58ble
03.03.09, 16:15
Witam.
Otrzymałem pocztą fakturę od Enion Energia zamiast wizyty inkasenta do odczytu
zużycia energii elektrycznej w mieszkaniu i zapłaty mu na miejscu.
Wygląda mi to na zwykłą fałszywkę zamiast prawdziwą fakturę, dlaczego:
- do tej pory zawsze inkasent odczytywał zużycie prądu i on pobierał opłatę i
podczas ostatniej jego wizyty w grudniu o żadnej zmianie zasad odczytu
liczników nie wspominał,
- skąd Enion Energia ma wiedzieć jaki jest u mnie stan licznika, jeśli go nie
odczytali i nawet stosownego ogłoszenia o odczycie na klatce schodowej nie
wywiesili,
- pod podanymi numerami na niby fakturze Enionu nikt nie odbiera telefonu i
nie ma takich numerów podanych na internetowej stronie Enionu,
- wytłuszczonymi literami jest napisane "Uwaga: zmiana numeru konta bankowego"
pewnie tylko po to aby jakiś naiwny wpłacił niby fakturę z Enionu na zupełnie
inne konto bankowe jakiegoś naciągacza.
Pytanie czy otrzymaliście też takie faktury z niby Enionu, bo dla mnie jest to
zwykła fałszywka na której ktoś chce zarobić ale oryginalności faktury nie
wykluczam.
A tak na marginesie, z trzy lata temu dostałem na druku identycznym z drukiem
TP SA fakturę do zapłaty za telefon stacjonarny, faktura wyglądała identycznie
jak prawdziwa faktura od TP SA, problem jest tylko taki, że ja telefonu
stacjonarnego nie mam i nie miałem. Oczywiście nie opłaciłem jej i wylądowała
odrazu w koszu.