Dodaj do ulubionych

Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili s...

04.08.09, 06:37
Mam nadzieje ze kibole zostana zmuszeni do respektowania tej ustawy. Nie
powinno byc poblazania dla wandali, stadionowych bandytow!
Moze wtedy chetniej pojdzie sie na mecz nie obawiajac sie o wlasne
bezpieczenstwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: goliat Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.rev.inds.pl 04.08.09, 10:13
      heh i po raz kolejny "klasę" pokazują smyki z Limanowskiego nazywajacy siebie
      kibicami Rakowa, rozwiązać ten śmieszny klubik, to boisko bo do stadionu mu
      daleko zaorać i kartofle zasadzić
      reaktywować wtedy jak zaczną tam przychodzić normalni ludzie, którym do
      agresywnych i smykarskich zachowań daleko, bo jak narazie to strach tam iść z
      dzieckiem, żeby nie narazić go na niebezpieczeństwo i wysłuchiwanie przekleństw...
        • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 04.08.09, 11:08
          raków jako klub piłkarski już dawno powinno się rozwiązać, a kiboli, którzy idą
          tam tylko po to żeby się z kimś napier***** powinno się pałami lać żeby równo
          puchnęli. albo w sumie nie, to nie jest skuteczne rozwiązanie. skuteczniej
          będzie wysłać tam policję z karabinami i ostrą amunicją, wystrzelać debili co do
          jednego, WTEDY będzie spokój na stadionach. i owszem nie tylko na rakowie tak
          jest. a ja z kolei nie mówię żeby tylko tych z rakowa wystrzelać.
        • Gość: chuck norris Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 15:22
          Oczywiście, ze nie był. Jakby był to by głupot nie wypisywał. Moi znajomi,
          którzy przez lata żyli stereotypami, ze jak zawitają na meczu Rakowa to nie
          wyjda z niego żywi, po jednej wizycie ich punkt widzenia zmienił się o 180
          stopni, byli pod wrażeniem atmosfery i dopingu, bo spodziewali się czegoś
          zupelnie innego. Teraz chodzą regularnie i nawet dzieci zabierają (a jednak
          można?)A także nikt z tu marudzacych nie jest w stanie wymienić chociażby jednej
          awantury na stadionie Rakowa z ostatnich lat bo po prostu takiej NIE BYŁO. Na
          meczu z Elaną też nic się nie działo, ale wiadomo, że jak dziennikarz jeden z
          drugim napisze o wojnie kibiców bo kilka kamieni polecialo to skoczy liczba
          kliknięć do artykułu.
          A jak nie można napisać o porzadnej awanturze to się pisze o takich bzdurach.
          • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 04.08.09, 18:40
            Powiem krótko - mam gdzieś co piszą gazety. Przejdź się po aleji pokoju, po
            północy czy gdziekolwiek po mieście. I poczytaj sobie co "grzeczni kibice
            rakowa" wypisują na murach. Wtedy może ty zmienisz zdanie. Kiedyś miałem okazję
            z dwoma takimi jechać pociągiem, rozmowa była zaiste ciekawa. Wynikało z niej,
            że sobie chłopaki już tresują - dosłownie - dzieciaki żeby "biły się za swój
            klub". Czy to takie normalne jest? No, tak, ale przecież normalność to kwestia
            względna, każdy rozumie ją inaczej...
        • Gość: olek Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.montecassino.trustnet.pl 04.08.09, 11:30
          Moim zdaniem twój wpis wild child nie powinien ujrzeć swiatło dzienne.. Jesteś Zakompleksionym człowiekiem który sobie chodzi na najlepszy klub w mieście .. Znając życie pewnie cchesz żeby ustawa była w której jest wyrażnie napisane iż "Na meczach piłkarskich oraz innych imprezach sportowych powinno być cicho oraz bez żadnych przekleśtw (czyt. Dopng , Oprawa)
          • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 04.08.09, 11:54
            Nie stary, ja nie mam powodów by mieć kompleksy. To nie ja chodzę na mecze żeby
            komuś nastukać tylko dlatego, że nie jest kibicem mojej drużyny. To nie ja komuś
            ryj obijam za to, że ktoś od niego z drużyny miał więcej szczęścia albo był po
            prostu lepszy i wsadził naszemu bramkarzowi piłkę do siaty. Na imprezach
            sportowych powinien być... PORZĄDEK. A jeśli tego nie potrafisz zrozumieć to nie
            powinieneś jak widać chodzić na takie imprezy. Nazwijmy rzeczy po imieniu, bez
            zbędnej "poprawności politycznej" ok? Mecz to - jak sam nazwałeś - impreza
            sportowa, bijatyki, burdy, ustawki i tego typu rzeczy to DZICZ nie mająca z
            piłką nożną ani kibicowaniem nic wspólnego. A jeżeli już tak bardzo chcą się
            kibole zabijać to nie ma sprawy, ale:
            - nie na stadionach bo na nie kasa idzie również z moich podatków
            - nie na ulicach bo jak mi któryś samochód obije to zastrzelę jak psa
            - nie w miejscach publicznych bo jak mi w przyszłości mój dzieciak kamieniem czy
            sztachetą dostanie na ulicy to takiego skur***** zastrzelę jak psa, tam gdzie go
            złapię
            - niech sami sobie płacą za leczenie w szpitalach bo póki co swoją durnotę leczą
            za MOJĄ kasę
            - niech jeden z drugim potem nie skomle, że dostał od policji pałą po łbie i
            wielce poszkodowany jest, a zapomniał przy tym dodać, że ławki wyrywał i
            kamieniami w policję rzucał

            Pasuje?
            • Gość: gosc :D Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.centertel.pl 04.08.09, 13:43
              To moze odrazu owin dzieciaka w gabke, usun wszystkie krawedzie na ulicach,
              polataj dziury w chodnikach, w drogach, bo wszedzie moze mu sie cos stac - kogo
              wtedy zabijesz jak PSA - debilu - drogowcow ??

              Nigdy na Rakowie nie byles, wiesz co sie tam dzieje z gazet, ewentualnie z tv
              Orion i to wszystko, rusz dupe, idz na Limanowskiego, zmienisz zdanie diametralnie,
              Chyba ze wolisz wierzyc w zamklamane gazety typu wybiorcza i tym podobne :)

              Dlugo juz walczymy z takimi debilami jak Ty, i w koncu wygramy, atmosfera na
              meczach jest rewelacyjna i nikt temu nie zaprzeczy :) a ustawki jak to napisales
              nie odbywaja sie na meczach i uczestnicza w nich osoby ktore tego chca, nie sa
              do nieczego zmuszani i tak dalej

              Bez pozdrowien i jesli 84 przy Twoim nicku oznacz rok Twojego urodzenia to ja do
              Ciebie moge spokojnie napisac Synku
              • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 04.08.09, 18:33
                Jesteś naprawdę taki głupi, płacą ci za to czy po prostu udajesz? Rozumiesz
                różnicę między "zginąć w wypadku samochodowym", a "dostać cegłą w głowę od
                kibola"? Jeśli nie - to nawet w moją stronę nie odpisuj.

                Po drugie - skąd wiesz czy byłem czy nie? I nie sądzę żebym zmienił zdanie po
                tym co widzę i co widziałem. Powiem krótko - jeśli sami (kibice) nie możecie
                sobie z tym syfem poradzić to pora żeby zrobił to ktoś inny, raz, a porządnie.

                I rzecz jasna gazety są zakłamane, policja to psy i też zakłamana, każdy kto
                powie złe, ale prawdziwe słowo odnośnie tego co dzieje się w piłce nożnej też
                jest zły i zakłamany. Powiedz mi, jak to jest, że cały świat jest zły tylko
                kibole są cacy?

                Gdybym szedł z szalikiem innej drużyny po mieście to byś mi nakopał? Pobił? A
                może zabił? Bo niestety wielu by tak zrobiło, nie jeden chłopak już przez to
                został kaleką albo poszedł do piachu.

                A zamiast walczyć ze mną - bo w tym akurat jesteście zajebiści - to może byście
                tak zaczęli walczyć z tymi debilami przez, których tak wygląda obraz "polskiego
                kibica"? Dlaczego w TYM KIERUNKU nic nie robicie i z nimi nie walczycie?

                I wiem doskonale na czym ustawka polega, nie musisz mi tego tłumaczyć,
                niejednego znam który na nie jeździł albo nadal jeździ. I powiem szczerze tak
                jak ja to widzę to się tam mogą pozabijać, byle nie w miejscach gdzie może
                dostać po twarzy ktoś postronny.

                I tak, tobie również bez pozdrowień, nie wymagam tego od kibola.
      • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 04.08.09, 18:37
        Nie mam zamiaru się powtarzać, to co miałem do powiedzenia napisałem wyżej. I
        świetny argument podałeś, że "dzięki tym pseudokibicom ten klub jeszcze
        istnieje". Jeżeli ma istnieć dla takich idiotów to naprawdę, lepiej będzie jeśli
        stadion rakowa zniknie z mapy miasta.
        I nie potrzebuję gazet żeby widzieć co się dzieje w mieście gdzie mieszkam od
        urodzenia. Non stop słyszę, że kibole są cacy, tylko policja, gazety i cały
        świat jest be. Idź się popłacz teraz.
        • Gość: ja Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 19:35
          a zauwazyles geniuszu ze pseudokibicom napisal w cudzyslowiu??moze jednak sam
          sie cofniesz do podstawowki..albo lepiej do przedszkola.tak jak pisali
          poprzednicy,ludzie przychodza calymi rodzinami na mecze i jakos nikt ceglowka
          nie dostal.fakt sa ludzie ktorzy przychodza na mecz tylko po to zeby sie tluc
          ale robia to w lasach,na ustawkach i daleko poza stadionem!!a ludzie ktorzy
          bazgraja po murach to raczej nie kibice tylko malolaty chcace imponowac na
          podworku.o Rakowie to masz tyle pojecia co swinia o astronomi wiec jak gucio
          wiesz to sie nie odzywaj.czytaj sobie nadal koszerną i zal sie wszystkim jacy to
          kibice niedobrzy
              • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 05.08.09, 10:45
                A potem się człowieku dziwisz, że piszę to co piszę. Dlatego też powiedziałem -
                jeśli sami kibice nie potrafią albo nie chcą zrobić z tym porządku to widać
                przychodzi pora żeby zrobił to ktoś inny. Do KIBICÓW nic nie mam, nigdy nie
                miałem. Natomiast do matołów, którzy pod przykrywką kibicowania idą z szalikami
                po to żeby komuś twarz oklepać owszem, mam. Poza tym jak wspomniałem nie chodzi
                mi tylko o Raków i Częstochowę, chodzi mi o cały kraj. I mam gdzieś co piszą
                gazety, wejdź sobie choćby na youtube i poszukaj filmów z zadym NA STADIONACH to
                będziesz wiedział co mam na myśli. I kto te filmy tam wrzuca? Polica? Gazeta
                "wybiórcza"? Sami kibole je tam wrzucają żeby przyszpanować jakie to z nich
                wielkie kozaki są. Poczytaj sobie może też trochę komentarzy do tych filmów,
                czasem naprawdę można znaleźć istne perełki. Mówią już o tym zjawisku sami
                kibice, związkowcy, a nawet piłkarze więc jakich jeszcze dowodów potrzebujesz
                żeby przyjąć do wiadomości, że takie zjawisko ma miejsce?
                • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 05.08.09, 12:20
                  A doczytałeś chociaż do końca co napisałem? Już trzeci raz to powtarzam - jeśli
                  kibice i fani Rakowa czy ogólnie piłki nożnej nie potrafią albo nie chcą sobie
                  poradzić z problemem "kiboli" to pora żeby zrobił to ktoś inny. Niestety walka z
                  "kibolami" łatwa nie jest bo wyłapać wszystkich bez pomocy samych kibiców się w
                  zasadzie nie da, posadzić takiego do więzienia to z kolei wydatek dla państwa, a
                  dla obywateli fundowanie wczasów takim delikwentom. Zapędzić ich może do prac
                  społecznych? Tylko wtedy powiedzą, że mają to w du*** i wolą iść na te pół roku
                  do puszki niż cokolwiek zrobić. I widzisz, tak źle i tak niedobrze, ale coś z
                  tym trzeba zrobić. Zakazy wejść na mecze to czysta fikcja, to działa w UK, ale
                  nie w polsce, tutaj nikt nad tym nie ma kontroli.

                  A że wyzwiska itd. to też zasługa przeciwników wiem doskonale i o tym też już
                  pisałem - nie chodzi mi tylko o Raków i Częstochowę.

                  Masz jakieś sugestie?
                  • Gość: ch n Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 20:18
                    Nie chodzi Ci o Raków, ale wczesniej napisałeś, ze klub powinien już dawno nie
                    istnieć, więc nie wiem co klub Ci zrobił, widocznie samym swoim istnieniem sieje
                    grozę i postrach na ulicach mrocznego miasta Częstochowy, w której rządy
                    sprawuje szalikowa mafia, bijaca i zabijająca wszystko wokół siebie dookoła co
                    tylko nie ma szalika Rakowa.
                    Chłopie, opanuj się! Gdyby nie temat w wyborczej słowem byś się nie zająknąl o
                    kibicach, a tak masz okazję trochę piany z pyska wypuścić. I dziwne, że
                    przeszkadza Ci agresja kibiców, biorąc pod uwagę, że sam masz jakieś
                    psychopatyczne zapędy, tak, tak, popatrz na swoje wcześniejsze wpisy, pół
                    populacji byś odstrzelil, drugie pół pobił po pysku.
                    Temat znasz jak widzę tyle z tego co przeczytasz, i gdybyś interesował się
                    pewnymi sprawami to zauważyłbyś, że w ciągu ok. 15 lat kibice czy jak wolisz za
                    mediami "kibole" poczynili OLBRZYMIE środki by rzeczy o których wypisujesz nie
                    mialy miejsca na stadionach.

                    Ja ciągle czekam, wymień mi kilka przykładów awantur kibicowskich do jakich
                    doszlo na Limanowskiego w ostatnich latach. Na pewno do takich musiało dojść
                    skoro kibole ida na mecz tylko w jednym wiadomym celu - obić komuś mordę. Czekam...

                    Aha, i co na tych murach wyczytałeś? Ze zostaniesz obrzucony cegłówkami czy może
                    spalony żywcem?
                    • wildchild84 Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili 06.08.09, 07:32
                      A czy ten nasz klub to taki znowu powód do chwały? Sam sobie na to pytanie
                      odpowiedz patrząc na którym jest miejscu i w której lidze. Akurat w czewce rządy
                      sprawuje mafia w sutannach i każdy o tym dobrze wie, niemniej nie pisz głupot,
                      że za hasło "za kim jesteś" nie można dostać po twarzy. Co do agresji - powiem
                      tak, naiwnym jest ktoś kto uważa, że agresję można zwalczyć w sposób
                      "humanitarny". Tak samo za bzdurne uważam hasło "humanitarnego prowadzenia
                      wojny". Znacznie skuteczniejszą formą jest - niestety - zwalczanie agresji nią
                      samą wbrew powszechnemu stwierdzeniu, że "agresja rodzi agresję". Fajnie by było
                      gdyby się tak dało każdemu "przetłumaczyć", że obijanie ludzi na mieście za to,
                      że mają długie włosy, chodzą ubrani w skórę, mają czapkę założoną daszkiem do
                      tyłu albo w naszym przypadku kibicują innej drużynie to nie jest taka "fajna
                      rzecz". Jak jednak można się przekonać takie metody nie działają, wystarczy
                      spojrzeć na przepełnione więzienie gdzie z naszych podatków - w tym i twoich -
                      utrzymywani są wszelkiej maści bandyci, często recydywiści. Więc tak, tych,
                      którzy nie potrafią koegzystować w społeczeństwie najlepiej pod wieloma
                      względami będzie po prostu odstrzelić. I nie zasłaniaj się etyką,
                      "normalnością", moralnością itd. bo często jest tak, że ci którzy biją potem,
                      gdy ma im zostać wymierzona kara rzucają hasła, że to niemoralne i nieetyczne
                      karać ich w ten czy inny sposób. A robią to po to by uniknąć kary i tyle.
                      I faktycznie zmieniło się, jeszcze jak na błesznie mieszkałem to miałem okazję
                      widzieć grupki chodzące ze sztachetami i łańcuchami, teraz tego już nie widzę...
                      Zawsze coś, nie? I nie pisz "za mediami" bo fakt to fakt, są kibice i są kibole.

                      Co do tych awantur - czyli będzie się liczyło tylko wtedy jak zrobią zadymę na
                      stadionie albo w jego bezpośredniej okolicy tak? A jak na dworcu PKP kogoś obiją
                      to już się nie będzie liczyło hm? Jak spalą autokar kibiców przeciwnej drużyny
                      albo obrzucą kamieniami pociąg w którym będą jechali to też się nie liczy tak?

                      Co wyczytałem na murach? Jedź i się przekonaj, a nie mnie się pytasz. Jak ci
                      tutaj napiszę to i tak nie uwierzysz albo stwierdzisz, że to ten "1% margines i
                      dzieciaki" to piszą.

                      Takie tłumaczenie przypomina mi swoją drogą tłumaczenie nacjonalistów, którzy
                      twierdzą, że są polakami, dumnymi z ojczyzny, walczący o to by pomóc swemu
                      krajowi... I z tego właśnie powodu obijają każdego kto - ich zdaniem - jest
                      "wrogiem narodu", kto nie pasuje do ich szablonu bycia polakiem.
                      • Gość: wieloletni kibic Re: Wojny między pseudokibicami nie było. Bo bili IP: *.spidernet.pl 07.08.09, 13:25
                        Akurat wiesz, to w której lidze jest klub i na którym miejscu nie ma żadnego
                        znaczenia, a przynajmniej nie powinno mieć dla normalnych ludzi, a przecież
                        należysz do tych normalnych? Ważne chyba, że to klub z Twojego miasta i
                        chociażby dlatego warto trzymać kciuki za to by wiodło mu się jak najlepiej? Bo
                        widzisz dziś sukcesów nie ma, ale nie wiesz co będzie za 5 lat. Jak patrze na to
                        co dzieje się w Cz-wie to mam wrażenie, że jakby jutro ktoś założył klub
                        powiedzmy hokeja na trawie i zdobył Mistrzostwo Polski, to połowa częstochowian
                        stała by się wielkimi fanami ów dyscypliny, chodząc na mecze z hasłami typu "od
                        zawsze wierni tylko jednej drużynie, tylko /tu wpisz nazwe hokeistów/" itd.

                        Co do tego obijania po twarzy, wydaję mi się, że przesadzasz i ciągle żyjesz tym
                        co miało miejsce w latach 90, z tego co obserwuje, to nie widzę problemu
                        takiego, że np. idąc z meczu żużlowego w szaliku nie dojdziesz cało do domu, czy
                        stanie Ci się coś wracając z meczu piłkarzy.

                        Sam jestem na Rakowie na każdym meczu i jedyne co można zarzucić kibicom to
                        czasami nadmierny wulgaryzm, ale byłbym hipokrytą gdybym się o to oburzał, bo to
                        by znaczyło, że sam nie przeklinam, a problem przekleństw to nie problem
                        stadionów, tylko polskiego społeczeństwa i niskiej kultury języka wszędzie, w
                        szkole, pracy, wśród nauczycieli, dziennikarzy, polityków.
                        I naprawdę, kto nie wierzy niech przyjdzie, atmosfera jest świetna na meczach, a
                        awantur brak.

                        Mówisz o pobiciach, równie dobrze możesz napisać, że jak dziewczyna zostanie
                        zgwałcona przez faceta, który bywa na meczach Rakowa, to znaczy, że Ci wszyscy
                        kibice to gwałciciele?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka