W Niemczech rowerem po piwku - można !

IP: *.183.255.64.dsl.dynamic.t-mobile.pl 11.07.12, 16:02
taki artykuł przeczytałem
nie miałem pojęcia, że w Niemczech można mieć do 1,6 promila i jechać rowerem
1,6 to sporo ale u nas już za ponad 0.2 ma się spore kłopoty, a ponad 0.5 to już przestępstwo

podkreślam - chodzi mi tylko o jazdę na rowerze - samochód to co innego

okazuje się, że mimo tak liberalnego prawa w tej materii mają mniej wypadków samochodowych z udziałem pijanych kierowców i uważają, że to m.in. zasługa liberalnego prawa dot. jazdy pod wpływem na rowerze
do tego ilość wypadków rowerowych, w których przyczyną jest alkohol to też zdecydowana mniejszość - tzn. że nie jest tak, że wszyscy na rowerach jeżdżą nawaleni od krawężnika do krawężnika
mało tego - dziwią się tak ostremu prawu u nas, bo ich zdaniem nic ono nie daje - uznają to za czysty populizm ( i tu się zgadzam )
zgadzam się też z tezą, że rowerzysta może zaszkodzić co najwyżej sobie, w większości przypadków - a jak jest głupi i jedzie, mimo, że się nie czuje na siłach, to niech jedzie, niech sobie szkodzi - niech ulega wypadkom itd. jest dorosły i niech za siebie odpowiada ( u nas za to państwo chce za wszystkich i wszystko odpowiadać i nie traktuje ludzi jak dorosłych - wiem niektórym się to podoba - za mordę trzymać by chcieli )
wsadzanie takiego u nas, po 2 czy nawet 4 piwkach jadącego rowerem, do pierdla - bez sensu, a ile kosztuje ?

chcę podkreślić - temat nie dotyczy prowadzenia samochodu pod wpływem - to zupełnie inna sprawa

co sądzicie ?
    • Gość: gosc Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 17:13
      Szkodzi tylko sobie ? a jak jedzie sobie zygzakiem i nagle ci skreci przed maske, wleci przez szybe, a rama od roweru przebije czaszke twojemu dzieciakowi to tez bedzie szkodzenie tylko sobie ?
      • Gość:   Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 18:14
        1.6 promila to Polak już jest królem świata, jest niezniszczalny, wszystko mu wolno a nad swoim zachowaniem steruje tak jak snem.
        • Gość: xxxl Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: 213.199.253.* 11.07.12, 22:15
          Ty chyba pijanego niemca nie widziałeś. W czym jest przezorniejszy od pijaneggo polaka?
      • Gość: .................. Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.183.255.64.dsl.dynamic.t-mobile.pl 11.07.12, 18:30
        a ilu widziałeś takich na rowerze jadących zygzakiem ?
        owszem zdarzają się, ale jednak rzadko - większość łapanych na rowerze pod wpływem to albo "wioskowe chlorki" co to ich i tak wszystko wali i pod wpływem są permanentnie, albo goście po niewielkiej ilości - ja wolę żeby taki jechał rowerem niż samochodem, bo jednak prawdopodobieństwo tej makabry, którą epatujesz jest mniejsze gdy gość po dwóch /trzech jedzie rowerkiem niż gdyby jechał autem - a pewnych ludzi nie zmienisz, nie wiem jakie kary wprowadzisz
        poza tym uważam, że życie w iluzji i świętym oburzeniu jest bez sensu - a bez sensu moim zdaniem jest pogląd, że zaostrzając kary zlikwidujemy pijanych na drogach
        o to właśnie chodzi, że my w Polsce nie mamy miary i za byle g.. wno łeb byśmy ścinali, tylko jak sami narozrabiamy to wtedy widzimy milion okoliczności łagodzących

        wypij dwa piwa i przejedź się na rowerze ( oczywiście po własnej posesji, żeby nie było, że namawiam do zbrodni ) i zobacz czy jesteś w stanie jechać normalnie, bez zygzaków i w miarę bezpiecznie - jak chcesz bardzo poeksperymetować walnij we własny wóz i zobacz jakie ma obrażenia wóz i ten kto w nim siedział, a jakie ty - myślę, że auto porysujesz, coś się może wgniecie, tym w środku nic nie będzie, a sam się nieźle poobijasz
        jak pisałem - rowerzysta jadąc głupio ( po piwku czy na trzeźwo ) może zaszkodzić przede wszystkim sobie
      • Gość: brzydka olga Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 19:21
        pikny endrju boi się ujawnić gdy pisze głupoty?


        Re: W Niemczech rowerem po piwku - można !IP: *.dynamic.chello.pl
        Gość: gosc 11.07.12, 17:13 Odpowiedz
        Szkodzi tylko sobie ? a jak jedzie sobie zygzakiem i nagle ci skreci przed maske, wleci przez szybe, a rama od roweru przebije czaszke twojemu dzieciakowi to tez bedzie szkodzenie tylko sobie ?
        • Gość: sceptyk Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.12, 21:16
          a czemu mamy być bardziej pobłażliwi dla rowerzystów? Dwa koła, prędkość może i niewielka ale łatwo takiemu się zachwiać i wpartolić pod samochód. Dodać należy permanentne nie stosowanie oświetlenia roweru ni zakładanie odzieży odblaskowej po zmroku. Tu trzeźwy jest nawet dużym zagrożeniem. Komu robi krzywdę? Nam wszystkim. Jak ci taki "bajker" przerysuje samochód to lakiernikowi z własnej kieszeni zabulisz. No można wytoczyć sprawę cywilną i domagać sie zwrotu za szkodę ale wiemy że to żmudne a czasami nie do wyegzekwowania. Kiedy "bajker" ucerpi płacimy my wszyscy za jego rehabilitację i powrót do zdrowia z naszych podatków.
          Zero tolerancji dla alkoholu na drogach. Za dużo jest trzeźwych debili na drogach, żeby tolerować jeszcze tych po spożyciu. Po prostu pijesz to nie jedź i już.
          Swoją drogą od jakiegoś czasu za jazdę pod wpływem na rowerku sąd nie koniecznie zabiera prawo jazdy, wiec jest coraz liberalniej.
          • Gość: gość Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.centertel.pl 12.07.12, 06:10
            Ale wy pojebusy jesteście. . . masa kierujących rowerem po piwku w naszym peowskim obozie zatrzymywanych przez policję rower ten prowadzi gdzieś chodnikiem. Albo właśnie jest po piwku kiedy to ilość promili ma znikomą. Przy czym burżuazja rozjeżdża się najabana w trzy dupy bez konsekwencji. Ale wiadomo to jest POlska, tu sie najmniej wpływowych ludzi udupia za byle co. U nas nawet na autostradach tych śmiesznych mamy ograniczenia prędkości w rajchu na większości autobanów jedzie się ile fabryka dała i paradoksalnie wypadków jest znacznie mniej niż u nas. Nie jesteśmy już 50 lat za murzynami my teraz jesteśmy 150 lat za murzynami.
          • Gość: .................. Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 12:52
            problem nie w pobłażliwości - problem w tym, że naszym kraju jakoś tak jest, że w ułudzie zwiększania bezpieczeństwa robi się z dorosłych ludzi małe, za nic nie odpowiadające dzieci

            zadam takie pytanie - jak niby poprawia się bezpieczeństwo kiedy nakłada się drakońskie kary na rowerzystów, którzy wypili naprawdę niewiele ? no jak ?
            państwo funduje nam to złudne poczucie bezpieczeństwa bo tak chce ciemny lud - ta "stara baba" co w nas tkwi co wszystko ją oburza tylko nie to co sama robi

            piszesz o permanentynym niestosowaniu odblasków itp. super, niech za to policja karze mandatem, niech zaczną na to zwracać uwagę
            nieprawda, że jak ci rowerzysta porysuje samochód to nic nie możesz tylko cywilka - nieprawda - poza tym może ci i na trzeźwo porysować - 2 czy 3 piwa nie mają tu znaczenia - nie mówię o nawalonych jadących zygzakiem

            pisze jak bajker ucierpii to płacimy my wszyscy za jego leczenie - człowieku, a ile płacimy za leczenie palaczy z raka płuc ? to co, zrobić faje nielegalne ? - jeszcze do tego trzeba by dołożyć alkohol, i oczywiście tłuste mięso i słodycze - bo przecież niektórzy nieodpowiedzialnie żrą i dostają zawałów cukrzyc i innych wieńcówek - w ogóle zakazać wszystkiego, a tych co się nie stosują zmusić do leczenia - taki świat jest fajny ?

            możesz sobie mówić zero tolerancji - a ludzi są jacy są i czasem błądzą - trzeba się z tym pogodzić i jakiś złoty środek wybrać - umiar i jeszce raz umiar

            nie zastanawia cię dlaczego co długi weekend policja zatrzymuje tylu pijanych kierowców - tysiące ( tajemnicą poliszynela jest, że spora częśc z nich to własnie bajkerzy po piwku na weekendzie i wcale się nie zataczali tylko policja "dmucha" wszystkich jak leci ) - co mają z tego obywatele - bezpieczeństwo sie poprawiło ? nie ! policja ma wynik, że tylu złapali, mają się czym pochwalić, a pan, pani i tamten pan za to płaci i za postępowania przed sądami też płaci - w imię czego ? - w imię złudy bezpieczeństwa, bo przecież zastaje jak było ( swoją drogą, kto jeszcze ma te prawko skoro co weekend łapią tysiące pijanych kierowców )

            wywołuję temat, bo mam poczucie, że ten system, który jest nie działa i coś wartoby zmienić - tylko kto sie odważy ?
            • Gość: sceptyk Re: W Niemczech rowerem po piwku - można ! IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 14:03
              zadam takie pytanie - jak niby poprawia się bezpieczeństwo kiedy nakłada się dr
              > akońskie kary na rowerzystów, którzy wypili naprawdę niewiele ? no jak ?


              o jakich drakońskich karach piszesz i ile to jest niewiele ?

              państwo funduje nam to złudne poczucie bezpieczeństwa bo tak chce ciemny lud -
              > ta "stara baba" co w nas tkwi co wszystko ją oburza tylko nie to co sama robi


              państwo właśnie od tego jest, żeby nam poczucie bezpieczeństwa zapewniać, zwiększając kary robi się to w najprostszy sposób. Lepiej tak niż wcale.

              piszesz o permanentynym niestosowaniu odblasków itp. super, niech za to policja
              > karze mandatem, niech zaczną na to zwracać uwagę


              zwracają uwagę i karzą aczkolwiek problem jest masowy i mało medialny i trudno go skutecznie egzekwować ale trzeba próbować.

              nieprawda, że jak ci rowerzysta porysuje samochód to nic nie możesz tylko cywil
              > ka - nieprawda - poza tym może ci i na trzeźwo porysować


              Szkody nie pokryje też UFG bo ono tyka tylko ubezpieczeń obowiązkowych a rowerzysta nie jest takim objęty. Pozostaje sprawa cywilna. Zastosowanie ma tu Kodeks Cywilny. W Art. 415 KC zapisano „ Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Sposób naprawy szkody opisany jest w Art.363§1 KC. Naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.

              2 czy 3 piwa nie maj ą tu znaczenia - nie mówię o nawalonych jadących zygzakiem

              dla jednych nie mają znaczenia dla innych mają. Dozwoloną dawkę alkoholu trzeba jakoś określić żeby każdy wiedział do jakiej zawartości jest się trzeźwym a od jakiej już nie.
              Są kraje, z większą tradycją "picia" niż my a mimo to dopuszczalna dawka alkoholu wynosi 0,00. To jest dopiero niesprawiedliwe co?

              możesz sobie mówić zero tolerancji - a ludzi są jacy są i czasem błądzą - trzeb
              a się z tym pogodzić i jakiś złoty środek wybrać - umiar i jeszce raz umiar


              wszyscy czasami błądzimy, ale jak wsiadam po piwie na rower to trzeba mieć świadomość kary, która może mnie spotkać.
              Statystyki policyjne są tylko statystykami. Statystycznie ja z moim psem mamy po trzy nogi...
              Gdyby odsiać z nich rowerzystów problem nadal byłby poważny. Jeszcze raz podkreślam, prawo w naszym kraju jest już dość liberalne. Prawa jazdy Sąd obligatoryjnie już nie zabiera a to była jak rozumiem najdotkliwsza kara
Inne wątki na temat:
Pełna wersja