Gość: maja
IP: *.chello.pl
04.03.10, 15:40
Witam, mam pytanie do osob które próbowaly dostać sie do pracy w naszym
urzedzie. Moja koleżanka próbowala kilkakrotnie i owszem wzywali ja na rozmowe
kwalifikacyjna ale było tam kilkanaście dziewczyn i zawsze okazuje się że
dostaje sie "protegowana". Mówiłam jej że nie ma sensu aby chodziła na rozmowy
pomimo że ma kwalifikacje ale ona startuje teraz na referenta i juz
przeżywa...A przecież wiadomo że nic z tego nie będzie jak sie nie ma tzw
"zaplecza" w postaci wujka czy tatusia który cos zalatwi bo te oferty na
stanowiska są robione bezpośrednio pod dana osobę która ma byc przyjęta.