freetotolotek
20.03.11, 13:47
Ledwie zaczęła się nowa kadencja samorządowa a tu pan prezydent znów będzie stawiał uchwałę /na wniosek wiadomo kogo/ na radzie miasta w sprawie przekwalifikowania 9,5 ha gruntów /wiadomo kogo/
z terenów przemysłowych na tereny na cele mieszkaniowe i mieszkaniowo-usługowe.
miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony dla tego terenu był z końcem 2008 r i minimalny czas po jakim się taki plan zmienia /na wniosek dla szeregowych obywateli/ to podobno minimum 10 lat; chyba że przemawia za tym dobro gminy-gdy np. buduje się obwodnicę miejską na miejskim gruncie etc.
dlaczego dzieje się tak, że wnioski gigantycznej liczby mieszkańców są chowane po szufladach
i nie można się niczego doprosić od włodarzy miasta, dlaczego wnioski są odrzucane z niemerytorycznych powodów prowadząc grę z mieszkańcami i nierówno traktując wnioskodawców;
jak to się dzieje że niedawno przyjęty plan który powstał za środki podatników musi być w przypadku KrubinaII tak nagle zmieniony? jakiż to cel przyświeca tej sprawie?
czy radni koalicji nie widzą w tym nic dziwnego?
czy sytuacja się tak diametralnie zmieniła od zeszłego roku kiedy to podobny wniosek został przez radnych odrzucony? czy może większość radnych potrzebna do przeforsowania projektu pracuje w miejskich szkołach spółkach etc i jest na nich bezpośrednie lub pośrednie przełożenie i nikt się nie wychyli?
a może to już takie czasy i do nich trzeba się przyzwyczaić... by żyło się lepiej...
tylko czy wszystkim ???