co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy?

IP: *.chello.pl 23.08.10, 22:22
    • Gość: kamil Re: co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy? IP: 188.33.46.* 23.08.10, 23:25
      wielkie damy , łaskę robią że pracują . Przewaznie tyłuste . Ogolnie nie
      lubie urzedniczek
      • Gość: ON Re: co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 00:43
        Kolejka do rejestracji 40 osób, rejestruje tylko jedna osoba a pozostałe
        przyglądają się oczekującym jak by byli intruzami w ich ogrodzie. Ciągle
        organizują jakieś szkolenia ale doproszenie się o coś graniczy z cudem. Wiadomo
        szkolenia są dla swoich. Żeby być sprawiedliwym trzeba przyznać, że są też
        bardzo sympatyczne Panie które podpowiedzą co, jak i gdzie... i potrafią
        przymknąć oko na 1 dniowe uzasadnione spóźnienie do podpisu.
        • Gość: okularnik Re: co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 06:00
          Panie super-komp.Na wszystkie pytania otrzymałem fachowe i
          pouczające dobre odpowiedzi,i do tego miłe i ładne.Bardzo MI
          pomogły.Za to PANOWIE-żenada,napuszeni,nieuprzejmi,nie mający czasu
          dla "jakis tam"bezrobotnych.Wyglądają jak by do pracy przyszli z
          impry.Panie i tylko Panie ratują wizerunek PUP.
          • Gość: bezrobotna Re: co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy? IP: *.chello.pl 24.08.10, 09:39
            W ogóle nie wiem po co jest ten urząd. Jak sama nazwa wskazuje powinien pomagać
            m.in. w znalezieniu pracy, a ja już jestem zarejestrowana od marca i nadal nic.
            Jak przychodzę panie mówią tylko, że nie ma dla mnie odpowiednich ofert, a
            nadmienię, że mam wyższe wykształcenie. Szukam także na własną rękę, ale też
            jest ciężko. Urzą powinien zapewnić mi jakąś alternatywę np. szkolenie, staż.
            Ofert stażu także nie ma, urząd radzi, żeby samemu szukać, a właściciele firm
            odsyłają do urzędu i takie to błędne koło...
            • Gość: f Re: co sądzicie o paniach z Urzędu Pracy? IP: *.183.224.62.dsl.dynamic.eranet.pl 24.08.10, 15:27
              Pytanie dość dziwne bo jaka to różnica czy urzędnik/mężczyzna czy urzędniczka/kobieta? Skoro jednak popłynęła fala narzekań, dodam coś od siebie. Kilkanaście dni temu zdarzyło mi się pojawić w tej kontrowersyjnej (;-) instytucji w sprawie sfinansowania specjalistycznego i dość drogiego szkolenia zawodowego. Ogłupiony wszechobecnymi narzekaniami dość niepewnie przekroczyłem próg pokoiku, w którym urzędują Panie od szkoleń. Jakież było moje zdziwienie gdy zostałem wysłuchany z uwagą i zainteresowaniem. Nie ściemniam. Otrzymałem rzeczową i wyczerpującą odpowiedź. Mało tego. Byłem wręcz zachęcany do zrealizowania mojego pomysłu (szkolenie znalazłem sobie sam), ponieważ urząd posiadał na ten cel przeznaczone środki. Ostatecznie kurs opłaciłem z samodzielnie zorganizowanych środków, ale to tylko dlatego że było zbyt mało czasu żeby przejść przez obowiązujące w urzędzie procedury, natomiast wspomniane powyżej Panie naprawdę starały się.
              Dla potencjalnych szczekaczy: nie jestem klakierem żadnej z jaśnie nam panujących ekip, nie twierdzę że jest super, ale na pewno nie jest beznadziejnie. Sprawdzone na sobie samym. Poszukującym życzę wytrwałości, inwencji i wielu dobrych pomysłów.
Pełna wersja