Dodaj do ulubionych

Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 18:30
Zawiść przez Pana przemawia redaktorze, niestety.To typowo "polskie" i Pan nie jest wyjątkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: sebazg Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 94.75.121.* 28.10.09, 19:51
      W sprawie szalika wystarczy, że powiedzą przepraszam i to powinno wystarczyć,
      ale Pan redaktor ma swoją teorię, zresztą jak zawsze.
      • Gość: r Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 82.177.130.* 28.10.09, 21:58
        Ot po prostu Jacek Wąglik z 39,5 ;)
        • Gość: do r Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 11:56
          On jest chory na coś? Zobacz jak mu łeb lata. On to kontroluje?
          www.sport.zgora.pl/zuzel/dnowakowski-o-zlocie-falubazu,d17749.html
      • Gość: Niebo Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 00:48
        Wiesz jeden z drugim co to jest ironia? Wiem, trudne słowo :-) Ale czego
        oczekiwać od kibiców żużla?!
    • Gość: kibic Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 22:43
      Nic o Lechii panie Jacku? Nic a nic..? O jej śmiesznych działaczach i
      bajkopisarzu trenerze? Chadzam na Lechie od 20lat, bywało różnie; ale tak zle,
      żenująco śmiesznie i zarazem tragicznie nie było nigdy...Prosze niech pan
      zajmie sie tym tematem, bo ci śmieszni panowie działacze za chwile wszystko
      doszczętnie rozpieprza... Pozdrawiam i trzymam kciuki za pana i pana trafne
      felietony
      • Gość: lechia Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 94.75.121.* 28.10.09, 23:07
        to znczy chodzisz i gówn.. widzisz
        ja chodzę na Lechię też i widuję tam takich gamoni jak ty KIBIC
        jest ich kilku a może i więcej - krzyczą i obrażają kogo popadnie
        na boisku - nawet własną drużynę
        nie są to młodzi panowie i powinni się czegoś w życiu nauczyć
        ale jak widać są ODPORNI NA WIEDZĘ - TRUDNI DO ZAJEB....
    • Gość: kibic Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 23:57
      Do lechia; o czym ty synku do mnie rozmawiasz? Napisałem swoje zdanie, a ty
      mnie wyzywasz i obrażasz. Taki jestes mądry przed klawiaturą? A lekcje juz
      odrobiłeś? Przecież nie musisz się zgadzać z moim zdaniem, masz takie prawo.
      Ale nikt nie dal ci debilu prawa do wyzywania mnie zasmarkany szczeniaku;
      nikogo nie krytykuje i nie mam w zwyczaju obrażac piłkarzy; w Lechii dzieje
      się zle, mam na myśli nieudolnych i nieznających sie na futbolu działaczy
      • Gość: lechia Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.09, 07:09
        wielmożny pan się obraził
        wysokie mniemanie masz o sobie człowieczku
        po pierwsze ty zacząłeś obrażać
        więc ci odpowiedziałem
        a po drugie ty mnie też "obraziłeś"
        ale ja się nie gniewam
        możesz napisać nawet, że jestem głupkiem debilem... cokolwiek
        nie ma to przełożenia na rzeczywistość
        jedno jest pewne takich wszystkowiedzących ślimoków jak ty jest
        trochę
        no i trzeba ich na trybunach tępić
        • Gość: lechia Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.09, 07:12
          piszesz coś pan o trenerze
          to może napisz coś więcej - porównaj go z poprzednim, może porównaj
          skład zespołu z poprzedniej rundy, może wyciągnij wnioski dlaczego
          tak jest
          nie umiesz tego?
          to może przestań choć się czepiać
          • Gość: kryzysik Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 17:33
            czyli po pańskiej reakcji można wnioskować,że jest pan jednym z tych członków
            zarządu którzy nie potrafią znaleźć sponsora od dawien dawna(a ostatniego
            dobrodzieja zrobiliście w ciula,że po sądach chodził za kasą, oczywiście wówczas
            był inny prezes,ale otoczka podobna):(

            Zamiast tracić czas przed klawiaturą raczę iść po sklepach pochodzić i sponsora
            poszukać, lepsze to niż bronienie na siłę swoich racji,chociaż wasze zdanie
            popiera ok 200kibiców(ktorzy jeszcze mają ochotę oglądać tą padakę):(

            Rozumiem,że od stycznia znowu mamy powtórkę z opery mydlanej,czyli jak nie da
            kasy miasto to Lechia przestanie istnieć??:> Mam nadzieje,że teraz prezydent
            kopnie was w dupę, bo dostaliście pomocną dłoń i nic ponad to, żadnych
            dodatkowych sponsorów(nawet tych małych,inaczej Lechia cieszyła by się w mediach
            jak dziecko), czas zacząć samemu pracować na wózek na którym się jedzie:( Poziom
            kultury(bo sport uważam za rodzaj kultury,skoro musi utrzymywać sie ze
            sponsoringu) jaki oferujecie jest na bardzo niskim poziomie,czas albo to zmienić
            albo skończyć(ale nie ciągle za podatników pieniądze, oni muszą na nie ciężko
            zapracować,a te piłkarzyny dostają za nic podobną kasę ):(

            Nie pozdrawiam :)
    • Gość: Satch Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 00:52
      Panie Jacku, to chyba nie ten target, ci idioci z trybun, co oglądają głupkowate
      seriale. Czytam i widzę, że dobrze się Pan bawi posyłając aluzje, a przy okazji
      irytując ludzików o ciasnych umysłach. Pozdrawiam :-)
      • Gość: DD Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:30
        Satch;Do kogo ty to piszesz?Przyjemność ci sprawia że obrażasz tysiące ludzi?Nie
        lubisz tego sportu OK masz takie prawo,ale obrażać tych co mają inne zdanie
        chyba nie.Więcej zrozumienia życzę i kultury na forum.Jeśli chodzi o felieton
        jeden z normalniejszych,jednak uważam że bezczeszczenia symboli nie należy
        ignorować niezależnie czy to będą symbole klubowe czy Państwowe.A tym bardziej
        że są bezczeszczone przez obcokrajowców.
        • Gość: Satch Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:49
          Zobacz wyżej kto obraża, kto przy okazji wcześniejszych felietonów obrażał. A
          przy okazji zobacz jakie jest zdanie o zadufanych, zielonogórskich kibicach
          żużla w Polsce? Zauważ, że prawie żaden z miejscowych dziennikarzy nie pisze
          negatywnie o żużlu, a jak ktoś się odważy to zaraz lecą na niego gromy, albo
          ktoś reaguje jak ty, mówiąc górnolotnie o "bezczeszczeniu symboli". Puknij się w
          łeb. Mam gdzieś te wasze barwy klubowe i w ogóle ich nie szanuje. A cieszę się
          gdy Pan Jacek nabija się z żużlowych fanatyków i doprowadza ich do gorączki.
          Macie swe barwy, Dofchana i TVn, stację telewizyjną dla osób mózgów pozbawionych.
          • Gość: Zibi Re: Wielki Adamek z odważnymi poglądami!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.09, 12:04
            Uglik - jesteś małym człowieczkiem . Własne kompleksy wypełniasz postawą political correct - boli cię, że Adamek nie tylko sprał goliznę na kwaśne jabłko, ale, że jako człowiek ma jaja i jest w stanie przyznać się, że szanuje ojca Rydzyka???
            Właśnie za to go cenię a twoimi GW-nianymi poglądami chorego ateizmu praktycznego, głęboko pogardzam!!!
            • Gość: Zibi Re: Wielki Adamek z odważnymi poglądami!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:07
              Zibi, mój drogi bliźni w wierze, a teraz, jak już ochłonąłeś, rozpędź się i
              pie...ij łbem o ścianę, w imię ojca ch.uj.odyrektora! Szalom!
    • Gość: mike Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 192.193.245.* 29.10.09, 12:07
      Panie Uglik,
      Jest Pan ostatnią osobą, która powinna się zastanawiać czy
      Komarnicki pogratuluje, ciekawe czy Panu przez gardło by przeszło
      pogratulować Dowahanowi...
      • Gość: Kleryk Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:10
        Dowhanowi? A za co? Komarnicki mógł pogratulować zawodnikom. Oni wywalczyli
        medal? Czy ktoś w ogóle pamięta prezesów Falubazu z 1981, 1982, 1985? Raczej
        nie. Więc o ile komuś należy gratulować, to zawodnikom, za ich wyczyn, a to
        chyba w tekście jest.
        • Gość: mike Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 192.193.116.* 29.10.09, 12:24
          Oczywiście Dowhan tylko przeszkadzał, a klub prowadzili zawodnicy...
          Do pewnych rzeczy trzeba mieć jednak klasę,
          Jak już dzisiaj wiemy Komarnicki pogratulował, a Uglik dalej bedzie
          szydził z różowej koszuli Prezesa
          • Gość: Hey, Mike! Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:28
            To było dobre. Dowchan nie przeszkadzał. I całe szczęście. A Mężczyźni nie noszą
            różowych koszul, hahaha
            • Gość: bizon Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 192.193.245.* 29.10.09, 12:48
              może i nie noszą - kwestia mody, niech uglik zajmie się pisaniem o
              modzie, cokolwiek nie napisze i tak bedzie więcej warte niz jego
              pseudofilozoficzne wypociny o sporcie
              • Gość: Lewy Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 13:01
                Ty kolego Bizon więcej wiesz o żużlu i bardziej się nadajesz? No to zgłaszaj
                swoją kandydaturę do jakiejś sportowej gazety i pokaż na co cię stać. Jak ci się
                uda, to się podziel z nami tą nowiną :-)
                • Gość: bizon Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 192.193.116.* 29.10.09, 13:27
                  Widzisz kolego Lewy, nie twierdzę że mam więdzę lub zdolności do
                  pisania artykułów o sporcie, mimo to nietrudno zauwazyć iż każdy
                  artykul popełniony przez Pana Uglika jest strasznie wymęczony, brak
                  mu stylu, lekkości itp. Ale nie to jest najważniejsze, bo jak ktoś
                  chce czytać coś tak słabego to jego sprawa.
                  Moim zdaniem problemem jest to że autor ten wpisuje się czasami
                  swoimi agresywnymi stwierdzeniami na temat Dowhana w retoryke bliską
                  części kibiców i forumowiczów - części tej mniej rozwinietej
                  intelektualnie niestety. Otóz moim zdaniem leczenie kompleksów
                  opluwajac kogoś w artykułach świadczy o poziomie autora. Proponuję
                  wziąc przykład z redaktora F. z GL, który promuje brak agresji w
                  kibicowaniu
                  • Gość: Lewy Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 13:42
                    Tyle że niekiedy autor F. powtarza w czwartek to, co w środę napisał autor U.
                    Spójrz na ostatnie felietony i fragment o Gołocie :-)

                    Po drugie, jesteś ostatnią osobą, pozbawioną kompetencji, żeby oceniać czyjś
                    styl i lekkość. M. in. dlatego, że musiałbyś sam tego chleba popróbować, ale też
                    dlatego, że nie umiesz wychwycić co jest żartem a co powagą i jak większość
                    kibiców żużla uważasz, że autor U. pluje jadem. I właśnie z takich czytelników
                    fajnie jest się pośmiać, bo po każdym felietonie autora U. ... plują jadem :-) I
                    jeszcze jedno. Piszesz, że jak ktoś chce czytać coś tak słabego to jego sprawa.
                    A wiesz kto to czyta co tydzień? TY!!! hahaha Ale się wpieprzyłeś. Wcześniej
                    przemyśl to co zamierzasz napisać hahaha
                    • Gość: bizon Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 192.193.245.* 29.10.09, 14:12
                      jeżli bawią cię żarty o "nierozgarniętych dziennikarzach" to
                      gratuluje poczucia humoru

                      Nie wiem w którym miejscu "pluję jadem", nie obrażam nikogo,
                      poprostu nie jestem fanem "talentu" tego autora i uważam że to jest
                      własciwe miejsce do wyrażenia opini.

                      Jeżeli chodzi o czytanie jego felietonów, przeczytałem kiedys 2 może
                      3 w następstwie czego kolejne omijałem, jednak pamietając ich tresć
                      byłem ciekawy jak inni na tym forum, czy Pan Uglik ma tyle klasy aby
                      pogratulować człowiekowi, którego wielokrotnie obrażał, zamiast tego
                      znalazłem takie zdanie "Ciekawe, czy prezes Komarnicki, z
                      zaprzyjaźnionego Gorzowa, zdobędzie się na przesłanie depeszy
                      gratulacyjnej"

                      Twoje zdanie: "hahaha Ale się wpieprzyłeś" przemilczę...
                      • Gość: Lewy Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 14:28
                        Ja jedno a ty drugie. Dowhanowi nie ma za co gratulować ani dziękować. Jest
                        prezesem, jego sprawa. Dostaje furę kasy od miasta i drugą furę z biletów. To są
                        pewnie 3/4 budżetu.

                        Mówisz o obrażaniu. A panowie z Monty Pythona też obrażali nabijając się na
                        przykład z kościoła?
    • Gość: ZG Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: 80.50.165.* 29.10.09, 13:33
      Ostatnie zdanie w felietonie - palce lizać :)
    • carlitos Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika 30.10.09, 12:58
      A już się łudziłem że przeczytam w końcu: "Przepraszam, nie miałem racji. Gratuluję Dowhanowi zbudowania mistrzowskiej ekipy, przywróceniu historycznej nazwy i przywrócenia Falubazu na najwłaściwsze miejsce - tj. Drużynowego Mistrza Polski."
      Ale gdzie tam, temu panu takie coś nawet do głowy nie przyszło. Pewnie siedział załamany całą niedzielę. Taki fajny felietonik miał już napisany, taka okazja była na wylanie wiadra pomyj na zarząd i klub a tu tak psikus - wygrali i zostali mistrzami Polski. Tragedia.
      • Gość: kolejny pajac Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 13:36
        Carlitos, jesteś kolejnym którego poje.b.ało. Ktoś za tytuł ma gratulować
        Dofhanowi? Wiesz co by prezes powiedział gdyby zawodnikom nie wyszło?
        Powiedziałby że on na motor nie wsiądzie. Więc ewentualna porażka nie jest jego
        winą. Zatem dlaczego jemu gratulować za zwycięstwo? To już bardziej chyba
        trenerom i mechanikom.
        • Gość: Hała Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 13:48
          Dofchan frajerzy zbija na was kapitał!!! Dlaczego mimo ewidentnej kolizji nie
          chce zrezygnować z mandatu radnego? Bo ma gdzieś prawo? Kiedy przestanie być
          prezesem, będzie anonimowy. Kim trzeba być żeby mu dziękować? Chyba Bożydarem N.
          który łbem trzepie jakby te ruchy były pozostałością po robieniu laski hehe
        • carlitos Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika 30.10.09, 18:20
          Widzę, że szanowny pan miłośnik redaktorzyny ma problemy ze zrozumieniem tekstu
          i logicznym wnioskowaniem. Jak sądzisz geniuszu, gdzie by dzisiaj jeździł Rafał
          Dobrucki gdyby nie skuteczne zabiegi tego znienawidzonego przez was Dowhana ?
          Ja ci powiem gdzie - w Stali Gorzów.
          Jak myślisz gdzie byłby dzisiaj Protasiewicz? W Polonii Bydgoszcz. Myślisz że
          kto go przekonał do jazdy dla Falubazu ? Myślisz że Piotrek przyszedł wyłącznie
          dla kasy ? Nie, Bydgoszcz oferowała mu warunki na takim samym poziomie, ale dał
          się przekonać bo uwierzył w Dowhana i jego pomysł zbudowania drużyny w oparciu o
          wychowanków. To Dowhan przyciągnął większość sponsorów do klubu, bez nich nie
          byłoby żadnego medalu.
          A co zrobił dla klubu redaktorzyna ? Bo ja czytałem tylko o "żużlakach"
          zachłannym preziu (ciekawe z czego jak nie z drogich biletów miałby zapłacić
          zawodnikom w czasach kryzysu gdy o sponsorów diabelnie trudno) itp. brednie
          pseudoznawcy. Dla większości zawodników to Dowhan jest gwarantem solidności w
          prowadzeniu klubu i jego wypłacalności. Bez tego zapomnij o nowych gwiazdach w
          drużynie.
          Ale nie lepiej wylewać pomyje na każdego komu udało się coś w życiu zrobić
          (zbudować klub z sukcesami to sztuka, najlepszy dowód jakie to trudne to Gorzów
          i jego zabawny prezes). Taka już mentalność "polactwa" którego szanowny pan jest
          typowym przykładem.


          Gość portalu: kolejny pajac napisał(a):

          > Carlitos, jesteś kolejnym którego poje.b.ało. Ktoś za tytuł ma gratulować
          > Dofhanowi? Wiesz co by prezes powiedział gdyby zawodnikom nie wyszło?
          > Powiedziałby że on na motor nie wsiądzie. Więc ewentualna porażka nie jest jego
          > winą. Zatem dlaczego jemu gratulować za zwycięstwo? To już bardziej chyba
          > trenerom i mechanikom.
          • Gość: xyz Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 22:21
            Ten przydupas Uglika to jakiś wykoślawiony cep zmienia nicki (9razy) i myśli że
            więcej jest takich jak on dupolizów.Weź się wyprostuj koleś.
            • Gość: zzz Re: Zdarzyło się w sobotę - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 00:14
              Jesteś jednym z nich. Znowu zmieniłeś nick :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka