morpheuss456
28.12.08, 14:42
zaparkowałem samochód na chwile pod klatką bloku - miałem sporo rzeczy do
rozładowania. chodnik ma bezpośrednie połączenie z ulica, ale na początku
chodnika stoi znak "zakaz wjazdu". znak postawiła spółdzielnia mieszkaniowa -
jest na kwadratowej tablicy z podpisem spółdzielni. dostałem mandat od policji
za niezastosowanie się do znaku. teraz się zastanawiam, czy właściwie mieli
prawo mnie ukarać - bo ani znak ani chodnik to nie droga publiczna tylko
własność spółdzielni.
ma ktoś jakieś doświadczenia i wiedzę z podobnych sytuacji??