek ?
    • Gość: OBSERWATOR Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: 89.174.23.* 21.11.08, 14:16
      Może wreszcie ktoś się zajmie tym tematem...bo cały szpital od dawna aż huczy
      "wieloetatowością" tego pana i nic się nie dzieje...oprócz ciągłego powrotu do
      tematu - " jaką część pensji zabrać pracownikom?"- premię?,czy może coś z
      funduszu socjalnego by uszczknąć?,bo "13" już dawno oddaliśmy dla ratowania
      szpitala.A słychać, że są w szpitalu osoby które nadal ją mają...A przy okazji
      może jeszcze p.marszałek by się zainteresował ilością dyrektorów w tym szpitalu,
      bo może i tu by się dało trochę zaoszczędzić..? i dać angaż "specjalisty do
      spraw..." z niższą pensją niż dyrektorska..? mam jeszcze wiele świetnych
      pomysłów na uzdrowienie b.chorej służby zdrowia...ale to może po następnym artykule.
    • Gość: ten bydlak pacjent Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 15:48
      dziwie sie ze jeszcze macie zdrowie zajmowac sie tymi osobnikami,
      ktorzy z definicja pelni czlowieczenstwa niewiele maja wspolnego.
      ale w naszym miescie takie jest wszystko - wszak ryba sie psuje od
      glowy. moze lepiej sie zajac wypadkogennymi genialnymi rozwiazaniami
      komunikacyjnymi jak pod jasna gora czy na bohaterow m-te cassino. to
      jeszcze mozna zmienic, bo tamto pierwsze to by wytepila tylko rzecz,
      cos na wzor rewolucji francuskiej.
    • Gość: renek Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 16:39
      Pan wicemarszałek teraz zleci kontrolę ,to bez kontroli nie wiedzą
      za jakie etaty dyrektor pobiera wynagrodzenie , sam niby sobie
      pobiera ,czy szpital płaci i nie wie za co ,przecież ktoś przyznał
      etaty i określone pensje .Nie ma zrezygnował po prostu zabrać ,jak
      nie zrezygnuje to co.
      • Gość: sikariotes Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.rev.masterkom.pl 21.11.08, 18:35
        Kazimierz jest partyjnym kamikadze oddelegowanym do zrobienia
        partyjnego porządku, bo na porządek gospodarczy nikt pomysłu nie ma.
        Wielkie zasługi ma, bo zaoszczędził Już 10 melonów z długu
        szpitalnego... od początku roku nie płacąc ZUS-u... Teraz szpital
        rąbie co miesiączek ze dwa melony nowego długu, ale co tam!
        Zaoszczędzi się na płacach, to dadzą medal. Przypominam, że Kaziczek
        ma na głowie jeszcze podpisany plan kroczących podwyżek dla
        pielęgniarek, którego nie realizuje, bo nie ma z czego. już był tu
        jeden taki manager, co skończył walkę komornikiem. Piguły odzyskały
        swoje, szpital stracił na egzekucji komorniczej. Głosowałem na PO,
        ale widzę, że koncepcja dotycząca reformy ocgrony zdrowia przewiduje
        jedynie prywatyzację, czyli w konsekwencji brak możliwości leczenia
        najciężej chorych oraz powrót do niewolniczej, nisko płatnej pracy
        wyrobników ochrony zdrowia.
    • Gość: bednarsky nakłopot Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 18:48
      Pan KaPa jest w dziedzinie Ochrony Zdrowia dla m.Częstochowy osobą
      nemberłan.Poproszę o zabranie głosu osoby najbardziej
      zainteresowanej w tym temacie.Bo stracę do Pana zaufanie-
      Bednarsky na kłopoty
    • Gość: realista Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 19:01
      Przecież oa lat widać jak jedne i te same osoby traktują szpitale jak swoje własne folwarki, finansowane z publicznych pieniędzy, obługa, zakłamanie, fałsz i całe to niemoralne zachowania, i "okrada..." szpitali jest wpisane na stałe w ich postępowanie, potrafią jedynie pouczać innych, elimionować niewygodnych,wszystko w myśł uzdrawiania szpital. Już dawno powinien zainteresować się tym szpitalem i prokurator, izba skarbowa, inspekcja pracy, bo przykładów naruszenia prawa jest tam tyl, że wszystkie te służby będą miały co robić przez kilka miesięcy. A "lekarz?" KzPan.. powinien zastanowić się co robi? Powinna się też zastanowić cała ta lokalna " psełdo elita" z PO bo to oni go sobie wybrali na ten stołek, bo to oni go popierają, a tak na marginesie jak kolega partyjny może zrobic kontrolę koledzę partjnemu? Kilka dni temu już jeden z marszałkó zarządu stracił pracę, ale czy Marszałkowi Śmigielskiemu starczy odwagi aby zrobić porządek w układach PO Częstochowskiego? Chyba nie bo HR go powstrzyma. A szpital tonie, a doktorki z KzPa.. na czele dalej go doją, "bo to jego prywatny folwark".
      • Gość: aadd Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 20:26
        zapytałam kiedyś pani doktor w przychodni na ul.Kiedrzyńskiej
        dlaczego nie przyjmuje w godzinach ,które są wywieszone na jej
        drzwiach gabinetu? odpowiedziała, że: ktoś głupoty powypisywał...
    • secesja44 Kolega Tadzia Krukolisa 21.11.08, 20:41
      Jaki Tadzio -taki Kazio
    • euroregionsilesia Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach 21.11.08, 20:46
      Oczywiście nie da się pracować na kilku etatach i dobrze i sumiennie wykonywać
      swoją pracę. Można jednak wynagrodzenie pobierać i z dziesięciu etatów. Tak
      pracuje wielu lekarzy. Tabliczki na drzwiach z informacją o godzinach przyjęć
      lekarzy to fikcja! To powinno byc karane.
    • euroregionsilesia NIE DA SIĘ! 21.11.08, 20:47
      Oczywiście nie da się pracować na kilku etatach i dobrze i sumiennie wykonywać
      swoją pracę. Można jednak wynagrodzenie pobierać i z dziesięciu etatów. Tak
      pracuje wielu lekarzy. Tabliczki na drzwiach z informacją o godzinach przyjęć
      lekarzy to fikcja! To powinno byc karane ale cóż nie w Polsce.
      • Gość: sikariotes Re: NIE DA SIĘ! IP: *.rev.masterkom.pl 21.11.08, 21:17
        Jak to powiedział jeden z przedmówców: Kaziczek nie jest lekarzem,
        tylko dyrektorem. Nie obrażaj lekarzy. Przynajmniej nie wszystkich!
    • Gość: a fe po Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 21:28
      ten pan derektor jest z PO czyli partii cudów
      a jego żona jest w radzie nadzorczej przyszłej spólki szpitala na
      Zawodziu.Jednym zdaniem PO kręci w Cz-wie lody na zlecenie lodziarni
      kierowanej przez Kopacza polskiej służby zdrowia z ministerstwa
      ci co głosowali na PO niech wstydzą się tego co ta partia
      zdradziecka zrobiła z Polską przez rok
      • Gość: sd Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 00:52
        Tak to jest ze do partii na topie zawsze ciagna wszelakiej masci
        szumowiny, karierowicze i cwaniaczki.
    • Gość: sisi Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: 94.251.134.* 21.11.08, 22:09
      przecież ta zaraza objęła wszystkie szpitale ,a w MIEJSKIM SZPITALU
      ZESPOLONYM -cała galeria tzw pełnomocników dyrektora.Na Barbary,na
      Mickiewicza i co ciekawe nawet na Zawodziu gdzie jest na miejscu sam
      Naczelny(raczej Naczelna) to po co tam jeszcze pełnomocnik.
      A przecież oni też biorą pensje i pobierają dodatki funkcyjne za
      funkcję którą wykonują w godzinach pracy lekarza.A tak w ogóle to co
      robią pełnomocnicy na tym swoim etacie?
      Czy są potrzebni?
      Może warto się temu przyjrzec Pani Dyrektor?
    • Gość: palikot Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 06:06
      sztolcman,pakulski,pankiewicz z PO
      w częstochowie od lat kręcą lody jak nakazała lodziarnia z warszawy
      Głosujcie na nich to będziecie się leczyć u kowala
    • Gość: mieszkaniec Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.08, 06:19
      Przecież po takim fachowcu nie można sie niczego innego
      spodziwać.Gdzie jest nadzór ze strony UM Cz-wa, dlaczego na takie
      postępowanie pozwala.Panie Bednarski- nie śpij Pan. Jest to
      ewidentna kradzież pieniędzy publicznych. Lekarze to gnidy i
      pasożyty. Oddać im szpitale za darmo- to wtedy będą juz nażarci. My
      pacjęci pójdziemy do kowala, bo na nich nas stać nie będzie.
      Dyrektor szpitala i Pogotowia na pewno mają czas by przyjmować
      jeszce w domu. Ich doba ma chyba 48 godz. A tak na prawdę do kręcą
      lody jak chcą i wszyscy na to złodziejstwo powalają.Później
      narzekaja że nie maja za co żyć- bo pensje małe
      • Gość: do mieszkańca Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 12:30
        Trochę masz i racji mając pretensje, ale prawde mówią głupoty napisałeś, bo szpital podlega pod Urząd Marszałkowski który ma siedzibę w Katowicach, tam są "nasi" wybrańcy radni wojewódzcy(bezradni!) i to od nich zależy co się dzieje w szpitalach im podległych w Częstochowie (Prkitka, Tysiąclecie, Hutniczy) a v-ce prezydent miasta Cz-wy Betnarski nie ma do nich nic. Co do lekarzy, zgoda jest sitwa, jest źle, ale nie opluwaj wszystkich, tam pracuje wielu wspaniałych lekarzy, o których się nei mówi, nie pisze, oni zajmują się swoją robotą i nie wszyscy pracują dla kasy "48 godzin" na dobę 24 godzinną. Więc nim znów coś napiszesz to się zastanów, albo już więcej nie pisz na tym forum.
    • Gość: Dzierżynski Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków..... IP: *.strefa.com 22.11.08, 09:16
      Społeczeństwo polskie podzieliło sie na:
      1) szaraczków, którzy bici są po tyłku co dzień, nic dla nie ma,
      najlepiej żeby umarli przed 65 rokiem życia. Ich dzieci muszą
      wyjechać zagranicę, ponieważ lokalna sitwa obstawia wszystkie
      urzędy. Szaraczkami tzw. "elity" (nie ma to nic wspólnego z elitą)
      interesują się raz na 4, 5 lat, żeby masa poszła do wyborów.
      2)bogaczy i "macherów od losu": ustawionych, dyspozycyjnych
      politycznie, bez jakichkolwiek pogladów. Należą raz do PiS później
      PO, czy innej partii byle mieć stołek, układy i pieniądze.

      Czy możliwe było żeby za PRLu ktoś umarł, bo nie doczekał się na
      operację bo był 300 w kolejce. Czy ludzie musieli wyjeżdzac np. do
      Rumunii czy Bułgarii za pracą. Oczywiście były sitwy i układy, ale
      teraz sitwy i układy są tak rozbudowane, że stały wręcz
      patologiczne.
      Dlatego bojkotuję ten system, tak jak on bojkotuje mnie.Ten system
      bojkotuje i stara się wyeliminować każdego, kto jest spoza ukłądu i
      sitwy.
      • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:05
        To nie jest do końca tak, jak myślisz, Dzierżyński. Nasze
        społeczeństwo dzieli się na rozsądnych i kretynów, z bardzo wysokim
        odsetkiem tych ostatnich. Tu (jak śpiewa jeden grzywiasty
        satyryk) "...mądrych orza, głupich sieją, a trzecim z tego
        śmiech..." i zgrzytanie zębów. W niczyim interesie nie leży naprawa
        Rzplitej. Bo naprawa oznacza porządek i kontrolę społeczeństwa nad
        działaniem jego przedstawicieli, a bałagan mozliwość bezkarnego
        wyprowadzania majatku. Nie mieliśmy szczęścia przejść przez normalną
        drogę kształtowania się zachodniego kapitalizmu na przełomie XiX i
        XX wieku. To dzieje sie teraz. Ludzie najpierw muszą się wzbogacoć,
        dopiero potem zaczynają zabiegać o szacunek i społeczną
        legitymizację swojej pozycji...
        • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:14
          To bogactwo jest najważniejszą rzeczą, która pozwala zająć obecnie
          godne miejsce w społeczeństwie. Należy w dodatku popporządkować się
          polityce, którą głosi większość i płacić daninę półbożkom władzy. A
          zatem nie należy kołysać łódką, którą się płynie i trzeba zatajać
          opinie, które nie odpowiadają rządzącym. Ci, którzy wyłamują się z
          szeregu, ogłaszani są wichrzycielami, a jako tacy uważani są przez
          rządzący establishment za społecznie nieprzystosowanych. Społeczne
          przystosowanie jest więc w konsekwencji uzyskiwane przez poddanie
          się indoktrynacji i porzucenie własnej indywidualności w celu
          zachowania status quo... Bez względu na standardy rozumowania,
          trudno to uznać za demokratyczny styl życia. Dlatego nie nalezy się
          spodziewać w naszym kraju rychłej poprawy. Mentalnie tkwimy bowiem w
          głębokiej epoce późnego stalinizmu...
          • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:21
            Lokalne zgrupowania platformersów, które z różnych względów nie
            załapały się do parlamentu próbują uprawiać swoją politykę na
            prowincji. Przy cichym poklasku wierchuszki doskonale zorientowanej
            w niedoborach finansowych kraju i niezmiennie
            zajetych "przewodzeniem narodowi", miast służbą tegoż narodu
            interesom. W Polsce jest to wyjątkowo wyraźne, albowiem nasze życie
            toczy sie w domu historii wzniesionym na piasku... Z którego poza
            emigrantami nikt nie znalazł jeszcze wyjścia.
            • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:28
              Czasem jest mi zwyczajnie i po ludzku żal naszego Kazimierza.
              Albowiem tak jest zajęty "dyrektorowaniem" tą czarną budżetową
              dziurą, jaką jest Parkitka, że nie zauważył pewnie, iż jest jedynie
              kolejnym przedchorągiewnym, dawno skazanym przez wodzów na
              bohaterska śmierć. Co tam, najwyżej przed kolejnymi wyborami zrobi
              się apel poległych:"My chcielismy, ale przypadkowe społeczeństwo jak
              zwykle nas nie zrozumiało"... i tak wybierzemy kolne wizje i
              kolejnych proroków. Tyle, że są to bardzo drogie wizje i za każdym
              razem kosztują nasze społeczeństwo mnóstwo pracowitych i uczciwych
              ludzi, którzy wymkną się cichcem z tej ziemi, domu mentalnej
              niewoli.
              • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:35
                Kaziu! Każdy na jakimś instrumencie gra, lecz nie każdego oklaskuje
                się rzęsiście..." Pamiętaj o tym. Jestem skłonny podzielić się z
                Tobą moją kasa, choć oddałem już "trzynastkę" wieki temu, a szpital
                nadal tonie. Ale Ty, też z czegoś musisz zrezygnować. Bo "vitrurtkę"
                otrzymuje się POTEM, nie PRZEDTEM...
                • Gość: maverick Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 12:41
                  Wątek zdechł? :(((((((((((((((((((((((((
                  • Gość: re Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: 195.205.202.* 23.11.08, 16:33
                    i bardzo dobrze ile razy można czytac o problemach konowałów
                    częstochowskich ,nie obrażając kilku lekarzy w tym mieście jest na
                    poziomie ,niestety wiekszość prezentuje poziom pana dyrektora.
                  • Gość: pacjent XXL Re: Społeczeństwo podzieliło sie na szaraczków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 21:08
                    No cóż maverick, twoje przesyślenia są bardzo trafne, ale tak jak napisałeś w pierwszych słowach, że więcej jest w społeczeństwie kretynów niż rozsądnych ludzi, obawiam się że niewielu formułowiczów cię zrozumiało. Ciekawe czy zrozumiał cię KzPan.., w moim odczuciu to raczej nie, a szkoda, jednak na jego usprawiedliwienie powiem tak, są też ludzie niereformowalni i on do nich należy.
          • Gość: leukocyt Re: Do mavericka. IP: 212.87.241.* 11.12.08, 10:32
            Szkoda, że wątek zdechł, bo napisałeś wyżej coś, co powinno przeczytać jak najwięcej osób. Tyle tylko, że wychwytują najczęściej takie teksty ci, którzy myślą tak samo, a ci, którzy myśllenia uniakją, nawet ich nie zauważą. Poza tym nawet jeżeli część z nas widzi te problemy, to i tak nie próbujemy ich rozwiązać, chyba nie wierząc, że jest to możliwe. Myślimy jedynie jak w tym szambie nie utonąć, albo jak z niego uciec, nie próbująć go oczyszczać. Krytyka jest bardzo ważna, ale powinny za nią iść konkretne pomysły na oczyszczenie, oraz umiejętność ich popularyzowania i wdrażania. Dopóki nie zmienimy naszej niewolniczej mentalności i nie pozbędziemy się niechęci do analizowania i głębszych przemyśleń, dopóki powszechnie nie uwierzymy, że zmiany są możliwe...będziemy nadal tkwić jak patyk w ..... Na początek należy zmienić system wyłaniania władzy (np. zakaz reklamy wyborczej, haseł, sloganów - wyłącznie poglądy, ZOBOWIĄZANIA oraz obietnice na zunifikowanych, docierających do każdego broszurkach) a także wprowadzić system ROZLICZANIA władzy z ZOBOWIĄZAŃ i obietnic. Może partia, która zwycięży powinna rządzić samodzielnie, żeby nie mogła zrzucać winy na koalicjanta? Brak wykonywania zobowiązań według ustalonego przed wyborami terminarza powinien wówczas skutkować rozpisaniem nowych wyborów. Tylko czy większość Polaków chce uczciwie rządzonej, sprawiedliwej Polski? Może zbyt wielu ma już za sobą adaptację do życia w szambie?
    • Gość: pacjent Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 21:20
      Nasz Dyrektor Kaz.Pan.. przypomina takiego robotnika budowlanego lat 70-tych, który cały dzień jeździł pustą taczką od jednej hałdy piasku do drugiej, zobaczył to przechodzień i zdziwiony zapytał budowlańca czemu tak robi że jeździ pustą taczką tam i z powrotem, nie załaduje taczki piaskiem?, budowlaniec wcale niebędąc tym pytaniem zaskoczony odpowiedział - panie, mam takie tempo robót, że nie mam czasu nawet załadować taczki!
      • Gość: do pacjenta Re: Jak radzić sobie na kilku szpitalnych etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 21:43
        Proszę nie robić sobie żartów z robotnika budowlanego z lat 70.To
        wtenczas budowało się osiedle 1ooo-lecia,Pólnoc i Błeszno gdzie
        mieszka ponad 100 000 ludzi.Bloki stoją mieszkania w nich coraz
        droższe -widać ,że mają jakąś wartość.Wielu ludzi ulokowało tam
        pieniądze -mieszka w nich i jest zadowolona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja