refrakcja
05.12.03, 09:45
Dzis dostalem wyrok. 209 miesiecy zycia.
Wprost nie moge w to uwierzyc. Do dzis, bylem mlodym obiecujacym 30-latkiem
z perspektywa na dlugie i ciekawe zycie.
Owszem duzo pale, nie stronie od zupki chmielowej z grzywka, lubie tez ryzyko.
Zdarzalo mi sie skopac skina, rozpychac sie lokciami w autobusie. No i w
ogole - zylem jak typowy srodkowy Europejczyk tzn. na kredytach ;)
Dzis moj swiat sie zawalil z winy ZUSu.
Dostalem decyzje z ktora sie nie zgadzam; to nie moze przeciez tak sie
skonczyc. Urzednicy ZUSu wyliczyli sobie, ze przezyje tylko 209 miesiecy,
skalkulowali moj kapital poczatkowy i na koniec zechcieli mi to zakomunikowac.
Otoz, oswiadczamjak nizej.
A gowno.!!!!!!!!
1.Jak na typowego Polaka przystalo nie bedzie Niemiec plul mi w twarz
2.Jak bede chcial to sam umre: kiedy chce, gdzie chce i jak chce.
3.Zasie komu do dlugosci mojego zycia, mojej emerytury, renty etc.
4. A zreszta , co mi tam, moge umierac, niech sie ZUS z Bankami dochodzi o
kredyty - jeszcze dzis pojde do Lukasa z oswiadczeniem ze nie zdaze splacic
kredytow z winy ZUSU ;)))
Piszac te slowa w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego stracilem zdolnosc
do rozpoznawania swych czynow. Po cholere mam isc do pracy? Moze ktos chce
zebym wzial dla niego kredyt - moze byc na 210 miesiecy (ostatnia rata
gratis;)))))))
Pozdrawiam
PS Kochajmy sie ;)))))))) tak niewiele czasu nam zostalo ;))