Firmowe spotkania opłatkowe to masakra

24.12.08, 21:08
O, wreszcie rozsądny komentarz. Też się w pracy dziwią, jak ja się zawsze
próbuję od tych spotkań wymigać. I to nawet nie chodzi wprost o porównanie.
Większość tych osób lubię, a i obecnych przełożonych szanuję. Ale po co ma mi
składać życzenia ktoś, o kim wiem, że by mnie w łyżce wody utopił?
    • Gość: zezowaty Firmowe spotkania opłatkowe to masakra IP: *.apus-net.pl 24.12.08, 22:11
      bo często organizowane są sztampowo, bez uwzglednienia zróżnicowania
      osobowości tworzących zespół. Instytucjonalizacja Świąt, bezmyślne
      zmuszanie wszystkich obecnych, często z racji obowiązków służbowych,
      na firmowym spotkaniu, do składania sobie życzeń, to brutalne
      naruszanie prywatności i emocjonalna urawniłowka. Wiele osób jest
      zażenowanych i mimo woli to okazuje. Powoduje to reakcję łańcuchową
      i zatarcie idei Świąt jako czasu uroczystej, głęboko osobistej,
      niekoniecznie religijnej, refleksji nad naszymi relacjami z
      otaczającymi nas ludźmi. Przede wszystkim z członkami rodziny,
      zwłaszcza dziećmi i życiowymi partnerami. Ludzie wychodzą z takich
      imprez z ulgą, czasem prawie uciekają. A przecież to nie o to chodzi.
      • Gość: zygfryd Różne są firmy i różne spotkania... IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.08, 00:44
        Zupełnie nie zgadzam się z panią profesor. Różne są firmy i różne spotkania.
        Wszystko zależy od ludzi - czy robimy coś "sztucznie" czy naturalnie. U mnie w
        zakładzie od wielu lat od wielu lat śpiewamy kolędy, składamy sobie życzenia i
        jest to dobry czas. Polecam innym.
        • Gość: jasiu... Re: Różne są firmy i różne spotkania... IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.08, 18:52
          Tworzymy wspólnotę, pewien rodzaj, nie boję się użyć tego słowa "zakładowej
          rodziny". Przebywamy ze sobą bardzo dużą część swojego życia, to wszystko
          spowodowało wytworzenie się pewnej więzi która nas, załogę firmy połączyła
          specyficznymi więziami...

          Wszystko, co moja rodzina posiada, zawdzięcza wam, załodze naszej fabryki. To wy
          decydujecie zarówno o kształcie naszych wyrobów, jak i o ich jakości. To dzięki
          wam nasze wyroby stanowią produkt, który łatwo sprzedać, to dzięki waszemu
          zaangażowaniu naszą firmę jakoś szczęśliwie omija nas światowy kryzys. Ja dając
          miejsca pracy dostaję w zamian wasze umiejętności i zaangażowanie. To dzięki
          temu, że każdy z was stara się wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafi możemy
          dzisiaj spokojnie cieszyć się świętami. Jeśli udaje mi się wypłacać w terminie
          wynagrodzenia, jeśli są płacone nadzwyczajne premie i możliwe są w tych trudnych
          czasach nawet podwyżki to jest to zasługa przede wszystkim waszej uczciwej pracy...

          Najszczerzej za wasze zaangażowanie wam dziękuję. Bez was fabryki by nie było bo
          stanowicie coś więcej, niż tylko jej załogę. Jesteście wspólnotą, która wspólnie
          tworzy to miejsce, decyduje i jakości produktu, powiem więcej, decydujecie o
          tym, jako wspólnota, że ta fabryka istnieje...

          (w takich słowach Christoph T. zwracał się w dniu 19 grudnia 2008 do załogi
          swojej fabryki podczas spotkania z okazji świąt Bożego Narodzenia i zakończenia
          2008 roku. Słowo " Gemeinschaft" <wspólnota> w przemówieniu pojawiło się
          kilkanaście razy)
    • Gość: lacky luck właśnie dostałem życzenia od... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 10:36
      palanta który przez 360 dni br. podkładał mi świnie w firmie !! ale cóż dzień
      cudowny 24.12(sic!) nawet świnie i bydlaki podobno mówią ludzkim głosem! i
      wychodzi cały obłudny katolicyzm (kolo jest głębokim tradycjonalistą katolickim
      - cokolwiek to oznacza

      A wy co o takiej obłudzie sądzicie?

      • Gość: Oi Re: właśnie dostałem życzenia od... IP: 77.87.120.* 25.12.08, 11:15
        Skądś to znam i dlatego niebywam na tych
        imprezkach.Obłuda,konformizm,wymuszone uśmiechy.Praca to praca ,a
        życzenia mam komu kładać.
        • Gość: kora Re: właśnie dostałem życzenia od... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 21:41
          Nie wiem czy nawet uważanemu za wroga wypada złożyć złe życzenia.To
          było 20-30 lat temu nie realne .A teraz.Czyżby naprawdę świat tak się
          zmienił.Czy stojąc przed kimś naprawdę nie potrafisz mu życzyć
          wszystkiego najlepszego np w pracy.
      • Gość: ~~ Re: właśnie dostałem życzenia od... IP: *.sfc.pl 25.12.08, 22:19
        ja tez bywam na takich imprezkach, a ludzie jak ludzie są rożni wszędzie:) na
        szczęście ludzie z którymi pracuje są ok:)
        cóż może w Twoim przypadku trzeba zmienić firmę:)??
Pełna wersja