bross1981
19.01.09, 23:15
Prawda jest taka,że troche racji jest w słowach> kto przyjeżdża do
Blachowni......kto zna lekarza< ale ja musze lekko je
zdementowac.Moja dziewczyna miala noge w gipsie,który zalożono jej
na Parkitce z powodu pekniecia kości w stopie.Po jakimś czasie
zaczęła ja boleć ta noga no to pojechalismy na ostry na
Parkitce.Niestety nie przyjeto nas bo to nie ich sprawa a jak boli
to kazali isc do przychodni.Na nastepny dzien pojechalismy do
Blachowni bo wiem od znajomych,że lekarze z tego szpitala znaja sie
na rzeczy.No i przyjeto nas bez problemu,Pan doktor (niestety nie
znam nazwiska a szkoda) przyjal nas, po oglądnięciu zdjęć z RTG gips
kazal zdjac bo akurat w takich przypadkach gipsu sie nie
zaklada,tylko bucik na twardej podeszfie- to slowa doktora z Blni.
Dzieki Panie dokotorze z Blachowni.I pojechalismy tam,choć nie znamy
tam nikogo.