E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczniów

27.12.08, 11:38
dzisiaj pryma-aprylis ?
    • Gość: max Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:37
      za 1500 to można kupić laptopa i mieć w d jakiś e-podrecznik
      • Gość: dżizas Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.08, 12:44
        Że też ja musiałem nosić ciężki tornister z książkami do szkoły...ech...
      • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 12:54
        Laptop jest ciezki i nieporeczny. Do tego jednak skomplikowany.
        Ta ostatnia cecha dotyczy rowniez netbooka. Do tego jakosc wyswietlania tekstu
        jest mimo wszystko slaba, wzrok sie meczy.
        Do zastapienia ksiazek sie nie nadaje ani laptop, ani netbook.

        E-papier ma duze szanse, szczegolnie ze po upowszechnieniu bedzie z pewnoscia
        tanszy. To dobry pomysl, pewnie nawet rewolucyjny.
        • Gość: Ralph Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.aster.pl 27.12.08, 13:12
          Zgadza się - to naprawdę dobry pomysł i nie rozumiem malkontentów którym się on nie podoba. Dobrze jeszcze pamiętam czasy swojej podstawówki, gdzie musiałem prosić większego kolegę o pomoc w dopięciu tornistra, bo za nic wszystkie potrzebne książki i zeszyty nie chciały się zmieścić, a później dźwigać to wszystko na plecach.
          • Gość: tester gadżetów Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.08, 17:48
            Komu się zgadza to się zgadza.
            www.pcworld.pl/news/330334/Slask.uczniowie.podstawowek.dostana.czytniki.e.book.html
            Sprzęt o którym mowa w artykule to produkt Fujitsu Siemens i zasadniczo byłoby
            fajnie i przyszłościowo i w ogóle happy gdyby nie parę mankamentów.

            Koszty:
            Program o którym mówi kuratorium z racji kosztów będzie miał ograniczony zasięg
            i sprowadzi się do pilotażu. Może to i dobry układ ale prawdziwym beneficjentem
            pilotażu będzie producent sprzętu. Nie ma powodów by kuratorium z publicznej
            kiesy firmowało megatest e-czytników.

            Ograniczenia technologii:
            XX podkreślił różnice na korzysc względem notebooków/netbooków - moim zdaniem
            zbyt pochopnie: począwszy od legendarnego już EEEPC 901 Asusa z procesorem Atom
            - subnotebooki biją na głowę e-czytniki funkcjonalnością, czasem pracy na
            baterie, odświeżaniem ekranu, łatwością wprowadzania tekstu. I chodza w
            zbliżonej wadze
            Wielkość przekątnej ekranu przykładowego netbooka jest porównywalna do wielkości
            ekranu e-czytnika o którym mowa
            Modele z dyskiem SSD również w zakresie odporności na uszkodzenia zapisywanych
            danych na nosniku.
            Subnotebooki vel notebooki zasadniczo wolne są od ograniczeń związanych z
            "jedynym słusznym" standardem obrabianych plików - czego nie można powiedzieć o
            e-papierze.
            Za mniejsze pieniądze na netbooku mozna dokonać prezentacji multimediów - co w
            przypadku e-czytnika jest jak na razie znacznie utrudnione z racji chociażby
            mocy procesora, zbyt słabej sprawności odświeżania ekranu.
            Subiektywnie oceniając jakość tekstu BW - na e-czytniku i notebooku tej
            wielkości jest porównywalna - ktoś pewnie powie, że są to choroby wieku
            dziecięcego i już-już zostaną wyeliminowane przez producenta. Dlaczego jednak za
            publiczne pieniądze sponsorować producentowi jego prace? Od biedy zrozumiałbym,
            gdyby to był rodzimy producent walczący z obcą konkurencją - ale dokładać się do
            koncernu międzynarodowego tryskającego milionami na programy badawcze?

            Stosunek ceny i jakości do innowacyjności:
            Kuratorium chce zafundować sobie futurystyczny pilotaż i pewnie z tego powodu
            śląski kurator będzie trendy wśród swoich odpowiedników w innych
            województwach(czy jak tam się teraz mawia).
            Moim zdaniem z takim podejściem to marnowanie pieniędzy publicznych
            1. Wąska grupa odbiorców - zbyt wąska by utrwalać na niej budować zręby
            e-społeczeństwa
            2. taka jaskółka wiosny nie czyni - technologia e-papieru przeciera się od ok 10
            lat i ciągle napotyka na przeszkody technologiczne i mentalne też. Zamiast w
            sposób systemowy wdrażać nowości technologiczne i producenci i wdrażacze robią
            to techniką na partyzanta - hardware sobie i soft jak bozia da i dobrzy ludzie
            dopiszą. Byle doskrobać się etykietki lidera innowacyjności i ubiec konkurencję.

            To ja się pytam jako kiedyś zagorzały tester gadżetów wszelakich -
            jaki cel chce osiągnąć kuratorium:
            1. ulżyć w ciężarze tornistra? - to można zrobić przez modyfikację programów
            nauczania
            2. wdrażać nowinki technologiczne? - od tego są inne resorty
            3. budować społeczeństwo informatyczne - tego się nie robi jednostkowo w ramach
            jednego kuratorium, - nie tędy droga. Szkoła to gotowy na wiedzę uczeń i
            nauczyciel mający zaplecze metodologiczne i materialne by mu ją przekazać. W tym
            schemacie czegoś zabrakło.

            IMHO
            Pomysł kuratorium to kwadratura koła - udostępnić młodzieży wiejskiej - a więc
            tam gdzie i tak edukacja stoi na niższym poziomie futurystyczne e-czytniki i
            zagwarantować im edukację pod okiem słabo przygotowanej kadry pedagogicznej nie
            mającej doświadczenia, oprogramowania.

            Zrozumiałbym taką akcję z udziałem profilowanej klasy w liceum ale na etapie
            edukacji podstawowej to zmarnowane pieniądze
            • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 18:09
              1. Ja sie nie wypowiadam o calosci akurat tego przedsiewziecia Kuratorium bo to
              nie moja dzialka.

              2. Zachecam po prostu do nielekcewazenia tej nowej technologii, bo tkwi w niej
              wielki potencjal. Warto z nia eksperymentowac.

              3. Skoro kuratorium wydalo juz te kase, to powinnismy zadbac zeby cos z tego
              dostalo sie rowniez naszemu Czestochowskiemu regionowi - postep technologiczny
              czesto rodzi sie w bolach, ale kto pierwszy dostrzeze pozytki plynace z
              konkretnej technologii i potrafi ja zastosowac ma przewage nad innymi.

              4. Czlowiek jest dosyc inercyjny i woli stosowac juz znane rozwiazania, ale
              warto tez probowac nowych rzeczy - ja sam jestem "komputerowcem", ze tak sie
              wyraze, ale z doswiadczenia wiem ze warto rozgladac sie dookola :))

              Pozdrawiam,
      • Gość: k Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.chello.pl 27.12.08, 20:15
        Laptop za 1500 do d się nadaje, nie do czytania...
    • Gość: lisek E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:50
      panie Faber, pan sie marnujesz.. zacznij pan pisac powiesci SF
      • Gość: looki Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.sfc.pl 27.12.08, 14:35
        Rewelacja, gdyby jeszcze wymusić na pozostałych wydawnictwach sprzedaż innych
        książek, to skłonny jestem to kupić dodatkowo, być może na raty. Byle nie okazał
        się to chwilowy przebłysk i potem pójdzie do lamusa. Zachęcam do poszukania
        organizacji polskich nauczycieli non profit tworzących takie podręczniki - jest
        na wykazie do odliczeń podatku.
        • Gość: Isa Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 16:17
          A ile kosztuje to cudo?
          • Gość: dżizas Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.08, 17:22
            Przeczytaj artykuł który komentujesz to się dowiesz. Albo skorzystaj z google.
        • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 17:35
          Sama technologia raczej juz nie pojdzie do lamusa, ale co do konkretnych
          rozwiazan nie mozna byc tego pewnym - warto jednak eksperymentowac jesli jest
          taka mozliwosc.
    • Gość: Tomasz Jaskóła Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 15:12
      Dużo lepszym i TAŃSZYM sposobem jest podział podręcznika na moduły np. 15
      modułów, które wypina się z książki i nosi do szkoły. Tak samo z zeszytami itd.
      • Gość: e-ja Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 17:12
        dokladnie a nie wprowadzac pierdoly typu z e-bezstresowe e-
        wychowywanie dla e-durni
        • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 17:22
          Najlepiej wiec skasuj komputery i wroc do liczydel, bo komputer czyli takie
          troche "e-liczydlo" to pewnie wynlazek diabelski :)
      • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 17:20
        Tanszym pewnie tak - tak samo jak liczydla sa tansze niz komputer :))

        Kiedys komputer byl dla wybranych, teraz trudno wyobrazic sobie zycie bez niego.

        Postep w dziedzinie technologii e-papieru jest tak duzy, ze moment jego
        powszechnego wdrozenia staje sie coraz blizszy.

        Mam nadzieje ze nie oznacza to znikniecia tradycyjnej ksiazki, ze obie formy
        beda istniec rownoczesnie.

        Od e-papieru nie ma jednak prawdopodobnie odwrotu, tak samo jak od komputera.

        W czasach mojej mlodosci w Czestochowie byl jeden, dwa komputery, teraz sa ich
        dziesiatki tysiecy.
    • Gość: xx Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.icis.pcz.pl 27.12.08, 17:25
      A na powaznie - e-papier to coraz bardziej dojrzala technologi i warto
      zainteresowac sie jej mozliwosciami w zakresie usprawnienia procesu nauczania.
    • angrusz1 E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczniów 27.12.08, 17:29

      Żaden podręcznik nie zastąpi ciężkiej pracy - rycia .
      • Gość: ham Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 19:34
        jak i zadne bezstresowe wychowanie nie zastapi wpier... zle
        zachowujacemu sie gowniarzowi.
    • Gość: ciekawy E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 20:10
      Pan kurator znany jest z tego że zaczyna ale nie kończy. Internetowy dzienniczek
      ucznia w liceum w którym dyrektorował był jednym z najbardziej reklamowanych,
      tyle, że przestał działać po roku działania. I koniec. A może ten e-papier
      będzie obsługiwał jaki pascal - optimus?
      • Gość: Nauczyciel Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.08, 20:34
        Kolejna bzdura w oświacie.Mydlenie oczu nowinkami. Ksiązki i zeszytu
        nic nie zastąpi.Bzdurą są świadectwa pisane na komputerze.Miały
        ułatwić życie, a trzykrotnie dłużej się je wypisuje niż ręcznie.
        Absurdem okazał się dziennik elektroniczny.Mówiąc językiem
        Mrożka "postęp postępowy"- tylko czemu on ma służyć?
        • Gość: tester gadżetów Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.apus-net.pl 27.12.08, 22:15
          Drogi nauczycielu.
          Mnie również nie podoba się forma w jakiej taka inicjatywa ma być
          zrealizowana. Uwzględnij jednak parę uwag:

          > Ksiązki i zeszytu nic nie zastąpi
          Tego nie mozna z taką pewnością głosić :) kiedyś były tabliczki z
          pismem klinowym, zwoje papirusowe, arkusze pergaminu - były, minęły
          na rzecz diabelskiego wynalazku imć Gutenberga.
          Kwestia nośnika - czy to będzie Kamień z Rosetty czy pismo supełkowe
          - jest drugorzędna z punktu widzenia przekazu wiedzy. Istotna jest
          trwalość zapisu i łatwość odczytu z punktu widzenia użytkownika
          końcowego. Gdyby iść tym sladem - można by rzec Kamienne Stelle
          rulez :)) - w kontekście twierdzenia, że zeszyt i książka są nie do
          zastąpienia - brzmi to humorystycznie, czyż nie?:)
          Z pewnością czekają Nas zmiany - i na to powinniśmy być przygotowani.
          Korespondując z poglądami hurraoptymistycznymi w tym wątku- nie warto
          zamykać się na nowe, warto jednak patrzeć na to czy przyniosą nam
          poprawę , ułatwienie życia. Targetowanie idei e-czytnika w grupę
          okresloną przez kuratorium jest kuriozalne. Mylne założenie delikatnie
          mowiąc - które e-papieru nie przekreśla. Może w przyszłości ludzkość
          powróci do słowa mówionego przez holograficznych mentorów, których
          działanie opierać się będzie na odtwarzaniu danych zapisanych w
          strukturze atomu?

          >Bzdurą są świadectwa pisane na komputerze.Miały ułatwić życie, a
          trzykrotnie dłużej się je wypisuje niż ręcznie.

          Wykoślawiona idea, która dobrze obrazuje pomysł e-czytnika o ktorym
          mowa w artykule. Pomijając logikę twierdzenia, że coś można pisać na
          komputerze :). Uczeń na lekcji informatyki dostaje solidną porcję
          wiedzy teoretycznej - co jednak powiedzieć o nauczycielu, który
          komputer traktuje jako maszynę do pisania świadectw?
          A przecież można sprząc e-dziennik ze szkolną bazą danych i jako
          jeden z produktów ubocznych uzyskać seryjne drukowanie świadectw.
          Jednym przyciskiem. Szkoły zwyczajnie nie potrafią zarządzać
          gromadzonymi danymi vel informacją. Ta uwaga bynajmniej nie jest
          przytykiem - tylko stwierdzeniem faktu. Wiesz ile wysiłku kosztuje
          uświadomienie urzędnikom, że praca w sieci przynosi więcej korzyści i
          jest tańsza? Że na poszczególnych stanowiskach nie musi być
          wypasionego komputera do multimediów skoro ten sam efekt można
          uzyskać dzięki prostemu zestawowi thin client.
          Pisze potem taki jeden z drugim na forum, ze notebook za 1500 to
          gó... a nie komputer albo funduje własnej firmie koncepcję komputerów
          po 3000 za sztukę na każdym stanowisku - ale serwer za 20 tysięcy
          budzi jego oburzenie - że niby drogi :))
          A w kontekście rzeczonego artykułu- proponuje się wizję e-czytnika
          dla nielicznych a zapomina o tak prozaicznej sprawie, że urządzanie o
          ograniczonej pamięci skądś musi te dane pobierać. Że w ogóle musza
          być jakieś dane w akceptowalnym standardzie - do czego ani oświata
          ani rynek wydawniczy nie jest przygotowany.

          XX-owi, choć zaszczycił mnie delikatnie przyganą można wybaczyć, że o
          tym nie wspomina. Nam jednak nie wolno zapominać, że jesli mamy
          budować platformę informatyczną dla nowego pokolenia, nie możemy
          koncentrować się na fragmentarycznych pracach. Propozycja kuratorium
          jest równie dobra jak podarowanie uczniakom wypasionej komórki z UMTS
          w lokalnej sieci gdzie standardem jest prędkość GPRS i wmawianie im że
          dzięki temu doganiać będą Europę. Po miesiącu bez ujednoliconej i
          stale uaktualnianej bazy danych idea e-czytnika padnie jak kawka -
          bo ileż razy uczeń może czytać Janka Muzykanta a biedny nauczyciel
          ślęczeć nad przygotowywaniem e-lekcji.

          Moja ocena :Róbmy to - ale w sposób przemyślany a nie chaotyczny.
          nauka kosztuje, więc ponośmy koszty komputeryzacji szkół,
          digitalizacji materiałów dydaktycznych i udostępniajmy w maksymalnie
          szerokim zakresie ogółowi. Płaćmy jednak za rzeczywiste korzyści a
          nie za idee fix tego czy innego kuratora.
          E-papier to z pewnością przyszlość - może niekonieczne w edukacji,
          może w reklamie, może w e-urzędach. Trudno dezawuować coś co dopiero
          nas czeka. Ale równie trudno oczekiwać chyba zamykania sobie ust w
          imię bezkrytycznego pędu za wszelakimi nowinkami.
        • Gość: nauczyciel Re: E-podręcznik. Ratunek dla przeciążonych uczni IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 27.12.08, 23:23
          > nic nie zastąpi.Bzdurą są świadectwa pisane na komputerze.Miały
          > ułatwić życie, a trzykrotnie dłużej się je wypisuje niż ręcznie.

          Wypiszesz w 7 minut? Bo mnie wypisanie calej klasy w swiadectwa optimum zajmuje
          20 minut w 2 i 3 klasie. W pierwszej moze godzine!
Pełna wersja