Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana

    • Gość: andrzej Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.prenet.pl 07.06.09, 08:26
      a nie jest kandydatką do Parlamentu Europejskiego? - tam się zbiera towarzystwo
      różnego autoramentu
      • Gość: Też nauczyciel Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 09:19
        Dla mnie zachowanie prezeski było beznadziejne. Teraz ruch ZNP i dyrekcji
        szkoły. Pijaństwo w pracy= zwolnienie z pracy. I nie ma żadnych usprawiedliwień.
    • angrusz1 Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana 07.06.09, 11:46

      Takie prawo ,
      Czy w innych branżach inne ?
    • swan_ganz Roszczuk załatwiła sprawę Karty skutecznie.. 07.06.09, 11:59
      trzeba wziąść to "karciane" środowisko za doopę i przewietrzyć...
      Pomyślcie tylko; ta Roszczuk uczyła/uczy wasze dzieci choć mając
      taki poziom etyki zawodowej nie powinna mieć wstępu nie tylko do
      szkolnych klas ale nawet do szkolenj kotłowni bo może się zdażyć, że
      jakieś dziecko tam zabłądzi i wtedy się na tą śliską personę może
      natknąć a wtedy straty moralne w skutek takiego spotkania murowane.

    • Gość: Związkowiec Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.06.09, 18:24
      Związki są po to ,aby bronić swych pracowników.Pracodawca decyduje co zrobić
      ostatecznie i czy taki pracownik jest mu potrzebny i czy jest z niego
      zadowolony.A kto jest Święty na tym forum,niech....[...]
    • ojca Dać im wiecej kasy i wolnego czasu 07.06.09, 18:24
      Więcej kasy na wódę i więcej czasu na picie jej, skoro ZNP uważa, że przyjście
      narąbanym do pracy jest ok, to można wnioskować, że to u nich normalka.
    • Gość: mieszkanka gminy Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.isd-hcz.com.pl 08.06.09, 10:15
      Ludzie czy ten nasz system jest chory?,bo jezeli tak to gdzie sa
      rodzice - wywalic ja razem z pania dyrektor- taka hanba dla szkoly
      tzn.dzieci,ich rodzcow oraz calej gminy.Nie chcialabym aby moje
      dziecko uczyla nauczycielka - alkoholiczka.A moze ona jest biedna
      (nie sadze)i nieszczesliwa ? - niech sobie zrobi rachunek
      sumienia ,bedzie miala na to czas.
      • Gość: Anna Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 11:40
        chmielaż głombie masz pożywkę jesteś zadowolnoiiony
        bydlaku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!zniszczyłes kobietę , chamie na ciebie
        przyjdzie kolej niedługo.!!!!!!!!!!!zobaczysz wisniewska ci nie
        pomoze !!!!!!!!!!
        • Gość: blebleble Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: *.prenet.pl 08.06.09, 16:41
          A co ma wójt do cudzej samozagłady?
          Ona sama się niszczyła przez wiele lat, jak jeszcze w gminie siedział naczelnik.
    • Gość: brum ZNP = Związek Nietykalnych Pij..ów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 13:05
      Nic dodać
    • Gość: obserwator Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 12:13
      Czytam od paru dni te wszystkie posty i oczom nie wierzę: ileż
      jadu i złośliwej satysfakcji jest w wielu z nich. Zastanawiam się, a
      nawet próbuję zrozumieć "skąd w niektórych ludziach bierze się
      tyle nienawiści i agresji do drugiego człowieka"?
      Czy niektórzy z szanownych forumowiczów (wyładowując emocje -
      przypuszczam, że za własne życiowe niepowodzenia) nie zdają sobie
      sprawy z krzywdy, jaką wyrządzają tej kobiecie swoimi ocenami ?
      Nie zamierzam pochwalać incydentu, jaki miał miejsce (osobiście
      raczej jestem wrogiem alkoholu), ale na litość boską ! robicie aferę
      na cały kraj, jakby ta kobieta z premedytacją popełniła jakieś
      okrutne przestepstwo. A czy zastanawili się niektórzy z Państwa, co
      mogło spowodować tę sytuacje? Być może jej kłopoty osobiste, o
      których się wspomina w artykule przerosły ją samą i spowodowały
      frustrację, z którą nie umiała sobie poradzić i dla stłumienia bólu
      sięgneła po alkohol. Uderzcie się w pierś i przyznajcie czy w
      sytuacjach kryzysu, psychicznego załamania chociaż raz w życiu nie
      sięgnęliście lub nie pomyśleliście, by sięgnąć po taki lub inny
      środek znieczulający, niestety często pomocny w odreagowaniu
      stresu ? Człowiek jest tylko człowiekiem, nie jest doskonały,
      czasami popełnia lekkomyślnie głupotę, ale czy to jest powód, by
      go tak publicznie piętnować i nie dawać mu już żadnej szansy? Toż to
      prawie lincz!
      Opamiętajcie się i dajcie tej kobiecie spokój. Ona juz dostała za
      swoje, a dzięki Waszym zjadliwym sądom została już ukarana i
      naznaczona piętnem.
      Myślę też, że osoba, która ją zadenuncjowała i autor- autorzy tych
      wstrętnych opini są juz chyba należycie usatysfakcjonowani . Nie
      chcę prorokować, ale zazwyczaj tak w życiu bywa, że łzy i krzywda,
      którą się wyrządza drugiemu człowiekowi (a Wy ją wyrządzacie!)
      wraca do nas z podwójną mocą. Obyście Państwo, Ty szanowny
      denuncjatorze (denuncjatorko) i wszyscy szlachetni i jakże uczciwi
      krytycy tej kobiety, nigdy nie znaleźli się pod pręgierzem, tak jak
      Wy ją dziś postawiliście.
      Łatwo jest szkalować i oceniać innych, łatwo jest zniszczyć
      człowieka, kiedy ma się do dyspozycji narzędzie, jaim jest
      internet, gdzie każdego można anonimowo bezczelnie opluć i dokopać
      mu, a tym samym odwrócić uwagę od własnych grzechów.
      • Gość: angrusz1 Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:26

        Do obserwatora :

        Tak , masz rację , wiele jest jadu , szyderstwa i złośliwości w
        wypowiedziach na tym i innym forum .

        Ale także są i opinie zrównoważone .
        I te opinie są istotne .
        Żadna jednak nie uznaje , że bycie pijanym w miejscu pracy , może
        ujść bezkarnie .
        Nawet jak człowiek ma problemy , przeżywa załamanie, to pijaństwo w
        pracy nie może być bezkarne .

        Pijaństwo .

        Bo to , że człowiek wypije kieliszek , czy piwo , czy ogólnie
        trochę , to najczęściej w ogóle nie widać .
        Widać duże pijaństwo . Czy to był jednorazowy wybryk ,czy już stała
        sytuacja , to niech rozstrzygają miejscowi ludzie .

        Pić alkohol w pracy ?
        No właśnie .

        Był czas , kiedy i na Hucie , wtedy nazwanej B , było piwo dla
        hutników .
        Ale , ale do czasu , kiedy część hutników zaczęła nadużywać tego
        przywileju .
        Byłem kiedyś jako nauczyciel na wymianie we Francji ( Skorates
        Comenius ) i tam , tam na południu Francji nauczyciele przynosili
        nam i sobie butelki wina - przydziałowego - i jedlismy i piliśmy w
        czasie obiadu ( i ci sami nauczyciele wozili nas wtedy szkolnym
        busem - takie prawo we Francji , w Polsce inne ). Uczniowie byli
        obok . I nikt nie uznawał tego za patologię .
        Ale nikt się nie upijał .

        Czy " zadenuncjowanie " to źle czy dobrze ?

        A jakby wydarzył się wypadek w szkole . Dziecku , które było pod
        opieką, to kto miałby nieczyste sumienie .

        Sądzę , że gdyby ta nauczycielka była dobra , uczciwa , szanowana ,
        to w sytuacji załamania psychicznego i stanu bycia pijaną , to
        ktoś , ktoś z nauczycieli i może dyrektor , wziąłby ją do pokoju
        nauczycielskiego , by otrzeźwiała, by odsunąć niebezpieczeństwo i
        skandal , a dał kogoś innego do opieki nad dziećmi .

        Widocznie , takie stany się powtarzały - nie wiem - wnioskuję po
        różnych wypowiedziach na tym wątku i z mojego własnego życiowego
        doświadczenia ( również szkolnego ) .


        Żeby było jasne , kara musi być , a jaka, to już ludzie bliżej
        obeznani w sytuacji, ( i zobowiązani do tego ) niech ustalą .

        Ale , ale i również moje życiowe doświadczenie mi mówi , że i
        lokalne układy w takich sytuacjach są bardzo patologiczne i
        i pozostaje się bezkarnym . A uczniowie to widzą i sami robią
        podobnie .
        Kwestia kultury i zasad .
      • Gość: buc Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 06:13
        Zgadzam się z Tobą. Dobrze przemyślane i napisane. Dodałbym tylko, że
        donosiciel(-ka) musi być niezłą kanalią.
    • Gość: znawca Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.isd-hcz.com.pl 17.06.09, 08:58
      Czy naprawdę nie znajdziemy odrobiny zdrowego rozsądku,czy będziemy
      tkwili w tym bagnie.Sprawa jest bezdyskusyjna - dyscyplinarka dla
      nauczycielki i nagana dla dyrektorki o czym tu dalej dyskutować?.Nie
      jest ważne jakim była działaczem,jakiego wyznania,czy pochodzenia -
      ważne jest że była w pracy po spożyciu a prawo jest (chyba) jedno
      dla wszystkich pracowników.Czyżby pijany nauczyciel -to
      normalka?.Ogromny wstyd i hańba dla nauczycieli
      porządnych,uczciwych - zróbcie Wy coś bo to wielka plama na Was i
      całym szkolnictwie- rodzice,mieszkańcy gminy pomóżcie wytępić
      alkoholizm ze szkół,ale konsekwentnie.
    • Gość: mama Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 12:40
      I już są wakacje!
      A po nich moje dziecko pójdzie do szkoły.
      I już się boję,że pani nauczycielka,która pochyla się nad moim
      małym, ufnym dzieckiem by sprawdzić mu coś w książce lub poprawić
      literkę w zeszycie będzie zionąć tytoniem, alkoholem...To mnie
      oburza i przeraża!
      Ja nie chcę by tacy nauczyciele uczyli moje dziecko! Nie chcę! Nie
      życzę sobie!
      Będę bronić swoje dziecko przed pijanymi nuczycielami,którzy mogą je
      bezkarnie narażać nie tylko na brzydkie zapachy...ale przede
      wszystkim na utratę zdrowia lub życia!
      Niestety ZNP problemu dzieci i ich doznań, doświadczeń,
      niebezpieczeństwa w jakim się te dzieci w Koninie znalazły, nie
      widzi.
      I to mnie przeraża.Ja za swoi małym,ufnym dzieckiem będę stała murem.
      • angrusz1 Do mamy 24.06.09, 13:26
        Mama pisze :

        "Ja za swoi małym,ufnym dzieckiem będę stała murem "

        Ryzykowne stwierdzenie .
        W szkole dzieci też piją i palą i jeszcze inne przewinienia robią .
        I lepiej nie stać wtedy murem za dzieckiem tylko je wychowywać
        • Gość: mama Do mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 10:12
          Zgadzam się z powyższą wypowiedzią.Ale jeśli te dzieci uczą pijani
          nauczyciele,którym złe zachowania uchodzą w świetle prawa?
          Moje dziecko idzie do PIERWSZEJ KLASY, czego się mu pozwoli uczyć,
          doświadczać, zaobserwować u progu edukacji to będzie owocować.
          Może tę młodzież o której piszesz uczyli zionący alkoholem
          nauczyciele...a dom też nie dawał wzorców?
          • Gość: angrusz1 Re: Do mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 10:24


            Do mamy :

            Może . Ale zwykle to rodzice są winni , że w szkole nie ma porządku .
            Jeden nauczyciel , nawet trzeźwy i sprawny , nie upilnuje całej
            klasy , w której część uczniów świadomie i złośliwie zakłóca
            porządek i pozostaje bezkarna .

            Co to za kara : wpis do zeszytu uwag .
            • Gość: od mamy Re: Do mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 16:29
              No nie, nie, nie!W szkole za porządek, dyscyplinę i jakość pracy
              odpowiada dyrektor.Ja poczuwam się jako matka do odpowiedzialności
              na zupełnie innym polu. I wyobrażam sobie,że szkoła powinna mnie
              wspierać w moich wysiłkach, bowiem (tak sobie wyobrażałam)są tam
              ludzie do tego celu przygotowywani,kształceni pedagogicznie.
              Gdyby jeszcze kierowali się dobrem dzieci...to pewnie żaden pijany
              nauczyciel nie prowadziłby lekcji! I tyle!
              • Gość: angrusz1 Re: Do mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 17:24

                Do mamy :

                Gdyby .... gdyby nie układy to dyrektor by zwolnił wczesniej osobe ,
                która ma problemy alkoholowe .
                Gdyby nie układy - dyrektor jest współwybierany przez rodziców - to
                może i ostrzej by reagował na zachowanie niektórych uczniów .

                i tak dalej .

                Owszem , gdyby nauczyciel a i dyrektor mial skuteczne narzędzia
                dyscyplinowania , to może ich uzycie przynosiło by skutek .
                A tak , cóż nauczycielowi pozostaje 111 wyaga w zeszycie uwag "
                uczeń je " , uczen uzywa tlf kom , uczeń uzywa wulgarnych słow

                No dopiero , kiedy uczeń wchodzi do klasy , po dzwonku , z
                okrzykiem " heil H ... " i odpowiednim gestem i nauczyciel zgłasza
                sprawę na pismie to dopiero policja rozmawia z takim uczniem ( ale
                pyta się nauczyciela czy dalej przekazywać sprawę do prokuratury ,
                bo ... ) .
                No i tak chuligani czują się bezkarni a za nimi jest cały szereg
                innych - nie chuliganów ale także uczniów , którzy nie zachowują
                dyscypliny .
                No i proces nauczania schodzi na bok . Ile czasu zostaje na
                wyłożenie tematu , powtórzenie i przećwiczenie - 15 minut .

                Ale często rodzice nie widza problemu i winia nauczyciela za
                stronniczość , za niepowodzenia synalka ( córuńci ) itp .

                A wychowanie i kulturę wzorce wynosi się przede wszystkim z domu .
        • por1 I znów związki 25.06.09, 13:08
          Tutaj podwójny problem nie dość ,ze działaczka ,to jeszcze
          rodzina.Podwójny orzech do zgryzienia bez względu, czy to nauczyciel
          czy nie. Gdy obie zostaną wyrzucone ,atmosfera ,troszeczke sie
          oczyści.
          • Gość: mama I znów związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 21:20
            Tak, problemy polskiej szkoły, polskich rodzin są duże i moglibyśmy
            je mnożyć chyba w nieskończoność.Ale wtedy chyba zapomnimy o
            problemie najistotniejszym, z powodu którego pozwoliłam sobie wejść
            na to forum.
            Ja nie chcę pijanych nauczycieli w szkole...Sprawa dla mnie jest
            skandalem,który jak czytam na tym forum,jest zagłaskiwany przez
            związki zawodowe,lekarzy, którzy teraz widzą bezwzględną konieczność
            przebywania tej pani na zwolnieniu,różnych popleczników i obrońców.
            A gdzie Ci wszyscy byli dotąd? Dlaczego do tego musiało dojść?
            Dlaczego nikt tej nieszczęsnej kobiecie nie pomógł?A być może miała
            na to ciche przyzwolenie społeczne w imię, nestety, żle pojętej
            solidarności jaką my - społeczeństwo mamy dla alkoholików,a
            szczególnie pijących kobiet.Cała sprawa budzi we mnie nie tylko
            nipokój o moje dziecko ale również niechęć i odrazę...
            • Gość: $ Re: I znów związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 06:43
              Wyluzuj mamuśka. Żyłka ci pęknie z tej odrazy. Nie brzydzi cię czasem
              donosicielstwo "życzliwych"? Dla mnie ten, który doniósł na policję jest zwykłą
              kanalią. Fakt. Niedopuszczalnym jest opiekowanie się dziećmi w takim
              stanie. Niemniej jednak osoba, która zauważyła taki stan rzeczy powinna
              zareagować nieco inaczej. W tym przypadku trafiło to na kanalię, która wydaje
              się, tylko czekała na dogodny moment, aby po "katolicku" się po prostu zemścić.
              Tyle w tym temacie.
              • Gość: Julka Re: I znów związki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.09, 11:57
                Bzdura! Na pewno nie pierwszy raz ta pani była pijana w pracy i na pewno nie raz
                załatwiano sprawę tak jak ty $ byś chciał(a). Widocznie przebrała się miarka!
                Skoro nic nie pomagało należało właśnie po katolicku skończyć z tym zachowaniem
                i nie narażać dzieci na niebezpieczeństwo.
                Inna sprawa to dziś do pracy w szkole nadają się tyko twardziele. Pozostali
                raczej zaczną pić.
                • Gość: $ Re: I znów związki IP: 195.205.202.* 26.06.09, 18:50
                  Julcia, a skąd Ty wiesz co miałem na myśli? Twoja wiedza w temacie sugeruje, że
                  masz związek z "trzydziestoma srebrnikami". Ciekaw jestem, czy też palą cię w
                  rączki jak biblijnego anty-bohatera. Dla Ciebie powtórzę jeszcze raz: nic nie
                  tłumaczy zachowania owej nauczycielki. Za swoje zachowanie powinna zostać
                  odsunięta od zawodu. Nie mnie osądzać. Wyraziłem swój pogląd na temat ludzi,
                  widzących w oku innego drzazgę, a nie mogących dostrzec w swoich oczach belki.
                  Niestety jest ich bardzo wielu - o wiele za wielu.
              • Gość: XYZ Re: I znów związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 12:00
                Tak,nasz katolicyzm jest rzeczywiście do okpienia.Pani nauczycielka
                pijana przychodzi do pracy,naraża zdrowie i życie dzieci(które to
                przykazanie?),a potem jakby nigdy nic, w najbliższą niedzielę siada
                z dzieciaczkami przystępujacymi do I Komunii jako ich kto? Dobry
                duch, anioł stróż?
    • macherstudio WÓJT nie ma uprawnień !!! 26.06.09, 08:22
      1. wójt nie posiada uprawnień do rozwiązania stosunku pracy z nauczyciele -
      nawet jeśli zachowane zostaną wymogi formalno prawne co do jego rozwiązywania -
      wójt nie jest bowiem pracodawcą dla nauczyciela - chyba że chodzi o dyrektora
      danej szkoły, uprawnienia do podejmowania działań dot. stosunku pracy posiada
      tylko i wyłącznie pracodawca, jeśli pracodawca tego nie wie, należało by się
      zastanowić także nad jego sytuacją, jako pracownika, który nie potrafi podjąć
      działań mieszczących się w jego kompetencji,

      2. nie zostało rozstrzygnięte, czy chodzi tutaj o pracownika zatrudnionego na
      podstawie umowy o pracę, czy na podstawie mianowania (nie mylić z nauczycielem
      mianowanym), a to ma kluczowe znaczenie co do trybu konsultacji: czy tryb z
      karty nauczyciela czy z kodeksu pracy.

      3. między wierszami odczytałem, iż nie było uchwały zarządu ZNP, która
      obejmowałaby nauczyciela ochroną z art. 32 ust. o zw.zaw. tymczasem opinie
      wójta, wskazują na fakt, iż posiada zdezaktualizowaną ustawę o związkach
      zawodowych, nie wystarczy być "funkcyjnym związkowcem", aby przepis art. 32
      działał, tak było kiedyś teraz przepisy uległy radykalnej zmianie. Odsyłam do
      bogatego orzecznictwa w kwestii braku zgody organizacji związkowych w rażących
      przypadkach stanów faktycznych - gdzie sądy wskazują na ideę obejmowania
      pracowników ochroną związkową, na zasady współżycia społecznego itd.

      4. Nauczyciel jest zawodem zaufania publicznego, jeśli pozwolimy na tego typu
      nieprawidłowości przyczyniamy się do szerzenia patologii społecznych.

      5. Na zakończenie wspomnę tylko, że rozwiązanie stosunku pracy nie "załatwia
      sprawy" należałoby pochylić się nad sytuacją pracownika, ufam, iż grono
      pedagogiczne wesprze koleżankę w tych trudnych chwilach, albowiem sama
      publikacja w jej sprawie, nie służy niczemu innemu, jak tylko wywieraniu
      nacisków i wzburzeniu opinii publicznej.


    • Gość: monika pokora Re: Nauczycielka jest nietykalna, choć była pijan IP: 193.138.240.* 10.07.09, 21:44
      czy małpka jest za darmo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja