kowal70an
08.02.10, 11:19
Bo chamstwo i drobnomieszczaństwo na ulicach C-wa razi w oczy przybysza z
innego miasta.
Przykład1: Jakiś czas temu przy krótkim pobycie w grodzie nad Łydynią
przechodząc ul.Warszawską pewien osobnik w dresach wołał swojego psa rasy
bokser(bez smyczy i bez kagańca biegał po chodniku!) który nie chciał przyjść
do swego pana. Dresiarz podbiegł do zwierzęcia i używając epitetów pod adresem
psa uderzył go dwa razy pięścią w pysk! Na zwróconą uwagę że psa się nie
bije-"A co k..a, bo sie nie słucha"!
Przykład2:W większości sklepów na ul.Warszawskiej wchodząc i mówiąc "dzień
dobry" obserwuje się dziwną reakcję ekspedientek(-ów) w postaci zesztywnienia,
zaniemówienia i wytrzeszczenia oczu na pt.klienta!