Dodaj do ulubionych

"dziennikarstwo" ciechanowskie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 10:50
Wkurzył mnie tekst - relacja z sesji powiatu w ciechanowinaczej.pl/4955/kolejna-sesja-rady-powiatu-co-nowego/
Taki tekst to kpina!!! Lepiej było go w ogóle nie umieszczać lub umieścić PRZED sesją...
Swoją drogą, wydawało mi się, że portal jest od tego, aby samodzielnie zbierać relacje, a nie publikować to, co mu przyślą urzędnicy. Relację urzędników można przeczytać zarówno na stronie starostwa, jak i w ich gazecie... A tak mamy kolejny publikator urzędniczy. Gdzie niezależność? Gdzie prawdziwe dziennikarstwo? tu się naprawdę wiele dzieje, tylko nikt o tym nie pisze, bo nie chce podpaść żadnej władzy (miastu i starostwu)...Kpina, "Państwo Dziennikarstwo". Czy naprawdę w Ciechanowie nie ma ani jednego rzetelnego i krytycznego dziennikarza? Takiego, który nie boi się układów, nie żyje z ogłoszeń starostwa, gmin czy innych urzedów????


Obserwuj wątek
        • Gość: do mamki Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 11:55
          a myślisz, że w Ciechanowie to wszyscy mają tyle ludzi co polsat albo tvn?
          odezwij się do nich albo do kogoś, pokaż co potrafisz, dopiero jak Cię odrzucą to ich zjedź
          z tego co wiem, to w ciechanowonline pracuja 3 osoby, a portal właśnie wydaje ostatnie tchy
          w eciechanow pracuja dwie osoby i jest kopiuj wklej, kopiuj wklej z samorzadowek
          ciechanowinaczej obecnie najlepiej ogarnia, choć też nie ma szału, umieszczają wiele relacji z pierwszej ręki, ale tam chyba też pracują tylko 3-4 osoby
          w extra masz reklamy w 75%, więc na treść też wiele miejsca nie ma
          tygodnik ma w swoich szeregach od komuny tych samych ludzi, więc chyba wiesz o co chodzi

          inne media:
          krc jest chyba najlepsze spośród wszystkich, ale odstrasza ludzi audycja o 15 i 21, zapominają, że to KATOLICKIE radio
          rmf maxxx jest do kitu, mają taką samą muzykę jak we wszystkich mainstreamowych mediach, przez cały dzień te same piosenki, jest u nich świeżość, ale informacje lokalne to góra 4%, reszta pobierana z ogólnopolskiego rmf

          tak wygląda Ciechanów od strony `dziennikarskiej`
          ja szczerze mówiąc cieszę się, że kopiują informacje samorządowe, bo nie chce mi się na samorządówki wchodzić, a tak to wszystko jest w jednym miejscu
          dodatkowo wrzucą swoje relacje i choć szału nie ma to i tak przynajmniej wiem co i kiedy się dzieje
          • Gość: mamka Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 12:13
            I jeszcze jedno... sesja (powiatu, miasta, gminy) jest dla lokalnego dziennikarza podstawowym źródłem wiedzy. Nie mówię nawet o oficjalnych wystąpieniach, ale o rozmowach w kuluarach, wypowiedziach zaproszonych gości i zwykłych mieszkańców. To naprawdę świetne miejsce do "podłapania" nowych, interesujących tematów. Dlatego niewysyłanie dziennikarzy na sesje uważam za karygodny błąd... no chyba, ze polityką redakcji jest pisanie "zza biurka" i przedruk materiałów przesyłanych przez urzędników.
            • Gość: phi-lozof Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 14:01
              > I jeszcze jedno... sesja (powiatu, miasta, gminy) jest dla lokalnego dziennikar
              > za podstawowym źródłem wiedzy. Nie mówię nawet o oficjalnych wystąpieniach, ale
              > o rozmowach w kuluarach, wypowiedziach zaproszonych gości i zwykłych mieszkańc
              > ów. To naprawdę świetne miejsce do "podłapania" nowych, interesujących tematów.

              Ty kpisz czy o drogę pytasz?
              gdyby w czasie sesji rozstrzygały się jakieś ważkie tematy czy były jakieś "rozmowy kuluarowe" to takie podejście miałoby sens
              Sesja ta czy owa to zwieńczenie właśnie takich rozmów i ustaleń
              już więcej zdecydowanie dzieje się na komisjach
              więcej nowych tematów dostarcza mi sąsiadka spod 4-ki niż pojawia się na takim spotkaniu jak sesja

              > Dlatego niewysyłanie dziennikarzy na sesje uważam za karygodny błąd... no chyb
              > a, ze polityką redakcji jest pisanie "zza biurka" i przedruk materiałów przesył
              > anych przez urzędników.

              przedruk materiałów przesłanych przez urzędników jest karygodnym przejawem lenistwa albo braku kompetencji redaktorzyn od siedmiu boleści

              nic nie ma do rzeczy tutaj ten osławiony niczym potwór z Lochness wpływ władz na tę czy inną redakcję

              jak się znajdzie coś co będzie można nazwać Redakcją to zobaczymy wszyscy jak wygląda prawdziwe dziennikarstwo
              z tego co jest obecnie nawet nie ma jak wybierać

              ciechanowonline - zmarnowało swoją szansę
              ciechtivi - potencjał ale jakość materiałów fatalna
              tc - tematyka układowa, jakość mizerna, strzępy wydania papierowego
              06-400 - dobrze się zapowiadało i jakoś ucichło ostatnio
              eciechanow - sport i nic więcej
              ciechanowinaczej - ze wszystkiego chcą zrobić sensację
              ciechanow.tv - materiały dobrej jakości ale do telewizji miejskiej daleeeeko

              patrząc na to (subiektywnie naturalnie) nie ma co przeczytać
              każdy w takim źródle szuka czegoś trochę innego, niemniej jednak w żadnym nie ma tego minimum które powinno być
              • Gość: mamka Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 14:28
                Słuchaj, nie wymagajmy za wiele... Jeśli dziennikarzowi nie chce się iść na sesję, to co tu mówić o komisji (czasem dwie -trzy w ciągu dnia)...

                Co do wpływu ogłoszeniodawców na redakcje... Wierz mi, że wiem co piszę. Jeśli nawet stać kogoś na uniezależnienie się od ogłoszeń ratusza, starostwa, gmin, to już nie stać go na pominięcie spółek miejskich i - co wazniejsze - lokalnych przedsiębiorców. Ci, niestety, w wielu przypadkach również są w jakiś sposób powiązani z władzą bądź się jej boją. I dlatego nie będą wspierać redakcji mających na bakier z władzą.
              • Gość: mr Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 19:02

                > patrząc na to (subiektywnie naturalnie) nie ma co przeczytać
                > każdy w takim źródle szuka czegoś trochę innego, niemniej jednak w żadnym nie m
                > a tego minimum które powinno być

                Fakt, ciężko odnaleźć na większości wymienionych portali jakąkolwiek treść.
                Dżungla reklam człowieka przytłacza. Osobiście zaglądam już tylko sporadycznie.
        • Gość: a Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 15:34
          Pisać, to potrafi wielu. Problemem jest coś innego - jak znaleźć tych, co będą to chcieli czytać.
          Mając jednak chęć pisania możesz zacząć od bloga ukierunkowanego na lokalne problemy. Będą chętni do czytania, to możesz to dalej rozwinąć, nie będzie, to chociaż sobie popiszesz i być może zdenerwujesz kilku miejscowych notabli.
          Osobiście uważam, że rynek miejscowych czytadełek jest w pełni zagospodarowany i ciężko byłoby się przebić z czymś nowym. Poza tym te obecne robią bokami do tego stopnia, że ich "właściciele" próbują robić sobie reklamę na tym forum.
        • Gość:   Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 16:59
          Dokładnie "dziennikarstwo" czyli:
          pisanie pod nieoficjalnych sprzymierzeńców politycznych i samorządowych,
          zebranie jak największej ilości ogłoszeń jak najmniejszym wysiłkiem,
          bujanie na falach byle był święty spokój,
          przyrośnięcie do redakcyjnego fotela bo "wszystko jest w internecie".
          To są 4 idee ciechanowskiego "dziennikarstwa". Się sprzedaje czyli jest dobrze!! A jest bardzo źle. To całe "dziennikarstwo" jest po co innego niż sprawienie czytelnikowi przyjemności z czytania, po co innego niż pokazanie całkowitego i obiektywnego sensu problemów i wydarzeń. Czyli po nic. Nie chce się nikomu robić dobrej dziennikarskiej roboty. Na imprezy kulturalne przedstawiciele mediów wpadają na 5 minut na sesje na dłużej bo jest za darmo kawa i ciastka, można się spełniać towarzysko przy stole dla prasy. Portalu z prawdziwego zadrzemania brak. Prasy? skoda słów spuścizna PRLu która nie zauważyła, że PRL się skończył. Radio? lata świetności ma dawno za sobą.
          Tak masz rację mamko. Jest miejsce na portal można na to wziąć dofinansowanie nie trzeba ryzykować własnej kasy. Można w 3-4 zaangażowane w pełnym etacie osoby zrobić bardzo dobry portal. Można pseudo portaliki zostawić daleko w tyle. Można dogonić ilością czytelników TC (na terenie Ciechanowa) i z czasem z publikacji online, stać się gazetą online i na papierze. 3-4 ogarnięte osoby z pomysłem i zapałem mogą zakasować cały rynek prasy. Można też zrobić jakby przy okazji (skoro już się zebrało informacje) bardzo dobre, lokalne radio internetowe (w Przasnyszu i Makowie się dało choć umarło) z wiadomościami lokalnymi powtarzanymi kilka razy na dobę i dobrą muzyką. Można, tylko po co robić coś dobrego, skoro robią byle co i nikomu się nie narażając, też się ma na chleb? A ambicja? a tam ambicja spokój ważniejszy.
          Mamka działaj. Chętnie wezmę udział w testowaniu i opiniowaniu wersji beta Twojego portalu. Przede wszystkim chętnie poczytam jeśli ktoś zacznie pisać dla ludzi (i nie chodzi o populizm) nie dla kasy. Że co, że kasa ważna? Pisząc dla ludzi zarobisz więcej kasy niż ci którzy piszą tylko dla niej.
          • Gość: czytelnik Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 17:19
            Nie chcę się wymądrzać, ale wpisy w tym wątku świadczą o tym, że większość dyskutantów nie ma pojęcia o kosztach tego typu działalności. Dlaczego większość portali wrzuca do internetu oficjalne informacje z instytucji? Bo nie stać ich na przygotowanie własnych materiałów. Poza tym wydawcy za takie materiały płacą grosze, a to znaczy, że brakuje osób profesjonalnych dziennikarzy chętnych do pracy w takich portalach. Teoretycznie dziennikarzem może zostać każdy. Nawet ten, kto nie ma studiów (jakichkolwiek). Wszystkie portale internetowe (nie licząc wydań papierowych, dla których portal jest głównie zapowiedzą wydania) pracują z nadzieją, że zyski będą osiągać w przyszłości, ale to nie jest branża przynosząca zyski. Jeśli ktoś szuka takiej branży, niech zainwestuje w działalność medyczną lub budowlaną. Oczywiście, życzę Pani powodzenia, ale pytanie brzmi: ile lat gotowa jest Pani pracować za darmo lub dokładać do takiego biznesu? Jednocześnie zgadzam się, że przygotowywanie materiałów na zasadzie kopiuj i wklej jest żenujące.
            • Gość:   Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 17:35
              Jakie koszty? Ile kosztuje dla kogoś kto ma portal iść i napisać 20 zdań realnego sprawozdania z sesji? 50 złotych? Rynek reklam na Ciechanowskich prywatnych portalach oceniam na 40-50 tysięcy miesięcznie. To jest branie kasy za nic. Zyski w usługach internetowych wielokrotnie przekraczają w stosunku do wkładu zyski z każdej dziedziny gospodarki. Domena 150 na rok i hosting 100 na miesiąc to są koszty (przy aktualnej wielkości i ilości czytelników). Własny czas włożony we własny interes to chyba coś normalnego nie?
              • Gość: mamka Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 18:42
                Cieszę się, że dyskusja się rozwija. I - o dziwo - dość merytorycznie, jak na te forum.

                Kilka uwag do Waszych wypowiedzi.
                1. Jeśli bierzesz się za portal, to weź się za niego porządnie. Przelicz koszty, a potem zyski. Tymczasem mam wrażenie, że wszystko jest postawione do góry nogami. Ktoś wpada na pomysł zrobienia portalu i sięgnięcia po kasę z reklam i ogłoszeń. Strony zapełni się repertuarem kina, aktualnościami otrzymanymi z urzędu i policji. I tyle.

                2. Trzeba zapłacić dziennikarzom? A to takie dziwne? Każdy kto pracuje chce dostać wynagrodzenie za swoją pracę. I to trzeba uwzględnić w biznesplanie. O ile się go ma.

                3. Po co zakładać portal, jeśli nie ma się na niego pieniędzy, jeśli liczy się tylko na urzędy? Przecież to z góry pachnie rozminięciem z ideami i wartościami dziennikarskimi.

                Blog? Myślę o tym od pewnego czasu... Pewnie niedługo będę mogła się Wam czymś takim pochwalić. Też uważam, że to dobry sposób na sprawdzenie czy jest szansa na portal z prawdziwego zdarzenia. Portal dla ludzi a nie urzędników wszelkiej maści.

                Aha... Jeśli uważacie, że czymś naprawdę warto się zająć, to piszcie: pozawladza@wp.pl
                • Gość: phi-lozof Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 20:50
                  > Cieszę się, że dyskusja się rozwija. I - o dziwo - dość merytorycznie, jak na t
                  > e forum.

                  niesprawiedliwa jesteś
                  rozmowa zwykle jest mocno merytoryczna
                  niemal zawsze ... dopóki ktoś nie wpadnie na genialny pomysł upolitycznienia dyskusji

                  > Kilka uwag do Waszych wypowiedzi.
                  > 1. Jeśli bierzesz się za portal, to weź się za niego porządnie. Przelicz koszty
                  > , a potem zyski. Tymczasem mam wrażenie, że wszystko jest postawione do góry no
                  > gami. Ktoś wpada na pomysł zrobienia portalu i sięgnięcia po kasę z reklam i og
                  > łoszeń. Strony zapełni się repertuarem kina, aktualnościami otrzymanymi z urzęd
                  > u i policji. I tyle.

                  ale tego nasz naród potrzebuje
                  tylko forma tego podania jest pogardliwa
                  wstawiają wordpressa i w formie artykułu spis kawiarenek i ma to zadowolić wszelkie potrzeby odwiedzających

                  > 2. Trzeba zapłacić dziennikarzom? A to takie dziwne? Każdy kto pracuje chce dos
                  > tać wynagrodzenie za swoją pracę. I to trzeba uwzględnić w biznesplanie. O ile
                  > się go ma.

                  z tym brakiem biznesplanu to nie ferował bym tak ostrych wyroków
                  najnormalniej w świecie takie biznesplany nie są ... realne
                  opierają się na widzimisię zakładającego portal czy jakiś podobny twór


                  > 3. Po co zakładać portal, jeśli nie ma się na niego pieniędzy, jeśli liczy się
                  > tylko na urzędy? Przecież to z góry pachnie rozminięciem z ideami i wartościami
                  > dziennikarskimi.

                  jakimi ideałami, jakimi wartościami?
                  średnia wieku 20-25 lat
                  doświadczenie w dziennikarstwie mniej niż mizerne

                  > Blog? Myślę o tym od pewnego czasu... Pewnie niedługo będę mogła się Wam czymś
                  > takim pochwalić. Też uważam, że to dobry sposób na sprawdzenie czy jest szansa
                  > na portal z prawdziwego zdarzenia. Portal dla ludzi a nie urzędników wszelkiej
                  > maści.

                  populizm pomieszany z kryptoreklamą ... tylko nie bardzo nawet wiem czego

                  > Aha... Jeśli uważacie, że czymś naprawdę warto się zająć, to piszcie: ...@wp.pl

                  no i wiadomo po co wątek założony
                  dyskusja bez sensu

                  niestety ... znowu
                  • Gość: mamka Re: "dziennikarstwo" ciechanowskie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 21:23
                    Mylisz się... Oj bardzo się mylisz.

                    1. Upolitycznianie wypowiedzi? Mnie to mierzi. I tyle.
                    2. Biznesplan? Jeśli z miejsca jest ustalany jako "nierealny", to nie jest prawdziwym biznesplanem.
                    3. Jakimi ideami? Np. tymi, które są zapisane w kodeksie etyki dzienniakrskiej... Zgadzam się, że przy tak młodych dziennikarzach, którzy pracują w Ciechanowie, trudno mówić o wartościach. Dlaczego? Bo zwykle o nich nie słyszeli. Wystarczy, aby umieli sklecić zdanie, zrobić fotkę i już są "dziennikarzami". Za moich czasów wymagało się od adeptów dzienniakrstwa nieco więcej.
                    4. Blog? hm, nie stać mnie na utrzymanie portalu. Ale mam też dość siedzenia w domu, po kilku latach macierzyńskiego, najwyższy czas na wrócenie do zawodu :) Czemu nie zacząć od pisania na własnym blogu o mieście, w którym mieszkam? Zwłaszcza iż cały czas docierają do mnie różne ciekawe informacje, których żaden dziennikarz nie podjął.
                    5. Adres e-mail założony był przed dodaniem poprzedniego posta. Nie mam na razie ochoty się ujawniać. Czy to źle?
                    6. I jeszcze jedno... Czy to źle, że z dyskusji rodzi się jakiś pomysł?