Dlaczego miasto nie walczy o dotację?

23.04.09, 20:25
Wychodzi że Operoator chciasłby nam zafundować dwa kilkuhektarowe
kawałki za 48 mln złotych ?!?
To jednak dobrze że pan Sokołowski przestał być naczelnikiem w
magistracie i pracuje gdzie indziej. Szkoda tylko że zmiana miejsca
siedzenia zmienia tak drastycznie zmienia punkt widzenia.

Ciekawe ile można by kupić za te pieniądze. Bo zdaje sie że tysiace
hektarów.
    • Gość: Terl Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: 212.87.241.* 23.04.09, 21:12
      Pani Eliza sama powinna sobie dopowiedzieć na to pytanie. Troche to drogo wychodzi, zwłaszcza za tereny których nikt nie chce, a może trzeba popatrzeć na pieniądze unijne też jak na swoje własne? Unijne nie znaczy że trzeba wydać jak najwięcej na cokolwiek....
    • Gość: My z Czestochowy Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.centertel.pl 23.04.09, 21:16
      Powazne problemy z liczeniem? :)

      15 procent z 40 milionow to jest 6 milionow i tyle musialoby miasto
      wylozyc z lwasnej kieszeni, a nie 48. Jezeli za taka cene miasto
      mogloby miecc 20 hektaro gruntu przygotowanego pod inwestycje to
      chyba nie jest strasznie drogo - wychodzi po 30 zl za metr.

      Czyli jest jak zawsze - inne miasta zdobywaja pieniadze unijne
      rozwijaja sie i ida do przodu, a nasz kochany urzad miasta stoi i
      patrzy i narzeka ze nam sie nie oplaca, a potem czytamy w gazetach
      ze znowu ktos inny wygral, a nas skrzywdzono, nam sie nie oplacilo
      startowac, my nie zdazylismy , my nie mielismy wniosku spelniajacego
      wszystkie wymagania. Buuuuuu....

      To miasto umiera!!!!!!!!!
      • Gość: tolek Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.gprs.plus.pl 23.04.09, 21:35
        O co tu chodzi bo nie rozumiem. O to że miasto nie chce terenów nic niewartych
        za prawie 50 mln długu. Teren w około cmentarza na który nie przyjdzie żaden
        inwestor prócz np. gminy żydowskiej. Ale ona chyba nie wybuduje fabryki na
        cmentarzu.
        Czy chodzi o to, że każdy sposób jest dobry aby Sokołowski uzasadnił swoją
        porażkę w kiepskim zarządzaniu Operatorem. Słowem ile ten Operator - spółka z
        Warszawy - ma etatów potrzebnych do zarządzania terenami po hucie - 40 czy 50
        etatów.
        • Gość: Bolek Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.chello.pl 23.04.09, 21:58
          Ma dokładnie 5 ( pięć) etatów w Częstochowie. Tyle ile masz
          paluszków u jednej rączki, ciemniaku
          • Gość: Operator Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.gprs.plus.pl 23.04.09, 22:48
            O już widać kto tak ujawnia się na forum. Pracownicy Operatora. Ja bym nie
            obrażał Tolka jednocześnie kłamiąc. Bowiem wiadomo że Operator ma kilkadziesiąt
            etatów. Najsmutniejsze jest to, że są to etaty w Warszawie do zarządzania ternem
            w Częstochowie. No cóż ciemniaki z Platformy muszą mieć pensyjki, bo robić nic
            nie muszą - i tak nie potrafią.
      • Gość: hmmm Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 00:21
        ten wpis grubymi PO-wskimi nićmi szyty:
        bronicie Sokołowskiego i tej spólki która ma wszystkie trereny
        inwetsycyjne w miescie bo to działacz platformy hehehe - co za
        róznica ile czy 48 mln czy 15 skoro wtapia sie w teren na którym
        jest cmentarz? inwetsorami maja być firmy pogrzebowe?

        ten kraj sie obsuwa bo PO rzadzi
    • Gość: on Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.poczesna.netcominternet.pl 23.04.09, 22:11
      Nie doszukałem się w tekście info o tym za ile Operator miałby zbyć
      miastu tereny pohutnicze. Jasno wynika, że 40 mln PLN to watość
      projektu a nie kwota, za którą miasto miałoby przejąć tereny od
      Operatora. Wkład własny miasta to chyba 15% tej sumy. Za "te"
      pieniądze nie można kupić nawet hektara, bo to nie są pieniądze na
      zakup tylko na rewitalizację. Mogą być przeznaczona wyłącznie na
      rewitalizację terenów poprzemysłowych. Unia zakupu trenów
      inwestycyjnych nie dofinansuje. Oczywiście kwote wkładu własnego
      teoretycznie miasto mogłoby przeznaczyć na zakup terenów
      inwestycyjnych, ale jakoś od lat nie słychać, aby taki teren nabyło,
      czy też miało taki zamiar!!!
      • Gość: Xenea Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.realestate.net.pl 23.04.09, 22:23
        Czytaj uwaznie , w tekscie jest napisane ze teren bylby przekazany
        miastu za darmo za splate dlugow. A poza tym kto kaze miastu napisac
        projekt unijny akurat za 40 mln? Przeciez nie ma takiego przymusu, w
        koncu to urzednicy zdecyduja - jak to jest za duzo to moga
        przygotowac wniosek na 20 milionow albo na 10 - co najwyzej zakres
        prac bedzie mniejszy. A wtedy wystarczy poltora miliona wkladu
        wlasnego.
        Jak dla mnie sprawa jest jasna - komus tu sie nie chce zabrac do
        roboty.
        • Gość: gość Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.poczesna.netcominternet.pl 23.04.09, 22:32
          Jak to nie chce zabrać do roboty? 700 osób i nie ma komu robić??
          Jakiś nowy wydział ostatnio powstał?? Nic tylko brać się do roboty;-)
          • Gość: :-) Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 00:31
            "poczesna" piszesz pod różnymi nickami a adres masz
            charakterystyczny. kto mieszka w Poczesnej z tej firmy Operator? a
            może jakis doradca ? kto podpowie?
            • Gość: Pikuś Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:05
              panie I. vel bonzo, hmmm, krecik i inne klony.
              latac pan nie umie, ale pan zapewne "poleci". kwestia czasu.
              przyczepil sie pan spolki operator w której pracuje 5 osób, a w ilu spolkach miejskich są kolesie tadeuszowi? na peczki i nie robia za 10 zł :-) A pańska zona to gdzie pracuje?
              Pan G. w CZPK - istny talent
              pan Ś. w ZGM - kolejny fachmistrz
              zaznaczam, że nie pracuje dla operatora i niew mam nic z nim wspolnego, wiec daruj sobie chłoptasiu bohaterskie wpisy. Ostatnio sie smiałes i jakos juz nie jest ci do smiechu. pamietaj ze smieje sie ten kto sie smieje ostatni :)))))
        • palikotok Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? 23.04.09, 23:06
          Za darmo za splate dlugow.
          Gdyby ukradli nam furmanke, to musza oddac nam samolot.


          TO TY WOZISZ WEGIEL Z WEGORZESKIEJ!
          ZASADNJCZO.
          • Gość: M Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 08:32
            To taka nowa świecka tradycja !
        • Gość: :-) Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 00:29
          za darmo za długi??????? :-)))))))))
          nobel z ekonomii, matematykii wogóle
          za darmo za długi znaczy za kilka milionów ?
          ile Operator ma długów wobec miasta? 70 mln?
          poza tym nie ma mowy o 20 ha tylko o kilku w tekscie, bo tyle
          zostaje po odrzuceniu śmieci no nie
    • Gość: gosc Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.09, 22:23
      No jasne, w tym miescie nic sie nie oplaca robic magistratowi a tereny pohuciane
      to zielone laczki po których biegaja zajaczki wystraszone, ze na te atrakcyjne
      i niczym nie zasmiecone tereny zaraz wkroczy inwestor. Kto kiedykolwiek jezdzil
      chocby rowerem po tych otwartych juz terenach i zna nasz urzad to wie ze tylko
      jedno twierdzenie jest prawdziwe – podpowiem liczacym inaczej urzędnikom, ze nie
      to o zajączkach.
      Jak teren nie taki to gdzie jakas wzmianka ze chcieliby inny od operatora? Ale
      wtedy to trza by się było narobic - opracowywac, jezdzic , pisac itp. itd. by w
      koncu pozyskac kase na rewitalizacje z unii, a to już wykracza pewnie poza
      mozliwosci urzedu - ilu tam pracuje? miedzy 700 a 800? Szkoda slow.
      • Gość: bonzo panie gościu... IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 00:35
        ... skoro te tereny tak atrakcyjnie urzadzone przez Operatora, to
        dlaczego g...o sprzedano przez te 10 lat? skoro oni tacy z tej
        warszawki i platformki świetni to dlaczego nie powstają tam fabryki,
        przeciez od nich to tylko zalezy a nie od miasta? niech pokaza co
        potrafia. co, nic nie pokazali? a to feler...
    • Gość: Gość Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 23:01
      Po co angażować biednych urzędników w walkę o tak nieatrakcyjne, jak
      sami twierdzą, tereny. Przecież wygodniej czekać z wyciągniętą ręką,
      aż "nieudolny" Sokołowski znajdzie inwestorów, sprzeda im te "nic
      nie warte grunty", przy pomocy rzeszy swoich pięciu pracowników i
      odda dług Miastu. Przecież wszyscy wiemy, że inwestorzy pchają się
      do Częstochowy drzwiami i oknami. Poczekajmy, przemilczmy a może
      problem sam się rozwiąże.
      • Gość: krecik dewastator Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.09, 00:39
        Sokołośnikowskiemu my wszyscy płacimy za to by szukał. taka jego
        rola. jak mu sie nie podoba niech zmieni prace.łaski nie robi. ile
        zarabiaja za tych niewidocznych inwestorów w tej spółce. jak znam
        życie to pewnie my możemy tylko pomarzyć
    • krecik_dewastator Dlaczego miasto nie walczy o dotację? 24.04.09, 08:11
      Jezeli poprawnie zrozumialem, to dzialka okala cmentarz. Po co komu taka dzialka, nie wierze zeby cokolwiek poza pomnikami i roznego rodzaju "miejscami zadumy" kiedykolwiek tam powstalo. :D

      Juz lepiej (a kto wie moze i taniej, i jak sadze ze znacznie lepszymi widokami na zmaterializowanie sie tam jakiejkolwiek inwestycji) chyba byloby kupic od dowolnego rolnika ilestam hektarow pola w jednym kawalku w poblizu jakiejs sensownej drogi i z mozliwoscia podciagniecia mediow, zrobic z tego dzialke inwestycyjna a nastepnie sprzedac inwestorowi pod fabryke...
    • mirage75 Dlaczego miasto nie walczy o dotację? 24.04.09, 08:14
      Spokojnie,to jest tylko Czestochowa.Tutaj jest jak w piosence Bilans
      Zyskow i Strat ....
      W dobie kryzysu,w sytuacji kiedy inwestycje uciekly na lewo i prawo
      rozwijajac nowe metropolie np.takie jak Radomsko.I dalej trzeba sie
      zastanowic miedzy innymi kto kieruje Operatorem i kim sa ludzie
      zarzadzajacy tym miastem.
      I jeszcze jedno.Uzyto slowa-tereny miastu blizsze.Czy sa tez w
      Czestochowie inne bliskie miastu tereny i czy tych slow nie uzylo
      sie po to, by wpynac na jakas decyzje.W tym przypadku wydania
      niezlych pieniedzy?
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Miasto startuje z innym realnym projektem IP: *.um.gov.pl 24.04.09, 10:27
        Jak się człowiek nudzi w tym biurze to nawet może nadać Radomsku
        status metropolii...

        Rozumiem, że chciałby pan mieć dwa kawałki gruntu nadające się na
        inwestycje (bo tyle zostaje po odjęciu tego co się nie nadaje) za:

        - pewną kwotę - odkupienie od Operatora (darowanie mu części
        długów)
        - 6 mln - udział własny (15 proc. z 40 mln)
        - 8 mln przebudowa niektórych dróg

        Biorąc pod uwagę tylko te dwie ostatnie dane i licząc po
        zaokrągleniu 10 ha dla inwestorów - mamy 140 zł za metr kwadratowy.
        Takie tereny powinny kosztować najmniej DZIĘSIĘCIOKROTNIE TANIEJ.

        Oczywiście zapominamy o włożeniu w pozostały teren dodatkowo np 34
        mln unijnych złotówek. One pewnie nic nie znaczą bo "za darmo".

        Instytucja Zarządzająca RPO WSL przymierza się do wprowadzenia
        zasady „jeden beneficjent – jeden projekt”. Miasto obecnie kończy
        przygotowanie projektu pn. „Demontaż płyt azbestowych. Budynki
        mieszkalne wielorodzinne przy ul. Żareckiej w Częstochowie”,
        planowanego do złożenia w ramach tego konkursu. Wartości tego
        projektu wynosi 3,3 mln zł.
        • Gość: ks waleczny Re: Miasto startuje z innym realnym projektem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 11:25
          Czy brano pod uwagę że te tereny położone są bezpośrednio przy szlaku
          pielgrzymkowym.To doskonała lokalizacja na "MIEJSCE ZADUMY" ,gdy tylko rzucicie
          hasło T.W. pozyska środki na rewitalizacje.
          • Gość: Medali Re: Miasto startuje z innym realnym projektem IP: *.prenet.pl 24.04.09, 13:57
            Panie ks..waleczny czyżby za długo stoisz w słońcu.Przecież
            człowieku jest XXI wiek ,a ty dalej w epoce kamienia łupanego.
            • Gość: ks waleczny Re: Miasto startuje z nie realnym projektem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 12:32
              Skoro Pan taki spostrzegawczy i zauważył że to już XXI wiek to gratuluje
              refleksu. Proszę o tym niezwłocznie poinformować Pana T.W. gdyż on żyje jeszcze
              w epoce Średniowiecznego Fanatyzmu Religijnego. <Dewocji nie pochwalają nawet
              kapłani>.Szkoda jednak że nie dostrzega Pan jak T.W. wszystkie sprawy
              częstochowskie widzi i załatwia przez pryzmat tak
              zwanego"Pielgrzymowania".Rozwój miasta - pielgrzymowanie,budowa
              dróg-pielgrzymowanie,kryzys na świecie-pielgrzymowanie.Podać szczegóły?
        • artursokolowski Kilka słów tytułem wyjaśnienia 24.04.09, 17:55
          Wychodząc z założenia, ze wszelka informacja jest lepsza niż
          dezinformacja pozwolę sobie odnieść się do kilku podstawowych
          informacji zawartych w artykule, jak i spostrzeżeń Pana Rzecznika
          znajdujących się powyżej:
          1) Propozycja spółki „OPERATOR ARP” dotycząca możliwości sięgnięcia
          po środki unijne w ramach programu „Rewitalizacja terenów
          poprzemysłowych” powstała z myślą o wspólnym zaaplikowaniu o w/w
          środki przez Urząd Miasta Częstochowy, spółkę „OPERATOR ARP” i
          ewentualnie spółkę „ELSEN” w celu poprawy jakości terenów
          inwestycyjnych Operatora, poprawy fatalnej jakości miejskich(!) dróg
          przyległych do w/w terenów oraz ewentualnym ich dozbrojeniu –
          wówczas właśnie padła mowa o łącznej kwocie 30-40 mln złotych. W
          sytuacji, w której Urząd Marszałkowski oficjalnie poinformował
          zainteresowane strony, że z powodów formalnych jedynym możliwym
          wnioskodawcą i beneficjentem środków unijnych może być Gmina Miasto
          Częstochowa, narodziła się druga wersja propozycji, o której właśnie
          mowa w artykule.
          Oczywiście w tej sytuacji nikt nikogo do niczego nie zmusza,
          nikt też nie narzuca miastu wielkości projektu, który teoretycznie
          miejscy urzędnicy mogliby napisać, itd. itp. Po prostu trochę szkoda
          sytuacji, w której kolejna możliwość skorzystania z pieniędzy
          unijnych (i to potencjalnie niemałych) może przejść Częstochowie
          koło nosa – jestem przekonany, że wiele gmin śląskich złoży w ramach
          tego programu swoje ciekawe projekty. A ponieważ miasto własnych
          terenów inwestycyjnych (w dodatku kwalifikujących się do
          rewitalizacji jako tereny poprzemysłowe) nie posiada, stąd idea
          przekazania przez spółkę miastu bezgotówkowo pewnego kompleksu
          terenów, z myślą o załatwieniu kilku spraw naraz:
          a) sięgnięcie po środki unijne (możliwość uzyskania 85%
          dofinansowania do rewitalizacji),
          b) przekazanie miastu terenów, które w efekcie działań
          rewitalizacyjnych byłyby istotnym wzbogaceniem miejskiej oferty dla
          inwestorów,
          c) możliwość uporządkowania otoczenia Cmentarza Żydowskiego, która
          to kwestia leży nie od wczoraj na sercu Panu Prezydentowi
          2) Co do kwestii jakie to tereny, proponuję, aby każdy mógł ocenić
          to samodzielnie – jest to ponad 20 ha terenów, składających się na
          tzw. kompleks nr 20 według oznaczenia ze strony internetowej spółki:
          www.operatorarp.pl/?lev=2&nid=63
          Przypominam przy okazji, że idea rewitalizacji terenu
          poprzemysłowego polega właśnie na przywróceniu do stanu świetności
          obszaru, który nie jest wolny od problemów. Na co miałaby dać Unia
          Europejska pieniądze, gdyby zgłosić do takiego projektu równą,
          zasianą trawą zieloną łączkę? Fachowcy, tj. urzędnicy z Wydziału
          Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego po zobaczeniu zdjęć
          lotniczych i map przedmiotowego terenu orzekli, że można dla tego
          obszaru napisać świetny wniosek idealnie wpisujący się w ideę
          rewitalizacji terenów poprzemysłowych (w tym wypadku pohutniczych).
          Idea usuwania azbestu z budynków mieszkalnych na ulicy Żareckiej, o
          którą chce w ramach tego samego działania aplikować Urząd Miasta
          jest niewątpliwie również szlachetna, ale czy ma to cokolwiek z
          wspólnego z „Rewitalizacją terenów poprzemysłowych”? Pozostawię to
          bez komentarza.
          3) „Operator ARP” ma w Oddziale w Częstochowie dokładnie 6,2 etatu -
          tzw. czynności nieprzekraczające zakresu zwykłego zarządu majątkiem
          częstochowskim odbywają się oczywiście siłami pracowników Oddziału.
          Co do aktualnych informacji n/t największych sprzedaży odsyłam tu:
          miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6502619,Nowi_inwestorzy_na_pohutniczym_gruncie.html
          Od siebie dodam tylko, że dwa pierwsze akty notarialne, o których
          mowa w powyższym artykule odbędą się kolejno w najbliższy
          poniedziałek i wtorek. A zatem w dobie szalejącego kryzysu
          gospodarczego „Operator” ma już w tym roku trzy transakcje liczone w
          milionach złotych każda, z których uzyskane środki trafią w
          przyszłości w części m.in. do budżetu Gminy jako jednego z
          wierzycieli dawnej Huty „Częstochowa”. Ponadto w perspektywie 2
          miesięcy mamy do sfinalizowania transakcję największą od początku
          istnienia Spółki. Jako mieszkaniec miasta trzymam kciuki za podobne
          przychody ze sprzedaży mienia należącego do Gminy, a jako członek
          Zarządu „Operatora” mam nadzieję, że doczekamy się w końcu w Spółce
          jakichś inwestorów, którzy trafią do nas POPRZEZ Urząd Miasta
          Częstochowy, a nie POMIMO różnych problemów zgłaszanych nam przez
          inwestorów na etapie kontaktów z Urzędem. Jest zresztą pewne
          światełko w tunelu związane z działalnością nowego Wydziału d/s
          Rozwoju Gospodarczego, bo od niedawna liczba inwestorów wyszukanych
          przez Urząd Miasta Częstochowy i skierowanych do „Operatora” na
          przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nie wynosi już 0 (zero),
          a 1 (jeden).
          4) Panu Rzecznikowi pragnę przypomnieć, że w kontaktach pomiędzy
          poważnymi podmiotami gospodarczymi (a za taki Gminę niewątpliwie
          należy uważać) obowiązuje zasada pisemności. Zarząd Spółki „Operator
          ARP” złożył w tej formie Prezydentowi Miasta Częstochowy oficjalną
          propozycję, o której zresztą mowa w komentowanym artykule i jak
          dotąd nie otrzymał ostatecznej odpowiedzi. Z uwagi na powagę
          sytuacji nie traktuję powyższej wypowiedzi Pana Rzecznika jako
          takową, bo też i nie jest Pan upoważniony do udzielania w tak
          poważnych sprawach poprzez forum internetowe oficjalnej odpowiedzi w
          imieniu Prezydenta Miasta. Chyba, że Pan Rzecznik uzurpuje sobie
          prawo do załatwiania w imieniu Prezydenta spraw urzędowych w ten
          sposób... W takiej sytuacji informuję, że najbliższe wybory
          prezydenckie odbędą się chyba na jesieni przyszłego roku i do tego
          czasu należy jeszcze powściągnąć własne aspiracje i ambicje
          personalne, chociaż oczywiście nie odmawiam Panu, Panie Ireneuszu,
          prawa do ubiegania się o godność Prezydenta Miasta. Sądząc z
          łatwości wydawania sądów i forowania opinii co do kwestii, o których
          wie Pan tylko z ust osób trzecich (Rzecznik UM nie był obecny na
          żadnym ze spotkań dotyczących przedmiotowej sprawy) wszystko przed
          Panem... Przy okazji - pozdrawiam serdecznie internautę pracowicie
          skrobiącego wszystkie wpisy pod różnymi nickami z adresu
          adsl.inetia.pl
          5) Do Władz Miasta nieprzerwanie apeluję i proszę o współpracę i
          pomoc w różnych problemach zgłaszanych przez Spółkę na przestrzeni
          ostatniego roku (m.in kwestie planistyczne) oraz czynne włączenie
          się w kwestie związane z poszukiwaniem dla Częstochowy inwestorów.
          Jest to, o ile mi wiadomo, statutowe zadanie Gminy i do tego jedno z
          najważniejszych, a ponadto ogłoszenie przez Prezydenta roku 2009
          rokiem częstochowskiej gospodarki jednak do czegoś zobowiązuje...
          Tylko współpraca i wzajemna pomoc w przyciąganiu inwestorów i
          ułatwianiu im, a nie utrudnianiu startu w Częstochowie (nie kłótnie,
          jątrzenie i zasłanianie się „Operatorem” w przypadku próby
          usprawiedliwienia własnych błędów) przyniosą pożytek naszemu miastu
          i jego mieszkańcom.
          Artur Sokołowski
      • krecik_dewastator Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? 25.04.09, 21:28
        Wlasnie... jak juz jestesmy przy Radomsku.

        Cos mi sie obilo o uszy ostatnio ze w miescie tym zamierza sie ulokowac jakis kooperant Indesitu, chyba cos zwiazanego z opakowaniami albo tworzywami sztucznymi.
    • Gość: Rompas Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:27
      A co z terenami po byłym kamieniołomie kamienia wapienngo w
      Rędzinach ? Jest około 58 ha zrekultywowanych przez Cementownię w
      Rudnikach. Władze gminy nie wykazują zainteresowania w kierunku
      rewitalizacji tych terenów. A przecież teren ten znajduje się w
      bliskości miasta, lotniska w Rudnikach, planowanej autostradu A1 i
      przylega bezpośrednio z jednej strony do drogi krajowej nr 91 na
      Radomsko i z drugiej do bocznicy kolejowej. Na tych terenach
      funkcjonuje pełnowymiarowe boisko piłkarskie w które można
      zainwestować niewielkie pieniądze. Wystarczy trochę
      zainteresowania władz loklnych i polityków.
      • Gość: xyx Re: Dlaczego miasto nie walczy o dotację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 14:39
        Bo temu miastu , już na niczym nie zależy
Pełna wersja