Długosz o napaści katolików na Jasną Górę w 1430

19.05.09, 18:51
Częstochowian może zainteresować opis Jana Długosza o napaści bandy polskich
katolików na Jasną Górę w roku 1430, którą w legendach przypisywano husytom.

Poniżej fragment z tekstu:
Jan
Długosz o rzekomej napaści Husytów na Jasną Górę


Ksiądz Kracik pisze:
“W Wielkanoc 1430 r., podczas napadu na klasztor jasnogórski, obraz został
odarty ze złota, pereł i wotów oraz uszkodzony. Podejrzenie padło na husytów z
pobliskiego Śląska.
Król Jagiełło zamierzał nawet uderzyć na nich
zbrojnie. Z czasem okazało się jednak, że świętokradztwa – aczkolwiek
nie dla profanacji, lecz dla rabunku – dokonali polscy katolicy, kilku
szlachciców, którzy dobrali sobie kompanów z Czech, Moraw i Śląska.

Ukarano ich więzieniem. Kilkadziesiąt lat później opisał to dokładnie i
uczciwie Długosz. W legendach napastnikami pozostali oczywiście husyci
(naród wolał tę wersję i jej trzymali się kaznodzieje
), którzy mieli
znieważyć wizerunek, plując nań i uderzając dwukrotnie mieczem w policzek Maryi.”

Poniżej fragment z Dziejów polskich Długosza, do którego odwołuje się ks. Kracik.

str. 376
NIEKTÓRZY Z POLAKÓW BEZBOŻNI, KTÓRZY ZŁUPILI KOŚCIOŁ N. P. MARYI W
CZĘSTOCHOWIE, ODNOSZĄ KARĘ.

Z Jedlny przez Sandomierz i inne miasta przybył Władysław król Polski do
Krakowa, gdzie zatrzymawszy się przez dni kilka, udał się zwykłemi drogami do
Wielkiej Polski i święta Zmartwychwstania Pańskiego obchodził w Kaliszu. Pod
ten czas niektórzy z szlachty Polskiej, wyniszczeni marnotrawstwem i obciążeni
długami, mniemając, że klasztor Częstochowski na Jasnej górze, zakonu Ś. Pawła
pierwszego, pustelnika, posiadał wielkie skarby i pieniądze, z tej przyczyny,
że do niego z całej Polski i krain sąsiedzkich, jako to Szlązka, Moraw, Prus i
Węgier, w święta uroczyste N. Maryi Panny, której obraz cudowny i przedziwnej
roboty (sculpturae?) w tem miejscu zachowywano, zbiegał się lud pobożny, a to
dla zadziwiających cudów, jakich tu chorzy, za przyczyną Najświętszej Panny i
Orędowniczki naszej uzdrawiani, doznawali, zebrawszy z Czech, Moraw i Szlązka
kupę łotrzyków, w dzień świąteczny Wielkiejnocy napadli na rzeczony klasztor
Paulinów. A nie znalazłszy w nim spodziewanych skarbów, zawiedzeni w nadziei,
ściągnęli ręce świętokradzkie do naczyń i sprzętów kościelnych, jako to
kielichów, krzyżów i ozdób miejscowych. Sam nawet obraz Najchwalebniejszej
Panny odarli z złota i klejnotów, któremi go ludzie pobożni przyozdobili. Nie
przestając wreszcie na łupieży, twarz pomienionego obrazu mieczem na wylot
przebili, a ołtarz, na którym był zawieszony, pogruchotali, tak iż zdawało
się, że to nie Polacy ale Czesi kacerze dopuścili sie czynów tak srogich i
bezbożnych. Po dopełnieniu takowego gwałtu, raczej skalani zbrodnią niż
ubogaceni, z nie wielką

Str. 377
zdobyczą, pouciekali. Długi czas mniemano, że ów gwałt popełnili Czescy
kacerze, mieszkający w przyległych Polsce miastach i zamkach Szlązkich. I już
Władysław król i panowie Polscy poczęli byli myśleć o wydaniu wojny Czechom;
ale gdy się sprawa wydała i rzeczy wyjaśniły, karano srodze owych z szlachty
Polskiej złoczyńców, a wielu wtrącono do więzienia. Ale i miecz sprawiedliwy
kary Bożej pomścił się wkrótce tej zniewagi wyrządzonej N. Bogarodzicy: niemal
wszyscy bowiem, którzy się tym czynem świętokradzkim pokalali, w ciągu tegoż
samego roku zginęli pod mieczem morderczym. Przywódcami zaś rzeczonej zbrodni
byli: Jakób Nadobny z Bogowa herbu Działosza, Jan Kuropatwa z Łaczuchowa herbu
Szreniawa, których król Władysław schwytanych przez niejaki czas w wieży zamku
Krakowskiego trzymał; tudzież książę Ruski Fryderyk.
    • Gość: Jura land Chyba zwoje neuronowe się przegrzały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 20:15
      Prohaska A.: Napad husytów na Częstochowę w r. 1430. "Kwartalnik
      Historyczny" 3:1907 s. 308-320

      "(...) Długosz w swych kronikach opisuje napad łotrów na Jasną Górę
      w roku 1430, a więc 48 lat po zbudowaniu klasztoru. Wzięli w nim
      udział bezbożni rabusie, których przyciągnęły liczne cenne wota, a
      także - według tradycji - husyci, którzy zburzyli uprzednio wiele
      obiektów sakralnych w Czechach (ok. 550 kościołów i do 115
      klasztorów). Napad miał ponadto charakter polityczny, był próbą
      rozbicia Unii Polsko-Litewskiej. W obronie świętego miejsca zginęło
      wtedy śmiercią męczeńską 12 zakonników. Ich relikwie znajdują się w
      kaplicy przylegającej do prawej nawy Bazyliki (...)"
      www.torun.paulini.pl/home/obraz.php
      Zalecam spacer i muzykę relaksacyjną.....
      • husyta1 Według Długosza napadu dokonali katolicy polscy 19.05.09, 20:58
        Dzięki za ten link o historii obrazu.

        Zwróciłem tam uwagę na fragment, który jest kontynuacją podanego przez ciebie
        tekstu:

        Jak mówi podanie, napastnicy zrabowali drogocenne przedmioty a Obraz
        załadowali na wóz, lecz niedaleko za Jasną Górą konie stanęły. Nie można było
        ruszyć z miejsca. Wtedy ze złością zrzucili Obraz, który pękł na trzy części.
        Jednak Najświętsze Oblicza Jezusa i Maryi pozostały nienaruszone. Bandyci
        opanowani szatańską wściekłością, dwukrotnie uderzyli mieczem w Oblicze Maryi.
        Bóg jednak nie pozwolił bezkarnie znieważać Swej Matki i w tym momencie
        świętokradcy ponieśli śmierć. Reszta bandytów przerażona znakiem z Nieba uciekła
        w popłochu.


        Opis ten jest religijną fikcją, gdyż daleko odchodzi od tego, co pisał
        Długosz:

        Pod ten czas niektórzy z szlachty Polskiej, wyniszczeni marnotrawstwem i
        obciążeni długami,
        mniemając, że klasztor Częstochowski na Jasnej górze,
        zakonu Ś. Pawła pierwszego, pustelnika, posiadał wielkie skarby i pieniądze, ...


        zebrawszy z Czech, Moraw i Szlązka kupę łotrzyków, w dzień świąteczny
        Wielkiejnocy napadli na rzeczony klasztor Paulinów.
        A nie znalazłszy w nim
        spodziewanych skarbów, zawiedzeni w nadziei, ściągnęli ręce świętokradzkie do
        naczyń i sprzętów kościelnych, jako to kielichów, krzyżów i ozdób miejscowych.
        Sam nawet obraz Najchwalebniejszej Panny odarli z złota i klejnotów, któremi
        go ludzie pobożni przyozdobili. Nie przestając wreszcie na łupieży, twarz
        pomienionego obrazu mieczem na wylot przebili,
        a ołtarz, na którym był
        zawieszony, pogruchotali, tak iż zdawało się, że to nie Polacy ale Czesi
        kacerze dopuścili sie czynów tak srogich i bezbożnych
        ...



        Długi czas mniemano, że ów gwałt popełnili Czescy kacerze, mieszkający
        w przyległych Polsce miastach i zamkach Szlązkich. I już Władysław król i
        panowie Polscy poczęli byli myśleć o wydaniu wojny Czechom; ale gdy się
        sprawa wydała i rzeczy wyjaśniły, karano srodze owych z szlachty Polskiej
        złoczyńców, a wielu wtrącono do więzienia.
        Ale i miecz sprawiedliwy kary
        Bożej pomścił się wkrótce tej zniewagi wyrządzonej N. Bogarodzicy: niemal
        wszyscy bowiem, którzy się tym czynem świętokradzkim pokalali, w ciągu tegoż
        samego roku zginęli pod mieczem morderczym. Przywódcami zaś rzeczonej zbrodni
        byli: Jakób Nadobny z Bogowa herbu Działosza, Jan Kuropatwa z Łaczuchowa herbu
        Szreniawa, których król Władysław schwytanych przez niejaki czas w wieży zamku
        Krakowskiego trzymał; tudzież książę Ruski Fryderyk.
      • husyta1 Zróbcie wszystko cokolwiek Ona wam powie 20.05.09, 17:10
        Wchodząc na rekomendowaną przez ciebie stronę Paulinów, znalazłem szokujący
        fragment, dotyczący opisu symboliki obrazu

        "W 1917 roku zabłysło nowe światło dla ludzkości. Były to objawienia w
        Fatimie,
        podczas których Maryja ostrzegała i ukazała sposoby ratunku dla
        współczesnego świata
        . Papież Pius XII w 1942 roku uznał orędzie fatimskie
        za prawdziwe i nazwał żądania Najświętszej Panny "jedynym ratunkiem dla
        świata"
        . W tym świetle warto jeszcze raz zastanowić się nad wymową
        obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który Maryja wybrała sobie jako znak
        pełnego łask królowania nad naszym Narodem. Przyjrzyjmy się pod tym kątem gestom
        Matki Bożej i Pana Jezusa na Obrazie Jasnogórskim. Dzieciątko Jezus wskazuje
        rączką na Matkę Bożą
        i jakby odwdzięczając się za słowa, które Ona
        powiedziała w Kanie Galilejskiej: "Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie",
        mówi do nas dzisiaj: "zróbcie wszystko cokolwiek Ona wam powie".
        (Maryja mówi bowiem do nas w swych objawieniach przez cały wiek dziewiętnasty i
        dwudziesty, aż do tej pory). Matka Boża zaś wskazuje ręką na swoje Serce jakby
        chciała powiedzieć: "Wtedy moje Niepokalane Serce zatriumfuje".

        Bóg Ojciec złożył świadectwo o Jezusie:
        Marek 9: (7) I powstał obłok, który ich zacienił, a z obłoku rozległ się
        głos: Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie.


        Maria złożyła świadectwo o Jezusie:
        "Co on wam powie, czyńcie" (Jan 2:5)

        a Paulini odrzucili nakazz Boga Ojca i matki Jezusa, posłużyli się namalowanym
        chłopczykiem, który rzekomo wskazuje na Marię, i każe nam jej słuchać.
        Więcej, ten Jezusek neguje naukę Ojca i matki, na rzecz objawień, przypisanych
        Marii matce Jezusa, a które są sprzeczne z nauczaniem Pisma Świetego, zatem nie
        mogą być boskiego pochodzenia.

        Katolicy, posłuchajcie lepiej prawdziwej matki Jezusa: Co On wam powie,
        czyńcie


        Aby móc wprowadzić w życie nakaz Marii, musicie zacząć poznawać Pismo
        Święte
        . Jeśli go nie znacie, nie jesteście w stanie uszanować polecenia
        matki Jezusa.
        • marcin22w Nie reagować na tego kocikowego trolla, 21.05.09, 10:39
          lata po wszystkich forach regionalnych opluwając katolików.
          Przydałby się pilnie lekarz dla choregp pseudohustyty z neinawiści.
    • Gość: katol Niech mi tylko jaki kociuch zadzowni do drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 13:30
      Nie wiedziałem, że kociuchy tak nienawidzą katoli. ale "husyta" mi
      rozjasnił w głowie, co kociuchy sądzą o katolach. jak mi teraz jaki
      kociuch w garniturku zastuka do drzwi to go odpowiednio "przywitam".
      lepiej się kociuchy wystrzergajcie mojej posesji. i niech mnie który
      zaczepi z tą gazetką swoją.
      • Gość: artsokras Re: Niech mi tylko jaki kociuch zadzowni do drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 16:10
        Chłopaki czym się tak podniecacie Krecik był modny 6 lat temu!, przykro mi ale
        nie jesteście na fali tego tematu i to burzliwa a teraz to już temat nie na
        fali::))) spóźniliście się.
        • Gość: Krystianos Paulini maja z was niezły ubaw::)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 16:14
          oj ludki ludki, zajmujecie sie czyms o czym zielonego pojecia nie macie i nie
          kumacie a ojczulkowie niezly kabaret z was maja, jak wam nie wstyd ludki ze w
          nieudztwie uczestniczycie!
          • husyta1 Re: Paulini maja z was niezły ubaw::)))) 21.05.09, 19:29
            Gość portalu: Krystianos napisał(a):

            > oj ludki ludki, zajmujecie sie czyms o czym zielonego pojecia nie macie i nie
            > kumacie a ojczulkowie niezly kabaret z was maja, jak wam nie wstyd ludki ze w
            > nieudztwie uczestniczycie!


            500 Paulinów wodzi za nos cały naród legendami o cudownym obrazie rzekomo
            namalowanym przez Łukasza.
            A Łukasz napisał ewangelię i Dzieje Apostolskie, ale o nich katolicy nie maja
            pojęcia, wolą legendy o obrazie.

            Obrazów, ktorych autorstwo przypisano łukaszowi, jest ponad 5 tysięcy i każdy
            zapewne jest autentyczny.
            A katolicy w to wierzą.
      • husyta1 Re: Niech mi tylko jaki kociuch zadzowni do drzwi 21.05.09, 19:25
        Nie wiem kogo masz na myśli, pisząc o 'kociuchach' ale to zapewne w języku
        katolików oznacza osobę negującą katolicką naukę.

        Taki kociuch jak ja bardzo kocha katolików, dlatego wam mówi o rzeczach,
        o których powinniście wiedzieć, aby uwierzyć w Jezusa Chrystusa i dostąpić
        zbawienia.

        To nie kociuchy nienawidzą katolików, ale katolicy nienawidzą
        kociuchów, o czym świadczą twoje pogróżki pod ich adresem.

        BTW, nie jestem Świadkiem Jehowy, ... pisze to, bo nie chcę, aby ktoś z nich
        oberwał z powodu twojej nienawiści do mnie.
Pełna wersja