Dodaj do ulubionych

Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy wi...

IP: 150.254.196.* 13.01.11, 11:34
ja np.na zuzel chodzilem od 40 lat ale niestety w takiej sytuacji nie wydam juz na stal ani zlotowki!!!!to ze ten sport upada to widac ale ze w gorzowie upadaja inne sporty to smutne.przypuszczam ze jedrzejczak gdyby byly wybory za miesiac przegralby z kretesem!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: thebird Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 13:04
      Strasznie facet nie lubi Komarnickiego i jego kolegów .
      Całe szczeście, że Komarnicki ma poparcie kibiców i co najwazniesze sponsorów .
      Może go nie lubi za medialność ?
      Jeden i drugi występuje w mediach ,nawet ogólnopolskichtlylko że komarnicki jako opacznośc żużla i mistrza świata mec. jako obrońca jakiegoś zdegenerowanego bandyty .
      Różnica zasadnicza .
      Mec. weźmie udział w balu na rzecz hospicjum organizowanym przez Komarnickiego ?
      • blic Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy 14.01.11, 00:33
        Gość portalu: thebird napisał(a):

        > Strasznie facet nie lubi Komarnickiego i jego kolegów .

        Przykład narodowo socjalistycznej metody rozmowy:
        - Nie powinien Pan przechodzic przez ulicę na czerwonym świetle.
        - Bardzo Pan nie lubi samochodów.

        Weź se, chopie, zrób lobotomię.
    • Gość: ceoll Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy wi... IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 14:06
      Pan Synowiec nie racji. To przecież radni podejmują ostateczną decyzję w sprawie przeznaczenia środków finansowych na poszczególne działy, w tym na wspieranie sportu. Synowiec nie może darować aktualnym włodarzom gorzowskiego żużla sukcesów - wybudowania wspaniałego stadionu, stworzenia solidnych podstaw dla funkcjonowania klubu. Czym był okres, w którym klubem rządził Pan Synowiec, wszyscy wiemy. A tak pozostały kompleksy i drobne złośliwości.
      • Gość: joe_black Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 16:18
        jakich sukcesow sie pytam? 6 miejsca to sa sukcesy?za taka kase???? Komarnicki moze buty czyscic Synowcowi jezeli chodzi o sukcesy na niwie sportowej. Ze kolega (Tadeusz J) koledze (Wladyslaw K.) podarowal stadion, ktory bedzie budowany przez firme w ktorej lapy macza kolega-SUKCES NIESAMOWITY za ktory powinien sie zabrac odpowiedni organ scigania...Sukcesy-ilu gorzowian startuje u Komarnickiego?Za Synowca bylo chyba wiecej wychowankow...Zreszta to jest marginalny sport, a impreza GP to w swiecie sportu mniej znaczy niz MŚ w szybownictwie, wiec wydawanie tylu miejscich pieniedzy to SKANDAL...Ale mieszkaja w tym miescie w wiekszosci prymitywy, ktorzy sadza ze to jest cos! "Ze oczy Swiata bede zwrocone na Gorzow" zal mi tych wszystkich osob, chyba za duzo taniego wina w mozg walily...
      • Gość: gocha Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 18:32
        Gość portalu: ceoll napisał(a): Synowiec nie może darować aktualnym włodarzom gorzowskiego żużla sukcesów - wybudowania wspaniałego stadionu,
        -----Ty tak zawsze masz,czy tylko teraz rozum cię opuścił!Co nazywasz sukcesem i czyim?Zrozum chłopie,że wszystko co się w tym kraju,mieście buduje,to nie za pieniądze premiera,ministra,prezydenta, wójta czy panów od żużla tylko za PIENIĄDZE PODATNIKÓW czyli NASZE!A ci,którym powierzyliśmy urzędy i swoje pieniądze z podatków po prostu,mają bezwzględny obowiązek wykonywać to, co do nich należy! Za to im (i to czy bardzo dobrze) płacimy!Więc za co te peany? Czy w końcu ten naród zrozumie,że PAŃSTWO to nie ma MY i ONI i ,że MY to nie poddani,a ONI to nie władcy absolutni?Dopóki masa społeczna tego nie zrozumie i wszystko co robi urzędnik państwowy czy samorządowy (prezydent,wójt,burmistrz) nazywać będzie SUKCESEM, dopóty owi "ONI" będą nazywać swoich pracodawców-podatników :"ciemny lud","obszczymurki" itp.
      • Gość: Leon Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 14:49
        moment, czy pan Jerzy nie jest radnym? czyli ta sprawa nie lezy poczesci w Panskich rekach, oby pan rownie donosnie grzmial na radzie miasta jak w mediach i niech Pan przestanie straszyc ludzi żużlem tylko wezmie sie do roboty niech zostanie Pan prezesem np siatkarzy i niech Pan rozbuja te dyscypline, zalatwi sponsorow a nie gdacze na lewo i prawo! Czy to nie Pan wypowiadal sie ze trzeba ukrucic dotacje z miasta, ukrucic tylko Stali czy wszystkim, bo jak wszystkim to co z pozostalymi dyscyplinami, bo jakos o zuzel jestem dziwnie spokojny.
    • Gość: dziad_wawelski nie męczcie już ludzi lamentami IP: 188.125.236.* 13.01.11, 16:46
      Powiem tak. ROBI mi sie niebobrze już jak czytam te NIE KOŃCZĄCE SIE PŁACZE I LAMENTY!
      Od kilkunastu dni pojawiają sie w GW artykuły m.in Panów Klimczaka, Siałkowskiego Synowca a nawet byłego piłkarza, który nagle "przemówił", w sprawie "powolnej smierci sportu gorzowskiego! Ludzie!!! Nie dajmy sie zwariować!!!
      Faktycznie Gorzów to specyficzne miasto - kiedy jednym sie powodzi inni zazdroszczą (bo są nieudolni)!
      A czy to Komarnicki buduje sobie stadion? A czy to Jedrzezjczak buduje sobie statdion? A moze
      "Adaś wirażowy" buduje sobie stadion? NIE!!!!!! To my ludzie z Gorzowa GO budujemy !!!
      Poprzez wybory! Wybierając radnych a ci z kolei głosując nad budżetem!!!!! Ludzie zrozumcie to !! I Pan Panie Synowiec, który miał juz okazje rządzenia żuzlem ! Miał Pan okazję zbudowac stadion, miał Pan okazje zorganizowac Grand Prix itd - ALE PAN tego nie zrobił BO PAN JESTES NIEUDOLNY, NIEZARADNY, MAŁO BŁYSKOTLIWY a może i "chyba za słaby łeb do wódki" (to tez trzeba mieć żeby cos osiągnąć głownie w rządzeniu). Dotyczy to LUDZIE wszystkich tychy Prezesów "pożal sie BOZE " umierających sportów w Gorzowie.
      A sprawa jest banalnie prosta:

      1. trzeba skończyć z czekaniem na pieniążki "od miasta" , jakbywało to w ostatnich latach
      2. trzeba ruszyć "zad" i szukac pieniedzy u sponsorów, organizowac sklepy internetowe ze zdjeciami zawodników, ich żon , jeśli to przyniesie skutek :-), itp
      Menadżerowie , Prezesi czy Kierownicy Druzyn nie są od odcinania kuponów i brania kasy , płaczenia, lametowania, tworzenia wirtualnych pieniedzy
      3. trzeba po prostu chcieć . "walić drzwiami i oknami" . tyle i aż tyle

      Skończcie juz straszyć ludzi żuzlem i wywierać presję , że przyczyniają sie do smierci innych dyscyplin (panowie dziennikarze i Pan Mecenasie). Zajmijcie sie naprawde innymi sprawami, skoro to i tak nic nie da.
      Zuzel był, jest i bedzie w Gorzowie.
      • rafi1015 Re: nie męczcie już ludzi lamentami 13.01.11, 17:02
        W pełni się z Panem mecenasem Synowcem zgadzam. Żużel i "nierób publiczny" Jędrzejczak - via chłop z Chwalęcic - doprowadził do zniszczenia wszystkiego najlepszego co było w tym mieście, czyli sportu halowego. Niedługo będziemy znani jako miasto z tego, że jest stadion żużlowy dla koni, prezydent ma zarzuty prokuratorskie oraz ze sterty śmieci i dziurawych ulic.
        • Gość: zenon Re: nie męczcie już ludzi lamentami IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 18:42
          Brawo Panie Jerzy- 100% racji!Upatruję w Panu wielką szansę i nadzieję,że w Radzie Miasta dzięki Panu zapanuje nowy styl sprawowania funkcji radnego ,że zagości wreszcie zdrowy rozsądek i troska o dobro miasta i mieszkańców.Że nie będzie klakierstwa,dyscypliny partyjnej (klubowej) czy załatwiania partykularnych,prywatnych lub partyjnych interesów. Trzymam kciuki za taki model władzy samorządowej!!!
      • Gość: kibic maniek Re: nie męczcie już ludzi lamentami IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.01.11, 17:22
        Tak żużel będzie do czasu jak im się wyjara paliwo a to nastąpi najpóżniej za 4 lata (T.J ma nie kandydować i chwała mu za to). Piszesz tu że należy ruszyć dupę i szukać sponsorów. Masz rację tylko takich już w Gorzowie nie znajdziesz ponieważ wszyscy którzy chcą utrzymać swoją firmę i mieć pracę mają już ręce wykręcone przez komarnickiego.Doją z nich haracz na swój żużel.Firmy z poza Gorzowa przechwytuje T.J i wskazuje im jedyną słuszną drogę do zarobienia pieniędzy w swoim mieście.Sport to nie tylko profesjonalne drużyny seniorów(no ale skąd możesz to wiedzieć przecież jesteś kibicem żużla) ale również grupy młodzieżowe oraz my ludzie,którzy spotykamy się po pracy żeby sobie pograć i porozmawiać o naszym gorzowskim sporcie(ale ty kibic żużla pewnie po pracy jeżdzisz na motorze i inny sport cię nie interesuje).Pracujemy w tym mieście płacimy podatki wybieramy swoich włodarzy(nie zawsze dobrze) ale też mamy rodziny i chcemy normalnie żyć w naszym mieście.
      • Gość: Spieprzaj dziadu Re: nie męczcie już ludzi lamentami IP: 46.134.101.* 13.01.11, 18:54
        Ciekawe gdzie by byla teraz stal gdyby nie prezesik i prezydent. Stadion dostali i beda z niego czerpac zyski matole, z GP to samo. To co ty mi tu z jakimis dzialaczami wyjezdzasz baranie. Jakby sobie sami za to wszystko zaplacili to by mozna powiedziec ze dzialacze. A jak polowa budzetu pochodzi od dotacji z miasta, a druga od sponsorow ktorzy musza zaplacic haracz zeby sie podlizac prezydentowi i moc prowadzic biznes w gorzowie (bo inaczej to klody pod nogi), to kto tu jest slabym dzialaczem? To i tak sukces ze takim koszykarkom udalo sie tak dlugo przetrwac i zalatwiac sponsorow mimo jawnej niechecie prezia. Widac nie wszyscy sa idiotami i chca mu w du.pe wlazic.

        Dlatego powiem krotko: Spieprzaj dziadu
        • Gość: olo buahahahah IP: *.147.6.12.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.01.11, 22:14
          Stal Gorzow znakomicie przyciąga biznes bo wszyscy boją się prezydenta... większej bzdury dawno nie słyszałem.
          Kibice żużla to znakomity produkt docelowy. Średnia 9,5tys widzów na mecz, widzów którzy w większości są potencjalnymi klientami firm bo są tam całe rodziny. 300 łysych debili na meczy GKP palących flagi nie są żadnym klientem i nigdy nie będzie więc reklamowanie się i identyfikowanie z tym klubem to antyreklama i wie o tym każde dziecko w mieście. Koszykówka? Owszem ale w tym wypadku ten sport interesuje jakies 5% mieszkańców, więc automatycznie żadna firma nie będzie zainteresowana (za wyłączeniem KSSSE, która jest tworem regionalnym któremu nie zależy na klientach i jest właściwie mecensaem tego sportu w Gorzowie.

          Największym wrogiem i problemen gorzowskiego sportu jest fakt iż żużel prześlignął wszystkie sporty o dekadę jeśli chodzi o marketing, podejście do kibiców oraz ofertę dla reklamodawców (wystraczy spojrzeć na przygotowanie storny czy akcje marketingowe w przedszkolach na ulicach itp.). Działacze innych sportów drzemią sobie poskojnie w komunizmie i z oburzeniem tupią bo chcą kasę za frajer i śnią o upadku żużla. Pora się obudzić panowie!!!
          • Gość: TYLKO SPORT Re: buahahahah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.11, 01:30
            nie wiem po co miłośnicy żużla tak napinają się do czerwoności, bronicie przegranej sprawy.cały układ Jędrzejczak - Komarnicki (+reszta)niedługo się rozleci, bo jeden z Panów zmieni miejsce tymczasowego pobytu. zostanie popiół i zgliszcza -ciekawy, który z zawodników bedzie umierał za Gorzów, nawet wychowankowie nie zostaną, największy żal że stadion zostanie pusty- nikt w euforii nie pomyślał o stadionie wielofunkcyjnym - przecież w XXI wieku nikt nie buduje stadionów dla jednej dyscypliny. Zawsze bylismy głupcami. szczerze podziwiam Pana Władka za efekty działań, i nawet rozumiem że nie powie wprost że gdyby nie pieniądze publiczne w Gorzowie zuzla nie byłoby dawno - bo by musial zapaść się pod ziemię ze wstydu, ile to kasy. najbardziej drazni te manipulowanie , tajenie faktów, jakieś przelewy z miasta na konto fundacji żuzlowej, o których mało kto wie???
            a gorzow starzeje się, umiera, ilu mlodych zostanie tylko wylącznie w gorzowie po to żeby oglądać przez 4 m-ce żużel na żywo, a co jego dzieci będę robić po szkole- jeżdzić na żużlu?,wszystkie dzieci pójdą do szkółki żużlowej?,najgorsze jest że jesli nie będzie pieniędzy na sport dzieci i młodzieży i wsparcie dla najlepszych sportowców rodem z gorzowa-to staniemy się takim miastem jak Krzyż albo Kutno(wróć, oni mają przynajmniej ruch na dworcu kolejowym).
            Prezydent wywołał ogromną dyskusję- myślę że to b.dobrze- ten ferment musi sie w koncu oczyścić, trzeba ustalic jasne i czytelne zasady wsparcia dla najlepszych,praca z mlodzieżą to podstawa, sponsorzy sa tylko nigdy nie wejdą w taki uklad jeżeli wszystko zalezy nie od wynikow tylko :
            1.układu?
            2.strachu?
            3.braku kompetencji?
            miejskich radnych i wiekszości działaczy sportowych w tym mieście

            szkoda tylko najmlodszych gorzowiaków jak im psujemy to miasto.
      • Gość: janek Re: nie męczcie już ludzi lamentami IP: *.gorzow.mm.pl 13.01.11, 21:55
        Gość portalu: dziad_wawelski napisał(a):
        > Od kilkunastu dni pojawiają sie w GW artykuły m.in Panów Klimczaka, Siałkowski
        > ego Synowca a nawet byłego piłkarza, który nagle "przemówił", w sprawie "powol
        > nej smierci sportu gorzowskiego! Ludzie!!! Nie dajmy sie zwariować!!!
        > Faktycznie Gorzów to specyficzne miasto - kiedy jednym sie powodzi inni zazdros
        > zczą (bo są nieudolni)!
        > A czy to Komarnicki buduje sobie stadion? A czy to Jedrzezjczak buduje sobie st
        > atdion? A moze
        > "Adaś wirażowy" buduje sobie stadion? NIE!!!!!! To my ludzie z Gorzowa GO budu
        > jemy !!!

        Klimczak i Siałkowski to dziennikarze zajmujący się na co dzień całym sportem gorzowskim, w tym żużelm. czemi cie nie zastanawia, że ludzie, którzy też żyją z pisania o żużlu zwracaja uwagę na negatywne strony rozbudowy stadionu i organizacji GP? Klimczak mądrze napisał: jak nie stać cię na chleb to nie kupujesz snikersa. A tak właśnie postąpił Jędrzejczak: wiedział, że nie będzie pieniędzy a mimo to, nie przedstawiając tej prawdy radnym, namówił ich do klepnięcia wykupu praw do organizacaji GP i rozbudowy stadionu. razem to ponad 20 mln. zł. A klubom 8 mln. by w zupełności wystarczylo.

        > ! Miał Pan okazję zbudowac stadion, miał Pan okazje zorganizowac Grand Prix it
        > d - ALE PAN tego nie zrobił BO PAN JESTES NIEUDOLNY, NIEZARADNY, MAŁO BŁYSKOTLI
        > WY a może i "chyba za słaby łeb do wódki" (to tez trzeba mieć żeby cos osiągną
        > ć głownie w rządzeniu).

        Masz bardzo krótka pamięc. Stadion był prywatna własnością (Gondora) i on go rozbudował w tami zakresie na jaki było go stać. teraz tego nie robudował Komarnicki tylko miasto za namową Komarnickiego. A jak na tej rozbudowie zarobi klub Stal? Zaraz do tego przejdę.
        Ale masz rację: mocna głowa do wódki mogła sprawę załatwić. Tylko czy w cywilizowanym świecie takie sprawy, sp[rawy p[ubliczne załatwia się przez wódkę? Może w twoim środowisku, bo w cywilizowanym nie.

        > A sprawa jest banalnie prosta:
        > 1. trzeba skończyć z czekaniem na pieniążki "od miasta" , jakbywało to w ostatn
        > ich latach
        > 2. trzeba ruszyć "zad" i szukac pieniedzy u sponsorów, organizowac sklepy inter
        > netowe ze zdjeciami zawodników, ich żon , jeśli to przyniesie skutek :-), itp
        > Menadżerowie , Prezesi czy Kierownicy Druzyn nie są od odcinania kuponów i bran
        > ia kasy , płaczenia, lametowania, tworzenia wirtualnych pieniedzy
        > 3. trzeba po prostu chcieć . "walić drzwiami i oknami" . tyle i aż tyle

        No to teraz sobie policz:
        Hala PWSZ ma nie więcej jak 600 miejsc siedziących. Z tego sprzedano 350 karnetów po 300 zł. To daje 150 tys. zł. Meczy ligowych i Euroligi jest ok. 20. Klub może sprzedać co najwyżej 400 biletów po 15 zł. Za jeden mecz daje to kwotę 6000 zł. a za te 20 meczy 120000 zł. razem z biletów klub może max zarobić 270 tys. zł. gdyby była większa hala dochód z biletów byłby z pewnością większy. Może nawet dwu lub i trzy krotnie czyli ok. 700-800 tys.
        A teraz Stal: 7 meczy ligowych + 1 play off to daje po rozbudowie 8x17.000 ludzi x 25 zł. za bilet (a pewnie będą droższe) = 3 mln. 400 tys. zł. a dodaj do tego SWC i GP czyli 2 x 17.000 x 100 zł = 3 m,ln. 400 tys. zl. razem: 6 mln. 800 tys. zł. z samych biletów!!!!! A budżet klubu to ponoć 8 mln. zł. zostaje zatem 1 mln. 200 tys. zł. Tyle dziadku wawelski to klub koszykarski sam pozyskuje od sponsorów, a za to co dostaje sam Niki Pedersen można utrzymac Euroligową drużynę.
        I przestań pieprzyć o równym traktowaniu klubów w tym pieprzonym mieście.
    • Gość: ??? Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy wi... IP: *.icpnet.pl 13.01.11, 19:12
      Zastanawia mnie dlaczego nie wypowiadają się na ten temat ludzie mniej związani z tą czy inną dyscypliną sportu? Dlaczego mamy słuchać ludzi zakorzenionych w walce politycznej lub po jednej ze stron sportowej barykady?
      Taki mec. Synowiec przecież startował z list PO, a ci przecież z natury rzeczy nie są TJ przychylni. Pomijając fakt braku miłości z obecnymi władzami klubu i lansowane podejście "po mnie choćby zgliszcza". Głos zabiera także były kontrkandydat TJ z PiSu Madej - to kolejny przykład upolitycznienia sprawy. Przegrał w uczciwej walce, ale widocznie wie lepiej jak rządzić budżetem miasta, choć sam nie uzyskał ku temu mandatu. Idąc dalej, przeglądając listę płac (i działaczy) wszystkich klubów to można znaleźć wielu innych społeczników przeciwnych TJ partii. Ba, nawet czynni sportowcy są zachęcani do agitacji na rzecz ich ruchów (przykład bardzo związanej z AZS PWSZ Agnieszki Szot na listach PiSu) to ma być profesjonalizm w działaniu? Panowie takiej amatorszczyzny po prostu w innych krajach nie ma! Ja wiem, że większość z Was przeżyła swoje najlepsze lata w PRLu, ale czas zmienić swój sposób myślenia!
      Jeśli chodzi o organizację GP - to jest pomysł średnio trafiony, ale to jest JAKIŚ pomysł. Mamy (i rozbudowujemy) stadion, wieloletnią tradycję tej dyscypliny dlaczego nie przebijać się tym do mediów? Żużel ma pewne, ograniczone grono odbiorców, ale na tle Polski i Europy jest ono całkiem spore (vide: ostatni plebiscyt na sportowca roku i drugie miejsce Golloba). Twierdzenie, że inwestycja w inne, bardziej popularne dyscypliny sportu coś miastu przyniesie jest także błędem, bo KAŻDY chce mieć imprezy tematycznie związane np. z piłką nożną, przez co konkurencja na tych polach jest horrendalnie duża i ciężko uznawać to za wyróżnik. Budowanie wizerunku miasta, które jest jakieś, jednoznacznie kojarzące się z czymś konkretnym to jest walor, którego nie można ukryć - np. przemysłowo kiedyś ze Stilonem, a teraz TPV, sportowo z pływaniem (za sprawą Słowanki) i np. żużlem. Tak samo jak stawiamy pomniki różnym ciekawym ludziom przez co miasto zyskuje koloryt. Organizowanie GP to jest kasa na wydarzenie sportowe (a bardziej medialne i promocję?), a nie na jakikolwiek rozwój sportu czego nie chcą zauważyć przeciwnicy tej inwestycji.
      Kolejnym aspektem jest rozdzielenie sportu profesjonalnego od amatorskiego, czego nie ma w dzisiejszych strukturach. Sport amatorski jak najbardziej powinien być dotowany przez miasto, sport profesjonalny już nie. Ci powinni znaleźć komercyjnych sponsorów (nie spółki miejskie lub ze skarbu państwa ). Sport amatorski kształtuje pozytywne postawy młodzieży, a sport profesjonalny zarabia na siebie. Tak samo jak gorzowskie uczelnie kształcą niekoniecznie na gorzowski rynek pracy, wypuszczając za pieniądze podatnika osoby z dyplomem takiego lub innego kierunku, a następnie już nie dotuje ich działalności - tak samo powinno kształcić się sportowców. Wchodzisz w wiek sportowca profesjonalnego, masz umiejętności i chcesz rozwijać "fach" to szukaj pracy w zawodowym klubie. To jest brutalna prawda, nie można w nieskończoność czegoś dotować.
      Jeśli jesteśmy już przy dotacjach to lansowanie stałych kwot dofinansowania także będzie niekorzystne w dłuższej perspektywie. Oczywiście wszyscy myślą o tym, że kolejne budżety będą przynajmniej takiej wielkości jak obecny, ale co jeśli trafi się rok z mniejszymi wpływami lub rok wielkich zniszczeń z powodu np. klęski żywiołowej? wtedy dla miasta obiecane w uchwale dla sportu pieniądze będą dodatkowym balastem i obciążeniem (bo nikt nie odda tego co mu się "należy"). Kolejna sprawa jest bardziej skomplikowana na jakiej podstawie będzie ustalana ta kwota? czy w okresie prosperity miasto będzie mogło tymczasowo zwiększyć dotacje? co gdy wejdą np. nowe wymagania i stanie się problemem utrzymanie drużyny za wcześniej ustaloną kwotę? To jest tylko przesunięcie w czasie bez rozwiązania zasadniczego problemu braku rozdziału na sport profesjonalny i amatorski.
      • blic Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy 14.01.11, 00:54
        Gość portalu: ??? napisał(a):

        > Twierdzenie, że inwestycja w
        > inne, bardziej popularne dyscypliny sportu coś miastu przyniesie jest także błę
        > dem, bo KAŻDY chce mieć imprezy tematycznie związane np. z piłką nożną

        Takie kwestie mogą rozstrzygnąć specjalistyczne badania rynku.
        Nikt takich badań w Gorzowskim magistracie nie robił ani takich nie zlecił.
        Ba, wychodzi na to, że jedyna osoba, która pokusiła się choćby o namiastkę takich badań, to ów pan ex-piłkarz, który bez korekty zaczął publikować na łamach Gazety.

        > Organizowanie GP to jest kasa na wydarzenie sportowe (a bardzi
        > ej medialne i promocję?), a nie na jakikolwiek rozwój sportu czego nie chcą zau
        > ważyć przeciwnicy tej inwestycji.

        Organizowanie GP za tak horrendalną cenę jest tylko i wyłącznie kiełbasą wyborczą. Kto tego nie rozumie jest naiwny albo niemądry.
        Dokładnie to samo tyczy się tych absurdalnych ilości pieniędzy wydawanych na żużel.

        Z jakiegoś powodu spora część dyskusji skupiła się na "nieudaczności klubów sportowych Gorzowa w dobie kryzysu", podczas gdy zdrowy rozsądek i szacunek nakazują mówić o "nierównym traktowaniu klubów sportowych w Gorzowie".
        W czasie gdy trzeba oszczędzać, bo budżet miejski się nie spina, prezydent sypie kasą na żużel niczym ryżem na nowożeńców. W sposób bezprecedensowy.

        Nie dziwię się prezydentowi. Działa zgodnie z prawem natury wspominającym o przetrwaniu i zjadaniu.
        Natomiast bezczelność niektórych osób usprawiedliwiających jego ostatnie decyzje jest tak wielka, że chyba nieprawdziwa. Chyba to tylko zwykła głupota...
      • Gość: ??? Re: Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 15:13
        Panie Mecenasie, dzięki za ciekawy głos w dyskusji na falach w dzisiejszego spotkania RMG. Wykazał się Pan o wiele dalej posuniętą powściągliwością i umiarkowaniem niż w innych wypowiedziach, choć nadal jest nad czym dyskutować. Z tego co zauważyłem to zdaje się, że Pan przeczytał mój komentarz (albo to megalomania mojej osoby, by w pańskich ustach słyszeć moje postulaty).
        Cieszę się, że wspólnie z mec. Wierchowiczem stanowicie merytoryczny głos w dyskusji o gorzowskim sporcie (i nie tylko sporcie). Tak trzymać Panowie!
        Ad vocem rozwiązania umowy o GP, wiązałoby się to ze stratami i chyba tak swobodnie nie możemy sprzedać tych praw? nie wiem jak jest sporządzony kontrakt, ale z tego co się orientuje prawo do organizacji jest niezbywalne. W innym wypadku moglibyśmy kupić bezpośrednio np. od Bydgoszczy.

        A tak z innej beczki, czy na prawdę wierzy w zbawienny wpływ prywatyzacji? przecież i tak wszystko zależy od nadzoru właścicielskiego, więc osobowość właściciela nie jest aż taka ważne, czy może mylę się?
    • Gość: bydgoszczanin Synowiec: Grand Prix - wiśnia na torcie, czy wi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 08:52
      bardzo trudno jest utrzymać w swoich szeregach IMŚ Tomasza Golloba Polonii udawało się to robić prawie przez 20 lat i to nie samego Tomasza ale cały klan, który w późniejszym czasie doprowadził do upadku klubu BKS Polonia (wyrok w tej sprawie zapadł parę dni temu) Jedyną satysfakcją jest to że możecie oglądać Chudego podczas całego sezonu oraz że powie publicznie "jestem gorzowianinem"
    • e_werty Wiśnia pogrzebowa... 14.01.11, 14:55
      Wieniec wraz z kasa zabrał Gollob

      --
      Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór należy do Ciebie! PRECZ Z TV!!! OLEJ WYBORY!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka