Gość: slodki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.08.11, 19:29
Czy tylko ja mam takie wrażenia czy pani z ww cukierni (ciemne włosy do ramion) jest tylko dla mnie nieuprzejma? A może właściciel ją zmusza do pracy? Z tego co się orientuję cukiernia czynna jest do 18:00 w niedziele, akurat wyszliśmy z MarcPol-u była godzina 17:52 przechodząc obok nabraliśmy ochoty na lody, podeszliśmy do lodówki, szybka decyzja na smak żeby nie przedłużać, czekamy na panią.. Przyszła z miną jak oficer SS, już chcemy mówić co chcemy.. A ona tylko przyszła wyłączyć lodówkę, odwróciła się z powrotem na pięcie. Jednym słowem ŻENADA. Totalna olewka. Nie jest to oczywiście pierwsza taka sytuacja tej pani, zawsze robi wielką łaskę a już nie daj boże żeby kolejka była. Swoją drogą to powinna tam być informacja żeby w ciągu ostatnich 10 minut w ogóle nie podchodzić, bo pani już skończyła. Można zrozumieć wszystko, też pracuję w sklepie i jeśli nawet przyjdzie klient w ostatniej minucie pracy zostaje obsłużony bez zbędnych emocji.. Naprawdę wstyd panie Pawle za takiego pracownika, który nie dba o wizerunek tak dobrej cukierni w tym miejscu, pozdrawiam.