Lekarz się broni donosząc na swój oddział

31.08.09, 09:59
rodziłam na blachowni w sierpniu i nie mogę nic zarzucić ani lekarzom ani położnym
opieka super położne mile i zawsze chętne do pomocy na lekarzy też nie mogę narzekać w porównaniu z tym co dzieje się w częstochowskich szpitalach
    • Gość: 31anna Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.09, 10:23
      Jestem w szoku.. Rodziłam w Blachowni zaledwie tydzień temu druga córę, zresztą
      pierwszą też tam 3 lata temu. jestem z częstochowy a wybrałam ten właśnie
      szpital bo podobnie jak moja poprzedniczka, nie mogę niczego zarzucić
      personelowi szpitala. Pełen profesjonalizm, serdeczność i opiekuńczość. Fakt
      szpital nie ma super nowoczesnego sprzętu, ale... Co do ordynatora oddziału -
      właściwy człowiek na właściwym miejcu. A p. Betcher - cóż większość położnic
      odetchnęła z ulgą dowiedziawszy się, że nie pracuje już w tym szpitalu..
      Co do pracy innych szpitali częstochowskich - oddziałów połozniczych - rodzące
      traktowane są jak na dworcu - "następna proszę". Gdyby połączyć sprzęt parkitki
      i personel szpitala w Blachowni - byłby to najlepszy chyba szpital na terenie
      Śląska, jeżeli nie Polski.
      • Gość: zdziwiony Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 11:44
        ojej. a mówili że od maja jak będzie w prywatnych rękach pacjenci
        będą głodni i leżeć na podłodze
        • Gość: Antek Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 12:52
          Coś przecież mówić trzeba.
          A żeby bronic własną d...ę tez trzeba coś wymysleć.
      • Gość: ninka Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.09, 13:16
        Zostań przy opinii o szpitalu w Blachowni , bo nie rodziłaś gdzie indziej.Ja chwalę sobie personel z Tysiąclecia.Opieka bardzo dobra i komfortowe warunki.
        • tosia1984 Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział 31.08.09, 13:27
          oczywiście nie rodziłam gdzie indziej,ale moje znajome rodziły i opowiadały jak
          jest w częstochowskich szpitalach
          a wiadomo że każdy będzie chwalił szpital w którym traktowano go z godnością tak
          samo chwalimy lekarzy którzy nam pomogą itd
          • Gość: i co Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 14:16
            ja właśnie mogłabym być jedną z poszkodowanych. Nie wnosiłam
            oskarżenia bo nie mam na to czasu, siły i w ogóle dziękuję Bogu, ze
            zyję. Prawdziwego lekarza-specjalistę poznać po tym, jak sprawdza
            się w trudnych przypadkach. Poza tym, kazdy doktor musi być
            lekarzem, ale nie każdy lekarz moze być doktorem.
    • dagmara1598 Lekarz się broni donosząc na swój oddział 31.08.09, 15:53
      Dr Betcher został z hukiem wyrzucony z pracy za rażące błędy w sztuce
      lekarskiej (dokonał tego nowy dyrektor szpitala).
      Pacjentki przyjęły to z głęboką ulgą. W tej chwili rodzi się coraz więcej
      dzieci na oddziale. Owszem nie każda pacjentka jest zadowolona z pobytu
      podobnie jak w innych częstochowskich oddziałach położniczych - pomimo tego,
      że personel tych oddziałów na pewno robi wszystko aby pacjentki były
      zadowolone. Środowisko lekarskie ma wyrobioną opinię o dr Betcherze i dlatego
      nie moze on nigdzie znalezc pracy i dlatego oprzuca g... wszystko i wszytkich.
      • Gość: Anna Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.prenet.pl 01.09.09, 07:13
        Nie chcę bronić dr Betchera, bo na pewno zachował się nie po koleżeńsku. Ale zauważcie, czy stosunki w środowisku lekarskim są koleżeńskie? Układy w szpitalach to system feudalny i często poniżający. Sądzę, że nie ma dymu bez ognia. Wina na pewno leży po obu stronach.
    • Gość: magda Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 16:29
      rodziłam w Blachowni 20 lat temu ale przeklęłam ten szpital,wprowadzili mi
      zakażenie podczas szycia a stwierdzenie konowała M było cytuję"jest pani młoda i
      może z tego wyjdzie" w tym czasie zmienił się ordynator/zmieniali się co 3
      miesiące/który wyczyścił powtórnie to co spieprzył poprzednik....i żyję,a ten
      pierwszy oczywiście wziął łapówkę
      • Gość: Anka Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 17:18
        To po co mu ją dałaś, winny ten co bierze i ten co daje.
        A potem sie wszyscy dziwia, bo lekarze biorą, ale sami ludzie tego uczą,
        najpierw wręczasz, potem pomawiasz, że wziął łapówkę. Śmieszna jesteś.
      • Gość: Dagmara1598 Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 21:39
        Do Magdy:
        Gdybyś dbała o elementarną higienę w ciąży to nigdy nie zropiała by ci rana po
        szyciu po porodzie zwalanie winy na szpital czy lekarza jest bardzo modne i
        wygodne.Jeżeli masz córkę lub synową to zmuszaj ją w ciąży do codziennych
        zabiegów higienicznych -wanna-prysznic a nie tak jak ty to robiłaś czyli licho
        raz na miesiąc.Nie obrażaj się-zobacz ile płacisz za wodę.
        • Gość: pacjentka Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.net.stream.pl 01.09.09, 07:43
          Rodziłam w blachowni w 2004 i w tym roku. W tym roku leżałam tam też jakiś czas
          w czasie ciąży. Położne tam są idealne. Lekarzom też nie mogę nic zarzucić. Na
          badania nie żałują - jak na przykład zdarzyło się mojej koleżance na mickiewicza
          - ciąża zagrożona, ale badania za drogo kosztują - tak jej wprost powiedzieli.
          Odnośnie patologii ciąży-podczas mojego pobytu był przypadek dziewczyny, którą
          odesłali na parkitkę z powodu braku odpowiedniego wyposażenia oddziału. Prawda,
          że sprzęt przestarzały, ktg położne musiały kontrolować, bo czasem wydruk się
          zacinał. Mam nadzieję, że w końcu w to zainwestują. A z dr betcherem spotkałam
          się podczas mojego porodu w 2004 r - rodziłam dość długo i był on jednym z
          lekarzy którzy w tym czasie mieli dyżur. Zachowywał się bardzo chamsko. Położne
          musiały się go prosić, żeby przyszedł mnie zbadać, jak przyszedł to się nie
          przywitał, nie powiedział co będzie ze mną robił, badał tak, że bolało i na
          koniec zaśmiał się - no to zwiększyłem rozwarcie o centymetr. A obok miał swoją
          prywatną pacjentkę od której odbierał poród i domyślacie się jaki był. Przeszłam
          wówczas dyżury kilku lekarzy i każdy był ok za wyjątkiem właśnie tego.
        • Gość: magda Re: Lekarz się broni donosząc na swój oddział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 12:01
          twój głupi post powalił mnie,ale życzę ci lub twoim bliskim takiej sytuacji
    • Gość: pacjent Lekarz - twój wróg! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 14:56
      Z Interii:
      interia360.pl/artykul/lekarz-twoj-wrog,25081
      ez większego trudu można znaleźć w Internecie przykłady miażdżącej
      krytyki wystosowanej pod adresem lekarzy. Fora internetowe i
      komentarze pod artykułami o tematyce okołomedycznej aż kipią od jadu
      i nienawiści.

      interia360.pl/artykul/lekarz-twoj-wrog/komentarze,25081,,25473647

      ~Wiesiek z TGzakładają stronę internetową i sami wpisują
      podziekowania za wspaniałe leczenie, oddanie
      pacjentowi np." siedzia całą noc przy mnie i
      dziecku", a naprawdę to pijak nie lekarz

      interia360.pl/artykul/lekarz-twoj-wrog/komentarze,25081,,25466745

      Widzieliście lekarza co jeżdzi autobusem do
      pracy? Bo ja nie!!!!Biorą w łape nawet znani i
      niby szanowani profesorowie!!! A i jeszcze jedno
      to coś co nazywacie lekarzami to są absolwęci
      uczelni medycznych a nie lekarze!!!! Lekarze dawno
      już wymarli!!!! Mają nowoczesny sprzęt i jak co
      do czego przyjdzie to i tak g....no wiedzą! A
      dawni lekarze tylko popatrzeli na człowieka i
      już wiedzieli co mu jest!!!


      • Gość: bleble Re: Lekarz - twój wróg! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 15:25
        Autobusami przestali w Polsce jeżdzić uczniowie do zawodówki,a ty chcesz żeby lekarz jeżdził?Ja wolę iść do lekarza wypoczętego......Nie bajdurz człowieku nie widzisz i słyszysz jakie cuda robi dzisiaj medycyna?Nie bądż durnym głąbem!!!
        • Gość: pacjent Re: Lekarz - twój wróg! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 16:35
          To jescze nie powód, żeby zlikwidować autobusy. (Jedzmy gów-no,
          miliony much nie mogą się mylić.) Widocznie uczniów z zawodówek w
          Częstochowie stać bo mają zamożnych rodziców.
          Czy lekarz wypoczęty, czy zmęczony diagnoza powinna być jednakowa.
          Jazda samochodem wcale nie gwarantuje lekarzowi wypoczynku
          W zeszłym roku leżałem w szpitalu na 1000-leciu na oddziale
          laryngologii i widziałem te sfeminizowane cuda medycyny + 1 lekarz
          płci męskiej. W dniu wyjścia ze szpitala sam wypis trwał od
          śniadania do pory obiadowej, chcąc nie chcąc załapełem się na obiad.
          Wiem co i o czym piszę, na potwierdzenie post z sąszedniego wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/w,55,99704204,99706979,Re_do_lekarzy_prosba_o_pomoc_trudna_diagnoza.html
          ...
          ale moje zdanie jest takie żebyś położyła się w szpitalu, czyli
          jakimś ośrodku poza Częstochową,
          bo tu łaskę robią, że w ogóle
          skierują na badania, nie trać tutaj czasu, nie wiem może Kraków albo
          WawA, poszukaj, różnica w opiece nad pacjentem kolosalna, pewnie
          nie we wszystkich, ale możesz wierzyć są szpitale w których leczą i
          nie liczą na kasę



          Gość portalu: bleble napisał(a):
          > Autobusami przestali w Polsce jeżdzić uczniowie do zawodówki, a ty
          > chcesz żeby lekarz jeżdził? Ja wolę iść do lekarza wypoczętego.
          > Nie bajdurz człowieku nie widzisz i słyszysz jakie cuda robi
          > dzisiaj medycyna? Nie bądż durnym głąbem!!!
          • Gość: bleble Re: Lekarz - twój wróg! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 17:59
            Chodzi ci o lekarzy,czy masz problem z kobietami w zawodzie lekarza !??? Ale operacji byś się nie poddał gdyby lekarz był zmęczony??Tak czy owak w twoim przypadku pomogą zioła,coś na nerwy i zawiść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja