Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 21:55 Czy spotkaliście się z tym zjawiskiem? Może ktoś z Was tego doświadczył? Jakie formy może przybrać mobbing? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość2 Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 22:34 Teraz jest takie bezrobocie, że o mobbing nie trudno, ale żaden pracodawca nie ma prawa do zastraszana czy szantażowania pracownika, do poniżania go, obrażania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abb Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 23:04 Napisz coś więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurczak :) Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.13, 10:43 Jeżeli chcesz dowiedzieć się jakie formy mobbingu są stosowane przez pracodawców musisz zatrudnić się w jednej z największych firm w Ciechanowie i okolicach. Tam doświadczysz wszystkiego o czym pisze "gość 2" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.13, 11:46 Ja doświadczyłam. Na samo wspomnienie przechodzą mnie nieprzyjemne dreszcze. Wcale nie pracowałam w Ciechanowskiej firmie, nie miałam niskiego wynagrodzenia, nie byłam pracownikiem fizycznym. Mój bezpośredni przełożony doprowadził mnie do stanu głębokiej depresji. Długo leczyłam się farmakologicznie. Do dziś mam problemy z żołądkiem. Bardzo współczuję wszystkim, którzy są ofiarami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. Re: mobbing w pracy IP: *.cdma.centertel.pl 14.04.13, 12:21 niech zgadnę??/instytucja państwowa.... wielkiej siły w dojściu do siebie szczerze życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.lte.plus.pl 14.04.13, 13:06 Takich firm wbrew pozorom jest więcej, a wszystko zależy od kultury osobistej szefa, znam taka panią, która jest szefowa i m.in.chodzi od pracownika do pracownika i wyśmiewa wszystkich po kolei ,nie potrafi stworzyć życzliwej atmosfery pracy, a jeszcze niedawno , gdy szefem był ktoś inny było super i można było!!! ludzie są zbulwersowani i kiedyś to pęknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywnie Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.13, 13:44 Mnie pojęcie mobbing nie dotyczy.Życzę każdemu tak dobrych warunków pracy i płacy. Chciałam tylko dodać,że nie potrzeba mobbingu,żeby "umilić" życie. Często sami współpracownicy są winni złej atmosferze i kierownictwo nie ma tu nic do rzeczy.W takim miejscu też pracowałam.Koszmar-podp...nie,intrygi,żałosne gierki. Zmieniłam pracę,bo wtedy to ja decydowałam gdzie pracuję.Dziś sytuacja na rynku pracy uległa "małej" zmianie i trudniej o taki manewr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: mobbing w pracy IP: 46.174.224.* 14.04.13, 21:26 Pracowałaś w MOPSie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: mobbing w pracy IP: *.68.64.130.kutno64.tnp.pl 16.04.13, 11:29 O tak tam jest............................. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość:   Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 15:50 Ja pracowałem w "zakładzie" gdzie raz w tygodniu o wyznaczonej godzinie trzeba było być na zebraniu (nie ważne na jaką się miało zmianę) i każdy poza pupilami był przy całej kadrze piętnowany za najdrobniejsze potknięcia przez 2 dyrektorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 11:24 co tak mało wpisów boicie się i tym samym godzicie się na to,czytając powyższe wpisy to przecież macie tylko podstawówkę ,siedzieć cicho bo wywalą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 14:30 do kurczaka--jesteś wielki ,może zdradzisz trochę pikantnych szczegułów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid Re: mobbing w pracy IP: *.play-internet.pl 17.04.13, 20:20 No to może ja opowiem swoją sytuację. Pracowałem przez rok żeby uzbierać pieniądze na studia. Praca była ciężka bo fizyczna (mianowicie układanie kostki brukowej). Ofertę znalazłem w ogłoszeniu w TC i od razu odpowiedziałem na ogłoszenie bo miałem doświadczenie w tej branży ( kształcę się w innej ale w wakacje pracowałem zawsze w zawodzie brukarza). Zostałem przyjęty. Na początku szef i pracownicy byli w miarę w porządku. Ale z czasem zaczęło się pogarszać. Byłem ciągle tym najgorszym. Najpierw jeden z pracowników zaczął mi docinać. Potem szef się dołączył. Potem już kolejni. Zawsze byłem tym najgorszym, to co powiedziałem spotykało się z wyśmiewaniem. Nikt nie liczył się z moim zdaniem. Doszło do tego że byłem: baranem, ciemniakiem, złomiarzem, debilem. Zdania typu : "jak Cię pier...ę w łęb", "no kur.a co za jakieś nieszczęśliwe dziecko" były w miarę łagodne. Szef nigdy nie potrafił poszanować pracownika. Tylko o jednego dbał, takiego który wszystko w miarę dobrze robił, bo bał się, że opuści go. Rotacja pracowników była ogromna. Nikt nie wytrzymywał wyzwisk, poniżania, obrażania. Na końcu zostałem ja i całkiem nowi pracownicy. Wszyscy wcześniejsi odeszli. Przez rok nauczyłem się bardzo dużo. Mimo to jako najstarszy stażem zaraz po szefie dalej otrzymywałem wyzwiska tudzież inne soczyste przekleństwa kierowane pod moim adresem. To był najgorszy rok w moim życiu. Ale raz szefowi powiedziałem, że jest chu.em, po czym dostałem "w czapę". Oczywiście wszystkich to rozbawiło a mi od tamtego czasu dostawało się coraz bardziej. Na końcu, jak odchodziłem, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie chyba. Ale niestety nie wyszedłem z tego bez szwanku. Po powrocie do domu z pracy byłem niemiły dla swoich bliskich, nerwowy, wszystko mnie denerwowało, przeklinałem. Ten szef jest nienormalny. Zawsze byłem kozłem ofiarnym, ta ciota najgorsza. Nigdy nie widział tego co dobre, a za byle co leciały wyzwiska. Tylko jeden człowiek tam był mi tak naprawdę przychylny, za co chwała jemu. Bo reszta pracowników to o kant dupy potłuc. A niestety ciemniakom nie da się wytłumaczyć, że stresowanie pracownika zmniejsza jego efektywność w pracy. O niczym innym nie potrafili rozmawiać, tylko o ru...aniu i dupie. Pomyślicie może, że się dawałem, że mogłem się odgryźć. Tak. Ale jak zapewne każdy inny człowiek, który doświadczył mobbingu w pracy, bał się o posadę. Moja praca była dobrze płatna, ale też kosztowała mnie wiele. Do domu wracałem bardziej zmęczony psychicznie niż fizycznie. Powód może być jeden. Zawsze byłem mądrzejszy w słowach od szefa, to go drażniło. Poza tym, on ma jakaś nerwice, czy nie wiem jak to nazwać.. po prostu cham i tyle. Pracowałem bo miałem motywację. Studia. Za wszelką cenę. Teraz wiem, że cena zdrowia psychicznego to było zbyt dużo. Dodam, że wcześniej 3 lata pod rząd pracowałem w wakacje też jako pomocnik brukarza. Ale u innego człowieka posiadającego firmę w Ciechanowie. Tam ludzie byli całkiem inni, do pracy wstawało się i szło z uśmiechem na twarzy. Żarty były też, ale nie takie chamskie. Było po prostu wspaniale. Chwała temu człowiekowi, u którego wówczas pracowałem. A ten z ostatniego roku, mam nadzieję, że nic w życiu nie będzie miał, tylko ta kostkę brukową. Poprzysiągłem też sobie, że nigdy więcej nie pozwolę wyżywać się na mojej osobie nikomu. I albo ja odejdę z pracy, albo będzie szacunek. Nie dam się. A o pracę się nie boję. To co opisałem to tylko fragment z mojego życia w pracy. To był koszmar. Opis jest w miarę łagodny, więc wyobraźcie sobie, co przeżyłem. Nikomu nie życzę takiego losu. PS. Dowiedziałem się, że firma tego pacana u którego pracowałem podupada. Jestem bardzo rad z tegoż powodu. Żeby zdechł jeszcze do tego w męczarniach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: mobbing w pracy IP: 79.162.248.* 19.04.13, 17:17 nie ma nic gorszego jak szef psychopata....taki to dopiero koszmar. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: mobbing w pracy IP: *.tktelekom.pl 17.04.13, 16:05 mobing? jest taka jedna firma, własciwie to budynek , całkiem blisko sądu... tam połowa ludzi leczy sie u psychologa, bo s...syny żyć nie dają . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olk Re: mobbing w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.13, 20:47 jest coś takiego jak urlop na żądanie i pracodawca musi ci dać 1 dzień. jakby wszyscy wzięli w jednym dniu to dopiero zobaczyliby co znaczą pracownicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: mobbing w pracy IP: *.68.64.130.kutno64.tnp.pl 07.06.13, 13:34 A w MOPS to się coś zmieniło? Dalej ten skład niekompetencji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 17:27 Ja jestem non stop mobbingowana w pracy, własnie zamierzam sprawe skierowac do sadu. Traktowana jestem inaczej niz pozostali pracownicy pod kazdym wzgledem, oczywiscie z niekorzystnej strony. Postanowilam polozyc kres temu zwyrodnialczemu traktowaniu, ale licze sie z tym, ze bede musiala wyprowadzic sie z miasta, bo pewnie pracy nie znajde! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f.. Re: mobbing w pracy IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 09.06.13, 11:52 SOSW Ciechanów. Tam się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mobbing w pracy IP: *.cnow.pl 10.10.13, 13:23 potwierdzam autopsja:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.13, 20:12 Doświadczyłam i w dalszym ciągu doświadczam mobbingowi.Proszę uwierzyć nie przezwyciężycie ,,tego",nie wolno mówić prawdy, może inaczej nie wolno nawet głośno myśleć.Nie liczy się pracownik doświadczony,asertywny,tylko znajomości,układy....Nie walczę dalej,aby udowodnić prawdę,bo już mnie tak zdołowano, że jestem wystarczająco znerwicowana,a mam dla kogo żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
olapsycholog Re: mobbing w pracy 12.06.13, 12:18 informacje o mobbingu znajdziecie tutaj : www.porady-psychologa.pl/mobbing-przemoc-w-pracy/ polecam artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hwdiuqwiuey Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 18:26 Bo sie Wam w du..ch poprzewracalo. Nie chcesz nie pracuj ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b pracownik Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.13, 10:55 tobie się jeszcze nie przewaliło w dupie a szkoda siedzisz na stołku sekretarki bez obowiązków domowych i taka jesteś cwana ,pracuj a nie wypisujesz bzdury, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkoubgfd Re: mobbing w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.13, 11:07 co słychać u ,,betoniary,, i jej pupilków nadal drze ryja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hello Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 14:22 Człowieku, "betoniara" na nowym zakładzie siedzi. Teraz to naprzyjmowali do ganiania ludzi samą młodzież po studiach. Pewnie kuzyni dyrektorów i bab z kadr, bo inaczej by takiego stanowiska nie dostali. Pojęcia nie mają o robocie, a mądrzą się jak nie jeden stary pracownik. Tylko poganianie i straszenie że wyrzucą z pracy. Ehhh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 16:46 Czy wasz mobbing nie jest podyktowana poglądami,sympatiami politycznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.13, 20:18 Opinia moja do rozmówcy który twierdzi ,że się w głowie poprzewracało;człowieku,ponad trzydziestoletni staż pracy-nienagannej, a nawet w pewnym czasie nagradzany,może chyba o ,,czymś" świadczyć.Nastały czasy cwaniaków,z byle jakim wykształceniem,gnębiących ludzi,co kiedyś wyrazili własne zdanie,a ,,IM" się nie spodobało.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga8728 Re: mobbing w pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.13, 23:53 Uprzejmie proszę o wypełnienie ankiety odnośnie mobbingu w miejscu pracy Ankieta dostępna pod linkiem: docs.google.com/forms/d/1dCQ6q28Gr20uEbf8-FMPTXHb5nLr9ebDO-HuVW4JNw0/viewform?pli=1 Odpowiedz Link Zgłoś
opin7 Re: mobbing w pracy 10.10.13, 13:51 Tak jest wszędzie, niemal w każdym zakładzie, odkąd pracodawca stał się ważniejszy od pracownika! Przez wysokie bezrobocie i rząd, który stworzył prawo wygodne pracodawcom! Umowy śmieciowe, zwolnienia z dnia na dzień, pan kierownik, dyrektor - panem twojego bytu, życia! Nie wierzę, by w Ciechanowie był choć jeden zakład pracy bez mobbingu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian paździoch Re: mobbing w pracy IP: *.centertel.pl 10.10.13, 17:51 weź popatrz co się dzieje w Metaltechu.... Istna sodoma i gomora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mobek Re: mobbing w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.13, 18:11 No i nikt z tym nigdzie nic nie robi, ludzi sie boja utraty pracy. A tak naprawde wystarczy miec podstawy, swiadkow, nagrania, opisy konkretnych sytuacji i tak uprawiajacy mobbing obesra sie po pachy. Jeden taki pozew pociagnie lawine innych, jesli jest faktycznie tak, jak piszecie. Tylko jest jedna wazna kwestia, czy rzeczywiscie w pracy jestescie w porzadku ze wszystkimi swoimi obowiazkami. Jesli tak i nie mozna Wam nic zarzucic, zbierajcie dowody i skladajcie pozwy, domagajcie sie odszkodowan. Odpowiedz Link Zgłoś
opin7 Re: mobbing w pracy 10.10.13, 20:35 Każdy się boi utraty pracy. Na kolegów liczyć nie możesz, bo ciągniesz ich na bezrobocie ze sobą! Powinno być jakieś prawo, które broni pracownika przed zemstą pracodawcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.13, 20:47 Odpowiadam rozmówcy,,Mobek".W mojej pracy próbowałam rozmawiać z moimi przełożonymi,udało mi się zorganizować zebranie,na którym wiele osób miało podobne zdanie.Nic nie pomogło,skierowałam się o pomoc do Związków .które udowodniły w mojej i przełożonych obecności moje racje-nie pomogło.Związki pomogły mi przedstawić panujący mobbing Głównemu dyrektorowi,który obiecał przyjrzeć się tej sprawie.I tak sprawa udowodnienia się skończyła.Tylko ja na tym ucierpiałam,zostałam oddelegowana do innej pracy,a obiecano mi zupełnie coś innego(miało się to odbywać selektywnie,po kolei)mam obniżone wynagrodzenie ze względu na charakter obecnej pracy ,która jest b.niepewna.Wszyscy nabrali wody w usta.Nadmienię,że pracę poprzednią i obecną wykonuje sumiennie i proszę nie pisz głupot jak tego nie doświadczyłeś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: mobbing w pracy IP: *.play-internet.pl 10.10.13, 18:11 slyszalem ze w PUK-u na gostkowskiej za rzadow nowego prezesa dzieja sie niezle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: mobbing w pracy IP: *.cnow.pl 10.10.13, 21:21 Przez trzy lata pracowałam w jednej z ciechanowskich firm na dość dobrym stanowisku .Już na dzień dobry jedna z pracownic powiedziała do mnie że "do piekieł wstąpiłam " zastanowiło mnie to ale jakoś nie przejęłam się .Przede mną na tym stanowisku były 4 dziewczyny każda wytrzymała tylko tydzień i uciekła (o czym dowiedziałam się póżniej ).Okres próbny jak zwykle 2 tyg dostałam niezle w kość ale stwierdziłam że chcą mnie sprawdzić ,potem umowa na 3 lata -i się zaczęło .Moja przełożona wiedziała że sama wychowuje dziecko że nie zrezygnuje z pracy bo muszę pracować więc chyba stwierdziła że na 3 lata ma darmowego kozła ofiarnego . Długo by opisywać co się działo-wyśmiewanie mnie przy pracownikach było na porządku dziennym.Dzwoniła do mnie gdy byłam w domu i padały słowa " porozmawiamy sobie jutro jak przyjdziesz do pracy niedorajdo ".Uprzedziła mnie że jakby w razie miała pomysł iść na nią na skargę do dyrekcji to i tak mi nikt nie uwierzy bo ona tworzyła tą firmę " to jej dziecko". Doszło do tego że warzyłam 50kg przy wzroście 170cm ,nie spałam w nocy ,wszystko co próbowałam zjeść zrzuciłam bo takie miałam nerwy .Strach był tak duży że przestalam funkcjonować normalnie .Między czasie miałam dość poważny wypadek ,leżałam w szpitalu i po kilku dniach jak już doszłam do siebie moja przełożona zadzwoniła do mnie ze słowami "jak długo jeszcze zamierzam wygrzewać dupę na szpitalnym łóżku za pieniądze podatników " . Od mojego odejścia z tej firmy minęło już 2 lata . Depresja leczona farmakologicznie ,terapia,strach przed ludżmi ,brak pewności siebie ,bardzo niska samoocena i tak jeszcze mogłabym wymieniać to wszystko co zostało mi w gratisie po tej pani .Od roku bardzo intensywnie szukam pracy bo nie mamy z czego żyć .Ciągle jednak jest we mnie ogromny strach ze trafie na kogoś z podobnymi zapędami znęcania się i czerpania z tego satysfakcji. Rozumiem każdego kto był lub jest w takiej sytuacji . Ktoś przede mną zadał pytanie czy my jako pracownicy byliśmy ze wszystkim ok. Myślę że są inne metody wytłumaczenia gdzie się popełnia błąd niż takie traktowanie które może doprowadzić do tego że osoba ktora doświadcza tego zjawiska jest w stanie targnąć się na swoje życie.DEPRESJA POTRAFI ZABIĆ. Udowodnić to w sądzie jest bardzo trudno ,raptem okazuje się że ludzie którzy to widzieli ,słyszeli są ślepi i to bardzo ! BO KAŻDY SIĘ BOI O SWOJĄ NAJNIŻSZĄ KRAJOWĄ -BO MA RODZINĘ NA UTRZYMANIU . TAKA JEST NIESTETY OBRZYDLIWA PRAWDA . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 21:58 A może zamiast narzekać ku... mać pierdzistołki sami stworzyli miejsca pracy i zobaczyli ten wydumany mobbing Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: mobbing w pracy IP: *.146.176.42.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.10.13, 21:59 Chora, beznadziejna, nieudolna manipulacja, zastrszanie, niesprawiedliwe traktowanie, unikanie rozmów i konkretnych odpowiedzi, wpędzanie w bezzasadne poczucie winy i obmawianie jest tak prymitywne, płytkie i bezwartościowe, jak osoba, która to robi. Bzdury piszą Ci jak np. hwdiuqwiuey bo jakbyś miał na utrzymaniu kilkoro dzieci, do spłacenia kredyt na dom czy brak perspektywy innej pracy albo wszystko razem, to byś nawet okiem nie mrugnął, wegetował i modlił sie każdego dnia aby wytrzymać i żył na co dzień tylko z myślą - byle do wypłaty. O pozostałych formach mobbingu, które są wyraźniej zauważalne a rzadziej stosowane, bo wtedy łatwiej pociągnąć kogoś do odpowiedzialności, nie wspomnę. Eliminuje się najcześciej tych, którzy przeszkadzają. Nieistotne czy to jest osoba niezaradna, cicha czy wyrażająca swoje zdanie i kreatywna. Jak jest kat, to musi być ofiara. Dobrze ktoś wcześniej napisał, że to zależy od kultury osobistej szefa. Dodałabym, że jeszcze od umiejętności zarządzania zespołem czy nawet podstawowej wiedzy z HRM, własnej świadomości, kompetencji i prawidłowej organizacji pracy. Tacy ludzie nawet nie włączą rozsądku i nie pomyślą, że przez mobbing pracownik staje się nieefektywny a sam wizerunek firmy, instytucji bardzo na tym traci. Nie wspomnę już o skutkach, które ponosi sam pracownik, który jest niszczony psychicznie i zabija się jego kreatywność. Trzeba o tym mówić. Konstytucja to gwarantuje! Jesli jest zgrany zespół to da się mobbing zwalczyć. Jak są same przydupasy szefa - można pomarzyć. Obojętność i milcząca zgoda, bo mnie to przecież nie dotyczy, bo tak przecież wygodniej są na porządku dziennym. Pracowałam w wielu miejscach, w różnych środowiskach, z różnymi ludźmi i w dwóch takich ciechanowskich kur****dołkach i widziałam dużo za dużo.Z jednej firmy odeszłam, po mnie złożyło wypowiedzenie trzech innych pracowników. Z drugiej firmy odeszłam, powodem było m.in. obserwowanie chorych sytuacji, które mnie zmęczyły i głupotą by było jakbym tego nie zrobiła - to teraz ja jestem ta najgorsza. Grunt to się zdystansować i co najważniejsze nie dać się sprowokować. Przeraża i poraża tok myślenia takich ludzi. Sądy, PIP-y. Tyle, że trzeba mieć świadków, dowody, nagrania, daty, opisane sytuacje, pisma. Można się prawować, ale za cenę utraty miejsca pracy i...zdrowia by the way jeśli macie energię i możecie walczcie o swoje, o to co należy wam się jak psu kość po przepracowanych m-cach i latach. Jakby ugryźć temat mobbingu z drugiej strony, ciekawe jak się czują szefowie, którzy są oskarżani albo bezpodstawnie oskarżani o mobbing? Chyba jest cienka granica między kontrolą i oceną pracownika, do których ma prawo, a czasami nadużywanym przez pracowników słowem mobbing. I takie przypadki znam. Mobbing jest wszędzie: w sieci, szkole, na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: mobbing w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.13, 19:33 Doświadczyłam temu choremu zjawisku.jakim jest mobbing i jeszcze w dalszym ciągu on jest w moim zakładzie.Dla moich przełożonych liczy się donosicielstwo ich pupil ,a główne motto : nie ważne jak się pracuje,lecz kto kogo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: mobbing w pracy IP: *.189.250.42.s.net.pl 12.10.13, 19:59 Czyżbyś pracowała w MOPS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urlig Re: mobbing w pracy IP: *.ip.netia.com.pl 17.10.13, 14:40 Mobing to jest w up na wodnej. Krzyki słychac z kilometra. Odpowiedz Link Zgłoś