iza_23 03.02.09, 15:35 za trzy tygodnie mam rodzic na mickiewicza ,moze ktos powie jakie obecnie sa tam warunki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
youstynus Re: porodowka na mickiewicza 03.02.09, 16:20 Jest ok :) Rodziłam dokładnie 10 m-cy temu i nie mogę narzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda19809 Re: porodowka na mickiewicza 03.02.09, 16:45 W lisopadzie 2008 urodziłam tam synka, to był mój drugi poród w tym szpitalu, z oby dwóch jestem zadowolona. Położne bardzo miłe, pani doktor również, nikomu nie daliśmy ani złotówki i nie odczułam żeby ktoś tego oczekiwał. Jezeli chodzi o warunki, codzienne sprzątanie czyli wycieranie kurzy chociaż nie wiem czy coś zdązyło osiąść, mycie podłogi itd. Acha pierwsze dziecko urodziłam bez swojej pani doktor która tam pracuje ale nie dzwoniłam po nią i nie odczułam żeby potraktowano mnie gorzej, wręcz przeciwnie. Jeżeli będzie miała pani jakieś konkretne pytania proszę pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auz Re: porodowka na mickiewicza IP: *.centertel.pl 03.02.09, 22:06 Rodziłam na Mickiewicza przed Bożym Narodzeniem. Poród bardzo ciężki, ale zarówno położne, jak i lekarze bardzo pomocni. Również nie rodziłam przy swoim lekarzu (nie mogą przyjeżdżać do porodu swoich pacjentek, jeśli nie mają akurat dyżuru). Poród odbierał inny lekarz, od którego nie otrzymałam nawet pół aluzji o jakieś ewentualne pieniążki. Traktował mnie tak, jakbym była jego pacjentką, choć nią nie byłam. Położne fajne, ale jest jedna taka brunetka, niestety nie zapamiętałam choćby imienia, która bardzo, ale to bardzo pomaga przy porodzie. Dzięki jej wskazówkom i pomocy przyspieszyła się akcja porodowa, a skurcze były bardziej do zniesienia. Co do spraw technicznych: Od razu na porodówkę pamiętaj wszystko zapakować w reklamówki foliowe. Nikt o tym nie wie, wszyscy maszerują z torbą, a potem trzeba lecieć do załóżmy lidla po siatki, żeby się przepakować. Druga sprawa: prysznic, jesli poród rodzinny - to mąż/partner -też. Są worki sako, są piłki pod prysznicem, można korzystać ze wszystkiego. Aha:) Dobrze, żebyś miała ten poród rodzinny. Łóżko porodowe jest rozkładane i leży na nim materac podzielony na 3 części (potem jak jest końcówka, to zabierają jedną część, składają koniec łóżka,do szycia to już w ogóle tam następuje przemeblowanie"" tego łożka). No i niestety jak się wchodzi na to łóżko podczas "rozwierania" do kolejnych badań, to te części materaca nieco.. odjeżdżają, więc jest konieczny ktoś kto pomoże poprawić je, schodzić na nie, wchodzić itp. Ogólnie naprawdę jest dobrze. Jak będziesz świadoma tego, że rodzisz, i będziesz współpracować z lekarzem, położną, to naprawdę nie będzie problemu. Trzeba poprostu robić to, co każą. Jeśli boli, jest skurcz, a lekarz chce badać wtedy, trzeba powiedzieć, że idzie skurcz i chwilkę odczekają. Tam naprawdę rozumie się pacjentki, tylko warunek: trzeba współpracować. Jesli masz jakieś pytania, to pisz na maila: ab_und_zu@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kid111 Re: porodowka na mickiewicza 03.02.09, 22:19 Podpisuję się pod tym obiema rękami. Słuchaj co do Ciebie mówią i współpracuj. I jeszcze jeden plus- sale poporodowe dwuosobowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auz Re: porodowka na mickiewicza IP: *.centertel.pl 04.02.09, 02:52 O tak, to jest duży plus, a jak jest mało pacjentek, to i można mieć salę tylko dla siebie:) Jest tam jedna sala, 4- osobowa, na której umieszcza się pacjentki, które będą rodzić, ale jeszcze nie nadszedł ich czas na przejscie na salę porodową- bo jest akurat jeszcze za wcześnie / dajmy na to jeszcze za małe rozwarcie czy inne czynniki, o których wie Pan Bóg i lekarze:) / Aha i słyszałam opinie, że na położnictwie są "okrutne wymogi" ze strony pań pielęgniarek od niemowląt w zakresie środków pielęgnacyjnych dla dziecka. Że to niby nie można uzywać innych środków niż firmy Bambino itp. No to teraz powiem, że g... prawda. Można używać środki pielęgnacyjne bez względu na markę. Ja akurat miałam kosmetyki Johnson&Johnson i nikt mi tam nic nie mówił. (A co do tego Bambina, to po wyjsciu ze szpitala dziecko mi dostało uczulenie na tego J&J, więc musiałam przerzucić się na to Bambino i jest zupełnie ok. Także jako matka praktykująca też polecam właśnie to, co polskie, bo chyba najlepsze - wywołuje jakoś najmniej uczuleń z tego co się zorientowałam) Odpowiedz Link Zgłoś
iza_23 Re: porodowka na mickiewicza 04.02.09, 08:51 dzieki dziewczyny , podnioslam sie troche na duchu po tym co przeczytałam , bardzo sie boje tego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auz Re: porodowka na mickiewicza IP: *.centertel.pl 04.02.09, 19:31 rozumiem Cie, sama sie bałam, jak cholera. Musisz sie mocno skoncentrowac na dziecku,ono jest tam najwazniejsze. Bedzie dobrze, potem zapomnisz o bolu!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiola Re: porodowka na mickiewicza IP: 83.19.32.* 06.02.09, 08:42 Ja wszystkim odradzam Mickiewicza ale są osoby zadowolone.Nie bój się tylko rób co każą a będzie dobrze.Najważniejsze w ostatnim okresie porodu współpracować pomimo bólu słuchaj położnej odpowiednio oddychaj jak przyjdzie skurcz a wszystko szybko pójdzie .A jak zobaczysz malucha to zapomnisz o wszystkim.Ja mam trzy pociechy naprawdę i powiem ci że poród w porównaniu do póżniejszej opieki i wychowania to pestka.Życzę powodzenia trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninka Re: porodowka na mickiewicza IP: 212.87.241.* 06.02.09, 21:47 Ja też stanowczo odradzam Mickiewicza,ale jak widać,są tez kobiety zadowolone..cóż.Samego porodu nie ma sie co bać,byle nie wpadać w panikę i rozumieć,że to,co dzieje się z Twoim organizmem jest naturalne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: porodowka na mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 01:54 Wiele się pozmieniało na Mickiewicza ostatnio. Lekarze też są jacyś bardziej przystępni z tego, co wiem. Jedyne, czego można by się bać, to porodu u kobiet-ginekologów. Są bardzo ostre podczas badania i niektóre mocno opryskliwe. Szczególnie taka jedna blondyna. Ciągle tylko "ą, ę" w jej wypowiedziach się zaznaczało. Ale i tak najważniejsze w tym wszystkim jest zdrowie i życie dziecka. Dlatego współpracuj z całych sił. Na współpracujące rodzące, też się inaczej patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
justynazt Re: porodowka na mickiewicza 09.03.09, 22:38 rodziłam tam w 2007 w styczniu - poród ciężki więc chyba mało co pamiętam pozytywnego (najlepszy lekarz neonatolog - Jaszczak) Teraz na dniach drugi poród, też tam, jestem zestresowana, bo wiem co mnie czeka..(ciężkie rodzenie). Jest ktoś kto wybiera się na mickiewicza rodzić najdalej do 20 marca 2009 ??? Dajcie znać, proszę:)Będzie raźniej:D Odpowiedz Link Zgłoś
mlodamama1989 Re: porodowka na mickiewicza 07.05.09, 17:27 jatez mam problem gdzie rodzic.do porodu mi zostalo malo czasu i jeszcze jestem w zagrozonej ciazy. musze wczesniej wybrac szpital poniewaz mam zalozony szew i jade na zdiecie go i moge tam juz zostac. interesuje mnie czy do szycia usypiaja czy tylko znieczulaja i jak wygladaja lazienki? moj lekarz tam odbiera porody jednak nasluchalam sie zlych rzeczy na temat rodzenia w tym szpitalu, ze jest zla opieka ze czesto popelniaja jakies bledy. bardzo prosze jakas mame ktora rodzila tam niedawno i napisala plusy i minusy porodu tam. Odpowiedz Link Zgłoś
agaipawel12345 Re: porodowka na mickiewicza 07.05.09, 18:45 Witam ja rowniez bede tam rodzic ale dopiero we wrzesniu rodze tam bo moj prowadzacy lekarz tam pracuje wiec mam taka nadzieje ze bedzie przy porodzie choc nie powiem rowniez sie boje roznie to bywa i raz sie trafi ze wszyscy mili a nieraz nie to loteria no zobaczymy jak to bedzie . Odpowiedz Link Zgłoś
mlodamama1989 Re: porodowka na mickiewicza 17.05.09, 15:36 czy jest jakas mama ktora rodzila tam calkiem niedawno? chcialabym wiedziec jakie tam sa teraz warunki i opieka. prosze napiszcie jak tam jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maklarenf1 Re: porodowka na mickiewicza IP: *.net.stream.pl 28.05.09, 08:30 moja żona właśnie tam rodzi (doslonie) już od 12 godz. lekarz prowadzący byl z Tysiąclecia, ale wyskoczył im tam remont i trafiliśmy na Mickiewicza.pierwsze wrażenie miałem bardzo pozytywne, Panie na ginekologi bardzo mile i wogóle:) dawno nie mieliśmy kontaktu ze szpitalem więc spodziewałem się fochów i zachowania z serii pracuję tu za kare, ale mile się rozczarowaliśmy. Jak tylko żona urodzi i wyjdzie ze szpitala napisze jak bylo przy porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manaro Re: porodowka na mickiewicza IP: *.sfc.pl 28.05.09, 15:02 ja rodziłam pod koniec stycznia i jestem zadowolona, poród wiadomo miły nie był, ale jakoś z mężem,położną i lekarzem urodziliśmy. położne na oddziale miłe i chętnie pomagają, te od noworodków bywają różne wymagają dużej samodzielności od mam, neonatolodzy w porządku, pełna informacja o tym co dzieje się z tobą i dzieckiem. w razie kłopotów i wątpliwości trzeba personel pytać i prosić o pomoc nigdy nie odmawiają i nie robią łaski. no i dzidziuś cały czas z tobą, dla mnie to było najważniejsze. życzę powodzenia i takiego porodu jak mój (2,5 godz wszystkiego) głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś