Dodaj do ulubionych

"Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika

IP: 80.48.6.* 02.12.09, 14:47
wszyscy normalni będą mu kibicować,jednak pozostaje nieodparte
wrażenie że Walas mając lepszą ofertę czarował i nieprzestawił
swoich warunków Dowhanowi,licząć że prezes sam się przed nim pokłoni
i sypnie grubszą kasą,gdyby zagrał w otwarte karty mówiąc że ma
ofertę finansową zycia i skłania się do niej(w podobnym tonie mówił
o ofertach jakie dostał Dobrucki) to wówczas myślę spotkałby się z
większym zrozumieniem kibiców, a jedyne co by pozostało po jego
odejściu to żal i ewentualna pretensja do Dowhana że za mało się
starał by utrzymać kapitana.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paker Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 15:13
      Zgadzam się z tym, że nie ma żadnej magii Falubazu. Łaska kibica na pstrym koniu
      jeździ. Gdyby nawet Walas został w Zielonej, a miałby słaby sezon, to by na nim
      psy wieszano i wyzywano od najgorszych. Już nie pamiętacie jak Kurmana tuż przed
      śmiercią na Wrocławskiej wyzywano za to że słabo jeździł? Gdzie była magia
      Falubazu? W du.pie. Dowhan nie miał asa w rękawie, więc Walas poszedł. Nkt sobie
      nie będzie wypruwał żył tylko dlatego, że Dowhan powie, że każdy chce w
      Falubazie jeździć. Na żużel chodzę dla walecznych zawodników, a nie dla
      działaczy, prezesa i jego kiczowatych gości z tefałenu.
    • Gość: Atos "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 16:14
      Rok 2006, 10 listopada. Dziennikarze bydgoskich mediów zebrali się w
      klubie na konferencji prasowej. Razem z władzami klubu czekają na
      Piotra Protasiewicza i jego podpis pod kolejnym kontraktem z
      Polonią. Prezes klubu zapewnia: wszystko dogadane, warunki ustalone,
      łapki uściśnięte. A potem szok: w tym samym czasie, kiedy na
      konferencji prasowej działacze bydgoskiego klubu opowiadali
      dziennikarzom o pierdołach z życia klubu, “Pepe” był w drodze do
      Zielonej Góry. O tym, że podpisał kontrakt z Falubazem prezes
      Polonii dowiedział się ze strony internetowej zawodnika. Robert
      Dowhan, prezes zielonogórskiego klubu, musiał być wtedy z siebie
      zadowolony. I słusznie. Ściągnął do klubu wychowanka, został autorem
      jednego z hitów transferowych tamtej zimy. Dla Polonii skończyło się
      kiepsko. Na miejsce Protasa nie udało się ściągnąć nikogo
      sensownego, a bydgoska drużyna – po barażach z ZKŻ Zielona Góra – z
      hukiem spadła do I ligi. Rok 2009, listopad. “Grzegorz Walasek
      wzmocni Polonię” – piszemy. To już przesądzone. Bydgoski klub
      wyciągnął z Zielonej Góry kapitana złotej drużyny sezonu 2009. Za
      duże pieniądze (choć to już temat na zupełnie inną opowieść) i dość
      niespodziewanie. Czy na pewno? Oświadczenia Dowhana i Walaska
      przypominają te sprzed trzech lat: gromy padające ze Sportowej i
      konferencja prasowa Protasiewicza w podbydgoskim Osielsku. I w
      jednym i w drugim przypadku trudno oprzeć się wrażeniu, że sprawa ma
      drugie dno. Że oświadczenia, emocjonalne z jednej strony i
      lakoniczne z drugiej, to tylko tyle, ile mamy wiedzieć. A drugie dno
      zostanie między zainteresowanymi. Tym bardziej zabawna jest postawa
      Dowhana, który zachowuje się teraz jak dziecko, któremu w
      piaskownicy koledzy zabrali zabawkę. – Oni nam asa, my im jokera –
      ogłasza, wygrażając Polonii rewanżem za Walaska i sugerując
      wyciagnięcie z Bydgoszczy Emila Sajfutdinowa. No, a kto zaczął?
    • carlitos "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika 02.12.09, 22:38
      Widzę że redaktorzyna wyciągnął wersję nr 2 swoich cotygodniowych wypocin. Wersja nr 1 brzmiała mniej więcej tak: "Prezio po raz kolejny uległ szantażowi swojego kolesia Walaska, tego fałszywego kapitana, który raz już nas zdradził i poszedł do Częstochowy. Różowa koszka zgodził się podpisać z nim kontrakt na bajońskie sumy (ptaszki śpiewają że 1,5 mln). I za co to wszystko?, tak tak kochani kibice za nasze pieniądze. W końcu prezio raczy nas najdroższymi biletami w Polsce. Teraz już wiemy gdzie idzie ta kasa. A Greg kasa fiskalna Walasek i tak nas zdradzi i pewnie za rok pójdzie do innego klubu. Kasa misiu kasa".
      Co panie redaktorzyno tak brzmiała alternatywna wersja? Ja do dzisiaj nie usłyszałem od pana "Gratuluję Zawodnikom Falubazu największego sukcesu od 18 lat. Gratuluję Prezesowi zbudowania mistrzowskiej drużyny". Pewnie się nie doczekam bo redaktorzyna do dzisiaj opłakuje porażkę Unibaxu w finale...
          • carlitos Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika 02.12.09, 23:54
            A kto wyzywa Walaska ? Jacyś zakompleksieni gó...arze, którzy nie mają zielonego pojęcia o co chodzi w tym biznesie. Ja Grześkowi życzę jak najlepiej, niech mu się w Bydgoszczy powodzi. Nie zauważyłem jakiegoś ataku chamstwa względem niego. Kibice Falubazu nie zachowują się jak masa buraków z Bydgoszczy gdy Protas postanowił wrócić do rodzinnego miasta, więc ględzenie redaktorzyny jest jak prawie zawsze bezsensowne.
            Aha: redaktorzyna nawet co co powodów odejścia Walaska nie ma racji. Wcale nie poszło wyłącznie o kasę. Walasek boi się że Zengota wygryzie go z pierwszego składu. Chciał dużo kasy zagwarantowanej za sam podpis, na wypadek gdyby nie udało mu się wywalczyć tych pieniędzy na torze (wiadomo, 1-2 słabe występy i zostałby zastąpiony przez Zengiego czy PUKa). W Bydgoszczy ma zagwarantowane starty w pierwszej drużynie. Tam nie ma komu go ze składu wygryźć. Ot cała zagadka. Zresztą klubowi też wcale nie zależało specjalnie na jego zatrzymaniu. Z roku na rok był słabszy, ten sposób prowadzenia motocykla gdy wchodzi w łuk, całą prędkość wytracał. Nie potrafił jeździć w parze, wystarczy przypomnieć ile biegów nam przerżnął po 1-5 gdy po wygranym starcie pakował Zengotę w bandę zamiast pilnować kraweżnika. Jego zatrzymanie kosztowałoby ok. 1,5 mln za sezon. Wystarczy dołożyć 300 tys. i mamy Hancocka a klasa obu zawodników nieporównywalna.
            • Gość: Hehe Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 00:03
              Może w większości zielonogórzanie nie są burakami, ale ty tak. Spójrz na swoje
              wyzwiska. I nie musisz różnych nicków używać tutaj oraz na sportsboard. Kim
              jesteś? Wyrocznią? Nie chodzi tu o forsę tylko i wyłącznie, ale o to jak ty,
              zasrany falubaziaku, i tobie podobni, odnosicie się do ludzi. Jeszcze niedawno
              Walaska na rękach nosiłeś, a dzisiaj już masz go gdzieś. Inni wyzywają. Zobacz
              na Sportowe Fakty, zobacz na swój sportsboard. Gdybym tobie zaoferował 500 tys
              złotych, to byłbyś wiernym jak pies kibicem Stali Gorzów. Ot, cała wasza magia
              :) Nikomu nic do tego co Walasek robi, i jakiego pracodawce wybiera.
              • carlitos Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika 03.12.09, 10:32
                Chłopcze jeśli ktoś tu kogoś obraża to ty mnie. Niby jakich wyzwisk użyłem ? To
                że nobilituję autora tego felietonu i nazywam go "redaktorzyną" chociaż i na to
                nie zasługuje ? Grześkowi Walaskowi podziękowałem za te lata w Falubazie i za
                DMP. A że odchodzi z Falubazu to mnie ani trochę nie martwi. Dzięki temu możemy
                sprowadzić jeszcze mocniejszego zawodnika. Grzesiek odszedł z powodów o których
                napisałem i ja je rozumiem. A ty dzieciaku naucz się czytać ze zrozumieniem
                zanim zaczniesz kogoś obrażać. Na żadnym sportsboard nie mam nawet konta i nigdy
                jednego posta tam nie napisałem, więc nie utożsamiaj mnie z całym "internetem".

                PS - dzieciak z Gorzowa obrońcą Uglika, czyż to nie znamienne ? :)
    • Gość: Piotrek "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 08:31
      Ten artykuł to nieporozumienie. Abstrahując od wszelkich uchybień językowych, redaktor Uglik najwyraźniej nie chce (lub nie potrafi) zrozumieć budowania postaw na komponencie emocjonalnym, które bynajmniej nie jest oznaką "społecznej choroby". Komentowanie wydarzeń w internecie - na forach - służy głównie odreagowaniu i uzewnętrznieniu emocji. Prawda wygląda tak: nie znam nikogo, kogo by nie dotknęło odejście Grześka. Nagonka na Walaska i Dowhana jest wynikiem tego, że tak naprawdę nigdy nie dowiemy się prawdy. Prawda pewnie leży pośrodku, a traktowanie wypowiedzi internautów jako merytorycznych argumentów z którymi można polemizować do tego stopnia aby pisać felieton, jest co najmniej nieporozumieniem. Jestem rozczarowany brakiem refleksyjności red. Jacka Uglika.
      • Gość: Motyl Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 09:22
        Piotrek, kochana, refleksyjna, poetyczna istota, dbająca o językową spójność
        wypowiedzi. Mam ci nie mówiła, że sam jesteś nieporozumieniem? Umiesz czytać ze
        zrozumieniem? (przepraszam za rymy). Komponent emocjonalny? Piszesz jak stary
        onanista. Magia, gdy jej nie przystopować, zmienia się powoli w terror tzw.
        pikników. Patrz: Warszawa. U nas już pojawiły się "komponenty", gdy magiczna
        mniejszość zabraniała swego czasu dopingować drużynę mniejszości. Tłumaczysz
        czego wynikiem jest nagonka na Walaska. A powiedz mi, czy ona powinna mieć
        miejsce, a jeśli ma miejsce, to powinna spotkać się z takim brakiem
        refleksyjności jak w twoim poście? Spójrz co ci "odreagowujący" wypisują na
        przykład na forum Lubuskiej. Będziesz reagował niczym ksiądz proboszcz dopiero
        jak się jakaś krzywda wydarzy? Wiedz, że magiczni kibice, tzw. fanatycy w
        miastach większych od Zielonej, jak Kraków, czy Kielce, dopuszczają się..
        morderstw. Bardzo, Piotrze realnych. Niestety. Dowhan nie powinien ulegać grupie
        kibiców, ani grupy kibiców podpuszczać wypowiedziami, tylko dlatego, że oni
        przygotowują oprawy. Przygotowują, to dobrze. Ale żadne przywileje im się z tego
        tytułu nie należą. A słyszę, że próbują opanować dla siebie pierwszy łuk na
        stadionie. Jakim prawem? Chcą mieć żyletę? To czekam na zielonogórskie ITI.
        • Gość: Piotrek Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 10:23
          Piotrek, kochana, refleksyjna, poetyczna istota, dbająca o językową spójność
          wypowiedzi.


          Dziękuję za złośliwość.

          Mam ci nie mówiła, że sam jesteś nieporozumieniem? Umiesz czytać ze
          zrozumieniem? (przepraszam za rymy).


          ...

          Komponent emocjonalny? Piszesz jak stary onanista.

          Chyba nie umiem czytać ze zrozumieniem. Co ma budowanie postaw do onanizmu??

          Magia, gdy jej nie przystopować, zmienia się powoli w terror tzw.
          pikników. Patrz: Warszawa. U nas już pojawiły się "komponenty", gdy magiczna
          mniejszość zabraniała swego czasu dopingować drużynę mniejszości.


          Zgadzam się z Tobą. Jednak na forach internetowych nie wypowiada się jedynie
          "magiczna mniejszość".


          Tłumaczysz czego wynikiem jest nagonka na Walaska. A powiedz mi, czy ona powinna
          mieć miejsce, a jeśli ma miejsce, to powinna spotkać się z takim brakiem
          refleksyjności jak w twoim poście? Spójrz co ci "odreagowujący" wypisują na
          przykład na forum Lubuskiej.


          Nagonka dotyczy zarówno Walaska, jak i Dowhana. Na forum GL pojawiają się
          różne komentarze. Jedni winią Walaska, drudzy Dowhana, niektórzy podają się za
          apologetów jednego i drugiego stanowiska. Moja refleksja dotyczyła stanowiska p.
          Jacka Uglika.


          Będziesz reagował niczym ksiądz proboszcz dopiero jak się jakaś krzywda
          wydarzy? Wiedz, że magiczni kibice, tzw. fanatycy w
          miastach większych od Zielonej, jak Kraków, czy Kielce, dopuszczają się
          morderstw. Bardzo, Piotrze realnych.

          Mówimy jednak o Zielonej Górze. Wstrzymajmy się na razie z wizjonerstwem.
          Ekstrapolacja nie zawsze się sprawdza. Działając prewencyjnie można wyrządzić
          komuś krzywdę. Księdzem proboszczem nie jestem i nie zamierzam grzmieć z ambony.


          Niestety. Dowhan nie powinien ulegać grupie kibiców, ani grupy kibiców
          podpuszczać wypowiedziami, tylko dlatego, że oni przygotowują oprawy.


          Z tym również się zgadzam. Dowhan kreuje swój wizerunek kosztem Walaska.
          Dlatego również staje się obiektem nagonki.


          Przygotowują, to dobrze. Ale żadne przywileje im się z tego tytułu nie
          należą. A słyszę, że próbują opanować dla siebie pierwszy łuk na stadionie.
          Jakim prawem? Chcą mieć żyletę? To czekam na zielonogórskie ITI.


          To wykracza poza mój komentarz. Zgodzę się z tym, że przywileje nie należą się
          za przygotowywanie opraw. Mówiłem jednak o szerszej publiczności. Nikt, kogo
          miałem na myśli pisząc swój komentarz, nie należy do kibiców z pierwszego łuku.



          A i jeszcze jedno. Nie zauważyłem, że napisałeś: "prawda wygląda tak...". Już
          mam pewność, że jesteś księdzem :-) Wieszcz dalej pomazańcu boży!


          Bardzo nieprzyjemne pozbawianie wypowiedzi jej kontekstu. Wypaczenie. Podobną
          technikę stosowała Inkwizycja (skoro jesteśmy w analogiach klerykalnych) oraz
          aparat PRL. Takie zachowanie nie przystoi...


          Pozdrowienia Motylu
      • Gość: Motyl Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 13:56
        redaktor Uglik najwyraźniej nie chce (lub nie potrafi) zrozumieć budowania
        postaw na komponencie emocjonalnym, które bynajmniej nie jest oznaką "społecznej
        choroby".

        WIĘC, KOCHANY PIOTRUNIU, WYJAŚNIJ NAM, CZYTELNIKOM SPRAGNIONYM PRAWDY, NA CZYM
        POLEGA BUDOWANIE POSTAW NA KOMPONENCIE? OBAWIAM SIĘ, ŻE SOBIE COŚ ROISZ, I NIE
        BARDZO REGUJESZ NA TREŚĆ FELIETONU. ALE DALEJ, TŁUMACZ!

        Prawda wygląda tak: nie znam nikogo, kogo by nie dotknęło odejście Grześka.

        A JA ZNAM WIELU TAKICH, KTÓRZY MAJĄ GDZIEŚ ŻUŻEL, FALUBAZ I WALASKA. I CO? CO Z
        TWOJĄ PRAWDĄ BIEDNY CHŁOPINO?


        a traktowanie wypowiedzi internautów jako merytorycznych argumentów z którymi
        można polemizować do tego stopnia aby pisać felieton, jest co najmniej
        nieporozumieniem.

        GDZIE TY WIDZISZ, ŻE WYPOWIEDZI INTERNAUTÓW STANOWIĄ MERYTORYCZNE TŁO DO
        DYSKUSJI? TY TO WIDZISZ. ALE TO TWÓJ, PIOTRECZKU, PROBLEM.
        CO TY TAM SOBIE EKSTRAPOLUJESZ W SPODNIACH PRZY LEKTURZE?WYPOWIEDZI INTERNAUTÓW
        TO PRETEKST I FAKT. LUBISZ ZAMIATAĆ PROBLEMY POD DYWAN?
        TEGO CIĘ W DOMU NAUCZONO?
        • Gość: Piotrek Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 17:45
          Zacznijmy od końca: nie czytasz tego, co piszę. Wypowiedzi internautów nie mogą stanowić merytorycznego materiału do felietonu - nie będę się powtarzał...

          Ja też znam wielu takich, którzy mają gdzieś żużel, Falubaz i Walaska. Prawda nie ma tutaj nic do rzeczy.

          Jeśli chodzi o budowanie postaw na komponencie emocjonalnym - jest to wiedza leżąca obecnie na ulicy (biorąc pod uwagę dostęp do informacji). Niepokoi mnie tym bardziej fakt, że red. Uglik posiada tytuł doktora filozofii... Nie mam zamiaru nauczać innych ex cathedra. Mogę polecić lektury, jeśli masz ochotę się dokształcać. Wolę pogadać - pod warunkiem, że będzie o czym.

          Pozdrowienia
          Piotrek

          PS Co do Twoich ciągot do onanizmu: słyszałeś kiedyś o projekcji? Taki mechanizm obronny...

          P.
    • Gość: Gregory House "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.12.09, 16:48
      Chorobliwe ambicje Dowhana przejawiające się m.in. w chęci "wyrwania
      jokera" Polonii za każdą cenę, w całej rozciągłości ujawniły małość i
      mściwość jego natury.
      Ma Pan rację, Panie Redaktorze, ten facet myśli tylko o doraźnych
      korzyściach budujących jego prywatny wizerunek zielonogórskiego zbawcy
      i dobroczyńcy a jego wystąpienia na sesjach Rady Miasta trącą
      prymitywizmem (przypomnę: wycinka drzew koło Palmiarni i skojarzenie
      św. Urbana z Jerzym Urbanem).
      • Gość: DD Re: "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 17:37
        Hehe dobre sobie,jeszcze nie przeczytałem obiektywnego art red Uglika,Jeśli o
        Falubazie pisze to tylko krytyka.Męczy tymi felietonami wszystkich w koło,Atak
        na klub a prezesa w szczególności czy jest za co czy nie.Ja rozumiem że nie
        wszystko było czy jest OK wtedy owszem można wygarnąć,ale trzeba też zauważać i
        ew pochwalać jak jest OK.Trzeba widzieć plusy i minusy wtedy taka krytyka może
        coś pomóc a tak to se może pisać do bólu,każdy wie że nie obiektywizm to jedna
        ze stron. Teraz nie dość że atakuje klub to zaatakował jeszcze kibiców bo jakaś
        tam część ich źle pisze o Walasku.A sam co o nim i innych zawodnikach pisał?co
        pamięć zawodzi?Każdy widzi sprawę po swojemu i ma prawo wyrazić swoją opinię,
        czy nawet żal na forum,to niczego nie dowodzi że ktoś jest wyboczonym
        fanatykiem.Zresztą ile jest tych niby fanatycznych wpisów 50,100,//?jak to się
        ma do 10000?Tak że spokojnie panie red nie jesteśmy zaślepieni wiemy i widzimy
        trochę inaczej jak pan próbuje nas tu podsumować.
    • Gość: marcin "Przyjaciele" Walaska - felieton Jacka Uglika IP: 94.75.121.* 03.12.09, 17:44
      jaki,s Ty wielce rozważny to tylko sport ojojojojo ma prawo idz na
      pilke lubisz to jedna korupcja i brak zaangażowania i szcerosci i
      tak ma być w żużlu !!!!!!!!!!! tak tak kocha falubaz walasek wielki
      kapitan wychowanek noszony na rekach na kompletnie gdzies klub i
      kibioców to zwykłe kłamsta przywiazanie do klubu niech lepiej idzie
      do fabryki pracowac łach jeden za 1500 zł przelewa mu sie w dupie od
      tej forsy kompletnie ma gdzies magie klubu i nas kibiców teraz z
      przyjemnoscia zwiezie do 1 ligi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka