Dodaj do ulubionych

Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te...

IP: *.centertel.pl 14.05.12, 00:15
Wróciłem z meczu i trudno mi zebrać myśli. Panowie prezesi Stali Gorzów! To jest apel w imieniu tysięcy kibiców. Nie chcemy więcej słuchać tego spikera który prowadził dzisiaj mecz z Falubazem! Kompletna paranoja. Zamieszanie na trybunach, mecz przerwany, za chwilę sędzia wychodzi i wraca a gdzie powinien być człowiek na informację od którego skazanych jest kilkanaście tysięcy ludzi? Pan Zielański czy jakoś tak (czyli spiker niedzielnego meczu) chodzi i lansuje się włażąc w dupsko sędziemu! Staram się to pisać bez emocji bo wszyscy byliśmy wściekli. Ja rozumiem, że impreza wymknęła się spod kontroli i nie wszystko można było przewidzieć ale do ciężkiej cholery, czy klubu nie stać na kompetentnego człowieka do prowadzenia imprez. Deklaruję, że jeśli ten sam amator będzie spikerem w tym sezonie to będzie źle.
Obserwuj wątek
    • lukaszzd Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 00:25
      Wszędzie czytam iż Gorzów powinien się wstydzić. Jednak moje pytanie jest następujące a co ze wstydem Zielonej Góry. Przecież przytargali oni transparent z imieniem i nazwiskiem morderczyni Edwarda Jancarza (jakim człowiekiem był później każdy wie jednak był człowiekiem) i mało tego domalowali na tym płótnie zakrwawiony nóż czyż nie jest to kompletna obłuda. Pozatym niewierze że w dobie telefonii komórkowej nikt nie był w stanie się dowiedzieć wcześniej o śmierci kolegi (pisze o żużlowcach) przecież sam kierownik drużyny powiedział że wiedział o tym po pierwszym biegu.
      • Gość: pomorze Nie każdy sędzia jest generałem... IP: *.ip.jarsat.pl 14.05.12, 09:01
        ... powinny być odpowiednie przepisy, jesli nie m to w takiej sytuacji powinien wstrzymać zawody, skonsultować decyzję z władzami Ekstraligi i tyle.
        Zachowanie Zielonej Góry niegodne, po prostu brak słów, Dobrucki świetnie się wpasował w ten cwaniacko-chamski peleton Dowhana, Protasiewicza i innych.
        Zresztą chyba Górzów powinien być bardziej stanowczy i wstrzymac zawody od razu, po 7-mym biegu. Nie pierwszy bowiem raz Zielona gra poniżej pasa - i zwłaszcza Wy powinniście wiedzieć o tym doskonale.
    • poipoi72 Kibice Falubazu wstyd! 14.05.12, 00:32
      Podwójna moralność Kalego!
      Przyniesli szmatę z napisem Katarzyna Jancarz! A za chwilę po przegranej połowie schodzą niby w geście solidarności z L. R!!! Kłamstwo i obłuda sprzedawczyki!!!!! Zespół, który najwięcej kombinuje w ekstralidze i kibice prezentujący sobą totalne zero - przez podwójną moralność.
      • Gość: 666 Re: Kibice Falubazu wstyd! IP: *.zielonagora.hypnet.pl 14.05.12, 09:20
        niestety masz racje dlatego nie chodze juz w zielonej na stadion bo jest tam dno i kibolstwo na poziomie gowzanerii dowhan zreszta ani klub nie dba o wzorce--jest mi wstyd za ten klub dlatego mecze ogladam wylacznie w domu.

        Niech sie dowhan cham zastanowi czy woli na trybunach pelen stadion chamow czy kilka tysiecy mniej ludzi na poziomie. Na razie gownazeria i kibolstwo przejelo ten klub. Czy to cena wynikow sportowych????????????????????Jezdzilismy w 1 lidze i ekstraklasie dawniej i tak nie bylo. teraz Przyszly smarki sezonowcy i zadymiarze i sa tolerowani wraz z rynsztokowymi zachowaniami.
      • Gość: bart no i po co te narzekania ???? IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 06:53
        ... w tym klubiku wiedzą, że jesteście frajerami i co by z Wami nie robili to i tak przyjdziecie... wcześniej płacąc za to 70 PLN, ewenement na skale światową pierwsi stadion opuszczają kibice gości (800 osób) a następnie kibice miejscowi (15 tyś.). CAŁA POLSKA Z WAS SIĘ ŚMIEJE. Ale Wy i tak powiecie, że to deszcz pada.

        .... jakie derby ???? Gorzów to WIELKOPOLSKA !!!!
      • Gość: Mmm Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 09:53
        Zero informacji na stadnionie, informacje tylko z zewnątrz od znajomych i rodziny. Stadion zamknięty dla miejscowych kibiców, gdzie większość z tych kibiców chcących bezpiecznie wyjść przed czasem (by uniknąć m. in. tłoku) to rodziny z dziećmi i kobiety w ciąży. Bramy zamknięto, następnie zapowiedziano, że wypuszczane będą tylko rodziny z dziećmi i kobiety w ciąży, a cała reszta ma czekać. Kiedy przed bramą w większości stały owe matki z dziećmi i kobiety w ciąży i zaczęto ich wypuszczać, zdenerwowany tłum ruszył na otwartą bramę, przepychając się niemiłosiernie ku wyjściu, to OCHRONA UŻYŁA GAZU ŁZAWIĄCEGO!!!

        Oczywiście na "pierwszy ogień" poszły właśnie matki z dziećmi i kobiety w ciąży i w sporej części to własnie te osoby ucierpiały!!! Mam nadzieję, że temat zachowania ochrony, "niebezpiecznego" zamknięcia stadionu (a co na to choćby przepisy BHP I PPOŻ ?!) i nadużycia środków przymusu przez ochornę zostanie również poruszony. Paranoja co tam się działo.

        O pseudokibicach obu drużyn nie będę wspominać. Brawo dla kibiców Stali krzyczących m. in. "Jebany Falubaz" lub "Wypie...ć" - przy obecnych dzieciach na stadionie. Plakat Falubazu z wielkim napisem "Katarzyna Jancarz" i dłonią z zakrwawionym nożem, odpalonymi racami i innymi środkami pirotechnicznymi (gdzie była ochrona ?!) - pozostawię bez komentarza.

        Jeśli ktoś mi powie, że to jest rodzinny i bezpieczny sport to mu się roześmieję w twarz! Osobiście następnym razem zastanowię się, czy jeszcze kiedykolwiek na stadion pójdę, nie wspominając o dziecku!
    • radmar2 Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 01:07
      Nie chcę się wypowiadać, czy mecz powinien być przerwany, czy nie, bo tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi - sytuacja zaskoczyła wszystkich i zawsze ktoś byłby niezadowolony. Pozostaje pytanie, kto i w co grał?

      1. Na początku dowiadujemy się, że zawodnicy postanowili jeździć dalej, ok.
      2. Później zawodnicy Falubazu jeszcze dwukrotnie wychodzą na tor. Gdy przewaga gospodarzy gwałtownie się powiększa, nagle zawodnicy Falubazu nie pojawiają się na torze.
      2a. Z kontekstu wynika, że zawodnicy Stali chcieli przerwać mecz po 7 biegu (co by skutkowało jego powtórzeniem).
      3. Sędzia dowiaduje się od przedstawiciela Falubazu, że nie będą jeździć, po czym gdy pojawia się on osobiście w parku maszyn, nagle okazuje się, że Falubaz twierdzi, że jest gotowy jeździć.

      Odnoszę wrażenie, że ktoś chciał na całej sytuacji coś ugrać, a gdy wynik zaczął układać się nie po myśli, zaczął ostro mieszać.

      Akurat tak się złożyło, że cała Polska mogła śledzić rozwój sytuacji i to nie poprzez komentatorów, tylko poprzez bezpośrednie wypowiedzi obu ekip i sędziego, więc każdy wnioski może wyciągnąć sobie sam. Mnie osobiście zbulwersowała sytuacja, gdy przedst. drużyny gości zaczęli wmawiać sędziemu, że oni mogą i chcą jeździć, a zaledwie kilka minut wcześniej na oczach całej Polski tego kategorycznie odmówili. Teraz przynajmniej wiemy jak wygląda zakulisowa polityka. Wnioski każdy musi wyciągnąć sam.
      • Gość: jaca Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: 195.117.22.* 14.05.12, 08:53
        Dla mnie sprawa jest prosta - zawodnicy Falubazu odmówili wyjścia na tor, więc zawody zostały przerwane. Nie ma znaczenia, że po ósmym biegu. Komisja ligi zdecyduje, co z wynikiem. Ale moim zdaniem każdy inny werdykt niż walkower dla Stali (chyba jest 40:0) będzie sprzeczny z obowiązującym regulaminem. Falubaz miał możliwość odpuścić spotkanie po 7 biegu, ale nie skorzystał. Zrobili z sędziego i kibiców barany. Podwójna moralność to dla nich norma.
      • Gość: sushi Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.pwsz.pl 14.05.12, 09:06
        To takie typowo gorzowskie. Ludzie bez honoru i ambicji. Falubazy bali sie kar i mówił o tym Kuźniak, który dodał że są gotowi do jazdy by nie utracić licencji ale jednoczesnie dodano że mają kłopoty sprzetowe i w ten sposób dopna swego i nie pojadą. A ta dzicz gorzowska darła się "je... falubaz".Nie wiemy też kto chciał jechać zawody a kto nie. Z tego co można było zobaczyć w telewizji to raczej protas, dawidsson a nawet Holta byli nie do życia , a niektóre złotówy jeździły na 5:0 na jednym kole wiwatując. Cała Polska to widziała. Takie parcie na złoto,że sprzedali nawet honor człowieka.
    • piechu2012 Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 02:16
      Wstyd , zachowanie działaczy obu ekip pozostawiam bez komentarza ,żużlowcy też jakby zapomnieli ,że jest coś ważniejszego niż marne złotówy,debilni kibice w każdym mieście się znajdują od wschodu do zachodu od północy do południa ,sędzia za brak profesjonalizmu powinien zostać odsunięty od prowadzenia zawodów ,ale jak zwykle w tym kraju wszystko zostanie zamiecione pod dywan jakby nic się nie stało .
      Kiedyś lubiłem ten sport ale coraz bardziej przypomina mi Wiejską z Warszawy ,a działacze durnych osłów posłów ,jeden z nich zresztą był, to jest polskie piekiełko ,popatrzeć wolę na Anglię i zachowanie tamtych działaczy ,ale wiem,że kulturą polscy działacze nadają się do rynsztoku .
    • thebird2 Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 07:53
      Pan Zielański czy jakoś tak (czyli spiker niedzielnego meczu)
      Faceci prowadzacy mecz w TV przestali komentowac i porzucili prace a nie jak rasowi komentatozyr opowiadac, do samego konca, co dzieję sie na stadionie .Faceci do zwolnienia napewno odsunięci od prowadzenia meczów w Gorzowie.
      Ale widomo jeden jest z zielonej i we wszystkich meczach gada tylko o falubazie i jest nieobiektywny.
      Zauwazyliście ,że ta smierc to zuzlownikom wisiała kalafiorem nikt nie uczcił minutą ciszy, tak jak trybuny.
      Mecz nie leżał falubazowi . W pierwszych słowach Dobruckiemu tor nie pasował jakiś odparzony itd.
      Rekord toru Dudka i jest OK.
      Może bedzie remis do wywiezienia. Nie wyszło, Stal zaczeła dawać lanie.
      Pora uciekać.
      Zginął człowiek . Wprawszie to nie oberwanie chmury ale kazda okazja dobra do ucieczki
      • Gość: Nikoś Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 09:03
        Oto żużel jako nazywany przez niektórych sportem pokazał swoje oblicze w cieniu śmierci na torze swojego kolegi !!! Tylko zwierzak może myśleć inaczej ale jak zawodnik ( normalny ) może bezpiecznie brać udział w tak ekstremalnych warunkach jakie panują na żużlu po uzyskaniu tragicznej wiadomości !!!. Ten sport sam się skompromitował !!!. PS. Tylko spikerzy TV . P . Darżynkiewicz i Cegielski zachowali się jak ludzie a reszta szczególnie z Gorzowa to kompromitacja wyjechali na tor i wygrali sami ze sobą 5 do zera bez przeciwnika na torze i to jest tragedią tego sportu jakim jest żużel i ich działaczy ( pseudo ) !!!!!!.
          • Gość: nina Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 14.05.12, 10:13
            Zgadzam się , po raz pierwszy od lat ogladałam mecz w TV.
            1. Komentatorzy zachowali się kompromitująco , nie im podejmowac decyzje. Ci z warszawy powinni wytłumaczyć procedury przerwania meczu , uhonorować pamięć zmarłego ( opowiadają często steki bzdur , własne przemyślenia ) była okazja powiedzieć coś ważnego.
            Komentator na stadionie ( wiem od córki , która była po raz pierwszy w swoim życiu na meczu żuzlowym ) , tez nie sprostał zadaniu. W takich chwilach to na takich osobach opiera się cały trud ratowania sytuacji , utrzymania jej ryzach , zajęcia czymś mocno zdenerwowanych kibiców.
            analogia do konferansjera. Dzięki temu oglądaliśmy i słuchaliśmy przepychanki w parku maszyn , z których niestety odniosłam wrażenie , że Zielona Góra wycofała się , nie z powodu śmierci kolegi , a z powodu wyniku. Podejrzewam , że gdyby wynik 8 biegu. Był inny to mecz trwałby nadal. Sportowca najlepiej uhonorować po śmierci tym co było jego życiem i
            pasją - dalszą walka na torze - honorową.
            Na cmentarz na pewno przyjadą na motocyklach , aby trumnę złożyć go grobu , przy włączonych maszynach. Bo to jest ich muzyka.
          • Gość: Radiowy Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.szpital.gorzow.pl 14.05.12, 16:25
            Żużel to nie sport dla panienek z dobrych domów. Kto siada na ten motor wie czym to może grozić. Żużlowcy to ludzie ze stali (choć stal bywa krucha). Gdyby każdy wypadek przerywał Paryż-Dakar - żaden by się nie odbył. Ten sport to ryzyko - wkalkulowane ryzyko. Wypadek nie zdarzył się na gorzowskim torze. Przerwany mógłby być mecz po wypadku we Wrocławiu, jak najbardziej. Lee Richardson nie był ani zawodnikiem Stali ani Falubazu. Oczywiście należy się mu szacunek, ale czy w formie przepychanki na stadionie? Kiedy paskudnemu wypadkowi uległ w Gorzowie Dobrucki - w czasie gdy ratowali mu życie w Gorzowskim Szpitalu mecz toczył się dalej. A właśnie po takim wypadku trzeba by mecz przerwać. Natomiast ostatni mecz w Gorzowie powinien się odbyć do końca.
            Po drugie to nie zawodnicy mają decydować o tym do kiedy trwa mecz, tylko sędzia - są pewne zasady. Wygląda na to że sędzia dał się zrobić w karolka.
    • Gość: author ...... IP: *.szpital.gorzow.pl 14.05.12, 08:35

      sport.tvp.pl/zuzel/​enea-ekstraliga/wideo/​kompromitujace-wydarzenia-n​a-torze-w-gorzowie-sedzia-​przerwal-zawody/7357336
      cytat: ” Ku*wa my po pierwszym biegu wiedzieliśmy, że on nie żyje”

      żeby OCENIĆ ZOBACZCIE KTO CO WIEDZIAŁ….
      • Gość: gość Re: ...... IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 08:56
        Jestem całkowicie zniesmaczony zachowaniem niektórych ludzi z ekipy Falubazu.
        1. Najpierw kibice transparentem "czczą" Katarzynę J.
        2. Później jakiś łysy gość w parkingu najpierw mówi sędziemu, że nie chcą jechać a później gada, że nic takiego nie mówił. Ten sam łysol przyznaje, że JUŻ PO PIERWSZYM BIEGU ZIELONA WIEDZIAŁA, ŻE LEE NIE ŻYJE!!!!!!! A dopiero po 10 jak dostali dwa razy po 5:1 zdecydowali się nie jechać.
        3. No i przypomnę: śmierć niezapomnianego Rafała Kurmańskiego, a Falubaz jedzie normalny mecz z Unią Leszno.
        Może po tym jak sami gorzowianie wywiesili sobie transparent "Tylko Falubaz" cała Polska z nas się śmieje. Ale ja tam wolę aby się ze mnie śmiali niż abym był po tym co było wczoraj postrzegany jako kombinator, który chce coś ugrać na śmierci Lee Richardsona.
    • Gość: Stefan Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... IP: 212.109.136.* 14.05.12, 09:12
      Film jest, wg mnie, tendencyjny. Jak się przeanalizuje poszczególne sceny i ujęcia to od razu widać, że nakręciła go ekipa z Gorzowa. Zresztą przez cały film pokazują wyłącznie kibiców i flagi klubowe stali gorzów a falubazu nic nie pokazują za wyjątkiem zmanipulowanych wypowiedzi sędziego i trenera stali. A odpowiedź dlaczego sędzia nie zaproponował przerwania meczu po pierwszym biegu wg mnie jest prosta. Sędziemu płaci się za sędziowanie jeśli doszło do co najmniej 50% biegów czyli 8. Jeśli kolega, co jeździł w obu tych klubach ginie i wszyscy o tym wiedzą przed meczem to mecz na wniosek klubów złożony do sędziego powinien być w całości przełożony. Tak się zawsze dzieje gdy Honor i Zwykłą Przyzwoitość zastępuje szmal.
    • andzia.czewa Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 09:37
      Witam
      Ten żenujący teatr z parkingu nie miał nic wspólnego ze śmiercią Lee. Panowie to może spotkać każdego z was. Najbardziej dziwię się żużlowcom, iż jakiś mecz, punkt, zwycięstwo może przesłonić taką tragedię ich kolegi. Traktujcie innych tak jakbyście chcieli aby Was potraktowano.Jeśli wiadomo było o śmierci Lee po 1 biegu trzeba było nie ciągnąć tego meczu lub jechać z szacunkiem jak się należy a nie wykorzystywać śmierci zawodnika jak komu wygodnie!!!
      Kibole - nie mówię kibice- bez komentarza - chamstwo trzeba zwalczać w zarodku.
      Kierownictwo obu ekip - tego wstydu to chyba nic nie zmyje - tragifarsa i obłuda!
      Sędzia - nie udźwignął tej sytuacji - to ON decyduje a nie zawodnicy i działacze.
      Zastanawiam się czy gdyby nie rozmowa T.Golloba z drużyną ZG nie tkwilibyśmy nadal w oczekiwaniu na decyzję o przerwaniu tej farsy.
      Reasumując: Panowie uderzcie się wszyscy w piersi i przede wszystkim - ciszej nad tą trumną.
      Lee spoczywaj w pokoju.
    • Gość: MG Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... IP: *.xdsl.centertel.pl 14.05.12, 10:00
      Tak jak zwróciłem uwagę to wszyscy tak komentują bieg 9 i 10 po 5:1 dla gorzowa
      tylko czemu nikt nie zwróci uwagi że Davidson nie miał defektu tylko nie pojechał a Holta po jednym okrążeniu jak zauważył Davidsona na poboczu prowadząc nie będąc jakoś specjalnie atakowany i nie popełniając błędu zjeżdża na zewnętrzną puszczając Goloba i Jensena
      Następny bieg nie umiem powiedzieć czy Falubaz faktycznie przegrał start czy go oddał, Protasiewicz który pokazał wcześniej że jest spasowany z torem nie podjął nawet walki (nie komentując Dudka) może i faktycznie przegrali ale widać było jazdę bardzo zachowawczą. Po tym było równianie toru jakby się już całkiem odpuścili
      I jak dla mnie? Falubaz przegrał dostatecznie wysoko żeby nie mieć szans na bonus. Więc nie było od czego uciekać z gorzowem u siebie jak pojadą 50-40 to będzie dobrze więc moim zdaniem tu nie chodziło o ratowanie wyniku bo nie było czego ratować.
      Polityka parku maszyn? Nie chce oceniać, ale z tego co widziałem na TVPsport to dopiero po tym jak prezes gorzowa powiedział że nie wolno im już jeździć dopiero Golob się aktywował "jedziemy 0:0"
      A o kibicach, ci z ZG zrobili o tyle dobrze że wyszli i nie wyzywali się z gospodarzami, czego by nie brakowało gdyby zostali.
      w tym wszystki stracili dla mnie żużlowcy gospodarzy którzy mimo wszystko jechali po 5:0
      a cała sytuacja była poprostu żenująca
      • Gość: asd Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 10:21
        a ktoś im powiedział, że ZG nie wyjedzie? Nie, była wersja, że jadą (w dwóch poprzednich przecież wyjechali i z niewiadomych przyczyn dostali 5:1), a nagle zmiana decyzji bez informacji dla gorzowskiego klubu (stąd wyjazd naszych zawodników). Tu śmierdzi na kilometr polityką. Dowhan sam to przyznał, że "napier*alają mu telefonem", a nie, że zginął zawodnik. Później tylko była żenada i przeciąganie strony, na kogo zepchnąć winę za przerwanie zawodów.
        • Gość: MG Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.xdsl.centertel.pl 14.05.12, 10:27
          Ja tak naprawdę nie chcę oceniać całej tej polityki w około.
          Z Dowhanem zgadzam się w jednej sprawie, nie powinni jechać, zawody powinny być przerwane jak tylko dotarla taka informacja. A nie chce myśleć czy to kwestia polityki czy czegokolwiek innego bo strace cały szacunek do tego sportu gdzie polityki juz od jakiegoś czasu jest zdecydowanie za dużo. (zaczęło mnie to męczyć od afery z tłumikami) .
          Ja po tym wszystkim mam szacunek do paru zawodników, a do paru straciłem.
          W moim odczuciu zawodnicy gości wydali się dla mnie bardziej wporządku wobec takigo wydarzenia.
    • bylemnameczu Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... 14.05.12, 10:08
      A ja mam pytanie, co się stało z wczorajszym żenującym arykulikiem Gazety i setkami komentarzy w tej sprawie. Dzisiaj rano patrzę a tu zonk - nic nie ma. A do trzeciej nad ranem trwała dyskusja (jak poszedłem spać). Co to jest?
      Z perpsektywy trybun było to wszystko trochę inaczej niż z relacji telewizyjnej.
      NIkt nie napisał, że kibice ZG wywiesili obraźliwy transparent i odpalili dziesiątki rac świetlnych powodując przedłużenie się przerwy technicznej.
      Nikt nie napisał, że cały stadion zamilkł na kilkadziesiąt minut a z sektora najwierniejszych fanów stali był komunikat o zaprzestaniu dopingu i nie odpowiadania na zaczepki kibiców Falubazu, którzy opuszczając stadion bluzgali ile wlezie i odpadali petardy. Mój kumpel, który mieszka niedaleko opowiadał, jak rzucali kamieniami w radiowozy i przez to ucierpiały też pobliskie domy.
      Nikt nie napisał, jak kibice stali chcieli wyjść ze stadionu po dziesiątym biegu i w liczbie kilku tysięcy czekali przed bramą. Jednak ta była przez cały czas zamknięta w związku z nie opanowaniem sytuacji przez policję z kibicami falubazu. Czy ktoś, kto pisze komentarze w ogóle był na meczu?
      Jak zachowanie kilkunastu podpitych kibiców ma dawać obraz kilkunastotysięcznej publiczności. Możecie mi wierzyć albo nie ale na samym stadionie zachowanie było wręcz wzorowe, czym sam byłem zdziwiony. To już na meczu z Toruniem leciały przyśpiewki a na falubazie nic.
    • Gość: lido Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... IP: *.205.63.229.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.05.12, 10:32
      Ten mecz to kompromitacja Falubazu , Stali i sędziego.
      Ja równiez uważam, że zawodnicy nie powinni jechać po rozmowie z sedzią ... nikt nie wysuwałby żadnych kar w rodzaju zawieszenia itd ... absurd.
      Falubaz swoją niekonsekwencją skompromitował się i wyszedł na cwaniaków , którym nie udało się ... Dobrucki jak dziecko we mgle - trzeba miec jaja !
      Stal skompromitowała sie jadąc w biegu na 5: 0 .... Oba kluby nie dorosły jeszcze do poziomu ekstraligi ... brak przyzowitości i zwykłej sportowej solidarności w obliczu tragedii.
      Dzieciaki a w zasadzie gó...arze !
      • Gość: gosc Re: Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach IP: *.dialog.net.pl 14.05.12, 10:46
        Sędzia do wymiany - nie zrobił nic, zagubiony jak dziecko we mgle, chodził konsultować kto co wiedział a nie powinno go to interesować tylko samodzielnie powinien podjąć decyzję -jadą czy przerywamy ze wszystkimi konsekwencjami dla klubów.
        Dwa -pan z budki tel. łysy z ZG, mówi, że wiedzieli już po 1 biegu, że Lee nie żyje - i co z tym robi ? nic bawi się dalej.
        Czasowo by się zgadzało, że ktoś mógł wiedzieć, środowisko się zna, mógł się tego dowiedzieć ze żródła.
        Nic z tym nie zrobił, trzeba było powiedzieć ,minuta ciszy i mecz dla Lee można było pojechać.
        Żenada, burdel i tylko kasa byle do przodu.
    • Gość: Speedway of South Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 10:57
      Jestem mieszkańcem miejscowości leżącej blisko Zielonej Góry. Do wczoraj kibicowałem Falubazowi i całym sercem zawsze byłem z Falubazem. Ale to co wczoraj wyprawiali działacze, trener, żużlowcy i pan właściciel Falubazu to przechodzi ludzkie pojęcie. Jest mi wstyd za nich wszystkich. Nie ma sensu kręcić i wmawiać, że "to nie ja tylko oni". Cała Polska widziała i słyszała jak było. Cała Polska zobaczyła i poznała prawdę. Cała Polska potępia dzisiaj machlojki i krętactwa Falubazu! Mój szalik w kolorach żółto-biało-zielonym chowam głeboko do szafy. Smutno mi z tego powodu.
      • gorzow.przestan Socjologia derbów 14.05.12, 13:39
        Wczorajszego wieczoru mieliśmy do czynienia z bulwersującymi zdarzeniami jakie działy się przy okazji derbowego meczu Stali Gorzów z Falubazem Zielona Góra. Cała żużlowa, ale i sportowa Polska "huczy" od komentarzy na temat postawy działaczy, zawodników, dziennikarzy, ale i kibiców tak jednej jak i drugiej drużyny. Wydarzenia te o tyle "poszły w Polskę", gdyż nie działo się to podczas III-ligowego meczu "w podrzędnej" miejscowości, ale podczas transmisji w publicznej TVP Sport, a jak wiadomo w obecnym świecie "środki masowego rażenia" mają wielką siłę.

        Śmierć Lee Richardsona która miała miejsce podczas nieco wcześniej rozgrywanego meczu była szokiem dla środowiska, nic więc dziwnego że dziennikarze TVP Sport postanowili przestać komentować mecz. Zachowali się jako jedni z nielicznych w tej sytuacji po ludzku, ale już słychać komentarze internautów pt. wywalić Darżynkiewicza, Cegielskiego, Nogę, nie zachowali się profesjonalnie, "porzucili robotę", powinni odczucia zostawić w domu tu mają pracę. Używając tej logiki powinien każdy w pracy być robotem, nieczułym na krzywdę ludzką i życie. To logika która zbliża ludzi do "poziomu" funkcjonariuszy SS Totenkopf Verbande.

        Trwa na forach "jatka", a to Falubazy nie chcieli, a to Stalowcy nie chcieli, a ci chcieli, a ci też, a ten namieszał, te wstrętne falubazy, te gorzowiaki. Faktem jest, że środowisko (sędzia, zawodnicy, kierownicy drużyn, itp. osoby funkcyjne) nie potrafiło znaleźć salomonowego rozwiązania. A była to sytuacja nadzwyczajna. Dotychczas w historii pojedynków żużlowych często bywało tak, że podczas śmierci zawodnika podczas meczu przerywano zawody. Ale tu mieliśmy do czynienia z sytuacją której skostniały regulamin nie przewidywał. Zmarł zawodnik w jednym z meczów. Zaraz potem "jadą" w kolejnym, czy "obowiązuje" żałoba, czy też nie ? Niby nie, niby tak. I tu jest problem.

        Wiadomym jest, że gdy podczas meczu piłkarskiego w Anglii umrze na nagły zawał 20-letni chłopak, nie przerywa się meczu w Polsce. Ale tu mamy do czynienia z inną sytuacją. Środowisko żużlowe jest hermetyczne, z roku na rok zawodników coraz mniej. A po otwarciu ligi polskiej na "zagranicę" i "rozluźnieniu" zasad zatrudniania (jeden zawodnik w kilku klubach naraz) zawodnicy znają się jak łyse konie. Razem występują w zawodach, każdy z każdym praktycznie jest kolegą. Z Lee Richardsonem, jeżdżącym w lidze polskiej od 1999 roku znają się dobrze np. trener Falubazu Rafał Dobrucki (kolega z Polonii Piła), Matej Zagar czy Rune Holta (kolega z Włókniarza Częstochowa). Widać to było po ich twarzach w czasie transmisji. W ogóle młody Anglik jeździł przez trzy sezony w Falubazie. Startował też w jednej drużynie ze "stalowcami", np. Robertem Flisem, Piotrem Świstem, Mariuszem Staszewskim, Tomaszem Gapińskim, Rafałem Okoniewskim, Zbigniewem Sucheckim.

        Zapewne każdy z nich dostał SMS-a, i doznał szoku "to mój kolega". Dla nich ten SMS był dużym szokiem. Ale anonimowi internauci "kłócą" się o "SMSy" do prezesa Dowhana.

        Szacunek dla śmierci człowieka, ogólnie do człowieka, do ludzi starszych, schorowanych, biednych, pokrzywdzonych, jest jedną z fundamentalnych, podstawowych miar naszego człowieczeństwa, kultury, samoświadomości i tożsamości. Nastąpiło w ostatnich latach "podeptanie" tego sacrum, wyśmiewanie, ośmieszanie. Kilka lat temu miało miejsce w jednej z galerii handlowych w "totalnie" zlewicowanej Kanadzie zdarzenie ukazujące upadek
        cywilizacji człowieka na progu XXI wieku. Po nagłym zasłabnięciu w centrum handlowym umierała starsza kobieta. Na oczach setek, jak nie tysięcy ludzi, nie otrzymując znikąd pomocy, odeszła z tego "świata", ale "gawiedź" miała atrakcję, gdyż w ruch poszły telefony komórkowe, i było można wrzucić "coś ciekawego" na "youtuba".

        Zbydlęcenie sięga zenitu. Tak jak lud krzyczał do Poncjusza Piłata ukrzyżujcie Jezusa, zostawcie Barabasza, tak krzyczał lud pod koniec istnienia Imperium Rzymskiego dajcie nam ofiary, chcemy chleba i igrzysk.

        Co prawda nie była do wielka liczba kibiców, która pod parkingiem wykrzykiwała "Zdechł Pies Falubaz" (w tej sytuacji słowo Zdechł było "delikatnie" mówiąc niesmaczne). Ogólnie i tak zawodnicy starali się zachować umiar i wyjść z tej sytuacji, choć sytuacja była zawiła, bo sędziego krępowały regulaminy, a zawodników zdanie sędziego. Ani Salomon ani Aleksander Wielki się na trybunach nie znajdował.

        Ale jak ocenić ludzi, którzy w takiej chwili wołają "zdechł pies", czytaj "więcej krwi". Co tam śmierć, "to tylko statystyka". Czy ktokolwiek z nas może polegać w chwili wypadku, zawału, na taką osobę ? Czy ktokolwiek z nas może zaufać takiej "tłuszczy" ?

        Mentalnym wychowawcą tego typu "kibiców" jest ich "guru" Władysław Komarnicki, który nakręca (wraz ze swoim vis a vis) spiralę nienawiści i "jedzie" na nienawiści do Falubazu. Stara socjologiczna zasada mówi, że żeby skonsolidować się wewnątrz trzeba znaleźć wroga na zewnątrz. Korzystali z niej różni tyrani. Ten typ "tłuszczy" zasilał szeregi bojówek, który szły podpalać Reichstag, czy wyrzynały Polaków na Wołyniu.

        To już przestaje być śmieszne, zaczyna być niebezpieczne. Część ludu gorzowskiego (oby niewielka) nie mając chleba, albo mając go niewiele, woła igrzysk a zatem i krwi. Za politykę społeczną, gospodarczą, i warunki życia odpowiada w dużej mierze "szeryf" miasta, niejaki Tadeusz Jędrzejczak. Za wychowanie młodzieży w niedzielne popołudnia w sporej mierze odpowiada pan Władysław Komarnicki.

        Rolą wychowawcy i nadal prezesa klubu, byłoby w tym wypadku wezwanie, upomnienie, otrzeźwienie "podchmielonych" nienawiścią umysłów. Tymczasem tak jak po każdych derbach mieliśmy stos wypowiedzi "guru", tak teraz wypowiada się bodaj po raz pierwszy wiceprezes (mający być od miesiąca prezesem).

        W takich chwilach jak ta, w chwilach oceny życia i śmierci, człowiek dowiaduje się, kto jest człowiekiem, i jakiej miary człowiekiem. To jest wtedy moment prawdy.

        Co wyrośnie z obecnych gimnazjalistów, szkolonych w klasach speedrowerowych ? Mechanicy, żużlowcy pokroju Jancarza, Rembasa, Nowaka, Śwista ? Czy może fanatycy ziejący nienawiścią do Zielonej Góry, oraz przy okazji mocny "elektorat" przyszłego prezydenta Gorzowa Wlkp., milczącego od wczoraj prezesa Stali ?

        Wzywam pana Władysława do pokajania się, publicznych przeprosin za antypromocję Gorzowa (często powtarza Pan w wywiadach mój stadion moi kochani kibice - jest pan Prezesem klubu - odpowiada pan i wstydzi się za wszystkich swoich kibiców), oraz skoro GP przyniosło dzięki "sondzie na FB" rzędu dziesiątek mln zł., dokonania zadośćuczynienia w postaci np. wpłaty utargu z biletów na potrzebujące w mieście kluby, takie jak np. piłkarski KS Stilon, czy siatkarski GTPS Gorzów. Względnie o rezygnację w uczestniczeniu w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym miasta Gorzowa.
        • andzia.czewa Re: Socjologia derbów 14.05.12, 14:32
          Trudno się nie zgodzić. Cała prawda została obnażona....każdy zawodnik jest niestety maszynką do zdobywania punktów i pieniędzy dla takich oto działaczy. W moich oczach najbardziej stracili zawodnicy...(po działaczach i kibolach niczego dobrego raczej się nie można spodziewać)...zero zwykłej ludzkiej życzliwości i współczucia... przecież to może i ich spotkać. Zostali wmanewrowani w to żenujące widowisko, ciężko będzie wymazać ten obraz z pamięci obiektywnych i prawdziwych kibiców żużla.

          " Zawsze warto być człowiekiem, bo tak łatwo zejść na psy"
          • Gość: obiektywny Nadchodzi Ich koniec? IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.12, 15:52
            Komarnicki lepszy od kiboli Falubazu - wyciera sobie gębę “Jancarzem” a sam “zamordował” memoriał ku Jego czci. Kończ waść dziadzia. Wasze dni (z tadkiem na czele) są już policzone. Radziłbym uciekać gdzieś “do NRD” i pisać tam książki. Nadchodzi ożywczy powiew do Gorzowa. Koniec Tadka, koniec Władka, koniec rzurzla czyli cyrku nie mającym nic wspólnego z legendą dawanej "Stali". Po nocy przychodzi dzień, a po deszczu słońce. DLA normalnych dyscyplin i normalnych mieszkańców. To już proces którego żadne zaklianania różnych ZMOR NIE ODWRÓCĄ :)))))))))))))))))))))))
      • Gość: vg Re: Jedziemy jedziemy jedziemy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 00:49
        Tak jest cały stadion wył jedziemy jedziemy,bieg 9 i 10 to farsa żal było patrzeć zawodnicy Falubazu jechali bo musieli,wynik nie grał roli a już 11bieg to pogrzeb polskiego żużla 5-0 i popisowo widowiskowa jazda, żarty z pogrzebu zrobili sobie gorzowianie,wstyd wstyd wstyd.Jednym słowem sędzia do odstrzału podobnie jak niektórzy działacze i trenerzy gorzowscy.
    • Gość: ben315 Derby przerwane w cieniu tragedii. "O losach te... IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.12, 11:00
      Oto fragment z bloga fronda.pl autorstwa Pawła Bartosika:
      Śmierć żużlowca, cichy festyn i telewizyjne „Reality Show”
      kategoria: Kultura
      Dodano: wtorek, 15 maja 2012, 18:12

      "TVP Sport czyli „Reality Show”
      Temat transmisji oraz komentatorów TVP Sport nie jest poboczny wobec niedzielnych zajść. Redaktorzy Cegielski i Darżynkiewicz stali się głównymi aktorami tego spektaklu mimo iż po 8 biegu sami postanowili się z niego wycofać. Należą do negatywnych bohaterów niedzieli. Panowie zamiast komentować wydarzenia dziejące się na torze i w parkingu, studzić emocje telewidzów... sami dali się im ponieść. Powiedzmy sobie uczciwie: to co zrobili dwaj komentatorzy TVP Sport to nie decyzja o wyłączeniu dźwięku (dla uczczenia pamięci Lee Richardssona, w ramach protestu itp.). To decyzja, że lepszym spektaklem dla widzów będzie "Reality Show" czyli słuchanie dźwięków i komentarzy z parkingu.

      Rezygnacja komentatorów nie wynikała obiektywnej niezdolności do dalszej pracy (np. problem z emisją głosu po tak szokującej informacji itp). Słychać było natomiast dwóch „obrażonych chłopców”, którzy od aktorów widowiska stanowczo wymagali takiego, a nie innego scenariusza. Scenariusz okazał się być inny więc „obrażeni chłopcy” dali wszystkim do zrozumienia (sędziemu, żużlowcom, działaczom i widzom): Mamy was w ... nosie. Nie będziemy uczestniczyli w waszej zabawie. Albo nie! Będziemy, tyle, że jedynie obserwując.

      Redaktorzy Darżynkiewcz z Cegielskim powinni na stałe wejść do kronik polskich komentatorów. Oto bowiem podjęli się pionierskiej, trudniej roli wytyczania nowej drogi dla roli komentatora sportowego. Do tej pory polegała ona na relacjonowaniu wydarzeń z areny zawodów. W niedzielę komentatorzy postanowili stawiać oczekiwania sędziemu i sportowcom. Co więcej: wygenerowali i wytworzyli to co się działo później przed kamerami, ekranami telewizorów, w internecie. Nadmuchali balon presji i napięcia twardo informując jaka decyzja jest oczekiwana przez TVP Sport, którą reprezentowali, następnie "podkulili ogonki" gdy sprawy na torze przyjęły inny obrót od wyrażonych oczekiwań. Ich rola jednak nie zakończyła się na 8 biegu. To o czym obecnie słuchamy i czytamy w mediach, na forach dyskusyjnych, całe napięcie związane z wzajemnymi oskarżeniami, licytacja form „żałoby” (na zasadzie „kto da więcej”) to w znacznej mierze efekt komunikatu wysłanego przez komentatorów TVP Sport, którzy żużlowemu środowisku dali do zrozumienia, że decydując się na kontynuowanie meczu sędzia, zawodnicy z Gorzowa i Zielonej Góry zdeptali pamięć o Lee Richardssonie oraz stracili „nasz szacunek”. Wasz też powinni. I my wam o tym jasno mówimy - wyłączając nasze mikrofony odcinamy się od tego co tu się dzieje. No, może niezupełnie, bo chętnie wam usłużymy naszymi kamerami i innymi mikrofonami z parkingu. Zostańcie państwo z nami.

      Honor nie pozwolił dwójce redaktorów na używanie mikrofonów przy słuchawkach. Pozwolił im (i ekipie TVP Sport) natomiast na używanie mikrofonów i kamer w parkingu. I prawie wszyscy... to „łyknęli” naprężając mięśnie i podnosząc święte oburzenie: jak oni mogli?! Jaka jednak może być inna reakcja na to co działo się w Gorzowie, skoro telewizja już wszystkim podała jedyną właściwą interpretację wydarzeń? Kto się teraz wyłamie nie rzucając „klątwy” na aktorów z niedzieli? Kto się wyłamie generując komentarz inny od obowiązującego?

      Nawet senator PO - Robert Dowhan zapewne przeczytał w słynnych już SMSach coś na wzór: Robert, w telewizji po was jadą za kontynuowanie jazdy. Zrób coś bo Darżyn z Cegłą już dali Polsce sygnał do bojkotu. Notowania ci spadają, a na Sportowych Faktach ludziska zaczęli rzucać na was mięsem. Cóż więc miał zrobić prezes jak nie pobiec do parkingu, kazać ściągnąć swoim zawodnikom czapki i zakazać dalszej jazdy? Wcale nie o ratowanie wyniku dla Zielonej Góry tu chodziło lecz o ratowanie twarzy po tym jak "wszechwiedząca telewizja" powiedziała jaki werdykt powinien tu zapaść i jak należy ocenić tych, którzy nie chcieli przerwać pracy na Stadionie im. Edwarda Jancarza? Ale zaraz... ktoś jeszcze nie przerywał pracy! Nieważne... To tylko my i nasze kamery."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka