sanchez.z
28.04.09, 16:42
11 kwietnia 2007r. zakupilam w sklepie laptop. Niestety krotko
pozniej zepsula mi sie klawiatura (kilka klawiszy mi nie wchodzi). W
sklepie dowiedzialam sie, ze komputery typu ACER wysyla sie do Brna
w celu naprawy i trwa to ok 2-3 tygodni. Niestety sklep ten nie daje
komputerow zastepczych a ja od dluzszego czasu pisze dosyc wazna
prace i laptop jest mi nieslychanie potrzebny. Dopiero ostatnio
dostalam mozliwosc pozyczenia drugiego komputera. Szukam teraz w
umowie, a raczej na fakturze i w umowie zakupu ratalnego, bo tylko
to jest w moim posiadaniu, terminu mozliwej reklamacji, ktorego nie
ma. I tutaj pada pytanie, czy termin reklamacji musi byc gdzies
ujety, czy to jest gdzies wyzej zawarte typu rozporzadzenia w
sprawie reklamacji sprzetu. W sumie to sprzet nie zostal przeze mnie
uszkodzony (klawiatura niczym niezalana), brak komputera
zastepczego, a po to zostal zakupiony bym mogla spokojnie prace
napisac. Pomimo uplynietego terminu 2 lata i dokladnie 17 dni moge
oddac go do reklamacji?