W jaki sposób mogą cię oszukać?

02.08.09, 16:24
Temat jak najbardziej aktualny w momencie, kiedy rozpoczyna się sezon
pielgrzymkowy. Myślę, że gdyby wątek się rozrósł, gazeta miałaby ciekawy temat
na artykuł. W jaki sposób (ale ciekawy sposób) mogą cię oszukać, wykorzystać
naiwność, czy pazerność.

Zacznijmy od pazerności. Ja spotkałem ten numer w Paryżu, tuż przy wejściu na
teren Luwru, od strony Concorde. Tuż przy potencjalnej ofierze kobieta
znajduje obrączkę. O dziwo, rewelacyjnie mówiła po polsku! Mówiła, że pochodzi
z Kosowa, a w Polsce pracowała 3 lata. Wmawia, że razem znaleźliśmy tę
obrączkę. Ona szuka pracy, ale chce się szczęściem podzielić. Proponuje
zatrzymanie obrączki, a w zamian za to, by jej coś odstąpić, jako że to ona,
razem z tobą, tę obrączkę znalazła (moment wcześniej wyrzuciła tuż przy
sobie). Najbardziej niezadowolona jest, gdy się jej zdecydowanie proponuje, by
zatrzymała sobie tę obrączkę, bo to ona ją znalazła, albo poszukała osoby,
która ją zgubiła.

Wariant "B". Osoba znajduje przy tobie banknot powiedzmy 50 Euro. Proponuje,
bo sama jest bez grosza, a "znaleźliście wspólnie", byś dał jej 25 Euro, a
banknot sobie zatrzymał. Oczywiście banknot jest falsyfikatem.

To jeszcze o naiwności. W okolicach Bazyliki Sacré-Cœur grasują całe tabuny
murzynów, które proponują ci zakup sznureczka, który zwiąże twoje problemy> W
ten sposób jeden z nich zawiązuje sznureczek na swoich palcach, a drugi w tym
czasie wyjmuje ci portfel. Nawet jeśli się zorientujesz, niewiele możesz
zdziałać, bo ręce masz związane i to dosłownie. Oczywiście wcale nie chodzi o
to, byś kupił sznureczek, ale byś pozbył się portfela.

Znacie jeszcze jakieś ciekawe i niekonwencjonalne metody, by pozbawić naiwnych
nieostrożnych ludzi pieniędzy, czy innych wartościowych rzeczy, możliwych do
wykorzystania np. na Jasnej Górze? Napiszcie, ostrzeżenie może się niektórym
przydać!
    • Gość: coleżanka Re: W jaki sposób mogą cię oszukać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.09, 16:32
      ja.s.i.u musisz wyglądać na naiwniaczka. Dawaj fotkę. Ocenimy!
      Wiele podróżuję, szczególnie do Paryża i nigdy nie spotkała mnie podobna historia.
      • Gość: jasiu... Re: W jaki sposób mogą cię oszukać? IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.09, 17:58
        Wygląd nie ma nic do powiedzenia, chociaż? Może ty akurat nie wyglądasz na
        osobę, która ma w portfelu tyle, żeby podzielić się z biedną "Kosowianką", która
        akurat przy tobie "znalazła" obrączkę.

        Ale coś w tym jest. Czasem idę na Jasną Górę. Z reguły zaczepiają mnie
        "przypinacze". Czemu? Nie wiem. Jakoś inaczej, niż Częstochowianie wyglądam?

        Na szczęście pazerny (a może po prostu łatwowierny) nie jestem i może dlatego
        cała historia skończyła się dla mnie dobrze. Innych uważam warto ostrzec.
    • Gość: Karol Re: W jaki sposób mogą cię oszukać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.09, 21:02
      Czyli ogólnie można to określić mianem tzw. "przewałki". Najczęściej to na to
      się łapią moherki, no ale skoro ma się emeryturkę po 2-3 tysiące a do Tesco
      jeździ po cukier bo tańszy o 20groszy to mi ich wcale nie żal.
      • Gość: łoj nie ruszaj za granice po paryżów i londynów - IP: *.realestate.net.pl 02.08.09, 22:09
        pan Tusek obiecywał irlandię a co z tego jest? shit i benzyna po 4,50,

        pan Wrona obeicywał inwestycje i niepochamowany rozwój a co z tego jest ? shit
        lub pomnik widoczny z kosmosu.

        ojciec Rydzyk obiecywał odwierty ciepłej wody dla wszystkich , głupcy mocherowi
        dawali kasiore a co z tego jest? prywatna telefonia komórkowa
        • Gość: kanar Re: nie ruszaj za granice po paryżów i londynów - IP: *.net.stream.pl 03.08.09, 00:07
          walesa obiecywal po 100 tysiakow i co z tego jest?
          on ma miliony a narod biede
          obiecywal puscic w skarpetkach prestepcow i co z tego mamy?
          DANKA nie zdazyla zrobic skarpet, a jej maz juz sie dobrze oblowil i
          wypial na solidarny narod hihihii


          kiedys kolo BILLI zajechalam z wozkiem z zakupami. zapakowalam to do
          samochodu i nagle przede mna wyrosla jakas cyganicha i wklada mi w
          reke obraczke, twierdzac, ze mi wlasnie wypadla.
          WZIELAM, OBEJRZALAM, UDAJAC ZE SIEGAM po torebke wsiadlam w auto i
          powiedzialam DZIEKUJE, SA JESZCZE UCZCIWI LUDZIE
          zatrzasnelam drzwi i przez otwarte okno powiedzialam, a teraz jade z
          tym na policje.prosze poczekac.....
          nie zdazylam zapalic silnika i juz jej nie bylo...........a obraczka
          oczywiscie z tombaku.
Pełna wersja