pawlikowski8
23.01.09, 22:17
znam ta pare.Ona nie dala mu zadnych pieniedzy, do czego sie
przyznala pod przysiega w sadzie. Sedzia nie ukarala jej za
to.Jackowski skrupulatnie zbieral rachunki na wszystko.Rozliczyl sie
z konkubina dobrowolnie na pismie w 2002 roku, przywiozl do sadu
swiadkow na okolicznosc ile zarabial.Pokazywal listy od Wolskiej , w
ktorych przyznawala ze wszystko jest jego.Lecz sedzina stwierdzila
ze rachunki musialy na kogos byc wystawiane, rozliczenie pisemne
stron bylo juz po ich rozstaniu sie, swiadkowie klamali, a listy
potwierdzajace jego wlasnosc mialy charakter milosnych, wiec nie
traktowala ich powaznie.