Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej

12.03.09, 22:36
jaka wiocha taka kultura.
    • myzoriona Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 12.03.09, 22:36
      zupelnie przypadkiem gdy zanosił spotkal po drodze fotografa gazety
      i dziennikarza. taki artystyczny spontan - wszystko uczciwie i bez
      pozwolenia na warunki zabudowy
      • Gość: Filip Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 212.244.68.* 13.03.09, 08:39
        mniej ważne pobudki, ale napisał prawdę.
        • Gość: jasiu... Żeby Częstochowa choć prowincjonalna była. IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.09, 15:27
          Tak ja się stylizują niektóre miejscowości, wykorzystując prowincjonalizm jako
          swój atut. W Częstochowie, oprócz istnienia wyraźnie zarysowanego Towarzystwa
          Wzajemnego Popierania Się, naprawdę niewiele się dzieje. Prowincjonalizm nie
          musi być zjawiskiem negatywnym, o ile, a często się to zdarza, zmienia się w
          regionalizm. Góralszczyzna Zakopanego, czy wszechobecna kultura marynistyczna na
          wybrzeżu, to też jest prowincjonalizm.

          Muzeum pielgrzymowania, czy inne ośrodki mogą istnieć, o ile znajdą swój sposób
          na uzasadnienie swojego istnienia. Jeśli nie, to powinny zostać zmienione, tylko
          czy ktokolwiek jest w stanie tą placówkę ożywić? Czy to nie jest typowy twór,
          powołany po to, żeby był?

          Może nie krytykowałbym aż tak "Gaude Mater", ale formuła tego festiwalu jest
          ogromna. Było w dziejach tego festiwalu kilka ciekawych propozycji, ale
          większość z nich można by poprawić. Na marginesie ciśnie mi się myśl, że w Gaude
          Mater nie tyle o widza chodzi, co o to, by określone osoby mogły się pokazać w
          określonym miejscu. Dotyczy to zarówno osób świeckich, jak i duchownych.
          Niestety, zainteresowanie, bądź nudę łatwo zauważyć u odbiorców, a u tych z
          prominentnych miejsc nuda zdecydowanie przeważa. No chyba, że drzemka stanowi
          szczególny sposób kontemplacji muzyki, a niestety, niektórzy drzemią.

          Ziut ma dużo racji. To bardzo wrażliwy muzyk, spokojny, nie pchający się przed
          obiektywy kamer. Muzyk, który "ma z czego żyć" i nie musi sprzedawać się za
          masełko do chleba. Jeśli w ten sposób reaguje, to moim zdaniem daje powód do
          zastanowienia się, czemu kolejny Częstochowianin zawiódł się na swoim mieście.

          W końcu powiem przekornie, czyżby najszczęśliwsi Częstochowianie rodzili się w
          Szczecinie? Jeśli tak, to może ci co się urodzili w cieniu Jasnej Góry powinni
          wyjechać do Szczecina? Tak dla rewanżu, może znajdą swoją nową małą ojczyznę,
          swoje miejsce na ziemi? Tylko czy taka migracja musi się odbywać?
    • skorpionn6688 Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 12.03.09, 22:39
      Kultura e Czewie,a co to jest?.Zacznijmy może od kultury parkowania w centrum
      tego miasta
      • Gość: Filip Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 212.244.68.* 13.03.09, 08:37
        a może zacznijmy od miejsc do parkowania.
    • ilum2000 Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 12.03.09, 22:42
      Antoni, Popieram twoje słowa w 100%, byłem razem z Wami kiedy powstawała Jasnachmura i dobrze wiem, że to co mówisz to prawda. Trzymam za Was kciuki i nie dajcie się „urzędasom”. Pozdrawiam /chris/
      • Gość: junior Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 195.205.202.* 12.03.09, 22:44
        ...i budujcie się za miastem, na wsi.
    • angrusz1 Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 12.03.09, 22:47

      Zawsze można chcieć więcej . Ale nie ma .

      Skoro jest taka instytucja jak Filharmonia ( może nie widac jaki to
      wielki gmach ) to i kasa na jego utrzymania jest dużo .
      Podobnie i z teatrem i z gaude Mater , który organizuje znany na
      całą Polskę festiwal muzyki religijnej .
      To wszystko pochłania olbrzymie środki , stąd i brak - a szkoda -
      chociaż na wspomożenie innych nawet prywatnych impres np coroczny
      popis Społeczengo Ogniska Baletowego ( dotowany bardzo skromnie - ot
      yle co koszt wynajęcia sali w Filharmonii < przepływ pieniędzy z
      jednej kieszeni do drugiej > ).

      Ale trochę skromności temu panu się przyda .Skoro taki dobry to
      sobie chyba radzi .
      • Gość: M.B. Hehehehehehe IP: 217.98.39.* 12.03.09, 23:16
        Jeżeli koleś i jego banda artystów jest taka świetna i zasłużona dla
        kultury to po co im żebrać z miejskiej kasy?? Sami powinni sobie
        poradzić. Ale to pewnie jakiś cwaniak co z kolesiami staowrzyszenie
        sobie założył i chce na lewo ciągnąć z dotacji.
        A jako, że do koryta nie dopuścili trzeba było do Wyborowej iść na
        skargę, a ta nawet Lucyfera przyjmie na swe łamy byle Tadkowi do
        ogródka kamyk dorzucić.
        • Gość: xarte Re: Hehehehehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 13:27
          Absolutnie żenująca wypowiedź. Pełna jadu, pusta w zrozumienie.
          Gość nie chce dla siebie, bo tak jak napisał on tu rzadko bywa, natomiast chce
          wesprzeć innych artystów którzy niekoniecznie chcą - jak to dyplomatycznie
          określił - robić nielaickie imprezy.
          Myślę, że każdy myślący i trzeźwy człowiek w tym mieście, który ma do czynienia
          z kulturą, wie jaki jest problem.
        • xarte Re: Hehehehehehe 13.03.09, 13:29
          Absolutnie żenująca wypowiedź. Pełna jadu, pusta w zrozumienie.
          Gość nie chce dla siebie, bo tak jak napisał on tu rzadko bywa, natomiast chce
          wesprzeć innych artystów którzy niekoniecznie chcą - jak to dyplomatycznie
          określił - robić nielaickie imprezy.
          Myślę, że każdy myślący i trzeźwy człowiek w tym mieście, który ma do czynienia
      • Gość: xarte Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 13:25

        "i z gaude Mater , który organizuje znany na
        > całą Polskę festiwal muzyki religijnej"

        Ostatnio poszły na to wielkie pieniądze a na jednym z ważniejszych koncertów
        było kilkanaście osób. Ten znany w Polsce festiwal jest znany tylko z tego, że
        jest znany.

        Ziut ma rację. Gaude Mater monopolizuje częstochowską kulturę.
        Noc Kulturalną robiło Stowarzyszenie POTO, miasto się wpier...liło i teraz kase
        rozdaje gaude mater. Konduktorownia miła problemy finansowe, miasto
        zaproponowało, że uratuje konduktorownię, ale kasę będzie dzieliło gaude mater.

        "Ale trochę skromności temu panu się przyda .Skoro taki dobry to
        > sobie chyba radzi"

        Ziut radzi sobie świetnie. Miasto już nie. Facet próbuje coś dla miasta zrobić a
        Ty uciekasz się do osobistych wycieczek? Wstyd.
        • Gość: BZ festiwal robi sie raz w roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 14:14

          i jest więcej wykonawców niż odbiorców

          wszystko idzie do Gosi
        • Gość: sak Jaja, hipokryzja i oszołomstwo ! IP: *.chello.pl 15.03.09, 13:57
          Gaude Mater wmawia nam, że jest znane na całą Polskę ?
          To gigantyczne wydarzenie to fakt ale jedynie w skali zmarnowanego grosza
          publicznego !
          O tym dziwnym tworze nawet nie ma hasła w wikipedii !!!

          Jaja, hipokryzja i oszołomstwo !
          Częstochowa to dobre miasto ale bez gospodarza !
    • ulisses_czwa Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 12.03.09, 23:13
      "- Największym nieporozumieniem w kulturze miasta, a uparcie sankcjonowanym przez prezydenta, jest usytuowanie (z powodów czysto ideologicznych) Muzeum Pielgrzymowania w wyremontowanym za wielkie pieniądze budynku "popówki" - przekonuje Gralak. - Jeśli taka placówka musi w pielgrzymkowej Częstochowie istnieć, to w pobliżu Jasnej Góry, gdzie miejskie muzeum też ma wyremontowane budynki. Serce ściska mi żal, kiedy widzę, że zbiory malarstwa wylądowały gdzieś na peryferiach, a "popówka" świeci pustkami."

      Chciałbym przypomnieć, że Komisja Kultury, Sportu i Turystyki zaopiniowała NEGATYWNIE przeniesienie na Katedralną Muzeum Malarstwa, a zorganizowanie w Popówce Muzeum Pielgrzymowania. To była WYŁĄCZNA decyzja Prezydenta Miasta...
      Nota bene, wg. ostatnich wyliczeń jakie robilismy wynika, że Muzeum Pielgrzymowania odwiedza średnio 10 osób dziennie...
      • Gość: norbert Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.icpnet.pl 12.03.09, 23:47
        To jest właśnie największa tragedia z tym muzeum pielgrzymowania.....jak może
        jedna osoba o takim czymś decydować jeszcze do tego osoba która nie ma ani
        wykształcenia turystycznego, geograficznego ani z jakiejkolwiek dziedziny
        kulturowej.......hmmmmm czemu dopuściliście urzędnicy do takiego marnotrawienia
        i niszczenia wyremontowanego dużym kosztem obiektu......Mogłoby tam być na
        przykład muzeum Galeria Malarstwa plus sala koncertowa lub Muzeum Dudy Gracza i
        na przykład miejsce do wystawienia rzeźb Jerzego Kędziory......ale widocznie
        zadziałała inna siła ta która zawezwała pana prezydenta na dywanik gdy kręcono
        film.....to jest niestety chore....a kultura w tym mieście też nie jest
        wolna.....chyba że na skłocie gdzie zapraszają kogo chcą i nikt im niczego nie
        narzuca choć nie raz próbowano....
      • Gość: E te 10 ośo to pracownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 08:06
        panie Krawczyk te 10 osób to pracownicy
      • Gość: trutu Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.03.09, 09:21
        No to pewnie zaraz "spontanicznie" ruszą wycieczki szkolne np.szkoły
        nr.24/ulubione dyrektorki Pana Wu/
      • Gość: kropek Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 57.66.53.* 13.03.09, 10:56
        > Chciałbym przypomnieć, że Komisja Kultury, Sportu i Turystyki zaopiniowała NEGA
        > TYWNIE przeniesienie na Katedralną Muzeum Malarstwa, a zorganizowanie w Popówce
        > Muzeum Pielgrzymowania. To była WYŁĄCZNA decyzja Prezydenta Miasta...
        > Nota bene, wg. ostatnich wyliczeń jakie robilismy wynika, że Muzeum
        Pielgrzymowania odwiedza średnio 10 osób dziennie...


        Tak z czystej ciekawości...

        Podaję to tylko za pierwszy lepszy przykład z góry (Kultura, Sport, Turystyka),
        więc proszę nie brać do siebie.

        Muzeum Pielgrzymowania - 10x365=3,650 tys. (hipotetycznie), pielgrzymów 4,5 mln
        rocznie

        Stadion Rakowa - 15 kolejek x 3 tys.= 45 tys. (hipotetycznie)
        mieszkańców 242 tys.

        Pytanie, komu to miasto służy i ma służyć? Mieszkańcom czy pielgrzymom?

        Pod Stadion Rakowa można podstawić cokolwiek innego. Możemy tutaj podstawić np.
        drogi, wiadukty, komunikację zbiorową.

        I tutaj okaże się, że w ciągu godziny przez skrzyżowanie przejeżdża tylu
        mieszkańców miasta, ilu "wielbicieli" ma Muzeum Pielgrzymowania.

        Przepraszam, że odbiegłem trochę od problemu ale chciałem pokazać, że oprócz
        pielgrzymów, my jeszcze tu żyjemy, mieszkamy, pracujemy, i tutaj chcemy się
        "rozerwać". I jest nas prawie całe ćwierć miliona!

        Popówka to świetne miejsce na zupełnie inne Muzeum czy Galerię, takie z którymi
        mieszkańcy chcą się utożsamiać (a te są upychane po kątach, nawet
        turyście/pątnikowi nie chce się zboczyć z "głównego szlaku", by do nich trafić).

        Nie mówię, że wszystko jest złe w tym mieście, ale zbyt często hierarchia
        ważności ulega znacznemu wypaczeniu.

        KK.

    • Gość: Antoni Ok dlaczego ten kataryniarz jest naczelnikiem kultury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 08:17
      ten naczelnik nie przyjmuje żadnych faktów do wiadomośći
      tak jak Antoni myślą wszyscy
      to komunistyczna potwarz ten naczelnik
      i te wydziały od niczego i do niczego
      jak tylko ktoś podniesie krytykę użyją najbardziej plugawego
      niby argumentu nie ad rem
      oni tylko restrykcyjnie zarządzają i okrutnie p...ą
      kto dostał tą nagrodę powinniem pójść w ślady Antoniego[Guru]
      • Gość: gość Re: dlaczego ten kataryniarz jest naczelnikiem ku IP: *.centertel.pl 13.03.09, 09:22
        Nie pojmuję, czy z głupoty, czy z bezradności pan Kozera napisał
        takie bzdury. Na każdy zarzut skierowany do prezydenta odpowiada
        tak, jakby nie wiedział co powiedzieć.Przecież to jest DRAMAT
        częstochowskiej kultury.Choćby artyści "padali na pysk" , to i tak
        Wrona zrobi, co będzie chciał.Wydaje mi się,że to chyba jakaś podła
        zazdrość, bo już nie wiem, jak można nazwać działania prezydenta i
        jego ludzi. Wolą budować pomniki,/tu zaznaczam, nie jestem
        przeciwnikiem pomnika Jana Pawła II/, ale taki, jak zbudowano przy
        Kościele św.Zygmunta, to jest wizytówka naszego miasta upadłego
        miasta. Trzeba "przejść" Krzyż,żeby wiedzieć,że jesteśmy w "dobrym
        mieście". Chyba, że jest to symbol upadku tego miasta pod rządami
        Wrony, to przyjmuję do wiadomości, proszę tylko,żeby tam
        zainstalować odpowiednią tablicę UPADŁE MIASTO.
        • Gość: bl ma racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:51
          kultura jest niezalaezna
          bo inaczej to by jej w czewie nie było
          ani za grosz od UM
      • Gość: Ma Dość naczelnik pyta o przykłady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:48
        nimi powinien zjąć się prokurator hehehe
        a co do nocy to cimno wszędzie głuchop wszędzie
        W KOŃCU DOBRZE BĘDZIE!!!
        • Gość: Wybór Re: naczelnik pyta o przykłady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:27
          Nie ma tekiej opcji.

          >W KOŃCU DOBRZE BĘDZIE!!!
          • Gość: do Wybór Re: naczelnik pyta o przykłady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:53
            p...l się
    • Gość: Wiocha Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:11
      Szanowni Państwo!
      Prawdę, którą wypowiada adwersarz jest faktem. Jesteśmy miasteczkiem
      przyklasztornym.
      Nie interesuje się Pan Wrona rozwojem miasta pod względem
      kulturalnym i przemysłowym. Uczy ludzi pokory w stosunku do władzy.
      Pieniądze są tylko dla uprzywilejowanych grup. Panie Prezydencie,
      kiedy się Pan przyjrzy, co się dzieje w MPK. Pan prezes wydaje
      publiczne pieniądze przed sądami, aby się pozbyć pana Raczka w
      majestacie prawa, które stoi po stronie pracownika. Ile takich
      bezsensownych decyzji jeszcze zostanie popełnionych. Jeżeli księża
      zgłoszą się z problemem do Prezydenta to Pan je natychmiast
      realizuje. A ty ludu cierp i milcz, bo to jest dewizą Prezydenta
      Pana Wrony w stosunku do mieszkańców. Jeżeli szuka Pan pieniędzy to
      parkingi przy Jasnej Górze powinny być płatne. Jeżeli Pan sprzedaje
      obiekty to tym, którzy płacą podatki a nie tym, co są zwolnieni.
      Podnosi Pan czynsze dla mniej zamożnych mieszkańców, a w zamian
      rozbudowuje się administrację, bo z czegoś trzeba pokryć niedobory
      finansowe. Można długo jeszcze polemizować z gospodarzem tego miasta.
    • subotua Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 13.03.09, 09:41
      Dobrze zrobił, Częstochowa jest smutna i prowincjonalna i nie zmieni tego jenda noc kulturalna bo nie jest nawet tak atrakcyjna jak niektórzy myślą
      • Gość: kaja Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:32
        Najlepsza była pierwsza noc kulturalna.
        Zrobiły ją studentki pasjonatki.
        Gaudemater przejął /ukradł/ pomysł...
        Ale w statystykach etatowych kulturalno oświatowych to ich sukces
        • Gość: anty wGMIKJKILitd Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:54
          w biały dzień chcą ukraść konduktorownię
    • Gość: szo Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.gotadsl.co.uk 13.03.09, 10:24
      Sami wybraliście tego dewota, a teraz się dziwicie!
      To miasto jest już od dawna spisane na straty. Lepiej brać nogi za pas, bo zanim
      się coś zmieni w Częstochowie to mozna umrzeć ze starości.
    • newtonh Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 13.03.09, 10:45
      Kulturalne przedsięwzięcia prezydenta Wrony: pomnik JP II, tablica "niedziela
      wita" przy parku jasnogórskim, festiwal "Gaude Mater", Muzeum Pielgrzymowania...
      To może niedługo mieszkańcy Częstochowy będą mieli obowiązek poruszania się w
      opończach pątniczych w centrum miasta i publicznego biczowania się, aby
      utwierdzić turystów, że jesteśmy TYLKO i wyłącznie prowincjonalnym miasteczkiem
      ukierunkowanym na jeden rodzaj turystów. Częstochowa powoli zamienia się w
      żałosne zaściankowe ZADUPIE!!!
    • Gość: stokrotka Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.aster.pl 13.03.09, 11:40
      Zgadzam się z przedstawionym stanowiskiem Pana Antoniego Gralaka.
      Częstochowa - dzięki prezydentowi miasta i jego urzędnikom -
      niestety, staje się co raz bardziej smutnym, prowincjonalnym
      miasteczkiem, które jest nijakim dodatkiem do Jasnej Góry...
      Muzeum Pielgrzymowania to jakiś skandal! Podobnie ręce opadają gdy
      popatrzy się na działalność Muzeum Częstochowskiego...
      Prowincja i tyle - byle głośno tego nie mówić, bo zdenerwują się ci,
      którzy prezentowanym w Cz-wie poziomem kultury (promowanej przez
      magistrat) są oczywiscie zachwyceni...
      Szkoda, strasznie szkoda, że tyle razy mówiono, pisano, że w naszym
      mieście nie ma klimatu dla szerokiego rozwoju...
      I co? I nic.
      Niby coś się dzieje, niby ktoś 'działa', samopoczucie świetne, tylko
      efekty marne...
      Ludzie, przecież cały świat idzie do przodu!
      Inne miasta rozwiją się w tempie astronomicznym, w porównianiu z
      Częstochową!
      Polecam wycieczkę do Krakowa, Wrocławia, Poznania, Warszawy i wielu
      innych (tych dużych - w końcu Częstochowa ma wielkie ambicje;).
      Gdy w mieście stworzony jest odpowiedni klimat dla inwestorów, kiedy
      są możliwości rozwoju wielu branż, wtedy prezentowana kultura jest
      też na wysokim poziomie, bo ma dla kogo istnieć.
      Ale to przecież są 'oczywiste oczywistości'...

      Wystarczy tylko chcieć zobaczyć, chcieć spojrzeć z innej
      perspektywy.
    • Gość: ewa Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: 94.251.137.* 13.03.09, 12:04
      Niestety ale nasz pan Wrona widzi tylko pielgrzymów i Jasną Górę a miszkancy
      Częstochowy, którzy niestety go wybrali,wogóle go nie interesują!!!
    • forumajd Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 13.03.09, 12:16
      Częstochowa to jest prowincjonalne, powiatowe miasteczko. I dopóki będzie
      rządzić duopol T. Wrona - Paulini nic się w tym mieście nie zmieni.
      • Gość: boże Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 14:28
        Już to pisałem, ale nigdy dość okrutnych spostrzeżeń.
        Wrona jest piarowcem, zamienił kijek zarządcy miasta na chorągiewkę
        piarowca i wydaje mu się, że każde wybory wygra bo zorbi sobie
        tysiąc zdjeć przy pomniku, robotniku. Zobaczycie, co łatwo
        przewidzieć, jak będzie się chełpił Galerią Jurajską ile będzie miał
        fot z kazdej pozycji gdy przecinac będzie wstęgę na otwarciu...
        I potem to na plakacie...hehe.
        Ale lud niegłupi, ci którzy nigdy do wyborów nie poszli teraz będą
        musieli, bo widać brutalnie, że Wrona pochyla się przed ogromem
        jasnej góry. Polityka kulturalna miasta zakłada zmanierowanie
        kultury pod tożsamość Częstochowy zdefiniowaną przez UM jako "miasto
        poelgrzymkowe". Brawo, ale za dużo mieszkańców, żeby takie pierdoły
        miały funkcjonować jako rzeczywiste określenie tożsamości miasta.
        Znam problem, ale to kwestia mentalności. Weźmy jeszcze pod uwagę że
        to grupa zasiedziałych starych znajomych, ktorzy jak magiczny krąg
        wzajemnego poklepywania nie dopuszczają krytyki oraz alternatywnych
        pomysłów. Gaude Mater i Noc Kulturalna? Dajcie spokój, oskarżają o
        jakieś przekręty Mateusza Szkopa, który zrobił najciekawszą noc w
        Carpe Diem, a panie z Gaude same "przejadają kasę" (zresztą nie tyle
        z Nocy ile w ogóle, przykładem doskonałym owe Festiwale Muzyki
        Sakralnej - i 15 osób na koncercie, chryste...). To co tu można
        zrobić, jak się świnia ze świnią trzyma za rękę i wmawia, że tak
        jest dobrze i wszyscy szczęśliwi?
        Inne skojarzenie - jakiś czas temu na łamach GW była "polemika"
        Szkop-Kapsa, poziom wypowiedzi Kapsy taki sam jak Kozery, argumenty
        młodego animatora kultury określił jako niemerytoryczne, bezsensowne
        itepe. Nawet Kozera wyciąga cytat z listu Gralaka i sam sobie wkłada
        w usta ten sam typ wypowiedzi jak jego ziomek, wszyscy mówią tak
        samo. Wiecie, oni będą was poklepywać po plecach, że cos robicie,
        ale jak zrobicie imprezę za własne pieniądze i ich zaprosicie na
        wyżerkę z reporterami.
        Jak chcecie żeby było inaczej to znajdźcie nową ekipę zarządców,
        żeby było inaczej bo tak tylko macie te same pieski kanapowe, za
        rączkę wianuszek robiące i nikogo w środek nie wpuszczające....
        A Utopię jak załatwiono, hę?
        Najlepszy lokal w mieście...z klimatem..
        A z porównainiai do Poznania i Wrocławia to naweet nie waarto
        startować - tam są bardzo nowocześnie myślące ekipy a tu taki
        Leśnikowksi, który na forum uzywa określeń "pan kłamie", pan kłamie,
        tego nauczyli na szkoleniach?
        nie wierzę.
        A pan nie kłamie? A pana zawód jak się nazywa? Zawodowy kłamca.
    • secesja44 Brawo za odwagę!!!!! 13.03.09, 14:53
      Wszystkie fasadowe ciała doradcze prezydenta Wrony( rada gospodarcza,
      polityczna, kultury itd.) są jego tarczą ochronną i swego rodzaju polisą.
      Wrona nie liczy się ze zdaniem tych ciał a jedynie uważa, że bycie ich
      członkiem dodaje ludziom splendoru. Ma to członkom tych rad wystarczyć.
      • szaraga Re: Brawo za odwagę!!!!! 15.03.09, 14:50
        I weterani spotkań opłatkowych - elity miejskie:

        Prezydent Wrona: bądźmy jak Amerykanie,
        2009-01-12, ostatnia aktualizacja 2009-01-12 21:15, sj
        miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,88716,6153446,Prezydent_Wrona__badzmy_jak_Amerykanie.html

        Podczas tzw. spotkania opłatkowego z elitami miejskimi prezydent
        Częstochowy zapowiedział zmiany będące odpowiedzią na zagrożenia
        kryzysem globalnym.

        Swoje wystąpienie zakończył: - Drodzy częstochowianie !
        Najpotężniejsze państwo świata - Stany Zjednoczone - za dewizę
        przyjęło słowa "In God We Trust" - "W Bogu pokładamy nadzieję". Z tą
        wiarą, z optymizmem Amerykanie patrzą w przyszłość, nie lękając się
        kryzysu, wiedząc, że wspólną pracą przezwyciężą problemy. Ta sama
        wiara w swoje możliwości jest nam dziś potrzebna w Częstochowie. Tej
        wiary życzę każdemu z państwa. I liczę, że razem wypracujemy program
        zmian odpowiadających obecnym wyzwaniom. Razem damy radę wszystkim
        problemom !

        Jest rzeczą oczywistą, że pożytek z przemówień krótkich i przemówień
        długich jest taki sam. (Epikur)

        Spotkanie opłatkowe Duszpasterstwa Elit Diecezji Częstochowskiej.
        Fishing for compliments.

        Jak Amerykanie:
        I'm not going to sit at your table and watch you eat, with nothing
        on my plate, and call myself a diner. Sitting at the table doesn't
        make you a diner. Being here in America doesn't make you an American
        (Malcolm X).

        Nie mam zamiaru usiąść przy stole, nad pustym talerzem, patrzeć jak
        wy jecie i zwać się przy tym współbiesiadnikiem. Zajęcie miejsca
        przy stole nie czyni ze mnie współbiesiadnika. Pobyt w Ameryce nie
        czyni mnie Amerykaninem (Malcolm X).


        To zbyt poważna sprawa dla Nas Częstochowian, aby o Nas bez Nas, o
        naszym życiu, wolności, prawie do dążenia do szczęścia i do
        dobrobytu decydowali urzędnicy miejscy lobbowani przez elity
        miejskie. I ta nasza "elita miejska" polityczno-klerykalna.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=88716656&a=88729398
        Powiem jako szary obywatel tak: spółka ma dbać o interes Skarbu
        Państwa. A jak wiadomo my, mieszkańcy Częstochowy jesteśmy tego
        państwa częścią i to w dodatku najdroższym skarbem.



        secesja44 napisała:

        > Wszystkie fasadowe ciała doradcze prezydenta Wrony( rada
        gospodarcza,
        > polityczna, kultury itd.) są jego tarczą ochronną i swego rodzaju
        polisą.
        > Wrona nie liczy się ze zdaniem tych ciał a jedynie uważa, że bycie
        ich
        > członkiem dodaje ludziom splendoru. Ma to członkom tych rad
        wystarczyć.
    • Gość: maluczki pieniacz Na forum to potraficie pyskować IP: 212.87.240.* 13.03.09, 15:25
      A jak przychodzi co do czego i trzeba iść na wybory, to siedzicie na dupach przed telewizorem i pozwalacie mocherom wybierać na prezydenta tego siwego wąsiatego dewota.

      Dopóki nie zmądrzejemy wszyscy i nie weźmiemy losu naszego wspólnego miasta w nasze ręce to bedzie tak jak będzie.

      Ludzie to można w kompleksy wpaść odwiedzając inne większe Polskie miasta jakim my w stosunku do nich jesteśmy zaściankiem.

      Nie wiem, może Częstochowianie nie jeżdzą po Polsce, stąd brak u nas samokryutycyzmu i możliwości porównania.

      Jeśli tak faktycznie jest, to uwierzcie mi na słowo, Częstochowa w porównaniu do innych miast tej wielkości jest zadupiem. O porównywaniu do większych nawet nie myśle.

    • Gość: Dor Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 15:35
      " Miasto wydaje się prowincjonalne, pielgrzymkowe, smutne, degradujące się
      cywilizacyjnie". Troska tego grala w berecie o Częstochowę jest przerażająca,
      należy bezwzględnie temu człowiekowi pomóc , jest w opłakanym stanie. Przy tym
      stanie ducha najlepiej byłoby mu załatwić stałą posadę trębacza cmentarnego np.
      na Kulach.
      • Gość: zecer Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.gprs.plus.pl 13.03.09, 16:32
        Dor - ile płacą za taki wypierd "przerażająco" ograniczonego rozumu?
      • Gość: maluczki pieniacz Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 212.87.240.* 13.03.09, 16:33
        ść portalu: Dor napisał(a):

        > " Miasto wydaje się prowincjonalne, pielgrzymkowe, smutne, degradujące się
        > cywilizacyjnie". Troska tego grala w berecie o Częstochowę jest przerażająca,
        > należy bezwzględnie temu człowiekowi pomóc , jest w opłakanym stanie. Przy tym
        > stanie ducha najlepiej byłoby mu załatwić stałą posadę trębacza cmentarnego np
        > .
        > na Kulach.

        Dokładnie, jakim on prawem chce wprowadzać zmiany do naszego grajdoła. Mieszczuch się znalazł. Światowiec cholerny. Kultury mu się zachciało. Pewnie lyberał albo inny bezboznik.

        My Częstochowianie, święty zaścianek Polski rozwojowi kulturowemu i architektonicznemu naszego miasta mowimy stanowcze NIE!
    • Gość: kac44 Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: 87.192.215.* 13.03.09, 16:06
      Wszystkiemu winna Jasna Góra,gdyby jej nie było nie było by problemu.
      Gawron musiałby się przenieść do Lichenia albo Torunia a za nim cała masa mocheru.
      Żądamy przeniesienia Jasnej Góry np. na .....Suwałki-czym dalej tym lepiej.
      W cz-wie może się coś zmieni jak Ptaszysko odejdzie.
      Który to już artykuł, ile wypowiedzi mieszkańców mieszających go z
      błotem-żadnych zmian, żadnych reakcji.
      Ciekawe czy on w ogóle czyta to forum?
    • max9810 Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej 13.03.09, 16:52
      Popieram Ciebie Ziutku, po kiego grzyba wydają pieniądze na chore pomniki jak
      np. w pierwszej aleji krzyż. Ktoś taki jak Wrona który własnym budżetem
      domowym nie potrafił zarządzać, nie pownien być prezydentem.
    • marcelmilau Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne 13.03.09, 22:40
      Częstochowa była ,jest i ... nie wiem jak będzie ale w każdym razie
      prowincjonalna.Czemu ? mentalność i zakompleksienie.Ludzie z dużo mniejszych
      miejscowości są bardziej szczęśliwi i dumni ze swojej miejscowości czy wsi bo
      nie plują na nią i nie narzekają wiecznie jak to jest beznadziejnie etc.
      Częstochowa jest jaka jest i taką ją trzeba lubić lub nie.Jeśli ktoś chce do
      wielkiego miasta bardzo proszę Kraków niedaleko i można zostać wielko miejskim "
      wyjadaczem.Problem polega na tym ,że mentalność pozostaje taka sama i da się ją
      wyczuć z daleka.Ja już nie mieszkam w Częstochowie ale wracam do niej czasem i
      lubię to miasto bo to moje miasto nie mam z tego powodu kompleksów i nie wstydzę
      się tego a wręcz przeciwnie i powiem wam ,że inaczej ludzie do Ciebie podchodzą
      jeśli jesteś dumny z miejsca z którego pochodzisz choćby to była wieś , w której
      mieszka 1000 rodzin ot może taki patriotyzm.
      • Gość: kornet Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 94.251.137.* 13.03.09, 23:01
        > ... i powiem wam ,że inaczej ludzie do Ciebie podchodzą jeśli jesteś > dumny z
        miejsca z którego pochodzisz choćby to była wieś , w której
        > mieszka 1000 rodzin ot może taki patriotyzm.

        masz rację, ale to do mieszkańców naszego miasta nie dociera, szczególnie do
        tzw. "awangardy artystycznej", podkreślam "tzw.". Najłatwiej jest krytykować,
        szczególnie załapując się na chwilę w mediach, nawet takich, jakie reprezentuje
        GW. Trudniej jest działać skutecznie, nawet będąc w tzw. Radzie przy Prezydencie
        miasta. Inaczej mówiąc, poklask i pójście na łatwiznę jak Pan Gralak.
        • Gość: n znów to samo IP: 82.160.246.* 14.03.09, 16:38
          zrób sam
          jak się nie nazywasz Nowak
          albo nie jesteś pociotem
          to daj se spokój z dzałaniem
          co za wyrchowanie żeby tak
          mamić
      • Gość: EEE Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: 82.160.246.* 14.03.09, 16:43
        nie na temat
    • Gość: angrusz1 prowincja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 07:29

      Stolicą nie jesteśmy !! Raczej to niemozliwe . Więc dlaczego
      pretensje , że coś jest prowincjalnego .
      Przecież tak zawsze było jest i będzie i nie tylko w Częstochowie .

      Czy ten pan nie chce być zbyt do przodu ,zbyt nowoczesny ?

      Po latach okazuje się jaka ta nowoczesność złudna .
      Działać nikt mu nie zabrania a że kasy za mało , to fakt .

      Ale z tym nie tylko w Częstochowie jest problem - każdy chciałby
      więcej a przecież budżet i tak jest zbyt rozdęty - trzeba zaciągać
      kredyty
      • Gość: xarte Re: prowincja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 17:14
        nie chodzi o to ze kasy nie ma, tylko o to, ze ta ktora jest jest rozdawana po
        koleznsku. jak nie nazywasz sie gaude mater to nie dosteniasz. proste.
      • Gość: zozol109 Re: prowincja na własną prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 09:57
        W sztuce demokracji nie ma i nie może być.
        Należy się tym, którzy coś sobą reprezentują i którzy są artystami,
        a nie którym wydaje się, że są.
        I Gralakowi się należy, bo to artysta.
        Władze Częstochowy i władze kulturalne Częstochowy od lat cierpią na
        kompleks wobec tych artystow pochodzacych z Częstochowy, ktorym się
        udalo zaistnieć w "świecie", bo im się jakoś nie udaje.
        Więc bezpieczniej jest tak w swoim gronie, zeby im się nie
        wymądrzali.

        Mechanizm bardzo zrozumiały.
        Niestety korzyść dla młodych ludzi mieszkających w tym mieście żadna.
        Kukiz rządzi w Opolu. Zielona Góra kwitnie kabaretem na całą Polskę.

        W Częstochowie zamiast jazzu - Gaude Mater, zamiast Galerii
        Malarstwa - Pauchy, Sętowskiego, Dudy Gracza ( miasto posiada tylko
        jeden jego obraz!) - Puste Muzeum Pielgrzymowania. W teatrze zamiast
        Wylężałka i Gajewskiego - Machalica? z Dorosławskim?. Zamiast
        Filharmoni - żenujące przedstawienia warszawskie.

        A kto jest temu winien - Wydział Kultury tego Miasta. Może trzeba go
        odmłodzić? Trochę wyedukować?
        A mogłoby być tak fajnie!!!!
        • Gość: kotfiloman Re: prowincja na własną prośbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 11:53
          Nie jest tak źle. Ma Duda-Gracz swoją drogę krzyżową na Jasnej
          Górze, Sętowski swoje muzeum wyobrźni - może tylko nie na głównym
          szlaku pielgrzymkowym i chyba prywatne. Może trzeba by jeszcze
          pomysleć o Jacku Pausze.
          Trudno mieć pretensję o to, że Częstochowa jest miastem
          pielgrzymkowy, bo jest.
          Gajewski już dawno wyemigrowal z Częstochowy, Wylężałek zdaje się
          też. A czy jak z częstochowy, to znaczy, że w mieście powinna
          występować tylko rodzina Pospieszalskich? Może dobrze, że niektórzy
          z nich wyjechali. Gdyby tak Janek P. został dyrektorem filharmoni,
          to by było lepiej? Pewnie nie.
          Przerażający jest w tym mieście poziom kształtowania gustów
          kulturalnych, a temu niewątpliwie przysłuzyla się postawa wydziału
          kultury. Myślę, że pan Wojciech Prażmowski mógly coś o tym
          opowiedzieć, bo to nie Ziut Gralak pierwszy ośmielił skrytykować
          polityke kulturalną miasta. I popieram go bezwzględnie. Standing
          ovation na przedstawieniu WARSZAWSKIM - POWRÓT DO mAMROTA to
          śwaidectwo, jakie to miasto samo sobie wystawia. Dyrektor teatru
          pozujący sie na plakacie z "wielkim artystą warszawskim" - bez
          kometarza.I jaki pan taki kram.
          Myślę, że możnaby przeprowadzić ankietę na mieście o znanych w
          Polsce częstochowskich twórcach. Wyniki byłyby żałosne, bo poziom
          nauczycieli i ch wiedza o tym też jest żałosna.
          I poziom rozumu wydziału kultury tez.
    • Gość: k Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.icpnet.pl 15.03.09, 01:13
      kult.art.pl/pl/koncerty/koncert/234.html
      • Gość: jasiu... Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 10:02
        No i co z tego, że 6 lat temu był taki koncert?
    • Gość: Fugazi Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.dynamic.peoplenet.ua 15.03.09, 21:38
      Myślę, że ludzie zapomnieli, a może nie zdają sobie sprawy z tego iż
      kultura - szeroko rozumiana- może być gałęzią napędzającą
      gospodarkę. I moim skromnym zdaniem, to właśnie na kulturę powinny
      być przekazywane największe fundusze. Po pierwsze dlatego, że jest w
      stanie generować nowe miejsca pracy, po drugie jest bezpieczna dla
      środowiska, po trzecie, dzięki niej ma szansę podnieść się poziom
      intelektualny społeczeństwa. Ale może ten kraj i ludzie w nim
      żyjący, nie przeszli jeszcze dostatecznego etapu edukacji
      kulturalnej, aby to zrozumieć.
    • Gość: Alfa Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.xdsl.centertel.pl 15.03.09, 21:59
      Ireneuszu K. !!!

      Znamy Ziutka i Jego brata (pamiętasz jakie miał zdrowe pięści)z naszych młodych
      lat - to nasi Krajanie, co mieszkali z nami nieopodal "Jasnejchmury".

      Czy stołek przesłania Ci miłość do naszego Miasta???.

      Czy nie warto Ziutkowi - podać rekę ???.

      Pamiętaj Ireneuszu K. - Tadek - kiedyś przeminie, a my daj Boże jeszcze
      pożyjemy i będziemy chcieli pamiętać te dobre chwile - oby było ich najwięcej .....

      Ech - Ireneuszu K. - nie zasmucaj mnie !!!
    • Gość: odbiorca ku;tury Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 19:44
      Blado wypadł P. Kozera na tle A. Gralaka. Dobra okazja, by w końcu
      doszło do zmiany na stanowisku zajmowanym przez p. Kozerę. Problem
      jednak też w tym, że głównie forowana przez Prezydenta opcja kultury
      szkodzi kulturalnemu rozwojowi miasta z wyjątkiem tych związanych z
      klerem - te są hołubione porzez p. Wronę do nieprzyzwoitości.
      Dobrze, że w końcu ktoś publicznie powiedział to co odczuwają
      wszyscy tworzący w Częstochowie jak i odbiorcy kultury. Ziut nie
      tylko świetnie gra, ale i świetnie myśli i ocenia. A "popówka" to
      rzeczywiście Skandal!
      • Gość: marcelmiuamiau Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 16:57
        W dobie hiperkapitalizmu intelektualizm jest zagrożeniem, potrzebne
        sa przecież maszynki w TRW na hali produkcyjnej, więc wszytsko
        pięknie i zgrabnie jest inżynierowane tak, by społeczeństwo zbyt
        zintelektualizowane nie było.
        A kim właściwie jest Kozera? Skąd się wziął? co osiągnął?
        Wie ktoś?
        • Gość: kotfiloman Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:47
          Bardzo słuszne pytanie? Kim jest ? I dlaczego
          Może nam sam odpowie.
          Jeszcze tylko jedno. Czy my słusznie czepiamy się Tadusza W. Nie.
          Sami go wybraliśmy. I pewnie Ireneusza K. też. To
          my "społeczeństwo". I niestety oni są tylko wypadkową tegóż.
          I co robić? Opcje są dwie. Przynajmniej od czasu do czasu, jak Ziut
          przestraszyć ich trochę ( Pytanie tylko kogo oni mogą się bać), lub
          emigrować wewnętrznie, lub do innego miasta.
          A kiedy następne wybory?


          • Gość: Alfa Re: Nie chcę Częstochowy smutnej i prowincjonalne IP: *.xdsl.centertel.pl 17.03.09, 21:23
            Pytanie słuszne i właściwie sama odpowiedź ciśnie się na usta.
            W cywilizowanym Świecie - takie sprawy załatwia się za pomocą kartki do głosowania.
            Ale, czy my należymy do tego Świata???.
            Od ilu kadencji mamy to - co mamy???.
Pełna wersja